Człowiek z natury leniwy (czyli taki jak Ja) zawsze czegoś chce – przeważnie to chciejstwo związane jest z ułatwianiem sobie życia na wszelkie możliwe sposoby. Czasem nawet okazuje się, że z lenistwa tworzą się jakieś kreatywne pomysły. Ostatnio zastanawiałem się, czego tak naprawdę Ja bym chciał od technologi i aplikacji i jakich rozwiązań mi ostatnio najbardziej brakuje. Po krótkim namyśle powstało kilka punktów, które moim zdaniem nieco uprościły by mi życie i zaoszczędziły czasu i czasami nerwów (oczywiście nie chodzi tutaj o pieniądze które z pewnością pomagają). Co ciekawe wszystkie moje „ja chcę” są dość realistycznymi potrzebami i nie wychodzącymi za bardzo poza możliwości ówczesnej technologi lub tego czego możemy oczekiwać w następnych latach

Mały CRM – potrzebuje takie narzędzia żeby zaoszczędzić swój cenny czas, nie wymagam zbyt dużo. Chciałbym w jednym miejscu wystawiać faktury, móc połączyć się z systemem bankowym i pół automatycznie odnotować wpłaty oraz móc zarządzać zleceniami od potencjalnych klientów (data początkowa, typ, data końcowa, status itp). Na razie na nic Polskiego takiego nie trafiłem a niestety zagraniczne produkty i Polskie prawo odnośnie fakturowania chyba w parze nie idą.

Kluczyki – noszenie ze sobą kluczy do różnego rodzaju pomieszczeń i samochodów stale i nieprzerwanie mnie irytuje – naprawdę nie rozumiem czemu jeszcze nie ustandaryzowały się elektroniczne zamki w drzwiach ? Mówiąc o standardzie mam też oczywiście na myśli rozsądną cenę – bo wiem, że mogę kupić zamek elektroniczny i samochód uruchamiany przez kartę – obawiam się jednak, że nadal będą to dwie różne karty i problem z ilością nie zniknie.

Karty kredytowe, debetowe, rabatowe – nie może to wszystko być na jednej karcie? Rozumiem, że banki nie chcą się integrować ze swoimi produktami, że bezpieczeństwo może być tutaj problemem. Ja jednak chcę prostych rozwiązań a nie portfela w którym nie ma już na nic miejsca bo mam 10 różnego rodzaju kart. Programowane mikro chipy istnieją od dawna czemu się więc nie integrujemy?

Prąd bez kabli, w ogóle nie chcę kabli – ilość kabli w domu mnie przeraża, przeraża mnie też perspektywa odłączenia kina domowego w celu zmiany szafki (będę robił zdjęcia aby się nie pogubić co gdzie mam potem wsadzić). Przeraża mnie ilość kabli od komputerów, monitorów, drukarek i wszystkiego co z tym związane. Rozumiem, że zasilanie bez kabli jest jeszcze technologicznym wyzwanie i że jakość przenoszonego dźwięku bez kabli jest gorsza. Czekam więc kiedy przeskoczymy kolejne bariery techniczne i usprawnimy sobie życie.

Ja mówię on pisze – na razie mamy ja mówię on robi, ale tak naprawdę chciałbym aby aplikacja potrafiła zapisać dokładnie to co mówię. Sprawdzałem kilka takich które potrafią zrobić to co do nich mówiłem, niestety musiałem mówić nie w swoim języku, powtarzać kilka razy a na końcu osiągałem efekt otwartej przeglądarki. Moim zdaniem to jest za trudne jak na chwilę obecną. Liczę jednak na to, że ktoś w końcu stworzy program, który przełoży naszą mowę na tekst?

Oczywiście w mojej liście tego czego chcę wykazuję się pewną kontrolowaną ignorancją – dotyczy ona rozwiązań które już istnieją ale jeszcze się nie upowszechniły na tyle aby dostrzegł je przeciętny konsument.

Macie jakieś swoje „życiowe usprawnienia” których byście chcieli od technologi?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.wykop.pl Michał Białek

    Podobno bezprzewodowe ładowanie jest już możliwe, więc za jakiś czas pozbędziesz się kabli :)
    http://www.wykop.pl/ramka/131831/bezprzewodowe-ladowanie

  • http://hakore.com Marcin

    „Ja mówię on pisze” – zupełnie przypadkowo kilka dni temu oglądałem fragment jakiegoś programu (chyba na Polsacie, późnym wieczorem) w którym młodzi ludzie przedstawiają swój pomysł na biznes, a szanowne jury ich ocenia… zwycięzca programu dostaje dofinansowanie swojego biznesu. I było tam dwóch młodych ludzi którzy przedstawiali prototyp takiego oprogramowania (dla języka polskiego). Oczywiście nie przeszli do następnego etapu ;(

  • http://www.grocal.pl grocal

    A’propos „prądu bez kabli” http://www.pwrmat.com/ Zauważyłem na obecnym CESie.

  • http://secondgate.pl zx

    ‘Ja mówię on pisze’ na ‘wykładowca mówi, on pisze’ i będzie pięknie.

  • Ris

    Kable to udręka. Dlatego ja unikam jak ognia. Cała wymiana informacji komputer, pda, tylko i wyłącznie przez wifi, bluetooth, ok jest wolniej ale nie ma kabla!

