Szczerze przyznam, że męczy mnie strasznie nieudolność Mozilli w rozwiązywaniu problemy wydajności FF. Z kolejną wersją ma być coraz lepiej a moim zdaniem jest coraz gorze. Im dłużej pracuje się z Firefoxem tym wolniej on działa, nie wspomnę nawet o konsumpcji pamięci bo ta zaczyna przypominać działający system Vista. Dodam, że nie jestem użytkownikiem który przeładował FX dodatkami, w sumie mam ich tylko 5 ( 1password, Gmail notyfikacje, Google Gear, Screen Grab, delicious). Naprawdę uważam, że nie ma nic bardziej męczącego i irytującego niż teoretycznie proste narzędzie jakim ma być przeglądarka internetowa która sprawia problemy.

Mozilla straciła ostatnio strategicznego partnera jakim był Google – nawet jeśli oficjalnie firmy nadal związane są umową to losy współpracy są raczej przesądzone. Co to oznacza dla firmy ? Brak pieniędzy oraz możliwy spadek udziału w rynku na rzecz przeglądarki Chrome.

Tym bardziej wiec dziwne jest dla mnie iż zamiast zabrać się za swój produkt i poprawić go tak aby jego działanie przestało zamęczać system operacyjny i przy okazji pozwalało na komfortową pracę to Mozilla wymyśla nowe projekty. Rozumiem, że trzeba się rozwijać ale o „filar” firmy też trzeba zadbać.

Czekam więc na Googlowskiego Chrome (nie chcę testować niszowych przeglądarek bo nie mam trochę na to czasu) i mam nadzieję, że jeśli chodzi o wydajność i komfort pracy będzie to na makach lepiej wyglądało niż moim zdaniem tragiczny Firefox (który potrafi po jakimś czasie lagować nawet podczas pisania tekstu). Z operą nigdy nie mogłem się pogodzić – nie pasuje mi ta przeglądarka ani też jej interfejs natomiast nie twierdzę, że jest to zły produkt.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.chlitto.pl chlitto

    ja mam ponad 30dodatkow win xp 1gb ram procek ht 3ghz wiec komp na pewno wolniejszy od twojego a fx dziala swietnie – i zawsze dzialal;]

  • jaco

    Może pora na sprawdzenie Safari/WebKit. Mnie Firefox irytował od zawsze i szczerze go nienawidzę (i już nie chodzi o wydajność). Safari z kilkoma pluginami to zupełnie inna przeglądarka, nie wyobrażam sobie już używać czegokolwiek innego.

    Niezbędne dodatki moim zdaniem to SafariStand i Glims (niestety wymagają poświęcenia chwili na konfigurację).

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @chlitto

    Może windowsowe system (a szczególnie stary dobry XP) są bardziej odporne na FX – nie wiem nie znam się, podchodzę to przeglądarki internetowej jak do młotka – ma to być proste i poręczne narzędzie.

  • http://joilet.blox.pl Marcin Niewęgłowski

    Grzesiek, co do Twoich opini na temat Firefox’a, to mam podobne. Z tygodnia na tydzien coraz wolnej i gorzej dziala. A nie dodaje zadnych zakladek i pluginow. Zauwazylem, ze od ostatniego update’a jest z nim coraz gorzej.

  • Stan

    Po tym poście odpinam RSS’a.

    Google Gears i dziwi się, że mu muli…

    „nie mam trochę czasu” ta? to ciekawe… Napluć na firefox’a… ok. Ale nie może być tak tragicznie, skoro nie migrowałeś.

    Firefox ma najwyższe osiągi, póki głupi user się do niego nie dobierze.

    Pisze tutaj o serwisach spolecznosciowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

    trend, serwis, czy technologia, że nie umiesz korzystać z komputera?

  • jaco

    Jeden z moich pracowników używa Firefoxa, ja się tylko uśmiecham jak klnie ;) Szczególnie w przypadku Firebuga. Sprawa oczywiście dotyczy osx.

  • salat

    Tak, „yes, yes, yes”!
    W końcu trud używania FF zaczyna przejawiać się w szerszym – dla mnie – gronie. Kiedy wspominałem o nagannej wręcz pracy FF znajomym, o mało mnie nie spalili na stosie…
    Czy 2GB RAM, Duo 1,4 GHz i WinXP Home to na prawdę nie wystarczające parametry pod FF z zainstalowanym 1 (jednym) dodatkiem i otwartymi 8-10 zakładkami?!

  • http://filip.tepper.pl/ Filip Tepper

    Polecam wyczyścić historię FF, działa potem znacznie lepiej (o ile takie rozwiązanie wchodzi). Podejrzewam też, że Gmail Notifier może być problematyczny jeśli chodzi o wydajność.

    Ewentualnie – Firefox 3.1 i włączenie TraceMonkey.

  • zadek

    słuchajcie a może jest tak, że jak ffx stracił partnera, (który mu łożył z tego co pamiętam jakieś 80% ich dochodów) to ff szuka na gwałt klientów i upycha reklamy w dodatkach – sam w ostatniej aktualizacji fast dial powsadzali jakieś za przeproszeniem gówno – nie dające się usunąć linki to jakiegoś szitu
    tak ja to widzę…

  • http://soccer360.pl Sebastian Matyszczak

    Ja używam (jeszcze) FF na XP SP3 i muszę powiedzieć, że mnie szlak już trafia. Tak jak Grzegorz pisał laguje strasznie. Czyszczenie historii (przynajmniej u mnie) nie pomaga. Pluginów nie mam dużo ,a nawet jak odinstalowałem wszystkie to też się haczył. Coraz poważniej myślę o przesiadce (może Chrome), ale trochę trudno mi rozstać z niektórymi wtyczkami, ale jak tak dalej pójdzie to wypierniczę tego całego palącego się liska w ch****ę…

  • http://www.neubauer.pl bauer

    A ja w ostatnim czasie mam coraz częstsze pady Firefox’a pod Mac OS. Przywracanie sesji po „nieoczekiwanym zamknięciu aplikacji” staje się rutyną. Raz do tego stopnia, że każde uruchomienie FF kończyło się zamknięciem i tak w kółko. Ogólnie jestem tym zdziwiony bo pod windowsem dawało to radę, a pod mac OS praktycznie tylko jedna aplikacja się tak zachowuje i jest to niestety „okno na świat” Mozilla Firefox.. A co do Chrome to odpalając od czasu do czasu Vistę, korzystam z przeglądarki Google i naprawdę widać „gołym okiem” szybszy ładowanie się stron (że o tych przeładowych javascriptem nie wspomnę).

