<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Internet to problem'</title>
	<atom:link href="http://antyweb.pl/internet-to-problem/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://antyweb.pl/internet-to-problem/</link>
	<description>Antyweb</description>
	<lastBuildDate>Mon, 13 Feb 2012 16:53:54 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: Arek Skuza</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-problem/#comment-97610</link>
		<dc:creator>Arek Skuza</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 08:51:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=8856#comment-97610</guid>
		<description>Dobry content zawsze będzie w cenie. Ciekawy materiał. Bardzo ciekawy. Zasad &quot;dostosuj się albo zgiń&quot; wydaje się królować nad całością. Czy redakcje portalików będą tak dobre jak redakcje pism. Pewnie nie? Ale user, który będzie chciał czytać dobre pismo musi je znaleźć - czyli zmienia się dystrybucja. Nie ważne gdzie czytasz Wprost (czytnik, ksero, www, mobile) - ważne abyś mógł dotrzeć i czytać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dobry content zawsze będzie w cenie. Ciekawy materiał. Bardzo ciekawy. Zasad &#8220;dostosuj się albo zgiń&#8221; wydaje się królować nad całością. Czy redakcje portalików będą tak dobre jak redakcje pism. Pewnie nie? Ale user, który będzie chciał czytać dobre pismo musi je znaleźć &#8211; czyli zmienia się dystrybucja. Nie ważne gdzie czytasz Wprost (czytnik, ksero, www, mobile) &#8211; ważne abyś mógł dotrzeć i czytać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Dziobas Rar Player</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-problem/#comment-70447</link>
		<dc:creator>Dziobas Rar Player</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Nov 2009 21:38:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=8856#comment-70447</guid>
		<description>Łukasz, to jest śmieszne, że uważasz że skorzystanie z wypożyczali (do której trzeba się fizycznie przejść) jest szybsze od skorzystania z internetu.;-)
Filmu nie trzeba rozpakowywać, można go obejrzeć bez rozpakowywania za pomocą Dziobas Rar Player ( http://ds6.ovh.org/drppl.html ). Nawet nie trzeba czekać do końca ściągania i można zacząć oglądać po pobraniu 30mega (przynajmniej tyczy się to filmów z  polishtracker). Program dopasowuje napisy nawet jak nazwa pliku jest zmieniona (po hashu).
Jak piractwo będzie się tak rozrastało to połknie wytwórnie. Chyba, że będzie tak że to Amerykanie będą płacić za filmy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Łukasz, to jest śmieszne, że uważasz że skorzystanie z wypożyczali (do której trzeba się fizycznie przejść) jest szybsze od skorzystania z internetu.;-)<br />
Filmu nie trzeba rozpakowywać, można go obejrzeć bez rozpakowywania za pomocą Dziobas Rar Player ( <a href="http://ds6.ovh.org/drppl.html" rel="nofollow">http://ds6.ovh.org/drppl.html</a> ). Nawet nie trzeba czekać do końca ściągania i można zacząć oglądać po pobraniu 30mega (przynajmniej tyczy się to filmów z  polishtracker). Program dopasowuje napisy nawet jak nazwa pliku jest zmieniona (po hashu).<br />
Jak piractwo będzie się tak rozrastało to połknie wytwórnie. Chyba, że będzie tak że to Amerykanie będą płacić za filmy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Łukasz</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-problem/#comment-56692</link>
		<dc:creator>Łukasz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Mar 2009 01:11:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=8856#comment-56692</guid>
		<description>Ja jeszcze wtrącę słówko. Być może faktycznie jakimś zagrożeniem dla koncernów jest piractwo, o którym mowa wyżej - sieci p2p i hostingi dają możliwości ściągnięcia wszystkiego. 
Jest jednak jedno &quot;ale&quot;...
A tym jest mój czas.Ten film, czy mp3 trzeba ściągnąć. O ile w wieku 18 czy 20 lat miałem na to czas i chęci (i brakowało kasy), to teraz mam rodzinę, pracę i wole po przyjściu z pracy wsadzić film z wypożyczalni do DVD i wcisnąć PLAY. Ile go wypożyczam?? 5 minut po drodze z pracy. A na wybranie i ściągnięcie filmu nie starczy tyle. Fakt - sam się ściąga, łącza są coraz szybsze ale i tak potem trzeba jeszcze stracić czas na rozpakowanie go, dobranie napisów, które często nie pasują albo kończą się w połowie... 
Ostatnio zniszczyłem kolekcje filmów (ponad 500 tytułów) na divx... Oczywiście nie musze mówić o pochodzeniu - wiecie studia, brak kasy i te sprawy. Ale teraz mi to nie potrzebne bo mnie stać na to aby oszczędzić 30 minut za 4zł. I to zawsze będzie potrzebne bo zawsze będą istnieli tacy jak ja.

