70

IQOS, czyli czy technologia zbawi firmy tytoniowe?

IQOS to innowacyjny papieros od Philip Morris - giganta przemysłu tytoniowego, który niedawno zapowiedział, że przyszłością tej branży są produkty oparte na podgrzewaniu tytoniu. IQOS ma więc za zadanie sprawnie migrować palaczy tradycyjnych klientów na nowy bardziej przyszłościowy produkt

Jak sprawuje się iQOS w praktyce? Mam to urządzenie od kilku miesięcy, więc mogę się z wami podzielić doświadczeniami. Przy czym muszę tutaj wspomnieć, że jestem palaczem e-papierosów, więc nie mam doświadczeń z przesiadania się z klasycznych papierosów na IQOS. Dla formalności dodam też, że produkty, o których będę pisał są przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich, a poniższa recenzja nie ma na celu nikogo zachęcać do palenia.

IQOS – jak to działa ?

W przeciwieństwie do popularnych e-papierosów z płynem zawierającym nikotynę, IQOS to zupełnie inne rozwiązanie technologiczne. Nadal główną częścią produktu są wkłady zawierające tytoń. Nie jest on jednak spalany tak jak przy klasycznych papierosach, tytoń jest podgrzewany do temperatury ok.350 stopni celsjusza, w której tworzy się aerozol zawierający nikotynę i dużo mniej substancji szkodliwych niż przy spalaniu tytoniu – średnio ok. 95 proc niż tradycyjne papierosy.  Mniejszą szkodliwość IQOSA w porównaniu do klasycznych papierosów udowodnili też niedawno polscy naukowcy z instytutu Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego PAN.

IQOS

Technologicznie konstrukcja IQOS jest mocno zaawansowana, ponieważ w tak małej obudowie umieszczony został mechanizm potrafiący przez kilka minut systematycznie utrzymywać temperaturę aż 350 stopni celsjusza. Stabilność tej temperatury jest kluczowa, aby nie doprowadzić do procesu spalania i jednocześnie utrzymać odpowiedni smak przez cały proces używania. Philip Morris pracował nad tym produktem kilka lat generując przy okazji olbrzymie ilości patentów, jeśli chodzi o technologię, która jest w nim zastosowana.

Wracając jednak do działania urządzenia. W zestawie otrzymujemy sam papieros, opakowanie, której jest jednocześnie przenośną ładowarką ładującą nasz papieros.

Do tego oczywiście klasyczną ładowarkę USB oraz zestaw akcesoriów do czyszczenia samego papierosa. Ta przenośna ładowarka jest bardzo sprytnym i użytecznym pomysłem. Możemy dzięki niej naładować nasz papieros w ciągu dnia, bez konieczności podłączania go do zewnętrznych ładowarek.  Ładowarka powinna starczyć nam na mniej więcej kilkanaście inhalacji. Zaś samą ładowarkę ładuje się około 2 godzin.

Zasada korzystania z IQOS jest bardzo prosta, aczkolwiek do całej procedury trzeba się przyzwyczaić

Wkładamy wkład tytoniowy do papierosa. Następnie przez chwilę przytrzymujemy przycisk podgrzewania, które trwa kilkanaście sekund, po których możemy rozpocząć palenie. Warto tutaj zauważyć, że w przeciwieństwie do papierosów z płynem, tutaj nie musimy trzymać przycisku podczas palenia. Jest to dużo bardziej wygodne.

Według producenta jeden wkład wystarcza na ok. 14 zaciągnięć / 6 minut palenia. Na 30 sekund przed końcem palenia dioda przycisku podgrzewania zmienia kolor na zielony, co oznacza, że za chwilę skończymy inhalacje – bo tak w praktyce nazywa się ten proces.

Po zakończeniu inhalacji musimy zsunąć nasadkę, w którą wkładaliśmy nasz wkład tytoniowy po to, aby go usunąć z naszego papierosa. Do tej procedury trzeba się przyzwyczaić. Kilka razy zapomniałem o wysunięciu nasadki, co powodowało, że tytoń zostawał w środku i musiałem potem dodatkowo czyścić urządzenie. A propos czyszczenia trzeba to robić regularnie po określonej przez producenta liczbie inhalacji. Nie jest to jednak ani nic trudnego, ani żmudnego dlatego daruję sobie opisywanie tej procedury.