  • http://blog.lconer.pl Łukasz

    Ja właśnie ze względu na przesadną ilość pamięci jaką zajmował FF przesiadłem się na Safari. Od początku jak kupiłem maca korzystałem z FF, jeszcze w Windy mi zostało. Teraz jedynie pluginu takiego jak FireBug w FF brakuje mi w Safarii, a poza tym to rewelacyjna przeglądarka i o wiele mniej pamięci zabiera.

  • kosmosiki

    „na makach” – kluczowa kwestia – dla Mozilli priorytetową platformą jest Windows i tam Fx działa dobrze. W domu nie używam Windows, ale Linuksa i specjalnie nie mam powodów do narzekania na Fx, ale wiem, że np. platforma Linux i Mac jest przez Mozillę traktowana po macoszemu (no pun intended). W sensie jak napisałem priorytetem jest Windows.

    Na Windows Fx działa super – na pewno (w moim subiektywnym odczuciu) szybciej/efektywniej niż MSIE (również 8). Opera jest jakby żwawsza, ale nie mogłem się jakoś do niej przekonać…

    Ale hej – Opera jest też na Maki… spróbuj może jeżeli nie pasuje Ci Fx czy Safari (sorry Safari to jest dopiero żenujący program).

  • pc

    A według mnie na producentów oprogramowania duży wpływ mają użytkownicy, którzy od kolejnych wersji oprogramowania wymagają, żeby coraz mocniej świeciło i błyskało. Mówię tutaj i o systemach (Vista! – więcej animacji, bajerów i bardziej kolorowo), komunikatorach (widzieliście nowe gadu?) i przeglądarkach (ff miał być coraz szybszy – a mnie dalej męczy jego 20 sekundowe uruchamianie).

    Pomija się takich użytkowników jak my, którzy wymagają aby kolejne wersje były szybsze i mniejsze. Bajery to zawsze możemy sobie doinstalować.
    Niestety zwykły szary użytkownik nie – i dopóki tak będzie to nic nie wskóramy.

  • jaco

    @Łukasz: http://nightly.webkit.org/ a potem cmd+, zaawansowane, pokaz menu programowanie. Inspektor jak Firebug, ma konsole zgodną z Firebug i praktycznie całą jego funkcjonalność (momentami nawet więcej).

    @kosmosiki: na pewno nie pod względem użyteczności.

  • nn

    U mnie Fx również potrafi zamulić, jednak w mojej opinii wynika to z flashowych reklam (oczywiście nie polecam używać adblocka gdyż dla niektórych jest to nieetyczne). Ogólnie nie ma co narzekać.. Moj FX na Viscie dziala szybciej od twojego na macosie, to o czyms swiadczy. imo to zaawansowane algorytmy przyspieszajace korzystanie z czesto uruchamianych programow, ktore w swym produkcie Windows Vista zaimplementował Microsoft Corporation (NASDAQ:MSFT).
    Życzę miłej i spokojnej nocy.

    Zainstaluje odblacka albo odinstaluj flasha i git ziom.

  • m_gol

    @zadek

    Czy Ty człowieku się w ogóle orientujesz, na czym polegają rozszerzenia? A co to niby Fast Dial robią ludzie od mozilli? Ręce opadają…

  • K.!

    XP Home SP2, Sempron 1.8, 700ramu.

    - AdBlockPlus
    - AdBlockPlus Element Hiding Helper
    - Cooliris
    - ColorZilla
    - DownThemAll
    - GMail Notifier
    - ReloadEvery
    - Sie Information Tool

    Odpalony 14/dobę.
    I śmiga :)
    No, ale teraz zżera 160 ramu…

  • http://piotrbla.blogspot.com PiotrB

    1. U mnie działa. (40 dodatków, XP/Ubuntu, komputer z 2003 roku)
    2. Wychodzi niedługo oficjalnie 3.1. (z testów (moich) jest szybszy)
    3. W którym momencie zwalnia?
    4. Chrome jest na razie bezużyteczne (np. integracja z programami zewnętrznymi jest tylko dla trójki Firefox/IE/Opera). U mnie dodatkowo słabo radzi sobie z flashowymi filmami.

  • m_gol

    A ja się nie zgadzam. Na pewno nie do końca. Fakt, że przeglądarka uruchamia się długo – ale zazwyczaj i tak mam ją cały czas odpaloną. Fakt, że żre pamięć, ale to czystej wody kłamstwo, że żre jej więcej niż Fx2. Załatano wiele wycieków pamięci i zaimplementowano garbage collectora. Firefoksa 2 udawało mi się doprowadzać do stanu, w którym zajmował 700 MB (sic!) pamięci – z Fx3 to jest średnio wykonalne. Nigdy nie zajął mi więcej niż 300 MB, przy intensywnym używaniu.

    A to, że zajmuje pamięć, jest normalne! To nie jest przeglądarka przeznaczona na leciwe kompy. Ona ma korzystać ze sprzętu – i to robi. Strony ładują się szybko; czasem tylko trochę zwalnia sama przeglądarka (ale nie engine!), gdy otworzę z 20 tabów – ale ja mam laptopa sprzed 3 lat, z beznadziejną kartą graficzną i starym procesorem. To na nowych kompach jak to musi zasuwać?…

    Poza tym Firefox jest jedyną przeglądarką, którą naprawdę mogę do siebie dostosować, poprzez rozszerzenia. Jestem w stanie poświęcić trochę „lekkości” dla zwiększonej funkcjonalności.

