Polska blogosfera to niezwykle pasjonujące źródło informacji na różne tematy. Mimo iż blogi w Polsce są już bardzo popularne to jednak mam wrażenie że nadal blogujących nie jest tak dużo jak być powinno.

Ale nie o tym chciałem rozprawkę tę napisać. Bardziej interesuje mnie poziom blogosfery, otóż mamy tutaj jasny podział na blogi portalowe, blogi z tzw. kołchozów blogowych, blogi prywatne itp. To jakim narzędziem jest dany blog tworzony lub na jakim serwisie jest założony nie ma dla mnie znaczeni.

To co ma dla mnie znaczenie to czy my Polacy w blogach swoich pokazujemy siebie takimi jakimi jesteśmy naprawdę ? – czy też robimy i piszemy to czego ktoś się po nas spodziewa?

Teraz z grubej rury.

Zauważyłem, że polska blogosfera o tematyce internetowo marketingowo twórcza skupia się wokół kilkunastu blogów które są prowadzone przez kilkanaście osób. Otóż czytując te blogi czasami mam przeświadczenie że to co było na ulicy zeszło na blogi – nie w wulgarnym tego słowa znaczeniu ale w sferze mentalnej.

Dlaczego posłużyłem się przykładem ulicy w stosunku do niektórych blogów – otóż wyobrażamy sobie sytuacje która często widzimy. Kobieta za kierownicą, parking, mało miejsca i problem z wyjechaniem. Wszyscy którzy przechodzą rzucają kąśliwe „kupiła sobie samochód a jeździć nie umie” lub „gdzie ty się jeździć uczyłaś babo”. Niewiele jest osób które zatrzymają się, pomogą kierowcy wyjechać i na koniec powiedzą na co zwracać uwagę w takich sytuacjach.

Cześć naszej blogosfery wygląda jak ci ludzie którzy przechodzili i komentowali, generalnie chcemy zyskać popularność negatywnie opiniując inne byty, serwisy, osoby. Oczywiście blog to sprawa czysto osobista i każdy może pisać co chce – ale czy nie można pisać tak aby strona krytykowana miała z tego pożytek ?.

Ta grupa blogów o której wspominałem to grupa osób która ma wpływ na swoich czytelników, myślę że warto się zastanowić nad tym czy pisząc inaczej, krytykując konstruktywnej nie stworzymy czegoś lepszego?

Z drugiej strony zauważyłem iż nie jesteśmy krytyczni wobec autorów blogów, nie potrafimy pomóc autorom w nie popełnianiu błędów, czy też w prostowaniu niejasnych treści. Dziwi mnie to bo z drugiej strony każdy uważa iż szczerość to najbardziej ceniona w ludziach cecha.

Zmierzam do tego iż tak samo jak i przy wyborach tak samo też w Internecie tolerujemy postawy których nie pochwalamy, jesteśmy bierni i dajemy sobie narzucać poglądy, chwalimy to co chwalą inni nie sprawdzając czy to ma sens.

Myślę, że przydała by się postawa nieco bardziej buntownicza. Fakt iż ktoś jest świetnym grafikiem, koderem, czy dyrektorem dużej firmy nie musi nas blokować przed napisaniem, że fakty które podaje są nieprawdziwe, że krytyka którą stosuje jest niekonsekwentna i nie konstruktywna itp.

To tyle – nie wiem czy ktoś poza mną ma czasem takie odczucia.
PS. Dodam iż nie napisałem tego tekstu pod wpływem jakichkolwiek nieprzychylnych opinii na mój temat czy też tego co robię.

PS2. Wady które moim zdaniem posiada nasza blogosfer to również wady które widzę czasami u siebie i w swoim zachowaniu. To na wypadek gdyby ktoś pomyślał że to tekst kolejnego „mistrz świata”

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.felsztukier.pl/ Łukasz Felsztukier

    A ja na przekór większości bytów blogosfery nie będę krytykował.
    Co więcej – będę zachwalał :)
    Bardzo ładny temat WordPress. Czarno-biała kolorystyka pasuje do hasła Anty w tytule bloga podkreślając buntowniczne nastawienie. Tyle jeśli chodzi o wygląd.
    Co do treści? Jak na mój gust ciut za długie posty. Ale to kwestia podejścia do bloga. Dodaję do blog-rolla i pozdrawiam!

  • Paweł Antczak

    witam, w pełni podzielam opinie, za dużo krytykanctwa, za mało argumentów. zgadzam sie tez z opinia, ze to przyzwyczajenia z „ulicy”, konstruktywna krytyka to coś, czego brakuje. sam czytam w większości blogi „techniczne” i tam widać to jak na dłoni, klasykiem jest już wojna firefox – opera. wydaje mi sie, że to taka nasza, polska tradycja, dużo, dużo łatwiej jest nam znaleźć (i poświęcamy na to dużo energii) negatywne cechy. to tyle. pozdrawiam.

  • http://paweltkaczyk.midea.pl Paweł Tkaczyk

    Hmm… Wydaje mi się, że krytykanctwo to nasza cecha narodowa. Natomiast z tym niesieniem pomocy można różnie wyjść — jestem w stanie sobie bez problemu wyobrazić kogoś, kto podejdzie do Twojej pani na parkignu z ofertą pomocy i usłyszy warknięcie „Nie twoja sprawa, spieprzaj dziadu”. Bo pani uważa się za mistrza kierownicy (tak, tak!) a to inni złośliwie się tak ciasno ustawili (to kolejna nasza polska cecha).
    Ja wyznaję zasadę „robić swoje”. Trzeba — moim zdaniem — słuchać krytyków, ale nie pozwolić im sobą sterować. Na szerszym forum zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony i dogodzić wszystkim jest trudno (czasem to po prostu niemożliwe).