<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Internet to nie jest inny świat</title>
	<atom:link href="http://antyweb.pl/internet-to-nie-jest-inny-swiat/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://antyweb.pl/internet-to-nie-jest-inny-swiat/</link>
	<description>Antyweb</description>
	<lastBuildDate>Sat, 26 May 2012 13:47:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Autor: Piotr</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-nie-jest-inny-swiat/#comment-65138</link>
		<dc:creator>Piotr</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Aug 2009 00:06:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14386#comment-65138</guid>
		<description>boskie ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>boskie ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krystian</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-nie-jest-inny-swiat/#comment-64952</link>
		<dc:creator>Krystian</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2009 18:31:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14386#comment-64952</guid>
		<description>&lt;a href=&quot;http://antyweb.pl/internet-to-nie-jest-inny-swiat/#comment-64942&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;@wojtek&lt;/a&gt;

&lt;!-- Rozpocznij tu swój komentarz. --&gt;
 Juz za niedlugo ujrzy swiatlo dzienne polemikator, taki agregator komentarzy zostawianych w necie. Mam nadzieje, ze tym narzedziem uda mi sie &quot;utemperowac&quot; powage komentarzy polskiego netu. A przynajmniej mam nadzieje, ze merytoryka zwyciezy nad chamstwem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/internet-to-nie-jest-inny-swiat/#comment-64942" rel="nofollow">@wojtek</a></p>
<p><!-- Rozpocznij tu swój komentarz. --><br />
 Juz za niedlugo ujrzy swiatlo dzienne polemikator, taki agregator komentarzy zostawianych w necie. Mam nadzieje, ze tym narzedziem uda mi sie &#8222;utemperowac&#8221; powage komentarzy polskiego netu. A przynajmniej mam nadzieje, ze merytoryka zwyciezy nad chamstwem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: wojtek szymczyk</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-nie-jest-inny-swiat/#comment-64943</link>
		<dc:creator>wojtek szymczyk</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2009 14:30:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14386#comment-64943</guid>
		<description>#

1. Ludzie zachowują sie nieracjonalnie
2. Ludzie często myślą że sa anonimowi w necie, myślą że przeciez nikt znajomy tego nie przeczyta skoro jest taka masa internautów.
3. Ludzie sa leniwi
4. Ludzie nie mają świadomości jak łatwo ich wytropić w necie. Często może to zrobić nawet osoba nietechniczna.
5. Swoją drogą to ciekawe czy działaja w Polsce firmy które przygotowywują dossier internetowej aktywnosci (osobowiści) potencjalnego kandydata do firmy (w stanach działaja firmy pracujące dla headhunterów/działów HR robiące tego typu “biały wywiad”)
6. A teraz do sedna