  • Ndx

    Prąd bez kabli


    Tesla juz dawno to wymyslil, kazdy geek o tym wie :)

  • Anonim

    Prąd bez kabli, w ogóle nie chcę kabli

    Mnie natomiast przeraza ilosc ladowarek ktore musze miec: 2 komorki, sluchawka, bluetooth, ipod, navigacja samochodowa, itp, itd.
    Juz dawno temu jakas firma zaprezentowala na targach ladowanie indukcyjne.
    Ja chce taką ładowarke!!!
    Kladziesz wszystko na specjalnej macie i se lezy i sie laduje – bez kabli.

    Pozdrawiam

  • http://notatki.tolep.info tolep

    Po polsku pisze się przymiotnik „polski” z małej litery, takoż zaimek „ja”. A teraz do adremu.

    Taki mały CRM mógłby wydać tylko bank, biorąc pod uwagę dzisiejsze realia. Ale byłbyś z nim związany. Systemy bankowości elektronicznej nie mają jakiegoś OpenBankSocialAPI – i chyba dobrze.

    Elektroniczne kluczyki musiałyby mieć jakiś backup mechaniczny, więc ten pomysł (zresztą nie tylko z tego powodu) jest nie do zrealizowania. Generalnie, uniwersalny klucz to centralna baza, it’s no good. Przeczytaj sobie „Limes inferior” Janusza Zajdla.

    Jeśli chodzi o bezprzewodowy prąd, to rzecz jest w tej chwili niewykonalna technologicznie i długo jeszcze nie będzie. Natomiast informację można bez problemu i bezstratnie przesłać bezprzewodowo – tyle że kazde urządzenie np. głośnik, musiałby ja umieć na postać analogową przetworzyć.
    A jeśli kino domowe Cię przeraża, zrezygnuj z niego – w końcu dom służy do czegoś innego niż oglądanie filmów.

    Karty. A po co Ci konto w wielu bankach? Miej w jednym, będziesz miał jedną kartę.

    PEWNE rozpoznawanie głosu jest chyba jeszcze trudniejsze dla komputera niż rozpoznawanie twarzy z fotografii, więc długo jeszcze…

    ……..

    Czego ja bym chciał? Jednej, prostej, realnej rzeczy. Dobrej komunikacji software’u ze Zwykłym Userem (tzn. z człowiekiem który nie wie, co to jest „user”) – czego zwiastunem są np. komunikaty błędów Google Chrome czy coś, co już kilka lat temu widziałem na stronie Microsoftu: „To nie Twoja wina. Witryna nie działa. Spróbuj ponownie później.”

  • http://prokulski.net Łukasz (lemur)

    @tolep:

    Taki mały CRM mógłby wydać tylko bank, biorąc pod uwagę dzisiejsze realia. Ale byłbyś z nim związany.


    Nie do końca tak – BRE Bank ma coś takiego jako add-on do SAPa – więcej na http://brebank.pl/pl/bankowosc_elektroniczna/ibre_connect/ – CRM jest jeden, a bank dodaje swoje dodatki/add-ons/plug-ins łączące z kontem bankowym i raczej tędy droga.

    Co do kart – chcesz połączyć (nawet z jednego banku) kartę debetową i kredytową w jednym plastiku? OK, może i to dobry pomysł, ale ma więcej wad niż zalet; chociażby bezpieczeństwo (gubisz jeden plastik i tym samym wszystkie karty) i wygodę (płacisz w sklepie tym jednym plastikiem, ale z czego kasa jest ściągana? z kredytowej czy z debetowej?)

    „Ja mówię, on pisze” – ja wolałbym „ja myślę, on pisze” :>

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @tolep:

    Karty. A po co Ci konto w wielu bankach? Miej w jednym, będziesz miał jedną kartę

    Ja wcale nie chcę wielu kont – nie chcę ale muszę, kredyt na mieszkanie, własna firma, prywatne konto, fundusze inwestycyjne – wszystkie te rzeczy wymuszają na tobie posiadanie konta w różnych bankach.

  • http://www.chlitto.pl chlitto

    @tolep:

    Elektroniczne kluczyki musiałyby mieć jakiś backup mechaniczny,


    ale na skale domowa (mam caly pęk takich kluczy) to prosty i wykonalny pomysl;] a co do samochodow i innych to zawsze mozna zrobic standart kluczy domowych z mozliwoscia ‘wgrywania addonow’, czyli mamy komorke (bo karty ze stalym identyfikatorem to poprostu kretynski pomysl czego dowodem jest chocby paypass:) ze slotami wielkosci M2 na klucze ‘firm trzecich’ z haslami jednorazowymi/czasowymi czy jakims algorytmem ktory komorka przetworzy tym samym otwierajac nam drzwi – to chyba bezpieczny pomysl no nie?

    jakość przenoszonego dźwięku bez kabli jest gorsza


    kleer reklamuje swoj system jako ‘przenoszacy jakosc cdaudio’ a patrzac na to ze zarowno sleek audio jak i sennheiser zaczeli z niego korzystac to cos w tym musi byc – tyle ze jak narazie sa chyba tylko 2 komercyjne sluchawki z niego korzystajace, i do najtanszych nie naleza:)

  • skok22

    Po przeczytaniu postu autora widać że bankom udało się „zrobić ludziom wodę z mózgu”. Powiedź autorze do czego ci potrzeba 10 kart? He, he

  • http://apus-interactive.com/petycja Tomasz

    to ja dorzucę:
    jedna wtyczka do tej samej kategorii urządzeń, czyli komórki (wszystkie) maja jedną wtyczkę i jedną ładowarkę, kompy (notebook, netbook,inne) jeden typ zasilacza?
    jak by to życie ułatwiło oj!

    np w liście zasilającej wbudowany zasilacz do notebooka, czy komórki, albo wbudowane w ścianę.
    idziesz do znajomych nie musisz brać zasilacza, proste prawda?

    niech ta cholerna unia europejska to ustandaryzuje!, z 230 V udało nieprawdaż?

