Wprawdzie nie jestem maniakiem statystyki i do Google Analytics nie zaglądam codziennie (daję słowo!) to jednak efekt wczorajszego wpisu o spamerskich konkursach na Faceboku musiałem sprawdzić, nigdy bowiem jeszcze żaden artykuł na AW nie miał 16 tysięcy lajków. Chętnie się efektem tych lajków z wami podzielę, bo pochwalić się czasem trzeba nawet jeśli nie jest to w naszej naturze.

Jak więc wygląda 16 tysięcy lajków (i ciągle rośnie) w statystykach wizyt ? GA w tej chwili za 25 lipiec (czyli bez 1h z 24 lipca – post było opublikowany po 23) dla źródła ruchu jakim jest Facebook pokazuje ponad 45 tysięcy wizyt, i blisko 60 tysięcy tysięcy odsłon. Dzień się jednak nie skończył wiec zakładam, że jutro wyniki te będą jeszcze lepsze (bo ruch cały czas jest wzmożony)


Wizyty dla źrodła Facebook

Głębokość wizyty z Facebooka nie była zaskoczeniem i sprowadzała się do odwiedzenia praktycznie tylko jednego wpisu (1,2 P/V) czas na stornie był również krótki i osiągnął zaledwie 30 % długości standardowej wizyty. Bardzo dobrze prezentuje się za to parametr nowych wizyt który jest na poziomie 80%.

Interpretacje tych wyników pozostawiam wam, choć moim zdaniem lajki na twardych danych tracą trochę ze swojej magicznej siły. Oczywiście piszę to jedynie w aspekcie konkretnej kategorii tematycznej do jakiej zalicza się Antyweb, który jeśli chodzi o zarządzanie ruchem przychodzący też nie jest mistrzostwem świata :)

Porównując tego typu „strzał” do Wykop na razie mogę powiedzieć, że efekt Facebook trwa dłużej i stabilniej generuje ruch w ciągu dnia. Ciekawy jestem natomiast jak głębokie będą spadki jutro i czy podobnie jak przy wykopie będzie to ruch który praktycznie w 100% „przelatuje przez stronę”.

Ps. Gdybyście byli zainteresowani jakimiś innymi parametrami, których nie uwzględniłem powyżej to dajcie znać

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.abiekt.blogspot.com abiekt

    ok, pierwszy „lajk”. Bardziej mnie interesuje jak to się przełoży choćby na tygodniowy wzrost odwiedzalności. Z doświadczenia wiem, że nijak :)

  • DzM

    przekłamane m.in. o mnie, bo zawsze wchodzę na artykuły przez fb, a potem spędzam na stronie dużo czasu czytając np. komentarze, wpisy archwialne itp.

  • Mateusz

    Ciekawe, że mimo „dużego ruchu anty-debilne konkursy”, który jak sądziłem wywoła raczej wstyd w uczestnikach tego typu akcji, gdy wszedłem dziś na FB zobaczyłem nowe wydarzenia z koszulkami i bluzami do rozdania…

  • Mariusz

    ej no przestańcie pisać takie bzdury: „bo pochwalić się czasem trzeba nawet jeśli nie jest to w naszej naturze” – brzmi to sztucznie i nie prawdziwie, bo każdy z nas lubi się chwalić i lubi BYĆ CHWALONY.

    :) Pozdro

  • http://gig-news.pl Marcin Chyłek

    A linki prowadzące do tego art? Jaki to procent w stosunku do ruchu z FB?

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    DzM: przekłamane m.in. o mnie, bo zawsze wchodzę na artykuły przez fb, a potem spędzam na stronie dużo czasu czytając np. komentarze, wpisy archwialne itp.

    Ok, ale przecież to są wartości średnie i twoje dane zostały przygniecione przez większość

    • Marek

      Tak czy inaczej wyniki są o tyle „przekłamane”, że mamy do czynienia nie z rozkładem normalnym, a raczej prawoskośny, co wartość dominującą czasu spędzonego na stronie spycha poniżej podanej wartości średniej (30%).