Przelała sie ostatnia fala dyskusji nt anonimowości w sieci, padały różne pomysły. Często mocno kosmiczne (kosmiczność wprost proporcjonalna do niewiedzy i nieczucia tematu). Nie wiem czy wszystkie udało mi sie ogarnac, ale też mam swoje przemyślenia w tym temacie. Też kosmiczne :-), ale uważam że kosmiczne na czas obecny, ale wcale niewykluczony w przyszłości.
Jeśli założymy że w rzeczywistości 99% internatuów wcale w sieci anonimowa nie jest (chyba że ma duże umiejętności i baaaardzo jej na anonimowości zalezy) to może odwrócimy sytuacje i założymy że w sieci człowiek nie tylko nie będzie anonimowy ale doskonale „poznany”. W końcu obecnie dowiedzieć się „wszystkiego” o człowieku w sieci to tylko kwestia umiejętności lub jak kto woli determinacji.
Rozwiązaniem byłaby „online’owa osobowość”, wiarygodność osoby budowana byłaby przez wiele róznych aktywności. Oceniania przez innych internautów. Pozwalałaby również na wypowiedzi i aktywności w wielu serwisach, portalach, etc. Swego rodzaju uniwersalny login pozwalający na „online’owe życie” (openID jak ktoś chce to nazwać).
Nie mam pomysłu, gdzie byłoby to gromadzone, przez kogo udostępniane i działające na jakiej zasadzie dokładnie (np. poziomy zastrzeżeń wiedzy o danej osobie dla innych). Nie chce też pisać że przez Państwo, bo państwo w rzeczywistości żyje jakieś 20 lat temu (jesli chodzi o ten obszar)
Korzyści z takiego rozwiązania jest wiele: jak choćby łatwiejsze transakcje handlowe, czy ucywilizowanie dyskusji. Z negatywów na pewno wyraźniejszy podział na „oficjalny” net i ten „podziemny” ale to akurat już się zauwazą, poza tym byłoby niczym innym jak odzwierciedleniem rzeczywistości
Wiem że okruchy tego powstają, jest permanenta dyskusja nad osobowością w necie. Mój pogląd na to nie jest ani oryginalny, ani nowy. Nie bardzo widze by poszło to w innym kierynku jak własnie w tym i w sumie dziwi mnie że przeczytałem troche artykułów w polskiej sieci na temat anonimowsci, ale sedna sprawy raczej nie dotknięto…</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>#</p>
<p>1. Ludzie zachowują sie nieracjonalnie<br />
2. Ludzie często myślą że sa anonimowi w necie, myślą że przeciez nikt znajomy tego nie przeczyta skoro jest taka masa internautów.<br />
3. Ludzie sa leniwi<br />
4. Ludzie nie mają świadomości jak łatwo ich wytropić w necie. Często może to zrobić nawet osoba nietechniczna.<br />
5. Swoją drogą to ciekawe czy działaja w Polsce firmy które przygotowywują dossier internetowej aktywnosci (osobowiści) potencjalnego kandydata do firmy (w stanach działaja firmy pracujące dla headhunterów/działów HR robiące tego typu “biały wywiad”)<br />
6. A teraz do sedna</p>
<p>Przelała sie ostatnia fala dyskusji nt anonimowości w sieci, padały różne pomysły. Często mocno kosmiczne (kosmiczność wprost proporcjonalna do niewiedzy i nieczucia tematu). Nie wiem czy wszystkie udało mi sie ogarnac, ale też mam swoje przemyślenia w tym temacie. Też kosmiczne :-), ale uważam że kosmiczne na czas obecny, ale wcale niewykluczony w przyszłości.<br />
Jeśli założymy że w rzeczywistości 99% internatuów wcale w sieci anonimowa nie jest (chyba że ma duże umiejętności i baaaardzo jej na anonimowości zalezy) to może odwrócimy sytuacje i założymy że w sieci człowiek nie tylko nie będzie anonimowy ale doskonale „poznany”. W końcu obecnie dowiedzieć się „wszystkiego” o człowieku w sieci to tylko kwestia umiejętności lub jak kto woli determinacji.<br />
Rozwiązaniem byłaby „online’owa osobowość”, wiarygodność osoby budowana byłaby przez wiele róznych aktywności. Oceniania przez innych internautów. Pozwalałaby również na wypowiedzi i aktywności w wielu serwisach, portalach, etc. Swego rodzaju uniwersalny login pozwalający na „online’owe życie” (openID jak ktoś chce to nazwać).<br />
Nie mam pomysłu, gdzie byłoby to gromadzone, przez kogo udostępniane i działające na jakiej zasadzie dokładnie (np. poziomy zastrzeżeń wiedzy o danej osobie dla innych). Nie chce też pisać że przez Państwo, bo państwo w rzeczywistości żyje jakieś 20 lat temu (jesli chodzi o ten obszar)<br />
Korzyści z takiego rozwiązania jest wiele: jak choćby łatwiejsze transakcje handlowe, czy ucywilizowanie dyskusji. Z negatywów na pewno wyraźniejszy podział na „oficjalny” net i ten „podziemny” ale to akurat już się zauwazą, poza tym byłoby niczym innym jak odzwierciedleniem rzeczywistości<br />
Wiem że okruchy tego powstają, jest permanenta dyskusja nad osobowością w necie. Mój pogląd na to nie jest ani oryginalny, ani nowy. Nie bardzo widze by poszło to w innym kierynku jak własnie w tym i w sumie dziwi mnie że przeczytałem troche artykułów w polskiej sieci na temat anonimowsci, ale sedna sprawy raczej nie dotknięto…</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: wojtek</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-nie-jest-inny-swiat/#comment-64942</link>
		<dc:creator>wojtek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2009 14:29:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14386#comment-64942</guid>
		<description>1. Ludzie zachowują sie nieracjonalnie
2. Ludzie często myślą że sa anonimowi w necie, myślą że przeciez nikt znajomy tego nie przeczyta skoro jest taka masa internautów.
3. Ludzie sa leniwi
4. Ludzie nie mają świadomości jak łatwo ich wytropić w necie. Często może to zrobić nawet osoba nietechniczna.
5. Swoją drogą to ciekawe czy działaja w Polsce firmy które przygotowywują dossier internetowej aktywnosci (osobowiści) potencjalnego kandydata do firmy (w stanach działaja firmy pracujące dla headhunterów/działów HR robiące tego typu &quot;biały wywiad&quot;)
6. A teraz do sedna

