O Ding.pl słyszałem kilka razy na Facebook, gdzie Paweł Opydo zajawiał nowy produkt portalu. Teraz dowiedzieliśmy się już chyba najważniejszego o tym wynalazku i szczerze mówiąc czuję się nieco zagubiony. Zanim jednak przejdę do rzeczy, których nie rozumiem. W dwóch słowach napiszę o czym jest Ding.pl. Z video prezentacji wynika, że jest to taki prosty system rekomendującym nam treści zgodne z naszymi upodobaniami.

Całość bazuje na guzikach, które będziemy widzieli w różnych miejscach na interia.pl. Pociskając te guziki będziemy dawali znać co nas interesuje i jakie treści lubimy czytać. Dzięki temu system będzie nam proponował podobne tematycznie informacje z portalu. Ma to być recepta na bardziej spersonalizowany i bliższy naszym zainteresowaniom portal internetowy. Tak to ma działać według Interii. Dodatkowo będziemy mieli stronę internetową gdzie każdy będzie mógł tuningować swoje rekomendacje. I na razie tyle. Jedna ważna rzecz, nie wyklucza się dopuszczenia do ding.pl zewnętrznych stron ale nie jest to priorytet jako, że Ding ma wspierać głównie portal Interia.pl (zresztą musiałby to mieć sens dla wydawców).




Do tej pory wszystko jest dla mnie zrozumiałe – choć szczerze mówiąc, myślałem że Interia porwie się na coś więcej, coś co nie ogranicza się tylko do jej zasobów. No ale trudno.

Teraz słowo o moich wątpliwościach. Czytelnik portalu w moich oczach to osoba, która wpada po kilka newsów i idzie dalej. Umówmy się, że strona główna portalu to nie serwis społecznościowy angażujący i prowokujący do dłuższej interakcji (nie mówię o walce w komentarzach). Tutaj czytelnik wchodzi przeczytać informacje ze świata, sprawdzić kurs walu i zobaczyć czy jest nowe zdjęcie Dody z playboya. Trudno jest mi wyobrazić sobie, że teraz ci ludzie będą klikali na kolejne guziki pod artykułami, po to aby później system im podpowiedział, że jest nowy news z kategorii sport. Rozumiem zamysł przytrzymania użytkownika dłużej w portalu, rozumiem też jak to ma działać – nie rozumiem tylko skąd się bierze nadzieja, że ludzie będą z tego korzystać?

Aby sprawdzić moją teorię przyjrzałem się bliżej aktywności czytelników Interii jeśli chodzi o facebookwe lajki czy też oceny artykułów. Generalnie jest pusto – news z głównej o Sikorskim dostał 4 lajki, trudno mi było znaleźć na szybko artykuł, który by miał więcej. W kategorii popularne znalazłem wprawdzie jedną treść która miała 3k lajków, ale to chyba naprawdę wyjątek. Lepiej jest trochę z łapkami do oceniania artykułów – nabijają od kilku do kilkudziesięciu głosów.

Nie chcę przez to powiedzieć, że ludzie nie będą kilkać w nowe guziki od Ding.pl bo wszystko zależy od tego jak to zostanie wdrożone. Chcę natomiast pokazać, że popularyzacja takiego pomysłu może to być ekstremalnie trudne zadanie. Nie wspominając już o przekonaniu użytkownika do korzystania z podpowiedzi. Wygląda mi to trochę na próbę wdrożenia narzędzie jednak dla geeków, w najbardziej mainstremowym obszarze internetu.

Zobaczymy czy się uda, 2 minutowa prezentacja to zapewne nie wszystko czym chce zaskoczyć czytelników Interia. Obawiam się tylko, że reakcja na Ding jeśli chodzi o zrozumienie tej usługi może być podobna jak reakcja na Śledzika – choć oczywiście nie tak krytyczna i energiczna bo tutaj chyba (?) nikt nikomu na siłę Dinga wciskać nie będzie.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.facebook.com/riu.ueshiba Riu

    Kolejne mnożenie bytów.

  • http://Czarneckistudio.pl Radosław Czarnecki

    Nie dość, że nazwa to i samo logo łudząco podobne do loga wyszukiwarki bing

  • http://www.playr.pl Paweł Opydo

    Dzięki za wpis i zainteresowanie po pierwsze :) Teraz odpowiadam:

    „Czytelnik portalu w moich oczach to osoba, która wpada po kilka newsów i idzie dalej. Umówmy się, że strona główna portalu to nie serwis społecznościowy angażujący i prowokujący do dłuższej interakcji (nie mówię o walce w komentarzach)”

    Mylisz się :) Podejrzewam, że jako geek i zaawansowany user sam właśnie w ten sposób korzystasz z portalu, ale ogrom ludzi robi to zupełnie inaczej. Zresztą, myślisz, że tego nie sprawdziliśmy zanim zaczeliśmy budować Dinga? :)

    „Chcę natomiast pokazać, że popularyzacja takiego pomysłu może to być ekstremalnie trudne zadanie. Nie wspominając już o przekonaniu użytkownika do korzystania z podpowiedzi. Wygląda mi to trochę na próbę wdrożenia narzędzie jednak dla geeków, w najbardziej mainstremowym obszarze internetu.”

