227

Irytujący popis prostactwa

Nie wiem jak to zacząć aby nie posłać wiązanki bluzgów, bo tylko na taką reakcję mogą liczyć autorzy ambitnego spektaklu pod tytułem „Warsztaty Click Apps z Panem Jackiem Żakiem” Bystra agencja social media namierzyła człowieka wokół którego zaczął powstawać internetowy mem. Człowieka sympatycznego, który jednak mam wrażanie, że nie do końca zdaje sobie sprawę, że ludzie kpią z niego i szydzą na Facebooku. Na Facebooku jego profil […]

Nie wiem jak to zacząć aby nie posłać wiązanki bluzgów, bo tylko na taką reakcję mogą liczyć autorzy ambitnego spektaklu pod tytułem „Warsztaty Click Apps z Panem Jackiem Żakiem”

Bystra agencja social media namierzyła człowieka wokół którego zaczął powstawać internetowy mem. Człowieka sympatycznego, który jednak mam wrażanie, że nie do końca zdaje sobie sprawę, że ludzie kpią z niego i szydzą na Facebooku.

Na Facebooku jego profil Dodawanie firm do google maps jest bardzo popularny nie dlatego, że nikt nie wie jak je dodawać, ale dlatego, że ludzie z Pana Jacka robią sobie niewybredne żarty. Jest tylko trochę wesoło, ale tak naprawdę jest też smutno, bo szydercy robią z Pana Jacka takiego internetowego Kononowicza.

Otóż wspomniana przeze mnie agencja postanowiła wykorzystać sytuację i zrobić warsztaty z Panem Jackiem (video, stream, publiczność z pytaniami itp). Zaprosili go, zrobili warsztaty, wcześniej zdjęcia, koszulki itp. Wiecie „beka” pełną parą. Poniżej kilka fotek z profilu super jajcarskiej agencji.

I tylko nie przewidzieli chyba, że za swój „super cool” pomysł dostaną po dupie, bo mimo dorabiania jakże pięknych teorii o „Marketingu Naiwnym” wszyscy wiedzą o co chodzi. Powiem szczerze trzeba być niesamowicie wyrachowanym aby wykreować taką teorię do tego teatrzyku jaki przygotowali. To jakby sikając na człowieka jednocześnie wmawiać mu, że mu się życie ratuje, bo z pragnienia nie umrze.

Zobaczcie ten materiał i posłuchajcie „jajcarzy” z branży i ich pytań. Widać, że ubaw z nabijania się z człowieka był po pachy.

http://www.youtube.com/watch?v=8tFI141OoWs

Pan Jacek, jak piszą organizatorzy super akcji, jest człowiekiem z dystansem do siebie. Powtarzają to często sugerując, że wie on o tym, iż jest celem „branżowych jaj”. Obejrzałem te warsztaty i nie sądzę aby Pan Jacek do końca zdawał sobie sprawę z poziomu tej szydery (co słychać na przykład po pytaniach z sali itp.).

Niestety internet potrafi być brutalnym dla ludzi którzy „internetowi” nie są, a agencja Click Apps pokazała jak bardzo. Dla mnie to przedstawienie to pokaz wyrachowania na jakimś dziwnym, nie zrozumiałym dla mnie, poziomie. Może następnym krokiem Click Apps będzie wywiad z ekspedientką w supermarkecie z pytaniami o jej zdanie na temat API Google? To dopiero byłby jaja i „marketing naiwny”.

Zdjęcia do tego tekstu pochodzą od Click Apps, zrozumiem więc jeśli zażądają ich usunięcia, bo nie pytałem się wcześniej czy mogę pochwalić ich akcję na Antyweb.

Ps. Na koniec dodam, że też uprawiam „naiwny marketing” – nie znam się na marketingu i piszę to, co czuję widząc takie popisy prostactwa.

  • Dawid Kania

    @Grzegorz popraw proszę literówkę w „zrozumie więc jeśli zażądają ich usunięcia”

    • M

      popraw generalnie wszystkie literówki, bo jest ich za dużo

  • wrona

    ClickApps zrobiło popis prostactwa, a Grzegorz Marczak zrobił popis tego jak robić błędy w tekście. TYLE LITERÓWEK.

    • Kacper Skoczylas

      pewnie chciał się załapać w prime hour:)

    • Adam Skalik

      fakt, literówki > wątpliwa beka o_O

    • tdl

      no ale „w okół” aż w oczy kole na samym początku tekstu

    • qpw

      To samo z „nie zrozumiałym”…

    • Tak, oczywiście, literówki uniemożliwiają Tobie odbiór treści tekstu. Powiem w miły sposób: masz ze sobą problem :)

    • wrona

      Skoro czytasz pobieżnie i nie szanujesz języka ojczystego, to nie moja sprawa.

      Czytelnikowi należy się szacunek, wyrażany m.in. poprzez unikanie kardynalnych błędów. Zrozumiałbym jeden czy dwa. Ale kilkanaście w jednym krótkim tekście?

    • Ja szanuje, autor nie. Nie przybyłem tutaj by poznać szacunek Grzegorza Marczaka do języka ojczystego, ale by poznać jego opinię.

      I nie widzę korelacji między jego szacunkiem do mnie a jego brakiem umiejętności polonistycznych.

    • W końcu ktoś to dobrze powiedział :D
      Srsly – jak można komentować tylko w celu wytknięcia błędu? :D

    • Mateusz

      Można, w czym masz problem kolego?

    • Jarek „Jeremy” Zachwieja

      „Można, w czym masz problem kolego?”
      Można też wzorem pięciolatka biegać po markecie wrzeszcząc na całe gardło „mama! a ten pan się spierdział, a tamtej pani śmierdzi majtki wystają ze spódnicy!!!”. Poziom mniej więcej ten sam i dość dobrze ukazuje mentalność komentującego.

    • Frugo

      Tak z zupełnej ciekawości, jeśli pozwolisz – czy mógłbyś wyjaśnić pochodzenie swojego nazwiska? Belattaf?

    • Belattaf oznacza „bardzo miłosierny” po Algiersku skąd też pochodzi mój ojciec, którego raptem poznałem dopiero gdy miałem 22 lata, więc jestem mentalnie Polakiem ;)

    • marek

      Jeśli ktoś publicznie wyraża swoje myśli (czy to dziennikarz, czy bloger), to powinien przestrzegać reguł języka. Jeśli tego nie potrafi, powinien dać komuś tekst do sprawdzenia. Błędy tutaj nie są zwykłymi literówkami wynikającymi z pośpiechu. Nie rozumiem, dlaczego autor nie daje do przeczytania tekstu komuś innemu, kto wychwyciłby przynajmniej te najbardziej żenujące wpadki. Inna sprawa, że rzeczywiście drastyczne ortografy stały się częścią marki ;)

    • OK, to doceniam. Antyweb PR MASTA.

      Temat ucichł – zróbmy trochę buzzu na stronę, poruszmy ten temat. Świetne zagranie w stronę „dobra” Pana Jacka. Ktoś się z nim w ogóle skontaktował?

    • Mateusz

      Boże, urządzać takie gimnazjum na poziomie szkoły, z której wyszedłeś i jeszcze chcieć się wypowiadać…

    • Michał

      Z tego co mi wiadomo, to literówki są znakiem rozpoznawczym Antyweb ;)

    • Lukasz

      Autorzy mają za nie ekstra płacone ;)

    • To już nudne z tym wytykaniem literówek, serio, nudne! Ale brawo dostałeś 30 łapek w górę za wypowiedź która nie ma nic wspólnego z tekstem. Brawo!

    • wrona

      Już 63.

    • stefan

      Nie lubię jak się wytyka innym błędy samemu je popełniając.
      W języku polskim większość wyrazów zapisujemy małą literą, użycie
      wielkiej litery musi być uzasadnione względami znaczeniowymi,
      składniowymi lub co najmniej grzecznościowymi.

    • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

      Tutaj jest uzasadnione ;)

    • na taki komentarz mam tylko jedną odpowiedź ;]

    • ewa

      pisał pewnie w emocjach, fakt należy się krytyka za błędy, ale sa dla mnie one dużo mniej ważne, od tego co zrobiła lansiarska agencja

  • Dziękuję antyweb za publikacje. Chcieliśmy zmienić wyobrażenie dotyczące Pana Jacka. Każdy zasięg jest cenny. Co do samej opini. Jest ona mocno ogarniczona i stronnicza. Na 1 rzut oka widać, że nie została skonsultowana z samym „poszkodowanym” z którym spędziłem ostatnie 2 dni poważnie poruszając te kwestie. Ale widocznie antyweb chce byc bardziej opiniotwórczy niż merytoryczny.