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @skok22:

    “zrobić ludziom wodę z mózgu”.

    Czy ty mówisz poważnie czy też naprawdę nie znasz realiów życia, weź kredyt bez zakładania konta w danym banku albo załóż firmę bez konta, kup fundusze, a karty rabatowe, a karta medyczna, karta na paliwo (akurat firmowa), karta kredytowa ? Może żyjemy w innych światach ale mi nikt na pewno wody z mózgu nie robi a zakładania nowych kont bankowych unikam ja ognia ?

  • http://palikowski.net palik

    @Marcin:

    I było tam dwóch młodych ludzi którzy przedstawiali prototyp takiego oprogramowania (dla języka polskiego). Oczywiście nie przeszli do następnego etapu ;(

    to był TVN, Kapitalny Pomysł, prezentację można zobaczyć na http://www.tvn24.pl/28429,1581004,0,1,to-jest-cos-wiecej-niz-szafa-grajaca,2,kapitalny.html – pod artykułem jest video z prezentacji skryBOT’a,

    chłopaki polegli trochę na wchodzeniu w szczegóły techniczne zamiast opowiedzeniu ile na tym można zarobić szmalu :)

    za 130zł kupiłbym bez wahania…

  • skok22

    @Autor
    Owszem mówie poważnie, napisz do czego ma służyć konto krawcowej lub szewcowi prowadzącym mały punkt usługowy? Albo do czego Ci konto i karta jak bierzesz kredyt? Co najwyżej dostaniesz harmonogram i książeczkę spłat. A już całkowicie nie moge pojąć jaki związek z posiadaniem karty mają Twoje zakupy „funduszy inwestycyjnych”.

  • http://www.topmenedzer.pl Menedżer

    Wiecie – pomysł to tylko 1%, jeszcze trzeba nieźle harować na miliony :)

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @palik

    Mi się generalnie cały program bardzo podoba – jest fajny feedback od biznesu – i to takiego który nie zna się na konkretnych zagadnieniach ale patrzy przez pryzmat tego ile i jak można zarobić.

    Widać też jak różny poziom jest u prezentujących – dokładnie jak z naszymi strartupami.

  • http://siliconmind.eu SiliconMind

    @Grzegorz Marczak


    Grzegorz, skok22 ma rację. Albo wyolbrzymiasz problem, albo nie potrafisz (bądź nie chcesz) sobie z nim radzić. Podobnie jak ty mam konta w różnych bankach, w tym kredyt na mieszkanie w jednym z nich, podobnie jak ty korzystam z funduszy inwestycyjnych, ale jakoś karta wystarcza mi jedna. Nie muszę przecież używać, nosić ze sobą, ani nawet zachowywać karty do konta, której nie potrzebuję.
    Pierwszą rzeczą, którą zrobiłem po otrzymaniu karty do konta na którym mam kredyt hipoteczny, to przepuściłem ją przez niszczarkę. I wiesz co? metoda sprawdza się wyśmienicie. Jedynym plastikiem jaki noszę w portfelu jest jedna karta, dowód i prawo jazdy. Nie chcę cię urazić, ale szczerze uważam, że normalnemu człowiekowi nic więcej na co dzień nie potrzeba.

  • Vogel

    o boze. a skad ty wytrzasnales taka definicje CRMa?! fakturowanie? przelewy? CRM = Customer Relationship Management. To raczej nie fakturowanie, prosze pana, tylko sledzenie informacji, zlecen, kontaktow z danym klientem.

  • http://siliconmind.eu SiliconMind

    cd.

    co do reszty, prąd bezprzewodowy z tego co czytałem jest i wykorzystuje się go w przemyśle. Domowe ładowarki indukcyjne też są realne, ale problemem jest kompletny brak standardów wśród urządzeń przenośnych. I nie chodzi nawet o to, że jeden ma wtyczkę okrągłą, drugi płaską a inny jeszcze usb, ale o to, że do tego wszystkiego dochodzą różnego rodzaju napięcia i natężenia prądu. Z jednej strony ten brak standaryzacji jest zrozumiały – żaden koncern nie chce, żebyś mógł podłączyć do jego sprzętu uniwersalną ładowarkę za 10zł, tylko żebyś musiał płacić za ich poronione wynalazki.

    o CRM o którym piszesz, ja również chętnie pomażę… ale na marzeniu się skończy – zobacz jak tragicznie dzisiaj wygląda kwestia płatności on-line. zero standaryzacji, każdy bank, który to ma, robi wszystko po swojemu. na dzień dzisiejszy platnosci.pl udostępniają 19 kanałów płatności, z czego 8 to i tak zwykłe przelewy. jak więc my jako ‘maluczcy’ możemy w ogóle marzyć o podłączeniu się do naszego konta bankowego z poziomu domowej aplikacji??