Mimo, iż cała obsługa sprzętu od Philip Morrisa jest dość prosta, to jednak trzeba się do niej przyzwyczaić i pamiętać o kilku podstawowych rzeczach. Warto więc na początku przeczytać instrukcję (wiem, że nikt tego nie lubi, ale dla pocieszenia dodam, że są obrazki).

Wygląd i wykonanie IQOS nokautują chińską konkurencję

Jak wspominałem jestem palaczem e-papierosów bazujących na płynie i nic tak mnie w tym sprzęcie nie irytuje jak jakość wykonania. Tandetna, mimo, iż wydaje się jakościowo dobrze wykonana, to z czasem psuje się na potęgę. Baterie tracą bardzo szybko pojemność, sprzęt się często rozpada, przecieka itp. Generalnie jest bardzo słabo i bardzo trudno znaleźć dobry liquidowy e-papieros.

IQOS

IQOS

IQOS

W tej konfrontacji IQOS miażdży konkurencję – jakość widać już po wyglądzie, ale też i w dotyku. Urządzenie jest bardzo eleganckie, ale też wykonane z bardzo dobrych materiałów. Zarówno zawiasy jak i wszystkie złącza są bardzo trwałe – nie miałem z nim przez kilka miesięcy absolutnie żadnych problemów. Do tego mamy diody informujące o stanie urządzenia, naładowaniu baterii czy stanie ładowarki. Wszystko to robi wrażenia naprawdę dobrze “skrojonej” i przemyślanej technologii. Widać też, że popracowali nad funkcjonalnym designem. Urządzenie jest małe i zgrabne i bez problemu mieści się w kieszeni spodni czy marynarki.

Wrażenia z inhalacji IQOSem

Przede wszystkim czuć nadal posmak klasycznego papierosa. Nie jest to dokładnie takie samo doświadczenie, bo IQOS nie wysusza nam śluzówki, ale pozostawia jednak posmak zbliżony do tego po paleniu. Zapewne efekt ten pomoże w szybszej migracji na IQOS.

Sam proces inhalacji jest całkiem w porządku. Od samego początku do samego końca (no może poza dwoma ostatnimi pociągnięciami) wydaje się, że IQOS utrzymuje równy poziom mocy – nie występuje więc efekt znany w papierosach, czyli “przeciągnięcie” w momencie zbliżania się do końca palenia. Co ciekawe, mimo generowanie temperatury na poziomie 350 stopni IQOS nie nagrzewa się nadmiernie i nie jest gorący.

Jeśli chodzi o zapewnienie odpowiedniej dawki nikotyny to myślę, że tutaj IQOS spisuje się całkiem dobrze. Brzmi to brutalnie, ale dla palacza ważne jest czy po wypaleniu papierosa, za 15 minut będzie sięgał po kolejnego czy nie. W przypadku nowego produktu od Philip Morris ten okres między inhalacjami jest moim zdaniem bardzo zbliżony do tego przy paleniu klasycznych papierosów.

Dym z papierosa jest natomiast ograniczony do minimum – podgrzewanie tytoniu zamiast spalania robi tutaj zasadniczą różnicę i to jest duży plus tego rozwiązania. Mam też wrażenie, że jest on dużo mniej trwały, jeśli chodzi o szybkość jego “znikania” w powietrzu. Niestety nie jest on pozbawiony typowego zapachu papierosa – jest on wprawdzie dużo bardziej delikatny, ale nadal zdecydowanie wyczuwalny. IQOS nie jest więc papierosem, którego zapali się w pomieszczeniu dla niepalących osób, bo natychmiast go wyczują i nas wygonią na dwór. Co jest oczywiście słuszną praktyką.

Kilka razy przytrafiła mi się też sytuacja, w której wkład tytoniowy w formie mini papieros przykleił się do ust, przez co wyciągnąłem go z urządzenia. Zakładam, że zależy to od “zbicia” tytoniu w papierosie, który potem nabijany jest na grzejące ostrze w IQOS.

IQOS to zdecydowanie alternatywa dla klasycznych papierosów, a nie użytkowników liqudiowych e-papierosów.

