20

Niewiarygodne liczby! Jak powstają hity DreamWorks na miarę Shreka i Madagaskaru?

Jestem ciekaw Waszych typów - jak wiele czasu potrzeba na stworzenie filmu pokroju Shreka czy Madagaskaru? W jakiej ilości danych zamyka się jeden projekt (film)? Na te oraz inne pytania poznałem odpowiedzi w Cannes.

W ramach konferencji HP podczas tegorocznego Festiwalu Filmowego w Cannes miałem także okazję spotkać się z Kate Swanborg z DreamWorks – studia odpowiedzialnego za Shreka, Madagaskar, Kung Fu Pandę i Dzieciak Rządzi. Każdy z tytułów to globalny hit, doskonale rozpoznawalna marka, a niektóre z wykreowanych przez DreamWorks światów są eksplorowane po dziś dzień.

Historia każdej z postaci rozpoczyna się w głowie pomysłodawcy, jednak mija naprawdę niewiele czasu zanim trafi on na kartkę. Fundamentem każdej z postaci, każdego przedmiotu, są szkice. Zwykłe, odręczne szkice, które są wielokrotnie poprawiane i modyfikowane. Designerzy korzystają wtedy z wielkich tablic, na których lądują kartki z naszkicowanymi postaciami w kilku wersjach, aż zostanie podjęta decyzja, która z nich trafi do grafików. Drugim etapem jest bowiem stworzenie wstępnego modelu 3D, który tylko nieznacznie odbiega od finałowej wersji. Trzeci etap to właśnie postać „z krwi i kości” – końcowa wersja trafiająca do filmu.

Na ma drogi na skróty

Jak będzie wyglądać trawa? A to drzewo, kominek lub drzwi? Kaseta? A rowerek, jakiego będzie koloru?

Ile razy jest powtarzany taki proces? Dokładnie tyle razy, ile obiektów znajdzie się w filmie. Jak zaznaczała wielokrotnie Kate, twórcy filmów animowanych nie posiadają luksusu prawdziwego świata. Każdy najmniejszy, najdrobniejszy szczegół musi zostać zaprojektowany. Zaprojektowany, czyli musi pokonać całą powyżej opisywaną drogę od szkicu, przez model 3D, po finałowy obiekt, z którego skorzysta reżyser. Podejmowanie decyzji o tym, jak wyglądać będą dane przedmioty, zajmuje niejednokrotnie więcej czasu, aniżeli ich zaprojektowanie.

Wszystko bowiem musi zostać dogłębnie przeanalizowane – twórca musi zadać sobie pytania: w jakim okresie rozgrywa się akcja filmu, z jakiego materiału wykonany jest przedmiot, w jaki sposób go przedstawić w filmie? Proces ten jest niezwykle złożony i czasochłonny. Budowa scenografii na potrzeby filmów historycznych czy sci-fi to także karkołomna robota, ale w przypadku produkcji animowanych zadanie to wydaje się jeszcze trudniejsze.

Dzięki obecności na konferencji miałem okazję zobaczyć materiał, którego nie wolno było sfotografować, ani nagrać – przedstawiał on wstępną, szkicową wersję jednej ze scen z filmu Dzieciak rządzi. Aż trudno uwierzyć w to, że każdy film zaczyna się właśnie od takich prostych szkiców, a kończy jako rewelacyjnie prezentująca się produkcja animowana.

Gdy wszystkie modele są gotowe następuje etap animacji. Co ciekawe, to nie on jest najbardziej wymagającym ze wszystkich, lecz… oświetlenie. To kolejna spora przeszkoda w przyspieszeniu całego procesu, ponieważ nie jest możliwe zrobienie tego w pełni automatycznie. Każda powstała klatka z filmu musi być wygenerowana i sprawdzona przez pracownika. Nic nie dzieje się przypadkiem, ani automatycznie. Do czynienia mamy więc z olbrzymie-gigantycznymi ilościami danych.

Cały film jest szkicowany co najmniej 5 razy zanim przejdzie do etapu produkcji.

Na cały opisywany proces składają się 2 lata układania historii, 2 lata produkcji filmu oraz 2 lata na jego wykończenie. W sumie aż 6 lat, czasem nawet dłużej. Gdy my oglądamy dziś w kinie Dzieciak Rządzi, to DreamWorks rozpoczęło prace nad tą produkcją około 2010 roku.

Gigantyczne liczby – tylko spójrzcie!

90-minutowa produkcja to ponad 150 000 klatek. Każda z nich zawiera co najmniej setkę elementów, a postacie składają się z ponad 1000 punktów kontrolnych. W efekcie generowanych jest ponad 500 000 000 plików! Każdy z nich jest dziesięciokrotnie backupowany, a do każdego z plików dostęp ma każdy pracownik dzięki chmurze hybrydowej.

To przekłada się na 350 terabajtów danych – nie licząc kopii zapasowych i archiwów! Przy powstawaniu filmu wykorzystywanych jest ponad 10 000 rdzeni procesorów, a wyrenderowanie całego filmu zajmuje 80 000 000 godzin. Jeśli te liczby nie zrobiły na Was wrażenia, to liczba pikseli w jednym filmie powinna – mówimy o 250 000 000 000 pikselach!

