WebOs czyli Web operating system to narzędzia, które mają zastąpić nasze dotychczasowe środowisko pracy oraz cały system operacyjny jaki mamy zainstalowany na komputerze.

Ktoś kiedyś nawet powiedział, że narzędzi tego typu to przyszłość internetu i element, który wyprze klasyczne systemy operacyjne. No i zaczęło się tworzenie wirtualnych systemów operacyjnych, czegoś co można by nazwać wirtualnymi systemami operacyjnymi i wieli wielu innych programów, który nikt poza twórcami nie umie używać.

Jednym z przykładów WebOS jest serwis MyGoya – prześlicznie zrobiony wirtualny desktop, który właśnie uruchomił swoją amerykańską wersję (serwis tworzony jest przez Niemców)

MyGoya – stara sie jak może dostarczyć nam tych samych narzędzi co klasyczny desktop czyli oferuje nam : zarządzanie plikami, onlinową powierzchnie dyskową, workflow-y, email, zarządzanie kontaktami, kalendarz, chat, media player-a, ulubione, notatki, przeszukiwanie takich serwisów jak Flick i wiele innych narzędzi.

Mimo iż, MyGoya wygląda naprawdę ciekawie to jednak jestem sceptycznie nastawiony do tego typu produktów. W czasach, w których nadal potrzebne są filmy edukacyjne o tym do czego służy RSS, tego typu serwisy wychodzą o dwa kroki dalej. Dlaczego aż o dwa kroki ? Moim zdaniem następcą czy też czymś co ma nieco przybliżyć użytkownikom formułę RSS są tak zwane strony startowe (jak igoogle). Miejsca gdzie agregujemy najciekawsze informacje w bardzo intuicyjny sposób.

Osoby (nie techniczne), przyzwyczajone do produktów jakimi są strony startowe po przesiadce na tak zwane WebOs-y mogą czuć się zagubione. Zmiana jaką fundują im nowego rodzaju aplikacje web jest na tyle dużo iż wydaje się, że przedwczesna.

Można też popatrzeć na tak zwane webowe systemy operacyjne od strony wymagań. Co jest potrzebne do obsługi wirtualnego systemu operacyjnego? Na przykładzie MyGoya (która cała zrobiona jest w Flash-u) można powiedzieć, że potrzebujemy : klasycznego systemu operacyjnego, dobrej przeglądarki internetowej i zainstalowanego flash-a.

Czy więc używając MyGoya będziemy tak naprawdę używać 2 systemów operacyjnych – jednego fizycznie zainstalowanego a drugiego wirtualnego (któremu i tak jeszcze daleko do zastąpienia prawdziwego desktopu)?

Możliwe, że jestem za bardzo krytycznie nastawiony WebOs-owych serwisów, ale uważam że na tym etapie rozwoju nie są one w stanie zastąpić klasycznych desktopów ani ułatwić pracy przeciętnemu użytkownikowi internetu.

Myślę, że minie jeszcze trochę czasu zanim doczekamy się czegoś co będzie można nazwać internetowym systemem operacyjnym (i to również nie w pełni tego słowa znaczeniu)

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • lenrock

    według mnie wciąż najlepiej sprawdza się eyeos , przykład http://demo.eyeos.org/

  • psoiree

    Nie wiem czy obejrzałeś Tour na stronie myGOYA, ale on dokładnie pokazuje do czego może się taki wirtualny dekstop przydać. Tu nie chodzi o to, że ma on zastąpić Twój normalny dekstop. To chodzi raczej o jakby „wirtualny laptop”. Nie każdego bowiem stać na laptopa, a jeżeli już, to nie zawsze go wszędzie ze sobą zabiera. Pomyśl, wyjechałeś do stanów, w pośpiechu zapomniałeś wziąć laptopa (jeżeli go masz) a masz na nim cholernie ważne pliki i Bóg wie co jeszcze. Jeżeli korzystasz cały czas z takiego desktopu (co znaczy, że go aktualizujesz), to to nie będzie dla Ciebie problemem, bo tam wejdziesz do bylejakiej kafejki i masz wszystko to, co miałeś w domu. Proste :)

  • Arabella

    IMHO rzecz zbędna w czasach co raz tańszych i wydajniejszych UMPC, lepszego dostępu do internetu bez kabli etc.