Uważam, że IQOS ma bardzo duże szanse zastąpić klasyczne papierosy. Doświadczenia smakowe i nikotynowe są bardzo podobne, a jednocześnie technologia pozwala zaoszczędzić trochę naszego zdrowia. Dla osób, które palą jest to więc zdecydowanie lepsze rozwiązanie i zakładam, że dużo szybciej  akceptowalne niż papierosy z płynem. W przypadku osób takich jak ja, czyli palących e-papierosy z płynem tytoniowym, przesiadka będzie zdecydowanie trudniejsza. To zupełnie inne doświadczenie, inne smaki itp.

Technologia zmienia wszystko poza modelem biznesowym

Mimo, iż IQOS kompletnie zmienia to, co kiedyś nazywaliśmy paleniem papierosów, to jednak pozostawia to, co pozwala firmom tytoniowym zarabiać miliardy dolarów. Model biznesowy pozostaje ten sam. Zarabia się bowiem cały czas na produkcji papierosów, które sprzedawane są w paczkach. Samo urządzenie również oczywiście swoje kosztuje, ale zakładam, że marża tutaj jest na rozsądnym poziomie. Biznesowo posunięcie idealne, o ile uda się skutecznie i w miarę szybko nakłonić palaczy do przejścia na nowy produkt. IQOS kosztuje standardowo 400 PLN, w promocji jest to już 250 PLN.

  • Kamil Smusz

    Panie Grzegorzu jakiego Pan E-papierosa używa że narzeka na jakość wykonania ?

    • No i to jest rudne pytanie bo to składak – bateria osobno kupowana – i „ustnik z pojemnikiem na płyn” osobno. Problem w tym, że te elementy są mało trwałe. Bateria po 4 miesiącach wygląda jakby była używana 5 lat .Pojemniki często przeciekają albo nie da się ich rozrkęcić bo coś się „skleiło” itp.

    • Kamil Smusz

      Też mam składaka tylko w formie moda (który jest wykonany w całości z mosiądzu) na akumulatory 18650 (akurat ja mam aku produkcji Sony model VTC5 który wytrzymuje około 2 lat) do tego dripper. Całość wyszła mnie 220zł. Liquidy też robię poprzez zakup 18mg za 10zł i mieszam z bazą 0mg przez to liquid wychodzi mnie 3zł za 10ml.Sądzę że inwestując tyle ile kosztuje ten podgrzewacz tytoniu można by złożyć coś na firmowych częściach co wytrzyma dłużej i w dodatku z 2 letnią gwarancją na pojemnik. Taki chińczyk jakim był Volish Carbon wytrzymał u mnie rok a palę 10ml na 3 dni. też nie wiadomo ile wytrzyma bateria w IQUOS i nie widzę informacji o cenie wkładów.

    • Tomek

      A mozesz powiedziec cos wiecej o Twoim zestawie? Jestem ciekawe co jest nie tak z Twoim bo owszem czytalem o wielu przypadkach ze ‚tank’ potrafi przeciekac a baterie umieraja po kilkunastu tygodniach. Jenak obecnie na rynku jest tak duzy wybor, ze spokojnie mozesz zlozyc cos co przetrwa dluzej nic kilka miesiecy a jakosc wykonania jest bardzo dobra. Ja tez mam skladaka, box iJoy Capitan i atomizer iJoy Combo RDTA + dwa komplety baterii i nigdy nie mialem problemow z tym zestawem. A mialem kilka sytuacji ze zestaw ten zostawilem w kurtce na siedzeniu samochodu na kilka godzin z pelnym pojemnikiem i nic nie przecieklo. Moze wiec warto odswiezyc swoj zestaw?

    • Kamil Smusz

      Polecam zainwestować w baterie VTC5 18650 od Sony. Są niezniszczalne i jest pewność że nie wybuchną w dłoni przez przegrzanie (praktycznie nie wykonalne bo mają 30A prądu rozładowania) czy wady konstrukcyjne. W dodatku po mimo mniejszej pojemności biją na głowę chińskie baterie. Kiedyś były jeszcze dobre Efesty które były odpadem produkcyjnym sony VTC4 ale chyba już zmienili dostawcę ogniw.

