• Internetowe targi nieruchomości – szkoda, że ktoś się nie przyłożył.

    • Data: 11.05.2009 17:30
    • 3,515 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 8 »

    Pierwsze w Polsce! Targi nieruchomości w internecie! Dostając taką informacje prasową natychmiast wyobraziłem sobie wirtualne stoiska, nowoczesne formy prezentacji nieruchomości, możliwość kontaktu online z developerami, wyszukiwarkę mieszkań itp. Co jednak Agora sprzedaje w tak mocnym komunikacie prasowym? Okazuje się, że jest to katalog developerów i to tylko z trzech miast, no i katalogiem też trudno to nazwać bo zgłosiło się tylko 50 firm.

    Kreatywność twórców informacji prasowych w tym przypadku była o wiele większa niż tych którzy tworzyli projekt targinieruchomosci.gazeta.pl:

    [...Dotychczas targi nieruchomości odbywały się stacjonarnie. Przeniesienie ich do internetu to pierwsza tego typu akcja w Polsce. To rozwiązanie korzystne zarówno dla wystawców, jak i odwiedzających targi. Internet gwarantuje bowiem deweloperom dotarcie do szerokiej grupy odbiorców, niestandardowe formy prezentacji inwestycji oraz budowanie nowoczesnego wizerunku...]




    Niestety z tych wszystkich “pysznych” zapowiedzi powstał mały i ubogi katalog developerów. Każdy z nich dorobił się nawet własnej pod strony – jednak jej forma i wygląd nie kojarzą się absolutnie z czymś co można by nazwać wirtualnym stoiskiem. Szkoda, że ktoś tak na odwal potraktował ten pomysł ponieważ wydaje mi się, że można by z niego zrobić coś naprawdę ciekawego i potrzebnego. Po kilku miesiącach szczęśliwie zakończyłem proces wyboru nieruchomości ale każdy kto go przechodził wie, że nie jest on łatwy a internet nie zawsze jest pomocny.

    Główną zaletą targów mieszkaniowych jest duża liczba developerów w jednym miejscu – nawet ten podstawowy parametr nie został spełniony przez serwis agory. W mojej dzielnicy okazało się, że jest tylko 3 developerów (i to dwóch których raczej trudno nazwać dużymi) gdy tymczasem ja sam jestem w stanie wymienić przynajmniej 10 (a połowa z nich to znane marki)

    W internetowych targach gazety położone zostało dosłownie wszystko (nie ma nawet wyszukiwarki mieszkań, no ale w sumie nie ma się co dziwić bo nie ma listy dostępnych lokali – jest na stronie developera) – nawet prosta nawigacja która służy do wybrania rejonu w którym chcemy poszukiwać developera pokazuje listę firm w dolnej części ekranu – w ten sposób, że można nie zorientować się iż coś zostało znalezione i wyświetlone.

    Szkoda…

    KOMENTARZE

    1. Innabranża

      Faktycznie…masz rację.
      Beznadzieja. Wiecie co? Nie mogę pojąć jak oni tak mogą.
      Jestem inżynierem IT ale pracuję pośrednio z czymś związanym ze swoją branżą i tak naprawdę jestem w totalnie innej (własny biznes)…ale wiem jakie są ceny programistów, co potrafią, znam technologie…wiem co można. I żenada, że nie stworzyli tego co Grzesiek napisał myśląc zanim wszedł…bo to do zrealizowania. I wcale nie tak wielkim nakładem kasy. Trzeba wiedzieć jak i gdzie szukać i dobry projekt stworzyć dla developerów.

    2. Markos

      hazan, byłoby lepiej gdyby prezentacje były tańsze :)
      Jak znam dział reklamy Agory to się uwijali mocno.
      Z drugiej strony problem być może nie leżał w kasie a w konieczności wykonania dodatkowej pracy. A tu już nie koniecznie chciało się deweloperom przemęczać :D

    3. Krzysztof

      @Markos:
      No ale bez przesady… Strona przypomina raczej startup i to taki poniżej przeciętnej…

    4. Loki

      To działa w ten sposób (wiem bo pracuje w pożal się boże wydawnictwie). Robimy AKCJE!

