Jest to gościnny wpis autorstwa Gniewomira Świechowskiego
Chcąc nie chcąc, internet staje się teraz głównym źródłem informacji dla dziennikarzy i redaktorów serwisów internetowych. Jednak ilość kanałów jakimi je zdobywamy, różnorodność mniej lub bardziej interesujących niusów może przekroczyć ludzkie możliwości. Zetknąłem się z tym problemem już kilkukrotnie, więc opracowałem kilka taktyk, w jaki sposób być na bieżąco i nie przegapić „hard niusów”, jednocześnie posiadając spory zasób informacji z nietypowych źródeł, których nie obrobiła już cała polska konkurencja. Oto one:

RSS

  1. Nie trzymaj wszystkich źródeł informacji np. z branży technologicznej w jednym folderze. Rozdziel je na kilka podfolderów według profilu. Oddzielnie blogi korporacyjne, branżowych guru, blogoidy, serwisy informacyjne, branżowe agregatory.
  2. Oddziel polskie źródła od zagranicznych. Polskie będą w 70% powielać z opóźnieniem informacje z zagranicy. Często robiąc przy tym błędy merytoryczne.
  3. Podfoldery ustaw w kolejności od tych generujących często hard niusy, aż po źródła z ciekawostkami.
  4. Jeśli masz danego dnia mało czasu ze względu na hard niusy zawarte w najważniejszych folderach, to foldery z ciekawostkami (dla mnie np. Geeks Are Sexy ) i agregatorami spokojnie możesz oznaczyć jako przeczytane bez czytania. Nic się nie stanie.
  5. Nie trzymaj w folderach więcej jak 10-20 źródeł generujących po kilka informacji dziennie, albo 3-4 generujące kilkadziesiąt. Jeśli w folderze po dniu bez rss’a masz więcej niż 300 nieprzeczytanych itemów, to jest ich za dużo i niechętnie będziesz ten folder odwiedzał = będzie nieprzydatny.
  6. Korzystaj z agregatorów informacji. Serwisy takie jak NewserDigg, Wykop, OurSignal, TopicFire, Hacker News, Megite Technology News, TweetMeme i podobne są genialnym źródłem informacji czym żyje w danej chwili internet, a często źródłem tematu, którego nie podchwyciły jeszcze konkurencyjne media. Często insiderskie informacje opublikowane w sieci prędzej zauważa społeczność internautów niż dziennikarze, którzy po prostu nie mają czasu ich szukać.
  7. Część agregatorów umożliwia spersonalizowanie źródeł, albo wartości znalezisk które dostaniesz w rss’ie. Jeśli możesz ograniczyć ilość informacji, które będziesz musiał przejrzeć aby wyłowić kilka perełek zrób to.

Cudzy RSS

Mozolną pracę filtrowania informacyjnego szumu wykonują tysiące osób w Polsce, a setki tysięcy na całym świecie. Wiele z nich dzieli się efektami tej pracy Osobiście, tak jak połowa znanych mi „social media addicts” używam Google Readera i udostępniam wybrane z rss’ów(ważne z mojego pt. widzenia)  elementy za jego pomocą. Pojawiają się tak na profilu Google (via Buzz) jak i w kilku miejscach gdzie podpiąłem rss z udostępnianymi elementami.

Podobnie robi znany wśród fascynatów social media bloger Louis Gray. Aby ograniczyć ilość przeglądanych źródeł, ale wciąż dotrzeć do najważniejszych informacji, trzymam jego „udostępnione elementy” w czytniku rss i otrzymuję najważniejsze informacje z kilkudziesięciu źródeł których nie muszę przeglądać przefiltrowane przez autorytet w tej dziedzinie. Oszczędzam swój czas, nie tracąc niczego ważnego.

Niewielu internautów prowadzi interesujące, tematyczne kanały rss, a jeszcze mniejsza część udostępnia je publicznie. Jeśli chcielibyście skorzystać z cudzej pracy, albo udostępnić swoją to dajcie znać w komentarzach na stronie z listą którą właśnie założyłem, albo skontaktujcie się ze mną mailowo.

Filtrowany RSS

Istniej jeszcze jedna możliwość spersonalizowania sobie rss’ów, poprzez filtrowanie ich elementów po konkretnych słowach kluczowych. Niestety wymaga większej wiedzy technicznej, więc na razie sygnalizuję tylko możliwość:

  • Yahoo Pipes, to serwis który pozwala dokonywać dowolnych manipulacji na kanałach rss. Filtrować, łączyć, dzielić, maglować, posypywać lukrem i przepuszczać przez wyżymaczkę. Niestety, wynikowy stream często jest generowany co 24h, więc opóźnienie nie pozwala na wykorzystywanie go niusmenom.
  • TwitterFeed, wbrew nazwie potrafi publikować kanał rss nie tylko na Twittera, ale również na Facebooka. Działa znacznie szybciej, niż Yahoo Pipes, więc można go wykorzystać również tam, gdzie czas jest krytycznym czynnikiem.

Więcej na temat różnorodnych możliwości oferowanych, przez filtrowane rss w kolejnym tekście na temat funnelingu aktywności w social media, czyli łączenia serwisów społecznościowych, mikroblogowych i innych za pomocą rss’ów i API.


Gniewomir Świechowski – autor bloga Poradnik WebWorkeravBeta, oraz internetowy redaktor, specjalizujący się w tematyce nowych technologii, social media i webworkingu.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Pingback: RSS: Jako opanować źródła informacji? | Poradnik WebWorkera

  • hhh

    a ja mam pytanie, czy ktos z czytelnikow zna czytnik online inny niz google reader, a rownie godny polecenia?