    • http://www.facebook.com/m.maly Marcin Mały

      Ja też wchodzę przeważnie z FB, chociaż póki nie usunąłem Cię z G+, zdarzały mi się wejścia stamtąd ;-)

  • http://www.facebook.com/einer Pawel Nowak

    Dobrze byloby porownac te wyniki do kilku innych artykulow, chociazby w samym aspekcie ile wejsc srednio wypada na jeden like.

  • http://www.facebook.com/psciborek Patryk Ściborek

    Wiele osób (przynajmniej wśród moich znajomych) nie lajkowało artykułu tylko wrzucało link w statusie.

    • Gruby

      Ilość lajków ma tu drugorzędne znaczenie. To po prostu powód zwiększonego ruchu na stronie, a przede wszystkim sygnał, żeby się zainteresować głębszymi statystykami. Wiadomo, że link był przekazywany na różne sposoby, ale istotne tu jest to, że nie ma to znaczenia dla ruchu na całej stronie – ludzie oglądali wpis i wychodzili.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000120120681 Łukasz Kurowski

    Nie wiesz może o ile wzrosła ilość lajków Antyweb na FB?

  • http://www.facebook.com/radoslaw.szczesny Radosław Szczęsny

    U mnie to samo.
    4 tysiące lajków + strona główna wykopu = 25k UU

  • http://sharingmatters.com Paweł Montwiłł

    Grzegorz, a jak to się przełożyło na wzrost RSSów?

  • Radekn

    A wskaźnik odrzucenia tego dnia?
    90%?

  • http://www.facebook.com/Kolinko Tomasz Kolinko

    Ja mam pytanie o coś innego – jak Twój serwer radzi sobie z ruchem? Bo chyba przy 60k odwiedzinach w ciągu dnia serwer może zaczynać mieć jakieś problemy? Masz jakieś zabezpieczenia na wypadek gdyby jutro w Dzień Dobry TVN ktoś o Tobie wspomniał?

  • http://www.facebook.com/volfen Paweł Małkowski

    W tym wypadku like zadziałał po prostu jak wykop. Pewnie ruch duży, ale marny.

  • Marcin

    Wszystko fajnie, ruch z FB przelatuje i znika. Większość przeczytała tylko dany artykuł. Czy nie taka jest idea społecznościowych mediów? Likeujemy, czy wykopujemy tylko jeden artykuł, tylko ten jeden nas interesuje – niekoniecznie cała strona.

    Jeśli chcemy zyskać nowych użytkowników, którzy będą powracali potrzebujemy 16k likeów raz na tydzień, strony głównej wykopu raz na jakiś czas itd… Wtedy tej całej, świeżej przychodzącej masie strona będzie się już kojarzyła i część pozostanie.

    Tak, czy inaczej… czy aktywność na FB w ogóle zwiększa ruch na Antywebie? Ja FB traktuje jak czytnik RSS, dlatego najczęściej na AW wchodzę klikając link na FB. G+ będzie w tym fajnie, nie będę musiał przedzierać się przez posty znajomych i mój pseudo RSS podzielę na kategorie – kręgi ;)

    • http://sharingmatters.com Paweł Montwiłł

      Pełna zgoda, Marcin. Faktem jest jednak, że część ruchu zostanie. Cześć userów przeczyta coś jeszcze, dowie się o serwisie.

      Podobnie jest z grouponem – duża część ludzi więcej nie wróci, ale określony % stanie się stałymi klientami. Wszystko kwestia kalkulacji.

      FB + Wykop + kilka innych akcji społecznościowych i można ilość odwiedzin w miesiącu pod sponsoring i reklamy podnieść 2-3 krotnie.

  • http://ekostrefa.pl Łukasz Ostrowski

    Grzegorzu świetny wpis :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000058694380 Piotr Krych

    A tamten artykuł nie był na Wykopie przypadkiem?