80

5 powodów dla których warto mieć inteligentny głośnik

Sam jako posiadacz tego typu sprzętu w domu mogę powiedzieć, że jestem z niego niesamowicie zadowolony, choć jego ogólna funkcjonalność w Posce nie jest zbyt wysoka. Jednak, jeżeli jesteście gadżeciarzami, zastanówcie się nad takim sprzętem. zwłaszcza, że inteligentny głośnik nie jest drogi, a i za chwilę może stanowić swego rodzaju "must have".

Inteligentny głośnik można kupić również w Polsce i to za pośrednictwem oficjalnie działających w naszym kraju sklepów. Dla mnie punktem odniesienia będzie mimo wszystko Google Home – taki sprzęt możecie kupić w elektromarketach x-kom. Pewnym ułatwieniem może być fakt przebywania przez naszego znajomego w kraju oficjalnie wspieranym albo przez Asystenta Google, albo Alexę od Amazon. Również wtedy, gdy jesteśmy „na wyjeździe”, możemy sobie sprawić takie urządzenie.

inteligentny głośnik google home

Po pierwsze – automatyzacja

Oczywiście, w bardzo ograniczonym na razie zakresie. Z większości usług Google, czy też asystentki Alexa nie można skorzystać w naszym kraju. Również interakcja z nimi jest możliwa tylko w języku angielskim (lub innym, który jest dostępny w ramach platformy). Jako, że pewne możliwości inteligentnych „doradców” w głośnikach są oparte na lokalizacji, obecności np. konkretnych sieci sklepów w konkretnym kraju, sporo „smaczków”, z których już teraz śmiało korzystają m. in. Amerykanie niestety nas ominie. I tak oto, nie zamówimy za pomocą głośnika pizzy, zakupów do domu, kwiatów, a także problemem będzie np. kupienie biletów na samolot. W Polsce, jak donoszą moi znajomi oraz niektórzy czytelnicy, możliwe jest zamówienie taksówki Uber – oczywiście o ile Asystent Google odpowiednio rozpozna miejsce docelowe na mapie…

Jednak takie urządzenia jak Google Home, czy Amazon Echo świetnie dogadują się z inteligentnymi termostatami, roletami, odkurzaczami i innymi sprzętami IoT. Asystenci ukryci w głośnikach pozwalają na głosowe wprowadzenie komend, które znacznie wpływają na komfort obsługi wszystkich kompatybilnych z nimi sprzętów. W polskich warunkach możliwe jest sparowanie żarówek Philips Hue z głośnikami od Amazon, czy Google tak, aby móc sterować za ich pomocą w bardziej przystępny sposób, a ponadto – wprowadzić kilka reguł zakładających konkretną akcję np. wtedy, gdy wychodzimy z domu.

Po drugie – po prostu głośnik

W moim przypadku najważniejszą funkcją inteligentnego głośnika jest to, że… odtwarza muzykę. Z powodu specyfiki polskiego rynku stosunkowo rzadko robię coś więcej z tym urządzeniem, ale bardzo cenię sobie fakt, iż stanowi ono eleganckie uzupełnienie „technologicznego” domu. W trakcie mojej pracy zapewnia mi stały przepływ informacji z ulubionego radia, a wieczorem funkcjonuje jako odtwarzacz do Spotify. Jeżeli macie w domu Chromecasta, za pomocą Google Home będziecie w stanie sterować swoim dongle’em również z pomocą inteligentnego głośnika – na to serio warto zwrócić uwagę.

inteligentny głośnik amazon echo

Po trzecie – inteligentny głośnik nie jest drogą zabawką

Spójrzmy na ceny inteligentnych głośników:

Google Home – ok. 130 dolarów (699 złotych w x-kom)
Google Home Mini – 49 dolarów (prawdopodobnie ok. 200 złotych w Polsce)
Apple HomePod – 349 dolarów (gdyby pojawił się w Polsce, kosztowałby spokojnie ok. 1500 złotych)
Amazon Echo – ok. 100 dolarów (ok. 400 złotych)
Amazon Echo Dot – ok. 40 dolarów (na Allegro za ok. 230 złotych)

