apple vs samsung walka
145

iPhone 6S vs Samsung Galaxy S6. Którego dziś warto kupić?

„Jesteś chorym człowiekiem”, „Nie siej tutaj tej swojej ideologii”, ”Musisz być idiotą jeżeli tak uważasz” - to mniej wulgarna część komentarzy pod tekstami, które możecie znaleźć w Internecie. Nie dotyczą one jednak kwestii politycznych. Takie opinie to codzienność pod dziesiątkami tekstów odpowiadających na jedną z największych zagadek XXI wieku: Samsung czy iPhone?

Autorem materiału jest Krystian Dobrzański

Czytając opinie internautów, odpowiedzią na to pytanie powinien zająć się raczej Stephen Hawking. Mimo to, przed tym zadaniem stanę ja. Zwykły śmiertelnik, codzienny użytkownik smartfona, który jednak – gdyby nagle go zabrakło – miałby problem z trafieniem do  supermarketu, skontaktowaniem się z przyjaciółmi, zrobieniem zdjęcia czy skorzystaniem z toalety.

Jak tego dokonam? Porównam dwa modele, które w tej Wojnie Światów zostały już odmienione przez wszystkie przypadki. Samsung Galaxy S6 oraz iPhone 6s. Telefony, które doczekały się już następców, jednak nadal są bardzo popularne wśród użytkowników. Urządzenia nie są jednak nowe. Mają po 1,5 roku. Kilka razy zaliczyły bliskie spotkanie z ziemią, przegadały setki godzi, zrobiły setki zdjęć. W ludzkim świecie miały by 35 lat. Nie są stare, ale mają już bagaż doświadczeń.

Nie będę jednak skupiał się na parametrach. W Wojnie Światów liczy się bowiem sprawność i przydatność na polu bitwy – czyli w codziennym życiu.

„Kupując iPhone’a płacisz za jabłuszko, nic więcej”

To jeden z pierwszych argumentów podawanych przez wojowników Samsunga. Czy słuszny? Przeanalizujmy, jak wyglądają ceny obu urządzeń.

W popularnym sklepie internetowym możemy stać się posiadaczami iPhone’a 6s 32 GB za 2649 zł. W tym samym sklepie Samsung Galaxy S6 o tej samej pojemności kosztuje 1799 zł. 850 zł to znacząca różnica. Pozostaje więc pytanie: czy iPhone jest lepiej uzbrojony? Czy rzeczywiście żołnierze spod jabłkowego sztandaru płacą więcej tylko za logo?

Sam telefon to nie wszystko. Na polu bitwy często zdarzają się obrażenia. Najczęstszymi z nich są pęknięcia ekranu. Jaki będzie koszt wymiany wyświetlacza w autoryzowanych serwisach?  Okazuje się, że podobny. W Apple za wymianę samego wyświetlacza bez ramki zapłacimy 669 zł, w przypadku Samsunga tylko o 69 zł mniej. Biorąc pod uwagę wyjściową cenę urządzeń, koszty serwisu lekko zaskakują.

Na korzyść Samsunga  przemawia natomiast cena ładowarki. Posiadacze iPhone’a będą musieli za nią zapłacić 198 zł (99 zł za kabel oraz 99 zł za adapter). W przypadku Samsunga cena wyniesie 99 zł za komplet.

W bitwie cenowej także zwolennicy iPhone’a mają swoje argumenty. W wielu postach czytałem, że iPhone jest drogi, ale zdecydowanie mniej traci na wartości. Czy rzeczywiście tak jest?

Używanego Samsunga z roczną gwarancją można kupić już za 1149 zł. Oznacza to, że gdybyśmy za cenę wyjściową uznali kwotę 1799 zł, to wartość spadła o 36%. W przypadku urządzenia Apple’a spadek wyniesie 27%, ponieważ iPhone’a z roczną gwarancją znajdziemy w Internecie za 1950 zł. Gdyby jednak procenty przełożyć na kwoty, okazałoby się, że iPhone staniał o 699 zł, natomiast Samsung o 650 zł.

W bitwie cenowej wygrywa Samsung. Zarówno telefon, ładowarka jak i wymiana wyświetlacza(niewiele, ale zawsze) są tańsze. Co prawda iPhone rzeczywiście odrobinę lepiej utrzymuje swoją cenę, jednak argument ten należałoby raczej uznać za pistolet na kapiszony niż potężny moździerz.

„Samsung ma lepszą baterię. iPhone to ciągłe ładowanie”

Wytrzymałość na polu bitwy to kwestia priorytetowa. To, jak długo urządzenie działa bez ładowania może przeważyć przy wyborze telefonu. Dlatego kolejna batalia  będzie dotyczyła długości pracy  baterii. To nie żarty, mówimy tutaj o poważnym starciu!

Teoretycznie lepiej uzbrojony jest Samsung. Ze względu na pojemniejszą o 835 mAh baterię, powinien wygrać bez problemu. Test telefonów zaczynam od naładowania ich do 100%. Później przechodzimy do ćwiczeń. Przyznaję, były trudne, ale wojna to nie bajka! Na obu urządzeniach robię to samo – oglądam programy na youtube, fotografuję, nagrywam filmy. Przez cały czas włączony jest bluetooth, wifi oraz latarka. Chwila na odpoczynek i ponawiamy ćwiczenie. Pierwszy poddał się iPhone. Wyłączył się po 6 godzinach i 17 minutach. Samsung wymiękł godzinę i 56 minut później.

Uznałem, że sprawdzę jeszcze jedno. Jak szybko urządzenia się naładują? Ładowanie iPhone’a trwało 2 godziny i 7 minut. Samsung potrzebował tylko godziny i 32 minut. Oczywiście można zastanawiać się nad wpływem szybkiego ładowania na baterię, porozmawiać o ładowarkach i innych parametrach, ale na wojnie nie ma na to czasu. Drugie starcie wygrywa Samsung.

„iPhone po 2 latach będzie działał sprawnie. Samsungi po pewnym czasie zaczynają się wieszać.”

To argument, który znają wszyscy, którzy choć raz rozmawiali z wojownikami Apple’a. Oczywiście przy dwudniowym teście ciężko stwierdzić czy urządzenie się zawiesza, ale spróbowałem.

Zacząłem od smartfona z jabłkiem. Pierwszą odpaloną aplikacją był Facebook. Kilka lików, komentarzy, przejrzanych zdjęć. Wszystko działa bez zarzutu. Potem przeglądarka Safari. Piłkarskie plotki transferowe, pogoda na jutro, kilka memów. Dalej perfekcja. Instagram, Google Maps, Snapchat, Youtube, Budzik, Ustawienia – zero problemów. iPhone to telefon w pełni gotowy na front!

Co z Samsungiem? Także zacząłem od Facebooka. Kilka lików, komentarzy…i pojawił się drobny, ale irytujący problem. Niektóre zdjęcia nie chciały się załadować. Usterka pojawiła się kilka razy. Zrestartowałem aplikację, wszystko działało poprawnie, ale za chwilę telefon znów dał o sobie znać. Facebook nie mógł załadować nowych treści. Tak jakby nagle się skończył. Koniczne odświeżenie i działa. Chrome, Google Maps, Snapchat, Youtube, Budzik, Ustawienia – wszystko działało bardzo dobrze, ale jakby odrobinę wolniej niż w iPhone.

Możliwe, że to tylko drobna, jednodniowa niedyspozycja. Na froncie to jednak nie do wybaczenia. IOS wydaje się być w stu procentach gotowy do działania. Android mniej. Oczywiście nie zawiesza się notorycznie. Chodzi raczej o drobne potknięcia. Mimo to trzecią bitwę wygrywa iPhone.