    Poza tym, Firefox idzie do przodu. BARDZO. Ogromnie przyspieszono renderowanie JavaScriptu, a także znacząco poprawiono interfejs. Dodawanie do zakładek jednym kliknięciem (a wraz z rozszerzeniem Read It Later również dodawanie do osobnej listy „do przeczytania”, też jednym kliknięciem) jest szalenie wygodne. Każda inna przeglądarka pod względem wygody nie dorówna temu do pięt.

    Oczywiście, niektórzy wolą szybkość przeglądarki w zamian za zredukowaną funkcjonalność. Ja do tej grupy jednak nie należę. Słowa takiej krytyki wobec Fx są IMHO zdecydowanie nietrafne.

  • m_gol

    Dodam tylko, by uprzedzić komentarze, że wspomniane 300 MB to dane pograniczne i bardzo rzadko spotykane. Najczęściej po długim używaniu zużycie pamięci przez Fx nie przekracza 160-170 MB. A trzeba wziąć pod uwagę, że to również dlatego, że Fx pamięta zamknięte strony i pozwala je szybko przywrócić.

  • http://LodzNaNowo.pl Hodowca

    Lektura tego wpisu wywołała we mnie niespodziewaną refleksję: otóż Chrome skojarzył mi się z… iPhonem! Na iPhona też ludzie czekali przed premierą i zdobył on popularność, jaką wróżę Chromowi. Poza tym iPhone ma duży „cool factor” i jednocześnie mocno ustępuje konkurencji pod wieloma względami. Zupełnie jak Chrome :-)

  • Mariusz

    Na mojej Mandrivie zużycie RAM to około 75 – 100 MB, a mam 11 dodatków. Phenom X3 2300MHz, 2GB RAM.

  • http://idolo.pl Mietek102

    Ja mam taka mala teorie. Developerzy maja za dobre maszyny i czesto je zmieniaja. Do tego nie maja starych komputerow, bo nie ma ich gdzie dostac zeby potestowac wszystko a one sa najlepszym sposobem na znalezienie problemow :)

    Powiem tak gdyby nie dodatki dawno uzywalbym Opery lub Chroma.

    Najwiekszy grzech FF moim zdaniem to wyciek pamieci, ktorego nie moga zlokalizowac od kilku lat :)

  • http://notatnik.mekk.waw.pl Marcin Kasperski

    W przypadku firefoksa wiele znaczą nie tylko dodatki ale też odwiedzane sajty. Jedna wizyta na Google Readerze i megabajty leeeeeeeeeeeecąąąąąąąą (a już zostawienie otwartego Readera w jakimś tabie to samobójstwo niemal). Na Gmailu zresztą też. Wina jest jakoś między samą przeglądarką a bardzo żarłocznymi javascriptowymi aplikacjami (tak na boku, Opera znosi te strony lepiej)

    Co do czekania na chrome – przecież to jest webkit. Te same bebechy, co Safari

  • drseba

    Małe doświadczonko po przeczytaniu tego wpisu w czytniku Google. Włączyłem FF (i tylko tyle) nie otworzyłem w nim ani jednej strony, jedyne co to potwierdziłem „dymka” o aktualizacji 2 z kilku wtyczek. Stan po ok 1h „pracy”: zajęta pamięć >61MB… Uchwycony moment aktualizacji – kilkudziesięciu sekundowe obciążenie procka przez FF na poziome >90% (już dość leciwy laptop). Kopia FF wybitnie mało używana.
    W tym samym czasie od kilkunastu godzin nieustannie działający Google Chrome na kilkunastu zakładkach najwyższa zajęta pamięć dla pojedynczej zakładki (a w efekcie procesu) ~35MB ze znośnym obciążeniem procka nie powodującym zamrażania innych programów.
    Do tej pory i nadal jeszcze używam SeaMonkey (obrośnięty wieloma wtyczkami) po przesiadce z Mozilli z krótkim epizodem wczesnego FF.
    Osobiście mało doświadczonym a podatnym ;) polecam FF, bardziej świadomym zachwalam SeaMonkey’a a sam coraz bardziej przekonuję się do Chroma w którym brak mi kilku udogodnień ale mam świadomość że z momentem zadziałania greasmonkey dystans dla udogodnień zacznie maleć :D

  • wsl

    U mnie FF3 na XP przy 39 włączonych rozszerzeniach działa całkiem żwawo, a dodam, że nie wyłączam go czasem wiele dni (hibernuje zamiast zamykać). Chrome jest szybki, ale ma zerową funkcjonalność w porównaniu do tego, co można zrobić z FF. Jak zaczną się pojawiać dodatki z prawdziwego zdarzenia, bez jakichś idiotycznie skomplikowanych metod instalacji, to będzie można porównywać. Poza tym trzeba by było sprawdzić jak się zachowuje po wielu tygodniach zbierania historii czy danych formularzy.

  • mc

    Ja mam w FF zainstalowane: adblockplus, colorzilla, dictionary switcher, foxyproxy, tineye, + pierdółki i masę zakładek w pasku i chodzi ekspresowo, niezawodnie i nic nie zwalnia nawet przy otwartych 10+ zakładkach, więc może to nie wina FF tylko windozy, albo coś sprzętowego??

  • Anonim

    mnie też ostatnio FF wkurza. Chodzi to to jak na kartofle. dodatków mam 4 (adblock, pogoda, greasemonkey, flashgot), a czasami jak sie w przegladarce cos wpisuje, w miejscu gdzie jest ciut wiecej grafiki, to literki wyskakuja w iście filmowym stylu… slow motion
    a, XP na laptopie p4 1,7 2GB RAM, nie ma znaczenia czy sa hibernacje, czy swiezo po restarcie

    ale uzywam FF bo nic bardziej odpowiedniego dla mnie nie znalazlem(opery podobnie nie trawie, IE to wiadomo… )

  • http://blog.vorg.pl Vorg

    Uzywalem FF od zawsze az nie przesiadlem sie na OSX. Tam zamulanie zmusilo mnie od Safari (dlugo sie opieralem) aby w koncu rowniez na windows uzywac Sf. Firefox tylko do developerki i debugingu (Firebug) ale z nowym webkitem (kiedy on w koncu bedzie w Sf?) nie bedzie mi juz potrzebny. Teraz na WinXP uzywam Chroma i tez z niecierpliwoscia czekam na makowa wersje. A Opera to byla, jest i bedzie jednym wielkim LOL’em dla mnie :)

  • http://notatki.tolep.info tolep

    No to się pośmiałem z firefoxowych fanboyów. Jak zwykle głośny protest przeciw rzeczywistości.