    Imponujące

    Mój komentarz do sprawy – polecam jako bardziej obiektywne źródło informacji.
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=608316215875377&set=a.510941962279470.112967.500786956628304&type=1&theater

    • gasiormichal

      No nie mogę już, sorry. To samo wrażenie miałem po Twoich komentarzach u Huberta Tworkowskiego i od początku chodziło właśnie o to, aby mówili. Ale „nieważne jak, byle mówili” to bardzo stary PR i mam nadzieję, że rynek pokaże wam, gdzie miejsce tych, którzy z niego korzystają.

    • Raczej żeby mówili na poważnie, a nie traktowali jak kobietę w klatce z wąsem. Można to napisać na swojej tablicy, co nie da zasięgu, można na antywebie, gdzie efekt opiniotwórczy będzie dużo większy. Szkoda, że PROSTOWANIE następuje dopiero w komentarzach. Nie tylko ludzi związanych z agencją. Bo dużo więcej osób wykazało się tu empatią.

    • Za dużo ludzi było w to zaangażowanych by jednoznacznie poznać intencję. Wiadomo, że byliście świadomi buzzu jaki to wygenruje, ale też zrobiliście to IMHO na poziomie przy minimalizacji szkód dla Jacka (co antyweb niestety eskaluje) zarazem pokazując, że tacy ludzie wbrew opinii „branżuni” są bardzo potrzebni i świetnie sobie radzą swoimi sposobami na biznes.
      http://wittamina.pl/dodawanie-firm-do-google-maps/ – dobry art Arlen Witt o tym.

    • Panna

      „Obywatel świata posiadający wysoki poziom zdolności interpersonalnych,
      miłośnik technologii i informatyki, e-commerce oraz entuzjasta internetu
      od jego początków.”

      uhhhh… nie wyglądasz na przynajmniej 45-latka.

    • Moja wina że łączyłem się do BBS’ów zanim poszedłem do podstawówki? ;)
      Zawsze mogłem powiedzieć mamie „weź mnie tego nie ucz, bo potem jak będę dorosły i tak mi nie uwierzą” -_-
      Pomyśl o tym z drugiej strony – dzieciaki się fajnie bawiły grając w piłkę na dworze a ja siedziałem przy kompie i psułem wzrok.

      Właśnie dlatego staram się nie komentować w miejscach tak mocno publicznych, bo zawsze znajdzie się zakompleksiony troll, który nie umie sobie wyobrazić, że ktoś jest poza jego bezrefleksyjnym schematem.

    • gasiormichal

      Poza tym Twój komentarz do sprawy z założenia nie może być obiektywny..

    • Aleksandra Lipa

      Nie oczekuj od ww pana wyrozumienia na temat tak skomplikowanych opozycji jak obiektywny – subiektywny.

    • kiedy ostatnio sprawdzałem w słowniku to opinie są Z DEFINICJI stronnicze. Potem przestałem czytać, bo doszedłem do wniosku, że to jakaś kiepska próba obrony własnych pleców.

    • Pan Jacek był osobą inicjującą. To chyba mało kto potrafi zrozumieć. Jeżeli antyweb będzie na tyle obiektywny to chętnie sam udzieli głosu w tej sprawie. Szkoda, że najwięcej gadają ci którzy namniej wiedzą.

    • Ja tylko stwierdzam, że pisanie o opinii, że jest mało obiektywna jest zaprzeczeniem samej istoty opinii. Do samego zajścia nie odnoszę się, bo, przyznaje, choruje na brak danych.

      Ale z drugiej strony ufam autorowi tekstu, więc… czekam na więcej OPINII. Stronniczych.

    • Liczę, że ludzie tylko będą umieli interpretować je jako OPINIE. Wtedy chętnie je naprostuję zgodnie z prawdą, bo brak informacji jest dobitny.

    • Ej – Przez ok rok byliśmy konkurencją ( Fanpoint vs Clickapps ) i mimo subiektywnego zdania umiem obiektywnie, bez hejtu ocenić, że winni nie są Clicki a cała rzesza komentujących na siłę.
      Czekamy na komentarz pana Jacka (i mam nadzieję, że Grzegorz updatuje post o niego)

    • max

      komentarz Pana Jacka już jest na grupie social media https://www.facebook.com/groups/socialmediaPL/ a branżunia ma się czym emocjonować przez następne 2 dni ;)

    • tom

      Pawlowski – rozumiem, że właściciele agencyjki click płacą Ci w terminie?

    • Mateusz

      Robicie idiotę z niewinnego i nieogarniającego świata człowieka, chwalicie się tym w internecie pokazując swoje uradowane gęby na youtube i jeszcze tak prostacko brniecie dalej? Jezu, co za brak wyczucia…

  • Marcin

    Wszelkie branże mają swoje zakamarki. Ciemne i jasne strony. Dla wielu dzisiejsze warsztaty click apps z Panem Jackiem Żakiem z Dodawanie firm do google maps były czymś w rodzaju znalezienia nowego Kononowicza i wykpienia człowieka. Zaczęły się marudzenia: a bo facet nie rozumie co się wokół niego dzieje, a bo jest dziwny więc na pewno nie może wziąć odpowiedzialności za swoje słowa i czyny – generalnie litujmy się, bo szkoda człowieka, tak go Rahim bezczelnie wykorzystał. W wielu komentarzach (w większości osób które nie były na warsztatach) przeważała opinia, że wszyscy którzy na nie przyszli, podświadomie chcieli się z Pana Jacka nabijać. Leczyć swoje kompleksy kosztem osoby, która została tam przywieziona jak baba z brodą ze średniowiecznego cyrku. Pana Jacka miałem okazję poznać prywatnie i powiem tak: każdy, kto odmawia mu prawa funkcjonowania w środowisku, zachowuje się jak nadęty hipokryta. Pan Jacek doskonale wie co się wokół niego dzieje. Swój profil założył w ramach eksperymentu, który miał pomóc w funkcjonowaniu jego firmy fotograficznej. Od tego czasu zarabia więcej, robi kampanie na FB za 10 zł ze wskaźnikami opłacalności wyższymi niż połowa branży. Ten człowiek w intuicyjny sposób posługuje się mediami społecznościowymi, pomijając wszelkie schematy. Pan Jacek przyjechał niezłym SUVem i wyjął aparat za 30 tys. Ma sklep w Rumii i zatrudnia kilku pracowników. Jeśli taka jest definicja ofiary, to chyba czegoś nie rozumiem. Więcej pokory ludzie. Uważając, że Jacek Żak stał się pośmiewiskiem pokazujecie, jak łatwo zaszufladkować osobę, bez żadnej próby zrozumienia, że nie jest on w niczym gorszy. Wiele wyniosłem z tego spotkania i nie uważam, żeby mogło ono komukolwiek zaszkodzić.

    • Dokładnie tak. Dlatego piętnuję ten post na antywebie oraz ludzi, którzy to eskalują negatywnie.

    • Nikt nie uważa Pana Jacka za pośmiewisko, dla mnie to normalny facet. Natomiast ganię agencję która wpadła na pomysł jak sobie robić z człowieka jaja i udawać, że to „naiwny marketing” wymyślając jakieś nowe teorie i hasła

    • oho

      z tym ze nikt im nie zabroni :/ kazdy chce byc pierwszy

    • ja nie zabraniam, ale mogę mieć własne zdanie na temat takich akcji i tyle

    • oho

      mi Twoje zdanie nie przeszkadza ,a nawet gdyby to mi nic do tego przeicez. przeszkadza mi jedynie ze nie ma narzedzi prewencji . nikt sie nie poczuwa by takim sytuacjom zapobiegac tuz po narodzeniu w glowach , bo przeciez nie jedna osoba za tym stoi .

    • tom

      Rahim zacznij płacić ludziom za wykonywaną pracę bo cała branża w krk się śmieje z Ciebie!

    • edek

      haha dokładnie. wszyscy wiedzą, że u Rahima trzeba się prosić o każde 10 groszy.

    • Mateusz

      Ah te anonimowe komentarze – że niby ktoś anonimowo broni clickapps. Jaka nieudolność.