„Apple ma lepszy GPS. Zwiedzanie miasta z Samsungiem to udręka”

Orientacja w terenie – umiejętność ważna i potrzebna. Czy rzeczywiście iPhone radzi sobie z tym lepiej? W celu sprawdzenia udałem się na łódzkie blokowisko. Chciałem z niego dotrzeć do sławnej Stajni Jednorożców czyli centrum przesiadkowego MPK. Odpaliłem Google Maps, wyznaczyłem trasę i w drogę!

Po kilku krokach okazało się, że nawigacja wariuje. W obu telefonach podobnie. Strzałka wskazująca kierunek kręci się w kółko, kompas działa bardzo źle. Tak nie zachowuje się żołnierz na froncie. Tak zachowuje się żołnierz na przepustce gdy spotka się z kumplami. Jeszcze gorzej było, gdy pomyliłem drogę. Nawigacja potrzebowała kilkunastu sekund zanim zorientowała się, że nie wspinam się na pobliski blok, a tylko skręciłem w złą ulicę.

Z moich obserwacji wynika, że chodzi o prędkość. Podczas jazdy samochodem oba telefony poradziły sobie bardzo dobrze. Należy więc uznać remis. Samsung i iPhone wywiesiły białą flagę.

screenshot google maps antyweb facebook smartfon

„Samsung lepiej nadaje się do oglądania filmów. Ma lepszy ekran i głośniki”

Nie patrzmy na parametry techniczne – tak jak wspomniałem na początku, porównanie dotyczy codziennego użytkowania. Czy zobaczyłem różnicę w kolorach i jakości dźwięku? Tak – i to bardzo dużą.

Na pierwszy ogień poszły głośniki. Po przesłuchaniu kilku kawałków, werdykt mógł być tylko jeden – Samsung. Dźwięk jest bardziej plastyczny, bas wyraźniejszy. Różnice usłyszy każdy. Jest naprawdę duża. Czy głośnik Samsunga sprawdza się lepiej także podczas rozmów w trybie głośnomówiącym? Tak, choć tutaj różnica jest mniej zauważalna.

porównianie kolorów samsung i iphone

Co z ekranem? Tutaj także wygrywa Samsung.  Kolory w S6 są wyraźniejsze, jest ich więcej. Co ważne, nie chodzi tutaj o minimalne różnice. Przewaga Samsunga jest widoczna gołym okiem. Doskonale widać to na zdjęciu. W natarciu Samsunga, iPhone ma jedną możliwość obrony – biel. Nie chodzi mi jednak o wywieszenie białej flagi. Ekran Appla lepiej radzi sobie z wyświetlaniem białego koloru. W Samsungu biel jest jakby lekko pożółknięta.

Nie zmienia to jednak ostatecznego werdyktu. Wygrywa Samsung i to ze sporą przewagą.

„Samsung ma lepszy aparat”

Argument krótki, ale bardzo konkretny. Jeżeli Samsung ma lepszy aparat to powinien robić lepsze zdjęcia. Prawda jest jednak taka, że wszystko zależy od tego co chcemy sfotografować. Nie zawsze Samsung wygrywa.

apple samsung porównanie zdjęć

Pierwszy test wykonałem fotografując centrum przesiadkowe w Łodzi. To co rzuca się w oczy jako pierwsze to format zdjęcia. Panoramiczne zdjęcia Samsunga są moim zdaniem bardziej uniwersalne niż te robione iPhone’m. Oprócz tego fotografie są takie same. Długo wpatrywałem się w jedną i drugą, jednak nie zauważyłem różnicy. Oczywiście gdy zrobimy duże zbliżenie, sytuacja się zmieni. Nie wiem jak Wy, ale ja zazwyczaj oglądam zdjęcia nie zbliżając najdrobniejszych elementów. Ogłaszam więc remis z lekkim wskazaniem na Samsunga.

zdjęcie kwiatów porównanie kolorów apple i samsung

Kolejne zdjęcie przedstawia kwiaty. Fotografia została wykonana z małej odległości. Tutaj różnica widoczna jest bez większego przypatrywania się. Kolory kwiatów, w obiektywie iPhone’a są bardziej nasycone, żywsze. Na pewno docenią to fani Instagrama, dla których zbliżenia oraz kolory np. jedzenia, mają duże znaczenie.

porównanie kolorów piwnica apple i samsung

Ostatnie zdjęcia przedstawiają zaciemnioną piwnicę. Zostały wykonane z użyciem lampy błyskowej. W tym przypadku wygrywa Samsung. Fotografia Apple jest ciemniejsza, a szumy widoczne gołym okiem.

Werdykt tej bitwy jest bardzo trudny. Z jednej strony przemawiają do mnie panoramiczne zdjęcia Samsunga, z drugiej nasycone kolorami kwiaty to duży plus na korzyść iPhone’a. W tym momencie mnie olśniło. Nikt nie robi już zdjęć tylnym aparatem. W dzisiejszej Wojnie Światów liczy się selfie. Sprawdźmy więc jak prezentuje się zdjęcie z przedniego obiektywu.

apple i samsung zdjęcie selfie porównanie kolorów

Zdjęcie celowo robiłem pod słońce, aby sprawdzić jak obiektyw poradzi sobie w trudniejszych warunkach. Test ten, lepiej zdał Samsung. Cień na mojej twarzy jest mniej widoczny. A sama fotografia wygląda po prostu lepiej. Zaletą jest także większa szerokość obiektywu.

Słowo się rzekło, bitwę na aparaty wygrywa więc Samsung.

Werdykt. iPhone 6S czy Samsung Galaxy S6?

Pora na werdykt. Wyniki bitew pokazują jednoznacznie, że w Wojnie Światów lepiej radzi sobie Samsung. Po kilku dniach spędzonych z iPhone’m 6s oraz Samsungiem Galaxy S6 na pytanie Samsung czy iPhone odpowiadam: Samsung. Czemu? Ponieważ nie widzę powodu dla, którego miałbym wydać 850 zł więcej na telefon ze słabszym głośnikiem, ekranem, aparatem oraz baterią.

Oczywiście nie porównałem w moim teście jednego, systemów operacyjnych. Moim zdaniem jest to jednak test, który zawsze będzie nieobiektywny. Gdy spytamy osoby, która od lat używa iOS powie nam, że to świetny system operacyjny. Podobnie będzie twierdził wojownik Androida. Prawda jest jednak taka, że oba systemy są bardzo intuicyjne i ktoś używający smartfona na co dzień, nie będzie miał problemu z korzystaniem zarówno z jednego jak i drugiego.

Oczywiście nie twierdzę, że iPhone 6s to zły telefon. Oba smartfony są moim zdaniem świetne i spełniają moje oczekiwania. Jednak w Wojnie Światów jest wiele ciekawych rzeczy, na które można wydać zaoszczędzone 850 zł.

Wydaje mi się, że dyskusja o tym czy warto zapłacić za iPhone’a więcej odbywa się właśnie ze względu na walczących o jego dobre imię konsumentów. Gdyby porównanie dotyczyło innej marki większość prawdopodobnie bez zawahania wybrałaby Samsunga.

Jednak choćby Samsung zamontował w swoim najnowszym telefonie ekspres do kawy i wyrzutnię rakiet krótkiego zasięgu, to zwolennicy Appla i tak wybiorą iPhone’a. I dobrze. Lojalność jest na wojnie bardzo ważna!

  • zakius

    żaden z nich
    bo ajfon to ajfon, co tu dodawać
    a s6 jest wielki
    „Prawda jest jednak taka, że oba systemy są bardzo intuicyjne”
    oba są niemal równie nieintuicyjne, ale jak masz touchwiza, miui albo najlepiej nougata to android zaczyna dać się używać, a poza tym można wsadzić mu normalnego launchera zamiast iosowego, a na iosie jesteś na niego skazany

    • IOS jest też nieintuicyjny? Ciekawe stwierdzenie

    • Marcin Czajka

      Przecież od dawna wiadomo, że zakius nie może przeboleć porażki windows phone i trolluje wszystko co nie jest lumią.