    • Tomek

      Dzieki. Mam je na oku jesli moje padna. Czytalem tez ze LG ktorys tam model jest rownie dobry. Narazie mam komplet Aspire 20A i ten nowszy juz komplet Efest 20A stale 30A max. Poki co nie jest zle. Nie zdziwilnym sie jesli te moje to rebrandowane Sony czy LG bo czytalem ze duzo firm tak robi teraz.

      Moj mod dodatkowo monitoru parametry i utrzymuje moc tak aby natezenie pradu nie bylo wieksze niz 20A.

    • Kamil Smusz

      Bezpieczeństwo jest najważniejsze. Tyle kiedyś było informacji że komuś e-papieros wybuchł a tak na prawdę to jest wina użytkownika że kupuje najgorsze no-name baterie za 5zł za sztukę. W przypadku uszkodzenia ogniwa obudowa e-papierosa zachowuje się jak granat, komora baterii wypełnia się gazem, zwiększa się ciśnienie i obudowę rozrywa. W przypadku zbytniego nagrzania obudowy najlepiej szybko rozkręcić komorę akumulatora i odłożyć w bezpieczne miejsce. Zresztą to wszystko tyczy się inteligencji użytkownika. Tak samo w przypadku zwykłych papierosów, ostatnio w moim mieście jakiś debil rzucił kiepa przy drzewie a że te było suche i przeznaczone do wycinki a dawno nie padało to się zajęło ogniem.

    • Tomek

      No tak, ale musisz wziac pod uwage, ze tez niekoniecznie musiala to byc wina ogniwa. Predzej zalozylbym, ze przyczyna wybuchu moda bylo nie wlasciwe jego uzytkowanie jak np. zle dobrane ogniwa do cewki jaka zostala uzyta (czesta przyczyna przegzania ogniw jest ze uzytkownik zle ustawil parametry, zly opor cewki, zle ustawiona moc i czesto napiecie i natezenie na baterii bylo po prostu powyzej max), uszkodzone baterie, osad rdzy na ogniwach lub jak wskazales totalna chinszczyzna ktorej podane parametry sa daleko od rzeczywistych.

    • kepsson

      Zauważyłem jedną wadę powyższego rozwiązania – nie można zmniejszyć dawki dostarczanej nikotyny, tak jak ma to miejsce w przypadku e-papierosów (jeśli się mylę proszę o poprawienie). Tak więc jest to urządzenie, które może zastąpić klasycznego papierosa, a nie pomóc rzucić palenie.

  • G.

    Mam od miesiąca i po tygodniu nie mogłem patrzeć na normalne papierosy. Przesiadka bez problemu bo jest prawdziwy tytoń. Tylko pierwsze kilka dni były potrzebne na przestawienie nawyków. I nigdy nie wypadł mi wkład, może za słabo nabiłeś. Pierwszy efekt to przestałem śmierdzieć papierosami :)

  • Mikołaj

    To zwykly waporyzer tyle ze stricte/wylacznie do tytoniu, na rynku tego typu urzadzenia (podgrzewajace nie spalajace) sa dostepne od lat w przeroznej formie i zakresie cenowym. Nie ma to jak odkrywac ameryke na nowo ;)

    • G.

      Samochody też są od dawna ale lepiej i wygodniej siadać np. do nowego merca niż do tico :)

    • Mikołaj

      nie zrozumiales, w IQOS nie ma zadnej technologii ani super dizajnu ktora nie bylaby juz wczesniej wymyslona i wyprodukowana przez producentow przenosnych waporyzerow (jak np model PAX 3)

    • Nie bardzo wiem co to jest „waporyzerow” wiem natomiast, żę PMPL ma mnóstwo patentów na swoją technologię w której kluczem jest podgrzewanie tytoniu w tak małym urządzeniu.

    • Mikołaj

      waporyzerow to liczba mnoga slowa waporyzer to po pierwsze, po drugie tlumaczenie „nie wiem co to jest” w epoce wujka Google’a przez red. nacz. portalu technologiczne uznaje za niepowazne i malo profesjonalne

    • G.

