Wzruszyłem się kiedy zobaczyłem, że akcję Microsoftu nieprzerabiam-niekradne.pl wspiera również mój ulubiony sklep czyli Empik! Oczywiście nie ma w tym nic dziwnego w końcu to licząca się marka jeśli chodzi o handel i e-commerce. Empik jest jednak wybitny z różnych względów, potrafi na przykład za grę konsolową zaproponować cenę o 50- 100 PLN wyższą niż cena rynkowa. Po czym stwierdzi, że to właśnie jest cena rynkowa i odwołując się do niej zaproponuje nam 10 PLN mniej w swoim sklepie internetowym, jak promocję nowoczesnego kanału sprzedaży.

Microsoft twierdzi, na łamach serwisu nieprzerabiam-niekradne.pl, że ceny gier na konsole w Xbox360 w Polsce są takie same jak na świecie. Dodatkowo słyszymy, że to przez wielkość rynku polskiego MS nie jest zainteresowany poszerzaniem usług w naszym kraju.

Zobaczymy więc, krótkie porównanie pomiędzy światem i moim ulubionym sklepem. Na początku ustalmy przeliczniki – według obecnego kursu średniego dolar kosztuje 2,83 PLN (no ale nikt się chyba nie łudzi, że jakakolwiek firma robiąca biznes za granicą korzysta z takiego kursu).

LEGO Indiana Jones 2: The Adventure Continues
Empik.com 216 PLN
Gamestop.com : 49.99 USD = 141 PLN

Pro Evolution Soccer 2010
Empik.com : 244,49 PLN
bestbuy.com :59,99 USD =177 PLN

Prototype:
Empik.com: 225,99 PLN
bestbuy.com: 39,99 USD = 113 PLN

Ponieważ mój prawie 9 letni synek jest zagożałym fanem piłki nożnej dlatego pod choinkę poprosił właśnie o grę PES2010. Grę mieli zakupić dziadkowie więc dla nich oczywistym pierwszym krokiem był Empik. Całe szczęście, że tuż przed zakupem zadzwonili do mnie aby upewnić się, że to właśnie o tę pozycję chodzi bo przy okazji powiedzieli mi, że gra kosztuje ok 250 PLN. Grę ostatecznie zakupiłem przez Allegro za ok 170 PLN. Gra była oryginalna, nowa, zapakowana w folie.

Oczywiście, pewnie usłyszymy że Polski rynek jest mały i trudny i dlatego ceny w dużych sklepach są wysokie (logistyka, koszty, marketing itp) i że porównuję coś nieporównywalnego. Poza tym to przecież sami dystrybutorzy sugerują takie ceny (i to też jest prawda).

Ciekawy natomiast jestem na jakiej podstawie liczona jest wielkość rynku gier w Polsce? Czy przypadkiem znaczna jego część nie jest pomijana ponieważ sprzedawcy sprowadzają gry z za granicy? Pytam tym razem bez złośliwości i zupełnie na poważnie.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Burgund

    Dystrybutorom po prostu bardziej opłaca się sprzedać jedną grę o zawyżonej cenie niż kilka gier w cenie konkurencyjnej, z której haracz (prowizja) będzie mniejsza. Bo i tak znajdzie się kilka osób, które i tak kupią dany tytuł.

    • Orkan

      Ja juz od jakiegos czasu omijam empik wielkim łukiem. Powód – wysokie ceny. Korzystam z roznych sklepow typu ekiosk.com.pl czy stron zagranicznych. Jesli chodzi o to drugie rozwiazanie znalazlem nawet goscia, ktory laczy mi przesylki w Anglii i wysyla do PL zbiorczo. Wychodzi taniej i mniej podejrzanie :-)

  • CzaR

    Gry, perfumy, nieruchomości… Przykłady tego co jest u nas znacznie droższe niż w krajach cywilizowanych (przy nieporównywalnie niższym PKB na mieszkańca) można mnożyć. Na normalność przyjdzie jeszcze poczekać.

  • iks

    W naszym absurdalnym kraju podatek od wartości nieruchomości jest śladowy, więc i stosunek cen nieruchomości do zamożności mieszkańców jest wielokrotnie większy niż ma to miejsce np. za oceanem –
    tak więc trudno się dziwić wyższym u nas marżom w sklepach.

    A że wyborców mamy jakich mamy, więc zapewne upłynie jeszcze 30 lat, zanim rządzącym zacznie kalkulować się pozyskiwanie środków od obszarników zamiast trzymania kwoty wolnej od podatku na poziomie czerstwego chleba pod mostem.

  • Leree

    Tyle lat liczę na opamiętanie, ale się nie doczekam.
    Za każdym razem jak ktoś podnosi ta kwestię, otwiera się w kieszenie scyzoryk.
    DLA ZASADY w takich momentach twierdze – KRADNIJCIE, ŁAMCIE ZABEZPIECZENIA, szukajcie obejść – jeśli firmy chcą nas okłamywać i okradać, róbmy to samo.
    Jak opamiętają się i ceny będą porównywalne np. z US, wtedy będę krzyczał – NIE KRADNIJ -> KUPUJ, teraz już nie masz po co.

