Wielu użytkowników systemu operacyjnego Windows 7 zastanawiało się, jak to jest możliwe, że system ten potrafi odgadnąć, czy po podłączeniu do sieci użytkownik ma pełny dostęp do internetu, czy potrzebna jest dodatkowe uwierzytelnianie, czy też użytkownik uzyskał jedynie połączenie z intranetem i nie ma możliwości połączenia z siecią WAN. Odpowiedzią na to nurtujące pytanie jest usługa Network Connectivity Status Indicator, która wzięła się jeszcze z Visty. Działa ona w banalny sposób, naruszając jednak prywatność użytkowników. Na szczęście odkryto rozwiązanie na tę bolączkę, dzięki któremu można usługę wyłączyć lub skonfigurować do działania z własnym serwerem.

Jak już mówiłem, działanie usługi jest banalne. Na samym początku, tuż po uzyskaniu połączenia w sieci LAN, NCSI próbuje automatycznie pobrać plik ncsi.txt z serwera Microsoftu. Jeśli plik uda się pobrać i jego treść będzie odpowiadała oczekiwanej (plik tekstowy o treści „Microsoft NCSI”), oznacza to, że udało się nawiązać połączenie dające dostęp do internetu. Jeśli pliku nie uda się pobrać, wykonywane jest zapytanie DNS o adres dns.msftncsi.com. Jeśli nie uda się uzyskać odpowiedzi, oznacza to, że nie ma połączenia z internetem, natomiast jeśli w odpowiedzi nadejdzie adres 131.107.255.255, oznacza to, że istnieje połączenie z siecią, jednak wymaga dodatkowego uwierzytelnienia, o czym informuje poniższy komunikat w systemie:

Część z osób domyśli się, że tego typu usługa może stanowić zagrożenie dla prywatności. Wydawałoby się, że Microsoft nie będzie przechowywał danych uzyskanych za pomocą tej usługi, jest jednak inaczej. Gigant włączył domyślnie w systemie używanym przez dziesiątki, a może i setki milionów na całym świecie usługę, która odpytuje ich własny serwer, który zbiera logi odnośnie czasu, kiedy serwer został odpytany i przez jaki adres IP!

IIS logs are stored on the server at www.msftncsi.com. These logs contain the time of each access and the IP address recorded for that access. These IP addresses are not used to identify users, and in many cases, they are the address of a network address translation (NAT) computer or proxy server, not a specific client behind that NAT computer or proxy server.

Na szczęście jeden z użytkowników systemu znalazł rozwiązanie tego problemu. We wpisie na blogu nhinkle opisał wyłączanie usługi oraz ustawienie jej na działanie z własnym serwerem za pomocą edycji rejestru systemu.

Jak zatem widać, prywatności użytkowników zagrażają nie tylko giganci rynku internetowego, serwisy społecznościowe czy inne serwisy web2.0, ale i sam producent systemu operacyjnego, który domyślnie aktywuje usługę kontaktującą się z serwerem firmy za każdym razem, kiedy użytkownik próbuje połączyć się z internetem. Swoją drogą, już jakiś czas temu w blogosferze pojawiły się informacje [1] [2] na temat tego, że Microsoft może udostępniać NSA (National Security Agency) dostęp do każdego Windowsa za pomocą backdoora.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.facebook.com/szewczyk.rafal Rafał Szewczyk

    yyyy…wchodząc na AW mój IP jest zapisywany w logach kilku, może nawet kilkunastu serwerów, i co z tego? Mam nie używać internetu bo nie zgadzam się żeby gdzieś w logach widniał mój IP?

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      Logi wejść na dany serwis internetowy to coś innego niż logi każdorazowego połączenia się z internetem, w dodatku zbierane od każdego pojedynczego użytkownika systemu Windows 7.

      Może Tobie jest to bez różnicy, ale wątpię, żeby szef jakiejś firmy był zadowolony z tego, że każdy komputer w jego firmie łączy się z serwerem wielkiej korporacji, która następnie może oszacować liczbę komputerów wewnątrz sieci takiej firmy, regularność wykorzystania łącz w firmie etc. etc.

    • http://www.facebook.com/szewczyk.rafal Rafał Szewczyk

      no jasne,niech ten sam szef kaze wylaczyc aut.akt. na wszystkich komputerach bo to bardzo podniesie bezpieczenstwo!Zeby tylko MS sie nie dowiedzial o tym ile maszyn laczy sie z danego adr.IP. Masz racje,mi to jest bez roznicy.