    A co do szybkości przeglądarek i jeszcze kilku kategorii softu – tylko jedna, jedyna drobna uwaga. Dyski SSD wiele zmienią.

  • http://macieksz.pl macieksz

    @tolep fakt fanboye zlecieli się od razu.
    Co do samego Firefox’a znam ten ból nie da się z tego korzystać bez ograniczania się w użytkowaniu jego możliwości. Trzeba odinstalowywać pluginy, reinstalować program itd… koszmar. Niestety z niego korzystam z powodu synchronizacji zakładek.
    Generalnie ma Macu polecałbym Safari…

  • http://www.webatech.pl Paweł Małkowski

    Czytam i czytam te komentarze i twarz mi się śmieje:) Według mnie (niejako eksperta w tym temacie, bo co miesiąc testuję nowo pojawiające się wersje) Firefox jest równie zasobożerny co Chrome, czy Safari, a ten pierwszy ze względu na osobne procesy, potrafi zajmować nawet dużo więcej od przeglądarki tworzonej prze Mozillę. Firefox w wersji 3.1 beta 2 jest bardzo użyteczny i szybki. Silnik JIT jest wręcz zbliżony prędkościowo do tego z Chrome’a. Tak więc nie przekreślałbym Mozilli tak od razu.
    Co do finansowania, to Mozilla ma jeszcze umowę jeśli się nie mylę na 2 lata z Google. Poza tym Mozilla wydaje dużo mniej niż zarabia tak, że po zakończeniu finansowania przez Google (co według mnie byłoby strzałem w kolano, albo i wyżej) będzie wstanie utrzymywać fundację przez kilka lat.
    PS. Chyba gdzieś mi się obiło o uszy, że Google ma też umowę reklamową z Operą, ale tutaj mogę się mylić.
    A dla ciebie Grzegorz: instalacja FF3.1beta2 lub próby z najnowszym nightly webkit – ale używanie Safari jak ktoś się przyzwycził do FF może być trudne.

  • http://ignaczewski.net Wojciech Ignaczewski

    Jestem ciekaw jak planujesz pogodzić zmianę przeglądarki z brakiem wtyczki do obsługi delicious.com? Nie ma co ukrywać, że wsparcie delicious dla FX trzyma mnie bardzo mocno przy tej przeglądarce,

  • http://blog.bulaj.com Dominik

    „teoretycznie proste narzędzie” – widze brak wiedzy progrmistycznej ;-) Poza grami, przegladarki internetowe to chyba najbarardziej zaawansowane aplikacje. To, ze z zewnatrz wyglada wszystko ladnie nie znaczy ze takie jest wewnatrz :)

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Wojciech Ignaczewski:

    Jestem ciekaw jak planujesz pogodzić zmianę przeglądarki z brakiem wtyczki do obsługi delicious.com? Nie ma co ukrywać, że wsparcie delicious dla FX trzyma mnie bardzo mocno przy tej przeglądarce,

    No to jest jeden z problemów do rozwiązania, bo ja też jestem uzależniony od paska delicious

  • http://www.jestemmobilny.pl/ Zed

    Ja od lat używam Opery, i jestem bardzo zadowolony. Jest znacznie szybsza nić FF. Nie rozumiem popularności, jaką zdobył FF, kiedy można używać Opery.

  • Shadzik

    Trochę mnie zszokował ten wpis. Jakoś pasuje jak pięść do oka na tym blogu. Nie podoba się to nie używać. Brutalna prawda, jak i brutalny wpis :)

    Ktoś wcześniej pisał, że FF dla Windows jest priorytetem i z tym się zgodzę. Czasami specyficzne ustawienia obiektów na stronie różnie się wyświetla na tej samej wersji FF pod różnymi OS’ami, co już jest trochę dziwne.

  • http://insidef1.pl pukas

    U mnie na Linuksie FF działa super i sam z siebie nigdy nie zawodzi. Problemem natomiast jest wtyczka flash i przy otwartych 20 zakładkach z osadzonymi banerami i animacjami flash cała przeglądarka zamula. No, ale to nie wina „nieudolnej” Mozilli, tylko Adobe, które robi mało wydajne pluginy…

  • Piotr

    Screen Grab


    Spróbuj zamienić ScreenGraba na FireShota. Ja robię dużo zrzutów dziennie i sprawdza mi się zdecydowanie lepiej.

  • scrm

    Polecam uzywac Opery jesli chcecie bezproblemowej pracy i przeszkadza wam zajmowanie megabajtów ramu. Firefox ssie na calej linii, uzywam go naprawde sporadycznie, tylko jeśli muszę.

    A i przy okazji ciekawy obrazek dla wyznawców lisa:
    http://img160.imageshack.us/img160/8070/ff740mbws3.jpg

  • http://advermania.pl Radek Łukasiewicz

    Mój Firefox też się strasznie muli, a trzymam go już tylko dla wtyczek, które znacznie ułatwiają mi np. budowę stron internetowych.

    Grześku, może czas już przetestować flagową przeglądarkę na Maca? Na stronie apple jest nawet prezentacja szybkości i z tego co tam piszą, safari, to prawdopodobnie najszybsza przeglądarka na Maca ;)

  • Narwik

    Hahah, mam vistę i używam firefoxa 3.0.5 i nie mam najmniejszych problemów z wydajnością, a w jednej sesji mam otwartych średnio 30 zakładek, do tego często photoshopa w tle i jeszcze pare programików – i ZERO problemów z wydajnością. Nie ma to jak opinie osób , które nie korzystały na codzień z visty a wypowiadają się nt. stabilności tego systemu. Przez 1,5 roku zaliczyłem 1 (słownie: jeden) restart tylko dlatego, że odpaliłem źle skompilowany programik i zabrakło pamięci.