Nie wszystkie urządzenia są szeroko dostępne w Polsce, ale warto czasami nieco „pogrzebać” pamiętając rzecz jasna o bezpieczeństwie zakupów w sieci. Niemniej, widać, że nie są to np. w stosunku do smartfonów urządzenia szczególnie drogie – za „zwykłe” głośniki łączone z telefonami za pośrednictwem interfejsu Bluetooth należy zapłacić nierzadko znacznie więcej. Trzeba jednak pamiętać o tym, że z reguły takie urządzenia nie oferują niestety zniewalającej jakości dźwięku – Google Home Max ma być odpowiedzią i na takie potrzeby, ale jak to jest naprawdę, jeszcze nie jesteśmy w stanie ocenić.

Po czwarte – przyciąga uwagę

Możecie śmiać się z tego podpunktu, ale wierzcie mi – producenci dobrze wiedzą, o co chodzi konsumentom pożądającym ich towarów. Okazuje się, że swego rodzaju motorem dla stworzenia konkretnego rodzaju urządzenia jest nierzadko próżność użytkowników – z tego powodu powstały „wykrzywione” smartfony, następnie podobne telewizory. Pytałem znajomych pracujących w elektromarketach, co jest według nich ważne dla klientów. Nierzadko okazuje się, że kluczową kwestią przy wyborze telefonu jest… jego kolor. Popatrzcie na oferty Apple, Samsunga i całej reszty świty – kolorów tam akurat nie brakuje, prawda?

Uwierzcie mi, inteligentny głośnik przyciąga uwagę. Nie tyle swoim wyglądem, co możliwościami interakcji. W moim domu sporo imprez miało w swoim rozkładzie punkt „zbiorowa zabawa z Google Home” i każdy zwyczajnie chciał się pobawić z wirtualnym asystentem. Co ciekawe jednak nie wywoływało to ogromnego efektu „wow” – przynajmniej nie takiego, który spowodowałby, że moi „nietechnologiczni” znajomi biegliby zaraz do sklepu i kupowali podobny gadżet. Być może inaczej by to wyglądało, gdyby inteligentne głośniki przemówiły po polsku.

inteligentny głośnik apple homepod

I po piąte – już niedługo w Polsce zawitają do nas wirtualni asystenci

I założę się, że nastąpi to jeszcze w tym roku. Miałem sporo sygnałów od Google, wedle których gigant przymierza się do wdrożenia tego rozwiązania (przynajmniej w wersji Beta) nad Wisłą. Po sukcesie Android Pay i innych usług związanych z szeroko pojętą nowoczesnością, firmy technologiczne coraz mniej boją się Polski i widzą w niej spory potencjał. Ale warto pamiętać o tym, że płacenie telefonem lub kartą zbliżeniową to coś innego jak rozmawianie z głośnikiem lub telefonem i inteligentne domy. Te drugie funkcjonują w naszym kraju jako „droga fanaberia” (chociaż nie do końca tak jest) i mało kto zastanawia się nad tym kupując lub budując dom. Warto pamiętać o tym, że… głośniki od Amazon można bez problemu kupić w Polsce.

Jeden argument „na nie” – wirtualni asystenci nie są jeszcze dostępni w Polsce

Umyślnie zestawiłem powyższy i poprzedni śródtytuł ze sobą. Dla niektórych niestety najważniejszym argumentem za tym, by nie kupić inteligentnego głośnika może być to, że ten na razie nie przemówi w naszym języku. Co za tym idzie, nie skorzystamy z ogromnej ilości dostępnych dla niego funkcji. Mało tego, nie poradzi sobie z polskimi nazwami ulic czy miejscowości. Mało tego, głośniki od Google, czy Amazon nie są „mistrzami” jeżeli chodzi o jakość dźwięku i nie zdziwcie się, jeżeli audiofile będą z nich bardzo niezadowoleni. Ale pamiętajcie o tym, że takie urządzenia jak Google Home, czy Amazon Echo są skrojone dla „przeciętnego” Smitha, który uwielbia rzeczy do bólu proste, relatywnie niedrogie i nowoczesne.

  • >Jeden argument „na nie” – wirtualni asystenci nie są jeszcze dostępni w Polsce
    Żaden argument. U mnie w domu Ynteligenty głośnik nie zagości z całkiem innego powodu, po prostu nie czuję się komfortowo mając w domu ekem… szpiega.