    A tu masz rację – będzie trudne :) No i fakt, to będzie próba zrobienia rzeczy, które do tej pory były zarezerwowane dla geeków, w formie, z której będzie korzystał normalny użytkownik (chyba znowu zasugerowałem, że my, geeki, nie jesteśmy normalni :)).

    „Obawiam się tylko, że reakcja na Ding jeśli chodzi o zrozumienie tej usługi może być podobna jak reakcja na Śledzika – choć oczywiście nie tak krytyczna i energiczna bo tutaj chyba (?) nikt nikomu na siłę Dinga wciskać nie będzie.”

    To też jest bardzo istotna sprawa dla nas. Dwie rzeczy są kluczowe po to, żeby Ding był dobry dla „zwykłych” użytkowników. Po pierwsze: prostota, żeby korzystanie z niego nie było bardziej skomplikowane niż dotychczasowy sposób nawigowania po portalu. No i druga: absolutna kontrola dla użytkownika. Tak, żeby traktował Dinga jak coś przydatnego, a nie jak coś, co ktoś mu na siłę wciska.

    • http://www.facebook.com/riu.ueshiba Riu

      Tak czytam… na ittechblog.pl jest napisane trochę i razem z tym co jest tutaj, oraz Twoimi komentarzami (…stronę na fb też polubiłem) – dochodzę do wniosku, że wiecie, że dzwoni, ale jeszcze nie wiecie gdzie. Taki wykop + subskrypcje + powiadomienia – na podstawie danych zbieranych o i określonych przez użytkownika. Mogę się tylko domyślać (bo nie wiem czy na bete się załapię) co będzie najmocniejszą stroną, ale jedno wiem na pewno – tezy postawione na temat portali są mocno naciągane. Analiza na temat interia.pl to nie to samo co analiza tego co się dzieje w kwestii portali. Dla mnie Wasz pomysł to odpowiedź na reagowanie/uczenie się użytkowników szukania informacji z jednej strony, a z drugiej obserwowanie rynku i tego, że tych krytykowanych portali jest coraz więcej. Sprzeczność? Powiedziałbym, że raczej świadomość.
      Ciekaw też jestem Waszej analizy na temat „zwykłych userów”, bo coś czuję, że ona znacznie odbiega od tego obserwuje nie od dziś… i to nie jako geek.

    • http://www.playr.pl Paweł Opydo

      „tezy postawione na temat portali są mocno naciągane. Analiza na temat interia.pl to nie to samo co analiza tego co się dzieje w kwestii portali.”

      Na podstawie czego sądzisz, że znasz rynek portali lepiej niż my, i dlaczego uważasz, że analizowaliśmy tylko nasz portal a nie cały rynek? :)

    • http://www.facebook.com/riu.ueshiba Riu

      Ad personam Pawle? Moją przygodę z mediami zacząłem jako dziennikarz radiowy jakieś 9 lat temu i od tego czasu pracuje przy różnego rodzaju projektach w których tworzy się kontent i udostępnia go w części, lub całości w internecie. Portalami internetowymi zainteresowałem się w 2006 roku – badam, oglądam, analizuje, sprawdzam. Przy kilku pracuje, przynajmniej dwa od postaw udało mi się zbudować i dojść do niezłych wyników (czytaj: odsłony, rentowność, rozwijanie następnych biznesów w oparciu o nie). Obecnie buduję całą sieć.

      Oczywiście ja jestem mały ludzik przy interia.pl, więc nie mam prawa wiedzieć sporo, a już w ogóle nie mam prawa wiedzieć tyle samo;)

      Nie napisałem że analizowaliście tylko swój portal – przeciwnie: doskonale widzicie, że dziś wszystko polega na udostępnianiu. Interia będzie na początek, ale przecież macie plan co dalej (blogi, inne portale) i w tym miejscu pojawia się kilka pytań, które raczej nie są na rozmowę publiczną w komentarzach na znanym blogu ;)

    • Witek

      @Riu – w Polsce mamy następujące portale: Onet, WP, Gazeta, O2, Interia. Które dwa z nich zbudowałeś od podstaw?

