Tym razem serwis Facebooker.pl przygotował zestawienie 30 największych pod względem fanów marek mediowych. No i co mamy na pierwszym miejscu ? Demotywator a zaraz za nim Pudelka. Na trzecim miejscu jest profil Wojewódzkiego w którym nikt się nawet słowem nie odezwał publikując jedyni kilka zdjęć na początku.

Pierwsza liga osiąga jak na razie dość skromne wyniki (żeby nie nazwać ich mikroskopijnymi). Rozpiętość liczby fanów w pierwszej 30 waha się między 25 tysięcy a 2,4 tysiąca osób. Przy czym już od 5 miejsca zaczynają się serwis z ilością fanów poniżej 10 tysięcy. Warto teraz przypomnieć sobie ile czasu mamy Facebooka w Polsce i że ma on już między 1,5-2 miliony użytkowników.

Zestawienie jak to zestawienie pokazuje to czego większość internautów szuka w internecie – rozrywki, prostych treści i plotek a dopiero potem jest radio, prasa, telewizja itp. Kiedy jednak w komentarzu do rankingu czytam wypowiedz Krzyśka (z Papilota) o „elitarności” tego serwisu i jego użytkownikach, którzy są przeciwwagą dla użytkowników naszej klasy (dla przypomnienia to cała Polska) to nie mogę darować sobie komentarza. Na początek cytat:

Top 10 zestawienia to ewidentne atrybuty klasy pretendującej do kierowania rozpędzonym ferrari z tablicą „POPKULTURA”. Gromadzący się na Facebooku ludzie stanowią społeczną przeciwwagę dla tych siedzących w zatłoczonym autobusie Nasza-klasa. Ci, którzy stoją w kolejce po bilet PKS-u często zadowalają się marką podstawową, a generacja Facebooka stawia na indywidualizm, odrębność i – przede wszystkim – elitarność.

No to zobaczmy jak polski użytkownik Facebooka jest bardzo elitarny w stosunku do użytkowników na Naszej Klasie. Obciachem było dodawać do obserwowanych prezentera telewizyjnego Krzysztofa Ibisza. Na Facebooku nie jest natomiast obciachem:

- Bycie fanem serwisu z którego na co dzień wszyscy kpią ze względu na treści czyli Pudelka

- Zapisanie się do grypy „w ch..j” jako uniwersalny liczebnik nieokreslony po to aby razem z 38 tysiącami innych fanów napisać „ch… mnie strzela” i podobne.

- Bucie fanem Bruno razem z 60 tysiącami innych elitarnych użytkowników

- swoją elitarność można też pokazać poprzez przyłączenia się do owczego pędu na stronie Nie pie..le, ze nie umiem, a potem mam 5.0

- a już szczytem elitarności jest klikanie po wszystkich stronach w stylu I ♥ (i tutaj podstawiamy dowolny rzecz)

Sorry Krzychu ale się pomyliłeś – to nie jest rozpędzone Ferrari (choć z daleka może tak wyglądać) tylko ospoilerowany polonez z napisem „I ♥ facebook” (pewnie ten ze zdjęcia powyżej) :) Dziwię się jedynie, że można o nimi myśleć inaczej bo wszędzie gdzie jest mainstream są podobne zachowania użytkowników – pytanie tylko czy Facebook daje więcej możliwości filtrowania i odcinania się od ogółu niż Nasza Klasa? Moim zdaniem tak.

W Polsce zawsze lubiliśmy zagraniczne marki, szczególnie te znane. Wydaje nam się więc, że są one czymś lepszym i bardziej elitarnym. I pewnie na początku tak jest szczególnie kiedy mają one jakiś próg wejściowy do pokonania (na początku tak było z Facebookiem). Kiedy jednak ograniczenia zostały zdjęte to kończy się elitarność i zaczyna powszechność. Jeśli nawet Facebook jeszcze nie jest na tym etapie w Polsce to z pewnością za chwilę do niego dojdzie.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.facebook.com/traczyk Konrad Traczyk

    Facebooker.pl :)

  • http://www.blogomotive.pl Blogomotive

    lubi to.

  • http://www.marketing21.pl Paweł Krzych

    lubi to.