  • JAPONfan

    Ceny z game.co.uk też są znacznie mniejsze niż te empikowe.
    Co więcej o takiej „Bayonette” możemy się ze strony E dowiedzieć że jest… niedostępna. A w Gears of War 2 edycji kolekcjonerskiej dostaniemy kod na złoty karabin w rozgrywce sieciowej.

    Pytanie powinno brzmieć „Na jakiej podstawie Microsoft Polska twierdzi że gry w Polsce są tańsze?” Może ktoś ich okłamuje? Moze ktoś im manipuluje danymi? Wiecie, zamiast 5 gier za 200 złotych pokazują ze sprzedali 7 za 140.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=552264713 Damian Legawiec

    Większość gier w małych sklepach i na Allegro to „importy” z innych krajów UE (zachodnia Europa głównie)… gdzie o dziwo jest taniej. Sprzedaż takich gier nie jest oczywiście wliczana w ogólną sprzedaż danego tytułu , dlatego w Polsce wydawcy lamentują że największe hity konsolowe rozchodzą się w nakładach kilkanaście tys egzemplarzy…

    Empik ma marże na grach coś na poziomie 40%

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000438380525 Leszek Sikorski

    @hazan
    „dolar kosztuje 2,83 PLN (no ale nikt się chyba nie łudzi, że jakakolwiek firma robiąca biznes za granicą korzysta z takiego kursu)”

    HYYYYM??? To z jakiego kursu Twoim zdaniem korzystają takie firmy??? 8-|

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      No na pewno nie z średniego podawanego przez wyborczą :)

    • http://slawomirwilk.pl Sławomir Wilk

      Podam ci przykład Sony Polska, które pół roku temu tłumaczyło się na jakimś portalu dlaczego PS3 jest droższy niż na zachodzie, mimo że cena dolara mocno spadła. Przedstawiciel Sony Polska powiedział, że oni rozliczają się z centralą nie przy pomocy aktualnego kursu walut USD-PLN, tylko na podstawie przelicznika ustalanego między polską filią a centralą raz w roku. Czyli mimo że dolar na przykład spadł o do 2,80 zł, to oni mają przelicznik sprzed roku który był na poziomie np. 3,5 zł. Ale zaznaczę, że takie było tłumaczenie pana z tej firmy, w co ja do końca nie wierzę.

  • Sam

    Z tak jest ze wszystkim
    1. Perfum w Polsce nie kupuje bo sa droższe albo podkladane w drogeriach naszych przez obsługe fałszywki. (min drogeria w galaxy w szczecinie na parterze)
    2. Ubran sportowych tez unikam tutaj kupowac, jesli nie na wyjeździe to przez internet. Świeży przykład: Znajomy chcial kupic kilka ubran do biegania, oraz w gory, przez znajomego zamówił jendka paczke z uk i zaoszczedzil prawie 800 zl po odliczeniu opłaty za pszesylke. Cos tu nie gra panowie??
    3. Z elektronika tak samo. Sprzet który moge udzwignac, pomijajc lodowke rpalke czy telewizor, kupuje za granica ;). Przykald choc nie aktualny juz troche z prze dwoch lat. Na iPodzie zaoszczędziłem prawie 300 zl w porównaniu do nas.

    Dobrze ze miekszkam blisko BErlina lub jeżdze do UK bo tu w Polsce na nic sobie nie mozna pozwolic.

    4. Co do gier i nawiązując do tematu. Znajomy zapalony gracz ma Xboxa po kupowaniu w poczatkowym stadium oryginałow zaniechal tego!!!
    Przyczyna:
    Co z tego ze ma orginalna gre jak nie moze korzystać z XBOX LIVE!!
    Zatem juz ma tylko piraty, nie wspominajac o cenach, które również go tu w Polsce zniechecily do kupowania.
    I u kogo stoi teraz wina. Trzeba winic piratow czy cholerny microsoft ktory sie wymiguje i nie daje dokladnej odpowiedzi!!
    PS.
    Pomijam dostem do elektronicznych wydan: last.fm, spotify, itunes, hulu.com. Polacy musza kombinowac, zmieniac np proxy. zeby zakupic cos legalnei lub oplacici abonament!!!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000438380525 Leszek Sikorski

    Grzegorz Marczak: No na pewno nie z średniego podawanego przez wyborczą :)

    No to jeżeli odnosimy się do średniego to przy imporcie korzystają z GORSZEGO. Ale gorszego tylko o pozycje po przecinku których nie wymieniłeś.

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Myślisz, że nie mają zasobów w walucie w której robią zakupy?

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1596038866 Piotr Gnyp

    Ubezpieczone stałe kursy, VAT, marża itd. Do cen z USA doliczałeś podatki stanowe i cło?