    • No ba, ktoś zaraz przyjdzie i Ci wytknie, że też piszesz anonimowo i w ogóle to pracujesz pewnie dla ich konkurencji ;)

      Jak oskarżasz kogoś, to chociaż sam unikaj tego błędu.

    • Mateusz

      Ja nie muszę, bo nie ma znaczenia czy jestem z konkurencji (nie jestem nawet w branży) czy jestem zwykłym pachołkiem. Po prostu przez to wideo opinia sama przemawia i nie potrzeba nawet komentarzy negatywnych. Natomiast bronienie anonimkowo, że niby od insidera niech sobie darują. :)

  • Kalach

    Pan Gonciarz ubawił się podobno setnie :)

  • JB

    nie rozumie* jak czlowiek z taka stylistyka moze prowadzic tak poczytnego bloga.

  • PiotrLaskowski

    >namierzyła człowieka w okół które zaczął<

  • Marek Smoliński

    Dojazd do firmy, ciekawe.

  • Adam Skalik

    A Wy zamiast komentować zawartość merytoryczną tekstu, odnieść się jakoś do niego to wyłapujecie literówki, ja p#dole :D

    • Wchodzę tu może od 3 dni, i już przywykłem do tego, że miejscowi hejterzy/czytelnicy mają w głębokim analu treść, za to wolą dawać lekcje polskiego :)

    • Internet ;-)

    • Nie, AntyWeb. To co tutaj robią literówkami jest niczym espresso w odniesieniu do kawy :D

    • Vallhalen

      Jak to mozliwe że wchodzisz tu od trzech dni ? Jak mogłeś „nie wiedzieć” antyweba ?Oo

    • Rozmowa o literówkach też może być merytoryczna. Przynajmniej oznacza to, że ludzie czytają dokładnie tekst, skoro wyłapują literówki i błędy, a autor wpisu powinien czytać to co publikuje przed publikacją lub dać komuś przeczytać. Skoro człowiek krytykuje nie powinien się narażać na krytykę związaną z błędami, przynajmniej tak mi się wydaje. Możliwe, że się mylę więc przepraszam.

    • Ten sam schemat jest w związku z jego wartosćią merytoryczną :D Zamiast odnieść się do sedna akcji, ludzie oceniają go po pozorach, które sam tworzy. UWAGA! Pan Jacek nie dodaje firm do google maps, jest profesjonalnym fotografem(ma firme) i social media traktuje jako zabawkę do której ma dystans. ; o

    • Hmm tylko czy mi się wydaje, pomijając nawet to czy Pan Jacek ma dystans czy nie, ale ludzie nie śmieją się „z nim” a „z niego”.

      To chyba uniwersalne zachowanie, gdzie każdy lepiej usytuowany, w szerokim tego słowa znaczeniu, stara się chronić kogoś, kto sprawia wrażenie całkiem oderwanego od rzeczywistości.

      Operujemy to na wrażeniu oczywiście, bo tę kwestię by pewnie definitywnie rozwiązało jedynie spotkanie face to face z Panem Jackiem i szczera rozmowa.

      Nie mam tutaj wyrobionego definitywnie zdania, ale czerwona lampa się zapaliła przy tej akcji ;)

    • Było to nadzwyczaj ryzykowne, ale nikt nie napisał, że to my byliśmy pierwszymi, którzy opublikowali info o jego istnieniu jak miał 3 fanów, po czym społeczności zrobiły z niego pajaca. Wyobraźcie sobie sytuację, gdy poznajemy tego człowieka i okazuje się świetnym człowiekiem. Mam nadzieję, że teraz jakiś większy % ludzi zacznie go brać na poważnie, jako człowieka z dystansem do siebie.

    • Waszym „błędem” było to, że planowana akcja nosiła znamiona hmm pewnej dozy humoru, co mogło zostać w prostej linii odebrane jako próba dalszego nabijania się z kolesia.

      To chyba zbyt trudny temat aby budować wokół niego buzz oparty na dozie humoru, bo jak pokazało życie można łatwo być źle zinterpretowanym i dwa, ściągnąć wokół projektu jeszcze więcej trolli żądnych pośmiania się z „Błazna”.

    • Ano – sposób promocji był ryzykowny ale w NICZYM nie odbiegał od klimatu promocji innych warsztatów (koszulki, kolorki, sarkazm, nawiązania – po prostu angażujący social, choć nie pasujący wielu osobom) z osobami zarówno poważnymi jak i nie ;)

    • No ale to występował potencjalnie bezbronny podmiot, który niestety prymitywnie (w rozumieniu dla tych oceniających) kojarzy się z Kononowiczem na pierwszy rzut oka.

    • czyli sprawa TYPOWO niejednoznaczna sprowadzona przez Grzegorza do jednoznacznej poprzez spłaszczenie i brak danych.

    • jscst

      Takie warsztaty zaoferuje mi pierwsza lepsza partia polityczna. Wystarczy przyjść na wiec, który buduje Polskę wielki projekt.

    • oO

      Tomek proszę Cię ogarnij się z tą hipokryzją. Śmiałeś się z tego człowieka. Zorganizowałeś spotkanie na którym inni tobie podobni „wrażliwcy” mieli idealne warunki do bezceremonialnego wyszydzania go.

      Co Ty chcesz tu powiedzieć? Że zorganizowałeś akcję charytatywną? Że Twoją motywacją było to żeby inni dowiedzieli się jaki fajny jest Pan Jacek? Nie rób ze mnie kretyna, tylko przyznaj się, że miałeś i masz z niego bekę…

    • Też z niego miałem bekę, ale już nie mam. Mam szacunek. Gdyby nie te zaproszenie na warsztaty pozostałbym w bece.
      Więc?

    • błagam – jest jakiś moment w którym trzeba przestać

    • Mateusz

      Społeczności zrobiły z niego pajaca, wykorzystaliście to do lansu i jeszcze uważacie to za fajne. Mój Boże… Nie wyrobię od poziomu nieogarnięcia.

    • nie oceniam po pozorach tylko po warsztatach?
      „Panie jacku a pan głowę wystawiał przez szyperdach”?
      „hehehe”
      „Nie, tylko rękę w której trzymałem aparat”

  • Andrzej

    Jak patrze na mordki tych kolesi ze zdjęć, to uważam że oni powinni trafić na pośmiewisko w sieci.

  • filipgr

    ehh, tych literówek to jest więcej. To proste – skopiuj sobie chłopie z notatnika czy czego tam używasz do Worda i popraw błędy

  • Wojtek

    Może warto również zwrócić uwagę na długi tej firmy http://egw.org.pl/world/

    • gasiormichal

      Albo na przemiał taniej siły roboczej

    • Jestem tanią siłą roboczą w takim razie ;< Jak mi źle! Inne agencje się po mnie zgłaszają a ja nadal siedzę w tym "piekle" ;< #Freaky

    • gasiormichal

      Fajnie, ale nie pajacuj tak żenującą retoryką i pseudo-ironią. Popytaj tych co odeszli ile osób się przewinęło przez ostatnie 3 lata przez agencję.

    • ja2

      To teraz pośmiejemy się z ciebie i tej pseudo-firemki :)

    • Andrzej

      Współczuje szefa. Pewnie wszystko wie lepiej? w końcu profesjonalista po ASP.

    • juhu

      czyli uważasz,,że wszyscy w clicku zarabiaja dobrze i na czas?

  • lukaczka

    „Nie wiem jak to zacząć [przecinek] aby nie posłać wiązanki bluzgów [przecinek] bo tylko
    na taką reakcję mogą liczyć autorzy ambitnego spektaklu pod tytułem
    „Warsztaty Click Apps z Panem Jackiem Żakiem”

    Bystra agencja social media namierzyła człowieka [w okół które – zanim] zaczął
    powstawać internetowy mem. Człowieka sympatycznego, który jednak mam
    wrażanie, że nie do końca zdaje sobie sprawę [przecinek] że ludzie kpią z niego
    i szydzą na Facebooku.

    Na Facebooku jego profil Dodawanie firm do google maps
    jest bardzo popularny nie dlatego, że nikt nie wie jak je dodawać [przecinek]
    ale dlatego, że ludzie z Pana Jacka robią sobie niewybredne żarty. Jest
    tylko trochę wesoło [przecinek] ale tak naprawdę jest też smutno [przecinek] bo szydercy robią
    z Pana Jacka takiego internetowego Kononowicza.”

