Opel Astra
46

Intellilux LED – Opel Astra ma tanie i dobre adaptacyjne reflektory matrycowe

Reflektory matrycowe LED Intellilux w najnowszym samochodzie Opel Astra to obecnie najtańszy sposób na w pełni adaptacyjne oświetlenie. Jak zapewne wiecie, jest ono obecne najczęściej w autach klasy wyższej, kosztujących zwykle 200 tys. zł, a często znacznie więcej. Opel Astra, to pierwsze auto kompaktowe, a więc i znacznie tańsze, które wyposażone zostało w adaptacyjne reflektory. Sprawdziłem, co w praktyce oferują i czy są warte dopłaty.

Opel Astra (K) został wprowadzony na rynek w 2015 roku jako jedno z najbardziej innowacyjnych i najbardziej zaawansowanych aut w swojej klasie. Przemawiało za tym wiele argumentów. Nowoczesne systemy wsparcia kierowcy, system Opel OnStar, a także matrycowe reflektory LED Intellilux – całkowita nowość w tej klasie w tamtym czasie. Co prawda dziś, adaptacyjne światła można mieć także w Audi A3 (lift z połowy 2016 roku), ale po pierwsze pojawiły się one później, a po drugie tak wyposażona A3 jest sporo droższa. Tym samym nowa Astra wciąż jest najtańszym samochodem, do którego można domówić w pełnie adaptacyjne reflektory.

Czym są i jak działają adaptacyjne reflektory omawiałem już wielokrotnie, pozwólcie więc, że zainteresowanych odeślę pod kilka wskazanych adresów:

Opel Astra

Intellilux LED

Reflektory matrycowe LED Intellilux składają się z 8 źródeł światła na każdą stronę pojazdu (w sumie 16). Oznacza to, że Opel Astra może włączać i wyłączać poszczególne sfery zależnie od aktualnej sytuacji na drodze. Sterowaniem zajmuje się oczywiście komputer, który zbiera dane z kamery Opel Eye i na ich podstawie określa, które źródło światła ma być włączone, a które nie. Efekt jest analogiczny do tego, co obserwujemy w przypadku innych aut wyposażonych w adaptacyjne reflektory: wycięcie ze snopu światła innych uczestników drogi przy jednoczesnym pełnym oświetleniu np. pobocza z jednej jak i drugiej strony jezdni. Innymi słowy: pobocza są oświetlone jak na „długich” zaś na obszarze samej jezdni, po której akurat w tym momencie poruszają się inne samochody, aktywne są światła mijania.

Ma to kolosalny wpływ na bezpieczeństwo poruszania się po drogach po zmroku. Okazuje się bowiem, że zasięg widzenia jeśli chodzi o pobocze zwiększa się diametralnie – przynajmniej o kilkadziesiąt metrów! Pozwala to odpowiednio wcześnie dostrzec potencjalne zagrożenie – np. zwierzę leśne – i daje czas na podjęcie właściwej decyzji, np. zatrzymanie pojazdu. Jadąc z włączonymi zwykłymi światłami mijania najczęściej nie ma nawet czasu na skuteczne hamowanie…

Jak wygląda praktyka? Najlepiej zobrazuje to zamieszczony poniżej film, na którym przedstawiam zapis z kamery podczas próbnych przejazdów w typowym ruchu międzymiastowym.

Ocena działania

System Intellilux LED w samochodzie Opel Astra działa wręcz zaskakująco dobrze. W zdecydowanej większości przypadków skutecznie wykrywa innych uczestników ruchu drogowego i w tym obszarze wygasza oświetlenie. Może nie działa ono tak precyzyjnie (mniejsza liczba sfer) jak choćby Multibeam LED (Mercedes-Benz Klasy E), ale z praktycznego punktu widzenia, nie robi to aż tak dużej różnicy, jak można by się spodziewać po cenach wyposażonych w te systemy aut. Najważniejsze, że szybkość działania i skuteczność wykrywania stoi na odpowiednio wysokim poziomie.

Opel Astra

W wyjątkowych sytuacjach zdarzyło się, że Opel Astra oślepił dalej jadących kierowców, ale tego typu błędów nie było więcej niż popełnia je nawet dobry kierowca. Moim zdaniem to całkowicie akceptowalny poziom.

Najważniejsze jednak jest to, że oświetlenie Intellilux LED rzeczywiście znacząco poprawia bezpieczeństwo podczas nocnych podróży. Kilkadziesiąt metrów więcej oświetlonego pobocza jest nie do przecenienia i rzeczywiście pozwala dostrzec znacznie wcześniej przechodnia czy zwierzę stojące przy drodze. Każdy, kto miał mało przyjemną okazję w ostatniej chwili ominąć sarnę, wie o czym mówię.

