stanowisko pracy i kubek
38

Te zmiany spowodują, że internet już nie będzie fajnym miejscem

Można narzekać na to, że internet to zbiornik najgorszych możliwych cech ludzi, a odkąd stał się medium w pełni masowym, jakość treści w nim spada na łeb na szyję. Niemniej, to w dalszym ciągu uniwersalna i po prostu dobra usługa. Co więcej - bardzo łagodnie kontrolowana w większości krajów. To niestety może się zmienić, bowiem FCC zamierza zaprowadzić sporo niekorzystnych dla internautów zmian.

Federalna Komisja Łączności od dawna myśli o tym, jakie ograniczenia można nałożyć na globalną sieć. Niektóre media już teraz mówią o tym, że to prosta droga do tego, aby zniszczyć to, co wypracowano przez cały okres funkcjonowania internetu. Początkowo zmiany miałyby objąć jedynie Stany Zjednoczone, kraj w którym Federalna Komisja Łączności ma ogromne znaczenie. Niewykluczone jednak, że w ślad za USA pójdą również inne kraje, a być może nawet Unia Europejska.

Przede wszystkim, dostawcy internetu będą mogli zablokować jakąkolwiek stronę w sieci – jeżeli tylko będą mieli takie życzenie. Załóżmy, że pojawiła się usługa, która wymaga naprawdę dużych nakładów danych przesyłanych w ramach infrastruktury. Dostawca nie daje sobie rady z jej popularnością, obłożenie jest ogromne i zaczyna liczyć straty. Obecnie nie ma kompetencji, które pozwalają mu na powstrzymanie użytkowników przed nadmiernym zużyciem danych. Jednak, jeżeli zmiany proponowane przez FCC zostaną przegłosowane (a ma to się odbyć już 14 grudnia), każdy ISP będzie mógł zablokować wszystko, co mu się tylko podoba. I co gorsza – może życzyć sobie dodatkowych opłat za korzystanie z konkretnych usług. Dajmy na to – korzystacie z Xbox Live? Z pewnością pobieracie ogromne ilości danych (gry, aktualizacje, itp.). ISP może się zabezpieczyć przed tym wprowadzając dodatkowo płatne usługi uprawniające do pobierania danych w ramach zasobożernych subskrypcji.

 

To czysto hipotetyczna sytuacja. Ale najnowsze zmiany pozwolą dostawcą również na „reglamentowanie internetu”, potencjalnie dając im możliwość do tworzenia „pakietów stron”, na które użytkownik wejdzie uiszczając opłaty w ramach danego abonamentu. Chcesz nieco innych, lepszych treści? Będziesz musiał za nie dopłacić. Taka sytuacja byłaby kuriozalna i niezwykle mocno godziłaby w tzw. „neutralność internetu”.

Internautom te zmiany się nie podobają

Czym bliżej jest do głosowania w tej kwestii, tym więcej sprzeciwu słychać wśród internautów. Co jak co, ale zmiany proponowane przez FCC są nie tyle szkodliwe, co po prostu niezrozumiałe. Internet od zawsze był miejscem, które charakteryzowało się powszechną dostępnością, również w zakresie treści znajdujących się w infrastrukturze. Nakładanie sztucznych ograniczeń do niczego dobrego nie doprowadzi – wszystko to wygląda jak zręczny zabieg dostawców internetu, którym biznes zwyczajnie przestał się opłacać. Miejmy nadzieję, że do przegłosowania tych zmian po prostu nie dojdzie.

  • „Ale najnowsze zmiany pozwolą dostawcą również” — serio?

    • PN27

      Internet powinien cenzurować dr. Miodek;)

    • gom1

      dr.

      dr

    • PN27

      W porządku – Prof. Miodek.

  • Aldaron87

    urzędasom się wydaje że są jakimiś bogami….

  • YY

    Pomysł fatalny… to już nie jest cenzura ideologiczna, tylko handlowa…
    Najlepiej zablokować wszystkie najpopularniejsze serwisy i życzyć sobie za korzystanie z nich dodatkowej opłaty…

    • Grzegorz Mrózek

      Handlowa czy ideologiczna – jakie to ma znaczenie. Rząd będzie miał ochotę, to „wymusi” na ISP „ograniczenie dostępu” do niewygodnych treści. Maja listę blokowanych stron, to „rozszerzą ją” po cichu dzięki spolegliwym ISP.

