• Jak nie zarabiać na blogach?

    • Data: 23.09.2008 23:53
    • 5,917 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 16 »

    Podciągnąłem od Maćka z mediafun video na którym autor bloga zarabianie-na-blogu.pl opowiada o tym jak zarabiać na blogach. Uważam, że podczas prezentacji (oprócz technicznej części opisującej mechaniki adsense i programów partnerskich) zostało dużo powiedziane o tym jak na blogu nie zarobić.




    Nie jestem idealistą i reklamy na blogach mnie bardzo cieszą i uważam że są potrzebne. Skupiając się jednak tylko na pieniądzach bloger zamiast pisać o tym co go interesuje i pasjonuje zamienia się w handlowca i dział sprzedaży w jednym. Prezentacja Krzysztofa przypominała mi właśnie bardziej prezentację dobrego handlowca niż osoby prowadzącej blogi.

    Krzysztof na prezentacji mówił, że prowadzi blogi od dwóch lat. Kiedy do rozmowy włączył się Maciek z Mediafan (stał za kamerą) z pytaniami o reklamy wizerunkowe, Krzysztof szybko skomentował, że nie wyrobił on sobie jeszcze takiej marki jak Maciek i dlatego nie ma ofert na takie reklamy.

    Warto by było zastanowić się dlaczego tak się stało (chodzi o brak marki)? Czy nie dlatego, że zamiast treści jest “kontent” a zamiast bloga jest dwadzieścia blogów pisanych dla pieniędzy?

    Dla wielu osób, które nieco idealizują blogi takie podejście (blog, pieniądze, kolejny blog itp) może być bardzo trudne do przyjęcia, uważam że gdyby Krzysiek chciał spotkać się z innymi blogującymi ale o odmiennej opinii na temat blogowania była by zapewne bardzo ciekawa dyskusja.

    Na koniec chciałem zaznaczyć, że główny blog Krzyśka o zarabianiu czyta się naprawdę dobrze. Prawdopodobnie gdyby nie te 20 blogów, które prowadzi to moim zdaniem na tym jednym blogu już dano zbudował by sobie markę i pozyskał reklamy za konkretne pieniądze.

    KOMENTARZE

    1. Marcin Kasperski

      Poważnych pieniędzy w Polsce na blogach nie da się zarobić z
      oczywistych przyczyn.

      A czy lepiej pisać sensowne teksty dla własnej satysfakcji i pożytku innych, czy dla paru groszy więcej generować sterty śmieci – każdy decyduje sam.

    2. Mediafun

      ok, faktycznie Krzysiek mówi o zarabianiu na blogach który jest odmienny od mojego sposobu pojmowania blogów, zresztą w jednym wpisie tego nie wyjaśnimy do końca (spotkanie z PR-owcami na którym byliśmy z Hazanem nie zmieściło się na 1,5 godzinnej kasecie… jeszcze chwilka i wrzucę na bloga).

      Trochę na obronę Krzyśka dodam, że prezentacja którą prowadził odbywała się na konferencji poświęconej programom partnerskim… a PP to dla mnie – “jak robić żeby inni klikali a ja zarabiał” , więc Krzysiek doskonale się w tematykę wpasował. Zresztą mam wrażenie, że właśnie programy partnerskie powodują tworzenie takich śmieciowych blogów (chyba najpopularniejszy temat to samodoskonalenie, motywacja i okołobiznesowe ebooki) – trafiam na nie często… mam wrażenie że istnieją tylko po to by promować programy partnerskie, nie wracam do nich, zapominam adresy.

      I na sali w dużej części byli ludzie, którzy o blogach myśleli w kontekście „na ile przyda mi się do mojego biznesu”… To oni czekają na takie narzędzia jak generatory wpisów i maszynki do pozycjonowania blogów… – takie blogowanie też jest blogowaniem… ma być skuteczne i trzepać kaskę.