Opel Astra

Podsumowanie

Opel Astra dostępny jest już za 59 900 zł, ale by mieć możliwość dokupienia reflektorów Intellilux LED trzeba wybrać wersję wyposażenia Dynamic (od 72 900 zł) lub Elite (od 75 500 zł). W obydwu przypadkach za adaptacyjne oświetlenie trzeba zapłacić dodatkowo 5900 zł. Daje to ogólny rachunek minimum 79 tys. zł za wysoko wyposażonego Opla Astrę z matrycowymi reflektorami. Tym samym jest to najtańszy sposób na w pełni adaptacyjne światła w nowym samochodzie! Biorąc pod uwagę jak skutecznie działa system Intellilux LED nie pozostaje mi nic innego, jak gorąco rekomendować jego zakup do nowej Astry, która jak widać nie bez powodu została uznana samochodem roku 2016. Opel pokazał, że można tanio i dobrze.

P.S. Niebawem więcej materiałów na temat Astry :)

Opel Astra

  • Jdr

    Kupiłem taką Astre w 2016 z lampami led. Wtedy na nie była jeszcze lepsza promocja bo Lampy + Nawigacja i 8 calowy ekran wychodziło za około 3000zł brutto po drobnych negocjacjach.

    Teraz nie oferują takich promocji ponieważ dostawca lamp (bodajże francuskie Valeo) ma problem z dostawami i poprzez brak promocji zmniejszają ilość zamówień aby nie było obsuw w produkcji.

    Co do samych lamp to nie mam porównania do lepszych modeli ale po pół roku jazdy w następnym aucie będzie to dla mnie obowiązkowe wyposażenie. Z mojej strony mogę powiedzieć tylko tyle że są warte swojej ceny i dają zauważalny komfort i bezpieczeństwo jazdy.

  • user_astry

    Pod koniec 2016r była aktualizacja oprogramowania sterującego intelliluxami (jako akcja serwisowa robiona przy okazji). Oczywiście nie wiadomo co się zmieniło.

    Działają bardzo fajnie choć wydaje mi się, że niektórzy mimo to, że nie są oślepiani, uznają, że się jedzie na długich więc trzeba błysnąć swoimi długimi.

    Sterowanie jest nieco irytujące tj trzeba za każdym razem aktywować te światła tak jakby nie mogły być domyślnie aktywne ale to detal.

    ps. w nowej insigni mają być analogiczne światła ale z dwukrotnie większą liczbą diód

    • t4ndeta

      „Działają bardzo fajnie choć wydaje mi się, że niektórzy mimo to, że nie są oślepiani, uznają, że się jedzie na długich więc trzeba błysnąć swoimi długimi.”

      Posiadanie nowych technologii nie zwalnia z używania ich odpowiedzialnie! Jeżeli kierowcy z przeciwka migają tzn. że są oślepiani.
      Jeżeli widzę samochód który mnie oślepia nie mam skrupułów i odpowiadam tym samym.
      Niestety w ostatnich latach samochody ze źle ustawionymi światłami są plagą.

    • zupa

      Wcale tego nie musi oznaczać. Równie dobrze może oznaczać myślenie kierowcy w stylu „ale tamto auto świeci na pobocze.. pewnie jedzie na długich, już go o tym poinformuje błyskami”.

      Zresztą widać (a widać wyłączenia poszczególnych segmentów), że jak wiązka się na gamonia wyłączy to nie ma go prawa oślepiać bo niby co go oślepia?

    • mirosław borubar

      Hehe rozśmieszyłeś mnie, sporo jeżdżę i jeśli mnie auto z naprzeciwka nie oślepia to je po prostu ignoruję, a nie zastanawiam się jak to ono mocno świeci na pobocze.

    • Krzysiek S

      Widzisz, niektórym od bogactwa się w głowach przewraca. Mają focha, że im mrugniesz światłami :)

    • ptasiek2

      Kiedyś tak samo reagowali na światła do jazdy dziennej montowane tuż obok przeciwmgielnych w Octavii, pomimo tego że nie było szans na bycie oślepionym przez nie…

    • Może migali bo myśleli, że nie masz włączonych świateł, bo te małe pizdki, które świecą słabiej niż ekran w telefonie, są niewidoczne za bardzo. Albo padało, a Ty dalej tylko te światła miałeś włączone.