    Masakryczny tekst…

  • Z czystej ciekawości, jako, że pierwszy raz słysze o „dodawaniu firm do google maps” i Panu Jacku: ktoś z nim rozmawiał, co on o tym sądzi i jak się w tym odnajduje?

    • Ktoś, coś? Podobno oglądnięcie streamingu, który nie obejmuje reakcji publiczności „wystarcza”.

  • Martwi mnie tylko jedna rzecz. Pytanie kto przeczyta komentarze, a kto wyrobi sobie opinie tylko po przeczytaniu artykułu.

    • Vallhalen

      Panie Tomaszu, moim zdaniem teraz to już faktycznie pozostało tylko i wyłącznie martwić się…

    • Mateusz

      Chyba lepiej, żebyście się nie pogrążali z prośbą o czytanie waszych komentarzy. Są dziecinne i aż żal próbować je zrozumieć.

  • zeair

    A może Pan Jacek tylko udaje i cała akcja została zaplanowana aby wyglądała jak wygląda.

    • Ba, ludzie lubią oceniać po pozorach i powierzchniowości … ale właśnie na tym najłatwiej się przejechać. Pan Jacek może być w tych 0,001% którzy pomimo pozorów, są właśnie mastermind :D

    • https://www.facebook.com/fundacja.igliwiak.pogotowie.jezowe?fref=ts – poza Panem Jackiem, poznałem jeszcze Pana Andrzeja, który mieszka ze swoimi 60 jeżami i prowadzi fundacje. Obydwaj na pozór specyficzni, budzą we mnie ogromną inspiracje. Obydwaj także na 1 rzut oka budzą dwuznaczne emocje. Szkoda, że antyweb wybrał tą ciemną stronę mocy. :P

    • Tylko wiesz przez co to jest? Nie przez samego Pana Jacka czy Ciebie / Waszą agencję … a przez reakcje szeroko rozumianych trolli, którzy wykorzystali Wasze plany (abstrahując od intencji) do kolejnej okazji aby pośmiać się z „kolesia”.

    • Sedno!
      Dlatego nawet nie zauważyłem jak przestałem czytać antyweb – po prostu z bloga, który miał wszystko z „pierwszej ręki” stał się po prostu serwisem informacyjnym hax0rsko zatrzymującym sobie prawa blogerskie do wyrażania opinii = [

  • jacu

    coż za CEO, aż kilka razy musiał podkreślić jakie ma stanowisko. Słoma z butów wystaje.

    • Andrzej

      Gorzej, ja takich cwaniaków jak ten SIJO, staram się w życiu omijać szerokim łukiem, uważa się za nie wiadomo kogo, artysta po ASP profesjonalista :)

    • Też tak myślałem na początku – artyści, co oni mogą wiedzieć? ale robią kawał dobrej roboty integrując wiele ciekawych ludzi (nie nazwałbym tego „branżą” bo to jest zbyt młode wszystko i dopiero się kształtuje).
      Ludzie – wyjdźcie poza schemat.

    • Jasne, po prostu chodzi o to, żeby nie być nadętym bufonem ;)

    • Mateusz

      Nie no, Ty po marketingu na podrzędnej polibudzie więcej od nich umiesz.

    • Z chęcią zmierzę się na wiedzę dot. marketingu i wielu innych nisz dot. IT w których wykonywałem zlecenia zawodowo jeszcze długo zanim poszedłem na studia – które były dla mnie jedną wielką imprezą networkingową oraz pouczaniem wykładowców co do ich zdezaktualizowanych informacji, które trzeba było czerpać samemu z zagranicznych źródeł naukowych.

      Jakie to smutne, że komentarze sięgają tutaj poziomu onetu = [

  • Tomasz Grzechowski

    Koń jaki jest każdy widzi.

    Fakt, że o tym piszecie dowodzi poziomu dzisiejszej komunikacji.

    Każdy może się do niej dopchać i zapychać ją informacją na poziomie ciągnącym się za koniem.

    Ja na Waszym miejscu nie traciłbym na to g… czasu.

    • Widzisz, ja mam taką zasadę że pisze na AW również o tym co mnie cieszy, boli, wkurza itp. Czasem mam w dupie czy to zawracanie głowy, czy to się czyta czy też czy tematyka jest odpowiednia

    • oho

      mi to nie przeszkadza , jak czegos nie chce to nie przeczytam i sie nie poobrazam .”nie przeczytac” to taka prosta czynnosc ,tzn jej brak .

    • Tomasz Grzechowski

      jasne, ja się zgadzam z opinią z artykułu .. rzecz w tym, że efekt sieciowy tego zjawiska zostanie wzmocniony, Ci którzy mają to za g…. nadal będą mieli, tylko się o tym dowiedzą, a Ci którzy będą się z tego cieszyć, będą, choć mogliby nigdy o tym nie usłyszeć, reasumując dla Click Apps to jednak będzie efekt dodatni IMHO

      pozdro

    • oho

      no to rzeczywicie moze miec miejsce , jakkolwiek dowiedza sie tez ze druga strona postepuje nieetycznie . wiec wydaje mi sie, ze jezeli zasiegu nie da sie skontrolowac ( a pewnie tak jest) to wrecz wlasciwe jest pietnowac te druga strone

    • No temat jest ewidentni ciekawy – zderzenie dwóch światów, ale serio – czy nie lepiej się dowiedzieć szczegółów zanim się na serwisie o dużym zasięgu oczerni ludzi nie mając zbytnio info szczegółowego?
      To nie są startapy/biznes/giełda – nie sądziłem, że tak będę bronił swoją niegdysiejszą konkurencję, ale SRSLY – obrywa im się za inicjatywę godną pochwały.

    • Matusz – to skończmy na tym, że to co dla ciebie jest godne pochwały dla mnie jest akcją robienia beki z człowieka i robienia na tym buzzu. Dziękuję

    • Mieszasz układy odniesienia na swoją korzyść. Nie ma sensu dyskutować.

    • Mateusz

      Kolego, zabawnyś. Grzegorz pisze, bo ma takie odczucia, jego portal. Też oglądałem i jestem równie może nie tyle zniesmaczony, co godny podziwu dla tak bezrefleksyjnej głupoty i zera wyczucia co można zrobić i wrzucić do internetu. Powiem więcej, poza 10 osobami z warsztatów i znajomych, reszta również jest zażenowana poziomem i nikt nie będzie dociekać o co chodzi, szczególnie że próby tłumaczenia się (które przeczytałem) nic nie dają. W zasadzie tylko pogłębiają odczucie tej dziecinady.

  • Tomasz

    Tak naprawdę nie wiem kto gorszy…Ci co zaprosili, czy specjaliści z sali zadający pytania. Po prostu smutne to wszytko było.

    • Intencje tych co zaprosili jednak stosunkowo trudno zaszufladkować z definitywną pewnością, ale te pytania z sali raczej nie budzą takich mieszanych uczuć.

    • a myślisz, że zapraszający oczekiwali że będzie merytoryczna dyskusja o „naiwnym marketingu” ?

    • No właśnie trudno mi ocenić, bo nie znam osobiście albo chociaż bliżej autorów tego pomysłu. Oczywiście może to wyglądać podejrzanie, ale jak się wczytałem etc. nie mogę jednoznacznie rzucić w nich kamieniem ;) No i jakoś nie podłożyli się też na spotkaniu, ale muszę na spokojnie jeszcze raz obejrzeć relację bo może nie wyłapałem jakiś niuansów.

    • Sorry nie wiem co ci jest trudno ocenić – myślisz, że goście przyszli po to aby się dowiedzieć jak się dodaje firmy do Google Maps?

    • No właśnie piszę tylko o aspekcie organizatorów a nie od strony „publiki” co tam w większości przyszła z zamiarem aby się ponabijać, piszę z zamiarem bo parę osób skruszało i z Pana Jacka nie „ciągnęli łacha”.

    • Karol

      Zobaczyłem wybiórczo łącznie jakieś 15 min filmu ale zdążyłem zorientować się, że Jacek nie mówił o dodawaniu firm do google maps, tylko o jego pomyśle – eksperymencie jak zwiększyć sprzedaż generując buzz wokół swojej osoby, Grzegorz, spróbuj chociaż wejść troche w temat, zanim zaczniesz wyrażać tak jednostronne opinie

    • Michał Blak

      Myśleli, że będzie merytoryczna dyskusja o tym jak się robi Internety nieprofesjonalnie ale z zamierzonym sukcesem. Ale prościej się nie zagłębiać. Chętnie będę dyskutował ale nie wiem, czy to ma sens w obecnym klimacie?