Stacje robocze HP. Dopytuję gdzie jest 4K Ultra HD?

Sprzęt HP gości w biurach DreamWorks od ładnych paru lat. Obecnie wykorzystywane są komputery HP Z840 z Haswellem Xeon E5 (2,3 GHz i 36 rdzeni), 128 GB pamięci RAM, dwoma dyskami SSD 512 GB, układem Nvidia Quadro M5000 oraz monitory DreamColor o przekątnej 27 cali. HP drukarkami stoi, a DreamWorks większość swoich prac wykonanych cyfrowo – szkice i modele – drukuje, by zawiesić na wspomnianych tablicach (nawet do 100 tysięcy wydruków!) Dlatego każdego miesiąca drukuje się ponad 600 000 stron, a w kampusie DreamWorks znajduje się ponad 200 różnego rodzaju drukarek.

W bezpośredniej rozmowie nie omieszkałem zapytać Kate o rozdzielczość 4K Ultra HD, a właściwie jej absencję w portfolio DreamWorks. Sprawa jest bardzo prosta – do wygenerowania filmu w takiej jakości potrzebna jest odpowiednia moc obliczeniowa. HP byłoby w stanie ją dostarczyć dobierając odpowiednie komponenty, lecz punktem wyjścia jest… opłacalność biznesu i w tym momencie DreamWorks nie podjęło jeszcze decyzji o inwestycji w tym kierunku. Na marginesie dodam, że Warner Bros. wykonał ten krok jakiś czas temu, dlatego LEGO: Przygoda i LEGO Batman debiutują na 4K Ultra HD Blu-Ray i to także w Polsce.

  • chudek

    Tematyka mnie zaciekawiła, ale nie dałem rady przeczytać. Tyle literówek i błędów w tak krótkim tekście… to jakaś kpina.

    • Korki Taczer

      I jak teraz kupę zrobisz ?

  • Moj nick

    Mogliby drukować mniej albo prawie wcale skoro film i tak jest cyfrowy. Dodatkowo zejść z liczbą tytułów ponieważ we moim odczuciu jakość kreskówek spadła na pysk (założenie, że musi być jeden tytuł na rok się kłania). No ale to tylko moje odczucia, im ma się hajs zgadzać i tyle.

  • Adaams

    >wyrenderowanie całego filmu zajmuje 80 000 000 godzin
    na pewno jeden film renderuje się 9126 lat?

    • Michał Hackleberry

      Też mnie to zastanowiło. :D

    • mortiiss

      A podzielcie to sobie przez liczbę stanowisk na których się to odbywa.

    • A co tu dzielic? wez sie zastanow.
      Wyraznie jest napisane ze na 10tys rdzeniufff film renderuje sie 9tys lat

    • Jeśli temat Cię wciągnął to poczytaj o farmach renderujacych ;)

    • Piotr Szymaniak

      byłbym w stanie uwierzyć w max 800
      A teraz wyobraź sobie że stażysta zapomniał o jednym źle umieszczonym kosmyku włosów… I miesiąc renderowania w plecy (i nie tylko…)

    • Nie wyobrażam sobie, bo zanim finalne ujęcie trafi do renderfarmy jest prerenderowane w mniejszej jakości, z gorszym oświetleniem i mniejszym próbkowaniem, żeby mieć podgląd „mniej więcej” czy wszystko gra.

    • A słyszałeś o pracy równoległej ?

    • Ja

      Jakbyś renderował na jednym komputerze ( i to mocnym ), to tak.

    • Łukasz handzlik

      Dokładnie tak! Doczytałem artykuł do tego miejsca i moja myśl była następująca: WTF?!

    • Artur Marciniak

      tez sobie to policzyłem i zastanawiam się ile komputerów jest za to jednocześnie odpowiedzialne. Myślę sobie – rok renderingu to ponad 9000 maszyn. Tak to musi być fake info

    • kaszub

      roboczogodzin

  • Mega ciekawy artykuł! Oby więcej takich. Tylko błagam, czytajcie przed publikacją…

  • golem14

    No i klawiatura zachlapana… kawą – takie emocje, te ogromne liczby, cóż za podniecenie. No i jak to w miłości – nieścisłości, nieścisłości. 80 mln godzin (sic!) – to pracę nad takim filmem trzeba było rozpocząć w neolicie. 80 mln tak, ale roboczogodzin sumarycznie pracy wszystkich jednostek farmy renderującej (render hour) – co przy tysiącach jednostek nie zajmuje tyle czasu a „zaledwie” kilkadziesiąt tygodni. Czemu mamy się podniecać tak wielkimi liczbami Panie Autorze – co takiego wnoszą do naszego świata?

  • A

    Jak to się przelicza? 80mln godzin przez 10tys rdzeni? To wychodzi prawie rok. Jakoś ciężko mi w to uwierzyć biorąc pod uwagę, że cała proces całej produkcji trwa 6 lat.

    • Nic sie nie dzieli.
      Wyraznie jest napisane ze na 10tys rdzeniufff film renderuje sie 9tys lat.

    • Jarek Dziekan

      „Przy powstawaniu filmu wykorzystywanych jest ponad 10 000 rdzeni procesorów, a wyrenderowanie całego filmu zajmuje 80 000 000 godzin”.
      Seems legit