A co do wytwórni, Grzegorz, to za czasów jak miałem 18 lat (było to 10 lat temu) to gadka była ta sama, taki sam mieli problem a jakoś do tej pory wytrwali. Więc chyba nie ma co się nimi przejmować. Zgodzę się natomiast z przedmówcami że większym problemem są głodujący i miłoby było gdyby im te wytwórnie pomogły niż walczyć w sądzie o następne miliony które i tak mają na koncie... Nawet kosztem mnie i żebym miał płacić 5zł a nie 4 w wypożyczalni :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja jeszcze wtrącę słówko. Być może faktycznie jakimś zagrożeniem dla koncernów jest piractwo, o którym mowa wyżej &#8211; sieci p2p i hostingi dają możliwości ściągnięcia wszystkiego.<br />
Jest jednak jedno &#8220;ale&#8221;&#8230;<br />
A tym jest mój czas.Ten film, czy mp3 trzeba ściągnąć. O ile w wieku 18 czy 20 lat miałem na to czas i chęci (i brakowało kasy), to teraz mam rodzinę, pracę i wole po przyjściu z pracy wsadzić film z wypożyczalni do DVD i wcisnąć PLAY. Ile go wypożyczam?? 5 minut po drodze z pracy. A na wybranie i ściągnięcie filmu nie starczy tyle. Fakt &#8211; sam się ściąga, łącza są coraz szybsze ale i tak potem trzeba jeszcze stracić czas na rozpakowanie go, dobranie napisów, które często nie pasują albo kończą się w połowie&#8230;<br />
Ostatnio zniszczyłem kolekcje filmów (ponad 500 tytułów) na divx&#8230; Oczywiście nie musze mówić o pochodzeniu &#8211; wiecie studia, brak kasy i te sprawy. Ale teraz mi to nie potrzebne bo mnie stać na to aby oszczędzić 30 minut za 4zł. I to zawsze będzie potrzebne bo zawsze będą istnieli tacy jak ja.</p>
<p>A co do wytwórni, Grzegorz, to za czasów jak miałem 18 lat (było to 10 lat temu) to gadka była ta sama, taki sam mieli problem a jakoś do tej pory wytrwali. Więc chyba nie ma co się nimi przejmować. Zgodzę się natomiast z przedmówcami że większym problemem są głodujący i miłoby było gdyby im te wytwórnie pomogły niż walczyć w sądzie o następne miliony które i tak mają na koncie&#8230; Nawet kosztem mnie i żebym miał płacić 5zł a nie 4 w wypożyczalni :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: tomek</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-problem/#comment-56684</link>
		<dc:creator>tomek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2009 11:24:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=8856#comment-56684</guid>
		<description>&lt;a href=&quot;http://antyweb.pl/internet-to-problem/#comment-56683&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;@milof&lt;/a&gt;:
&lt;blockquote&gt;Nie można jednak postawić znaku równości między blogerem, a dziennikarzem który spędza cały swój czas zawodowy nad danym tematem.Dodatkowo kto wysyłałby naszych blogerów np. do Iraku?&lt;/blockquote&gt;

&lt;!-- Zacznij pisać komentarz pod tą linijką. --&gt;
Nie mozna miedzy nimi postawic znaku rownosci, bo nie sa oplacani przez politykow? czy dlatego, ze nie tak latwo ich namierzyc jak np kataryne? czy dlatego ze sa zblazowanymi &quot;profesjonalistami&quot;, ktorzy nie pisza dlatego, zeby cos zmienic, tylko dla kasy? :/ oczywiscie i wsrod blogerow i wsrod zawodowcow mozna znalezc obie kategorie, ale wydaje mi sie, ze teraz jest czas blogerow.