    • kofeina

      Akurat tutaj nawet dałbym mu pół punkta ;)

    • ralfbutton

      Jakiś super intuicyjny też nie jest. Piszę jako użytkownik jabłka, do niedawna używałem Androidów.
      Przykład: dolna belka z szybkimi ustawieniami, opcja włączenia Wifi. Fajnie, że jest, ale żeby zmienić sieć, do której chcesz się podłączyć, musisz wejść w aplikację Ustawienia.
      Takich przykładów jest więcej, ale są też pewne usprawnienia jak np opcja szybkiego szukania po lekkim ściągnięciu ekranu w dół.
      Ideałów nie ma :)

    • Tomk

      jak wejść w ustawienia po to żeby zmienić sieć ? jest 3dt i tylko jedno kliknięcie z pulpitu..

    • ralfbutton

      W SE  nie ma 3dt

      Pozdrawiam
      RG

    • Tomk

      to sobie zainstaluj ze sklepu np. magic luncher, tworzysz skróty w postaci wigetu do jakich ustawień chcesz, wifi, czy sieci komórkowe i inne

    • ralfbutton

      Luzik, to tylko niewielka nieintuicyjność :-) Mogę z tym żyć.
      Na iphone zdecydowałem sie, bo SE to jedyny sprawnie działający smartfon, który mieści się w dłoni, ma dobry aparat, dobrą baterię i zapewnione wsparcie.

    • Tomk

      jasne dodatkowo wygląd najlepszy z iPhonów, miałem go trochę, gdyby jeszcze ekran w tej samej obudowie minumum 4,5-4,7 brałbym kolejny raz.

    • Marcin Czajka

      Nie da się poprzez przytrzymanie przełącznika wifi zobaczyć listy dostępnych sieci?

    • Danax

      Da się od iOS11.

    • Danax

      W iOS11 to naorawili.

    • zakius

      bardziej pokręcony niż android, zwłaszcza przez brak możliwości ustawienia normalnego launchera i kombinacje z wyklikiwaniem tajnych haseł na przycisku domowym

    • zawiedziony

      No popatrz, szkoda, że nie czytałem twoich opinii, bo zamiast Samsunga S7 Edge kupiłbym hiper super intuicyjną Lumię 640 :)

    • YY

      Przy MeeGo wszystko jest nieintuicyjne…

    • kofeina

      Tak, bywa nieintuicyjny. Choćby obsługa powiadomień.

    • Elmot

      Hmmm… a co z nimi nie tak? Ja w pierwszej kolejności wywaliłbym widżety, ale akurat co do powiadomień, to raczej nie mam większych zastrzeżeń.

    • kofeina

      Wciskam home i mam widoczne powiadomienia. Przesunięcie w lewo – opcje do wyboru: pokaż albo wymaż. Mam np. SMS i wybieram pokaż, mogę teraz odpisać. To, jaka klawiatura zostanie mi wyświetlona, zależy od tego, czy w momencie, w którym wcisnąłem home, zdążyło mi odblokować telefon. Jeśli tak, to zostanie wyświetlona ta, którą mam ustawioną. Jeśli nie, to wyświetli mi systemową. To rodzi dalsze konsekwencje – przy następnym wejściu w Wiadomości, żeby napisać nowego SMSa, wyświetli mi systemową klawiaturę zamiast tej, którą chciałbym używać i mam ustawioną.

      Ale miało być o powiadomieniach. Więc mogę też przesunąć powiadomienie w prawo, wtedy otworzę aplikację, z której powiadomienie przyszło. I to jest spoko, gdyby nie jeden szczegół. Powiadomienia na ekranie blokady nie są jedynym sposobem ich zobaczenia. Są jeszcze wyświetlane na ekranie, który ściągam na odblokowanym telefonie z góry. I tam gest prawo nie działa, bo przejdę wtedy do widoku widżetów. A gest w lewo działa jak na ekranie blokady.

      Mamy więc niekonsekwencję, a przez to niespójność, co zakłóca intuicyjność ich obsługi.

      Piszę to z perspektywy miesięcznego użytkownika iPhona. Miesiąc czasu to szmat czasu na naukę obsługi podstawowych rzeczy w telefonie. Jak widać – wiem jak to działa, ale ciągle popełniam błędy.

    • Elmot

      Co do klawiatury, to fakt, używałem GBorad, i różnie bywało, ostatecznie wyleciała przez brak możliwości dyktowania tekstu.
      Co do powiadomień, to chyba jest jak piszesz ( chociaż u mnie przesunięcie w prawo to przejście do widżetów na obu ekranach, a w lewo pokazuje opcję wymaż), z tym, że ja działam inaczej, czyli albo dotykam powiadomienie i przechodzę do aplikacji (przy zablokowanym ekranie muszę odblokować przez paluch) albo przez 3DT je wymazuję ( 3DT i krzyżyk)

    • YY

      Beznadziejna jest.
      Gdyby nie te cyferki przy ikonach to bym dostał szału, a tak wcale nie sięgam do górnej belki:)

    • Panie Grzegorzu to kwestia przyzwyczajeń, mam w domu IOS a wcześniej dużo korzystałem z systemów z Androidem. Pierwszy kontakt z IOS to był dramat nic nie mogłem znaleźć, to samo tyczy sie Itunesa jak dla mnie przerośnięty nieintuicyjny kombajn. Osobiście wole Androida, ale to może dlatego że wszytkie wiem gdzie ejst a w IOS musze szukać. Szczerze kupiłem sobie iphona tylko po to aby zobaczyć ten Amajzing co go wszedzie opisują. System fajny, ale czy taki amajzing już raczej nie

    • kofeina

      Pierwsza rzecz, którą człowiek sobie zdaje po rozpoczęciu użytkowania iPhona – to jednak przecież tylko telefon.

    • tak dokładnie , jak ktoś obcował z rożnymi flagowcami a nie tylko z niską półką z androidem to nagle czuje wielkie rozczarowanie, że nic tu wybitnego nie ma. Od zwykły system, fakt płynny ale nie czym sie nie wyróżniający a z czasem nawet drażniący tym że wielu rzeczy nie można skonfigurować i spersonalizować pod siebie. A i ogólnie uważam że material design jest ładniejszy niż te pozaokrąglane naroża w IOS

    • kofeina

      Za ostatnie zdanie zostałbyś ukrzyżowany przez użytkownika iOS. Większość z nich nie zauważa przycisku FAB w materialu, a jeśli zobaczą, to nie domyślą się co on może robić.

    • Danax

      Pewnie pisał o iOS11 beta, która na tabletach nie jest intuicyjna ale gdy się odkryje co potrafi to szkoda wracać do starych ograniczonych rozwiązań.

    • TheCrown

      Co jest nieintuicyjnego w iOS 11? Korzystam na iPadzie i jak na razie to jest najlepszy (moim zdaniem) update od iOS 8.

    • Danax

      Dla mnie też. Co nie zmienia faktu, że odkrycie funkcji zaznaczania miltitouch i przenoszenie stosu plików nad ekranami podczas gdy druga ręka klika home i zmienia aplikację – nie jest intuicyjne a Apple jakoś bardzo o tym nie informuje, że tak moża. To super rozwiazanie, które odkryje mniejszość.

    • TheCrown

      W sumie zapomnialem ze sam wiem o tych funkcjach z WWDC… no cóż mysle ze jedyne co na tym etapie mogliby dodac to jeszcze wskazowki przy pierwszym wlaczeniu dotyczace nowych gestow itp. Na szczescie iOS 11 jest dopiero w fazie beta i wszystko sie moze zmienic.

