28

Kopalnie kryptowalut wkrótce będą zużywać więcej prądu niż mieszkańcy tej wyspy

Islandia - dla turystów kraina lodu, niespotykanych w wielu miejscach zjawisk pogodowych oraz fizycznych, miejsce, w którym stare wierzenia oraz tradycje mieszają się z nowymi naleciałościami. Dla mieszkańców - kraj, w którym pogoda potrafi płatać wiele figli w ciągu tylko jednego dnia i codzienne wyzwania w dojeździe do pracy, szkoły, domu.

Mało kto wie jednak, że Islandia stała się atrakcyjnym krajem dla osób / podmiotów, które widzą przyszłość w inwestycji w tzw. „koparki” kryptowalut. W przypadku Islandii mamy do czynienia głównie z większymi graczami, którzy przeznaczają pieniądze na znacznie bardziej rozbudowane infrastruktury złożone z wielu maszyn służących do „kopania”. Poza miejscem na takie przedsięwzięcie, potrzebny jest również prąd. I właśnie ten czynnik powoduje, że Islandia znalazła się w centrum zainteresowania fanów kryptowalut – okazuje się, że już wkrótce huby, w których „zawodowo” wydobywa się wirtualny pieniądz będą zużywać więcej prądu niż mieszkańcy wyspy.

340 000 mieszkańców Islandii kontra koparki kryptowalut

340 000 mieszkańców korzysta głównie z odnawialnych źródeł energii – w skład tej infrastruktury pochodzą megawaty pochodzące z geotermiki, hydroelektryki oraz siły wiatru. Jak wskazuje w Associated Press Johann Snorri Sigurbergsson z firmy energetycznej Hitaveita Sudurnesja, wcześniej domniemywał, że jeszcze w tym roku zapotrzebowanie kopalni kryptowalut osiągnie pułap 100 MW. Ponadto, w swojej wypowiedzi zawarł fakt, iż krótko przed nią wrócił ze spotkania z firmą, która zamierza wykupić 18 MW przydziału właśnie dla kopania kryptowalut.

A zatem, wcześniejsze szacunki Sigurbergssona zaczynają się deaktualizować. Według niego, wkrótce rynek kopalni przekroczy zapotrzebowanie na poziomie 700 GW, co będzie stanowiło wartość większą niż ta, która jest wykorzystywana przez gospodarstwa domowe.

Islandia

W tym momencie na Islandii działa kilka farm kryptowalutowych – jedna z nich osadzona jest w Keflaviku, 50 kilometrów od stolicy państwa (w tej samej miejscowości znajduje się międzynarodowe lotnisko). Warto wskazać na to, że centrum danych jest chłodzone bezpośrednio przez często mroźne, islandzkie powietrze, co znacznie zmniejsza koszta utrzymania infrastruktury.

To znamienny przykład ogromnego zainteresowania kryptowalutami

Islandia jest raczej ekstremalnym przykładem tego, jak wielkie jest obecnie zainteresowanie pozyskiwaniem kryptowalut. Na korzyść tego kraju przemawia przede wszystkim fakt, iż w bardzo prosty sposób można obniżyć koszty utrzymania infrastruktury (wykorzystanie zimnego klimatu), atutem dla firm zajmujących się wykopywaniem wirtualnych pieniędzy jest to, że korzysta się z odnawialnych źródeł energii. Niemniej, dla islandzkiego przemysłu energetycznego stanowi to spore wyzwanie – o ile do budżetu tego państwa wpływać będą niemałe sumy, tak trzeba pamiętać o tym, by na bieżąco rozwijać własną infrastrukturę energetyczną tak, aby nie doszło do jakiegokolwiek kryzysu. Wszak wykorzystanie przez tego typu centra energii większej, niż ogół gospodarstw domowych to dosyć niecodzienna sytuacja.