Przelała sie ostatnia fala dyskusji nt anonimowości w sieci, padały różne pomysły. Często mocno kosmiczne (kosmiczność wprost proporcjonalna do niewiedzy i nieczucia tematu). Nie wiem czy wszystkie udało mi sie ogarnac, ale też mam swoje przemyślenia w tym temacie. Też kosmiczne :-), ale uważam że kosmiczne na czas obecny, ale wcale niewykluczony w przyszłości.
Jeśli założymy że w rzeczywistości 99% internatuów wcale w sieci anonimowa nie jest (chyba że ma duże umiejętności i baaaardzo jej na anonimowości zalezy) to może odwrócimy sytuacje i założymy że w sieci człowiek nie tylko nie będzie anonimowy ale doskonale „poznany”. W końcu obecnie dowiedzieć się „wszystkiego” o człowieku w sieci to tylko kwestia umiejętności lub jak kto woli determinacji.
Rozwiązaniem byłaby „online’owa osobowość”, wiarygodność osoby budowana byłaby przez wiele róznych aktywności. Oceniania przez innych internautów. Pozwalałaby również na wypowiedzi i aktywności w wielu serwisach, portalach, etc. Swego rodzaju uniwersalny login pozwalający na „online’owe życie” (openID jak ktoś chce to nazwać). 
Nie mam pomysłu, gdzie byłoby to gromadzone, przez kogo udostępniane i działające na jakiej zasadzie dokładnie (np. poziomy zastrzeżeń wiedzy o danej osobie dla innych). Nie chce też pisać że przez Państwo, bo państwo w rzeczywistości żyje jakieś 20 lat temu (jesli chodzi o ten obszar) 
Korzyści z takiego rozwiązania jest wiele: jak choćby łatwiejsze transakcje handlowe, czy ucywilizowanie dyskusji. Z negatywów na pewno wyraźniejszy podział na „oficjalny” net i ten „podziemny” ale to akurat już się zauwazą, poza tym byłoby niczym innym jak odzwierciedleniem rzeczywistości
Wiem że okruchy tego powstają, jest permanenta dyskusja nad osobowością w necie. Mój pogląd na to nie jest ani oryginalny, ani nowy. Nie bardzo widze by poszło to w innym kierynku jak własnie w tym i w sumie dziwi mnie że przeczytałem troche artykułów w polskiej sieci na temat anonimowsci, ale sedna sprawy raczej nie dotknięto…</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>1. Ludzie zachowują sie nieracjonalnie<br />
2. Ludzie często myślą że sa anonimowi w necie, myślą że przeciez nikt znajomy tego nie przeczyta skoro jest taka masa internautów.<br />
3. Ludzie sa leniwi<br />
4. Ludzie nie mają świadomości jak łatwo ich wytropić w necie. Często może to zrobić nawet osoba nietechniczna.<br />
5. Swoją drogą to ciekawe czy działaja w Polsce firmy które przygotowywują dossier internetowej aktywnosci (osobowiści) potencjalnego kandydata do firmy (w stanach działaja firmy pracujące dla headhunterów/działów HR robiące tego typu &#8222;biały wywiad&#8221;)<br />
6. A teraz do sedna</p>
<p>Przelała sie ostatnia fala dyskusji nt anonimowości w sieci, padały różne pomysły. Często mocno kosmiczne (kosmiczność wprost proporcjonalna do niewiedzy i nieczucia tematu). Nie wiem czy wszystkie udało mi sie ogarnac, ale też mam swoje przemyślenia w tym temacie. Też kosmiczne :-), ale uważam że kosmiczne na czas obecny, ale wcale niewykluczony w przyszłości.<br />
Jeśli założymy że w rzeczywistości 99% internatuów wcale w sieci anonimowa nie jest (chyba że ma duże umiejętności i baaaardzo jej na anonimowości zalezy) to może odwrócimy sytuacje i założymy że w sieci człowiek nie tylko nie będzie anonimowy ale doskonale „poznany”. W końcu obecnie dowiedzieć się „wszystkiego” o człowieku w sieci to tylko kwestia umiejętności lub jak kto woli determinacji.<br />
Rozwiązaniem byłaby „online’owa osobowość”, wiarygodność osoby budowana byłaby przez wiele róznych aktywności. Oceniania przez innych internautów. Pozwalałaby również na wypowiedzi i aktywności w wielu serwisach, portalach, etc. Swego rodzaju uniwersalny login pozwalający na „online’owe życie” (openID jak ktoś chce to nazwać).<br />
Nie mam pomysłu, gdzie byłoby to gromadzone, przez kogo udostępniane i działające na jakiej zasadzie dokładnie (np. poziomy zastrzeżeń wiedzy o danej osobie dla innych). Nie chce też pisać że przez Państwo, bo państwo w rzeczywistości żyje jakieś 20 lat temu (jesli chodzi o ten obszar)<br />
Korzyści z takiego rozwiązania jest wiele: jak choćby łatwiejsze transakcje handlowe, czy ucywilizowanie dyskusji. Z negatywów na pewno wyraźniejszy podział na „oficjalny” net i ten „podziemny” ale to akurat już się zauwazą, poza tym byłoby niczym innym jak odzwierciedleniem rzeczywistości<br />
Wiem że okruchy tego powstają, jest permanenta dyskusja nad osobowością w necie. Mój pogląd na to nie jest ani oryginalny, ani nowy. Nie bardzo widze by poszło to w innym kierynku jak własnie w tym i w sumie dziwi mnie że przeczytałem troche artykułów w polskiej sieci na temat anonimowsci, ale sedna sprawy raczej nie dotknięto…</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin Niewęgłowski</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-nie-jest-inny-swiat/#comment-64927</link>