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Piotr – ale ja nie mówię o kupowaniu w US tylko porównuję ceny – bo przecież według MS są takie same. Jak miałbym kupować taniej to wewnątrz EU.

    • http://www.przygodazbieganiem.pl 4D3K

      główna różnica, między naszymi cenami a tymi z USA to VAT i tu raczej nalęzy kogoś innego winić

  • piotrmanps

    @Sam
    Uprzedziłeś mnie z komentarzem. Podpisuję się pod nim.
    Dodam, że nie od dziś wiadomo, że bogaci latają do USA na zakupy.
    I to nie dla szpanu, choć zakupione rzeczy mogą być szpanerskie :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=637795222 Marcin Niewadzi

    Skończcie wreszcie przeliczać ceny z USD na PLN, przeliczajcie z EUR na PLN. Bo w takim razie to i wszystkie inne kraje powinny płakać że mają drożej niż w USA..

  • Pingback: Tweets that mention AntyWeb | » Jak to jest z tą legalną sprzedażą gier na konsole w Polsce? -- Topsy.com

  • http://www.deepsense.pl Sizar

    Grzegorz Marczak: No na pewno nie z średniego podawanego przez wyborczą :)

    ja też tego nie zrozumiałem :) czyli według Ciebie korzysta z kursu niższego, czy wyższego? Zdanie sugerowałoby, że bardziej opłacalnego dla naszych firm :)

    Mnie też ceny wkurzają, choć np. jestem w stanie zrozumieć, że gra na PS3 z polskim lektorem może być droższa niż z w Anglii z lektorem angielskim. Natomiast w przypadku innego typu tłumaczenia gier (tylko napisy), taka różnica w cenie jest bardzo irytująca.

    Zabawne jest to, że Microsoft podkreśla, że gry u nas są na takim samym poziomie cenowym jak na zachodzie, czyli przyznają, że płacimy tyle samo a dostajemy mniej :) Niestety jest jeszcze gorzej, bo płacimy więcej, a dostajemy mniej.

    • http://www.przygodazbieganiem.pl 4D3K

      ogólnie rzecz ujmując jest tak:

      1. kupujesz towar w cenie X USD
      2. płacisz za niego w wyznaczonym terminie po kursie jaki Ci się uda wynegocjować od banku.
      3. towar dociera do Polski i odprawiasz go po kursie NBP z dnia poprzedzającego odprawę.

      jak widać powstają różnice między kursami zapłaty a odprawy, są to tzw różnice kursowe. Co może być niekorzystne dla polskiego odbiorcy ? – kiedy importer zapłaci za towar po kursie mniejszym niż kurs odprawy. Wartość tego produktu wejsciowa dla niego bedzie teoretycznie wyzsza, wiec bedzie drozej sprzedawal, ale toretycznie bo powstana mu roznice kursowe, ktore wejda mu w dochod…

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Sizar: Mnie też ceny wkurzają, choć np. jestem w stanie zrozumieć, że gra na PS3 z polskim lektorem może być droższa niż z w Anglii z lektorem angielskim.

    Za to też jestem oczywiście w stanie zapłacić więcej ale nie 80 PLN

  • JAPONfan

    I pamiętajcie ze kupując oryginalne gry przyczyniacie się do ich lokalizacji.

    A przecież wszyscy chcemy więcej gier na poziomie CoD: MW2.

    • Artur4130

      Jeśli mają tak lokalizować gry jak CoD Modern Warfare 2 to lepiej niech tego nie robią. Nie mam nic do tytułu ale polska lokalizacja robiona translatorem była przesadą.

      Jeśli chodzi o gry to należy także wspomnieć o tym że premiery u nas są 2-3 tygodnie później czasem premiera jest 3 miesiące później. Czemu nie mogę grać w tym samym czasie co Amerykanie, Anglicy czy Japończycy?

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000233777034 Piotr Grabiec

    A czy ktoś dodał do tego jeszcze coś takiego jak różnicę w zarobkach między UK a PL? To już dopiero są jaja. To samo ze sprzętem rowerowym w PL a w UK (chainreactioncycles)

  • http://www.tarnaski.eu/ MariuszT

    Jeszcze gorzej sprawa się ma do produktów tzw. ekskluzywnych czy po prostu mało popularnych. Niech przykładem tu będzie sprzęt do paintballa. Kupiłem wszystko w USA i z przesyłką wyszło mnie o połowę taniej. A to było coś około 3,5tys zł czyli w kraju wyszłoby 7tys jak nic.