    Ale widocznie Mac tak ma, że prócz safari na tym złomie nic więcej stabilnie działać nie może !! Mój laptop jest szary i brzydki, ale za to mogę na nim spokojnie pracować.

  • mantrid

    proste narzędzie jakim ma być przeglądarka internetowa

    dzisiaj przeglądarka to skomplikowany kombajn, środowiska, w którym działają napakoawne JavaScriptem/AJAXem aplikacje webowe i niestety wszystkie przeglądarki z czasem będą się rozrastać, aby móc obsłużyć coraz bardziej złożone strony i kolejne nowe standardy (np. HTML5). właśnie m. in. dlatego powstał chrome. wkrótce zarówno przeglądarki jak i „strony internetowe 2.0″ rozrosną się (na samym antyweb jest już kilka widgetów – od flakera i google oraz workit) i użytkownicy, udczuwając spadek wydajności ich pracy, mogą mieć spore opory w migrowaniu z aplikacji desktopowych na webowe. a googlowi na tej migracji zależy (Google Docs i inne usługi). przeglądarki już nigdy nie będą proste, a zapewne także chrome będzie odczuwać problemy z wydajnością.

    zauwazy też, że wydajność zalezy nie tylko od przeglądarki, ale także od pluginów (flash, java, silverlight, toolbary) oraz przede wszystkich samych stron www – kiedy flaker ma czkawkę, antyweb także!

    może się okazać, że samo przejście na chrome niewiele pomoże.

    swoją drogą, pamiętam jak pierwszy firefox był reklamowany jako błyskawicznie szybki i zużywający mniej zasobów od IE…

  • PT

    śmiem twierdzić że problemy z FF do wina Windowsa. Ja na swoim laptopie mam w chwili obecnej (ale już pewnie niedługo) dwa systemy: XP – tutaj FF ładuje się ze 2 minuty (jak nie więcej) i Kubuntu – tutaj to samo FF (profil skopiowany za pomocą Febe – czyli te same dodatki, historia, itp.) włącza się w parę sekund.

  • http://banas.ovh.org bns

    Nie rozumiem lobbowania przeglądarki o G.
    Produkt nieukończony, pewnie będzie ciągle w fazie beta jak pozostałem usługi od Google. Nic nadzwyczajnego nie oferuję. Pozostałe przeglądarki mają to samo, niektóre nawet więcej – więc czym tu się zachwycać?

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @mantrid:

    kiedy flaker ma czkawkę, antyweb także!

    Też to niestety zauważam i powoli zaczyna mnie to irytować.

  • Gośc

    Może to głupie, ale mnie trzyma przy Firefoksie pasek zakładek z faviconkami, które na pierwszy rzut oka pozwalają na ich identyfikację. W Safari chyba się nie tak tego zrobić (a może ktoś wie jak?).

  • http://www.dreddi.net dReddi

    Jako zwolennik przeglądarki Opera polecam właśnie ja. Zauważyłem jednak, że Opera Operze nie równa i na dwoch systemach Windows XP potrafi działać różniej. U mnie w pracy na laptopie co jakiś czas dostaje zwiech i tzw „core dump”, natomiast w domu nigdy mi się to nie zdarzyło. Generalnie jednak Opera jest stabilną i szybką przeglądarką. Z tego co wiem są wersje pod Linuxa oraz Mac’a.

    W kwestii FF nie mam zdania. Używam tej przeglądarki (podobnie jak IE) w zasadzie do testowania jak strona wygląda na innych przeglądarkach.

    Pozdrawiam

  • Michal

    alternatywa dla paska delicious w FF moze byc zakladka dzialajaca analogicznie do wordpressowego „Press This”. Ja mam takie cos w chrome i dziala swietnie

  • http://piotrbla.blogspot.com PiotrB

    @Dominik:

    # MyAvatars 0.2
    #

    “teoretycznie proste narzędzie” – widze brak wiedzy progrmistycznej ;-) Poza grami, przegladarki internetowe to chyba najbarardziej zaawansowane aplikacje. To, ze z zewnatrz wyglada wszystko ladnie nie znaczy ze takie jest wewnatrz :)


    Przyganiał kocioł garnkowi. A systemy operacyjne, a kompilatory, a narzędzia programistyczne, a edytory graficzne, a inne programy?

  • Anonim

    niedawno przesiadlem sie na linuksa, i ten sam firefox (tzn, ze skopiowanymi ustawieniami, historia, dodatkami itp) otwiera sie i dziala kilkukrotnie szybciej niz pod windowsem.

    Szczegolnie w przypadku kiedy na starcie do otwarcia bylo kilkadziesiat zakladek, firefox pod windowsem potrafil uruchamiac sie kilkanascie sekund.
    Pod ubuntu wszystko dziala bez zarzutu : ]

  • Johnny

    U mnie na ubuntu strasznie dużo zżera RAMu. Potrafi dojść do 500MB i strasznie zwolnić na 3-4 zakładkach. Używam około 10 pluginów.

    Na windows XP śmiga z kolei aż miło na o klasę słabszym sprzęcie i nie doświadczam podobnych akcji jak antyweb.

    Mi się wydaje, że to kwestia platformy. Wydania FFx na Macos/Ubuntu są chyba mniej dopracowane.

  • vinnie

    @scrm :

    A i przy okazji ciekawy obrazek dla wyznawców lisa:
    http://img160.imageshack.us/img160/8070/ff740mbws3.jpg


    Widzę, że tam jest również Kerio Personal Firewall (Sunbelt bodaj obecnie). Z Kerio PF też miałem takie cuda, że hej. To niekoniecznie wina Liska. Anyway ja wolę Operę. :)

  • http://soccer360.pl Sebastian Matyszczak

    @Narwik:

    Ale widocznie Mac tak ma, że prócz safari na tym złomie nic więcej stabilnie działać nie może !! Mój laptop jest szary i brzydki, ale za to mogę na nim spokojnie pracować.