      Wkłady w cenie papierosów są dla mnie ok, kupiłem i działa, przestałem palić normalne i reszta mało mnie obchodzi, idę do kiosku i kupuje kolejna paczkę jak wcześniej tyle ze od dawna rano nie kaszle, a ze coś ktoś podebnego wymyślił… nie widziałem, nie słyszałem czyli źle wymyślił, nie widziałem innego sprzętu i innych wkładów a nie mam zamiaru szukać, chcę to idę kupić pod nosem jak kiedyś zwykle fajki

    • Mikołaj

      chyba ze chodzilo o moj blad przyznaje – polaczenie oryginalu anglojezycznego z polskim tlumaczeniem, czyli oczywiscie mowa o waporyzatorze (vaporizer) , tu bije sie w piers

    • Mikołaj

      Wymyslil wymyslil i to bez specjalnych wkladow na ktorych producent zarabia, tylko zwykly sypany tyton mozesz zaladowac i wychodzi znacznie ekonomiczniej, a jest rownie ‚pro-zdrowotnie’. Tyle ze zastosowanie szersze i wieksze mozliwosci, sprawdz w google haslo: waporyzator przenosny.

    • Damian Blandzi

      Jak byś podgrzewał tytoń przez jakikolwiek waporyzator to byś wiedział, że po prostu się nie da. Ja próbowałem i to jest dramat.

    • Mikołaj

      widocznie nie ogarnales tematu dobrze tematu, na rynku jest obecnie KILKADZIESIAT rodzajow przenosnych waporyzatorow, od najtanszych nic nie wartych chinczykow za 100-200 po srednia polke 400-600 az po topowe modele 800-1000zl, ja uzywam sprzetu ze sredniej polki i dzieki temu ze moj model jest z gatunku hybrydowych czyli łączących zalety konwekcyjnego oraz kondukcyjnego ogrzewania komory nie ma problemu z podgrzewaniem czegokolwiek

    • Kamil Smusz

      Takie wymyślenie waporyzatora na nowo z uwzględnieniem zarabiania na wkładach :) w chińskim „oryginale” samemu można dostosować ilość pochłanianego tytoniu i nie trzeba martwić się że producent porzuci koncepcję. I zawsze można w tym podgrzewać inne rzeczy.

    • Mikołaj

      dokladnie tak – sprzedawanie na nowo tego co juz jest od dawna na rynku tyle ze przeznaczone dla innych grup uzytkownikow ;)

    • Kamil Smusz

      Pomysł był uniwersalny, nikt nie napisał do czego to jest przeznaczone :) a czy w tym się podgrzewa melisę, tytoń czy coś innego to już kwestia użytkownika :) i nie ma problemu czekania 10 sekund aż się zagrzeje.

    • Mikołaj

      racja :) Philips tutaj troszke pojechal Apple’em, tyle ze akurat cenowo jest w miare atrakcyjny (porzadny przenosny vape jednak powyzej 500zl kosztuje) ale to co oszczedzisz na urzadzeniu (zwlaszcza w tej cenie promocyjnej 250zl) to wydasz pozniej na te ich nieszczesne wklady :D

    • G.

      Jesteś majsterkowiczem to super :) ja jestem przyzwyczajony do papierosów i jak mam IQOSa to robię to samo, idę do kiosku i kupuje paczkę. Nic się nie zmieniło i nie mam zamiaru bawić się w nabijanie czegokolwiek. Jest jak było tylko zdrowiej. Kwestia gustu

    • G.

      Ps. Na wkłady wydaję dokładnie tyle co wcześniej

    • Mikołaj

      czyli duzo :) bo fajki tanie nie sa, znam sporo osob ktore sie przerzucily ze zwyklych fajek na reczne robienie sobie tytoniowych skretow i kazdy potwierdza ze ma mega oszczednosci w portfelu – to tak apropo kosztow kupna paczki tytoniu.

      PS. dodatkowo w porzadnym waporyzatorze masz w zestawie osobna-wymienna komore na olejki wiec mozesz sobie zrobic e-papierosa jakbys mial taka potrzebe, czyli 2 w 1

    • G.

      Wiem ze papierosy drogie ale zrozum – płaciłem 16 zeta za papierosy a teraz tyle samo za wkłady. Koszt taki sam. Dla mnie to bardzo zdrowa zmiana :)

    • Mikołaj

      a co tu do majsterkowania? idziesz do kiosku kupujesz paczke tytoniu, nabijasz komore i czesc, starcza na dluzej, wychodzi taniej i masz do wyboru spora game smakow/rodzajow a nie tylko te przewidziane przez producenta.