  • Paweu

    Na końcu reklamówki powinno być jeszcze dodane „Coś, czego nikt nie będzie używał” ;-)

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Paweł Opydo: Mylisz się :) Podejrzewam, że jako geek i zaawansowany user sam właśnie w ten sposób korzystasz z portalu, ale ogrom ludzi robi to zupełnie inaczej. Zresztą, myślisz, że tego nie sprawdziliśmy zanim zaczeliśmy budować Dinga? :)

    Możliwe, nie upieram się bo faktycznie patrzenie na Internet „mamy’ zaburzone. Obserwuję natomiast tych „normalnych” i jak widziałem ich wizyta na portalu wyglądała tak jak opisywałem.

    • http://www.playr.pl Paweł Opydo

      Istotna sprawa jest taka, że sposób działania Dinga jest mocno „szczegółowy”. Czyli nie chodzi o to, że chcesz dostać wszystko co pojawi się w kategorii „sport”, bo to faktycznie wymagałoby ciągłego wchodzenia na portal. Ale np. lubisz felietony Kołtonia albo chcesz się dowiedzieć, co tam u ulubionej drużyny, a takie informacje mogą użytkownikowi zwyczajnie umknąć przy masie informacji, jaką operuje portal.

      Plus: traktujemy „treść” nie tylko jako artykuły, ale też komentarze, odpowiedzi na forum, pogodę, indeksy walut etc.

  • http://sandtalker.net/ Jakub Kołakowski

    Przecież to jest taki Googlowski +1 albo facebookowy lajk. Jedyna różnica jest taka, że dane składują nam w ciasteczkach a nie u siebie :>

    • http://www.playr.pl Paweł Opydo

      Czy jeżeli kliknę facebookowy lajkt albo googlowy +1 to potem zostanę poinformowany kiedy pojawią się treści na podobny temat? :) Czy może masz na myśli, że wszystkie te przyciski są prostokątne? :)

  • Rafał Nieckula

    Zastanawia mnie ten „kawałek” o tym, że nie wymaga to logowania, ani zakładania konta. Nurtuje mnie tam zdanie „wykorzystaliśmy do tego najnowsze technologie”. Chyba nie chodzi im o zapis ciasteczek, ani danych w sesji, bo to już byłby szczyt :) Wyczyszczę cache przeglądarki i dane, które nazbierałem np. z 6 miesięcy pójdą „się paść”? :) Mam nadzieję, że te „nowoczesne technologie”, to naprawdę coś nowoczesnego.

    • http://michalkosecki.com Michał Kosecki

      Rafał, to będzie korzystało z Cassandry, Paweł odpowiedział w Q&A na fejsie.

    • http://www.playr.pl Paweł Opydo

      Mowa o „technologii” nie o „magii” :) Możliwość zidentyfikowania Cię w momencie, kiedy skasujesz wszystkie swoje dane podpada już pod to drugie.

      Identyfikujemy Cię na podstawie przeglądarki, ale cały proces analizowania treści dla Ciebie, budowania Twojego profilu i wysyłania Ci odpowiednich treści to już kawałek fajnej i tajnej technologii.

      A jeśli masz potrzebę skasowania danych przeglądarki to już potrzebujesz konta, bo inaczej nie będziemy wiedzieli, że Ty to Ty. Ale je możesz założyć w dowolnym momencie i przyporządkować swoje dotychczasowe dane do niego.

    • Rafał Nieckula

      Przyjąłem, zakodowałem, zrozumiałem :)

    • http://www.satoruz.tumblr.com Satoruz

      Wydaje mi się, że dane są przechowywane po ich stronie sprawdzając użytkownika po IP. Na pewno nie będzie to przenośne między komputerami jeśli nie ma być logowania. Dla mnie wolałbym żeby już było te logowanie…

    • http://www.playr.pl Paweł Opydo

      Logowanie jest jak najbardziej, ale nieobowiązkowe :)

  • http://www.satoruz.tumblr.com Satoruz

    Ahhh spóźniłem się :P

  • https://plus.google.com/111509598645635903321/posts Dawid Milczarek

    A moim zdaniem, cały pomysł byłby jeszcze fajniejszy, gdyby to funkcjonowało nie poprzez klikanie odpowiednich przycisków, ale poprzez samą konsumpcję treści. Jeżeli ktoś coś czyta, spędza gdzieś dużo czasu, to tworzenie „profilu czytelnika” oraz serwowanie odpowiednich treści powinno być zautomatyzowane. Przyciski mogłyby pełnić co najwyżej rolę uzupełniającą (dodatkowo sprawdziłyby się przyciski „+” i „-”). Można to zorganizować w ten sposób, że osoby zakładające konto (i świadome konsekwencji tego), nie dostają standardowej palety newsów, tylko treści dopasowane na podstawie wcześniejszych aktywności oraz przycisków. Właśnie taka forma miałaby szansę na sukces, nie wymagałaby praktycznie żadnej aktywności użytkownika (poza założeniem konta).