    Po co mi wirtualny OS jak mogę go mieć przy sobie w kieszeni?

    Przypomina mi to sytuację kiedy pojawił się super wypasiony 8 bitowy komputer w czasach amigi i początków PC. Był zajebisty ale nikomu nie potrzebny (już nie pamiętam jak on się nazywał)

  • http://izbieractwo.wordpress.com ventuRe

    „W czasach, w których nadal potrzebne są filmy edukacyjne o tym do czego służy RSS, tego typu serwisy wychodzą o dwa kroki dalej.” Krytykowanie nowych inicjatyw w ten sposób jest bez sensu. Niemal każdą technologię na początku „chwytają” tylko najbardziej zaawansowani użytkownicy. Gdyby ich twórcy się taka argumentacją martwili nie powstała by żadna innowacja. Reszta krytyki jest zasadna, ale w tym stylu nie.

  • http://koza.civ.pl koza

    „uważam że na tym etapie rozwoju nie są one w stanie zastąpić klasycznych desktopów” – bo tez i nie maja.
    natomiast sklaniam sie ku takim pomyslom, powoli przesiadam sie na narzedzia google, ktorych dlugo unikalem. podobna idea – wszystko w jednym miejscu. stabilny backup danych, a nawet wiecej – podstawowe pliki codziennej pracy.

  • palik

    imho takie pulpity to ślepy zaułek, sieciowy system operacyjny nie musi wcale być kopią windowsa, czy linuxa, raczej stawiam na rozwój w kierunku zintegrowanego zestawu ajaxowych/airowych/googlowych aplikacji z jedną przestrzenią dyskową…

    …chociaż przyda się to głównie ludkom, którzy korzystają z kilku komputerów i nie mają dostepu do jakiegoś intranetu przez VPN…

    … a za parę lat może każdy będzie miał w domu serwer (Windows Home Server? niekoniecznie :P) wiszący na jakimś porządnym 10mbps (up/down) i z każdego zakątka świata dostanie się do swojej poczty, plików, czegośtam jeszcze…

    …ewentualnie jego provider/operator GSM taki serwer postawi i za 10zł udostępni konto… wiele jest możliwości :)

  • http://www.pytamy.pl hazan

    @VentuRe – każda innowacja podlega krytyce (o ile to można nazwać innowacją), dzięki temu jej autorzy wiedzą czy jest ona przydatna.

    Poza tym WebOs to już nie innowacja – raczej pomysł, który musi się teraz obronić.

    Uważam, że nie można bezkrytycznie podchodzić do zagadnień tylko dlatego, że są one z gatunku innowacyjnych.

    @koza – Prawdziwy WebOs (ten z teori) powinien zastąpić zarówno desktop jak i system operacyjny – wtedy użytkownik osiągnął by maksymalne korzyści. W przeciwnym wypadku WebOs-em można nazwać strony startowe poszerzone o funkcjonalności kalendarza, kontaktów i jakiś program do zarządzania plikami.

    @psoiree – nie muszę mieć wirtualnego desktopu wystarczą mi narzędzia jakie mam w sieci – a wszystkie ona są ładnie zgurupowane i dostępne poprzez delicje (czyli mail, kontakty, todolisty, taski itp).

    A jeśli chcę mieć ich podgląd w jednym miejscu to mam od tego strony startowe.

  • lenrock

    WebOSy są wyłacznie pokazówką możliwości jakie niesie potęga ajax + dhtml .
    Do synchronizacji danych (wirtualny laptop) się nie nadają , bo standardowo każdy ma swoje 3 GB danych , których w życiu nigdzie nie wyśle bo każda synchronizacja trwała by godzinami .

  • blusior

    Mi osobiście myGoya bardzo sie podoba,jak i cały pomysł wirt.desktopu.Od dość dawna korzystam z desktoptwo.com i jestem zadowolony.Wcześniej natomiast miałem konto na goowy.com ale strasznie zamulało mi kompa.Z chęcia przetestuja myGoya.Jest jeszcze jeden dobrze zapowiadający się desktop.Jak znajdę linka to podeślę.

  • Pingback: wuzetes...