      Zgadzam się ze spostrzeżeniem, że główny blog Krzyśka mógłby spokojnie pracować na markę, zwłaszcza że jest ciekawie prowadzony, autor testuje różne narzędzie i programy oraz podaje co miesiąc konkretne kwoty ze swoich osiągnięć. Aż wypada blogowi i zarabianiu na blogach zarabiać na blogu :-)

      Krzysiek od początku tworzy blogi, żeby zarabiały, zamyka te które „nie rokują”, ja prowadzę jednego bloga, z pasji, przy okazji zarabiam na reklamach (prowadziłbym go dalej, gdyby nagle np. weszło prawo zakazujące zarabiania na bloga) – czy to lepiej… na pewno inaczej, tym się różnimy. Najciekawsze jest to, że obydwaj od czasu do czasu, zresztą ty Hazan też :-) odpieramy „ataki” że to już nie blog, że to zabija blogowanie itp…

    3. Grzegorz Marczak

      @Marcin Kasperski – a co to są poważne pieniądze? Bo ja rozumiem, że jeszcze nastu tysięcy miesięcznie nikt na blogu nie zarabia, ale za rok czy dwa kwoty te nie będą już takie magiczne

    4. ;)

      zarabianie na blogach jest jak … jak wymyslanie NK, wykladasz 200pln i nie czekasz na nic, nie masz zludzen, poprostu jedziesz z koksem, jesli sie uda to super jesli nie to kolejne proby, chocby nie wiem jak sie starac i magisterki o tym pisac to i tak nie pomoze …

      imho tak czy inaczej blogowanie za reklamy nie jest juz blogowaniem w czystym slowa znaczeniu, to poprostu prowadzenie portalu biznesowego z przyjemnoscia, usilne proby nazywania tego typu dzialalnosci blogowaniem jest w rzeczy samej dzialaniem marketingowym, bo kto mysli pozytywnie o czytelniku onetu ?

    5. mediafun

      no właśnie, a poważne pieniądze z bloga w Polsce to ile według Was?

    6. Marcin Kasperski

      @Grzegorz Marczak. Poważne pieniądze to takie, które stanowią istotną część domowego budżetu (idealnie – pozwalają się utrzymać). W tej chwili tego typu zarobki w Polsce dość jednoznacznie kojarzą mi się z SEO (tym w chamskiej odmianie)….

      Co do “blogowania za reklamy”. To niemal jak debata open source vs komercyjne programy…

      Jest mi (jako czytelnikowi) totalnie obojętne, jaką motywację miał autor – jeśli tekst jest dobry i zawiera przydatne informacje. Są sajty robione czysto komercyjnie, a ciekawe, są robione hobbistycznie, a nędzne. Insza inszość, że popularyzacja “zarabiania na blogowaniu” przesuwa strzałkę w niepokojącym kierunku. Mi kojarzy się to z … błędami wychowawczymi.

      PS Jest gdzieś udokumentowane, jak ustawić tu avatar?

    7. Grzegorz Marczak

      @Marcin – jeśli poważne pieniądze to istotna część domowego budżetu to można powiedzieć, że w Polsce zarabia się na blogach.

    8. Azazello

      Ja dostrzegam w blogach inny potencjał – łączenie się w sieci blogów, działają one pod własną nazwą i należą do pewnej sieci, a takie sieci mogą już tworzyć ciekawą ofertę dla reklamodawców.
      Druga sprawa, pisząc ciekawie na blogu zawsze jest szansa, że ktoś nas zauważy doceni i zaproponuje nam np. pracę w jakiejś redakcji.

    9. Grzegorz Marczak

      @Azazello – potencjał sieci blogów już został dostrzeżony na przykład przez blomedia.pl i podobne firmy (bo jest u nas już chyba jeszcze jedna sieć tego typu ale nie pamiętam nazwy).

      Ja wychodzę z założenia, że jak się robi coś z pasją i przyjemnością to prędzej czy później będzie można na tym zarobić.

    10. rysielec

      Bez pasji i zainteresowania hobbistycznego tematem nie ma autentyczności, bez autentyczności nie ma odwiedzających, bez odwiedzających nie ma marki, bez marki nie ma nie ma reklamy.. ;)

    11. Krzysztof Lis

      @Grzesiek: gdyby nie te blogi, które prowadzę tylko dla zarabiania, nie miałbym o czym pisać na tym o zarabianiu. ;) Ten ostatni akurat nie miał od początku zarabiać pieniędzy, bo moje podstawowe metody (reklama kontekstowa, programy partnerskie) ze względu na grupę docelową czytelników sprawdzają się tam słabo.