  • doogopis

    To przecież bez tego widać jak wszystko idzie w złym kierunku.
    FCC nie reprezentuje interesy ludzi.
    https://m.youtube.com/watch?v=Ai3ifIrvf7U

  • Kamienna Gęba

    Orange zablokuje strony internetowe UPC, Netii itp:P

  • PN27

    Do zmian na pewno dojdzie, jeśli nie będzie wielkich protestów. Takie zmiany bardzo się spodobają różnego typu dyktatorom. A każda władza ma zapędy dyktatorskie.

    • Grzegorz Mrózek

      Wielkie protesty już nie robią tak wielkiego wrażenia na władzach. A w szczególności gdy chodzi o zmiany w dostępie do informacji. A internet to poniekąd źródło tejże, w wielu wypadkach niebezpiecznych dla rządzących.

  • XXX

    Internet ma być wolny bez żądnych ale to żadnych ograniczeń granic :) tyle tak jest idea . Miejsce w którym można wszystko

    • Grzegorz Mrózek

      „Wiel­kie idee trwają wie­cznie, jeśli nie zos­tały spla­mione krwią niewin­nych”

    • LoliconSuspect

      Wielkie idee niestety trzeba czasami bronić z użyciem krwi. Czy to prawdziwej czy to metaforycznej.
      „What country can preserve its liberties if their rulers are not warned from time to time that their people preserve the spirit of resistance? Let them take arms. The remedy is to set them right as to facts, pardon and pacify them. What signify a few lives lost in a century or two? The tree of liberty must be refreshed from time to time with the blood of patriots and tyrants. It is its natural manure.” – Thomas Jefferson

  • Michał Zemełka

    Ale kto broni dostawcom internetu uzależniać wysokość opłat od transferu danych (zresztą przecież w mobilkach, zwłaszcza na kartę, często tak to działa)? I problem rozwiązany bez żadnego blokowania.

    • Grzegorz Mrózek

      Priorytetyzacja usług się ślimaczy, gdyż ludzie się buntują. Wprowadźmy ją wobec tego innymi drzwiami pod inną nazwą i z dodatkową wartością ukrytą (dla rządów).

  • „Dostawca nie daje sobie rady z jej popularnością, obłożenie jest ogromne i zaczyna liczyć straty. Obecnie nie ma kompetencji, które pozwalają mu na powstrzymanie użytkowników przed nadmiernym zużyciem danych”
    Dostawca internetu jest związany z użytkownikiem umową – jeżeli ograniczy internet to nie potrzeba prawa ustanawianego odgórnie – sam rynek sprawi, że nie będzie mógł tego zrobić – jego klienci pójdą do konkurencji. A konkurencja może dać różne rozwiązania, np. bardzo tani internet, ale z ograniczeniem na kontent, czy ilość i drogi internet bez ograniczeń. Jest mnóstwo możliwych rozwiązań bez ingerencji rządu i ustawodawców.
    http://ksiazki.audio/blog/ekonomia-w-jednej-lekcji

    • Grzegorz Mrózek

      Ilość danych przesyłanych z roku na rok wzrasta. Nakłady na infrastrukturę techniczną też. Kto je opłaci? Ten użytkownik, który nie chce płacić drogiego abonamentu za kontent?

    • przecież nie będzie za to płacił dostawca, bo to nie byłby dla niego żaden interes – on dostarcza internet, aby zarabiać, a nie w ramach akcji charytatywnej

    • Grzegorz Mrózek

      To było bardziej sarkastyczne pytanie retoryczne. Ale cóż. Tak. To nie jest w interesie dostawcy by samemu utrzymywać infrastrukturę. Tak. Klient ma, klient płaci. Problem w tym, że operatorzy sami wprowadzają błędne koło. Inwestują ciężkie pieniądze i oczekują zwrotu i zysku. Nie ma problemu. Zrozumiałe. Ale w chwili gdy konkurencja wymusza niejako na nich obniżenie cen i walkę na wyniszczenie, to zaczyna się właśnie jazda taka jak to, by wprowadzać coraz wyższe opłaty po stronie dostawców treści i ich odbiorców, co stoi niejako w sprzeczności z tymi promocjami jakimi są mamieni klienci. Jak można zarobić tracąc? Poprzez sprytne regulacje. Wymusza się priorytetyzację dostawców oraz wymusza się niejako na nich abonamenty dla odbiorców. A szary człowiek na końcu łańcucha pokarmowego wkurza się, bo to co dawniej było dostępne bez problemu to teraz jest za paywall’ami lub odbiór jest utrudniony poprzez obniżenie jakości.