  • http://bloggerpl.com Tomek

    też to lubi, ale jeszcze bardziej ;)

    a pudla jestem fanem elitarnym, bo jak każdy facet uwielbiam ploty ;) ale nie aż tak by tam ciągle siedzieć, a profil Pudelka na fb nie spamuje za bardzo, tak ze 3-4 dziennie, akurat właściwa dawka ;)

    reszty z tych, o których elitarnie piszesz boję się nawet dotknąć, przerażają mnie te serduszka, kropki czy gwiazdki ;)

  • Marcin

    „W Polsce zawsze lubiliśmy zagraniczne marki, szczególnie te znane. Wydaje nam się więc, że są one czymś lepszym i bardziej elitarnym.” –

    Grzegorzu, powiedz to ebay’owi czy yahoo :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=583749016 Paweł Iwaniuk

    Elitarność to mit. Eltarności nikt, nigdy nie widział;) Szkoły chcą być elitarne, firmy chcą być elitarne, serwisy internetowe chcą być elitarne. Natomiast chamstwo i głupota to jedyne cechy jakie umiemy stwierdzić w sieci ponad wszelką wątpliwość.

    • Miklosz

      AntyWeb jest elitarny (póki co)

  • http://www.facebook.com/aksamit.grzegorz Grzegorz Aksamit

    podlinkowałeś fanpage pudelka a napisałeś, że to Plotek

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      ups, już poprawiłem – widać te dwie mark bardzo mi się mylą ze sobą :)

  • http://www.facebook.com/sierant Marcin Sierant

    Elitarność nie trwa wiecznie i zawsze się kończy. Grono.net też z początku było elitarne, ale gdy przyszła popularność, szybko przestało być. Bo każdy ma znajomego który ma znajomego, który ma znajomego. Otwartość rejestracji nie wiele w tej kwestii zmieniła – zrobiłem kiedyś eksperyment i rzeczywiście zgodnie z tym co twierdzili na początku do każdego człowieka miałem mniej niż 6 podań dłoni, niezależnie od tego czy był to prezes Grona, jego administrator, paker z Grochowa czy jakiś przypadkowy neonazista z Bielska-Białej.

    Zresztą to nie tylko internet – luksusowe samochody się starzeją i po jakimś czasie można kupić odwijany ze słupa i sklejany z trzech za grosze. Modne kluby przestają być modne i przyciągają coraz mniej wyszukaną i wybredną klientelę (The Cinnamon w Warszawie pod koniec swoich dni wynajmował się na imprezy dla licealistów). I tak dalej.

    Ale z drugiej strony wszystko zależy od kontekstu i sposobu wykorzystania. Różowa bluzka z napisem D&G u plastikowej laluni (oczywiście podrabiana) wzbudza politowanie, ale torebka ze złotą blaszką na której napisano Dolce&Gabbana wzbudza zachwyt (może nie mój i nie nasz, ale wzbudza). Biała koszulka polo Lacoste założona przez entuzjastę siłowni i JP na 100% też będzie wyglądała na podrabianą, ale zakładana do gry w squasha czy tenisa już takich wrażeń nie wzbudzi. Tak samo można przerobić 20-letnie bmw na gaz, dokleić wielki spoiler, przyciemnić szyby i urwać tłumik, a można zachować je w idealnym stanie.

    I chyba to bmw jest najlepszym porównaniem – możesz je obkleić nalepkami „I <3 Facebook", a możesz pokazać klasę i o nie dbać, nie zwracając uwagi na to że ktoś oszpecił Twój model i jednocześnie chce się z Tobą utożsamiać. Na FB to rzeczywiście łatwe – ja mam np. praktycznie żaden kontakt z obcymi…

  • http://www.facebook.com/kurasinski Artur Kurasiński

    lubi to! :)

  • http://thegeneracja.org n3w.mod3l

    Małe pytanie – osobiście nie korzystam z nk więc nie wiem ile tego typu serwisy mają tam fanów?? Nie twierdzę, że fb jest w jakimś stopniu elitarny (elitarność poniekąd z definicji wyklucza masowego odbiorcę). Nie mniej wydaje mi się, że fb jest miejscem o jednak trochę „wyższym poziomie” (o ile to odpowiednie sformułowanie) i może właśnie mała liczba fanów tego typu „klubów” o tym świadczy??