    „Ja mówię o n pisze” – przy dzisiejszej technologii myślę, że możemy zacząć rozważać już równie dobrze „ja myślę on pisze”. Problem jednak pozostaje ten sam – właściwa interpretacja sygnału. Wprawdzie „dyktanda” z angielskiego idą komputerom już całkiem sprawnie, to jednak porównajmy nakłady jakie na to idą z nakładami na naukę komputerów naszej mowy ojczystej. dramat, a efekt końcowy, proporcjonalny :(

  • t

    jeden plastik zamiast wszystkich w portwelu to by bylo cos
    dowod osobisty
    prawo jazdy
    3 karty biblioteczne
    2 wypozyczalnie dvd
    2 karty znizkowe
    3 karty z banku
    bilet miesieczny mpk

    13 kart moglo by byc w jednej

  • http://soccer360.pl Sebastian Matyszczak

    Prąd bez kabli w całej Polsce to byłoby coś. Mnie też, Grzegorz, wkurzają kable. Kupiłem rok temu laptopa i myślałem, że wreszcie uwolnię się od kabli, ale doszedł też Router więc mam ich jeszcze więcej. Co gorsza większa część teraz jest na wierzchu.

    Druga sprawa: Chciałbym żeby wreszcie internet był darmowy i dostępny wszędzie i bez limitów. Mieszkam w małej miejscowości i nie ma tam takiego czegoś, a co raz częściej zauważam, że byłoby to ogromne usprawnienie pracy. Nie tylko dla mnie, ale chyba dla wszystkich, którzy mają internet.

  • Czytelnik

    Nie no nie mogę :) Przepraszam, zapewne zaraz otrzymam jakąś ripostę od autora, ale muszę to powiedzieć:
    Grzegorz – poukładaj sobie życie zamiast prosić o nowe wynalazki.

    Jak można mieć 10 kart bankowych ?
    Zwykłemu zjadaczowi chleba wystarczy 1 (jedna), max 3.
    Czy naprawdę potrzebujesz kartę kredytową, czy po prostu ktoś Ci tak wmówił ?
    Ile razy użyłeś tak naprawdę karty rabatowej ? Masz z tego jakieś sensowne korzyści ? jeżeli tak, to opisz to na blogu, bo nie uwierzę.
    Karta medyczna ? Nie wiem co to takiego, ale czy musisz to mieć zawsze przy sobie ? Fundusze, akcje itp. kupuje się bez karty. Ubezpieczenie też tego nie wymaga.
    Karta paliwowa, rozumiem że nie chodzi o te lojalnościowe, tylko te do faktur – masz więc 1 dodatkową kartę zamiast sterty papierów, doceń to.

    Klucze – przecież istnieją systemy typu master key – instalujesz w domu i masz 1 klucz do wszystkiego. na życzenie możesz dodać też obsługę innych zamków, np. w firmie, ale nie polecam (bezpieczeństwo) a klucze (lub kartę) do auta też lepiej mieć osobną, (bezpieczeństwo)

    CRM – Jeżeli potrzebujesz CRM, to zobacz sobie choćby vtiger – tylko po twoim opisie wnioskuję, że nie o takie coś chodzi…

    Kable – zapewniają stabilną i bezstratną łączność/przesył energii. Chcesz być profesjonalistą – stosuj kable, jeśli jesteś tak leniwy/zapracowany – możesz kiedyś za to zapłacić. WiFi to zakłócenia, niskie bezpieczeństwo, wolny transfer itd. Im więcej urządzeń tym większe zakłócenia, niższy transfer itd. Tak będzie zapewne zawsze, bo praw fizyki nie oszukasz.
    Łączność bezprzewodowa ma swoje zalety, ale pod warunkiem że nie będziemy z nią przesadzać.
    Jeżeli poświęcisz trochę czasu, to podepniesz wszystkie urządzenia tak, aby nie mieć później problemów, a wszystko może wyglądać estetycznie.

    Bezprzewodowy prąd nigdy nie będzie przesyłany bezstratnie, zapewne będą się pojawiać zakłócenia innych urządzeń itd. jeżeli w ogóle doczekamy się takiego czegoś.

    Standardy ładowarek telefonów komórkowych są planowane, ale jak widać producentom ciężko się porozumieć (a może nie chcą)
    W każdym razie ładowarka biurkowa to bardzo wygodna sprawa, szkoda że z reguły nie ma takich w standardzie.

    Pozdrawiam, i życzę mniej narzekania, więcej pracy i logicznego myślenia.

  • Czytelnik

    Jeszcze taki mały drobiazg – na blogu zainstalowałeś jakiś dodatek, że po zaznaczeniu tekstu pojawia się „skomentuj” albo „cytuj” itd.
    Mnie to trochę denerwuje, i raczej jest mało użyteczne, nie wiem co na to inni, ale wg. mnie to nie ma sensu, jedynie spowalnia blog, czasami zdarza mi się kliknąć przypadkowo i wędruje na sam dół bloga do komentarza.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Vogel:

    o boze. a skad ty wytrzasnales taka definicje CRMa?!