    • ptasiek2

      Nie były to „małe pizdki” bez homologacji z Chin ale fabrycznie montowane o rozmiarach wymaganych przepisami (Octavia II 2012). Widoczność była bardzo dobra (letni, słoneczny dzień).

    • Anty

      Auto z AFL nie może mieć źle ustawionych świateł. Przy każdym odpaleniu auta reflektory są sprawdzane – reflektory a konkretniej przesłony ustawiają kilka pozycji a kamera weryfikuje czy mechanizm działa. W przypadku awarii jakiegokolwiek elementu, światła przejdą w tryb „awaryjny”. Niestety wiele osób nie jest przyzwyczajonych do bi-ksenonów, LEDów i tak dalej i mrugają jak pojebani, stwarzając zagrożenie na drodze.

  • user_astry

    Jeszcze trzeba dodać, że ledy nie są wymienialne – do wymiany idzie cała lampa za parę kzł.

  • Grzegorz93

    Lampy lampami ale oszczędności skądś muszą się brać. W IV i V generacji Astry szyby są bardzo miękkie i można je w bardzo łatwy sposób zarysować szkrobaczką do szyb tą tańszą i tą droższą dlatego też zaleca się stosowanie odmrażacza do szyb. :-)

  • fakt

    Rozwiązanie problemu kosztów adaptacyjnego oświetlenia jest proste!

    Jeździć TYLKO W DZIEŃ :)

  • dfgbaerrg

    podziwiam nas ludzi ktorzy dajemu sie nabierac na te proste technologie za ktore firmy chca grube tysiace

    czujniki parkowania 10zl
    w ASO 1500zl

    itd. 6000zl za lampki LED ktore sa tanie w produkcji plus kilka silniczkow to kolejna kpina z ludzi zaraz po GPS-ach za 5-8tys. czujnikach parkowania i tempomatach

    ps. osprzet do tempomatow najczesciej jest juz w aucie ;) sa marki jak gdzie po cichu za pare stowek doloza wam pod kierownice plastikowa wajche do tempomatu ;)

    nikt tak nie umie ciac klienta jak automoto

    • Oczywiście masz rację. Przykład mojego samochodu A4 B8 – czujnik ciśnienia w oponach programowy ale np. Autohold trzeba dołożyć kabelki i fizyczny przycisk. Jednak gdyby ktoś chciał wymienić zwykle świata na to co ja mam czyli led z ksenonami to owszem włączy je programowa zmieniać klosz plus wtyczka ale będą błędy bo nie ma czujników poziomujacych.

      To samo takie światła, to nie koszt świateł to robi ale dodatkowe urządzenia jak choćby kamery i czujniki, inna szyba itd.

    • asdfgvadfv

      kamerka i roznica w szybie to sa grosze na produkcji i podczas instalacji
      razem z marzami i podatkami to powinno kosztowac 500zl od bajeru a nie 5000zl

    • a

      W tych lampach nie ma silniczków. To jeszcze prostsza konstrukcja – ledy i odbłyśniki wąsko odbijające światło (strefy). Wyłączenie leda – strefa ciemna.

      Oczywiście to za mało do działania – jest jeszcze potrzebna kamera i soft rozpoznający światła zbliżających się aut etc.

    • stefan

      automoto to prawie jak audiovoodo. Drewniana gałka do wzmacniacza w celu „poprawy jakości brzmienia i eliminacji zakłóceń oraz pól siłowych statków Imperium” za jedyne 5000zł.

      http://audiovoodoo.org

    • gość

      Nawigacja około 10 tysięcy zł według cennika dealera (taką ofertę nam przedstwiono, jakies rabaty tylko w jeszcze droższej wersji wyposażenia). Rzecz jasna wersji nie można dobierać jak się chce, kupujemy jakby progi, dobre dodatki tylko w najdroższych podwersjach nawet 50% plus do ceny bazowej z konkretnym silniekiem

  • Elmot

    Coś chyba słabo się adaptują, bo w nocy dają po oczach nieprawdopodobnie. Drugim Oplem którego bezbłędnie rozpoznam po permanentnym waleniu po oczach to Insygnia z ksenonami. Nie ogarniam jak coś takiego można było dopuścić do ruchu :(

    • Luke

      Jak rozpoznałeś w nocy auto z przeciwka?

    • Elmot

      Jest kilka takich gagatków, które rozpoznam po tym jak oślepiają i zazwyczaj w większości trafiam. Insignia ma albo problem z poziomowaniem, albo z ustawieniem świateł. Swego czasu faworytem była Fabia pierwszej generacji, gdzie ewidentnie było coś nie halo z ustawieniem świateł.