    • Marcin Laskowski

      No patrz kto sprzedaje magiczne MB jak nie ma na to pokrycia w infrastrukturze ?

      Przecież kształtowanie przepustowości to norma.

    • Henrar

      Wszystko fajnie pięknie, ale w większości miejsc w USA konkurencji nie ma i masz do wyboru jednego operatora.

      Dwa, wszyscy najwięksi operatorzy chcą zniesienia NN (Comcast, A&T, Verizon, etc) i większość z nich już próbowała wprowadzać dodatkowe opłaty lub throttlowała niektóre protokoły (w 2012 roku chociażby AT&T chciało dodatkowej kasy za FaceTime, nawet gdy miało się pakiet Unlimited a Comcast spowalniał w swojej sieci ruch P2P).

      Tak wyglądał rynek bez regulacji, dopiero FCC ukróciło takie jaja. O wolnym rynku możnaby mówić, gdyby w USA istnieli mali operatorzy (odpowiednik naszych osiedlowych kablówek), którzy mieliby własny backend a nie korzystali z sieci wielkich amerykańskich ISP. A tak nie jest.

    • Monopolista na rynku utrzymuje niskie ceny aby zabić ewentualną konkurencję. Tak jest w tym wypadku. Nowy dostawca musiałby sporo zainwestować i długo czekać na zwrot inwestycji. Jednak gdy nowy dostawca dostarczy produkt w lepszej jakości może w ten sposób uzasadnić wzrost cen. Tak więc jeżeli dostawca internetu ograniczy dostęp do części stron to daje pole manewru ewentualnej konkurencji. Dzieje się tak samo jak gdyby zwiększył cenę – takie działanie to zaproszenie konkurencji. Pamiętaj, że konkurencja niekoniecznie musi korzystać z nowych kabli z internetem, bo ten można dostarczyć korzystając z sieci elektrycznej czy nawet gazowej. Możliwości jest wiele – nikt z nich nie korzysta, bo próg wejścia na rynek jest zbyt duży. Gdyby jednak pojawiło się wielu niezadowolonych klientów z takich możliwości można by skorzystać.

      Ja nie widzę problemu w różnej szybkości dla różnych dostawców. Jeżeli np. jakiś dostawca wejdzie w umowę z onet.pl i ich kontent dostarczy szybko, a ograniczy szybkość ściągania gazety.pl to wszystko jest w porządku jeżeli powiadomi o tym klienta. Ten może woleć onet niż gazetę i mieć tańszą opcję niż płacić więcej za „wolność”.

      Ale obróćmy to inaczej powiedzmy, że masz stałą szybkość na wszystko, a onet.pl płaci twojemu dostawcy za to aby ich strona ładowała się np. cztery razy szybciej. Ty płacisz za otrzymaną szybkość, onet dopłaca do tego aby ich strony były szybciej ładowane – to także uznałbyś za pogwałcenie wolności internetu?

    • Henrar

      Korwinistyczne bzdury, które nie mają pokrycia w rynku amerykańskim.

      Tam internet ani nie jest szybki ani tani. I mówimy o rynku, który był zderegulowany po 2002 roku i decyzji FCC, która zdefiniowała internet jako serwis informatyczny a nie telekomunikacyjny, podlegający regulacjom. Taki wolny rynek, że nawet Google ma problem z wprowadzeniem Fibera.

      „jeżeli dostawca internetu ograniczy dostęp do części stron to daje pole manewru ewentualnej konkurencji”
      Chcesz mi wmówić, że Verizon, Time Warner czy AT&T chcą konkurencji i tak bardzo chcą zniesienia neutralności sieci, chociaż robią wszystko co mogą, by nawet miasta nie miały publicznej infrastruktury światłowodowej dostępnej dla konsumentów? xD

      „Pamiętaj, że konkurencja niekoniecznie musi korzystać z nowych kabli z internetem, bo ten można dostarczyć korzystając z sieci elektrycznej czy nawet gazowej.”