    Jak wdrażałem jednego (od takiej firmy jak SAP), poza tym weź pod uwagę że CRM-y operacyjne nie koncentrują się jedynie na procesie zarządzania relacjami ale też mają upraszczać i lepiej kontrolować proces sprzedaży w tym również fakturowanie. To prawda, że potocznie CRM to tylko zlecenie i relacje ale w wielu wersjach jest to również fakturowanie a CRM pokrywa w pełni proces sprzedaży. Jeśli lubisz definicje http://www.crmreview.pl/news.php?news=54.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @SiliconMind:

    Nie chcę cię urazić, ale szczerze uważam, że normalnemu człowiekowi nic więcej na co dzień nie potrzeba

    Jak policzę tak na poważnie to u mnie wychodzi to tak:
    - karta do bankomatu (konto prywatne)
    - karta bankowa (konto prywatne)
    - 2 x karta kredytowa (służbowa i prywatna)
    - karta do konta firmowego (moja prywatna działalność)
    - karta do płacenia na stacji benzynowej (służbowa)
    - karta – program lojalnościowy hotelu w którym zawsze nocuje w krakowie
    - pralnia
    - jakim medicover (chyba zgubiony już :) )
    - jakis Empik też jest

    Nie mówię, że wszystko noszę na raz – natomiast jest tego sporo tak czy inaczej i gdyby dawało się tylko kolejne usługi dodawać do jednej karty było by bosko.

    Nie rozumiem jakiegoś dużego zdziwienia w tej kwestii a wręcz jakichś przejawów złości (ale nie mówię tego do Ciebie tylko do niektórych oburzonych). Może inni mają jedną kartę – ja mam inne potrzeby i tyle.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Zapomniałem jeszcze dopisać :)
    - karta do garażu w biurowcu
    - karta do wejścia do biurowca (niestety osobna nie wiem dlaczego)

  • http://soccer360.pl Sebastian Matyszczak

    Co się tyczy „Czytelnika”… Wystarczy opanować obsługę myszki, a nie będziesz klikał gdzie popadnie ;)

    Grzegorz, masz rację. Jedna karta, no góra dwie, do wszystkiego. Znacznie ułatwiło by to życie.

  • Anonim

    Ja mówię on pisze


    W TVNie w programie „Kapitalny biznes” było 2 studentów, którzy w ciągu roku mieli udoskonalić swoją aplikację ale niestety przegrali z „superhiperszafągrającądopubów” :/

  • http://ittechblog.pl Tomek

    Ja mówię on pisze


    W TVNie w programie „Kapitalny biznes” było 2 studentów, którzy w ciągu roku mieli udoskonalić swoją aplikację ale niestety przegrali z „superhiperszafągrającądopubów” :/

  • dc1

    @Grzegorz, a teraz wyobraz sobie, ze zgubiles ta „jedna karte do wszystkiego” i czekasz na wydanie nowej oraz aktywowanie na niej wszystkich dostepnych uslug… Np. tylko pare dni…

  • Czytelnik

    „karta bankowa” -WTF ? Ja jestem klientem banku i nie mam żadnej karty identyfikacyjnej. Do czego to służy ?

    „2 x karta kredytowa (służbowa i prywatna)” – chyba zbierasz te karty do kolekcji, bo nie wiem czemu Ci one służą.

    „karta do płacenia na stacji benzynowej (służbowa)” – a nie można używać płatniczej debetowej ? Na stacjach mają chyba normalne czytniki, ale skoro wolisz mieć 10 kart zamiast dwóch – można i tak.

    „Karta – program lojalnościowy hotelu w którym zawsze nocuje w krakowie” po 10 latach uzbierasz na waciki.

    „pralnia” – w Poznaniu nie spotkałem pralni, w której dają karty, nawet takich do pokera.

    „jakis Empik” – po słowie „jakiś” wnioskuję, że jest Ci ona niezbędna każdego dnia.

    „-karta do garażu w biurowcu
    - karta do wejścia do biurowca (niestety osobna nie wiem dlaczego)”
    Ja też nie wiem.

  • ww

    A może chciałbyś sobie wszczepić w ramach wygody RFID…? Wszystko w jednym: kim jesteś, ile masz na koncie, prawo jazdy itd. Problem gdy ktoś sobie skopiuje taki chip lub rząd postanowi Ci go wyłączyć. Kopiowanie nowych paszportów już przetestowano publicznie i pomimo zabezpieczeń udało się go podrobić… ;] Wygoda kosztem czego ? Nadal chcesz mieć karte/chip all in one ?

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @czytelnik – sorry ale twojego komentarza nie można się merytorycznie odnieść (nie wiem jak można nie rozumieć po co mi karta kredytowa służbowa itd)

    @Dc1 – Zgubienie takiej karty było by faktycznie sporym problemem – chociaż z drugiej strony zgubienie portfela też nim jest (ale to mi się na całe szczęście jeszcze nigdy nie przydarzyło)

  • Czytelnik

    Ja próbowałem odnieść się merytorycznie do wpisu, mógłbyś się postarać w stosunku do komentarza ale w sumie po co, lepiej żeby ktoś wymyślił auto-odpisywacz ;) mniejsza o to.
    Jeśli chodzi o karty kredytowe, to widać za głupi jestem żeby zrozumieć ich sens, jeżeli ktoś potrafi to wytłumaczyć to będę wdzięczny.