      Handlowcy dzwonią po firmach i wciskają kity o tym jaki to mega pomysł i w ogóle interaktywnie, nowocześnie, wąska grupa docelowa, prezyzyjne dotarcie, bla bla bla. Po drugiej stronie siedzi gostek co to ma budżet do wydania, nie ma pojecią o internecie, ale gdzieś słyszał, że trzeba się w internecie reklamować. No i mówi “OK”. Zaznaczając jednocześnie, że wydawnictwo ma za niego wszystko zrobić, bo on się nie zna, nie potrafi, zarobiony jest, a do tego smierdzi leniem.

      No i luzik. Klient złapany jest mega fajnie. Wydawnictwo się cieszy i planuje coś z tym zrobić. No ale jak już robić to tak, żeby było najtaniej. Więc co? No to po lewej pokażemy logotyp, po prawej damy katalog produktów, a na środku prezentację firmy! O! I jest pysznie…

    5. Marek

      @Innabranża:

      bo to do zrealizowania. I wcale nie tak wielkim nakładem kasy.

      Heh, nie ma co porównywać mniejszej firmy z wielką korporacją. Korporacje niestety rządzą się innymi prawami. I dlatego ciężej jest cokolwiek zrobić, tym bardziej w dobie kryzysu, gdy nie ma na nic kasy a firma zwalnia 300 ludzi. Nie oczekujcie, że będą fajerwerki. A co ciekawe, pewnie ten projekt ładnie na siebie zarobił, bo deweloperzy wyłożą teraz każdą kasę, aby dotrzeć do ludzi, którzy szukają mieszkać (o ile w ogóle są… ale to inna bajka).

    6. Paweł

      @Loki: zgadzam się z tobą, ze tak to pewnie wygląda. Pracuje w innej branży, ale mam to samo odczucie, prezentacje, nowe technologie, super pomysły…. a rzeczywistość swoim torem… mamy co prawda podpisy elektroniczne, ale i tak papier to papier, oferta w internecie – owszem jako duuuuzzzeee hasło z informacja zadzwoń po więcej informacji – ( dla mnie to jak robienie ze strony firmowej – takiego wpisu w pkt. ) Jeden podpis = tak, ale na 12-stu rożnych dokumentach… itp, itd…

      Pozdrawiam.

    7. Krzysztof

      Szkoda, że ktoś tak na odwal potraktował ten pomysł ponieważ wydaje mi się, że można by z niego zrobić coś naprawdę ciekawego i potrzebnego.


      Cóż, a mnie dziwi, że kogoś dziwi sposób wykonania tego projektu. Przecież jest on oparty na sprawdzonym “silniku” serwisu http://targipracy.gazeta.pl Programiści nie mieli tu za wiele do roboty ;)
      Te targi mają charakter jednorazowej, kilkudniowej akcji, więc z punktu widzenia Agory po co rzucać zasoby programistyczne na bardziej rozbudowany projekt? Gdyby serwis miał mieć charakter ciągły to zasadnym byłoby jego rozbudowanie o proponowane przez Was funkcjonalności.
      Faktycznie, zapowiedzi o targach były szumne, ale to jest właśnie to za co płacą działowi PR…

    8. Piotr

      Moim zdaniem ten projekt jest odpowiedni do możliwości prezentacji, jakimi dysponuje większość deweloperów. Widzę że jest nawet reklama video, choć tylko niektórzy z niej skorzystali. U nas wciąż wykorzystanie multimediów w tej branży ogranicza się do zwykłych, choć bajecznie kolorowych, wizualizacji

    Odpowiedz

    Connect with Facebook