    • ja.n.

      może też wyrzuć telefon – tak dla pewności…

    • Anonim

      Może się dokształć w temacie AOSP, root – tak dla samego siebie.

    • ja.n.

      To teraz mamy rootowac telefony aby czuc się bezpiecznie? Poza tym może cie szpiegować też sąsiad ;-)

    • Anonim

      Niestety musimy, bo jedyny używalny system na smartfony jest tworzony przez Google, a producenci z wygody i lenistwa nie dają swoim klientom uprawnień administratora we własnym urządzeniu.
      Druga opcja to zwykłe telefony, ale z ich poziomu sprawdzenie czegoś z sieci jest masochizmem w czystej postaci.

    • ja.n.

      nie musimy – jak czujesz taki mus to proszę bardzo – wolny wybór

    • Anonim

      Nie taki wolny. W większości przypadków kosztem gwarancji. Niektóre urządzenia pozwalają na wyłączenie sklepu, usług, ale to kropla w morzu potrzeb.

    • Aż takim paranoikiem nie jestem ;)

    • Napisałeś to z telefonu? ;)

    • Akurat z komputera(tak z tego szpiegującego Windowsa 10).

    • Ksawery Karwacki

      Z procesorem od intela, który to wcale, a wcale nie montuje czipów w corach dla trzyliterkowych agencji?

    • Nope od zeszłego roku mam Ryśka 1700.

    • Mailosz

      To argument z rodzaju tych „Nie latam samolotami, bo mogą się rozbić”. Niby nie da się tego sensowne obalić, przemówić takim ludziom do rozsądku, a z drugiej – tak uważają głównie stare dziadki z poprzedniej epoki, które w końcu wymrą.

      A że dziś można zostać starym dziadkiem z poprzedniej epoki w wieku 20 lat? No cóż, tak szybki jest rozwój technologii…

  • sajmon33

    A teraz poproszę o jakiś konkretny argument „za”, bo żaden z powyższych chyba na poważnie brać nie można. „Przyciąga uwagę”
    ? O kurczątko…

    • # Hashtag

      jeśli te argumenty do ciebie nie trafiają to się nie zmuszaj i nie kupuj :-)

    • Mi Wi

      Ble, ble, ble.
      Nie jest drogi, automatyzacja, przyciąga uwagę, to i tamto nie działa ale może kiedyś będzie działać.
      Kupa marketingowego bełkotu i nic poza tym.

      Mam JBL Flip 3, łączę go ze Spotify, Yotube, tak ogólnie komputerem i jest git. Po co mi jeszcze to co powyżej? Sorry, ale z „5 powodów dla których warto mieć inteligentny głośnik” nie został mi ani jeden…

      BTW, brakuje dopisku „artykuł powstał we współpracy z …”, bo nie wierzę, że na serio możesz polecać takie badziewie gdzie clou tego rozwiązania czyli wirtualni asystenci na razie u nas nie działają, no a poza tym „Mało tego, głośniki od Google, czy Amazon nie są „mistrzami” jeżeli chodzi o jakość dźwięku”. No to sorry, po co to kupować?
      Napisz artykuł jak już będą ci asystenci. Może to coś zmieni…

    • # Hashtag

      ale na serio – nikt cie nie zmusza :-)
      ja polecam? gdzie?
      „artykuł powstał we współpracy z..” – z kim? ze wszystkimi producentami inteligentnych głośników? ;-)

    • Mi Wi

      Dobra, na poważnie.
      „artykuł we współpracy z” – żart. Fakt, nie polecasz konkretnego rozwiązania.

      Ale moim zdaniem inteligentny głośnie to PRZEDE WSZYSTKIM asystent. I to dobrze (w miarę) działający. Skoro go nie ma, nie ma sensu kupować tego urządzenia. Zwłaszcza, że od strony muzycznej to te Alexy czy Echo to raczej takie popierdółki co brzęczą w kącie, ale konkretnego dźwięku nie wydadzą z siebie…

      Lubię gadżety,ale na te rozwiązania chyba trochę u nas za wcześnie….

