Sayer jaguar kierownica
6

Jaguar Land Rover proponuje przenośną kierownicę z AI

Ok, powoli rozumiem o co chodzi… chociaż nie, tak naprawdę wciąż jestem zdezorientowany. Samochody przyszłości będą naszymi kolegami, towarzyszami dnia, a nie tylko samochodami? Inna sprawa, że to całe kumplowanie się z samochodem może przybierać różne formy.

Autonomiczne samochody będą naszymi asystentami i kolegami

Jakiś czas temu pisałem o bardzo ciekawej reklamie Toyoty:

Wyobraźmy sobie, że kiedyś będziemy mogli kupić kawałek technologii, który będzie czymś więcej niż tylko kolejnym mniej lub bardziej użytecznym gadżetem – będzie dla nas najprawdziwszym przyjacielem.

Jestem jednocześnie przerażony i zafascynowany wizją samochodu przyjaciela.

W tej reklamie, która prawdę mówiąc przypominała bardziej krótkometrażowy film science fiction, samochód został ukazany jako coś więcej, bo jako towarzysz. Świeżo po zakupie, właściciel i jego pojazd musieli się lepiej poznać, a później jakby… zakolegować. Taki samochód jest po części asystentem swojego kierowcy i pomaga mu w najróżniejszych sytuacjach. Ciekawe.

autonomiczny samochód i czytanie gazety

Czy w przyszłości naprawdę powstaną tego typu systemy? Hmm, na filmiku od Toyoty mamy właściwie jakąś formę zaawansowanej sztucznej inteligencji, z którą rozmawia się jak z drugim człowiekiem, więc trudno uwierzyć w taki sam efekt, ale… jakiś tam samochodowy asystent to już realna wizja. Przykładowo Jaguar Land Rover dzieli się ze światem swoim pomysłem na… kierownicę. O co chodzi?

Ta kierownica będzie twym zaufanym towarzyszem

W tej koncepcji kierownica od samochodu żyje w twoim domu i zamienia się w zaufanego towarzysza. Sayer to pierwsza kierownica, którą aktywuje się głosem i która jest wyposażona w sztuczną inteligencję, dzięki czemu może ci pomóc z setkami różnych zadań. To wizja przyszłości, w której zamiast być właścicielem pojazdu, będziesz właścicielem kierownicy… a przy okazji będzie członkiem klubu, w którym można wspólnie korzystać z samochodów.

Trochę się to zagmatwało, więc zacznijmy od nowa. Jaguar Land Rover wyobraża sobie świat, w którym ludzie noszą ze sobą kierownice samochodowe i za ich pomocą mogą np. wezwać samochód na określoną godzinę, w określone miejsce, bo akurat wtedy jest potrzebny. Jest to oczywiście możliwe dzięki powszechnej technologii autonomicznych pojazdów – wzywamy pojazd, a ten przyjedzie tam gdzie trzeba, bez angażowania w to innych ludzi.

Chodzi dosłownie o to, żeby człowiek był właścicielem samej kierownicy, bo to ona służy do zamawiania samochodów… Dlatego ma być naszym asystentem, z którym ustalimy wszystkie potrzeby związane z jutrzejszym dniem (np. rezerwacja samochodu na 8 rano, żebyśmy mogli dostać się do pracy).

Jesteś kierowcą? Chyba tylko okazjonalnym, dla przyjemności

Podsumowując, coraz więcej producentów przygotowuje się na przyszłość, w której wszystko zostanie zdominowane przez autonomiczne samochody. Nieważne czy będziesz to robił za pomocą kieszonkowej kierownicy, ale masz zamawiać swój transport z wyprzedzeniem. Po co się martwić o miejsce parkingowe, skoro auto samo wróci do garażu? Ewentualnie nie do garażu, lecz po prostu gdzieś odjedzie i zacznie wozić innego człowieka.

Trasa będzie planowana w taki sposób, że w niektórych miejscach (z góry zasugerowanych) przejmiesz ster za kierownicą, ale tylko dlatego, że czerpiesz z tego przyjemność. Dlatego w przyszłości będziesz kierowcą, lecz tylko okazjonalnym, dla przyjemności. Fajnie? Autonomiczne pojazdy będące naszymi asystentami/kolegami to przyszłość?

Źródło 1, 2

  • kofeina

    Przecież to głupie… Po co kolejne urządzenie, które powinien mieć użytkownik, skoro odpowiednie już ma?

    • Marcin Hołowacz

      Bo to przyszłość! Każdy będzie nosił ze sobą portfel, telefon i kierownicę!

    • kofeina

      Ok, przekonałeś mnie ;)

    • krzysiekj

      a inteligentny plecak, żeby to wszystko zapakować?

    • Marcin Hołowacz

      Oczywiście, że nie. Od tego są roboty ;)
      https://www.youtube.com/watch?v=7eGVBQXKedI

    • LinekPark

      Wielu się zachwyci, a ja nadal będę czekał na smart ludzi, a nie mordujących się o maskotkę droższą o kilka razy, niż powinna, w kształcie marchewki i innej brokuły… :/