    • Marcin

      FB nie jest na „wyższym poziomie”, po prostu grupuje ludzi, którzy są bardziej obeznani z siecią, mają trochę większa wiedzę i łatwość w używaniu serwisu społecznościowego.
      casus „śledzika” – niezrozumiałego dla odbiorcy N-K (akcja „jak usunąć śledzika), który stanowi jednocześnie o funkcjonalność FB – czyli aktualności: rzecz na FB podstawowa. N-K to o wiele większy odsetek ludzi starszych (dla których wszystko w sieci, a zwłaszcza w społecznościach to rzeczy nowe i ciężej strawne) oraz młodzieży (tu pewnie socjolodzy bardziej winni się wypowiedzieć o kulturze zachowań obecnych kilkunastolatków, gdzie żaden temat nie jest tabu, wszystko jest dozwolone – łącznie z chwaleniem się ile dziewczyn zaliczył chłopak zeszłej nocy na balandze, albo ile godzin spędził w toalecie nad muszlą, womitując dobra wszelakie) :)
      trochę inny profil użytkowników póki co, ale – żadna to elitarność. zresztą, jak słusznie zauważyli to inni – jak najbardziej masowy produkt sieci ostatnich lat może być elitarny?

    • http://thegeneracja.org n3w.mod3l

      @ Marcin
      Zgadzam się całkowicie – dlatego właśnie „wyższy poziom” umieściłem w cudzysłowie.

  • http://www.alterkonsument.com Gambit

    Internauci są jak lud. Chleba i igrzysk, niczego więcej nie można się było po nich spodziewać. Elitarności w necie się nie tworzy, bo ważna w społeczeństwie informacyjnym jest liczba odsłon, użytkowników, zdjęć i komciów, na elitarności nie zbudujesz rozsądnego modelu biznesowego. Więc musi być dla mas. I jest. Nic zaskakującego.

  • http://www.facebook.com/kufel78 Paweł Kuflikowski

    lubi to? czy aby napewno? W wersji angielskiej jest ‘I like it’ czyli ‘To mi się podoba’. Chyba istotna rożnica, choć wiadomo że wszystko jest umowne.

    • http://www.facebook.com/Jaroslaw.Goralczyk Jarosław Góralczyk

      No nie bądźmy tacy ęą ;-) „Like” to – w przełożeniu na język polski – zarówno „lubi”, jak i „podoba” :-) Praktycznie niewiele słów z jakiegokolwiek języka obcego da się „przełożyć” bezsprzecznie w 100% na nasze ;-)

  • http://www.blogomotive.pl Blogomotive

    Pal licho literówki i błędy – każdemu się zdarzają. Jednak pewnych ikon mylić nie można – wszak na fotce to wcale nie jest Polonez! Bój się Boga, Hazan ;-)

    • Green

      Hazan siedzi w tej sieci i siedzi – aż zapomniał jak „poldek” wyglądał :)
      No i jak tu teraz z tego wybrnie hę ?:)

  • http://www.aukcjemieszkan.pl WildWezyr

    Elitarność w polskim internecie skończyła się na elita-polski.pl ;-). I to skończyła się równie szybko jak zaczęła.

    • http://www.facebook.com/Jaroslaw.Goralczyk Jarosław Góralczyk

      IMHO Internet – przez swoją istotę – sam z siebie eliminuje elitarność :-) A niech się ludziska zwiedzą, że coś jest elytarne – wystarczy „chwila”, by takim być przestało.

      Poza tym nie zapominajmy, internet nie jest osobnym bytem, internet to internauci :-) Jacy jesteśmy my (en masse), taki internet… ;-)

  • http://lifer010.blogspot.com lifer010

    Facebook elitarny?? koń by się uśmiał. Elitarne to skierowane do często wąskiej grupy odbiorców.