    • vfvfs

      W.ypierda|ay z internetu b|aźn!e.

    • Szymon Stolarek

      >touchwiz
      Zapewne iOS i Android są równie intuicyjne. Różnica tkwi w tym, że osoba przyzwyczajona do iOS łatwiej poradzi sobie z iOS. Z drugiej strony mam wrażenie, że przy aktualizacji iPhone wymagana jest zmiana nawyków (wrzucenie wszystkiego na jedną belkę w iOS11 zamiast dwóch – powiadomień i centrum sterowania. Ok, przy codziennym użytkowaniu to nie jest problemem dłużej niż kilka dni, ale jednak.
      Android z kolei jest zbyt mało ustandaryzowany. W sensie, mając telefon z iOS umiem obsłużyć inny tel z iOS. Mając na przykład Samsunga przez chwilę mam problem dotykając LG przez odwrotne ułożenie klawiszy pod ekranem.
      Jak na razie najmilej wspominam iOS9 na 4S (o dziwo działał dobrze), windows phone 8 (dla mnie megałatwy w obsłudze, poza tym podobał mi się design systemu). Aktualnie mam Blackberry Leap na BB10.3.2, jest megaintuicyjny moim zdaniem, a blackberry Hub to mistrzostwo z tą swoją funkcjonalnością. Szkoda tylko, że to system dogorywający – będę musiał pewnie kupić coś na androidzie, bo na iPhone 6S/7 średnio mnie stać

    • zakius

      cóż, android ma tyle braków, że uzupełniając je producenci chcą się przypodobać
      i tak jak przed nougatem android w ogóle nie miał szybkich akcji, a w nougacie ma porównywalny poziom z wp8.1 tak touchwiz szybkie akcje ma od dłuższego czasu jeśli nie od zawsze
      ios to najgorszy koszmarek, bo na androidzie launchera sobie zmienisz, a na iosie jesteś skazany na ten podział na ekrany i siatkę wielkich ikon, a do tego jeden wiersz przypięty na stałe…

      nie robi mi różnicy jakie jądro siedzi pod powłoką, czy to NT, Linux czy BSD, byle się przyjemnie używało
      a póki co najlepiej wspominam 10m CU, a touchwiz z launcherem zmienionym na square home 2 to najmniej zła opcja z pozostałych
      nie obraził bym się jakby MS wydał androida z runtimem nawet tylko UWP (ale obsługa wp8.1 by znacząco pomogła) i CShell

    • Szymon Stolarek

      Właśnie ten podział na ekrany jest spoko – na głównym mam tylko aplikacje codziennego użytku, na kolejnym jakieś gierki coś.
      Biorąc pod uwagę zasób aplikacji na system od M$, to co najwyżej mogliby usprawnić proces portowania apek z andro/iOS i dać narzędzia do zmiany ich wyglądu xD
      A tak serio – widziałem ifagów, androfagów, ale wpfaga widzę po raz pierwszy w życiu

    • zakius

      mnie ten podział odrzucał odkąd go zobaczyłem, na długo przed windowsem
      to po prostu jest niewygodne
      nad androidem trzeba trochę posiedzieć zanim stanie się znośny, no ale na nougacie to już jest używalny system
      nadal ma braki i to takie, że pierwszą reakcją jest „jak to możliwe, że tego nie ma?”
      sporo wynika z filozofii systemu zakładającej, że wszystkie apki będą zrobione dobrze
      niestety nie są, a zapanowanie nad nimi w androidzie nie jest tak proste jak bym chciał

  • Klawiatura

    Fajny test, taki normalny, nie na papierze. Mam w domu użytkowników obu urządzeń, warto wspomnieć o ergonomii – chwyt 6S jest pewniejszy. Zgadzam się z recenzją, Samsung wygrywa stosunkiem cena/możliwości/jakość. Jeśli cena 6S spadnie to z pewnością warto rozważyć sprzęt Apple.

  • YY

    Zależy co jest dla ciebie ważniejsze. Wydajność czy możliwości?

  • Marcin Wasilewski

    Zapomniałeś o wsparciu przez producenta dla aktualizacji. Samsung już nigdy nie będzie zaktualizowany prawdopodobnie. 6s jeszcze co najmniej 2, 3 lata

    • LiseQ

      Ale powiedz, po co? S6 niedawno otrzymał aktualizację do Androida 7.0 Nougat i to wystarczy. Sam korzystam z Galaxy S6 już od roku i więcej aktualizacji nie potrzebuję.

    • Tomk

      nie potrzebujesz, tak tylko mówisz, jak jeszcze tak z rok poużywać piał byś jak byś dostał minimum Android 8 :-)

    • Artur Łukasz

      przesiadłem się z xperiowego lolipopa (5.1) na rom oparty na nougacie frameworkiem xperii.
      szczerze, jakby nie zmiana kilku ikon to bym nie poczuł żadnej różnicy. miedzy 4,4, a 5.0 była przepaść, między 5,a 7 czy 8 nie ma praktycznie żadnej znaczącej różnicy. moge bez problemu używać xperii która skonczyła na 5.1.1 kolejny rok czyli 5.

    • Anonim

      A co wprowadza 8? Jak skończy się gwarancja to i tak będzie sobie można 8 wrzucić na S6.

    • Spock

      Po co ?! Nie oczekuję aby telefon dostał nowe funkcje, ale jak się pojawia poważny bug, który umożliwia przejęcie mi telefonu po wejściu na stronę, albo tylko poprzez zalogowanie się do WiFi (vide ostatnia jazda z Broadcomem) to oczekuje od producenta aktualizacji minimum przez dwa lata ASAP. A nie chcę czytać konta Twitter producenta czy może zrobią update a może nie ? Córka ma „starego” iPhone 5s, , zadowolona z telefonu, rozmiarów itp. Aktualizację wychodzą na bieżąco A jak tam soft do flagowca Galaxy S4 z tego samego rocznika ? :P Był w tym roku update ?

    • Anonim

      Poprawki bezpieczeństwa i naprawy błędów są wydawane do S6. W czym problem.
      Na S4 jest 6, 7 i 7.1. Nieoficjalna ale jest i można mieć nowe funkcje. W przypadku iPhone jesteś zdany na łaskę Apple – jak wprowadzi głupią funkcję zamykającą się w 10 linijkach kodu, to tylko od nich zależy, czy ją dostaniesz.

    • Marcin Czajka

      A może postaw się chociaż raz na miejscu szarego użytkownika, który nie wie co to custom romy, co to XDA, co to root, itp. Ewentualnie wie, ale nie wie jak to ugryźć lub się tego boi, żeby nie zrobić cegły. Taki użytkownik S4 został dzisiaj z niczym.

    • Anonim

      Nauczył się obsługiwać telefon, komputer, przeglądarkę, gry, odtwarzacze i klienty torrentów, to Odina też ogarnie – zwłaszcza, że można znaleźć łopatologiczne opisy krok po kroku w języku polskim. Nie róbmy z takich prostych rzeczy nie wiadomo czego.
      Wejście w download to przytrzymanie 3 klawiszy na telefonie. Odpalić program na kompie umie każdy. Wybrać plik, podpiąć kabel, wcisnąć start każdy umie. A potem tylko wgranie zipa na telefon, wejście w recovery (znów kombinacja 3 przyecisków) i wybranie z menu opcji wgrywania romu. Tyle – masz custom recovery i rom.

    • Marcin Czajka

      tia a ludzie łapią wirusy, bo nawet nie wiedzą jak bezpiecznie pobrać legalny program, albo oglądają reklamy na wp, bo nie wiedzą jak ublocka zainstalować.