  • http://anderwald.info Jakub Anderwald

    To narzędzie powstało także dla firm, stąd możliwość jego konfigurowania „pod siebie” – można w firmie postawić własny serwerek i wykorzystać tę usługę do sprawdzenia, czy mamy łączność z siecią firmową. Przydatne gdy użytkownicy np. korzystają z VPN.

    I nie, nie trzeba czytać „odkryć” na blogach – cała usługa jest udokumentowana. http://technet.microsoft.com/en-us/library/cc766017(WS.10).aspx

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      No przecież podlinkowałem ten dokument w pierwszym paragrafie :> Czytałeś w ogóle wpis?

  • Paweł

    Czy to jest najgorszy post w historii antyweb?;)

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      Mhm, zapisz sobie tę datę w kalendarzu ;)

  • pijoter

    Nie ma co dramatyzować; podobne dane zbiera google za pomocą przeglądarki chrome, która podobno służą do badania popularności.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Google_Chrome#Usage_tracking

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      I z tego powodu powstał projekt Iron, bo jak sam mówisz, dane te służą podobno do badania popularności.

      Sam Microsoft zbiera dane już od dawna, np. post z 2003 roku o tym, iż podczas aktualizacji wysyła informacje o tym, jakie aplikacje (również te od innych producentów) ma zainstalowany użytkownik. To również jest droga do identyfikacji – jak często zmienia się aplikacje w komputerze? Korzystasz od lat z tego samego odtwarzacza muzyki czy zmieniasz go co tydzień? Tak samo ma się sprawa z User Agent (tzw. digital fingerprint), gdyż liczba wtyczek, dodatków czy zainstalowane w komputerze czcionki nie zmieniają się zbyt często.

      Poza tym, nawet jeśli sama firma nie ma niecnych zamiarów związanych z wykorzystaniem danych zebranych przez roboty, zawsze ktoś w firmie może się wyłamać, a takie sytuacje już się zdarzały u gigantów [1] [2].

  • Nicodem

    Szymon Barczak: Logi wejść na dany serwis internetowy to coś innego niż logi każdorazowego połączenia się z internetem, w dodatku zbierane od każdego pojedynczego użytkownika systemu Windows 7.Może Tobie jest to bez różnicy, ale wątpię, żeby szef jakiejś firmy był zadowolony z tego, że każdy komputer w jego firmie łączy się z serwerem wielkiej korporacji, która następnie może oszacować liczbę komputerów wewnątrz sieci takiej firmy, regularność wykorzystania łącz w firmie etc. etc.

    Przecież i tak wychodzą z jednego bądź kilku, kilkunastu adresów IP. Nie ma informacji jaki komputer – tylko że się ktoś połączył lub próbował połączyć z netem. Wielkie halo. Nic po tym nie „oszacujesz” wbrew temu co piszesz. Już nie wspominając o tym, że w firmach zazwyczaj i tak jadą przez firmowe proxy itd.

  • psmicz

    Nie wiem po co Grzegorz współpracuje Gniewomirem i Szymonem. Po obieranych przez nich tematach widać u nich spore zainteresowania ściśle technologiczne. Antyweb (chyba) z założenia miał być bardziej o marketingowo-biznesowo-trendowej tematyce związanej z internetem, a nie kolejnym blogiem o nowinkach internetowo-technologicznych. Co prawda taka tematyka w związku z tym, że jest to blog o internecie jest nieunikniona, to chyba środek ciężkości zaczyna przesuwać w złym kierunku.

  • bre

    trzeba by przeleciec pakiety jakie wysyla i czy czasami w np useragent nie wstawia jakiegos ID windy na podstawie klucza/sprzetu bo to by dawalo juz duzo informacji kto gdzie kiedy byl ;)

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      O właśnie. O tego typu rzeczy mi chodzi. Większość woli jednak udawać, że nic się nie dzieje. Przetrzymywanie billingów połączeń przez operatorów to też taki ficzer dla naszej wygody, prawda?

  • Nicodem

    a wiesz że taki ID jest dodawany? Nie bronię M$ ale zdecydowanie przesadzasz. Na razie wygląda na to że pobierany jest pliczek z serwera i tyle. A tu nagle aferę robisz jakby conajmniej zdjęcia z pulpitu wysyłało…

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      Ja zakładam, że może być, Ty zakładasz, że na pewno go nie ma. Chodzi mi właśnie o to – w kwestii prywatności internauci są za mało podejrzliwi, pozwalając swoją postawą na wdrażanie wielu usług wymieniających jakieś tam dane z jakimiś tam serwerami bez ich wiedzy.