    To się nazywa „kompleks Visty”

  • http://soccer360.pl Sebastian Matyszczak

    @Marcin Kasperski:

    Co do czekania na chrome – przecież to jest webkit. Te same bebechy, co Safari


    …ale wygląd inny ;)

  • jonatankoot

    Też od lat używam Opery i jestem z niej bardzo zadowolony – szybkość uruchamiania, wczytywania stron, stabilność i pomniejsze rzeczy (np. gesty myszki bez potrzeby instalowania dodatku jak w FF). Dla większośći internautów to idealna alternatywa dla IE i FF.

  • http://siliconmind.eu SiliconMind

    Z firefoxem jest ten problem, że ewidentnie nie radzi sobie z zarządzaniem pamięcią – szczególnie jeśli ma do czynienia z flashem lub przeładowanym JS’em.

    Ja osobiście ze względu na charakter swojej pracy mam zazwyczaj pootwierane od 20 do 30 zakładek na raz (z pluginów nie mam praktycznie nic, poza firebugiem, adblockiem i better search). Dopóki są to zakładki z ze zwykłymi stronami (bez flasha, lub jego minim i bez powalonych AJAXów do sterowania rakietami atomowymi), to wszystko jest cacy i aplikacja nie zżera więcej jak 350MB ramu. Da się z tym żyć.

    Problemy jednak pojawiają się, gdy zechcę odwiedzić np. jakiś serwis z bardziej rozbudowanym flashem – np. żeby obejrzeć sobie trailer gry lub filmu, albo zacznę przeglądać mapy na google. Wtedy robi się prawdziwy dramat. W zeszłym tygodniu padł niekwestionowany rekord! 1,8GB!!!! zajętej pamięci i pełne obciążenie jednego procesora. A wystarczyło że odpaliłem youtube, gamespot.com i antyweba (ponad to co mam standardowo pootwierane). Sorry, ale w takich warunkach po prostu nie da się pracować.

    Do tego dochodzi jeszcze gromadzenie śmieci w pamięci zarezerwowanej przez przeglądarkę. Nie wyłączam komputera, tylko hibernuję. Po tygodniu – dwóch, z firefoxa nie da się korzystać (i jest to jedyna aplikacja na moim komputerze, która ma takie problemy). Zaczyna mulić, gubi literki podczas pisania, czasem zdążę napisać całe zdanie (szybko piszę) zanim się ono pojawi w polu tekstowym. Sporadycznie przestaje sprawdzać pisownię. Przełączanie między zakładkami zaczyna trwać kilka sekund, a do tego stale rosnące zużycie pamięci, które z początkowych 200-300MB rośnie do 700-800MB i nie ma zamiaru spadać. Jedynym wyjściem jest wtedy restart przeglądarki…

    … a wtedy mam kolejny kurwogenny czynnik. Gdy FF próbuje przywrócić sesję z 20 zakładkami, ładuje tylko ich część, a przy części twierdzi, że „serwer nie odpowiada”, generalnie, na załadowanie wszystkich zakładek trzeba czasem czekać z 5 ładnych minut albo i więcej.

    Najgorsze jest to, że nie mam za bardzo alternatywy. Na wynalazki od google na razie nie mam cierpliwości, a Safari, mimo że jest pod windę, to brak mu jeszcze bardzo wiele do możliwości dostosowania jakie daje FF… choć trzeba przyznać, że działa sprawnie i wygląda ładnie. Swoją drogę nowy IE wcale taki zły nie jest, szkoda tylko, że cierpi na podobne problemy co Safari :(

  • def

    świetnie…czyli Chrome nie jest niszową przeglądarką?…jak narazie ma 1% udziału w rynku więc jest tak samo niszowa jak Flock, Enigma itd itp

  • Paweł

    Grzegorz polecam zainstalowanie dodatku „RAMBack”, gdy FF zaczyna mulić klika się w button, który czyści pamięć RAM z cache i przeglądarka jest jak nowa :) Link: https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/5972

    @Sebastian Matyszczak – „szlak” cię trafia? Aha, bez komentarza…

  • http://www.infomusic.pl Ojciec Fernando

    Kurcze, nie rozumiem ludzi ktorzy twierdza ze Opera jest odmienna!? A co w niej jest odmiennego, rozniacego sie w uzywaniu od FF? Przeciez FF wszystko zjechal od Opery. Poza tym opera nie przemecza systemu, nie zwalnia i nie obciaza w takim stopniu jak chociazby FF czy Safari.

  • ppawel4

    Ja tam używam Firefoxa na XP SP2 i Ubuntu 8.10 i nie nażekam. Przyznaje ze przy większej ilosci zakładek i kilku wtyczkach czasami trochę wolno chodzi, ale nie mogłem się przyzwyczaić do Opery ani do Chroma.

  • Aqka

    Opera i delicious? Zaden problem – http://erlang.no/content/delicious-opera-buttons-0

  • Dipson

    Polecam irona.Jak dla mnie o niebo lepszy.zbedne pierdoly z chroma usuniete.ostatni update dal polski jezyk.fakt brak dodatkow,ale jako 2 przegladarka radzi sobie doskonale.

  • Alan

    firefox mi sie ciagle wylacza… ;/
    firefox nie zapamietuje mi zakladek, gdy mam kilka otwartych okein…

    ciagle musowo pobieram jakies nowe wersje, a ciegle coraz gorzej… a lubilem ta przegladarke.

  • m_gol

    @ Alan:
    Do rozwiązywania wszelkich problemów z kartami (w postaci usprawnienia konfiguracji itp.) służy świetne rozszerzenie Tab Mix Plus. ;)

    A z tym wyłączaniem się to trochę prawda. Nie wiem, z czego to wynika, ale nie chce mi się szukać, bo jak mi się przeglądarka wyłączy raz na 10 dni, to nie rusza mnie to specjalnie (zwłaszcza, że jest przywracanie sesji).