    • G.

      Co Ci powiedzieć… nie chce mi się :) paliłem papierosy, teraz IQOSy, wtedy i teraz bez zwracania d. Ale co kto lubi, nigdy nie chciało mi się ‚skręcać’

    • Mikołaj

      a czy ja kaze ci skrecac? podalem jako przyklad ekonomicznosci bo dla wielu to zapewne rownie (obok zdrowotnego) istotny aspekt tej calej zabawy. Poza tym tutaj nic skrecac nie trzeba, w IQOS musisz recznie wymienic wkladac co zajmuje tyle samo ‚zachodu’ co nasypanie tytoniu do pojemnika waporyzatora. Poza tym jak dla mnie mozesz korzystac z czego chcesz, chcialem tylko odczarowac troche cudownosc i oryginalnosc tego sprzetu pokazujac ze sa mniej znane a rownie skuteczne a przy tym majace wieksze mozliwosci – alternatywne produkty

    • Karol Wolny

      „w IQOS musisz recznie wymienic wklad co zajmuje tyle samo ‚zachodu’ co nasypanie tytoniu do pojemnika waporyzatora” – bzdura, wyjmujesz mini papierosa z paczki i wkładasz do sprzętu, jak już porównywać to jest to dokładnie jak włożenie papierosa do lufki

    • Mikołaj

      ja do niczego nie porownywalem tylko napisalem ze porownywalny czas i zakres czynnosci z tym zwiazanych, cala reszta to juz czepianie sie detali

    • Karol Wolny

      nie jest czas porównywalny – wkładasz papieroska do lufki, niczego nie nabijasz, to nie zajmuje nawet sekundy – tylko tak dla jasności :)

      https://uploads.disquscdn.com/images/2dd00c006678e8be6f3e4c2002bb4bea6de4544b13e753198c650a28717de19b.jpg

    • Karol Wolny

      żeby skończyć wątek uciążliwości, czasu ‚obsługi’ itd – lufka i wkłady, mini papieroski, wkładasz i gotowe

      https://uploads.disquscdn.com/images/95760b72634dc9a623b28c1f4dbbf6d17cc7b2e49484e62a60f8238f1a42b3fc.jpg

  • Allbert

    nie dowiedziałem się z artykułu, jakiego tytoniu używa się do napełniania tego urządzenia? To są jakieś specjalne sety z nabojami, czy może upy has się tam tytoń, czy wkłada papierosa zwykłego do środka?

    • specjalne wkłady za które płacisz jak za zboże ;]

    • G.

      Prawie 10 lat paliłem papierosy a wkłady są w cenie papierosów, po 16 zł, dla mnie nie ma żadnej różnicy w kasie tyle ze rano nie kaszle i nie śmierdzę papierosami

    • Dlatego jak napisał autor artykułu. Ten produkt jest alternatywą dla klasycznych papierosów, a nie dla e-papierosów na płym. Bo te drugie cenowo niszczą ten wynalazek.

    • Faktycznie to pominąłem, to są małe krótkie papierosy (wkłady) przystosowane do wielkości IQOSa

    • YY

      A są jakieś modele, gdzie można ładować klasyczny tytoń (taki jak do samodzielnego zwijania się kupuje)?

    • Mikołaj

      przeczytaj moje wypowiedzi powyzej – jest cala masa sprzetow do podgrzewania tytoniu i inhalacji w identyczny sposob, wpisz sobie w google waporyzator przenosny

    • YY

      wychodzą taniej?

    • Mikołaj

      Nie do konca rozumiem o co pytasz. Jezeli masz na mysli sam sprzet to na porzadny waporyzator trzeba wydac ciut wiecej niz na IQOSa, natomiast pozniej na tytoniu (kupujac paczke) oszczednosc juz masz nieporownywalnie wieksza niz przy iqosowych wkładach. Dodatkowo niektore modele maja wymienna komore na wkład dzieki czemu korzystajac z tego samego urzadzenia mozesz w zaleznosci od potrzeby czy to podgrzewac susz czy podgrzewac olejek nikotynowy

    • G.