  • http://siliconmind.eu SiliconMind

    @Grzegorz Marczak


    Dla mnie jeśli chodzi o banki, to nie widzę problemu. Mam 5 kont, z czego jedno firmowe i potrafię bez problemu poradzić sobie jedną kartą, no ale trzeba wtedy czasem sobie pomóc jakimś przelewem ;)
    co do reszty, to tutaj faktycznie jest pewne pole do popisu dla nowych rozwiązań. O ile za nic w świecie nie chciałbym integrować kart płatniczych itp. o tyle wszelkiego rodzaju karty lojalnościowe faktycznie mogłyby być ustandaryzowane. Jakaś uniwersalna karta do której możesz „dograć” kolejne usługi. z drugiej strony jestem raczej przeciwnikiem wszelkich systemów lojalnościowych. nie jeżdżę tyle samochodem, żebym z paliwa coś uzbierał, zakupy robię w różnych sklepach, więc ten sam problem i tak z całą resztą. nie wiem nawet czy na wspomniane wyżej waciki bym gdziekolwiek uzbierał :P

    Co do kart dostępu to tu kwestia mocno dyskusyjna i dotyczy tego samego problemu co klucze. mimo wszystko nie chciałbym, żeby jednym kluczem można było otworzyć mój dom, samochód, firmę i skrzynkę na listy. co innego gdyby zamek był biometryczny – np. na skan siatkówki :)

    ps. też nie wiem, czemu do garażu masz inną kartę niż do budynki :) może garaż jest własnością osobnej firmy?

  • gszczepa

    Z kablami problem w ilości.

    Problem rozwiązałby jednolity standard „do wszystkiego” w gniazdkach co pół metra na ścianie. Wtykam do gniazdka kabel do głośnika a do drugiego wzmacniacz i one się już dogadują pomiędzy sobą co kto ma wysyłać, a jednocześnie, oprócz informacji, pobierają prąd. Taki bardziej inteligentny Ethernet połączony z siecią energetyczną.

    I to jest do zrobienia właściwie już dzisiaj.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @gszczepa:

    I to jest do zrobienia właściwie już dzisiaj

    Mój znajomy to testował i nie wyglądało to wtedy najlepiej ale faktycznie jest to ciekawe rozwiązanie z tym, że nie eliminuje ono zbyt dużej ilości kabli.

  • gszczepa

    @Grzegorz Marczak:

    faktycznie jest to ciekawe rozwiązanie z tym, że nie eliminuje ono zbyt dużej ilości kabli.

    Znakomicie ogranicza ilość. Masz jeden kabel na urządzenie – to jest do wytrzymania. Obecne zamieszanie polega na mnogości kabli i konieczności pamiętania co jest do czego i jak podpięte. Kabel do lodówki czy mikrofali tak naprawdę mało komu przeszkadza:)

  • Normalny obserwator

    @Czytelnik:

    Jeśli chodzi o karty kredytowe, to widać za głupi jestem żeby zrozumieć ich sens, jeżeli ktoś potrafi to wytłumaczyć to będę wdzięczny.


    Karty kredytowe stosowane z głową przynoszą realne korzyści użytkownikowi. Jeżeli Twoje pieniądze pracują, a płacisz kredytową, którą spłacasz na koniec okresu rozliczeniowego to po kilku latach uzbierasz na bardzo dobre wakacje. Nic nie kosztuje, a zapewnia dużą wygodę.

    Zupełnie nie rozumiem Grzegorz jak to jest w Polsce, że każdy tak lubi bardzo krytykować zamiast starać się dostrzegać pozytywną stronę. To nie prawda, że karty rabatowe pozwolą zaoszczędzić na waciki. Znam wielu zamożnych ludzi i tylko dlatego nimi są, że nie wydają bez sensu pieniędzy. Jeżeli ktoś daje kartę rabatową z nawet 1% upustu to przy częstym korzystaniu to również daje realne korzyści. Ja właśnie przeprowadziłem sobie symulacje z której wynika, że na kilku kartach rabatowych zaoszczędziłem rocznie około 2000 zł to chyba fajny weekend, prawda? Nie czuje się gorzej, że mam ich w portfelu 5 :) ale wolałbym tylko jedną.

  • Przemek

    @Tomek:

    W TVNie w programie “Kapitalny biznes” było 2 studentów, którzy w ciągu roku mieli udoskonalić swoją aplikację ale niestety przegrali z “superhiperszafągrającądopubów” :/


    Mówisz o „skrybocie” – miejmy nadzieję, że jednak dopną swego, coś się ruszyło w tym temacie:
    http://wyborcza.pl/1,75476,6035669,Komputer_zrozumial_Gierka__a_z_Kaczynskim_mial_problem.html

    …Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Bosky chce w przyszłym roku udostępnić SkryBota także indywidualnym użytkownikom. – Myślimy o systemie, który będzie się uczył głosu konkretnej osoby. Użytkownik będzie mógł korygować błędy programu, a ten je zapamięta i następnym razem uwzględni – mówi

  • http://www.mniammniam.pl/sklep Markos

    Grzegorz, integracji kart płatniczych, kredytowych to bym nie ryzykował. Ale na pewno można spokojnie wykombinować patent na wszelkie lojalnościówki i to byłby dobry pomysł.