  • skynet

    Słabe te wpisy ostatnie 2 wpisy.
    Jakikolwiek program sprawdzający aktualizację może śmiało pobrać jakiekolwiek dane o nas i zostawić u siebie na serwerze.
    Robienie afery z niczego.
    Jeżeli chodzi o prywatność to np. takie Google wie po jakich stronach chodzisz (Analytics i AdSense, czy nawet embedowane filmiki z YouTube na stronach, niektórzy webmasterzy dają link do bardzo popularnego jQuery hostowany na serwerze Google). Tak samo wiedzą co wyszukujesz, jakie rzeczy Cię interesują itd.

    Więc serio proszę nie pisz, że M$ narusza jakoś mocno naszą prywatność – bo wszyscy duzi to robią :)

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      Pierwsze – to, że wszyscy tak robią nie oznacza, że to jest właściwe.
      Dwa – właśnie dlatego, że wszyscy tak robią, w końcu internauci powinni na to zareagować.

  • Jarek

    Rafał Szewczyk: no jasne,niech ten sam szef kaze wylaczyc aut.akt. na wszystkich komputerach bo to bardzo podniesie bezpieczenstwo!Zeby tylko MS sie nie dowiedzial o tym ile maszyn laczy sie z danego adr.IP. Masz racje,mi to jest bez roznicy.

    A słyszałeś kiedyś o Windows Server Update Services

  • http://www.facebook.com/daniel.rurarz Daniel Rurarz

    Czy to jeszcze jest ten sam AntyWeb? Gdzie jest „Anty” i gdzie jest „Web”? Nie znoszę komentarzy w tym stylu ale pytanie nasuwa się samo przez się.

  • http://www.facebook.com/deregowski.net Dawid Deręgowski

    Zaczynacie popadać w paranoje.. niedługo przeczytam tutaj o jakimś nowym końcu świat i masonerii władającej nami wszystkimi na spółkę z żydami :X

  • majk3l

    O losie. Szukanie sensacji na siłę u złego, niedobrego MS.
    Tylko dlatego, że firma chce ułatwić diagnostykę połączenia internetowego osobom, które nie do końca wiedzą czym jest tcpdump, traceroute, czy chociażby icmp. Technika ta nie jest jakąś tajemną, skrywaną przez korporację wiedzą – jest jasno opisana w podlinkowanym dokumencie technetu. I – uwaga – NCSI nie robi NIC ponad to, co jest opisane w dokumencie…

  • http://kampaniawyborcow.pl Frank

    No to napisz mi KONKRETNY przykład, w jaki sposób, przez kogo, w jakich okolicznościach i po co pobranie tego pliku miałoby być wykorzystane przeciw mnie…

  • http://www.facebook.com/artuone Artur Jamrozik

    Z tego wpisu wynika, że używając linuksa, powinienem czuć się bezpiecznie? Bo nie rozumiem intencji… Idąc tym tokiem rozumowania, to, że operatorzy komórkowi posiadają logi, która komórka, gdzie i kiedy się logowała (OMG! wiedzą też, gdzie, kiedy i z kim!!) mają również złe intencje? Mógłbyś podejść do tego trochę bardziej liberalnie – może po prostu stworzyli usługę do sprawdzania czy jesteś podłączony do internetu – bo wierz, że są ludzie, którzy mogą tego nie wiedzieć.

  • sieciobywatel

    Bardzo fajny wpis. Jak rozumiem, w przypadku przy zatruciu DNS’a system pobiera dowolny podstawiony plik? Wiesz może z jakim uprawnieniami i ograniczeniami działa ten proces?

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      Nie pomyślałem w ogóle o zatruciu DNS. Rzeczywiście, jeśli NCSI pobierałoby w takim przypadku binarkę z prawami wykonania, to byłoby krucho. Nie znam szczegółów, nie jestem w stanie nawet tego przetestować, bo sam nie mam Windowsa, aczkolwiek może któryś z Czytelników się tego podejmie.

  • Pawel

    Jeśli nie tak to w jaki inny sposob mieliby to zrobic? Bo ten jak sam napisal autor wpisu jest banalny i prosty (chyba zatem dobry sposob)?

