Przeczytałem własnie bardzo interesujący wywiad z twórcą Coupang. Serwisu który spuszcza regularne lanie Grouponowi w Korei Południowej. CEO Bom Kim wyjaśnia w jaki sposób mając setkę mniej pracowników utrzymuje pozycję lidera z 3 milionami użytkowników, podczas gdy Groupon wlecze się na trzecim miejscu. Nie wszystkie obserwacje Bom Kima mają zastosowanie również w Polsce, ale kluczowe wnioski są podobne do moich. Zwłaszcza po kolejnych doniesieniach jak wygląda korzystanie z ofert pojawiających się na polskim Grouponie. 

Założony w sierpniu Coupang ma w tym momencie 3 miliony użytkowników – spośród 15 milionów na jakie jest oceniany rynek zakupów grupowych w Korei Południowej. Grupon próbował już niemal wszystkiego, aby przejąć pozycję lidera od przejmowania mniejszych konkurentów, przez oferty podwojenia płacy wszystkim pracownikom Coupang, którzy zmienią drużynę, a kończąc nawet na dotowaniu ofert. Wszystko bez powodzenia. Wciąż nie przekroczył miliona użytkowników.

Ben Kim w wywiadzie wyjaśnia, że sukces jego firmy i porażka Groupona wynika z dopasowania Coupang do lokalnych warunków i drastycznie lepszej niż w Grouponie obsługi wymagających Koreańskich klientów. Coupang współpracuje z firmami reklamującymi się na serwisie, aby realistycznie oceniały swoje możliwości i oferty były faktycznie możliwe do zrealizowania. Wagę każdej „spalonej” oferty ilustruje fakt, że na 1,2 tys. sprzedanych usług Coupang potrafi odebrać 400 telefonów od mających pytania użytkowników. Uzupełnia to najczęściej 10 stron komentarzy. Oferty są też znacznie bogatsze w multimedia ilustrujące produkt – szybki internet w Korei Południowej powoduje, że użytkownicy są do tego po prostu przyzwyczajeni.

Grouponowi zarzuca arogancję. Według Bom Kima, Groupon z impetem wpadł na koreański rynek pod koniec zeszłego roku przejmując mniejszych graczy, zatrudniając 300 osób i oznajmiając „My jesteśmy Groupon!”. Jednak od tego czasu, nie udało mu się nawiązać dobrych kontaktów z klientami i przedsiębiorcami zainteresowanymi sprzedaż za pośrednictwem takich serwisów. Gra agresywnie, ale bez planu. Można się zgodzić, ponieważ tuż po uruchomieniu koreańskiej wersji serwisu Groupon zebrał masę negatywnych opinii, gdy około połowa ofert nie doszła do skutku!

W praktyce, oznacza to, że tak samo jak w Polsce, Groupon w Korei bije mocno, ale niecelnie. Jest nastawiony na gwałtowny wzrost, a nie satysfakcję użytkowników wzorem Coupang. Podejrzewam, że to naturalne, gdy wydajność oddziałów Groupona w innych krajach - tworzonych z niczego i nie posiadających jeszcze własnej kultury, jest mierzona tylko twardymi liczbami w których trudno pokazać centrali (nie)zadowolenie użytkowników. Efektem tego, pozycja Groupona nie musi być wcale tak silna jak mogłoby się wydawać. Narzekania na Groupona i jego ofertę miałem okazję usłyszeć przypadkiem nawet w jednej z rockowych knajpek, które zdarza mi się odwiedzać, więc widzę spore szanse, aby gracz, który wzorem Bom Kima słucha klientów odebrał Grouponowi koronę w Polsce.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • kask

    czyli lepsi handlowcy, a nie lepsza obsługa ;) a odnośnie narzekania, to chyba taki regionalizm jak szybkie łącza w Korei.

    • A

      U nas to nie wina obsługi klienta, ani wina działu współpracy. To wina polskim cwanych przedsiębiorstw, które chcą ciągle zrobić klienta na szaro. Ściemniają, że sprzęt im się zepsuł, czasu nie mają itp. Po za tym Polacy też nie są przyzwyczajeni do tego typu zakupów. Myślą, że jak kupili groupona to w sekunde się umówią i będą obsłużeni w 1 kolejności, nawet jeżeli kupon ważny jest przez 6 miesięcy. Jak ludzie zmienią swoją mentalność to wszystko będzie w porządku z grouponem.