    Co do gier na konsole to mam same oryginały ale nieprędko kupię coś nowego. Ceny zniechęcają, jak będzie jakiś ciekawy tytuł to odczekam swoje i kupię taniej na Allegro lub używaną. Producenci sami nas do takich zachowań zmuszają…

  • Pingback: tomaszs: Na bestbuy.com nie można po pierwsze kupować poza USA. Po | flaker.pl

  • Coward Anonymous

    Zabawne, jak panowie potrafia wyliczyc, to co im pasuje. Jedynie @iks posiada WIEDZE….
    Dom w sredniej cenie pod Nowym Jorkiem jest obciazony podatkiem ok. $10k rocznie, ubezpieczenie zdrowotne, nawet od pensji MINIMALNEJ to ok. $10k rocznie (za wizyty/szpital i tak moga byc doplaty do ok. $3k-$4k rocznie),
    czesne w srednim koledzu wynosi $20k-$50k rocznie, chleb $3-$5 itd, itd.
    Panowie w Polsce maja duze mozliwosci „oszczednosci” w stosunku do amerykanow, to musza placic wiecej za… gry, komputery, filmy i inne niezbedne srodki do zycia.
    Przekonalem sie juz, ze Polak nigdy nie przestanie narzekac, zawsze cos znajdzie…

    • Anonim

      Proszę jeszcze o wyliczenie ceny domu w Anglii i Francji. W tym pierwszym kraju gry są tańsze w tym drugim ceny są porównywalne.

      Nadal nie potrafie znaleźć takiej gry (nowej) która jest w Polsce tańsza. A to przecież argument za tym że my mamy lepij więc nie warto piracić. Na co my odpowiadamy ze nie warto piracić ale nie warto też kupować w polsce. Stąd kiepskie wyniki sprzedaży gier bez dodatków.

    • mike

      Kolega też pewnie porówna zarobki W naszym kraju i w USA

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000438380525 Leszek Sikorski

    Grzegorz Marczak: Myślisz, że nie mają zasobów w walucie w której robią zakupy?

    Oczywiscie ze nie maja. To by zamordolowalo ich plynnosc. Zreszta i tak nie maja przychodow w walucie, wiec trzymanie jej na rachunku skoro i tak trzeba ja kupic nie ma wiekszego sensu.

    Co najwyzej (i dosc prawdopodobne) moga zabezpieczac kurs jakas transakcja terminowa (forward) albo pochodna (opcja). Ale tutaj kurs po jakim dokonuja tej wymiany mozesz tylko zgadywac…I patrzac na kursy z ostatniego roku mo sie on roznic jod 2,83 juz nie na miejscu po przecinku, ale tez i przed.

    (Sorry za brak polskich liter)

  • nelson

    Coward Anonymous: Zabawne, jak panowie potrafia wyliczyc, to co im pasuje. Jedynie @iks posiada WIEDZE….
    Dom w sredniej cenie pod Nowym Jorkiem jest obciazony podatkiem ok. $10k rocznie, ubezpieczenie zdrowotne, nawet od pensji MINIMALNEJ to ok. $10k rocznie (za wizyty/szpital i tak moga byc doplaty do ok. $3k-$4k rocznie),
    czesne w srednim koledzu wynosi $20k-$50k rocznie, chleb $3-$5 itd, itd.
    Panowie w Polsce maja duze mozliwosci “oszczednosci” w stosunku do amerykanow, to musza placic wiecej za… gry, komputery, filmy i inne niezbedne srodki do zycia.
    Przekonalem sie juz, ze Polak nigdy nie przestanie narzekac, zawsze cos znajdzie…

    co ty właściwie bredzisz? i jaki związek ma podatek od nieruchomości w USA z ceną gry w PL? tylko proszę, nie wyjaśniaj, to było pytanie retoryczne.

    wracając do tematu – zdaje się że runął mit o tym, że konsolowcy to ci uczciwi, a pecetowcy sami piraci. okazuje się, że właściciele konsol tak samo piracą, a straty mogą być nawet wyższe niż w przypadku właścicieli PC (bo gry konsolowe są droższe).

    co za szczęście, że ostatnio żadna nowa gra mnie nie zainteresowała – zaoszczędziłem kupę kasy :) wystarczy GTA4 i czekam na mafię 2

    • iks

      W tłumaczeniu na język przedszkolny: jeśli trzymanie klocków nic nie kosztuje, to są dużo droższe, i żeby się nimi pobawić, trzeba odmówić sobie wielu deserów.

  • http://www.facebook.com/after.design Rafał Malinowski

    Jak już pisałem chyba w wielu miejscach. Zakup gry w Wielkiej Brytanii (w sklepach takich jak dvd.co.uk czy game.co.uk) kosztuje około 50zł mniej. Przesyłka waha się od 1 do 3 funtów, więc w ogóle o czym mowa ?

  • nx

    @nelson
    Zgadzam się z Coward Anonymous. Rynek to nie zamknięte słoiki jeden z grami inny z nieruchomości ale system powiązań.

    Jeśli w empiku gry od lat są wciąż tak samo drogie tzn. że ktoś je kupuje i krytykowanie empikowych cen w pewnym sensie jest krytykowaniem systemu z którego dobrodziejstw wszyscy korzystamy.