    • Tomasz

      Może chcieliście dobrze, ale zabrakło moderacji dyskusji na poziomie. Wystarczyło przystopować publikę z idiotycznymi pytaniami i może była szansa na „merytoryczną dyskusję”.

    • Mateusz

      Nie Michałku. Wystarczy, żeby każdy klient sobie obejrzał ten film i przekonał się o czym była dyskusja i po co to spotkanie. Najlepiej niech dadzą na główną stronę. To co ‚miało być’, a to ‚co było’ – i trudno doszukiwać się tutaj ‚pójścia nie tak’, nie ma znaczenia. Jest żenua.

    • Tomasz

      Jak wyszło wszyscy widzą. Uważam, że poważne firmy powinny 10 razy się zastanowić co wniesie taki warsztat dla organizatorów, gości jak i samego prelegenta. Do tej pory oglądałem większość ich warsztatów i z każdego coś mogłem wnieść do swojej pracy. Dziś niestety nic.

  • Grzegorzu, masz rację pisząc „mam wrażanie, że nie do końca zdaje sobie sprawę że ludzie kpią z niego i szydzą na Facebooku.” – to tylko twoje wrażenie.

    • super – za to 80 minutowa beka na video to już nie tylko moje wrażenie. Ubaw był przedni jak widziałem. Na szczęście część ludzi ma inne poczucie humoru

    • Michał Blak

      Ale gdzie masz bekę na video?
      Najbardziej stresujące było, żeby gośc wypadł dobrze, żeby z publiczności nie było beki. Jacek Żak został też uprzedzony, że takie mogą być reakcje i się świetnie do tego przygotował.

    • Błagam….bez hipokryzji , może pytania o to jak robił fotki z samochodu i czy wystawiał głowę przez szyperdach?

    • Michał Blak

      Jezus, Grzegorz, na koniec była fajna atmosfera i żarty.
      JaJebię. Czyli co w obecności Pana Jacka nie można się wspólnie śmiać tak? Traktujesz tego człowieka protekcjonalnie i masz wyobrażenie, że każdy tak musi. Ja mam ine spojżenie na każdą odmienność i nie rozpatruję jej w kategoriach „Obcego”. Mogę gadać z każdym (No może nie z Natankiem i nie z Cejrowskim). Kuźwa, Grzegorz, jaka hipokryzja?

    • „Pan Jacek jak cos wrzuca na FB to ma od razu 30 lajków, ja się na taki wynik muszę napracować” – naprawdę podziw prowadzącego jest tak realny…

    • i nikogo nie traktuję protekcjonalnie – sorry nie ma się jak z tego wywinąć, jest na video, jest szydera w zapowiedziach. Nie da się tego odwrócić i powiedzieć, że to wszystko to ku chwale „innego marketingu”

    • Mateusz

      Szkoda tracić czas. Skoro to opublikowali, to znaczy że sami uważają to za zajebisty pomysł i nic w główkach, oprócz czasu, tej gimnazjady im z nich nie wybije.

    • gosc

      co jest takiego strasznego w tych pytaniach, przeciez ewidentnie dla jaj je zadano, Jacek zrozumial tam zart, a Ty nie. dobra robota Antywebie.

  • ola

    W całej sytuacji rozbrajające jest to, że nikt z piszących negatywne komentarze nie pofatygował się, by przyjść na warsztaty, poznać pana Jacka osobiście lub chociaż się z nim skontaktować. Nie ma co – rzetelne dziennikarstwo

  • olga

    No cóż, wydarzenie przygotowane przez firmę p. Rahima Blaka, więc zaskoczenia nie ma.

  • D

    Nienawidzę takich ludzi jak ten koleś w czerwonym sweterku. Będę omijać Click Apps i jego szerokim łukiem.

  • Pongo

    Jeżeli rzeczywiście redakcja Antyweb nie próbowała przed publikacją tekstu skontaktować się z głównym zainteresowanym, czyli z p.Żakiem, to bardzo źle świadczy to o jej warsztacie dziennikarskim.

    Denerwuje mnie w rozumowaniu Grzegorza Marczaka jedna rzecz – sugerowanie, że panom Żakowi i Kononowiczowi wyrządzono krzywdę. Krzywda byłaby wtedy, gdyby ktoś kreował ich na większych głupków niż są. Ale tak nie jest. Oni są tacy jak widać na nagraniach. Tu nie ma fotomontażu lub innej manipulacji. W internecie ciągle można spotkać ludzi, którzy się kompromitują (potem czasem nawet tego żałują) i nie ma w tym nic złego. To trochę tak jakby czepiać się producenta filmów porno, że wykorzystuje te wszystkie bezwstydne kobiety, bo przecież takie filmy odbierają tym kobietom godność (ostatnio było głośno w mainstreamowych mediach o tym, jak jakaś amerykańska miss, chluba któregoś ze stanów, wystąpiła w tego typu filmie, co oczywiście zniszczyło jej reputację).

    • Mateusz

      Ojezu, co za stęki wysłane przez proxy, bo za dużo osób wstawia się, słusznie, za wpisem Grzegorza.

    • Pongo

      Nie korzystam z proxy. Skąd w ogóle taki pomysł?

      Mam inne zdanie niż Grzegorz. Nie zawsze najpopularniejszy pogląd jest słuszny. Pan Jacek Żak sam się kompromituje, jest dorosły i odpowiada za siebie. Nikt mu żadnej krzywdy nie wyrządził. Tylko tyle.

      Ja nie stękam. Piszę logicznie, uzasadniam argumentami. To Twój komentarz jest stękaniem, bo nie ma żadnej wartości merytorycznej.

  • Michał Blak

    Szanowni Państwo. To ja przytoczę tutaj swoje oficjalne stanowisko z godzin porannych:

    Pokazywanie odmienności nie zawsze musi być pejoratywne. Niestety schematy myślowe tak działają, że jak pokazujemy odmieńca, to w domyśle żeby obśmiać. Rozumiem taką interpretację i nie dziwię się jej. Jeśli jednak zobaczycie nagranie, to zobaczycie, że odmienność Pana Jacka w stosunku do branży nie była przedstawiona z elementem „beki”. Jasne, że musieliśmy podkreślić tą odmienność, żeby nie walić ściemy, ale ostatecznie to jest lokalne social media. Takich oddolnych i lokalnych dziąłań promocyjnych jest mnóstwo. Wyciągamy je, czasem obśmiewamy. W tym przypadku nie było obśmiania, tylko pokazanie, że to co nas może śmieszyć może też funkcjonować jako sprawny marketing na swoja miarę.

    Artykuł na #Antyweb uważam za #Tendencyjny

    Grzegorz Marczak Marketing naiwny, lub sytuacja, którą tak nazywaliśmy, nie polega na tym, że ktoś czegoś nie kuma i robi nieumiejętnie. Cała akcja pokazuje, że Pan Jacek, z którego wielu się śmiało a wielu było aktywnymi fanami, jest doskonałym marketingowcem w swojej grupie docelowej i w swojej branży. Usług dla maluteńkich firm i usług „dla siebie”. Spoko mu to idzie, skoro twierdzi, że z FB ma tez sprzedaż fotografii na płótnie, a do codziennej pracy używa Canon D Mark. Takim sprzętem nie posługuje się niepełnosprawna osoba z której chcieliśmy się ponabijać, tylko facet komunikujący się w zupełnie inny sposób. Dla wielu z branży śmieszny, dla niego właściwy. I ten właściwy język na właściwym miejscu chcieliśmy pokazać. Pan Jacek na swoim polu odniósł marketingowy sukces. To można jednak zobaczyć tylko po dokładnym przyjrzeniu się akcji. @hazan1:disqus proszę o szczera odpowiedź. Widziałeś nagranie przed napisaniem tekstu?

    • widziałem

    • Bigos Trismegistos

      Niezła próba spinu, pajacu.

    • Mateusz

      „To ja przytoczę tutaj swoje oficjalne stanowisko(…)” tak jakby ktoś chciał te desperackie wypociny przyswajać. Już wystarczająco się zbłaźniliście.

  • Tak naprawdę to zapytajmy Pana Jacka jak to jest? Dziś o 20 się z nim spotkam i zadam mu oficjalnie parę pytań jakie on ma stanowisko w tej sprawie. Prosto z mostu. Na temat.