    • Anonim

      A inni ludzie są naukowcami, pracownikami NASA czy programistami. Czego to dowodzi?
      Dla chcącego nic trudnego.

    • Anonim

      S6 dostał nie dawno 7 i także dostaje poprawki co miesiąc. Czy iP 6S dostał coś z 7 czy też tylko poprawki?

    • Marcin Czajka

      A co takiego S6 dostał z S7? I niby co 6S miał dostać z 7, jak oba mają ten sam system? W sobotę byłem u znajomego. Jego ojca iPad z 2012 roku jedzie na najnowszym systemie. Który tablet z androidem z 2012 roku ma oficjalnego nougata?

    • Anonim

      S6 dostał Androida 7. Z S7 nie dostał nic, bo nie ma w S7 żadnych usprawnień na poziomie softu względem S6.
      Odnośnie iPada to:
      – nie jest żadną filozowią robić system pod dwa urządzenia na krzyż
      – iPad swoje kosztuje
      – NVIDIA Shield ma aktualizacje i kosztowała mniej

    • LoadGamePL

      Super. Szkoda tylko, że przez te aktualizacje sprawny iPad 2 zmienił się w wydajnościowego goclevera który ma problemy z YouTube.

    • TheCrown

      iPhone dostaje przez cały rok mnostwo poprawek, +co roku we wrzesniu gigantyczne update do nastepnej wersji iOS. Ile takich jeszcze? Teoretycznie wsparcie iP6s konczy sie za 3-4lata. Łącznie 6 wielkich aktualizacji. Tymczasem Nougat dla Galaxy s6 to prawdopodobnie ostatnia aktualizacja pomijając poprawki i bugfixy.

  • Brzydal

    Poprosiłbym o dogrywkę : aktualizacje oprogramowania. „Jak szybko jest uaktualniany” oraz „Czy za dwa lata telefon będzie używalny, patrząc na dotychczasową politykę producenta „

    • YY

      Pastwisz się, ale nie sposób odmówić ci racji :P

    • Anonim

      „Jak szybko jest uaktualniany”
      Co miesiąc.

      „Czy za dwa lata telefon będzie używalny, patrząc na dotychczasową politykę producenta ”
      Oczywiście że będzie używalny, tak jak obecnie używalne jest wszystko od S3 LTE w górę – masochistów na S3, S2 i S1 pomijam.

  • SirAdi

    Na wstępie nieco polemiki z autorem:
    – „Takie opinie to codzienność pod dziesiątkami tekstów odpowiadających na
    jedną z największych zagadek XXI wieku: Samsung czy iPhone?”

    W tym zdaniu jest błąd logiczny bo Samsung to marka, a iPhone to submarka.
    Powinno więc być „Samsung czy Apple”, albo „Galaxy S czy iPhone.”

    – „Jaki będzie koszt wymiany wyświetlacza w autoryzowanych serwisach?
    Okazuje się, że podobny. W Apple za wymianę samego wyświetlacza bez
    ramki zapłacimy 669 zł, w przypadku Samsunga tylko o 69 zł mniej. Biorąc
    pod uwagę wyjściową cenę urządzeń, koszty serwisu lekko zaskakują.”

    Trzymając się tej metodologii Apple zaskakuje szczególnie negatywnie gdy zdamy
    sobie sprawę o jakich klasach wyświetlaczy mowa. Czyli AMOLED 1440p w 
    przypadku Galaxy, kontra IPS 750p w iPhone. Jak wielka to różnica
    jakości niech świadczy fakt, że iPhone nawet na wysokość ma
    mniej pikseli niż Galaxy S na szerokość.

    Co do meritum, Android ma słabe strony (np. dłuższe oczekiwanie na aktualizacje), ale iOS też nie jest bez wad (choćby blokowane programowo NFC). Pomijając indywidualne preferencje softwerowe, Samsungi Galaxy S są obiektywnie lepsze niż iPhony. Taki Galaxy S6 jest nieco starszą konstrukcją, a jednak praktyczniejszą w typowym, zróżnicowany użytku. Lepszy wyświetlacz, aparat, hub USB, dłuższe działanie na baterii, wodoszczelność, dłuższa gwarancja producenta – to powoduje, że wybór Eski jest po prostu bardziej racjonalny.

    • jurek

      mój boże co za nudny wywód.

    • Bolec

      Musialo cie zabolec skoro uzywasz tak wielu sensownych argumentow :]

    • jurek

      szczerze to po 1/3 przestalem czytac te bzdury.

    • Patryk PowerUser

      Galaxy S6 nie jest wodoszczelny ;)

    • Guest

      Samsung ma bardzo poważną wadę – Android.

    • Anonim

      Możesz rozwinąć?

    • Wodnik Szuwarek

      Różnica między 1440p a 750p jest widoczna w laptopach, a nie na małych ekranach smartfonów.
      Przyjemność użytkowania ze smartfona jest najważniejsza i tutaj iOS skrojony pod dane urządzenie jest znacznie wyżej nad jakimkolwiek sprzętem z Androidem. Dla użytkownika końcowego najważniejsze są UX i UI.

    • Maciej Pol

      Jemu raczej chodzilo o cene wymiany wyswietlaczy. Paradoksalnue ten mmniej zaawansowany u apple kosztuje klienta wiecej

    • Wodnik Szuwarek

      Napisał o zagęszczeniu pikseli na cal:
      „Jak wielka to różnica jakości niech świadczy fakt, że iPhone nawet na wysokość ma mniej pikseli niż Galaxy S na szerokość.”

    • Maciej Pol

      Gdzie tam masz cos o zageszczeniu pikseli NA CAL? Jest o rozdzielczosci w odniesieniu do ceny wymiany. Wiadomo ze ekran z nizsza rozdzilczoscia powinien byc tanszy w wymianie, ale u apple jest drozszy. I to akurat bardzo trafna szpila w polityke apple xD

    • Wodnik Szuwarek

      Akapity i jeszcze raz akapity. Najpierw jest wstawka o wymianie wyświetlacza. Następnie jest porównanie pseudo pikselozy.

    • TheCrown

      Mowie jako fanboy apple. Smucą mnie te słowa, ale niestety wiem ze to prawda. Sorry Apple, tutaj was nie obronie! 😀

  • Adrian Nyszko

    Najbardziej mnie rozwala cena tego kabelka w ajfonie i to że po paru latach zostają z niego strzępy jakby był zrobiony z drutu otoczonego gumką do ścierania.
    A czy te S6 nie ma przypadkiem problemów z gniazdem ładowania, że nieraz wypada kabel? Bo coś u kolegi zobaczyłem. Aparat w końcu jest zbalansowany między ciepłotą, a zimnem (w S5 mnie to denerwuje, że nigdy nie mogę wybrać dobrego balansu bieli) o niebo lepszy od poprzedniego modelu, w dobrym oświetleniu nie ma różnicy z lustrzanką. Ale nieraz te kolory amoleda męczą jednak, w ajfonie są bardziej naturalne.
    Nie wiem jaki jest sens w zdjęciach z ajfona formatu a’la polaroid. Nie da się tego przestawić na najnormalniejsze 16:9?
    Ajfona to jednak kupują tylko po to żeby się pokazać z logiem jakby to był najładniejszy telefon świata

    • kofeina

      Możesz kupić taki z Hamy za 25 zł w pierwszym lepszym sklepie z kabelkami. Nawet wygląda niemal identycznie.