    A wogóle to PS3>>>>>Xbox ;)

  • http://www.facebook.com/kufel78 Paweł Kuflikowski

    popelnilem kiedys na swoim blogu taki oto wpis:
    http://kufel.bloog.pl/d,,id,4296404,m,marca,r,2009,title,Dlaczego-w-Polsce-muzyka-w-formacie-mp3-nie-jest-legalna,index.html

    prawda jest jedna, to co w Polsce podbija cene, nie tylko w temacie dystrybucji gier ale wielu rzeczy to wielopoziomowa marza kolejnych „dystrybutorow”. A jak jest jeden dystrybutor w drabinie naliczania marzy to sie cieszy, bo moze sobie np. podwojna marze doliczyc. W tym przypadku empik bierze towar bezposrednio ale liczy sobie marze hurtownika i detalisty. A moglby tylko jedna.

  • http://www.facebook.com/aubrey.delosdestinos Aubrey De Los Destinos

    Ja postanowiłem zrobić inną formę protestu przeciwko takiemu traktowaniu mnie jako klienta. Od znajomego, który studiował ekonomię dowiedziałem się kiedyś, że 1 nowy klient sprowadza 3 następnych, lecz 1 odchodzący zabiera ze sobą jakieś 6 osób. To oczywiście wartość uśredniona zapewne, ale zasada jest prosta: najgorsze, co można zrobić firmie oferującej coś za pieniądze, to przestać korzystać z ich usług. W ten sposób przestałem jadać w uczelnianej jadłodajni oraz robić zakupy w Empiku, choć już wcześniej nie kupowałem tam płyt CD (nawet do 20 zł różnicy w stosunku do Saturna – pamiętam, że się zdziwiłem widząc „Love” The Beatles w Empiku za mocno ponad 70 zł, podczas gdy w Saturnie można było nabyć to samo wydawnictwo za 59 zł; a to się ma nijak do różnic w cenie między Polską a innymi krajami).

    I kiedy tu toczyłem kiedyś na Antywebie dyskusję z ludźmi, którzy bronili prawa autorskiego, to pomyślałem, że na złość wielkim firmom przestanę ściągać mp3 czy filmy. Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Wcześniej najczęściej kupowałem to, co mi się spodobało, czyli to, co znałem; teraz nic nie poznaję, więc nic nie kupuję. Ale jest legalnie. Jak chcieli. Jeżeli patafiany za biurkami gdzieś tam na samej górze uważają, że takie coś im się opłaca, to proszę bardzo. Ja myślę, że nie. Najlepszą formą protestu byłoby właśnie niekupowanie gier. Może przycisnęłoby to firmy.

    Sądzę, że bez obniżki cen za gry sytuacja nie ulegnie zmianie. Płyty CD potrafiły stanieć i niektóre (wiadomo – nie nowości) rzeczy można dostać bardzo tanio. Nie opłaca mi się ściągać płyty, którą mogę dostać za 12 zł z Allegro (Maanam „Mental Cut”). To wręcz jakieś nieprzyzwoite jest. Ale do rzeczy. W 1929 roku zaczął się wielki kryzys, z którego wydawało się nie ma wyjścia. Otóż było. Rząd USA dodrukował pieniędzy i ludzie zaczęli je wydawać. Gospodarka na nowo się nakręciła. Jeżeli ceny gier nie spadną, to siłą rzeczy z polskiego oficjalnego źródła będzie ich schodzić coraz mniej. Polak potrafi – skoro poszła informacja o tym, że z sieci można taniej, to ludzie to zrobią. To nie jest wino – które też u nas mogłoby być tańsze – w którym gustują różni ludzie, to są gry komputerowe, czyli coś, z czym mają do czynienia ludzie obeznani z takimi mykami jak kupowanie przedmiotów przez Internet. Zatem będzie prawdopodobnie rosnąć liczba gier kupowanych za granicą, co nie będzie widoczne w statystykach sprzedaży, ponieważ w UK-eju to raczej nie jest sporo większy udział, natomiast u nas się to odbije tak, że sprzedaż spadnie. (Niech żyje statystyka!) Jacyś mądrale z centrali zrobią jeszcze kilka stron przeciwko piractwu, żeby ci tam na Zachodzie zobaczyli, że się coś robi (na dobrą sprawę to jest tak bezsensowne działanie z tą stroną, że dziwię się, iż nie dostali na ten projekt funduszy z 8.1 – paręset tysięcy złotych po ulicy nie chodzi), po czym jeszcze podniesie się ceny, „bo taki rynek” (jakby Microsoft czy Empik byli poza tym rynkiem, oni go kształtują tak samo, jak legalnie kupujący gry oraz piraci). W końcu się wycofają, bo się nie opłaca, ale ich wyjście z rynku może już zostać niezauważone, ponieważ cała Polska będzie kupować już za granicą za mniejsze pieniądze. A ja się będę cholernie głośno śmiał. Minus tego wariantu: brak tłumaczeń gier, ale plusem jest sporo oszczędzonych pieniędzy.