      Jak kupiłem to w komplecie były 4 rodzaje wkładów, od mentoli do mocnych (czerwone), to było ok bo można potestować co odpowiada, najpierw pasowały mi czerwone ale teraz złote, słabsze

    • Allbert

      dziękuję wszystkim za odpowiedź, teraz tylko muszę się dowiedzieć, czy w Islandii, gdzie mieszkam, dostępne są ‚wkłady’.

  • Melania Piekot

    używam IQOSA od paru miesięcy, dla mnie ważne jest to, że do ust wkłada się filtr jak przy papierosach… a używa się heetsów (wkładów), które są w normalnej i przystępnej cenie… są różne smaki, mi przypadły do gustu złote ;)

  • Tomasz Rorata

    „Na 30 sekund przed końcem palenia dioda przycisku podgrzewania zmienia kolor na zielony” – zmienia kolor ale na pomarańczowy – czy autor na pewno jest użytkownikiem IQOSa?

    • Tak! mój błąd – z rozpędu wszędzie ten zielony widzę.

  • Wazy

    Uzywalem iqosa przez 2 miesiace ale jest jeden problem-jak sie spali ich duzo, np. Paczke dziennie lub wiecej-na koniec dnia zostaje w gardle taka kulka, cos jakby glut, i drapie. Dyskusja o tym „zjawisku” odbyla sie rowniez na grupie facebookowej Iqos polska (grupa nieoficjalna) i wiele osob to dziwne uczucie potwierdzalo. Troche sie przez to zrazilem do iqosa i wrocilem do normalnych fajek. Ale teraz znowu zaczynam uzywac tego sprzetu, zamiennie ze zwyklymi fajkami.zobaczymy jak mi teraz pojdzie ;) mam nadzieje ze w nowym roku juz rzuce zupelnie zwykle fajki i zostane przy inhalacjach-ale rzadszych.

  • YY

    W cenie 250 zł spokojnie można znaleźć dobrze wykonane liquidowe e-papierosy, a w cenie 400 zł to już na pewno:)

    • Wolf Piotr

      Dlaczego sądzisz że każdemu odpowiadają e-papierosy? Próbowałem i odpada, nie moja bajka. Wolę tytoń od bulgotania

    • YY

      Nie sądzę, sam wróciłem do normalnych, ale autor napisał że e-papierosy są źle wykonane i awaryjne, jako alternatywę podając powyższy sprzęt za przeszło 4 stówy…

    • Wolf Piotr

      a to sorry :) czasem piszą fanatycy e-fajek którzy nie kumają że komuś e-pap nie odpowiadają, ja próbowałem i nic z tego, iqosy mi podeszły bo praktycznie jak normalne papierosy

    • YY

      W kwestii formalnej, autor nie uważa, że e-palacze mają przestawić się na IQOS, bo to co innego, tylko że klasycznym palaczom lepiej podpasuje IQOS niż elektroniki, podając przy okazji argument z jakością wykonania (moim zdaniem nietrafiony)

  • maxandyaf

    Kolejny przykład technologii w służbie….niewolnikom. Prościej jest kupić sobie popularne tabletki lub plastry i….zapomnieć o nałogu, który szkodzi nałogowcowi ale co najważniejsze osobom postronnym w tym np. dzieciom takiego nałogowca. Szkoda zdrowia i pieniędzy na takie wynalazki…

    • Wolf Piotr

      Miałem plastry i przytyłem 10 kg a i tak wróciłem do papierosów. Nie interesuje temat to po co męczysz mądrościami?

    • maxandyaf

      Gdyby mnie nie interesował to bym nie pisał. Ale jeśli męczysz się czytaniem to nie czytaj, tym bardziej jeśli masz problem z przyznaniem się, że jesteś niewolnikiem. Też kiedyś paliłem (co prawda nie potrzebowałem plastrów itp. leków) i też przytyłem. Ale zdałem sobie sprawę, że paląc po prostu niedojadałem, pozbawiałem swój organizm potrzebnego pożywienia. Utyłem bo organizm szybko zaczął przyswajać więcej niż potrzeba bo był głodzony. Paląc zatruwasz organizm i głodzisz. Wierz mi lub nie, NIE WARTO pod każdym względem. Trzeba jednak najpierw potrafić przyznać się przed sobą do tego, że jest się niewolnikiem nałogu.