    • Adrian Nyszko

      A z Ali to juz wogóle, 20% tej ceny i mamy mase kabli, których można używać

    • Robert M

      A ten problem z kabelkiem to czasem od użytkownika nie zależy? Mój stareńki SIII nie ma tego problemu, natomiast wszystkie telefony żony tak mają po roku czy dwóch. Może nie trafia za pierwszym razem;)

    • Adrian Nyszko

      No w Galaxym to kabel bez zastrzeżeń, ale w ajfonie to jakaś parodia. W nie ajfonie trzeba wyjątkowo niechlujnie i niedbale się obchodzić z ładowarką żeby kabelek się wystrzępił

    • Marcin Czajka

      W Galaxym nie, ale w Huawei, LG to już się zdarza, że jak ktoś wisi na ładowarce, to gniazdo szlag trafia i pomaga tylko notoryczna wymiana kabelków, żeby w miarę nowe wtyczki były cały czas.

    • infeltk

      „cena tego kabelka w ajfonie i to że po paru latach zostają z niego strzępy jakby był zrobiony z drutu otoczonego gumką do ścierania. ” miałem ten sam problem w iPod shuffle i Apple jeszcze się nie nauczył produkować kabelki? Masakra.

  • andrzeju_nie_denerwuj_sie

    Przecież to zdjęcie pokazujace że ekran samsunga rządzi to jakaś padaka. Przecież te kolory na tym ekranie są tak przejaskrawione z błędnym kontrastem ze aż głowa boli. Z tego co kojarzę pierwsze co to trzeba ustawić tryb kolorów naturalny, żeby cokolwiek porównać

    • Daniel

      I właśnie dlatego jest lepszy.
      Wszystko wygląda ładniej, jaśniej, żywiej.

    • Wiesław Juskowiak

      I absolutnie nienaturalnie. Od ekranu oczekuję przede wszystkim prawdy. Nie twierdzę, że Samsunga nie da się doprowadzić do ładu, jednak patrząc na to zdjęcie, to Samsung przegrywa tu z kretesem. iPhone ma naturalne kolory, białą biel i nic nie jest przejaskrawione. Samsung to jakaś feeria podbitych poza granicę przyzwoitości barw. Przypomina to pierwsze telewizory kolorowe Rubin, w których ludzie podkręcali wszystko do poziomu, na którym twarze były, aż czerwone, byle pokazać, że to kolorowy telewizor.

    • Daniel

      Wszystko zależy od potrzeb i wymagań.
      Ja wymagam ładnych, nawet nienaturalnych kolorów – smarphon jest dla mnie źródłem rozrywki więc nie wymagam naturalnych kolorów.
      Naturalnych kolorów wymagam na monitorze komputera.

    • placidus

      Exactly. Ekran Amoled z ustawionymi przejaskrawionymi kolorami to tragedia. Z całym szacunkiem dla autora ale to test nieobiektywny i powinien mieć tytuł – który smartfon mi bardziej pasuje.
      To samo dotyczy fotek. Wyostrzanie zdjęć przez soft samsunga wyglada po prostu źle.
      No ale każdemu pasuje coś innego :) i to jest fajne :) Ale nie jest fajne to, że mogę napisać taki sam test w którym wezmę pare wybranych cech i wygra iPhone.
      Autor to fan androida i stad taka puenta tego tekstu :) Warto do tego się przyznać przed pisaniem testu.

  • Alan Przemek Cichociemny

    Kto to pisał i dlaczego porównał telefony które są z innych półek kompletnie. S6 konkuruje z ip6 a s7 z 6s.

    • Marcin Wroński

      Nie do końca, oba modele sa z 2015 roku, tylko że pomiędzy nimi jest praktycznie pół roku różnicy.

    • cherrz

      Pomiędzy 6s, a S7 też jest pół roku różnicy :D

  • Patryk PowerUser

    Autor chyba dostał jakąś ulepszoną wersję S6… Miałem to urządzenie i:
    1. Bateria trzymała mi do 16h z włączonym Wi-Fi i oszczędzaniu danych przy wyłączonym LTE i GPS… Z czego 50% czasu telefon praktycznie leżał nieużywany, gdyż przebywałem w pracy. Skończyło się na wojnie z Samsungiem, bo niedługo po aktualizacji do Androida 6.0.1 telefon trzymał 6h w idle.
    2. Głośnik jest duuuuuuuużo gorszy niż w iPhone. Po zakupie porównywałem SGS6 i zwykłego iPhone 6 i ten drugi wypadał pod tym względem lepiej (w tym samym pomieszczeniu, na tej samej karcie SIM odebrałem połączenie na „głośniku”).
    3. Ekran Retina robi swoje, wygląda to lepiej niż AMOLED ze sztucznie podbijanymi kolorami :/

    Generalnie Galaxy S6 może i jest tańszy o te 850 złotych od iPhone, ale człowiek, który stawia na jakość nie wytrzyma dłużej niż rok z tym telefonem. Po pół roku było za dużo problemów – bateria trzymająca 6h, telefon nieładujący się, niedziałający USB… Do tego znaczne spadki wydajności. Ja miałem szczęście i po naprawie w serwisie sprzedałem go przed znaczną obniżką cen.

    • przeXYZmek 730714

      Dokładnie ! Każdy z tych 3 punktów potwierdzam.

    • Marcin Czajka

      Co tam S6, mi lagowała aplikacja wiadomości na S7. I support doskonale o tym wiedział, bo szykowali łatkę. Kur.. telefon za grubą kasę a ja musiałem czekać na łatkę i się z tym wcześniej męczyć, bo za swoje pieniądze jestem beta testerem. Myślałem, że takie rzeczy w 2017 roku na flagowcach nie mają miejsca. To jest gwóźdź do trumny androida w moim użytkowaniu. Jedyny plus to bateria.

    • Patryk PowerUser

      Myślałem, że to tylko ci od Windows 10 Mobile wiecznie testują. Niespodzianka.

    • Wiesław Juskowiak

      Retina to tylko zagęszczenie pikseli i ma się nijak do kolorów. Jeśli chodzi o zagęszczenie pikseli to akurat bardziej „retinowy” jest Samsung, jeśli chodzi o kolory, to IPS wygrywa z Amoledem.

  • Dobry artykuł, ostatni akapit właściwie idealnie podsumowuje temat. Natomiast najbardziej zasadny wydaje się być widoczna sprawa, że urządzenia ‚androiodowe’ po jakimś czasie działają wolniej.

    • Marcin Czajka

      Bo działają wolniej niezależnie od klasy urządzenia. Na tych topowych po prostu mniej to widać.

    • Anonim

      Jak byś robił taką rotację softu na Apple i miał tak niedorobione aplikacje jak FB na Androida, to też Apple zacząłby zwalniać.
      PC też zwalnia z czasem i jakoś nikt z tego problemu nie robi, tylko sprząta lub robi format. W przypadku Androida tak ciężko zrobić porządek lub przywrócić ustawienia?

    • Marcin Czajka

      Rotacja softu? Mam stałe aplikacje, które od dawien dawna są takie same na kolejnym urządzeniu. FB nie używam, bo raz, że serwis to syf a dwa, że aplikacja, to najgorszy badziew jaki powstał na androida. I co? Mój Huawei P8 znacząco zwolnił chociaż nawet touch wiza nie ma. PC zwalnia? Na SSD z win 8.1 albo win10? Absolutnie. Od czasu do czasu robię tylko systemowe oczyszczanie, ale na androidzie też to robiłem i skutek był taki, że go nie było.

    • Anonim

      Zapomniałeś od drobnym szczególe jakim są usługi google i aktualizacje wszelkich aplikacji. Zrób sobie kopie APK aplikacji których używasz, przywróć ustawienia fabryczne, wyłącz usługi google i sklep oraz inne śmieci, których nie używasz. Zainstaluj aplikacje z APK. I raz na tydzień lub dwa odpal telefon od nowa – z kompem też to robisz. I wtedy możemy rozmawiać o spowolnieniu Androida – które oczywiście nie nastąpi.

