Jednym z gości konferencji współorganizowanej przez Michała Fabera czyli TMT.Ventures’09 był znany już chyba wszystkim ze swojego bankructwa Morten Lund.
Kilka dni wcześniej Artur Kurasiński w gościnnym wpisie na Antyweb przybliżył nam postać tego sympatycznego Duńczyka oraz poprosił o napisanie kilku pytań, które mógłby zadać przy okazji wywiadu jaki miał zamiar z Mortenem przeprowadzić. Wczoraj Maciek Budzich, dzięki uprzejmości którego cały wywiad został nagrany udostępnił relację z rozmowy Artura z Mortenem.
Z pewnością historie oraz doświadczenie tego Duńczyka mogły by posłużyć do napisania niejednej książki na temat inwestycji, budowania startupów, kontaktów z inwestorami, szukania okazji itp – Niestety w tym wywiadzie takich ciekawostek nie znajdziemy. Artur starał się dość otwartymi pytaniami skłonić Mortena do szerszej wypowiedzi ale mu się to nie udało.
Przesłuchałem cały wywiad dwa razy i naprawdę ciężko wyciągnąć mi z niego jakieś wnioski, porady czy tez ciekawe historie które warte by były zapamiętania (chociaż jedną z nich zapamiętałem – nie brał on udziału w negocjacjach przy sprzedaży Skype-a bo..). Możliwe, że jest to jednak z tych osób które lepiej pracują niż opowiadają o swojej pracy i swoich doświadczeniach.
Z drugiej strony Morten jest ostatnio bardzo częstym bywalcem wszelkich konferencji na których ochoczo dzieli się swoimi przeżyciami z tego jak został bankrutem oraz zapowiedzi, że jeszcze wróci. Szczerze mówiąc byłem rozczarowany tym co miął do powiedzenia. Nie spodziewałem się oczywiście poradnika na temat tego jak budować startup czy inwestować ale chociaż kilku ciekawych historii oraz przykładów z własnego doświadczenia.







Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

ciężko się tego słucha…
Dźwięk i otoczka to tragedia. Gdzie to było nagrywane? Na bazarze?
Sam Morten miał wątpliwości co do dźwięku, ale jak widać, Artur uznał, że jest spoko :-)
To ja uznałem że jest spoko, nagrywaliśmy w hotelowym barze, bo tylko tam dostaliśmy pozwolenie. Okazało się, że dyktafon który był na stole zebrał o wiele mniej szumów niż kierunkowy mikrofon w kamerze, ale jakby ktoś chciał zasponsorować mi dobre mikroporty i mikrofony to podaję adres:
http://www.nokaut.pl/szukaj/g2-eng-100-ew-sennheiser.html
@Mediafun: no nie przesadzaj, do nagrania dźwięku na potrzeby emisji w mediach wystarczy mikrofon za 200 zł, trzeba się tylko umieć im posługiwać.
ciekawe kiedy nas porzadnie sieknie, no nie?
taki też mam, leży nieużywany, niestety tani sprzęt łapie wszystkie zakłócenia (od komórek, po inne urządzenia wi-fi). Ale chętnie posłucham rad na temat nagrywania dobrego dźwięku w warunkach „z zaskoczenia”… cały czas to jednak u mnie partyzantka i uczenie się na własnych błędach.
Żaby było śmiesznie… w tym barku rozkładał się właśnie zespół przygrywający do kotleta… na szczęście wstrzymali się kilka minut z występem, widzieli że nagrywamy.
No nie wyszlo to tak jak chcialem – Morten jest starym wyjadaczem i takich leszczy jak ja zjada na sniadanie :) Nie dal sie naklonic do glebszych analiz i raczej “plywal” – IMHO nie bardziej chyba niz na innych konferencjach.
Co do glosu… konto Macka chyba chetnie przyjmie maly datek na rzecz sprzetu :))
a tam datek :-) dam rabat na reklamę na moim blogasku, cennik wyślę na życzenie :-)
maciek
Jeśli jeszcze ktoś nie widział, b. ciekawe wystąpienie Mortena na Le Webie http://www.ustream.tv/recorded/932388
moje 0,03 PLN, a teraz dostanę w zęby ;)
http://www.gadzinowski.pl/index.php/2009/03/09/morten-lund-w-polskiej-krainie-czerwonych-latarni/
@Jacek Gadzinowski:
uuu, nieźle pojechałeś tylko nie bardzo wiem po kim bo sorry ale “gnojenia wszystkich i wszystkiego, kurw.. się za przysłowiowy „komć”” to nie wiem gdzie widziałeś ?
Przypomina mi to trochę początkowe wpisy na wnet ale nie sądzę abyś chciał w takim stylu pisać blog.
Greg@:
co chodzilo autorowi? o to polskie narzekanie i ocenianie przez przyzmat “bankrut”, zły materiał, byle zabłysnąć albo zgnoić. Zawsze mnie to wkurzało.
Przyznaje, jedna literka za dużo, już poprawiam ;)
@Mediafun: kilka rad starego dźwiękowca:
1. Zawsze nagrywaj ze słuchawkami na uszach i zanim zaczniesz, zrób też w słuchawkach próbę mikrofonową jak to wszystko słychać na tle otoczenia, jakie są interferencje itp. Czasem wystarczy nieco zmienić ustawienie sprzętu, by różne elektryczne zakłócenia stały się mniej słyszalne.
2. Gdy w powietrzu lata dużo komórek i wife, zapomnij o mikroportach i takich tam bezprzewodowych, podstawa to dobry mikrofon na dobrym sznurku. No i poproś rozmówców o wyłączenie swoich gadżetów.
3. W głośnych, ludnych pomieszczeniach dawaj zawsze wywiadowcy do ręki tradycyjny mikrofon do podtykania rozmówcy, mniej będzie łapał dźwięków z otoczenia i stołu
4. Nie kładź nigdy mikrofonu ani dyktafonu na kawiarnianym stoliku, to nie stół prezydialny na konferencji, w kawiarni prędzej czy później ktoś zawsze w ten stolik walnie ręką lub nogą, a nam wszystkim walnie po uszach.
Powodzenia!
Gdybym byl Mortenem, kupil bym Wam fajny sprzet :P Chcialem obejrzec i przesluchac wywiad niestety (sluchajac na sluchawkach) strasznie szumi, brzdeka, trzeszczy itp i trudno jest skupic sie na tresci wywiadu… Mediafun odwala fajna robote, nagrywa wywiady, konferencje itp. szkoda tylko ze te relacje sa kiepskiej jakosci….
[...] (wielkie i przełomowe rzeczy, nie padły na nim), a gęgacze nadal mają używanie. Bo… Artur Kurasiński przeprowadził rozmowę z Morten’em, a całość nagrywał Maciej Budzich . A to dźwięk [...]