kto wysle ich do iraku? - sami sie wysla, jak sie okaze, ze ich blogi sa chetniej czytane niz blogi tradycyjnych dziennikarzy - to jest tylko kwestia czasu, bo ludzie mimo wszystko kretynami nie sa.
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/internet-to-problem/#comment-56683" rel="nofollow">@milof</a>:</p>
<blockquote><p>Nie można jednak postawić znaku równości między blogerem, a dziennikarzem który spędza cały swój czas zawodowy nad danym tematem.Dodatkowo kto wysyłałby naszych blogerów np. do Iraku?</p></blockquote>
<p><!-- Zacznij pisać komentarz pod tą linijką. --><br />
Nie mozna miedzy nimi postawic znaku rownosci, bo nie sa oplacani przez politykow? czy dlatego, ze nie tak latwo ich namierzyc jak np kataryne? czy dlatego ze sa zblazowanymi &#8220;profesjonalistami&#8221;, ktorzy nie pisza dlatego, zeby cos zmienic, tylko dla kasy? :/ oczywiscie i wsrod blogerow i wsrod zawodowcow mozna znalezc obie kategorie, ale wydaje mi sie, ze teraz jest czas blogerow.</p>
<p>kto wysle ich do iraku? &#8211; sami sie wysla, jak sie okaze, ze ich blogi sa chetniej czytane niz blogi tradycyjnych dziennikarzy &#8211; to jest tylko kwestia czasu, bo ludzie mimo wszystko kretynami nie sa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: milof</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-problem/#comment-56683</link>
		<dc:creator>milof</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2009 11:00:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=8856#comment-56683</guid>
		<description>&lt;a href=&quot;http://antyweb.pl/internet-to-problem/#comment-56659&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;@Mietek102&lt;/a&gt;:
&lt;blockquote&gt;O redakcje i jakosc tak bym sie nie bal. Dziennikarze sledczy nie znikna zupelnie ale mamy za to wielu dociekliwych blogerow, ktorzy jak w przypadku np: Olgierda nie daja zyc firma, ktore musza miec sie na bacznosci caly czas.&lt;/blockquote&gt;

&lt;!-- Zacznij pisać komentarz pod tą linijką. --&gt;
Nie można jednak postawić znaku równości między blogerem, a dziennikarzem który spędza cały swój czas zawodowy nad danym tematem.

Dodatkowo kto wysyłałby naszych blogerów np. do Iraku?

</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/internet-to-problem/#comment-56659" rel="nofollow">@Mietek102</a>:</p>
<blockquote><p>O redakcje i jakosc tak bym sie nie bal. Dziennikarze sledczy nie znikna zupelnie ale mamy za to wielu dociekliwych blogerow, ktorzy jak w przypadku np: Olgierda nie daja zyc firma, ktore musza miec sie na bacznosci caly czas.</p></blockquote>
<p><!-- Zacznij pisać komentarz pod tą linijką. --><br />
Nie można jednak postawić znaku równości między blogerem, a dziennikarzem który spędza cały swój czas zawodowy nad danym tematem.</p>
<p>Dodatkowo kto wysyłałby naszych blogerów np. do Iraku?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: gmati</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-problem/#comment-56674</link>
		<dc:creator>gmati</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Mar 2009 23:27:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=8856#comment-56674</guid>
		<description>&lt;a href=&quot;http://antyweb.pl/internet-to-problem/#comment-56559&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;@czarnalilu&lt;/a&gt;&lt;blockquote&gt;[...]tak jak telewizja nie jest zagrożeniem dla radia, po prostu potrzeba czasu na to żeby wszystko się ustabilizowało i stare media odnalazły swoje miejsce, przecież każde z nich jest tak rożne, że ciężko je nawet do siebie porównywać, zawsze znajda się osoby które z chęcią sięgną po gazetę czy posłuchają radia a taka sytuacja tylko wymusi rozwój&lt;/blockquote&gt;