    Tez uwazam ze troche ludzie popadaja w paranoje odnosnie tej swojej prywatnosci. Zlikwidujmy kamery w sklepach i miastach one tez sa zle. Ale jak juz przyjdzie co do czego, ze ktos zaginal lub zostal pobity okazuja sie bezcennym zrodlem informacji.

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      Nie mówię, że pomysł jest do bani, aczkolwiek Microsoft nie zadbał o dwie ważne rzeczy w przypadku uruchomienia takiej usługi.

      Pierwsza kwestia to świadomość użytkownika, której w tym przypadku nie ma – ile osób z milionowego grona użytkowników tego systemu wiedziało, że Windows pobiera sobie jakiś tam plik w tle?

      Druga kwestia to kasowanie logów. Dlaczego trzymają jakiekolwiek logi, do czego niby mogą im być potrzebne w kwestii tej usługi?

    • Paweł

      Rozumiem twoj tok myslenia i wiem, ze wkurza cie juz ze kazdy sie tu czepia tego, ze o tym napisales. Spoko masz w 100% racje. Ale zaraz po tym mam takie mysli.

      „No i co z tego? A jak beda to robic inaczej to co z tego? Jak nie beda zbierac tych danych to co z tego? Czujesz to ze ktos zbiera takie informacje? A moze trzeba pomyslec, ze bez robienia takich rzeczy produkty bylyby dzis gorsze niz sa dzisiaj lub drozsze bo M musiałby placic komus za to ze daje takie informacje?”

      99,99999% ludzi na swiecie ma to po prostu w dupie :)
      Nie ma sensu rozwodzic sie nad takimi pierdolami nic one nie zmienia. Tylko ludzie, ktorym sie nudzi lub nie maja innych spraw na glowie maja czas na takie rzeczy.

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      Dlatego zastanawiam się nad stworzeniem zbiorem usług chroniących prywatność, działających out-of-box.

  • Jarek

    Myślę, że większość znawców tutaj nie ma pojęcia takiej dziedzinie IT jak bezpieczeństwo systemów informatycznych.
    Ten mechanizm M$ łamie prawo do poufności i jest to faktem. Nie ma tu żadnej dyskusji. Co gorsza, ten mechanizm istnieje na poziomie systemyu operacyjnego a nie jakiejś tam przeglądarki internetowej i niektórych stron więc skala i waga tegoż procederu jest wielokrotnie większa.

    Webmasterzy mogą sobie pogadać o nowych trendach w grafice, sprzedawcy jak sprzedawać a informatycy niech rozmawiają o bezpieczeństwie informacji.

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      Dzięki wielkie za wsparcie :) Właśnie to skala jest przerażająca, co ująłem we wpisie:

      Gigant włączył domyślnie w systemie używanym przez dziesiątki, a może i setki milionów na całym świecie usługę, która odpytuje ich własny serwer, który zbiera logi odnośnie czasu, kiedy serwer został odpytany i przez jaki adres IP!

    • Leon Zdziałek

      ta, i bill gates oraz ballmer siedzą przy tych logach i się trzepią. Walnij się w ten pusty poniemiecki łeb. :)

    • Maciek

      A jak Windows, Mac OS, Android i niektóre dystrybucje Linuksa wysyłają zapytanie o aktualizację? To co innego? Nie słyszeliście o anonimizacji danych? Sensacja z niczego, tym bardziej, że usługa jest dobrze opisana (wraz z możliwością wyłączenia).

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      Co z tego, że opisana, gdy włączana domyślnie? To tak samo jak z domyślnymi ustawieniami prywatności na Facebooku – jasne, że można zmienić, ale 3/4 użytkowników nie zdaje sobie z tego sprawy, myśląc, że publikowane informacje domyślnie trafiają tylko do znajomych.

    • Maciek

      Co z tego, że włączona, skoro z tych danych nie można nic wyciągnąć? NCSI jest przydatną funkcją systemu, nie widzę powodu, dla którego MS miałby ją wyłączyć. Czy aktualizacje systemu też powinny zostać domyślnie wyłączone?
      Czepiając się MS szczekasz na złe drzewo ;), może lepiej przyjrzyj się np. dodatkom do Chroma i FF, tam jest dopiero ciekawie.