      A do kogo należą istniejące kable? ;)

      „Ale obróćmy to inaczej powiedzmy, że masz stałą szybkość na wszystko, a onet.pl płaci twojemu dostawcy za to aby ich strona ładowała się np. cztery razy szybciej. Ty płacisz za otrzymaną szybkość, onet dopłaca do tego aby ich strony były szybciej ładowane – to także uznałbyś za pogwałcenie wolności internetu?”
      Jeżeli jest to robione w ten sposób, że ładują się szybciej niż inne strony i szybciej niż mój pakiet pozwala – tak.

    • „Korwinistyczne bzdury”
      chcesz mnie obrazić?

      ” „Ale obróćmy to inaczej powiedzmy, że masz stałą szybkość na wszystko, a onet.pl płaci twojemu dostawcy za to aby ich strona ładowała się np. cztery razy szybciej. Ty płacisz za otrzymaną szybkość, onet dopłaca do tego aby ich strony były szybciej ładowane – to także uznałbyś za pogwałcenie wolności internetu?”
      Jeżeli jest to robione w ten sposób, że ładują się szybciej niż inne strony i szybciej niż mój pakiet pozwala – tak.”
      ale przecież ty płacisz za równą prędkość, a onet dopłaca do swojej – każdy może to zrobić, np. gazeta też może dopłacić itd. – jest wolność każdy ma prawo zrobić ze swoimi pieniędzmi co mu się podoba

    • Henrar

      „chcesz mnie obrazić?”

      Raczej uświadomić, że ten wolny rynek w USA był i jak zwykle w tym przypadku zawiódł. Za każdym razem musiało interweniować FCC i robić porządek.

      „ale przecież ty płacisz za równą prędkość, a onet dopłaca do swojej – każdy może to zrobić, np. gazeta też może dopłacić itd. – jest wolność każdy ma prawo zrobić ze swoimi pieniędzmi co mu się podoba”

      I jest to złamanie neutralności sieci, jeżeli ich serwis ładuje się u mnie szybciej niż reszta i szybciej niż mój pakiet przewiduje. Jak kupują szybsze połączenie a ja wciąż jestem ograniczony swoim pakietem – OK. Drobna różnica.

      Przez taką „wolność” w USA chcieli dodatkowych opłat za Facetime. Bo ostatecznie deregulacja skończyła się w wielu miejscach na monopolu/duopolu i dymaniu klientów a niektórzy jeszcze tego bronią. Pakiety w internecie powinny być traktowane jednakowo a nie dzielone na głupie serwisy, bo korpo chcą jeszcze więcej zedrzeć pieniędzy z usługi, która w USA i tak jest droga i średnia.

    • ” „chcesz mnie obrazić?”
      Raczej uświadomić”
      wiesz, że uświadamiać można kulturalnie?

      ” „ale przecież ty płacisz za równą prędkość, a onet dopłaca do swojej – każdy może to zrobić, np. gazeta też może dopłacić itd. – jest wolność każdy ma prawo zrobić ze swoimi pieniędzmi co mu się podoba”
      I jest to złamanie neutralności sieci, jeżeli ich serwis ładuje się u mnie szybciej niż reszta i szybciej niż mój pakiet przewiduje.”
      twoje wypowiedzi pachną mi komunizmem – wszystkim po równo
      pamiętaj, że komunizm ładnie wygląda na papierze, w życiu się nie sprawdza – nie ma równości na świecie, a najmniej jest jej w państwach totalitarnych i komunistycznych

    • Henrar

      Jaki komunizm? Traktowanie pakietów internetowych po równo to nie jest komunizm, tylko logika – to jest ten sam ciąg zer i jedynek. Nie ma żadnego powodu, dla których za inne ich ułożenie mam płacić więcej a za inne mniej,

      Za szybkość można płacić. Za zużycie danych mogę płacić. I na tym polu firmy mogą spokojnie konkurować, co zresztą przez lata robiły (z wyjątkami, za które słusznie brali się regulatorzy). Ale dlaczego mam płacić ekstra za streamowanie filmów albo za korzystanie z jednego, konkretnego protokołu jak FaceTime, skoro nie ma ku temu żadnych logicznych przesłanek?

      PS. Czysty wolny rynek ani komunizm nie działają, bo w obu przypadkach mają utopijne założenia.