    Trochę łudzę się, że takie artykuły, jak ten, i komentarze pod nim są czytane przez kogoś, kto ma realny wpływ na politykę cenową w Polsce. Ale może nikogo nie obchodzi zarabianie pieniędzy na grach w Polsce, tylko o pozory (to pewnie przez czytanie Ayn Rand mnie nachodzą takie myśli)?

    • iks

      Natchnąłeś mnie nadzieją, że kiedyś w analogiczny sposób nasza telewizja publiczna zapadnie się pod własnym ciężarem, bbc zamiast lektorów da napisy, a naród mimowolnie osłucha się z przydatnym językiem.

    • Coward Anonymous

      „najgorsze, co można zrobić firmie oferującej coś za pieniądze, to przestać korzystać z ich usług”
      Ja staram sie postepowac wg tej logiki i usilnie promuje glosowanie portfelem zamiast narzekaniem.

    • http://www.facebook.com/aubrey.delosdestinos Aubrey De Los Destinos

      @iks, publiczna telewizja raczej pójdzie w telenowele i tego typu przyciągacze najbardziej masowej widowni. De facto stanie się jak prywatna telewizja. O ile jej nie sprywatyzują.

      @Coward Anonymous, no właśnie, tylko najlepiej by było, gdyby dużo osób dokonało takiego bojkotu. Inaczej jest garstka „obrażonych”. W efekcie skutek niewielki. Ale będę konsekwentny.

  • Rafal

    Wrzesień 2009: Dystrybutor zamawia 20k egzemplarzy CoD:MW2
    Dostaje proformę 20k x 20 EUR za sztukę

    Faktura rozliczana jest po kursie sprzedaży np. 30.10.2009 Bank M: 4.3394 czyli gra tak naprawdę kosztuję dystrybutora ok. 86 zł netto.

    Do tego doliczamy VAT, marża dystrybutora ok. 15% i sprzedawcy ok. 40%.

    Razem wychodzi ok. 209 na półce.

    Marże normalne z których można zjechać pod warunkiem sprzedaży całego towaru, ale w Polsce po pierwsze ludzie za mało zarabiają.

    U nas w firmie PS3 ma 9 osób. Każdy średnio po 10 gier, ale jak już się kupi to przechodzi się ją z 3 razy na różnych stopniach trudności bo trzeba wycisnąć z tej gry maksimum jakie się zapłaciło.

    Znam osoby, które mają XBOXA przerobionego i 40 gier. Chwalą się nowościami a żadnej gry nie przeszli nawet do połowy. Zawsze się pochwalić mogą że grali, że fajna. Tak naprawdę to ZŁODZIEJE.

    Już taka Polska mentalność i niedowartościowanie społeczeństwa.
    Uświadomienie Polaków jakie korzyści płyną z legalnego oprogramowania powinna leżeć po stronie Państwa i dystrybutorów.

    Polacy jeszcze nie dorośli i nie rozumieją zalet supportu, aktualizacji, zniżek dla nowszych wersji itp…. i nie mówię tu tylko o grach ale i programach.

  • Szymon

    http://www.zavvi.com/home.dept – wysylka do PL 1 funt
    http://www.thehut.com/home.dept – wysylka do PL 1 funt

    http://www.thegamecollection.net/extra_info_pages.php?pages_id=5 – wysylka do PL 4 funty

    http://www.shopto.net/page.php?page=info-delivery – wysylka do PL od 3,50 do 4,50 funta

    http://www.gamestation.co.uk/ – wysylka 3 funty
    http://www.game.co.uk/ – wysylka 3 funty

    Raz w zyciu kupilem grę na polskim rynku i przepłaciłem. Nigdy wiecej :-).

    Enjoy! ;]

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      i o to dokładnie mi chodziło – polecam wszystkim xbox-owcom sprawdzić ceny w linkowanych sklepach. Świetny przykład na to jak porównywalne ceny są w Polsce i w EU (nawet jak się tą różnicę w VAT doda)

    • http://www.blogplay.eu ddluk

      Kupuje w zavvi.co.uk i thehut.co.uk (teraz to i tak jedna firma, tylko ceny inne) jak i hmv.com i jeszcze nigdy się nie zawiodłem. Ceny bardzo niskie, do tego co jakiś czas są fajne promocje. Wysyłka do Polski to jak napisano wyżej 1 funt. Gra przychodzi do nas w maksymalnie 2 tygodnie (ale to tylko w okresach świątecznych, zazwyczaj tydzień). Zamawiając pre-order czasami udaje się nawet otrzymać grę przed premierą.