  • Leon Zdziałek

    Gościu, wyłącz komputer i zamieszkaj w jaskini – tam nikt nie narusza twojej „prywatności”. Tylko pamiętaj, nie oznaczaj na jaskini, że tam mieszkasz… a może zamiast jaskini, betonowe buty – i do wody. Nikt nie będzie tęsknił.

    Aha… i nie zapisuj mojego IP z tego postu, bo to narusza moją prywatnośc, hipokryto!

  • tusk musi odejść

    korzystam z ubuntu ;]

  • lolek

    wielkie mi halo, ja o tym wiedziałem już za czasów Win 98….

  • Miłosz

    Moim zdaniem to przerost formy nad treścią. Obecnie czego nie zrobisz w internecie już po chwili ktoś o tym wie, czy to MS, Google, Facebook, a jak nie oni to neo, netia czy jakiś inny dostawca internetu. Ślad zawsze zostaje, a w trakcie buszowania po sieci tyle danych przychodzi jak i wychodzi z Twojego kompa, że jednak mały pliczek z MS-a to małe ziarenko na pustyni. Żeby mieć nad wszystkim kontrolę to trzeba by samemu pisać OS, stery i programy, a i tak pewnie coś by się przedostało. Jeżeli się na to nie godzisz to odłącz internet albo jeden komputer specjalnie do internetu, a drugi z prywatnymi danymi. Coś za coś, takie życie. Zresztą prywatność w XXI w.? Ludzie sami się jej pozbywają zakładając konto na FB, personalizując gmail, zakładając konta na różnych stronach. Także jak mówiłem chcesz prywatności to musisz się odłączyć (brzmi prawie jak matrix ;)).

    Microsoft, tak mi się wydaje, co najwyżej by chciał tym sprawdzić legalność okienek użytkownika. Też bym to robił gdyby mój produkt w 70% był piracony.

  • GiX

    Szymon Barczak: Nie pomyślałem w ogóle o zatruciu DNS. Rzeczywiście, jeśli NCSI pobierałoby w takim przypadku binarkę z prawami wykonania, to byłoby krucho. Nie znam szczegółów, nie jestem w stanie nawet tego przetestować, bo sam nie mam Windowsa, aczkolwiek może któryś z Czytelników się tego podejmie.

    Taa…. byłoby krucho ? Bo niby czemu ? Pobranie samej binarki nic groźnego nie zrobi. Do Twojej wiadomości: w Windows nie ma czegoś takiego jak prawo uruchomienia pliku. Usługa musiała by więc dodatkowo mieć też wbudowane URUCHAMIANIE pobranego pliku.
    A nie ma. Tak tak – wiem ale przecież mogą dorobić taką opcję.
    Pytanie po co ?
    Czekam na następny wpis: o Windows Update może tym razem ? Bo przecież to dopiero zagrożenie prywatności:
    - śle kupę informacji o komputerze
    - zapewne te dane są gdzieś logowane
    - uruchamia pliki !
    - jakby tak zatruć DNS to ho hoo …

    Naprawdę nie macie tematów tylko zajmujecie się sorry za wyrażenie: pierdułami ?

  • http://hyperbees.com tomek

    Jeszcze pare takich artow i juz w ogole przestane tutaj zagladac (tak, wiem, zaraz mi tu ktos odpowie, ze good bye, itp). AW dziwnie miota sie miedzy totalnie nie pasujacymi artami jak ten a swietnymi opisami ciekawych imprez jak na przyklad SW. Nie macie ani zespolu ani kasy zeby robic Techcrunch/CrunchGear/MobileCrunch/whatevercrunch. Z przykroscia stwierdzam, ze wpadam tuti coraz rzadziej, serwis niestety wyraznie stracil zadziorny charakter i stal sie zbiorem artow od Sasa do lasa. Raz cos o procesorach ARM na Win, potem fajna relacja z SW, teraz fascynujacy tekst biznesowy o tym jak MS kradnie nasze dane.
    Jak to mawial pewien strateg: w trojke nie ma co napierda.ac na czterech frontach bo zawsze na jednym odslaniamy dupe. Sorry, po prostu szkoda mi tego serwisu, ktory jeszcze niedawno byl mocno ponad przecietna.

  • Michal

    @Miłosz: Microsoft tym nie sprawdza legalnosci, gwarantuje.

    Tez uwazam ze temat nie na ten blog, bo web a system to dwie rozne rzeczy.
    Mozna napisac na przyklad ciekawy wpis o tym jakim bezsensem sa personalizowane reklamy Googla.
    Oto prosty przyklad: szukam golarki firmy X, znajduje ktorys z kolei sklep w ktorym odpowiada mi cena. Kupuje – towar zakupilem.