  • sackar

    Gdyby większość czytelników Antyweba była użytkownikami Opery nie miałaby miejsca dyskusja pamięciożerności:)

    Jakiś czas temu na fali popularności zainstalowałem Firefoxa i próbowałem „na siłe” sie do niego przekonać. Jednak zamulenie jego w stosunku do Opery było znaczące. Zastanawiała mnie taka jego popularność wśród podkreślam „zwyczajnych” użytkowników internetu. A znam wielu takich co używają tej „kultowej” przeglądarki nie instalując dodatków poprawiających funkcjonalność użytkowania( mi dwóch brakuje w Operze ale bez których mogę sie obejść).

    No ale z taką reklamą nie ma co się dziwić.Zwyczajne uaktualnienie – już widzę niułsy na głównej na największych portalach jaka się rewolucja w internecie szykuje.

    Opera jest duużo szybsza od „czystego” FF a oferuje przy tym znacznie więcej(niż FF bez dodatków).Mam to co mi potrzebne:rss, gesty myszy, manadzer haseł, szybkie wybieranie, wysoką funkcjonalność, flow.

    Czytelników Antyweba „mnogość funkcji” przyciąga do FF ale prawda jest taka że tak jak to co przyciągało do IE większość ludzi(„to są inne przeglądarki?”) tak teraz do FF(„widziałem na Onecie reklamę mówię Ci da się otworzyć internet inaczej niż przez IE” czy też „no przecież każdy wie że FF jest najlepszy”)

  • spinnaker

    Ja na ten przykład mam ustawione przechowywanie historii na 1 dzień, oraz czyszczenie prywatnych danych po zamknięciu aplikacji. Moje ulubione strony mam w zakładkach więc awesomebar jest funkcjonalny i nie zmula. Dodatkowo w about:config zmieniłem ilość rezerwowanej przez FF pamięci RAM na cache z 150 MB (!) na 80. Mam 13 dodatków, ale część z nich jest wyłączone (kiedy np. nie potrzebuje RS downloadera, albo Firebuga). FF działa sprawnie, nie narzekam. Hula na Maku Mini 2 GHz.

    Wiele razy próbowałem zrezygnować z Firefoksa, ale za każdym razem do niego wracam ;-)

  • Marcin

    Opera a Firefox.. mam bardzo duże doświadczenie w tych przeglądarkach.
    Na początku używałem oczywiście, IE ;)
    Po przejściu na Fx używałem go przez bardzo długi czas.. aż w końcu (była to wersja Fx 2) zżerało strasznie pamięć.. znajomy polecił mi Operę. Zainstalowałem, przyzwyczaiłem się (chociaż niesamowicie byłem źle nastawiony na tą przeglądarkę) i cieszyłem się, stawiając piwo koledze za polecenie tej przeglądarki :)
    Brakowało mi tych dodatków, jednak szybko przekonałem się, że takie też istnieją w Operze – może nie tak samo rozwinięte jak w Fx, ale zawsze coś – a z resztą, wiele dodatków nie potrzebowałem (właśnie tylko do del.icio.us) – Opera miała w sobie to, co musiałem doinstalowywać do Fx i na dodatek co go tak często zamulało. Gdy wyszedł Fx3 szybko go ściągnąłem i zacząłem testować.. stara miłość nie rdzewieje, więc zacząłem go używać jako głównej przeglądarki.
    Jednak po czasie znowu to samo.. pamięć!! 600mb zajmowanej pamięci? Bez przesady.. Zainstalowałem dodatek RAMBack z nadzieją, że pozwoli mi to dalej korzystać z Fx w normalny sposób.
    Po pewnym czasie, programując znowu Fx zaczął żreć pamięć.. użyłem przycisku RAMBack i.. wszystkie aplikacje się wysypały! Całe szczęście, że miałem zapisywanie w programie kodu co 5 minut.. Wtedy zdecydowałem, że z Fx rezygnuję – używam go tylko do testowania stron pod tą przeglądarką i czasem włączam na nim strony, które pod Operą nie są dobrze wyświetlane (bardzo rzadkość, ale jednak się zdarza).
    Jednym słowem szczerze odradzam tą przeglądarkę – może na początku fajna i ‘cacy’ jednak po czasie można włosy wyrywać z nerwów.. To, że używa jej większość użytkowników nie znaczy, że jest najlepsza ;)
    Czytałem kiedyś, że hazan nie cierpi Opery.. zainstaluj najnowszą betę (http://my.opera.com/desktopteam/blog/), dodatek do del.icio.us który tak potrzebujesz (http://erlang.no/content/delicious-opera-buttons-0 ), zobacz jakie ma możliwości dostosowania wyglądu (!), posiedź na niej jakiś czas a przekonasz się, że to nie jest zły wybór.. a może i mi kiedyś piwo postawisz ;) :P

  • http://poradnikwebmastera.blox.pl Wimmer

    Grzegorz, gratuluję odwagi :-)
    Szarpnąć Firefoksa to nie lada wyczyn, bo w powszechnym przekonaniu to świętość. Oczywiście, funkcjonalnie jest nie do przebicia, ale jego mułowatość bywa męcząca. Sam od paru miesięcy używam domyślnie Chrome i nie narzekam. Naturalnie, brakuje mi rozmaitych funkcji, ale zwinność przeglądarki jest decydująca. Zachowując pełny szacunek dla ludzi z Mozilli, ma się rozumieć.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Wimmer

    Nie wiedziałem, że to odważny czyn skrytykować FX :) ale z tego co widzę po komentarzach to przeglądarki i systemy operacyjne nadal są bardzo emocjonalnymi tematami.