    • zygi

      Dajcie jakąś relację wideo, bo się zaraz branżunia będzie czepiać, że to kolejna manipulacja.

    • Waszer

      A nie masz kogoś, kogo po 20 mógłbyś „pomiętolić”?
      Może gumowy miś, w zastępstwie… pomoże…
      Czy Pan Jacek stał się Twoim motto życiowym i inspiracją.
      Po co Ci to? A może Twoi znajomi czekają na to?
      Rozumiem, że zaraz podzielisz się z tym na żywo tak żeby nikt nic nie stracił.
      Może zamiast szukać inspirujących ludzi na FB, warto poszukać ich w realu.
      Pogadaj z bezdomnym, zbieraczem złomu i panią „klozetową”, widząc że szukasz wzorów do naśladowania możesz się mocno zdziwić i przeżyć ten wow, po takich rozmowach.
      Będziesz miał o czym przynajmniej pisać na swoim profilu…

    • Mateusz

      Stanowisko i film na jeszcze gorszym poziomie niż pierwotne wideo. Toniecie.

  • htaler

    Słusznie. Też nie lubię takich akcji. To prostactwo, tak jak napisałeś. Z takiego humoru powinno się wyrosnąć, a nie przenosić go na standardy obowiązujące w pracy agencji.

    • Mateusz

      Przecież ta agencja to dzieci, które parę lat temu wyszły z jakiś podmiejskich szkółek. Nie oczekuj zbyt wiele.

  • 8tumult6

    Chora, głupia, nieudolna, bezproduktywna „akcja” Click Apps. Tak tez pewnie wygląda działalność tej firmy, skoro przyszło komuś tam do łba, żeby w ten sposób zwracać na siebie uwagę. Bo widzicie, nawet trollować trzeba umiejętnie, ot specyfika Internetu, o której pojęcia większego nie macie. Więc serdecznie radzę go wam czym prędzej opuścić.

  • Na szczęście ktoś wytłumaczył tą sprawę, bo nie wiedziałem czy to chodzi już o kpinę czy na realu oni uważają go za ważną personę w świecie internetu? WTF? Video nawet nie trzeba oglądać by stwierdzić, że to żenada.
    Z dzisiejszych abstrakcji trochę mi to przypomina minutę ciszy na twiiterze w hołdzie ofiar z Hiszpanii o której pisze między innymi: Real Madryt…

  • Daria

    Osobiście uważam, że Pan Jacek jest bardziej ogarnięty od tego idioty i pozera Rahima ;/

  • marek

    Kurde, ludzie, ogarnijcie się. Przecież to wy robicie z Jacka Żaka debila. Nikt oprócz ludzi z CA nie pofatygował się, żeby z nim pogadać, ale trąbicie naokoło jaki z niego nieświadomy idiota, który dał się wykorzystać. To jest masakryczna hipokryzja. Może akcja w całości nie wypadła najlepiej – wiadomo, na salę przyszło buractwo – ale pisanie o tym, jaki biedny jest ten głupi Jacek Żak jest po prostu chamskie. To wy przypinacie mu łatkę durnia i dajecie komunikat „hej, nie śmiejmy się z niego, bo nie zrozumie”. To jest normalny zdrowy, dobrze zarabiający facet, a nie upośledzona małpa z zoo nad którą trzeba się litować.

    • kto pisze, że Pan Jacek jest biedny i głupi ? Sorry co ty czytałeś

    • Pongo

      Czyli twierdzisz, że Pan Jacek „został skompromitowany” ale nie „się skompromitował”?

    • DW

      Moim zdaniem pewni ludzie „próbowali go skompromitować”, ale tym samym skompromitowali siebie. I tyle w tym temacie.

    • malostka

      otoz to . oby tylko tak to bylo odebrane „globalnie”

    • Pongo

      A moim zdaniem ci ludzie stworzyli Panu Jackowi okazję do tego, aby sam się skompromitował. Nie próbowali go skompromitować. Analogia z Kononowiczem jest tu trafiona.

    • marek

      Jeżeli pojawia się rzesza obrońców, o których sam zainteresowany nie zabiega ani nie prosi, to komunikat jest prosty – trzeba mu pomóc, bo sam jest za głupi, żeby wywąchać, że robi się z niego durnia.
      „…nie sądzę aby Pan Jacek do końca zdawał sobie sprawę z poziomu tej szydery” No a może jednak warto zaufać jego zdolnościom kognitywnym?

    • malostka

      czuje sie nieposzanowany twoim „chamskie” przez CE HA :) , ale spokojnie ,nie jest to zaden dramat „generalnie” rzecz ujmujac . tylko po co pouczac innych (tam… nizej) gdy sie samemu nie do konca czuje w kondycji .

    • marek

      O kurde, szczęka mi opadła. „Cham” pisze się przez CE HA. „Ham” to szynka ;)

    • malostka

      chcialem sie upewnic :) spokojnie

    • marek

      Do upewniania się jest już jedno genialne narzędzie – google.

    • malostka

      wszystko wporzadku , naprawde :)

  • Marcin

    Czy ktoś wie czy będzie w weekend padało?

  • Jan Wojnarowski

    Najbardziej żenujący z tego wszystkiego jest pan profesjonalysta SIJO.

  • Maciej Śnieżek

    Sam fakt, że powstaje tego rodzaju wątpliwość – czy pan Jacek zdaje sobie sprawę (nie: czy wie, ale czy ZDAJE SOBIE SPRAWĘ) z tego, do czego jest wykorzystywany – oznacza, że próby „zagospodarowania” pana Jacka są co najmniej wątpliwe moralnie. Odsyłam do wywiadów z „odkrywcą” Krzysztofa Kononowicza (niejakim Adamem Czeczetkowiczem), który również twierdził, że wszystko dzieje się za wiedzą i zgodą zainteresowanego, a on sam nie robi nic złego.

    Co będzie następne? Pan Jacek zakłada startup? Pan Jacek krytykuje Steve’a Jobsa? Pomysłów „marketingowych” można wymyślić wiele dla zagospodarowania takiej osoby.

    • Pongo

      Żałosne a niemoralne to duża różnica. Takie pomysły marketingowe są żałosne, ale nie są moralnie wątpliwe. Nie ma też znaczenia czy Pan Jacek kompromituje się świadomie czy nieświadomie. Dopóki nie jest ubezwłasnowolniony, nikt nie powinien go pytać, czy robi lub mówi coś świadomie. Dzieci trzeba chronić, ale dorosłych traktujmy jak dorosłych.

    • Maciej Śnieżek

      Oczywiście. Moralne lub nie mogą być jedynie intencje twórców „wydarzenia”, a nie samo wydarzenie. Mnie po prostu bawią tłumaczenia, jakoby cała akcja miała jakiś podtekst, wyższy cel. Nie, jedynym powodem jej zorganizowania było zwiększenie popularności organizatorów. Moim zdaniem oczywiście. Gdyby powiedzieli to wprost, zamiast bredzić o tym, jak to pan Jacek tak naprawdę zarabia więcej od nas i zwiedza teraz z rodziną rynek w Krakowie, to bym nie miał żadnych uwag.

    • Mateusz

      „jedynym powodem jej zorganizowania było zwiększenie popularności organizatorów.”

      a AW pomógł im ten cel zrealizować tym artykułem oraz wszyscy komentujący również, nakręcając buzz hejtem.. Bardzo logiczne.

    • Maciej Śnieżek

      Nie wydaje mi się, że jeżeli ktoś robi coś nagannego, to należy milczeć, żeby nie przysparzać mu popularności. Są rzeczy i zjawiska, które trzeba potępiać. Zresztą komu jak komu, ale agencji marketingowej zależy raczej na dobrej prasie, a nie jakiejkolwiek.

  • marek

    Czy ktoś mi może wyjaśnić, dlaczego pod moim wcześniejszym postem były komentarze „Darii”, a teraz są to komentarze „Marcina”, „malostki”, „Pongo” i „DW”. WTF? Macie tu jedną osobę od tych wszystkich komentarzy, która ma 4 różne nicki?! Ale syf.

    • Pongo

      Komentarz Darii z tego co widzę jest tylko jeden – nad twoim postem. Jeśli było ich więcej to najwyraźniej moderator usunął. Ja chcę tylko zaznaczyć, że na AW zawsze pisuję pod jednym nickiem i nie mam w zwyczaju polemizować sam z sobą.