    Ładowarka wielosprzętowa bomba. Jeśli ktoś to wymyśli senownie i spopularuzje będzie mistrzem.

    ps. hotelowe karty dużych sieci o zasięgu miedzynarodowym to bardzo fajna sprawa :)

  • http://flaker.pl/iktorn Wiktor

    Grzegorz,

    spróbuj http://infakt.pl – polecam – IMO materiał na osobną notkę ;-)

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Wiktor – korzystam z szybkafaktura.pl :) Jest w sumie wszystko co potrzeba a funkcjonalnie pokrywa się z infakt – no może nie ma przypomnień o płatnościach ale na to mam excela :)

  • HowardRoark

    Mały CRM – potrzebuje takie narzędzia żeby zaoszczędzić swój cenny czas


    A ja potrzebowałbym taki mały … SRM – supplier relationship manager! Wkurza mnie pamiętanie na czym skończyła się rozmowa z operatorem TV SAT a co obiecał mi przez telefon bardzo miły ale niekonkretny pan z obsługi klientów banku, komórki, internetu czy innego.
    Chciałbym móc zapisać „pikutkowski z centrum CyfrowyPolsat, obiecał nowy dekoder HD w cenie 100zł, bez podpisania umowy, że zadzwoni do mnie ‘ktoś z technicznej’ w ciągu tygodnia”, zapisać sobie numery wszystkich tych firm, zaznaczyć przypominajkę w moim kalendarzu google, żeby gości sprawdzić.
    No… i niech no do mnie jeszcze raz Citibank zadzwoni ‘że oni już ostatni raz’ a ja ‘żądam zaprzestania przetwarzania moich danych osobowych w celach marektingowych’, ‘… oczywiście, już nie będziemy dzwonić… ale skoro nie kredyt to może zaproponuję lokatę świetną na 3%….’ ;-)
    HowardRoark

  • http://blog.kurasinski.com Artur Kurasinski

    @ Czytelnik – nie mierz wszystkich swoja miara please bo wychodzi z tego raczej nie zamierzona auto parodia niz konstruktywna krytyka. Nie prowadzisz dzialalnosci gospodarczej, nie inwestujesz, nie masz prywatnego ubezpieczenia to sie dziwisz, ze normalny bialy czlowiek w miescie powyzej 2 mln moze miec TAKIE potrzeby.

    W Poznaniu koziolki robia kupe na ulicy? Ludzie nie kupuja kartami w sklepach, nie wypozyczaja filmow i nie tankuja na stacjach firmowych samochodow?

    z moich podsumowań:

    > mam dwie karty (debetowe) do tego samego banku (prowadzę w nim konto indywidualne i firmowe)
    > mam 1 kartę kredytową
    > 1 karta lojalnosciowa stacji paliw
    > dostałem kartę od banku w którym wziąłem sprzęt RTV na kredyt (lezy nie aktywowana)

    (bez tej ostatniej) to jest minimum jakie muszę mieć – nie ma bata zebym
    scalil” karty w jedna.

    A jesli nie rozumiesz koniecznosci posiadania karty debetowej i kredytowej to widac np. nie wypozyczales samochodu za granica albo nie placilesz za hotel albo nagle nie znalazles sie w sytuacji gdzie naprawa samochodu przewyzszyla twoja wplaty na konto i musiales szybko wziac gotowka z karty kredytowej.

    “2 x karta kredytowa (służbowa i prywatna)” – chyba zbierasz te karty do kolekcji, bo nie wiem czemu Ci one służą.

    Swietna riposta. Naprawde swietna. Nie rozumiesz co to znaczy „prywatna” i „sluzbowa”?

    “karta do płacenia na stacji benzynowej (służbowa)” – a nie można używać płatniczej debetowej ?

    a wiesz, ze sa firmy dajace pracownikom karty (np. Flota) po to aby nimi placili tylko za paliwo a nie kupowali wody i zarcia na stacji? Rozumiesz roznice w placeniu karta debetowa a karta firmowa paliwowa? Chyba nie do konca.

  • Paweł

    Grzegorz – Tematyka bloga zmieniła się diametralnie, poziom merytoryczny notek z ostatniego miesiąca (może nawet dwóch) jest żenujący. Kiedyś pisałeś o startupach, nowych serwisach polskich i niepolskich. Teraz w kółko wałkujesz jakieś głupoty o Google/Yahoo/Microsoft, przedstawiasz zupełnie nikomu niepotrzebne statystyki stron internetowych i piszesz notki takie tak ta. Szkoda. Mam nadzieję, że to tylko chwilowy kryzys intelektualny i dawna forma powróci.

  • Czytelnik

    @Artur Kurasinski

    Ale dlaczego Ty mierzysz innych swoją ?
    Mam zarejestrowaną działalność, używam karty płatniczej, inwestuję w akcje (po co karta do tego ?!) i mam ubezpieczenie NW. Nie potrzebuję do tego 120 innych, i jestem pewien że 99% też nie.

    Być może karta paliwowa ma sens (dla pracowników), ale co do reszty to podtrzymuję swoje stanowisko.

    Żadna z kart kredytowych nie przynosi realnej korzyści dla klienta, za wszystko się płaci, ten nieoprocentowany dług jest w rzeczywistości droższy niż zwykły kredyt konsumencki. Jak ktoś nie wierzy niech sobie policzy, ale ze wszystkimi opłatami.