  • m_gol

    Przetestowałem Chrome z ciekawości (pod Windowsem, oczywiście) i oto moje uwagi:
    1) stron wcale nie renderuje szybciej niż Fx
    2) sama przeglądarka jest rzeczywiście sporo szybsza

    Ad.2: Widać to nawet przy wyświetlaniu alertów JS. W teście Acid3 wciśnięcie przycisku pokazującego szczegóły wyników w Chromie pokazuje się praktycznie od razu, w Fx trzeba poczekać ze 0,15 s. Niedużo, ale widać. ;)

    Myślę, że Chrome ma szansę być dobrą przeglądarką dla ludzi oczekujących szybkiej pracy i… niewiele więcej. Dodatków tam za wiele nie ma, a ja do swoich rozszerzeń jestem bardzo przywiązany. Poza tym, przeglądarka bez Awesomebara to już dla mnie nie przeglądarka do normalnego, wygodnego używania… ;)

  • m_gol

    Aha, dodam jeszcze, że pomysł z separacją kart jako osobnych procesów oraz z menedżerem zadań pozwalających na wyłączenie nawet pojedynczych wtyczek na karcie, na której przestaną działać jest godny uwagi. To coś, czego w Fx mi brakuje. :) Zwłaszcza tego drugiego, bo prawdopodobnie można to zrealizować inaczej, niż przez tworzenie procesów.

  • http://www.mniammniam.pl/sklep Markos

    hazan, spróbuj może Flocka. Czasami działam na nim i nie ma większych zastrzeżeń. Na codzień używam Opery. Ale jak nie lubisz to nie będę zachwalał :)

  • http://www.4psd.com 4psd – psd2xhtml

    tez mnie dobija FF…
    gdyby chrome miał taka funkcjonalnosc jak ff juz dawno bym sie na niego przesiadl…

  • zxcv

    Przejście na inną przeglądarkę niż FF dla mnie jest nierealne – z powodu dodatków.
    Gdyby Chrome lub Opera miały te co FF przeszedłbym bez mrugnięcia okiem.

    Używam aktywnie 20 dodatków i zajmuje mi z 150 mb pamięci a używam go koszmarnie intensywnie i mi nie muli.

    Dlaczego mi nie muli? Jest jedna rzecz, która powoduje mulenie się…odkryłem to niedawno i mam spokój – wystarczyła wnikliwa obserwacja i analiza zachowania przeglądarki.

    Gdy dla FF pojawił się dodatek: All-in-One-Sidebar – porzuciłem Operę, którą używałem od jej początków równolegle nie mogąc się zdecydować z FF (wcześniej inaczej się nazywał oczywiście).

    iMacros for Firefox – czy jakakolwiek przeglądarka ma takie genialne narzędzie? DAMN! Odpowiednia konfiguracja pod swoje potrzeby pozwala na TOTALNĄ automatyzację pracy. Brakuje mi odczytywania gestów dłoni tylko w powietrzu – oczywiście jeśli technologia ta pojawi się to FF pewnie jako pierwszy zaimplementuje rozwiązania lub powstanie dodatek.

    Albo problem z 20 zakładkami – FoxTab pozwala mi na wgląd w całość otwartych zakładek i wybranie tej, którą potrzebuję.

    Sxipper – zabójca OPENID 2.0 jak dla mnie. Za pomocą jednego kliknięcia uzupełnia mi dane formularza rejestracji i konto założone. Daje mi więcej – pozwala na skonfigurowanie kont jak: real, anonimowe itd. i jednym klikiem decyduję jak będę widniał w serwisach.

    Itd. itd.

    Firefox jest najlepszy i taki pozostanie. Co mi po Chrome bez powyższych i innych dodatków? PROSZĘ! Bez jaj. Albo Opera świetna swoją drogą ale znów: BRAK odpowiednich dodatków.

    Dzięki FF potrafię wykonywać pracę z szybkością kilku zwykłych userów lub kilkunastu korzystających z IE. Totalna automatyzacja.

    Jeszcze raz polecam iMacros – skandalicznie genialne.

  • http://www.banki-zdjec.pl rachwal

    Podzielam zdanie narzekających, u mnie ostatnio FF3 ładuje się (pierwsze uruchomienie) już dłużej nic PS CS3 …

  • mic

    Myślę, że na razie nie ma co zachwycać się szybkością Chrome’a. Firefox 1.0 też zapierniczał jak nie wiem co. Z czasem spasł się i zwolnił. Ten sam los czeka Chrome’a. Jeśli za kilka lat będzie śmigać tak jak obecnie to będzie można mówić o sukcesie. Czyli zwykle: pożyjemy, zobaczymy…

  • tomi

    jest jeszcze cos takiego jak Opera :) hehe

  • haxmen

    Używam Opery od dobrych kilku lat (od wersji 5).
    I szczerze mówiąc początki były trudne ;-)
    częste zwisy i nieoczekiwane błędy.

    Aktualnie w Operze to co mi potrzebne mam OOTB: doskonały anty pop-up,
    dobry file downloader, gesty myszy, stabilność przy otwartych kilkudziesięciu
    zakładkach, zapamiętywanie sesji, podgląd zakładki itp. Nie korzystam natomiast z ichniego klienta pocztowego czy czytnika rss.
    Opera ma ciekawą opcję UserJavaScript – http://anadoxin.org/blog/node/40.

    Bardzo dobrze postrzegam tą przeglądarkę – w porównaniu do FF do którego używania jestem zmuszony w pracy. Użyteczność FF bez dodatków mogę porównać do szpadla bez trzonka – po tylu latach rozwijania…

    Jedyną opcją której mi brakuje jest brak automatycznych aktualizacji,
    bo samo sprawdzanie to nie to samo.

    Sam Fravia+ poleca Operę ;-)
    http://www.searchlores.org/tuttiope.htm

  • Igo

    Co do szybkości uruchamiania FF to najlepiej wyłączyć automatyczną aktualizację dodatków i samej przeglądarki i co jakiś czas robić to ręcznie. Dzięki temu u mnie jest duża poprawa co do szybkości odpalania, w moim przekonaniu im więcej ktoś ma zainstalowanych dodatków, tym efekt przyspieszenia będzie bardziej widoczny.

  • Pingback: Ubuntu nowe wspaniałe doświadczenie |

  • Pingback: Ubuntu nowe wspaniałe doświadczenie « Kamil Gruba blog