  • Marcin Staśko

    Byłem dzisiaj na warsztatach ClickCommunity z udziałem Pana Jacka i uważam, że wszystko wypadło elegancko. Wszyscy Ci, którzy widzieli wydarzenie od początku i wysłuchali przedmowy Rahim Blak na pewno potwierdzą moje słowa. Absolutnie nie było tzw. „beki” więc niech zamkną japy ci, którzy wyrywają z kontekstu momenty prezentacji bo włączyli streaming tylko na chwilę. Atmosfera była luźna, Pan Jacek okazał się ciekawą osobowością i bardzo fajnie poprowadził prezentację (nie spodziewałem się, że jest tak wygadany ), owszem były momenty śmiechu ale w żadnym wypadku nie było to niesmaczne. Gratuluję Panu Jackowi stanięcia na wysokości zadania w 100% a agencji ClickCommunity inicjatywy, którą pokazali, że zagadnienia wcześniej zarezerwowane tylko dla profesjonalistów mogą być w obecnych czasach realizowane z równie dobrym skutkiem przez osoby z poza „branżuni”.

    • Widac komus żal dupe sciska:)

    • Mateusz

      „z poza”? Może idź na warsztaty, ale z języka polskiego? Całą akcja pokazuje nieprofesjonalizm, ale co mają mówić inicjatorzy i uczestnicy… Wystarczy spojrzeć po twarzach i widać, że studenciaki, które udają, że ogarnianie fejsa, to serious business, który tylko agencja „sołszalmediowe” potrafią, stworzyli otoczkę mistycyzmu i starają się ją wmówić korpo dla łatwego hajsu.

  • Ma facet promocje i to za darmo. Film obejrzalem zadnej beki tam nie widzialem. Z reszta gdzie on do Konowicza, normlany człowiek i ma swoja nisze. Głupsze rzeczy robia Blogerzy i internetowi celebryci.

  • Filo

    Serio tak ciężko dać ten tekst koledze z redakcji, niech sprawdzi zanim opublikujesz? Rozumiem literówki się zdarzają, ale ile można….

  • antypc

    TVN i inne media plują w twarz waszej inteligencji (?) każdego dnia i jakoś nikt nie robi krzyku.

  • KarmazynowyMateuszek

    Co Ty Grzesiek pierdzielisz? Obejrzalem filmik i zadnej beki tam nie ma. Skup sie lepiej chlopie na literowkach, a nie afery z pupy krecisz…

  • Anna Ledwoń

    Powiem tak, nieważne co myśli branża etc., bo to 5 % populacji, jak nie mniej. Z branżunią może trochę więcej. Nieważne co myślę ja, bo tematykę starałam się zgłębić z każdej strony, Click Community znałam dużo wcześniej, tak jak i dużo wcześniej śledziłam Pana Jacka.

    Ważne, co myśli 95 % populacji, która branże ma gdzieś, a o SM wie tylko tyle, że to potrzebne jest. I że to duży biznes. I są potencjalnymi klientami chociażby Click Community. I ten biznes widzą właśnie w taki sposób – bo przecież docierają do nich tylko duże akcje.

    Zapytałam znajomych, tych „z 95%” – wysłałam im filmik – obejrzeli cały do końca. A to i tak o wiele więcej, niż zrobi potencjalny Internauta!

    Komentarze wszystkie, w podobnym wydźwięku: „wg mnie totalnie nieprofesjonalne zachowanie”

    Do przemyślenia.

    • Mateusz

      Bardzo dobry pomysł z wysłaniem klientom tego filmu. Przecież takie pomysły mogą również dotknąć ich reputacji, gdyby zechcieli coś równie głupiego dla nich przygotować. Sam powysyłam film.

  • Magdalena

    ależ śmieszni ludzie z tych klikapsów ;p

  • Marcin Borkowski

    Akcja w wykonaniu ClickApps to taki typowy, gimnazjalny humor, który dla starszych kolegów jest po prostu żenujący. I choćbyśmy tupali i krytykowali to oni wciąż będą uważać, że to było zabawne. Szczeniackie zachowanie, które w biznesie trzeba ostro tępić.

  • szarliszarli

    Ta agencja to nie żadna agencja Click Apps tylko „korporacja” Art World z Krakowa, wydawca m.in. koperty POKA POKA.

  • szymon

    Marczak – zgadzam się 100%. plus ten mordo-wycieruch „każdy zasięg jest cenny”. plus plus moje doświadczenie w skorzystaniu z usług click apps.

  • Kinga Lusińska

    Ufff, ciężko się to czyta. Literówki to jeszcze, ale błędy w interpunkcji na poziomie podstawówki, wyrażenia w stylu „nie zrozumiałym” czy zdania typu „Niestety internet potrafi być brutalnym dla ludzi którzy „internetowi” nie są, a agencja Click Apps pokazał jak bardzo” trochę rażą. Nie chce hejtować, ale fajnie znać jakieś podstawy języka, w który człowiek „aspirujący-do-opiniotwórczego” pisze.

    • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

      Przyzwyczaisz się, tutaj to norma ;)

    • Kinga Lusińska

      Nie sądzę. Od roku próbuje i chyba już zostanę przy samych tytułach, bo są tak krótkie, że udaje się je pisać po polsku.

    • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

      A i to nie zawsze wychodzi ;)

    • Kinga Lusińska

      True. A dziwią się gimbusom…;P

  • Ksenia

    Nie od dziś wiadomo, że ClicApps to pozerzy i megalomani. To oni rozbuchali poularność p. Żaka , wyśmiewajac się z niego, a teraz będą się kreować na piewców i popularyzatorów ‚marketingu naiwnego’. Żenujące. Nie od dziś wiadomo, że ClickApps to jeden wielki kołchoz, w którym prawie wszyscy pracują za darmo, bo wielki strateg i artysta uważa, że to zaszczyt dla niego pracować, a coś takiego jak wypłata to przywilej nielicznych. Powinni zamknąć tą budę, a nie promować się wtak żenujący sposób.

    • Anna Ledwoń

      eee, ale appki darmowe dają fajne. ;D

    • Tomasz Grzechowski

      teraz się nimi zainteresują złośliwi hakerzy pewnie
      karma jest bezlitosna

    • Anna Ledwoń

      nieeee ;(

  • Mateusz

    Świetny tekst Grzegorz. Cała afera to wstyd, poniżenie i dno moralne. A jakim brakiem wyczucia trzeba się kierować, aby to jeszcze zamieszczać w sieci! I to agencja imteraktywna? Chyba jakiś żart, niech się klienci dowiedzą.

    • Lopez

      Jest oczywiste, że akcja była obliczona na PR i szum – świadczy o tym chociażby niemal natychmiastowa publikacja relacji video po wydarzeniu. A jak już się czyta to, co ten facet (Rahim Blak) wypisuje na swoim profilu @ FB to aż słabo się człowiekowi robi. Wyłania się z tego obraz strasznie zakompleksionego człowieka, który w życiu nie został doceniony a który stara się usilnie to „brakujące ogniwo” odnaleźć. Nie tędy droga, kolego.

  • RahimBlak

    Rahim Blak i każde jego przedsięwzięcie to jebane dno. Jesteś 0 i uzurpatorem. Nie pozdrawiam

  • dudi82

    Panowie cholernie dowcipni, na szczęście tego typu kampanie oparte na żenującym wręcz poczuciu własnej wyższości i szyderczym humorze z ofiarą w roli głównej pogrążają nie tyle samą ofiarę (często do samego końca nieświadomą tego w jaki sposób została wykorzystana) a twórców samej „kampanii”. Póki co społeczeństwo mamy jeszcze myślące, a tego typu działania nie pozostają bez negatywnego odzewu.

  • Agnieszka Kaluga

    Smutne i tyle.

  • Frugo

    Hipstery je***e.

  • Fin

    Chłopaki z ClickApps – bardzo, bardzo słaba akcja.

    Gdyby te warsztaty z założenia miały być merytoryczne, to zrobilibyście akcję offline’ową, w której zachęcilibyście panią Jadzię z warzywniaka i krawca, pana Zdzisia, do tego, by przyszli, i zobaczyli, jak wygląda dodawanie firmy do google maps i, że istnieją inne możliwości promocji, niż wystawienie szyldu trzy bloki dalej.

    Gdyby zależało wam na tym, by pokazać, że z pana Jacka „jest fajny gość”, że jego działalność na fb to nie żarty, to ruszylibyście tyłki do Rumi by pogadać, nagrać wywiad.