    • „Jaki komunizm? Traktowanie pakietów internetowych po równo to nie jest komunizm, tylko logika”
      Logika? Kierują tobą uczucia, że wszystkie strony w internecie powinny być równie dostępne. Czujesz, że to niesprawiedliwe. Nie kierujesz się logiką tylko sumieniem. Rozsądny człowiek widzi niesprawiedliwość na świecie i zadaje sobie pytanie jak można to rozwiązać i gdy się nie da nie próbuje. Za to człowiek kierujący się nie logiką a uczuciami bezskutecznie stara się przebić głową mur marnując swoje i innych środki.

    • Henrar

      Jakie uczucia? xD

      To jest logika. Pakiety to ciąg zer i jedynek i nie ma żadnego ekonomicznego, technicznego czy logicznego wyłtumaczenia, dla którego miałbym płacić ISP ekstra za streaming danych, protokoły jak FaceTime czy P2P czy mieć pakiet społecznościowy/gamingowy/itp. płacąc za połączenie z siecią.

      Równie dobrze można można płacić za prąd operatora, który by był kompatybilny tylko z ich certyfikowanymi urządzeniami elektrycznymi. To takie samo podejście.

    • „Pakiety to ciąg zer i jedynek i nie ma żadnego ekonomicznego, technicznego czy logicznego wyłtumaczenia, dla którego miałbym płacić ISP ekstra za streaming danych, protokoły jak FaceTime czy P2P czy mieć pakiet społecznościowy/gamingowy/itp. płacąc za połączenie z siecią”
      przecież ci opisałem hipotetyczną sytuację, gdy onet dopłaca dostawcy, aby ich stronę dostarczali szybciej – a ty twierdzisz, że nie ma ekonomicznego wytłumaczenia???

    • Marcin Laskowski

      Daruj sobie, twój przedmówca nie rozróżnia systemów i kilku innych rzeczy.

  • Ku$h

    Co to kurwa EA?!

  • Kamil Ro. Dzióbek

    Zdaje się, że w Polsce już coś takiego wprowadzano. Było YouTube, spofity i netflix bez naliczania transferu z internetu mobilnego (Supernet Video od T-Mobile to się nazywało czy jakoś tak).
    Jeśli YouTube i reszta za to płacą to spoko, nie widzę nic złego w tym.
    Problemem jest, że cyberkorporacje żyją z infrastruktury ISP, a się nie dokładaj do jej utrzymania. Google nie płaci za ruch wrzucony do internetu.

    Przesłanie danych w sieci własnej ISP jest właściwie darmowe. Problem jest z pobieraniem i wysyłaniem danych do internetu. Właściwie wysyłanie jest droższe. Dlatego wszystkie oferty łącz prywatnych mają mniejszy upload od downloadu.
    Rozwiązaniem pobierania z internetu jest to że IPS utrzymuje za darmo serwery Netflixa w swoich budynkach.
    Torrenty to niby wymierająca technologia, ale dalej obciąża łącza. Rozwiązaniem by był cache dla torrentów. ISP by pobierał wszystkie torrenty przez prosty skrypt w pythonie przeszukujący strony torentowe.
    Wysyłałby pliki tylko dla ludzi ze swojej sieci. Wystarczy zwykły klient torrent i blokada na dane numer IP. Żadnej logiki i trudności poza trudnościami prawnymi.
    Jak taki torentowicz ma włączony komputer to zawsze wysyła z maksymalną prędkością łącza.
    Czyli na jednego torrentowicza składa się finansowo z 50 osób które nie torrentują.

    • Camis ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      „Właściwie wysyłanie jest droższe. Dlatego wszystkie oferty łącz prywatnych mają mniejszy upload od downloadu. ”

      Nie nie jest droższe, ISP kupuje zawsze łącza symetryczne na przykład 10/10Gbps. A to że sprzedaje asynchroniczne to tylko jego wymysł żeby skosić więcej kasy na łączach biznesowych.

    • Kamil Ro. Dzióbek

      „Nie nie jest droższe”
      Jeśli chodzi o rozliczenia miedzysieciowe to wysyłanie jest droższe.
      https://en.wikipedia.org/wiki/Peering

    • Camis ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Nie, przynajmniej w Polsce, port np w PLIX kupujesz 1Gbps albo 10Gbps. I każdy jest symetryczny.

    • BloodMan

      PLIX nie jest jedyny, A wymiana ruchu != port.
      Wysyłanie jest droższe nawet w lanie. Wystarczy poczytać dlaczego istnieją technologie DSL, DOCSIS itd. które nie są symetryczne.