    • Luke

      OK czyli nie wiesz ani czy to była Astra, ani tym bardziej nie wiesz czy problemem są światła adaptacyjne (Fabia nie ma takich).

    • Elmot

      Wiem, bo widzę co mnie mija. Nie mówię że Fabia ma adaptacyjne, mówię że daje po oczach bardziej niż inne. Serio nie jesteś w stanie rozpoznać samochodu który w nocy Cię mija?

    • Luke

      A niby jak mam to zrobić jeśli nie ma lamp przy drodze i jadę 100 km/h a on też jedzie 100 km/h? Niektóre auta da się rozpoznać, ale tylko niektóre.

    • Elmot

      100 km/h to raczej na dwupasmówce gdzie aż tak nie przeszkadzają. Na normalnej drodze zazwyczaj jestem w stanie rozpoznać. Btw oślepianie nie jest tylko związane z samochodem jadącym z naprzeciwka. Potrafią tez dobrze przysmażyć w lusterka wsteczne, mimo że mam samościemniające się, to i tak jest to za mało.

    • Robert M

      Fabia I ma fatalne światła patrząc od strony kierowcy, długie to w ogóle kpina. Zauważyłem natomiast, że w „przechodzonych” Fabiach strasznie matowieją klosze. I wtedy masakrycznie oślepiają.

    • Elmot

      Warto też wspomnieć o regenerowanych/polerowanych kloszach, bo okazało się że powodują rozbłyski (światło rozprasza się w mikrorysach) oślepiające kierowców jadących z naprzeciwka. To w zestawieniu z chińskimi ksenonami z allegro naprawdę słabo wygląda.

    • Robert M

      To teź. Tzw. „Zenony” ;))

    • Elmot

      Heh, dobre ;)

  • maras1

    5900 zł to mało? W nowym Mercedesie CLS koszt:

    Inteligentny system świateł drogowych MULTIBEAM LED 7 297,81 brutto

    Jak sam stwierdziłeś, multibeam led to lepsze światła. A po za tym to Mercedes, więc nie wiem po co się podniecać tą ceną w Oplu.

    • Tomasz Niechaj

      Po pierwsze w CLS jest poprzednia generacja Multibeam LED. Najnowsza jest wyłącznie w nowej klasie E. A różnica między nimi jest jednak dosyć duża. Po drugie: wyceń sobie tego Mercedesa z tymi reflektorami i porównaj do ceny Opla. Nie mówię, że nie warto, ale jednak to zupełnie różny segment cenowy.

    • maras1

      O ile w mercedesie jest sens wydawać 2-3% wartości auta na takie światła o tyle moim zdaniem w oplu zwyczajnie nie ma sensu wydawać 10% wartości auta na TYLKO reflektory.

    • Tomasz Niechaj

      Ja nie mam wątpliwości, że warto. Szczególnie, że już nie raz tego typu światła uratowały mnie od zwierzyny leśnej. A niestety też miałem ze trzy sytuacje, gdy o mało co nie „spotkałem się” z jeleniem, bo go po prostu nie widziałem mając światła krótkie a aucie bez w pełni adaptacyjnych reflektorów. Gdybym mógł je dokupić do mojego staruszka za takie pieniądze, to bym to zrobił.

    • maras1

      OK, rozumiem. Zatem idąc tą drogą nie ma co się zastanawiać i tylko kupować wszystkie systemy, łącznie z asystentem hamowania przed przeszkodami itp. Można wydać na systemy drugie tyle co wartość samochodu. Przy sprzedaży auta nikt Ci za to nie zapłaci.

    • Tomasz Niechaj

      Jeśli dobrze działają takie systemy, to jak najbardziej tak bym zrobił. Inna sprawa, że nigdy nie podnosisz w ten sposób kosztów razy dwa względem ceny bazowej samochodu (chyba, że kupujesz mocniejszy silnik, lepsze wyposażenie wnętrza, większe felgi itd.) A to czy przy sprzedaży ktoś mi za to zapłaci? Chyba bardziej cenisz pieniądze niż zdrowie i życie swoje i swojej rodziny.

      Polecam obejrzeć ogłoszenia sprzedaży aut używanych. Np. Audi A4 z 2010-2012 dostępne są w przedziale powiedzmy 40-100 tys. zł. Zgadnij czym się różnią :) Niby to samo auto, ten sam rocznik, a różnica w cenie ponad dwukrotna.