    Tymczasem nadmuchaliście akcję, z której sami do końca nie wiedzieliście, co wyjdzie. Zaryzykowaliście bardzo dużo. Bycie CEO to nie tylko możliwość robienia tego, na co ma się ochotę. Macie szczęście, że pan Jacek nie poczuł się urażony. No i to pełen pokory człowiek. W przeciwieństwie do was.

    • Andrzej

      Dobrze powiedziane. Nie liczy się to co wyszło przypadkiem, a intencje, które „Pan CEO” miał wypisane na twarzy od samego początku. Ton i sposób rozmowy prowadzącego, wg mnie miał pokazać, że gościem będzie osoba która nie do końca orientuje się o co chodzi w WIELKIM ŚWIECIE marketingu (w „branżuni”) i że ma do czynienia z prowadzącym profesjonalistą i profesjonalną agencją marketingową. Czyli na samym wstępie pokażemy, że rozmówca to totalny amator i traktujmy go jak duże dziecko… „Może zostanie Pan ambasadorem naszej marki” „Pozdrowienia dla znajomych z branżuni” przecież od razu każdy głupi się zorientuje że to jest robienie beki z gościa.
      I jeszcze te teksty że Pan Jacek nie przyjechał skodą felicją, no proszę. Wy się uważacie za profesjonalistów?!

  • Extowicz

    Dla mnie komiczną kwestią jest tak potężny atak na „pisownię”. Antyweb jest skarbnicą błędów. Można się do tego przyzwyczaić, lub przestać z niego korzystać. Mam wrażenie, że powinniśmy zamknąć dyskusję na temat pisowni.

    Co do CC i Pana Jacka, film wskazuje, że nie było tak źle, jak by się mogło wydawać :)
    Bluzgacie i bluzgacie… pomyślcie ile razy myśleliście, jak by się tu dostać z własną firmą na Antyweb’a, co muszę zrobić, żeby o mnie napisali? Im się udało :) – jeśli taki był cel, to 

    Pan Jacek jest jaki jest, ale krytyka AW w stronę CC, rzeczywiście jest dziwna.

    Pomimo tego, że nie powinienem, muszę bronić CC, bo pomysł był przedni a jak widać ambient się sprawdza. Brawo za opcję, brawo za pomysł. Minus za Rahima, który mówiąc „jestem CEO” wyglądał, jak by chciał popieścić swoje ego przed nieznajomymi :D nie czepiam się – zabrzmiało to zabawnie :)

    btw. https://www.facebook.com/pages/Dodawanie-firm-do-google-maps/182178125265344?ref=stream&directed_target_id=0 zobaczcie post z wczoraj :)
    Cytując: „http://antyweb.pl/irytujacy-popis-prostactwa/ – stronniczy artykuł”

  • jscst

    Ze względu na podane szczegóły podam swoje personalia: Jacek Strzemieczny rocznik 1986

    Nie tylko na takich „eventach” robią sobie bekę z ludzi. Podam 2 przykłady:
    Na roku (kierunek informatyką) „studiowała” ze mną osobą z Ameryki (to chyba miało jakoś umożliwiło jego przyjęcie), której odpowiedzi na jakiekolwiek pytania wykładowców stawiała jego inteligencję pod wielkim znakiem zapytania. Nie zauważyłem, żeby ktoś do tej osoby brzydko się zachowywał, ale chodzi mi o to, że brali kasę na usługę nie możliwą do spełnienia i łudzili go nadziejami. Oczywiście nie zdał, ale zapisał się następnie o ile dobrze się orientuję (w obliczu utraty sponsora akurat się wypisywałem, więc nie jestem pewien kolejnego kierunku, ale widziałem tą osobę w akademiku, czyli napewno studiowała) na dziennikarstwo.

    Za to EFS oferuje pełną salwę bek. Często warunki przyjęcia na szkolenia są tak robione jakby robione nie dla tych co trzeba np. kurs grafiki komputerowej 50+ (z całym szacunkiem do starszych osób, ale wierzenie, że zrobienie takiego kursu poprawi sytuację jest szczytem naiwności).
    Z EFS jest beka nie tylko z „kursantów”, ale i z młodych, którym jeszcze się chce. Pompuje się im ambicje, niekiedy nawet uczy umiejętności, które powinne wystarczyć do początku kariery, ale się ich blokuje nie mają odpowiednich papierków. Ale ta beka jest z deka niebezpieczna, bo: Skoro się ma umiejętności, których się nie da konstruktywnie wykorzystać, ale wykorzystać trzeba…

  • Pingback: Niskohienni « Subiektywny blog o sztuce marketingu()

  • Antyweb znowu uratował internet!

  • Pingback: Blog agencji – po co i dla kogo | Jedna Sztuka Życia - Blog Słowika()

  • Magda

    co za koszmar,

    dobrze że to opisałeś

  • Adam Bogusiak
  • Sylwek (SukcesAukcjonera.pl)

    Pan Jacek czuje się doceniony i nie powinno się tego mu zabierać. Polubiłem jego fanpage. Dziękuję.

    • Andrzej

      kolejny chce zaistnieć (patrz nick)

  • :)

    Dzieciaki bez pomysłu na siebie, mogą tylko szydzić z innych, by odwrócić uwagę od swoich żałosnych mord. Dla mnie nie są żadną agencją. Zresztą za wszystko kiedyś trzeba zapłacić…

  • T2
  • Ewa Zielińska

    Od czasów Pani Krystyny Żarko bardzo ostrożnie podchodzę do kontrowersyjnych osób w sieci.
    Zaś sam fakt, że w sprawę miesza się znany z prowokacji artysta jakim jest Rahim Blak, sprawia, ze sprawa śmierdzi mi podwójnie. Obawiam się, że cała akcja razem z Panem Jackiem to ściema wykreowana na wielką skalę.

  • stefanek

    22:30 –> http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=8tFI141OoWs&t=1352 –> przeciez od poczatku bylo wiadomo ze to dzialalnosc artystyczna fundacji ArtWorld. Ot, chociazby tutaj: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10151572872615745&set=a.141192420744.108719.621320744&type=1

    205 komentarzy –> brawo Rahim! Jestes mistrzem, klaniam sie nisko. Internet jest maly, wygrywaj, napieraj!

  • jacek zak fotomirazak

    Ja powiedziałem na prelekcji to za co mnie moi fani lubią.

  • Alex

    Banda niepewnych swej wartości gówniarzy (albo odwrotnie – mających o swojej „wielkości i mądrości” najwyższe przekonanie), którzy poprzez poniżenie drugiego człowieka, wyolbrzymieniu jego braków edukacyjnych, podnoszą we własnym mniemaniu swoja własną „wybitność”. Mam nadzieję, że Click Apps nie osiągnie nic więcej, poza nakręceniem kilkudziesięciu „sympozjów” na Youtube, a żadna poważna firma nie da im zlecenia na żadną poważną akcję reklamową!

    Oczywiście udostępniam, niech chamstwo i prostactwo idzie w świat!

  • Krzysztof Ruszczynski

    Popieram tekst w 100%. Żałosna promocja „agencji”.

  • kokos

    Tak apropo licznych wpisów na temat ortografii adekwatny obrazek ;)
    https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/603575_626975037321738_680672047_n.jpg

  • Babilon

    Wiele jest powodów do śmiechu w branży, nie tylko web’owej, ale ogólnie związanej z reklamą. Wyśmiewanie i piętnowanie ma sens jeżeli wytykamy „błędy w sztuce”, a nie to jaki kto ma look.

    Click Apes – trochę jak hieny się zachowali,

    Temat literówek to jakaś PR’owa próba marginalizacji tematu głównego w komentarzach? Czy tylko mi się tak wydaje wydaje?

    • Babilon

      * Click Apps

      sorka za literówke :]

  • dzony

    fajnego ma zeza %-)

  • Pingback: Największe wpadki Social Media 2013()

  • jacek zakfotomira zak

    Artykuł jest bardzo chamski i okropny i bardzo mi się nie podoba że jest tak bardzo kojarzony ze mną i to na pierwszej stronie wyszukiwarki google.Popełniłem sporo błędów ale autor nie dostrzegł przesłania , które chciałem przekazać. Pierwszym kardynalnym błędem że prezentacji nie prowadziłem sam.

  • Piotr Włodarek

    Taka „Kolacja dla palantów”… :(