  • szametu

    niebywale. w koncu ktos sie zainteresowal tym co mam do powiedzenia ? w koncu ktos raczy mi odpowiedziec na pytanie, nawet jesli odpowiedz na takowe bedzie na stronie ? w koncu ktos widzi ze zadowolony iser, zaspokojony, i swiadom, ze ktos raczyl zajac sie nim, to taki ktory z mila chcecia wroci bo wie, gdzie mu zrobia dobrze ?

    hmm … jednak dla mnie, to wywarzanie otwartych juz drzwi. mowie o strategi.

    • http://www.facebook.com/spilka Krzysztof Spilka

      To chyba jakaś dywersja z 4chana.

  • Bolo

    Kolejny słabiutki artykuł o niczym. Ostatnio piszą tutaj nowe (najemne?) twarze. Dużo newsów dziennie, ale słabych. O czym jest ten artykuł powyżej? O tym, że serwis wietnamski jest lepszy od groupona, bo lepiej obsługuje klientów. Chciałoby się więc dowiedzieć jak lepiej ich obsługuje, ale tego się nie dowiemy (poza tym, że odbierają telefony). Wiemy też, ze wstępu, że autor ma wiele obserwacji na temat polskiego groupona. No ale gdzie są te obserwacje potem opisane? Brak ich. Generalnie słabo. A temat mógł być niezły.

    Przypomniała mi się przy okazji recenzja (za duże słowo) Samsunga Galaxy Tab wykonana przez tego samego autora, która nie miała nic z recenzji, a po samym tekście widać było, iż piszący z urządzeniem miał kontakt powierzchowny i nie zauważył jego najpoważniejszych zalet i wad.

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Bolo – którego fragmentu nie zrozumiałeś? Na pewno Gniewomir chętnie ci wytłumaczy :)

    • https://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Bolo: O czym jest ten artykuł powyżej?

      O tym, że serwis wietnamski pokonał Groupona, bo ma lepszą obsługę klienta.

      Bolo: No ale gdzie są te obserwacje potem opisane?

      Nie lubię się powtarzać, więc polecam mój wcześniejszy tekst na temat Groupona: http://blog.clickcommunity.pl/2011/03/01/jak-wykorzystac-groupona-do-promocji-firmy-i-jak-tego-nie-robic-groupon/

      Bolo: Przypomniała mi się przy okazji recenzja (za duże słowo) Samsunga Galaxy Tab wykonana przez tego samego autora, która nie miała nic z recenzji, a po samym tekście widać było, iż piszący z urządzeniem miał kontakt powierzchowny i nie zauważył jego najpoważniejszych zalet i wad.

      Przez tydzień używałem go zamiast smartphone i od samego początku informuję, że będzie to subietktywna opinia z tej właśnie perspektywy. Jeśli coś pominąłem w tym kontekście, to bardziej produktywny byłby komentarz wymieniający co, a nie jojczenie.

    • neurito

      Grzegorz kolega Bolo to chyba nawet za bardzo na mapie się nie zna :) Korea jest tak troszkę dalej w stronę Indii na mapie :)
      A Bolo zamiast krytykować sam pokazał byś co potrafisz :) Masz odwagę?
      Ja mogę uczciwie powiedzieć ze dobrze pisać nie umiem. Napisz coś do Antyweb Bolo pośmiejemy się wszyscy z twoich umiejętności.
      A tym czasem dla ciebie Bolo prezent na Wielkanoc : http://www.brzozkapaula.republika.pl/AzjaPol.jpg

      Po świętach cie odpytamy :)

    • Boyakki

      Przeciez Bolo to trol. Niepotrzebnie mu odpowiadacie.