    Nie wiem o co chodzi z tymi koziołkami robiącymi kupe :/

  • Normalny obserwator

    @Czytelnik:

    adna z kart kredytowych nie przynosi realnej korzyści dla klienta


    Większość banków zwraca opłatę po wykonaniu kilku transakcji, jeżeli nie wykorzystuje się limitów i spłaca w 100% to czysty zysk, a jeżeli wykorzystuje to się za niego płaci jak za każdy kredyt, no może czasem więcej bo zazwyczaj to 16% i w górę, ale takie są warunki posiadania karty.

  • Normalny obserwator

    @Czytelnik:

    i jestem pewien że 99% też nie.


    Przynajmniej 3 osoby występujące w komentarzach potrzebują :) hehe :)

  • Normalny obserwator

    @Paweł:

    poziom merytoryczny notek z ostatniego miesiąca (może nawet dwóch) jest żenujący.


    to nie czytaj, w polskiej blogosferze masz tysiące blogów albo zacznij pisać sam :)

  • Czytelnik

    @Normalny obserwator:

    hehe

    Mają != potrzebują, generalnie to można Eskimosom lód sprzedać bo też go potrzebują, ale bez przesady.

  • http://ittechblog.pl Tomek

    @Przemek:

    Mówisz o “skrybocie” – miejmy nadzieję, że jednak dopną swego, coś się ruszyło w tym temacie:


    Tak, to chyba to się nazywało. Bardzo liczyłem na to że to ich właśnie wybiorą :/

  • http://ittechblog.pl Tomek

    @palik:

    to był TVN, Kapitalny Pomysł, prezentację można zobaczyć na http://www.tvn24.pl/28429,1581004,0,1,to-jest-cos-wiecej-niz-szafa-grajaca,2,kapitalny.html – pod artykułem jest video z prezentacji skryBOT’a,chłopaki polegli trochę na wchodzeniu w szczegóły techniczne zamiast opowiedzeniu ile na tym można zarobić szmalu :)za 130zł kupiłbym bez wahania…


    No właśnie jak doszli do ceny to ja WOW, za 130zł to by jeszcze lepszą mieli sprzedaż niż planowali (oczywiście jeśli program działałby płynnie i bezbłędnie).

    Niestety przegrali z tanią „komerchą” dla pijanych dzieciaków i piwoszy :/

  • http://itmosphere.wordpress.com Adam

    Czytelnik weź wyluzuj trochę, bo jakiś spięty jesteś…

    Każdy ma inne potrzeby, a co do kart kredytowych, to w ciągu ostatniego półrocza więcej płaciłem kartą kredytową niż debetową, nie płacąc przy tym za to ani grosza. Jeśli nie potrafisz zrozumieć zarządzania finansami i płynnością to życzę Ci powodzenia w tych Twoich inwestycjach w akcje…

  • http://blog.kurasinski Artur Kurasinski

    @ Czytelnik – widzisz, sens wpisu Grzeska jest taki, ze on ma jakies potrzeby (wymienil dokladnie jakie). Nie prosil o pomoc w wymysleniu strategii dla osoby poslugujacej sie jedna czy dwoma kartami ale pomoc w znalezieniu recepty na sytuacje kiedy ma tyle kart ile ma.

    Uwagi w stylu ” po co ci tyle kart?” sa wiec po prostu malo trafne i wogole nie pasuja do tego watku. Nie oceniamy ilosci kart tylko sposob rozwiazania problemu ich nadmiaru.

    Potrafie sobie wyobrazic, ze w Polsce sa ludzie, ktorzy nie maja wogole zadnej karty a nawet konta w banku (nawet jeden taki premier byl) ale to nie jest powod aby mowic „eee glupi jestes” do tych co maja i konto w banku i karte kredytowa i debetowa i pare innych plastikowych gadzetow.

    pozdrawiam

  • Czytelnik

    Ja tylko powiem tyle – korzystam z bardzo wielu nowoczesnych rozwiązań, ale wykorzystuje je w sposób racjonalny, tak aby przynosiły mi one realne korzyści.
    Nie wyobrażam sobie jak miało by mi ułatwić życie korzystanie z 25 kart, z czego 5 kredytowych, 3 paliwowe, 6 debetowych ..

    Autor opisuje że sprawia mu to problem, i chciałby mieć to wszystko w jednej.
    W rzeczywistości jednak istnieją obecnie rozwiązania, które pozwalają na integrację usług, m.in. bankowych, jeżeli ktoś uważa że karta kredytowa jest mu niezbędna to istnieją bank które oferują karty hybrydowe.
    Kwestia tylko tego, żeby znaleźć trochę czasu na ułatwienie sobie życia.

    Nie mogę pojąć po co komuś karta do inwestowania w cokolwiek – miałem wiele kont maklerskich, obecnie zostałem przy mBanku – żaden bank nie oferował mi karty – bo niby miałbym z bankomatu zlecenia dawać czy jak ?

    Chyba każdy przeds. po otrzymaniu REGON-u dostaje dziennie po 5 ofert bankowych – gdybym skorzystał z każdej to mógłbym mieć pewnie z 50 kart, i uważam że jeżeli ktoś chce mieć tyle, to zawsze znajdzie na to sposób, ale jeżeli komuś zależy na wygodzie i prostocie, to istnieją sposoby dostępne od ręki.

  • Arek

    Mam mieszkanie w Berlinie.
    Ten sam – jeden – klucz jest do wejscia do bloku oraz do mojego mieszkania.
    Ale juz do cudzego mieszkania nie wejdę z tym kluczem :-(