&lt;!-- Rozpocznij tu swój komentarz. --&gt;
@czarnalilu: Prasa, radio i telewizja w jednym miejscu. Do tego sama wybierasz co słuchasz, czytasz, oglądasz. To jest zagrożenie dla mediów tradycyjnych.
Inna kwestia, jest taka, że jak na razie nie ma dobrych kanałów dystrybucyjnych treści płatnych od producentów. Gdy takie się pojawią na dużą skalę, myślę, że sporo się wyjaśni w tej kwestii.
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/internet-to-problem/#comment-56559" rel="nofollow">@czarnalilu</a><br />
<blockquote>[...]tak jak telewizja nie jest zagrożeniem dla radia, po prostu potrzeba czasu na to żeby wszystko się ustabilizowało i stare media odnalazły swoje miejsce, przecież każde z nich jest tak rożne, że ciężko je nawet do siebie porównywać, zawsze znajda się osoby które z chęcią sięgną po gazetę czy posłuchają radia a taka sytuacja tylko wymusi rozwój</p></blockquote>
<p><!-- Rozpocznij tu swój komentarz. --><br />
@czarnalilu: Prasa, radio i telewizja w jednym miejscu. Do tego sama wybierasz co słuchasz, czytasz, oglądasz. To jest zagrożenie dla mediów tradycyjnych.<br />
Inna kwestia, jest taka, że jak na razie nie ma dobrych kanałów dystrybucyjnych treści płatnych od producentów. Gdy takie się pojawią na dużą skalę, myślę, że sporo się wyjaśni w tej kwestii.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Marcin</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-problem/#comment-56670</link>
		<dc:creator>Marcin</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Mar 2009 21:13:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=8856#comment-56670</guid>
		<description>Tak się akurat zdarzyło, że w Polsce kryzys (który dopiero nas czeka) nałożył się na rewolucję medialną czyli przenoszenie treści z mediów prehistorycznych na nowe. Co z tego wyjdzie - Ja wiem. Inni nie wiedzą i się rzucają :)

Po lekku...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak się akurat zdarzyło, że w Polsce kryzys (który dopiero nas czeka) nałożył się na rewolucję medialną czyli przenoszenie treści z mediów prehistorycznych na nowe. Co z tego wyjdzie &#8211; Ja wiem. Inni nie wiedzą i się rzucają :)</p>
<p>Po lekku&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: slawek22</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-problem/#comment-56662</link>
		<dc:creator>slawek22</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Mar 2009 15:17:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=8856#comment-56662</guid>
		<description>@ebiznessalesman:

&gt;Oczywiście nie o to konkretnie chodzi w artykule Grzegorza ale według mnie jest 
&gt;to ze sobą powiązane, bo mówimy o coraz gorszej jakości “informacji”, którą 
&gt;odnajdujemy w sieci i tylko w sieci.

&gt;Rynek prasowy ożywiła co prawda premiera najpopularniejszej obecnie gazety 
&gt;„Fakt” w październiku 2003 r

Piewcy &quot;jakości&quot; informacji drukowanej mieli może przyjemność wziąć do ręki najpopularniejszą w Polsce gazetę - &quot;Fakt&quot;? Jeśli tak wygląda &quot;wzór jakości&quot; dziennikarskiej to ja dziękuję za papierowe wydania.

@Grzegorz Marczak:
Na prawdę sądzisz, że internet pogarsza &quot;jakość&quot; informacji? Moim zdaniem znacząco ją polepsza. Takie codzienniki i kolorowe brukowce to niestety &quot;towar&quot; dla idiotów i kiedy to pierwszy raz zobaczyłem to nie wiedziałem, śmiać się czy płakać.

Moim zdaniem o to w tym chodzi. Można zrobić fotkę na całą stronę, napisać &quot;olaboga świat się kończy&quot;, pod tym jeszcze jedna fotka + 4 linijki tekstu i to gówno wciskać różnej maści &quot;inteligentom&quot; każdego dnia w kiosku. W internecie takie coś nie przejdzie, bo pudelek to przy tym to ogrom pracy i twór skierowany do reprezentantów elity intelektualnej (nie wystarczy naklepać 3 fotek, napisać 2 zdań i już jest takzwany &quot;artykuł w fakcie&quot;).

