43

iPhone 8 z pakietem nowości: cienkie ramki, kamera pod ekranem i… Gdzie trafi Touch ID?

Premiery najważniejszych tegorocznych smartfonów z Androidem za nami, rynek czeka na odpowiedź konkurencji, wielkiego Apple. Festiwal plotek, prognoz i domysłów trwa już w najlepsze (pogłoski na temat nowego urządzenia pojawiły się przed premierą "siódemek"!), wyciekają kolejne rendery oraz informacje z "dobrze poinformowanego źródła". Ostatnio wypłynął nawet cały pakiet nowości - co w nim znajdziemy?

iPhone 8 może… nie powstać. A przynajmniej nie powstanie teraz, w roku 2017. Nie wiadomo przecież, jakie plany ma Apple i co pokaże jesienią. Jasne, wielce prawdopodobne jest to, że dziesiąta rocznica premiery iPhone’a skłoni korporację do mocnego uderzenia, zwłaszcza po tym, co zaprezentował Samsung, lecz pewności mieć nie można. I chyba nie ma sensu ekscytować się na zapas. Wiem jednak, że niektórym temat ten pewnie nie daje spać, więc…

Jeżeli wierzyć najnowszym doniesieniom, za którymi stoi pracownik Foxconn (ta firma produkuje telefony dla Apple), iPhone 8 doczeka się m.in. przemieszczenia czytnika Touch ID. Niedawno pojawiła się plotka, że element ten miałby zniknąć spod ekranu (obecnie umieszczony jest w przycisku Home) i trafić na… tył urządzenia. Rozwiązanie stosowane m.in. przez Koreańczyków, ale wciąż wzbudzające dyskusje: ma tylu samo przeciwników co zwolenników. Możliwe jednak, że Apple rozwiąże to inaczej – Touch ID może być wbudowane w wyświetlacz. Wykonalne? Tak. Pytanie, czy firma z Cupertino zdecyduje się na taki ruch.

Kolejne zmiany mają dotyczyć ekranu. Wspomina się o 5,8-calowym wyświetlaczu OLED przy takich samych wymiarach smartfonu, jakie charakteryzują iPhone’a 7. Progres na tym polu miałoby zapewnić zmniejszenie ramek wokół całego ekranu: 4 mm ramka z każdej strony – zainteresowani? Doniesienia z Azji dotyczą także szkła 2.5D z przodu i z tyłu urządzenia. Pewnie i w tym przypadku nie zabraknie sporów i pytań o sens tego działania. Do tego dochodzi ładowanie bezprzewodowe, o którym mówi się już od dłuższego czasu oraz zmiany w aparacie. A właściwie w aparatach: wedle najświeższych doniesień, przednia kamera stanie się niewidoczna – też wyląduje pod wyświetlaczem. Z tyłu natomiast może się pojawić pionowo ulokowany, podwójny aparat. To już jednak doniesienia z innego źródła.

Na koniec informacja o dużym przycisku zasilania, który miałby trafić do iPhone 8. Cel? Na razie nie wiadomo. Dodam w tym miejscu, że czasem sprzeczne informacje (np. ta dotycząca Touch ID), nie muszą oznaczać, że jedna jest całkowicie wyssana z palca – Apple prawdopodobnie pracuje nad różnymi rozwiązaniami jednocześnie, testuje kilka prototypów. Z tego powodu jeden pracownik może przekonywać, że widział rozwiązanie A, drugi, że B. Obaj mówią prawdę, ale Apple wybierze jedno z nich. Albo opcję C, bo i ona jest pewnie rozpatrywana.

Apple musi (chociaż wiele osób stwierdzi, że Apple nic nie musi, bo oddani klienci i tak kupią sprzęt tej firmy) zaprezentować coś ciekawego, gdyż Samsung wysoko zawiesił poprzeczkę. Efektem jest wysoka przedsprzedaż Galaxy S8 oraz Galaxy S8+. Doniesienia z rynku wskazują jednak na to, że firma z Cupertino wierzy w sukces, zamówienia na ekrany są olbrzymie: czyli szykują coś mocnego. Znowu zarobią górę pieniędzy, akcje korporacji podrożeją. Jakiś czas temu pisałem jednak, że bez względu na te wzrosty, firma pewnie nie utrzyma się na pozycji lidera w zestawieniu najdroższych korporacji świata – zastąpi ich gigant z Bliskiego Wschodu