• Jak nam Google dokumenty udostępniło bez naszej wiedzy

    Niby nic się nie stało, tylko kilka z dokumentów które udostępnialiśmy w Google Docs, samo udostępniło się innym użytkownikóm ( którym wcześniej coś udostępnialiśmy). Oficjalny blog Google Docs mówi o tym, iż dotkniętych tym “drobnym błędem” było tylko 0.05% no i przecież chodzi tylko o dokumenty tekstowe i prezentacje a nasze arkusze kalkulacyjne i reszta były i są cały czas bezpieczne.

    O co więc właściwie chodzi

    This inadvertent sharing was limited to people with whom you, or a collaborator with sharing rights, had previously shared a document. The issue only occurred if you, or a collaborator with sharing rights, selected multiple documents and presentations from the documents list and changed the sharing permissions. This issue affected documents and presentations, but not spreadsheets.


    Dokładnie taką informacje dostałem od Google wraz z listą moich dokumentów które były narażone na ten błąd i przestały być udostępniane innym użytkownikom. Google więc same rozwiązało problem i w moim imieniu podjęły akcję w celu zabezpieczenia dokumentów. Zagrożenia wynikającego z tej małej wpadki Google nie ma co demonizować – błędy zdarzają się każdemu, Twitter na przykład dość regularnie ostatnio daje się podejść spamerom i sprytnym włamywaczom.

    Po opublikowaniu informacji o błędzie w Google Docs na Techcrunch zaczęła się w komentarzach ciekawa dyskusja. Jeden z komentujących zadał serię ciekawych pytań dotyczącą całej idei Cloud Computing (rozumiem, że część z nich dotyczyła tego iż Google podjęło jakieś działania na naszych dokumentach bez naszej wiedzy)

    1. Who owns the data/documents/content?
    2. How much access do the data custodians have to your data?
    3. How much access SHOULD they have?
    4. During an outage, what, if any, recourse do you have to continue doing business with your various collaborators?
    5. How secure is your data in the cloud? How patched is the cloud environment? How well monitored is it for violations?
    6. Just how interconnected are the various Google sites? Calendar, mail, Docs etc…

    Myślę, że są to bardzo dobre pytania nad którym powinien każdy z nas się zastanowić a szczególnie entuzjaści przenoszenia wszystkiego “do internetu” czy też pod “chmurkę”. Z drugiej strony czy przypadkiem na Google nie zaczyna powoli mścić się strategia produktów “beta”?

  • KOMENTARZE

    1. chlitto

      Z drugiej strony czy przypadkiem na Google nie zaczyna powoli mścić się strategia produktów “beta”?


      czyli jak zdejma obrazek ‘beta’ to wszystko bedzie dobrze:P?
      bo troche glupio byloby gdyby taka sytuacja zaistniala w finalnej wersji a raczej ‘stategia produktow beta’ != jesli beta to malo pracujemy, wrecz odwrotnie
      co do tych pytan to polecam regulamin google docs:)

    2. Wojciech Usarzewicz

      Nie wiem jak wy, ale ja osobiście preferuję betę Googla, niźli nerwy gdy kolejny skok napięcia pali mi połowę sprzętu w domu łącznie z dyskami twardymi (uroki życia na wsi, gdzie w stacjach energetycznych zatrudnia się ludzi bez doświadczenia w zawodzie…).

    3. chlitto

      @Wojciech Usarzewicz


      bo masz zasilanie alpha – polecam jakas dobra listwe + ups :)

    4. roody102

      Czy każdy dotknięty tym problemem dostał jakiegoś maila z informacją? Jak sprawdzić, czy moje dokumenty nie zostały udostępnione innym (poza, oczywiście, ręcznym przeglądaniem)?

    5. damian

      Jak dla mnie, to ostatni wysyp awarii Google potwierdza, że nie jest to solidna firma, na którą się kreuje a wysoka jakość w latach poprzednich wynikała tylko z tego, że Google oferowało względnie proste produkty.

    6. mantrid

      przyznać trzeba, że Google pisze otwarcie o problemach i się ich nie wypiera. ciekawe jak będzie to wyglądało w wykonaniu Microsoftu, kiedy ich usługi będą miały błędy. woda w usta i zamiatanie pod dywan?

    7. kasia

      Fanom prywatności i praw autorskich pytającym się o to do kogo należą dokumenty składowane na Google Docs zalecam przeczytanie TOS’ów, na które się zgodzili zakładając konto. Jeżeli user chce korzystać z darmowego narzędzia to musi zrezygnować ze swojej prywatności, której i tak już nam mało zostało. Jeżeli chodzi o prawa autorskie to niby je mamy ale nie tak do końca

      ” You retain copyright and any other rights you already hold in Content which you submit, post or display on or through, the Services. By submitting, posting or displaying the content you give Google a perpetual, irrevocable, worldwide, royalty-free, and non-exclusive licence to reproduce, adapt, modify, translate, publish, publicly perform, publicly display and distribute any Content which you submit, post or display on or through, the Services.”

    Odpowiedz

    Connect with Facebook

  • W POPRZEDNIM TYGODNIU

    Apple ogłosiło, że iPada w Polsce na razie nie będzie
    Zgrzyty i bunty w Startup School 2010
    Czytacie ebooki? Amazon twierdzi, że sprzedają się lepiej niż tradycyjne książki
    Google ma ciągle problem z wersjami Androida
    e-książek problemów kilka - czyli o tym co można jeszcze poprawić
    Facebook to zrobił 500 milionów użytkowników!
    O co dokładnie chodzi w odpowie.pl?
    Chomikuj.pl będzie jeszcze bardziej legalne
    Microsoft nadal zarabia więcej niż Apple ale Ballmer ma inne kłopoty
    Flipboard jest świetny - dla tej aplikacji warto mieć iPada