		<dc:creator>Marcin Niewęgłowski</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2009 08:38:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14386#comment-64927</guid>
		<description>Wspomniany wiele razy Goldenline mial jedna , bardzo glosna akcje. Nie wiem czy pamietacie, ale gdzies w zeszlym roku, czy moze jeszcze wczesniej, jeden z dziennikarzy Rzeczpospolitej krytykowal na jednym z grup na GL to, ze RP dogaduje sie z wladza, wtedy chodzilo o oczywiscie o rzady PIS. Za ten fakt zostal on usuniety z redakcji, bo ktos przeczytal taka krytyczna notke na ten temat na GL. A co do swiata, to jakis czas temu pisalem na jednym z korpo blogow o kilku przykladach z UK. Jezeli jestescie ciekawi, to podsylam link do tego mojego, goscinnego wpisu: http://blog.adsc.pl/2009/01/prawniczy-off-topic/</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wspomniany wiele razy Goldenline mial jedna , bardzo glosna akcje. Nie wiem czy pamietacie, ale gdzies w zeszlym roku, czy moze jeszcze wczesniej, jeden z dziennikarzy Rzeczpospolitej krytykowal na jednym z grup na GL to, ze RP dogaduje sie z wladza, wtedy chodzilo o oczywiscie o rzady PIS. Za ten fakt zostal on usuniety z redakcji, bo ktos przeczytal taka krytyczna notke na ten temat na GL. A co do swiata, to jakis czas temu pisalem na jednym z korpo blogow o kilku przykladach z UK. Jezeli jestescie ciekawi, to podsylam link do tego mojego, goscinnego wpisu: <a href="http://blog.adsc.pl/2009/01/prawniczy-off-topic/" rel="nofollow">http://blog.adsc.pl/2009/01/prawniczy-off-topic/</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mariusz</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-nie-jest-inny-swiat/#comment-64924</link>
		<dc:creator>Mariusz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2009 08:23:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14386#comment-64924</guid>
		<description>Wpis dobry, a sprawa wcale nie tak oczywista. Zwykle podkreśla się, że przyczyną &quot;dziwnych&quot; zachowań w internecie jest poczucie anonimowości (złudne, ale występujące). Ten przykład oraz przykład Goldenline pokazują, że wcale nie chodzi o tą anonimowość o której w kółko się trąbi i postuluje ograniczać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wpis dobry, a sprawa wcale nie tak oczywista. Zwykle podkreśla się, że przyczyną &#8222;dziwnych&#8221; zachowań w internecie jest poczucie anonimowości (złudne, ale występujące). Ten przykład oraz przykład Goldenline pokazują, że wcale nie chodzi o tą anonimowość o której w kółko się trąbi i postuluje ograniczać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Szymon</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-nie-jest-inny-swiat/#comment-64923</link>
		<dc:creator>Szymon</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2009 08:10:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14386#comment-64923</guid>
		<description>No cóż, wszędzie trzeba po prostu myśleć i tyle ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No cóż, wszędzie trzeba po prostu myśleć i tyle ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kuba</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-nie-jest-inny-swiat/#comment-64883</link>
		<dc:creator>Kuba</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2009 22:09:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14386#comment-64883</guid>
		<description>Obstawiam, ze to typowy falszywy wpis jakich wiele w Internecie. Zastanawia mnie raczej czemu Was to tak porusza. Duzo lepszym przykladem, i do tego prawdziwym, jest niejaki Gorion, który po dzis dzien pewnie wstydzi sie za niektore rzeczy jakie wyprawial w Internecie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Obstawiam, ze to typowy falszywy wpis jakich wiele w Internecie. Zastanawia mnie raczej czemu Was to tak porusza. Duzo lepszym przykladem, i do tego prawdziwym, jest niejaki Gorion, który po dzis dzien pewnie wstydzi sie za niektore rzeczy jakie wyprawial w Internecie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ikuho</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-nie-jest-inny-swiat/#comment-64882</link>
		<dc:creator>ikuho</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2009 21:43:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14386#comment-64882</guid>
		<description>&lt;a href=&quot;http://antyweb.pl/internet-to-nie-jest-inny-swiat/#comment-64867&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;@Paweł Ludwiczak&lt;/a&gt;:
&lt;blockquote&gt;Ludzie o tym wiedzą i w niczym ich nie uświadomiłeś, po prostu ludzie będą tak nadal robić…&lt;/blockquote&gt;