I pewnie z tym jest problem. Producenci podków mają problem z producentami samochodów bo nie istnieje prawo, które nakazuje każdemu obywatelowi jeździć konno. Powinno istnieć, bo konie są fajne, bezpieczniejsze, nie wywołują efektu cieplarnianego, etc. :)

Może po prostu klasyczne dziennikarstwo nie potrafi się dostosować i powinno podzielić losy kowalstwa. Trzeba iść z duchem czasu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ebiznessalesman:</p>
<p>&gt;Oczywiście nie o to konkretnie chodzi w artykule Grzegorza ale według mnie jest<br />
&gt;to ze sobą powiązane, bo mówimy o coraz gorszej jakości “informacji”, którą<br />
&gt;odnajdujemy w sieci i tylko w sieci.</p>
<p>&gt;Rynek prasowy ożywiła co prawda premiera najpopularniejszej obecnie gazety<br />
&gt;„Fakt” w październiku 2003 r</p>
<p>Piewcy &#8220;jakości&#8221; informacji drukowanej mieli może przyjemność wziąć do ręki najpopularniejszą w Polsce gazetę &#8211; &#8220;Fakt&#8221;? Jeśli tak wygląda &#8220;wzór jakości&#8221; dziennikarskiej to ja dziękuję za papierowe wydania.</p>
<p>@Grzegorz Marczak:<br />
Na prawdę sądzisz, że internet pogarsza &#8220;jakość&#8221; informacji? Moim zdaniem znacząco ją polepsza. Takie codzienniki i kolorowe brukowce to niestety &#8220;towar&#8221; dla idiotów i kiedy to pierwszy raz zobaczyłem to nie wiedziałem, śmiać się czy płakać.</p>
<p>Moim zdaniem o to w tym chodzi. Można zrobić fotkę na całą stronę, napisać &#8220;olaboga świat się kończy&#8221;, pod tym jeszcze jedna fotka + 4 linijki tekstu i to gówno wciskać różnej maści &#8220;inteligentom&#8221; każdego dnia w kiosku. W internecie takie coś nie przejdzie, bo pudelek to przy tym to ogrom pracy i twór skierowany do reprezentantów elity intelektualnej (nie wystarczy naklepać 3 fotek, napisać 2 zdań i już jest takzwany &#8220;artykuł w fakcie&#8221;).</p>
<p>I pewnie z tym jest problem. Producenci podków mają problem z producentami samochodów bo nie istnieje prawo, które nakazuje każdemu obywatelowi jeździć konno. Powinno istnieć, bo konie są fajne, bezpieczniejsze, nie wywołują efektu cieplarnianego, etc. :)</p>
<p>Może po prostu klasyczne dziennikarstwo nie potrafi się dostosować i powinno podzielić losy kowalstwa. Trzeba iść z duchem czasu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mietek102</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-problem/#comment-56659</link>
		<dc:creator>Mietek102</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Mar 2009 13:48:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=8856#comment-56659</guid>
		<description>Moze inaczej. to klasyczni wydawcy maja problem ze znalezieniem nowego modelu biznesowego. Zamiast skupic sie na nowych kanalach dystrybucji walcza z wiatrakami. 

O redakcje i jakosc tak bym sie nie bal. Dziennikarze sledczy nie znikna zupelnie ale mamy za to wielu dociekliwych blogerow, ktorzy jak w przypadku np: Olgierda nie daja zyc firma, ktore musza miec sie na bacznosci caly czas. 

Niech wydawcy, tworcy filmowi skupia sie na dawaniu nowych narzedzi a nie sciganiem piratow i wymyslaniu strat. 

Dlaczego do dzis w Polsce nie ma sklepu z MP3 prawdziwego, dlaczego nie mozna sobie legalnie zaplacic i sciagnac film z wypozyczalni online? 

Dzis w Polsce ale i nie tylko po prostu nie ma alternatywy :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moze inaczej. to klasyczni wydawcy maja problem ze znalezieniem nowego modelu biznesowego. Zamiast skupic sie na nowych kanalach dystrybucji walcza z wiatrakami. </p>
<p>O redakcje i jakosc tak bym sie nie bal. Dziennikarze sledczy nie znikna zupelnie ale mamy za to wielu dociekliwych blogerow, ktorzy jak w przypadku np: Olgierda nie daja zyc firma, ktore musza miec sie na bacznosci caly czas. </p>
<p>Niech wydawcy, tworcy filmowi skupia sie na dawaniu nowych narzedzi a nie sciganiem piratow i wymyslaniu strat. </p>
<p>Dlaczego do dzis w Polsce nie ma sklepu z MP3 prawdziwego, dlaczego nie mozna sobie legalnie zaplacic i sciagnac film z wypozyczalni online? </p>
<p>Dzis w Polsce ale i nie tylko po prostu nie ma alternatywy :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: ebiznessalesman</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-problem/#comment-56606</link>
		<dc:creator>ebiznessalesman</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Mar 2009 20:40:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=8856#comment-56606</guid>
		<description>&lt;a href=&quot;http://antyweb.pl/internet-to-problem/#comment-56600&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;@tomek&lt;/a&gt;