  • ;)

    skad w ogole slowa o elitarnosci … moze pomylka z popularnoscia a to calkiem co innego

    elitarnosc wymaga moderowania i szufladkowania a to BOLI

    • Marcin

      @ ;) „elitarnosc wymaga moderowania” – a mnie się wydaje, że elitarność wymaga przede wszystkim istnienia elity. moderacja spełnia raczej inne zadania: utrzymanie porządku, zapobieganie bałaganowi, dialog z userem.

      w ujęciu „elitarności” moderatorzy nie różniliby się niczym od bramkarzy w klubach, którzy wpuszczają do „elitarnych” klubów tylko trendy laski ze złotym brokatem i fancy chłopaczków w marynarkach od D&G, mających co najmniej 5k na wydanie w klubie. pachnie mi to raczej selekcją, nie elitarnością…

  • http://www.grandtourblog.pl Tomek

    I ♥ ten wpis ;)

  • http://tolep.info tolep

    Fanpage counter nie jest dobrym miernikiem. Wystarczy kliknąć na „zostań naszym fanem” na jakiejś stronie WWW i już.

    Lepszym byłoby zmierzenie rzeczywistej aktywności użytkowników.

    • Michał

      tolep: Fanpage counter nie jest dobrym miernikiem. Wystarczy kliknąć na “zostań naszym fanem” na jakiejś stronie WWW i już.Lepszym byłoby zmierzenie rzeczywistej aktywności użytkowników.

      To prawda bardzo łatwo zostać fanem. Jednak zmierzenie aktywności użytkowników również nie daje realnych rezultatów, chodzi mi o to że ludzie dużo więcej wypowiadają się na forach, blogach niż w komentarzach danego fanpage

  • http://www.aukcjemieszkan.pl WildWezyr

    Za wikipedią:

    Jedną z głównych cech elit jest ekskluzywizm, czyli skłonność do odgraniczania się od społeczeństwa i ograniczania dostępu do elity. Osoby należące do elity starają się też podkreślić swoją wyższość i odrębność poprzez propagowaną ideologię i styl życia.

    tak właśnie miało być na elita-polski.pl ;-)… (czemu, ach czemu to nie wypaliło?)

    Ale czy to ma jakikolwiek związek z facebookiem?

  • Gagatto

    Grzesiek wskaż fragment w którym napisałem, że FB jest elitarny?

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Dosłownie w ostatnim zdaniu o tym, że generacja Facebooka stawia na elitarność – jednak cała wypowiedz (nie tylko twojej bo to generalnie pobrzmiewa w opiniach o FB) ma też taki wydźwięk – a przynajmniej ja ją tak odbieram.

  • Gagatto

    Dokładnie, napisałem że generacja FB na to stawia. Co nie znaczy że tak postrzegam FB i że taki jest.

  • http://www.gadzinowski.pl Jacek Gadzinowski

    jaka eleitarnosc FB?

    On nigdy taki nie byl… moze przez pewien czas była na nim „nadreprezentacja” mlodszej grupy z duzych miast/studentow. Ale to sie juz coraz bardziej zbliza do normalnego rozkaldu populacji w innych spolecznosciach masowych. Poza tym… jak widac „nic co ludzkie nie jest ludziom obce”

  • http://www.aukcjemieszkan.pl WildWezyr

    Pomijając dołączanie do fanów pudelka / demotywatorów itp., to co to za elita, która głównie gra w FarmVille/MafiaWars i wypełnia kretyńskie ankiety typu „Jakim typem członka jestem”?

    Z innej beczki: zauważcie jak temat „elita” ludzi kręci – ile było emocji wokół elita-polski? Teraz też chętnie komentujemy (ja też) z oburzeniem bo ktoś użył słowa „elita” i rozminął się z jego znaczeniem ;-).

  • OMAR

    Dzieci onetu i reszta troli znalazła dla siebie nową niszę. Nieznany rejon który trzeba zalać gnojownicą.

    NK przenosi się na Facebook. Prawdziwy przekrój społeczeństwa takie zestawienia – od razu widać kto i co dominuje w PL.

    Chłopaki, czas zacząć tych głąbów ruchać.

    Och ach mój ton. Rodem Arnolda B. – ale on się wyrobił na szczęście w swojej pisowni – mi daleko do tej wprawy.

    Ktoś się pochwali, że jest cool i trendy w głupi i mało poważny sposób że jest na Facebook od razu będę walił z liścia.