&lt;!-- Zacznij pisać komentarz pod tą linijką. --&gt;

Bezedety pleciesz. Jakoś nie wiedzą o tym i nie jest dla tych tłuków oczywiste skoro tak postępują. 

Ponadto to jego blog i wpisuje swoje przemyślenia. Ciao bambino.

</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://antyweb.pl/internet-to-nie-jest-inny-swiat/#comment-64867" rel="nofollow">@Paweł Ludwiczak</a>:</p>
<blockquote><p>Ludzie o tym wiedzą i w niczym ich nie uświadomiłeś, po prostu ludzie będą tak nadal robić…</p></blockquote>
<p><!-- Zacznij pisać komentarz pod tą linijką. --></p>
<p>Bezedety pleciesz. Jakoś nie wiedzą o tym i nie jest dla tych tłuków oczywiste skoro tak postępują. </p>
<p>Ponadto to jego blog i wpisuje swoje przemyślenia. Ciao bambino.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ziben</title>
		<link>http://antyweb.pl/internet-to-nie-jest-inny-swiat/#comment-64877</link>
		<dc:creator>ziben</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2009 20:36:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/?p=14386#comment-64877</guid>
		<description>Taaa brawo dla tej PANI no i dla tego PANA :)

Obojetnie czy scenka preparowana czy tez nie</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Taaa brawo dla tej PANI no i dla tego PANA :)</p>
<p>Obojetnie czy scenka preparowana czy tez nie</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

<!-- Served from: antyweb.pl @ 2012-05-26 15:54:38 by W3 Total Cache -->