  • Piotr

    Tu sie z Toba nie zgodze… MS daleki jest od klamstwa, co najwyzej doszlo do przejezyczenia. Mieszkam w Austrii, a konkretnie w Wiedniu. Za Modern Warfare 2 przyszlo mi zaplacic w sklepie (zwyklej sieciowce) 80€… coz. Przyznaje sie, bylem pod wplywem hype’u, ale ceny byly wszedzie byly podobne, a z zamowieniem online nie zdazylem. To jest wlasnie przywilej duzych sieci. W Europie ceny za nowe gry wahaja sie od 50 w sieci do 70€ w sklepach nie dla idiotow, zatem okolice 190 – 250 zl. Mass Efect 2 zamowilem online za 52€ = ok 210 pln.

  • http://www.fallenart.co.uk Michal

    nie dosyc, ze „za granica” jest taniej cos kupic niz w Polsce, to jeszcze na przyklad mieszkajac w danym kraju gdzie jest taniej, zarabiajac i placac w tej walucie, wychodzi przynajmniej podwojnie taniej ;-)

  • http://www.facebook.com/bluedvdpl Paweł Więcek

    Wysokie ceny gier i filmów w Polsce to zasługa przede wszystkim pazernych Dystrybutorów
    Większość tanich gier PS3 Xbox czy filmów Blu-ray na allegro pochodzi z prywatnego importu z któregoś z krajów UE – najczęściej z UK
    a że w UK gry i filmy są 30%-90 % tańsze niż u nas
    to mamy taką sytuację że w empiku gra kosztuje 250 zł a na allegro to samo w cenie 150 zł

  • http://siliconmind.eu SiliconMind

    Zapominasz o naszej ukochanej VAcie. To nie wina MS, że stawka w PL wynosi 22%. Porównaj ceny doliczając ten podatek, albo porównuj z krajami, gdzie stawka VAT jest podobna.

    Ale fakt faktem, jak będziesz porównywał do cen z empiku to chyba zawsze będzie taniej :)

  • http://www.iLike.pl Marcin

    Czy ktoś prowadził firmę i próbował coś w tym kraju rozkręcić?

    Żyjemy w państwie, w którym każda złotówka jest zabierana.

    Podajesz różnice w cenie między sklepem za granicą i Polską… to spróbuj kupić taką grę i ją sprowadzić… okaże się, żę musisz dopłacić 22% VAT, cło… popatrz jaki jest koszt pracy w polsce… ponad 40 % pensji idzie w formie podatków/ZUS…

    Ja się nie dziwię, że tyle kosztują te gry… szczególnie, jak jest rynek piracki… a że ludzie, na allegro sprzedają taniej, to często dlatego, że przywożą sami z zagranicy i nie płacą podatków.

    Niestety póki macki Państwa będą dusić każdą działalność wszystko będzie droższe.

  • http://www.facebook.com/stoprocent Marek Serafin

    Gry są zajebiście drogie i to jest fakt!

    Jak mieszkałem w Londynie mogłem kupić gre za 1-1,5 mojej pracy.
    W polsce … hmm nie bardzo. To samo z ubraniami, sprzetem RTV itp itd.

    • Coward Anonymous

      A jak kupiles dom w Londynie? Za gotowke? Jezeli na kredyt, to na ile lat i dlaczego na 30? Ile zostalo Ci na zycie, po oplaceniu podatku od nieruchomosci, raty kredytu, jedzenia, transportu? 10% pensji, 20%?
      Mozesz zrozumialbys dlaczego wszystko kupuje sie tam na kredyt. A moze i nie…

      Nie twierdze, ze w Polsce jest lepiej, ale zachecam do glosowania w wyborach i portfelem. Zamiast narzekania na Polske.

  • On

    @Marcin, powtarzasz zasłyszane gdzieś frazesy.

    1) W każdym kraju płaci się podatki. W Polsce wcale nie są najwyższe.

    2) Udowodnij mi proszę jak to 40% pensji jest zabierane. Przedstaw konkretne wyliczenia. Według mnie jest to ok 20%.

    3) Przedsiębiorcy mają się w Polsce jak pączki w maśle, bo koszt PRACOWNIKA jest żenująco niski. A jak się doliczy do tego „triki” typu umowa o dzieło, umowa zlecenia, zmuszanie pracowników do zakładania działalności, „koperta pod stołem” to w ogóle okazuje się, że pracownik a w Polsce kosztuje tyle co pies za granicą.

    Mi też się nie podoba działalność Pańśtwa, ale zwalanie wszystkiego na krwiożerczy aparat urzędniczy jest uproszczeniem.

    • Rafal

      Dokładnie 28% z kawałkiem licząc od zarobków brutto od kosztów pracodawcy to 40% jak nic.

      Zarabiając 4000 brutto miesięcznie

      Po roku zostaje Ci: 34247,52
      ZUS: 6580,80
      NFZ: 3727,68
      US: 3444,00 (zaliczki)

      RAZEM: 44000 zł

      A pracodawce te 44000 zł + ZUS i FP i FGŚP za ciebie = 56870,40

      Czyli jak by nie liczyć 40%

    • marcin

      @On
      Nie powtarzam, żadnych frazesów, tylko sam mam przyjemność starać się coś zrobić w tym kraju (mam doświadczenie z „ekspertami” z US, przepisami o BHP, UP, kasach fiskalnych i innnych tkankach rakowych na zdrowym organizmie).