      Spowolnienie na pc nie występuje, bo pc ma spory zapas mocy, szybszy dysk, lepiej zrobiony system (jeśli chodzi o wydajność) i regularnie go sprzątasz. Spróbuj nie czyścić plików tymczasowych i przeglądarek przez rok.

    • Marcin Czajka

      Na kompie też aktualizuję aplikacje, nie sprzątam go regularnie, tylko sporadycznie, przeglądarki nie sprzątam wcale. Androida sprzątam dużo częściej, usług google i sklepu nie zamierzam wyłączać. Na ch… mi smartfon jak mam go ograniczać? I siebie przy okazji?

    • Daniel

      To jest właśnie problem Androida.
      Usługi Google Play – aktualizują się samemu przez co zamulają urządzenie, nie ważne czy chcesz nowe funkcje czy też nie.

    • Anonim

      A po co mam trzymać uruchomione coś, co tylko szpieguje i zamula system nie dając mi żadnych korzyści? Ani sklep, ani usługi Google nie są niezbędne do poprawnego działania systemu oraz większości aplikacji – usług Google wymagają tylko aplikacje od Google. Część innych aplikacji pyta o usługi, ale nadal działa poprawnie bez nich.

  • Wiesław Szkarłat

    ja bym wybral iPhone’a mimo tego ze drozszy bo ma lepszy system,

  • Kruger

    Coś z tym zdjęciem pokazującym przewagę Samsunga jest nie tak. Zdjęcie z iP jest zdecydowanie lepsze.

    • Rca

      +10

  • MaxKey

    Dobra, krótka piłka. Mam do wydania hajs, padł Nexus 5x i myślę poważnie android czy ios. Za dwa klocki mam s7e (plus za duuuuży wyświetlacz i podobno zajebisty aparat), albo dołożyć trzy stówki i kupić ip7?

    Po taniości rozpatruje SE..

    Argumenty tu podane mnie nie obchodzą za bardzo bo mowa o generacji z 2015 roku.

    • Wodnik Szuwarek

      Też kiedyś miałem taki dylemat. Jako były posiadacz najbardziej topowych smartfonów z Androidem odradzam zakup tego sprzętu. Lepiej mieć w końcu wszystko z głowy i kupić iPhone. SE wtedy i tylko wtedy, kiedy chcesz mieć 4 cale. W przeciwnym wypadku zakup jest nieopłacalny.

    • Wiesław Szkarłat

      ja doradzam iPhone’a – bo lepszy system i lepsza jakosc, jak jest kasa to nie iPhone SE tylko najnowszy, mam Samsung J5 2016 bo mialem malo kasy, ale jakby mnie bylo stac to kupilbym najnowszego iPhone’a,

    • Anonim

      Odradzasz ponieważ?

    • Anonim
    • Daniel

      Może OnePlus?

    • MaxKey

      Odpada ma kilka wad

  • marcpst

    posługując się wykopowym slangiem: skisłem, po przeczytaniu że redaktorek porównuje 6s z samsungiem :D To jest jak porównanie Lambo z Land Roverem, są samochodami ale stworzonymi dla dwóch róznych światów

    • Anonim

      Bo?

    • marcpst

      bo tak sobie to wymyślili spece od marketingu w firmie Apple i Samsung

    • Anonim

      Akurat tego oni sobie nie wymyślili, bo oni ze sobą konkurują. Porównanie jest jak najbardziej na miejscu.

  • Adi

    Stratę wartości powinno się liczyć od ceny z dnia premiery do ceny dziś. Kogo obchodzi spadek wartości przy zakupie dziś nowego i sprzedaży tego samego dnia jako używki?

    • Wiesław Szkarłat

      strate wartosci mozna liczyc tak i tak i jeszcze w innych odcinkach czasu, to kwestia jakie dane potrzebujemy,

  • Grzegorz Krycki

    To już lepiej dołożyć 150 zł i kupić Galaxy S7.

  • SZAJSUNG i SRAJFON

    lepsze xiaomi 💖

    • Marcin Czajka

      SRAJOMI jak już

    • Anonim

      Ale który? Najnowszy Mi 6 „pogromca flagowców” ze słabym aparatem, brakiem jacka, brakiem usb 3.1, brakiem obsługi kart sd i niedopracowanym softem? Żeby uznać coś za lepsze, to trzeba mieć argumenty.

  • Pragmatus

    Przereklamowany szajs. Wolę HUAWEI.

  • Elo

    Po tygodniu to tyle możesz powiedzieć co napisałeś czyli prawie nic. Rok uzytkowania iphone – działa. Pół roku samsung -nie działa. Tyle w temacie znawco

    • Anonim

      Cóż za rzeczowa argumentacja.

    • Klawiatura

      Moja żona używa S6 od dwóch lat, mój syn ma 6S ponad rok, oba smartfony działają bardzo dobrze.
      Mogę potwierdzić, że to co napisane zostało w artykule jest zgodne z rzeczywistością.

    • jamirq!

      potwierdzam

    • Daniel

      Co niby nie działa?

  • Dariusz Domagała

    Kiepska prowokacja.
    Kolejny wpis zawodnika, który myśli że jak porówna jedno z drugim po (uwaga) aż całym tygodniu używania – to wie lepiej albo – najlepiej.
    To nawet nie jest śmieszne, a myślałem że się ubawię po przeczytaniu tego arta ;-)
    Coż…

  • Pyciu

    Z ciekawości zapytam, w „nawiązamiu do tematu”. Gdybyście mileli wybór sgs8 czy ip7 128GB to który z nich wybralibyście? Generalnie fon do komunikacji, maili i nieco multimediów, ale generalnie do pracy. Ps. Nie korzystam z MacOS

    • Anonim

      J7 2017, X Power 2. Jak chcesz używać do pracy, to nie patrz na benchmarki, rozdzielczości i inne bzdety – bateria to podstawa.
      Wydajność spokojnie starczy – o ile nie przyjdzie Ci do głowy instalacja zwykłej wersji FB i gadania ze znajomymi ciągle.

    • Marcin Czajka

      Napewno nie SGS8. Albo iPhone 7 albo SGS7. Z przewagą na iP7. Ocena oczywiście subiektywna, ale jaka ma być. Przecież nawet redaktorki nie są obiektywni.

    • Anonim

      Jak już musi być flagowiec to S7e. Ostatecznie 6 Plus lub 6s Plus.

    • Marcin Czajka

      A niby w czym jest lepszy S7E od S7? Bo ma większy ekran? Wada, bo większe rozmiary urządzenia. Bo jest edge? Wada, bo mnie to wku*** w używaniu. Bo kosztuje więcej? To już nawet nie argument. Nie każdy namiętnie ogląda filmiki z youtube’a na 5-5,5″.

    • Anonim

      S7e ma lepszą baterię i wygląda lepiej. Szerszy jest tylko o 3mm. Bateria przydaje się w pracy. Nie oglądam YT na telefonie bo to bez sensu.

    • Anonim

      A funkcje edge można wyłączyć.

  • Kuba Szewa

    Porównanie zupełnie z dupy, równie dobrze ktoś może porównywać jakiegoś chińczyka który będzie miał nowe bebechy i cenę tej s6 ki:)
    Albo bierzesz w super opcji z mocnym silnikiem Kia Sportage albo zupełnego rocznego golasa Audi Q5 :)
    Konsument zawsze wybiera portfelem :)

  • Fililip

    Ja tam na koniec i tak najbardziej lubię Nexusy i Pixele ;D

  • Illutorium

    7h? Przy Baterii od S7 Edge oraz pod Kiboi Divine Battery (v2.5 – bo 2.6 to akurat bardziej pod LineageOS) spokojnie starczyłoby do 9h+ – A tak BTW to przy Galeriach da się zastąpić lżzejszymi: forum.xda-developers.com/galaxy-s6/help/guide-how-to-debloat-galaxy-s6-nano-t3652718
    Z resztą przecież to „Komputer z obsługą Telefonii” – Czyż nie tak?