      Napisałeś: “skupiając się jednak tylko na pieniądzach bloger zamiast pisać o tym co go interesuje i pasjonuje zamienia się w handlowca i dział sprzedaży w jednym”, co trochę odbiega od mojego pomysłu na zarabianie na blogu. Zasadniczo tworzę blogi, które mają dostarczać czytelnikowi treść, której on szuka, która go zainteresuje. Reklama produktu przez program partnerski będzie dla niego uzupełnieniem tej treści. To, że ona się na blogu znajdzie, nie przeszkadza pisać o tym, co blogera pasjonuje. Według mnie tylko pisanie takiego bloga ma sens, bo tylko na takim blogu można małym nakładem pracy zapewnić czytelnikowi użyteczną i unikalną treść.

      Nie zdobyłem do tej pory marki i wizerunku i trudno mi powiedzieć, czego to jest efektem. Nie wykluczam, że jest to zasługą treści, która nie jest najwyższych lotów — tego nie jestem w stanie sam ocenić. To pewnie też wynik zaniechania, bo nigdy mi nie zależało, by na moich tematycznych zarabiających blogach budować stałą grupę czytelników.

      @Mediafun: zgadza się, to PP przysłużyły się do zakładania śmieciowych blogów, które mają tylko promować produkty z tych programów. Sam mam takiego bloga. Jaka jest jego użyteczność dla czytelnika? Żadna. Jaką on unikalną treść mu dostarcza? Absolutnie żadnej. Przez jakiś czas działało dobrze, potem przestało. Kolejny powód, by uważać, że nawet na zarabiającym blogu to treść powinna stać na pierwszym miejscu.

      A na spotkanie, żeby pogadać o zarabianiu na blogowaniu musimy się kiedyś koniecznie spotkać. Muszę o parę rzeczy Was (blogerów z marką) popytać. ;)

    12. Olgierd

      Zarabiam na blogu, doszło już do tego, że ostatnio musiałem odrzucić kilka interesujących ofert — czas, czas… — ale nie wyobrażam sobie wieszania jakichkolwiek reklam bądź mydlenia oczu jakąkolwiek ‘sprzedażą’.

      Albo się robi coś z pasji, a kasa wpadnie przy okazji, albo od razu lepiej iść na komiwojażera mydła na ten przykład.

    13. Mediafun

      @Olgierd: w jaki sposób w takim razie zarabiasz? Wnioskuje z tego, że masz różne propozycje jako “płodny bloger” czyli np. artykuły, szkolenia, opinie, tak? Bo tez też interesujący temat i bardzo szeroki, sam również mam różnego rodzaju propozycje. Będę o tym pisał więcej na swoim blogu, jeśli chciałbyś się podzielić doświadczeniami, zapraszam na prov

      @Krzysztof Lis: spoko, właśnie pracuję nad pewnym tematem, na pewno będzie okazja się spotkać i podyskutować.

    14. Golenie frajerów (czyli pozycjonowanie praktyczne bis) - Notatnik zapisywany wieczorami

      [...] – ale od początku. Wypatrzyłem ostatnio prezentację o zarabianiu na blogach (link do miejsca gdzie można ją wygodnie obejrzeć, oryginalny artykuł jest tutaj i jest wart [...]

    15. Lukasz

      Na blogu prowadzonym z pasją da się jak najbardziej zarobić.
      Trzeba tylko być autentycznym i nie robić z odwiedzającego idioty :)

    16. Bartek

      Ja prowadze swoja strone juz prawie rok i próbowałem róznych opcji zarabiania. Nie jest to sprawa lekka ani pieniędzy nie ma z tego tyle żeby sie z tego utrzymać. Mam u siebie GoogleAdSense – fajna sprawa ale jeszcze chyba minie troche czasu aż moja strona bedzie na tyle popularna żeby żyć z klików w banery. Są też portale które płacą za np. sprzedany kredyt, ankiety itp. (NetSales itd), ale polecam również CpmProfit – nie będzie z tego nowego auta raz na miesiąc ale dosyć stały przychód. Tak samo jak w AdSense wyswietlamy u siebie ich baner i naliczana jest kasa za wyświetlenia a nie za kliknięcia. Jak coś to zapraszam: http://www.cpmprofit.com/?ref=qsionc a w razie pytań, pomoge, piszcie: ikkeno@wp.pl

    Odpowiedz

    Connect with Facebook