      Jeśli chodzi o wyliczenia to zapraszam bardzo na http://firma.onet.pl/2,kalkulator.html. Wpisz sobie kwotę 2000 zł netto (tyle dostaje do ręki pracownik). Tymczasem brutto dla pracodawcy wychodzi 3292.29 zł. Czyli teoretycznie tyle płaci pracownikowi. 3292.29 – 2000 = 1292,29 zł podatków/ZUS’ów. Co stanowi 39% pensji (całej pensji jaką płaci pracodawca). Przy działalności gospodarczej jest jeszcze gorzej… bo masz 19 % dochodowego + 22% VAT + ZUS… tu masz korzyść, że możesz zarządzać kosztami i sobie optymalizować płacenie podatków.

      Więc moje 40% nie jest wyssane z palca… jak sobie dodasz, że w każdym towarze masz praktycznie 22% (poza spożywką) to efektywny podatek jest jeszcze większy. Czyli 40% roku pracujesz tylko by US, politycy i inne organy mogły „istnieć” i utrudniać Ci życie. 40 % roku = 5 mc!!! dla mnie to tragiczny wynik, pół roku pracować tylko na to, by zapłacić podatki… i dziwią się „polytycy”, że szara strefa, że kombinują…

  • http://tomick.pl Tomasz „Tomick” Janusz

    @Grzegorz Marczak: Bardziej wzruszający jest fakt, że Empik sprzedaje karty-zdrapki do Xbox Live, niedostępnego w Polsce ;-)

  • http://adamczuk.net.pl Łukasz Adamczuk

    Ceny gier są wysokie, a uzasadnię to kilkoma przykładami sprzed miesiąca. Wprawdzie było to przed świętami, ale ten stan utrzymuje się pewnie do dzisiaj. Pomijam fakt, że za gry z platyny, których sugerowana cena przez wydawce wynosi 89 złotych, w Saturnie lub Empiku kosztują 99 złotych. Do tego w Saturnie podrożały przed świętami zamiast tanieć.

    Killzone 2 jako platyna 99 złotych w Saturnie oraz Empiku, a w hipermarkecie Auschan za 80 złotych. Ten hipermaket sprzedaje Heavenly Sword za 80, a sklep obok za 59 złotych.

    Promocje się zdarzają, ale trudno na nie trafić. W przypadku innych grach ceny w tych samych sklepach mogą być zgoła inne. Jednak skoro jeden sklep może sprzedawać gry 20% taniej, to czy inne nie mogą 10% taniej? Przecież każdy sklep w Polsce powinny obowiązywać takie same zasady. Jeśli jedni sprowadzają z zagranicy to inni też chyba mogą? Jeśli jedni sprzedają po takiej ceni to inni też chyba mogą?

  • http://zboczuch.jogger.pl/ Marcin Gajda

    Odnośnie Indiana Jones: pod koniec grudnia gra ta w Empik-u kosztowała 100 PLN (za tyle ją kupiłem, właśnie tę drugą część). Ciekawe, że aż tak podskoczyła…

  • Jacek

    Ceny w empiku sa czasem z kosmosu.

  • Bgd

    Przelicznik jest aktualizowany raz w roku – prawda.
    Ale powstawanie tego przelicznika jest też dziwne.
    Mianowicie Sony uznaje, że Europa jest bogata i dla całego starego kontynentu stosują przelicznik 1USD=1EUR. Co już jest absurdem. Do tego dochodzi przelicznik EUR->PLN, który to już zależy od kursu (sprawdzanego i tak rzadko i zawyżonego).

    Sławomir Wilk: Podam ci przykład Sony Polska, które pół roku temu tłumaczyło się na jakimś portalu dlaczego PS3 jest droższy niż na zachodzie, mimo że cena dolara mocno spadła. Przedstawiciel Sony Polska powiedział, że oni rozliczają się z centralą nie przy pomocy aktualnego kursu walut USD-PLN, tylko na podstawie przelicznika ustalanego między polską filią a centralą raz w roku. Czyli mimo że dolar na przykład spadł o do 2,80 zł, to oni mają przelicznik sprzed roku który był na poziomie np. 3,5 zł. Ale zaznaczę, że takie było tłumaczenie pana z tej firmy, w co ja do końca nie wierzę.

  • http://www.facebook.com/macnow Maciej Nowakowski

    A ja zamawiam z zagranicy, głównie korzystam z tego: http://www.gamepricehunter.co.uk/ :) Taki skąpiec dla sklepów z grami w UK.

  • http://brak adam

    można kupić taniej w sieci, niekoniecznie z allegro (co zawsze wiąże się z ryzykiem). polecam http://gameo.pl/sklep