    • Marcin

      „Dzieci onetu i reszta troli znalazła dla siebie nową niszę. Nieznany rejon który trzeba zalać gnojownicą.”

      ulala, zapachniało Jackiem Żakowskim i jego biadoleniem. internet to nie jakieś miejsce w odległej galaktyce, to ludzie, którzy są wszędzie wokół: wkurzający czasem sąsiedzi, gruba pani z tramwaju, co popycha ludzi w mało grzeczny sposób, denerwujące nastolaty, które mają fiu-bździu w głowie, narzekający na wszystko seniorzy(„za naszych czasów to było lepiej”), etc. proponuję wyjść sobie trochę ze szklanego domku o nazwie „mój internet” i rozejrzeć się wokół.

      polecam ciekawy tekst Marka Sobola: http://www.students.pl/wokol-studiow/kultura/details/28576/Cenzura-w-Internecie-glos-na-nie
      może się trochę optyka zwiększy… :)

  • czytelnik

    Lubi to!
    Zapiszę się do grypy, może umrę szybciej?

  • http://www.gadzinowski.pl Jacek Gadzinowski

    nie ma co „płakać” nad utrata elitarnosci przez FB, czas robić biznes ;)) na potrzebach ludzkich.

  • tomke

    Może w takim razie stwórzcie elitarny serwis, w którym potrzebna będzie opłata abonamentowa. Odczepią się wszystkie dzieciaki, a wy poczujecie, że wreszcie jest coś dla was – elity…
    Dla mnie jest to śmieszne. Owszem tego typu Fanpages są śmieszne, ale gdybyście mieli 14 lat to pewnie część z Was również dołączyłaby się do danej grupy. Nie każcie dzieciom myśleć jak dorośli. To przecież dorośli dali im dostęp do internetu.
    Jeżeli chcecie odłąc zyć się od „dzieciarni” to przecież jest GoldenLine. Cieszcie się póki możecie w końcu za 10 lat, gdy dzieci dorosną i dołączą do tej społeczności wy będziecie o 10 lat starsi i powiecie ” hej tu nie ma dla nas miejsca, mamy tu ludzi o 10 lat głupszych”.

  • http://ktos.pl ktos

    Hmm zdaje sie, ze pan Grzegorz nie do konca czuje co to znaczy byc cool i miec facebooka i byc cool i miec NK (i fotke). To sa dwa odrebne swiaty. Moze zart z liczebnikiem niepoliczalnym jest dla Pana wulgarny, ale prawda jest taka, ze uzytkownicy NK nie wiedza w wiekszosci co to jest liczebnik..
    W ogole to dyskusja jest bez sensu, bo to sa fakty. NK to wiocha, FB jest cool.

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      OMG – przeczytaj to co napisałeś i zastanów się jak to wypadło ..

  • http://sex-shop24.com.pl Sklep

    Witam, kiedyś nie rozumiałem co to social media… zrzucałem to na wiek ( że za stary), na niedokształcenie ( że nie brak dr przed nazwiskiem) … itp.. dziś wydaje mi się, że rozumiem już co to social media…. to taki nowy slogan co pomaga budować kolejna „bańkę spekulacyjną” na miarę poprzedniej dot-komowej…. wyceniać serwisy na mld USD aby potem je sprzedać itp…. a że tzw. „fun page” mają po 100 – 1000 followersow….. no cóż… 1000 UU to ja mam dziennie u mnie na stronie i nie potrzebuje generować ruchu przez social media – gdzie mówię do „milionów” a słucha mnie może z 10 osób, z czego 8 to konkurencja ( takie wrażenie odniosłem, jak oglądałem jak właściciela skarpetkowo-pl, kiedy opowiadał o social media).

    Ktoś słyszał co teraz będzie? WEB 3.0, 5.0 ?

    Parę lat temu byłem na jakieś konferencji nt e-commerce… na koniec wykładowca powiedział, że od „e” do „z” w alfabecie jest jeszcze dużo liter…. i na pewno pojawi się nowe… może g-commerce?

    • http://www.aukcjemieszkan.pl WildWezyr

      święte słowa, a nawiązania do skarpetkowa, web3.0+5.0 i g-commerce (sprzedaje się społecznościowy know-how n/t punktu G?) arcytrafne i przezabawne.