  • http://www.facebook.com/mateusz.pospieszny Mateusz Pośpieszny

    Nie sposób się nie zgodzić. W przeciągu ostatnich 3-ech miesięcy miałem i nadal mam wątpliwą przyjemność współpracować z Groupon.pl i na „bieżąco” być w kontakcie z jego handlowcami, a przy okazji publikacji oferty z działami marketingu, etc.

    Niestety – poziom komunikacji pozostawia wiele do życzenia (piszę tutaj z perspektywy Partnera współpracującego) od tak prostych spraw jak odpowiadanie na maile przesłane do obsługującego nas handlowca czy oddzwanianie na dziesiątki nieodebranych telefonów. Wiem, że może być ciężko w to uwierzyć, ale zdarza mi się uzyskiwać odpowiedź na pojedyncze pytanie przez 4-5 dni, ponieważ telefon/mail wykonany w poniedziałek potrafi pozostać bez odpowiedzi do końca tygodnia… lub dłużej.

    Nie wiem czy mamy po prostu pecha, czy przypadek jest na polskim rynku bardziej powszechny, ale wydaje mi się, że nagłośnienie tej sprawy i odpowiednie podejście do tematu ze strony, któregoś z poważnych konkurentów Groupon mogłoby zaostrzyć sytuację na rynku i wpłynąć pozytywnie zarówno na wyniki „grupy pościgowej” jak i Groupon’a, który czując na plecach oddech konkurencji być może poprawiłby jakość swoich usług, a dokładniej mówiąc – obsługę klienta (obsługę Partnera).

    Pozdrawiam,
    MP.

    • https://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Obawiam się, że to norma nie tylko na polskim rynku. Negatywne opinie, częściej niż statystycznie powinny, pojawiają się na temat niemal wszystkich zagranicznych oddziałów Groupona.

    • 4

      obsługa groupona niedługo bedzie na takim samym poziomie jak allegro ctrl+c i ctrl+v

  • neurito

    Ciekawe czy zrobią atak na resztę świata :) i wyprą Groupona :)
    Może nie wyprą bo ten już się za mocno wrósł, ale wszystko jest możliwe

  • http://www.edekkredek.pl Monsieur de Lac

    W odniesieniu do partnerów: Groupon to serwis który ma stymulować firmę, usługę, produkt – nie da się na tym zarabiać! To forma reklamy, marketingu itd…Temat uważam za bardzo dobry, tylko że rynek PL to w tym momencie Groupon! Nie gruper, snooper, Citeam itd. Mogę się założyć, że pod konieć 2011 Groupon będzie miał 7-8 milinów unikalnych…:)

    A to co Gniewomir napisał na Click…to cenna informacja dla Pana Staszka z FHUP.

    • http://www.klikplej.pl Szymon Bodych

      Wydaje mi się, że jednak gruper powalczy z grouponem.
      Poza tym konkurencja jest coraz większa, http://podobnestrony.pl/do/groupon.pl
      Może mniejsze strony zaczną się łączyć?

  • http://mariuszporeba.com Edward Gierek

    Nie rozumiem całej tej awantury o Groupona.
    To, że mają (chcą mieć ) wszystkich pod sobą to nie znaczy, że im się to uda.
    Prosty przykład z polskiego podwórka: Allegro i ebay. Ten drugi taki kolos a jakoś „obrazili” się na Polaków bo Ci ich nie chcieli zaakceptować.
    W Czechach (taki mały kraik) sama wyszukiwarka google ma problem z popularyzacją.
    Groupon chyba zapomniał o jednym ważnym powodzie: to różnice kulturowe, inna mentalność danego narodu. To wszystko może mieć i ma ważne znaczenie.
    Są narody, które odporne bywają na zjawisko: „przyjdzie walec i wyrówna”. Są też takie „ludzie” co to łykają wszystko – jak pelikany.

  • Pingback: Blog NetCenter Solution · Prasówka 25.04.2011

  • Pingback: HappyDay.pl – Agora odpala zakupy grupowe. Dlatego narzeka na Groupona?

  • Pingback: Gruper jak Groupon. Pozwala robić użytkowników w balona

  • Pingback: Chiny uruchomiły swojego własnego Twittera – ma już ponad 100 milionów użytkowników