    • http://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Ja nie znam. Niestety, moja praca często wymaga dzielenia się informacjami z innymi, a większość czytników – zwłaszcza desktopowych – jest tu kaleką. O np. cafe news nie chcę nawet wspominać. Ponieważ nic mnie tak nie irytuje jak program który częściej muszę uruchamiać ponownie niż DeusExa :)

    • http://www.blogomotive.pl Blogomotive

      NetVibes jest naprawdę doskonały. W moim przypadku wyparł GReadera.

  • Artur

    A mi ciągle brakuje wartościowych RSSów do czytania o tematyce okołostartupowej. Może coś rzucicie? Albo są może gdzieś jakieś strony z rankingami rssów itp?

    • hhh

      killerstartups.com to jedyne czym moge pomoc.. pewnie znasz…..

  • hhh

    Gniewomir Świechowski: Ja nie znam. Niestety, moja praca często wymaga dzielenia się informacjami z innymi, a większość czytników – zwłaszcza desktopowych – jest tu kaleką. O np. cafe news nie chcę nawet wspominać.

    Uuu.. sam akurat nie potrzebuje funkcji dzielenia sie, niemniej nawet bez tego dobrych pare czytnikow nie umialo poprawnie obslugiwac czesci feedow, badz tez przestawalo dzialac poprawnie z niewiadomych powodow.. Desktop dla mnie odpada, bo bywaja dni gdy nie mam dostepu do Internetu – wtedy mi feedy przepadaja :P

    • http://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Telefon z Androidem + app: Slide Screen + Integracja z Google Readerem. Gdy nie mam pod ręką laptopa/desktopa albo korzystam z mobilnej wersji Google Readera, albo przeglądam via SlideScreen i udostępniam na Twitterze (spiętym z udostępnianymi elementami Google Readera btw.)

      Efekt: mobilny czy nie, mam na twitterze jeden pełny stream ciekawych wiadomości, tak oznaczonymi z desktopa, jak i z telefonu. :)

  • http://prokulski.net Łukasz (lemur)

    „Oddziel polskie źródła od zagranicznych. Polskie będą w 70% powielać z opóźnieniem informacje z zagranicy. Często robiąc przy tym błędy merytoryczne.” – albo ortograficzne, albo językowe, no nie? Sorry, ale nie mogłem się powstrzymać.

    • http://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Wysłałem już Grześkowi wersję z poprawkami, ale chyba jeszcze nie miał czasu wrzucić. Nobody is perfect. Zwłaszcza po 10h przed kompem. :)

    • http://prokulski.net Łukasz (lemur)

      @Gniewomir: nie pojąłeś aluzji. To nie do Ciebie przytyk.

  • Pingback: Tweets that mention Jak nie utonąć w RSS-ach? Praktycznie porady dla każdego -- Topsy.com

  • Pingback: Jak nie utonąć w RSS-ach? Praktycznie porady dla każdego - develway.pl

  • ab

    czy zna ktos jakis dobry czytnik portable do rss bo ostatnio jak wylaczylem synchronizacje z gReaderem feedDemon’a na sticku to padl :(
    testowalem thunderbirda, opere, feedreader, feedemona powyzej 200 feedow wszyskto wariuje

    • arth

      netnewswire jest ok ;)

  • http://Www.gekosale.pl Sebastian

    Korzystam z Feadly.com, jest to rozszerzenie działające na wszystkich platformach. Polecam.

    • http://www.facebook.com/maciej.mazur Maciej Mazur

      prawidłowy adres to feedly.com. Polecam

  • http://www.facebook.com/maciej.mazur Maciej Mazur

    polecam również serwis PostRank (http://www.postrank.com/main). Serwis przypisuje notę rankingową do każdego postu w źródle RSS, po czym można do czytnika RSS zaciągać tylko te odfiltrowane RSS (jest kilka poziomów filtrowania: Best, Great, Good, All). Nota rankingowa jest przydzielana m.in. na podstawie ilości komentarzy, linków do artykułu w sieci, Twitterze, itp.
    Pozwoliło mi to zrobić porządek z feedami, które generowały po kilkadziesiąt postów dziennie – teraz pojawia mi się co najwyżej kilka najbardziej wartościowych.
    Używam tego również w połączaniu z Yahoo Pipes (RSS -> PostRank(:great) -> Yahoo Pipes -> Google Reader)

    Jest również serwis feedzero.com, który działa jak filtr antyspamowy. Uczysz mechanizm filtrowania co jest spamem, a co wartościowym postem. Po kilku takich lekcjach, dostarczane są Tobie tylko te posty które przeszły przez filtr. Nie korzystałem jeszcze osobiście, ale idea brzmi obiecująco.

  • http://www.otillo.pl Maciej

    Otillo to nie tylko agregat wiadomości, ale także czytnik on-line RSS. Poza tym można dodać interesujące nas słowo/frazę i za kazym razem kiedy pojawi się nowy news z interesującym nas słowem, zostanie od automatycznie zapisany na naszym koncie.
    Oczywiście polecam!

  • http://www.kusnierczak.pl Kuśnierczak

    Fajnie że trafiłem na tą stronkę :)

  • http://www.gazeciarze.pl Jan

    Agregat wiadomości.
    Gazeciarze.pl zawiera linki do innych stron internetowych w oparciu o ich kanały RSS

  • Piotr

    Chciałbym doczekać się filtrowania RSS w czytniku google. Jak radzicie sobie z filtrowaniem teraz?

    http://www.google.com/support/forum/p/Czytnik/thread?tid=235897884943c28a&hl=pl