    • http://www.facebook.com/viren.bhandari Viren Bhandari

      ooo fajna teza :) i like it!, tylko skąd taka teza? :) dla twojej informacji następny będzie łep 3,14 ;) be there or be left out. Social media jest nowy cykl ewolucji internetu i komunikacji a jeśli tego nie rozumiesz to twoja strata :) Pozdrawiam i eot :)

  • vojski

    Hmmm, loguje się na FB bardzo rzadko, zazwyczaj gdy ktoś znajomy wyśle mi zaproszenie albo coś napisze na tablicy. Dlatego podane przez Grzegorza przykłady trochę mnie poraziły – wątpiłem czy warto z niego korzystać, teraz wątpię czy warto w ogóle mieć tam konto.
    Dla wyjaśnienia: nie jestem członkiem żadnej elity, nie lubię tego słowa, jestem osobnikiem przeciętnym o dość egalitarnym nastawieniu. Każdy ma trochę inne potrzeby, jeśli nie dla mnie to najwyraźniej dla wielu ludzi Facebook i NaszaKlasa są świetnym miejscem dla ich zaspokajania i to jest ok. Jeśli zlikwiduję profil na FB (a na to się zanosi) to nie w poszukiwaniu mniej obciachowego miejsca, tylko z niechęci do posiadania konta, którego prawie nie używam. Chyba nawet nie jestem cool.
    BTW, podobno elita buduje się wokół konkretnych wartości, a nie z samej potrzeby elitarności – z tego ostatniego rodzi się tylko buractwo.

  • http://www.aukcjemieszkan.pl WildWezyr

    No dobra, większość komentujących uważa, że Facebook to nie elita. Ale niech nikogo nie kusi szukać dalej elity, np. na Google Buzz. Otóż ja tam jestem (więc o elicie mowy być już nie może), ale jest też np. pani Iwonka Biedronka: http://www.google.com/buzz/103439984249610273522/3ahJFBBg4c6/Witam
    co urwała się wprost z NK wraz z jej followesami ;-). Nie takiej biedronki szukałem ;-), ale ta co znalazłem też jest niezła!

    Żeby było jasne – nie chodzi mi zupełnie o załączone zdjęcie! Jak kto wygląda – jego sprawa i kwestia subiektywnej oceny. Chodzi mi o samą treść buzza i komentarze koleżanki.

    • vojski

      lubi to ;P
      Winszuję odkrycia. Google było, jest i będzie dla wszystkich.

  • http://www.L-Concept.pl Woo

    Treu, true …
    Wprawdzie z powyższej listy wyłączyłbym Bruno,
    bo o ile sam produkt Cohena o tej nazwie nie kojarzy się
    z jakością, to jednak tak, jak wszystkie jego poprzednie kreacje,\
    zrobiony jest w pewnym celu i zwraca uwagę właśnie na ten brak jakości, o którym tu rozprawiamy.

    Poza tym – lifeline serwisu społecznościowego „dla wszystkich”
    (a takimi są i NK i FB) wygląda według mnie następująco:
    Start -> Opinia elitarności i wyjątkowości ->
    -> zalanie mainstreemem -> utrata jakości i odstraszenie usera bądź to reklamami, bądź sianem bzdurnych informacji, których nie da się kontrolować.

    FB ratuje fakt, iż można wyłączać monity od wybranych osób i aplikacji, ale ostatnio jest ich tyle, że same zajawki nowych rzeczy stały się strasznym spamem.