    • Wolf Piotr

      ok, jestem niewolnikiem i szukam mniej szkodliwych alternatyw, plastry o kant dupy rozbić, e-fajki nie podeszły, cieszę się że pojawiły się iqosy, pa :)

    • maxandyaf

      Jak kiedyś trafisz na chemię to sobie tą dyskusję przypomnisz a wtedy lekarz powie ci pa, pa …

  • Dawid

    od miesiąca nie zapaliłem żadnego klasycznego papierosa i przerzuciłem się na iqos. Dla mnie lekko zalatuje spalonym popkornem. Ogólnie po 10 latach palenia paczki dziennie marlboro nie mialem żadnych problemów z iqos. Palę nadal paczkę dziennie, ale np zaczynam czyć od ludzi z ktrymi rozmawiam lub przechodzą obok smród papierosa, i tak se myślę jak ja mogęlm tak przez 10 lat. Teraz mogę w domu se pyknąć. Co ciekawe mam w domu oczyszczacz cząstek PM10 i PM2,5 i czujniki mają zero reakcji jak dmucham tam tym „dymem” z iqos, w przeciwieństwei do papierosa bo jak koło czujnika wypuściłem dym z papierosa to wskaźnik zaczął skakać nawet do 200 dla PM2,5.

  • Łukasz Mik

    Absolutnie nie zgadzam się z tym, że dym jest wyczuwalny w powietrzu. Palę go w domu, w aucie, w pracy, czasami też w autobusie na długiej trasie międzymiejskiej i w pociągach. Nikt nigdy nie kapnął się, że cokolwiek odpalałem, po za żoną która wyłapuje tylko moment rozgrzania po zapachu. Czepię się też czasu palenia – producent mówi o 14 zaciągnięciach lub 4 minutach i 300 stopniach. Wystarczy poczytać. Dodatkowo ostatnie 2 zaciągnięcia to lampka czerwona, nie zielona. Autor mówi, że nie pali zwykłych papierosów więc nie ma porównania, potem jednak pisząc jakby miał. Fakt, paliłem zwykle papierosy 17 lat i na iqosa przeszedłem z dnia na dzień bez większego problemu czego z liquidami nie mogłem dokonać. A co do kiepskiej jakości urządzeń do liquidow się nie zgodzę, bo już tanie, a oryginalne volishe są świetnie wykonane.

  • Piotr Potulski

    Jednego tylko nie rozumiem – po cholerę „palić” to gówno?

  • Marqs

    Po pierwsze 30sek przed końcem dioda zmienia kolor na pomarańczowy a nie zielony. Po drugie „zbicie tytoniu”… bardziej zbite są mentole. Po trzecie cena urządzenia: zgłaszając się do przedstawiciela Philip Morris otrzymujemy urządzenie w cenie 250zl i… 15 paczek papierosów które kosztują 16zl/paczkę czyli samo urządzenie kosztuje nas … 10zl :-)

  • stefan

    Haha, zalosne, elegancki luksusowy sprzet do dawkowania trucizny dla biednych uzaleznionych 🤣

    Cos jak zlota strzykawka z heroina.

    • Barts

      Bredzisz pod każdym tekstem?

  • Traw

    Nie mogę. Kup e-peta za 400 to też zobaczysz jakość zamiast takie głupoty pisać. Nawet jeden z najtańszych ego aio z joyetech ma jakość naprawdę zadowalająca. Jeśli to wpis sponsorowany to go oznaczcie.

  • cqma

    A ja zakupiłem od przedstawiciela ten sprzęt i jest bardzo dobry. Dymu minimum a różnicy w paleniu prawie wcale w przeciwieństwie do e-papierosów.

  • Maciej Słojewski

    „Na 30 sekund przed końcem palenia dioda przycisku podgrzewania zmienia kolor na zielony”. U mnie na czerwony.

  • Adam

    IQOS nie zbawi nikogo, bo pazerne państwo akcyzowało i ten „wyrób nowatorski”, nawet jeśli nie ma substancji smolistych. Taki mamy babiloński system.