    Laze po necie, wszedzie mam golarki firmy X. Czy widzi ktos tu jakas logike w tym bajzlu ? Ciekawe po co mi druga golarka firmy X, no bo inaczej nie jestem w stanie zrozumiec tych pozbawionych jakiegokolwiek sensu reklam.

  • Max Blank

    Szymon Barczak: Logi wejść na dany serwis internetowy to coś innego niż logi każdorazowego połączenia się z internetem, w dodatku zbierane od każdego pojedynczego użytkownika systemu Windo

    A M$ nie może tego oszacować na podstawie ilości licencji sprzedanych do tej firmy? No i co to jest „regularność wykorzystania łącz” i jak się ona ma do prywatności?
    Szymon Barczak: Logi wejść na dany serwis internetowy to coś innego niż logi każdorazowego połączenia się z internetem, w dodatku zbierane od każdego pojedynczego użytkownika systemu Windows 7.Może Tobie jest to bez różnicy, ale wątpię, żeby szef jakiejś firmy był zadowolony z tego, że każdy komputer w jego firmie łączy się z serwerem wielkiej korporacji, która następnie może oszacować liczbę komputerów wewnątrz sieci takiej firmy, regularność wykorzystania łącz w firmie etc. etc.

    Szymon Barczak: Logi wejść na dany serwis internetowy to coś innego niż logi każdorazowego połączenia się z internetem, w dodatku zbierane od każdego pojedynczego użytkownika systemu Windows 7.Może Tobie jest to bez różnicy, ale wątpię, żeby szef jakiejś firmy był zadowolony z tego, że każdy komputer w jego firmie łączy się z serwerem wielkiej korporacji, która następnie może oszacować liczbę komputerów wewnątrz sieci takiej firmy, regularność wykorzystania łącz w firmie etc. etc.

    7.Może Tobie jest to bez różnicy, ale wątpię, żeby szef jakiejś firmy był zadowolony z tego, że każdy komputer w jego firmie łączy się z serwerem wielkiej korporacji, która następnie może oszacować liczbę komputerów wewnątrz sieci takiej firmy, regularność wykorzystania łącz w firmie etc. etc.

  • http://www.facebook.com/artuone Artur Jamrozik
  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000425052661 Maciej Rosiak

    Szymon Barczak: Ja zakładam, że może być

    No właśnie przez takie „może być” niepotrzebnie panikę się wzbudza.

  • http://www.webit.pl Dominik

    ehh paranoikow jest wiele. i co z tego – nie podoba sie to instaluj linuxa ;) a poza tym skad wiesz czy nie zgodziles sie na to – czytale na pewno „regulamin korzystania” z windows ;)

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      Do mnie pijesz?

  • http://www.pomocnik-studenta.pl Piotrek

    Jak dla mnie artykuł całkiem dobry:)

  • http://elnino.pl elNiño

    Proponuję autorowi całkowitą rezygnację z dostępu do Sieci. Z korzyścią dla niego i czytelników AW.

  • mat

    Mi też przeszkadzają takie praktyki ms. Firewall blokuje już ok 50 adresów a svchost cały czas próbuje się łączyć z kolejnymi… chce koniecznie sprawdzić czy mam internet?

  • http://minicrm.pl/ Maksymilian Śleziak – minicrm.pl

    Mnie się takie artykuły podobają. Generalnie pierwsze co czytam to nagłówek i po nim wybieram czy czytać czy nie.

  • Zephyr

    Naprawdę z igły widły, jest tyle usług które naruszaja prywatność na tak wiele gorszych sposobów że pisanie akurat o czymś takim wydaje się kuriozalne.

    Choćby wszystkie wtyczki do fb któr mimo że są grą chcą uzyskać pełny dostęp do danych użytkownika… umowa do gry Starcraft która mówi że może mnie szpiegować żeby sprawdzić czy nie hackuję gry itd, dużo małych programów których nie da sie sandboxować i mogą grzebać po ważnych opcjach… pobieranie pliku tak żeby zalogowali IP mojego ISP… och nie..

    już bardziej mnie irytuje OBOWIĄZKOWE pole Email które musiałem wypełnić pisząc ten komentarz…

  • Pingback: Interfejs » 16. Alternatywy dla Waszego Office’a