    I historia się powtórzy – albo portal znajdzie sposób,
    jak opanować falę nikomu niepotrzebnych informacji, albo straci aktywnych userów.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000268937098 Kamil Mirowski

    Zgoda w 100% :) Brakuje tylko mechanizmu „dodaj na śledzika” pod takim artykułem :)

  • Tomasz

    Wreszcie ktoś napisał o tym facebooku tak jak trzeba. Agencje tworzą działy tylko dla działań na facebooku, blogerzy pieją z zachwytu nad tym serwisem, wszystkie serwisy poprzyklejały sobie ikony z face-m, czasem liczby fanów itp. Problemy zaczną sie wówczas jak marketerzy nagle się zorientują, że facebook wyciąga im ludzi z serwisów, działania tymi fan page to jedna wielka ściema, i nawet 50 000 fanów nie bedzie generować zysków, zaczną porównywać działania z tymi na innych serwisach i co się wydarzy? Zacznie się odwrót. Ale na razie środowisko quasi specjalistów internetowych w Polsce mówi tylko ”Face jest ok, nk do wieś” – wystarczy poczytać ten page facebrookera, kiedy chwalił się, jak to super wzrósła liczba fanow WOŚP a jaki mały wynik jest na nk. Tylko pomylili statystyki (nie licząc już informacji o kiepskiej efektywności w darach pieniężnych na facebooku,bo to pominęli). Mit pęknie, ale wiele firm się na to da nabrać,ktoś zarobi kasę. Super będzie.

    • http://www.aukcjemieszkan.pl WildWezyr

      Pewnie że tak. Jest takie pojęcie „krzywa ekscytacji” – ma ono zastosowanie do wszystkich większych serwisów / zjawisk (tzw. „the next big thing”). Więcej np. tu: http://www.slideshare.net/jimiasty/second-life-hype

      Było np. Second Life, miało być pięknie, gdzie jest teraz – nikt o nim nie mówi. Teraz jest twitter/facebook na fali i zakładanie kont firmowych tamże (+ płacenie grubej kasy agencjom które niby wiedzą jak i po co to robić i „doradzą”). Też to przejdzie – zacznie się liczenie strat w firmach – ile poszło na to czasu / kasy.

      Na ekscytacji pięknie buduje się bańki / piramidki finansowe oraz usługi „doradcze” ;-). Z jednej strony można się kreować na ekspertów i kosić frajerów (choć to nieetyczne) albo się lansować (jak minie ekscytacja to będzie śmieszne i żałosne), a z drugiej – nie warto iść za owczym pędem i dać się kosić jak frajerzy.

  • as z rękawa

    PRAWDA Jest taka, że Facebook (albo Fuj Zbuk!) na zachodzie jest tak samo OBCIACHOWY jak dla niektórych NK w Polsce. Tak więc osoby które uważają się za super offowych alternatywnych niezależnych i zajebistych bo mają konto na FB to zwykli krótkowzroczni troglodyci.

  • http://historiaimedia.org/ mw

    Z elitarnością jest trochę jak z kulturą wysoką – ci, którzy ją definiują zawsze mogą zostać oskarżeni o to, że nie doceniają energii, która tkwi w zjawiskach kultury popularnej albo wprowadzają sztuczne granice (czy teatr telewizji to jeszcze kultura wysoka czy kultura popularna?). Tak naprawdę takie dyskusje nie mają większego sensu.

    Wydaje się, że uwagi autora o „elitarności” Facebooka można łatwo obalić pokazując zestaw projektów, które z różnych względów na Naszej Klasie nie mogłyby być realizowane (choćby popularny na świecie polski facebookowy projekt http://mashable.com/2010/02/04/facebook-profile-holocaust-victim/), a na pewno nie mają prostackiego rozrywkowego charakteru.

    Swoją drogą polecam interesujący wypis Pawła Tkaczyka o podziałach klasowych w sieciach społecznościowych w internecie http://paweltkaczyk.midea.pl/2010/02/10/podzialy-spoleczne-w-sieciach-spolecznosciowych/

  • Adam Grosik

    Nie ma co się dziwić – poziom serwisów społecznościowych jest taki, jaki jest poziom jego użytkowników. A znakomita większość naszych rodaków jest po prostu głupia. Idzie za modą, ogląda ogłupiające seriale TVN-u, nie ma własnego zdania, lubi plotki, boi się Śledzika, śmieje się z prymitywnych żartów, nadużywa przekleństw. Nie ma co liczyć na kulturę w Internecie. Ci co „mądrzejsi”, zastanówcie się nad tym, a przyznacie mi rację.

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Większość rodaków jest głupia? Nie znasz takich pojęć jak młodość, małolaty, niedoświadczenie, trolle? Wszystkich wrzucasz do jednego worka i uogólniasz.