    • http://michalkosecki.com Michał Kosecki

      @Dawid pomysł jest świetny i był niejednokrotnie podnoszony, ale ma jedną wadę – nie przystaje do zachowań użytkownika mainstreamowego, gdzie obserwujesz z jednej strony tzw. efekt sroki, a z drugiej sytuację, w której wychodzisz zrobić sobie kawę z otwartym artykułem w przeglądarce.

      Naprawdę fajne, ale na razie nierealne we wdrożeniu i zderzeniu z masą. Zwróć uwagę, że Ding ma być uruchomiony na początek dla 11 milionów użytkowników – Interia raczej nie może pozwolić na jakiś błąd w stylu nieodpowiedniego segregowania treści, bo priorytetem tego projektu jest podniesienie ilości i jakości odwiedzin wewnątrz portalu, a w dalszej części – ekosystemu Ding (patrz: aplikacja skryptu na blogach i szersze możliwości dla partnerów strategicznych).

  • http://www.luki1981.blogspot.com Łukasz

    Ja bym musiał sprawdzić, ale póki co mi się podoba. To jest faktycznie coś, czego ja sam nie widziałem wcześniej. RSS ściąga wszystko, jak leci. Później budzę się rano i mam np. 100 maili z portalu. Zastanawiam się tylko, na ile ding będzie inteligentny. Pożyjemy zobaczymy.

  • Pingback: Dobre Teksty by kenai - Pearltrees

  • Mary

    „Obecnie buduję całą sieć.”
    Napisz coś więcej, proszę;)

    Riu: Ad personam Pawle? Moją przygodę z mediami zacząłem jako dziennikarz radiowy jakieś 9 lat temu i od tego czasu pracuje przy różnego rodzaju projektach w których tworzy się kontent i udostępnia go w części, lub całości w internecie. Portalami internetowymi zainteresowałem się w 2006 roku – badam, oglądam, analizuje, sprawdzam. Przy kilku pracuje, przynajmniej dwa od postaw udało mi się zbudować i dojść do niezłych wyników (czytaj: odsłony, rentowność, rozwijanie następnych biznesów w oparciu o nie). Obecnie buduję całą sieć.
    Oczywiście ja jestem mały ludzik przy interia.pl, więc nie mam prawa wiedzieć sporo, a już w ogóle nie mam prawa wiedzieć tyle samo;)
    Nie napisałem że analizowaliście tylko swój portal – przeciwnie: doskonale widzicie, że dziś wszystko polega na udostępnianiu. Interia będzie na początek, ale przecież macie plan co dalej (blogi, inne portale) i w tym miejscu pojawia się kilka pytań, które raczej nie są na rozmowę publiczną w komentarzach na znanym blogu ;)

  • Pingback: Ding, ding, ding! Portale, pobudka! | Mobile24

  • Renly

    Michał Kosecki: Rafał, to będzie korzystało z Cassandry, Paweł odpowiedział w Q&A na fejsie.

    Ja nie widziałem stwierdzenia że to będzie cassandra tylko jakiś bełkoto „naszym” bezpieczeństwie

    • http://michalkosecki.com Michał Kosecki

      Stwierdzenie było, ale krótko, nie wiem czemu zostało usunięte. W każdym razie Paweł je potwierdził, a ja zachowałem w pamięci. :)

  • Renly

    Michał Kosecki: Stwierdzenie było, ale krótko, nie wiem czemu zostało usunięte. W każdym razie Paweł je potwierdził, a ja zachowałem w pamięci. :)

    A widzisz ;) Wszystko jasne, myślałem że nie rozwinąłem wszystkich odpowiedzi.

  • konrad

    „wykorzystaliśmy najnowsze technologie”
    cookie?
    ogólnie lol + nikt tego nie będzie używał. Ale ktoś ma dzięki temu pracę, więc ekstra ;)

    • http://www.playr.pl Paweł Opydo

      Dzięki za tę dogłębną analizę rynkową.

    • http://michalkosecki.com Michał Kosecki

      Paweł nie przejmuj się tym. :) Ja też na razie za dużego sensu nie widzę w dingu i mam podobne wątpliwości jak Grzegorz, ale siedzę cicho, bo jestem tylko małym człowieczkiem i mogę się mylić. Oby wypaliło! :)

  • Pingback: Ding od Interia.pl już online

  • Kony

    I Like