  • ŚMIESZEK

    Jak czytam komentarze i pierwszy akapit to autor chyba miał rację o rodzajach wpisów pod takimi artykułami.

  • Kondziu

    Miałem oba i czuję to tak… iPhone 6s zdecydowanie bardziej mi się podobał i lepiej trzymało się w ręce. 3D touch mnie urzekło. Ale to Samsungiem robiłem zdjęcia i bardziej bateria mi pasowała. Iphona zdecydowanie lepiej mi się obsługiwało jedną ręką ale drażniła mnie czerń w tym urządzeniu. Czerwona rybka na szarym tle źle się prezentowała. Za to nie było przebarwień i równo podswietlony ekran na całej powierzchni. Chciałbym pozbierać z obu urządzeń co najlepsze ale się nie da:(

  • Mali

    Ze słuchem u autora niespecjalnie, ale oczy to autor ma w dupie. Samsung – kolory przewalone, w cieniach brak szczegółów, w światłach – całe obszary przepalone. Widać to nawet na tych pseudomikrofotkach.
    Samsung ma jedną, no półtorej zalety – jest tani i ma androida (to dla tych co wolą androida).

  • Patrykarz

    Niedawno miałem przesiadkę z 5s na s6 edge którego dostałem za darmo, dodam że nie jestem fanboyem marki i jedyne czego oczekuję to niezawodności której nie mogę się spodziewać od żadnego smartfona. Android jest dla mnie pod tym względem tragedią i jest w stanie się zawiesić codziennie co w przypadku iphona jest raczej sporadyczne. Wybrał bym nadal iPhona głównie przez to że nie traci na wartości w tak zatrważającym tempie i nie licząc gówno baterii to nadal solidnie wykonany sprzęt z pełną ciągłością aktualizacji

    • cherrz

      Jezeli Ci się telefon zawiesza codziennie to jest z nim coś nie tak. Ja nie pamiętam kiedy mi się Android zawiesił, może w 2011 roku jak wygrywałem nieznane romy na Xperię X8.

  • Pit Haller

    A wygrywa zdjęcie piwnicy ;)

  • cherrz

    Warto dodać, że za cenę 6s to możemy już mieć S8+ z Amazona. Fajny artykuł, bardzo dobrze obnażone wszystkie wady Apple, miło się czyta komentarze beczących owieczek.

  • titi

    Dostałem na próbę iphona 6s. Telefon moich marzeń jeżeli chodzi o wielkość. Zaokrąglone boki które sprawiają że dobrze leży w dłoni. Obecnie mam xperię z3 compact i niestety dość gruby i kwadratowy. Niby ta sama wielkość jednak 6S lepiej wygląda i leży w dłoni. To wrażenia estetyczne. Jednak jężeli chodzi o system to niestety moim skromnym zdaniem S6 nie jest intuicyjny i łatwy w obsłudze a to poprzez brak przycisku wstecz. W S6 generalnie zawsze muszę się zastanawiać co zrobić aby cofnąć ekran o jeden krok wstecz. Przeważnie w S6 przycisk wstecz jest w jednym z najgorszych możliwych miejsc a mianowicie w lewym górnym rogu a więc maksymalnie daleko aby go obsługiwać jedną ręką. Przy 4.7 cala jeszcze kciukiem przy małej gimnastyce jakoś dosięgam przycisk wstecz ale 5.5 cala nie widzę takiej możliwości aby jedną ręką nacisnąć tenże przycisk. Umówmy się przycisk który używany jest najczęściej zostaje umieszczony najdalej od naszego kciuka. No chyba że programiści iOS to leworęczni (chciałem napisać bandyci) użytkownicy. Teraz o braku konsekwencji. Włączam safari a tu już przycisk wstecz na dole po lewej stronie. Paranoja. Następna rzecz dotyczy nieszczęsnego kabla ładowania. Oczywiście telefon miałęm na próbę ale gdybym go miał na stałe to musiał bym mieć kilka kabli. Jeden w domu drugi w samochodzie a trzeci przy sobie bo może się zdarzyć że pojadę gdzieś taksówką czy z kimś jego samochodem i zaczyna się wtedy myślenie czy starczy mi prądu do wieczora a może nawet na następny dzień. I tu zaczyna się przewaga androida. To co Applowcy zyskują na szybkości działania tracą na poszukiwaniach przewodu aby naładować swoje nadgryzione jabłuszko. Mam jeszcze wiele wad S6 ale nie mam teraz czasu aby to opisać. Może wieczorem. Napiszę tylko jedno co mnie dodatkowo zniechęciło do S6 mianowicie używanie Yanosika. Niestety iphone w trybie czuwania nie potrafi wyświetlić ekranu przy zbliżających się zdarzeniach. Podaje tylko komunikaty głosowe które po pierwsze mogą być nieusłyszane jeżeli rozmawiamy w samochodzie lub słuchamy muzyki. Nawet jak podawane są komunikaty o np. kontroli drogowej to nie musi to być prawdą ponieważ jak jest wiele dróg to yanosik poda nam informację o kontroli która nie jest na naszej drodze i aby zobaczyć gdzie stoi patrol to musimy podświetlić ekran. Po prostu mało praktyczne i bezpieczne. Jak jest to rozwiązane w andku myślę że każdy wie. I takie utrudnienia dyskwalifikują u mnie iOS.A ma ich jeszcze wiele. Pozdrawiam

    • placidus

      Emmm… wstecz w iOS robi sie gestem przesunięcia palcem od lewej do prawej. Nie trzeba nic klikać. Po przyzwyczajeniu się jest to 100 razy lepsze niż przycisk wstecz w androidzie.

  • titi

    Porównam iOS do samochodu który wygląda zarąbiście, ma swietny silnik, skrzynię biegów i zawieszenie ale stacyjka jest po lewej stronie a układ biegów został zamieniony np. jedynka jest na czwórce , dwójka na szóstce, trójka na dwójce itd. i na pewno nie jest to telefon dla osób które mają niesprawną jedną rękę sprawną np włączamy video jednym kliknięciem ale aby zrobić krok wstecz musimy dwoma palcami ściągnąc do siebie po ekranie albo spróbujcie jednym palcem (kciukiem) pomniejszyć mapy iOS.

  • karroryfer

    Samsung ( każdy kolejkny S ) wygrywa już od 3 miesiecy po premierze ( kiedy zaczyna tanieć ) Wczesniej ( jak ktoś musi) to lepiej kupić iPhone bo wtedy kosztują podobnie a icoś łatwiej odsprzedać ;P
    Generalnie w ogóle nie wydał bym ( swoich) pieniedzy na komórkę za więcej niż ~2500. Teraz spokojnie można już kupić S8 za tą kwotę i to jest niezły deal .
    A zwolennikom nadgnitych jabłeczników życzę owocnego szukania przejściówek na na karty SD, host USB,i zwłaszcza w pełni działający NFC !

  • n8n8n8n

    W Apple płaci się jedynie za logo, za nic więcej, dojenie iDiotów udaje się applowi doskonale z roku na rok, a wszystko dlatego, bo mają świetny marketing, który wie, że frajer kupi wszystko, wystarczy to odpowiednio zareklamować, martwią mnie dwie rzeczy:
    1. Z roku na rok iDiotów przybywa (gdzie jest naturalna selekcja, gdy jest najbardziej potrzebna??).
    2. Samsung zaczyna robić to samo… a szkoda.