    • maras1

      Na cene auta uzywanego na pewno mocniej wpływa silnik, przebieg i stan auta niż to czy posiada światła adaptacyjne. Nie wiem dlaczego sądzisz, że bardziej cenie pieniądze niż zdrowie, życie swoje i swojej rodziny – bo nie kupiłbym reflektorów adaptacyjnych za 6000zł do takiego auta? Wolałbym te 6000zł wydać (+dodać coś od siebie) na dopłatę do np. insigni, która z natury jest bezpieczniejsza, większa i lepiej wypada w testach zderzeniowych.

    • Tomasz Niechaj

      Insignia ma trochę lepsza ochrona dorosłych, znacznie gorsza pieszych, ale tak czy owak jak się ma uderzenie z prędkością 50 km/h w przeszkodę ze „spotkaniem” z jeleniem przy blisko 100 km/h? Pisząc, że wolałbyś dopłatę przeznaczyć na Insignię zamiast na systemy bezpieczeństwa do Astry pokazujesz właśnie, że bezpieczeństwo nie jest dla Ciebie priorytetem. To oczywiście Twój wybór.

  • Anty

    Autor coś tam wie ale jak zwykle tylko coś i potraktował temat po łebkach. Reflektory adaptacyjne czyli system AFL (Adaptive Forward Lighting) jest dostępny w Astrach już od dość dawna, bodajże od 2011 roku jeśli mnie pamięć nie myli, w modelach z reflektorami bi-ksenonowymi. Obecny system matrycowych reflektorów LED to już druga generacja systemu reflektorów adaptacyjnych czyli AFL 2. Bo to, czy światła są adaptacyjne czy nie, nie zależy od technologii – LEC czy bi-ksenon chociaż oczywiście LED daje w tej materii szersze pole manewru.

    • Anty

      P.S. Autor weźmie sobie słownik i przeczyta czym się różni sfera od strefy.

    • Tomasz Niechaj

      Fajnie rozmawia się z kulturalnymi ludźmi, ale najwyraźniej od Ciebie kultury oczekiwać nie można. Zatem, zestaw linków, które potwierdzają, że się mylisz:
      http://www.opel.pl/poznaj-opla/o-oplu/opel-aktualnosci/2011/listopad/system-reflektorow-afl-zdobywa-nagrode-euro-ncap.html
      https://www.youtube.com/watch?v=vMMKBJuVq7o

      Dla pozostałych: poprzednia Astra, jak i aktualna Insignia mają system włączania i wyłączania automatycznego świateł drogowych. Są to też reflektory skrętne. Obecna Astra ma system w pełni adaptacyjnych reflektorów, które umożliwiają wygaszenie części snopu świateł drogowych by nie oślepiać innych kierowców.

    • Anty

      No zobacz, dajesz materiał o bi-ksenonowym systemie AFL pierwszej generacji o którym pisałem, czyli jednym słowem dostarczyłeś materiał dowodowy na to co napisałem i zarzucasz mi …… niewiedzę. Fascynujący przypadek debilizmu.

    • Tomasz Niechaj

      Fascynujący przypadek zaprzeczania faktom, które mówią jasno: system AFL nie umożliwia wygaszania pewnych obszarów w snopie świateł drogowych. A to jest podstawa w pełni adaptacyjnych świateł drogowych, które dostępne są dopiero w Astrze K.

    • Anty

      Jechałeś Astrą z AFL? Widziałeś jak działa system adaptacyjnego sterowania wiązką za pomocą przesłon? Nie widziałeś, nie obejrzałeś filmiku, nie zrozumiałeś bo w języku obcym to się nie kompromituj. AFL jak sama nazwa zresztą wskazuje – Adaptive (!!!) Forward Lighting – jest systemem ADAPTACYJNYCH świateł.

  • Diabell

    Opel Insignia ma wyjątkowo paskudne światła… Prawie zawsze z daleka rozpoznam ten model samochodu. Do tego większość nowych SUV-ów z wysoko osadzonymi reflektorami generują łunę, jakiej nie powstydziłyby się halogeny na Wembley… Nie wiem kto wydaje homologacje na te wszystkie LED-y, bo co z tego, że dają „komfort i bezpieczeństwo” jednemu kierowcy, a oślepiają dziesiątki innych uczestników ruchu…

    • Anty

      Niektóre Skody maja znacznie gorsze światłą. Nie mówiąc o „wiejksich” tunerach co zakładają sobie ksenony z alledrogo bez poziomowania i zmywania (może to Ci tak Cię irytują). Albo żarówki „ekstra hiper cool white 100W”.