&lt;!-- Rozpocznij tu swój komentarz. --&gt;
Nie posiadam konkretnych danych statystycznych. Komentarz napisałem na podstawie własnych doświadczeń związanych z Internetem. Chodzi mi np. o powielanie przez internetowe wydania gazet, wiadomości pochodzących dajmy na to z blogów: http://mob24.pl/2008/12/16/mob24pl-cytowany-przez-gazetapl/
Oczywiście nie o to konkretnie chodzi w artykule Grzegorza ale według mnie jest to ze sobą powiązane, bo mówimy o coraz gorszej jakości &quot;informacji&quot;, którą odnajdujemy w sieci i tylko w sieci. 
Moim osobistym zdaniem, brak odnoszenia się do źródeł i do wiedzy empirycznej, powoduje to, iż w sieci każdy, powielając informacje, uważa się za swego rodzaju specjalistę w danej dziedzinie, bo zamieszczony tekst (wcześniej skopiowany) traktuje jak swój własny. 
Ktoś kto przeczytał informację o &quot;bateriach przyszłości&quot; na portalu gazety nigdy nie dowie się skąd pochodzi prawdziwe źródło tej informacji.
I jeszcze odnośnie tego na podstawie czego twierdzę, że jakość się pogarsza?
Używam narzędzia FairShare - http://beta.fairshare.cc/fairshare/homepage
Ten serwis pozwala na odnalezienie w sieci kopii tego co np. sam napisałeś na swoim blogu. 
I tak, ja też pisze bloga. Nie jest to blog profesjonalny i nigdy takim nie miał być, po prostu, piszę bo lubię. Ale dzięki FairShare wiem, że nawet tak badziewne teksty jak moje są czasami kopiowane ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/internet-to-problem/#comment-56600" rel="nofollow">@tomek</a></p>
<p><!-- Rozpocznij tu swój komentarz. --><br />
Nie posiadam konkretnych danych statystycznych. Komentarz napisałem na podstawie własnych doświadczeń związanych z Internetem. Chodzi mi np. o powielanie przez internetowe wydania gazet, wiadomości pochodzących dajmy na to z blogów: <a href="http://mob24.pl/2008/12/16/mob24pl-cytowany-przez-gazetapl/" rel="nofollow">http://mob24.pl/2008/12/16/mob24pl-cytowany-przez-gazetapl/</a><br />
Oczywiście nie o to konkretnie chodzi w artykule Grzegorza ale według mnie jest to ze sobą powiązane, bo mówimy o coraz gorszej jakości &#8220;informacji&#8221;, którą odnajdujemy w sieci i tylko w sieci.<br />
Moim osobistym zdaniem, brak odnoszenia się do źródeł i do wiedzy empirycznej, powoduje to, iż w sieci każdy, powielając informacje, uważa się za swego rodzaju specjalistę w danej dziedzinie, bo zamieszczony tekst (wcześniej skopiowany) traktuje jak swój własny.<br />
Ktoś kto przeczytał informację o &#8220;bateriach przyszłości&#8221; na portalu gazety nigdy nie dowie się skąd pochodzi prawdziwe źródło tej informacji.<br />
I jeszcze odnośnie tego na podstawie czego twierdzę, że jakość się pogarsza?<br />
Używam narzędzia FairShare &#8211; <a href="http://beta.fairshare.cc/fairshare/homepage" rel="nofollow">http://beta.fairshare.cc/fairshare/homepage</a><br />
Ten serwis pozwala na odnalezienie w sieci kopii tego co np. sam napisałeś na swoim blogu.<br />
I tak, ja też pisze bloga. Nie jest to blog profesjonalny i nigdy takim nie miał być, po prostu, piszę bo lubię. Ale dzięki FairShare wiem, że nawet tak badziewne teksty jak moje są czasami kopiowane ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