    • TomekD

      Amazon echo dot 2 ma złącze mini jack przez które możesz w wpiąć je do np. wieży. Możesz bez wstawania z fotela zwiększyć lub zmniejszyć głośność, pominąć lub zmienić utwór, zmienić wykonawcę a kiedy dzwoni telefon mówisz po prostu „Alexa, stop” i możesz spokojnie porozmawiać. Możesz też posłuchać wiadomości ze świata i polski od Onetu. Ustawić budzik lub minutnik. Cena, wydaje się nie wygórowana, około 250 zł. Wiem, że to czy coś jest drogie czy tanie to pojecie względne ale Dot 2 kupisz za równowartość kilkunastu paczek papierosów a to nie jest tak dużo jak za coś co może Ci się nie spodobać.

    • PN27

      Kupuję taki coś, stawiam na biurku. I mówię „ALEXA, ustaw budzenie na piątą dwadzieścia pięć”. I co? Mogę liczyć że toto mnie obudzi na czas? Czy może trzeba wyrecytować specjalną formułkę i to po angielsku? A to głośniej/ciszej to też formułka po angielsku, czy wystarczy „ALEXA, ścisz muzykę o trochę/10%/-5 decybeli” (czy ile?)? Czy może jednak wygodniej będzie pilotem?

    • Grubas

      Polecam żywą Alexę. Ściszy, podgłośni… i nie tylko.

    • TomekD

      Alexa nie podpowie Ci również jeżeli się zapytasz – Alexa, czy mam kupić bitcoin-y ? To nie jest narzędzie uniwersalne, na co wskazuje też cena. Co do ściszania to możesz powiedzieć – Alexa, louder, możesz też powiedzieć – Alexa, volume five. Formułki po angielsku nie są czymś kosmicznym, czymś czego nie da się ogarnąć, robią to moje 10 letnie dzieci, myślę, że pięciolatek też da sobie radę. Możesz ją porównać do samochodu w którym zainstalowano np. awaryjne hamowanie, zmienę świateł z drogowych na mijania kiedy coś jedzie przed Tobą lub z przeciwka, światła led. Pierwsze uratowało mnie kilka razy przed stłuczką, a drugie i trzecie jest po prostu wygodne. Niby to nie samochód autonomiczny ale zawsze coś.

    • Flint_PS

      Po polsku na razie nie działa, ale komend angielskich wymaga na poziomie wczesnej podstawówki.

    • Flint_PS

      Kupujesz inteligentny głośnik i, dajmy na to, ChromeCasta Audio. Podłączasz CC Audio do swojego zestawu HiFi 5+1. Sterujesz głosowo.

    • Grubas

      A ty myślisz, że techblogerzy zarabiają sprzątaniem domów iRobotami? Zauważ, że jest „temat dnia/tygodnia”, co jeden to wychwala głośniki. Chwilę temu seria na konkretne telefony, dwie chwile temu netflixy, spotifaje i inne szołmaksy. Przecież ty za ten content nie płacisz. Serwowane masz to, co masz kupić. Proste.

    • Ale właśnie dla takich powodów ludzie kupują takie rzeczy. ;)

    • gamer

      Bo mają ynteligentne żarówki, rolety, odkurzacze i termostaty?:D
      Sprzęt coraz „mundrzejszy”, a ludzie coraz durniejsi… za chwilę przeciętny cebulak bez nowinek to obiadu nie zje, jeśli mu głośnik nie przypomni…

    • a pierwszy argument nie jest w ogóle argumentem – oczywiście, zaraz ktoś napisze że przecież mogę do niego mówić po angielsku. mogę równie dobrze kupić sobie auto z Anglii z kierownicą po złej stronie – da się jeździć, ale z wygodą to nie ma za dużo wspólnego.

  • marcpst

    TL;DR
    1. ograniczona automatyzacja – czyli i tak musisz sprawdzić czy Alexa dobrze to zrobila, a najlepiej zrob to sam przez telefon
    2. jest głośnikiem – LOL, ale zaleta
    3. nie jest drogi – LOL, ale zaleta
    4. przyciaga uwagę – możesz sie codziennie brandzlować że masz alexe która ładnie wygląda i poza tym że jest zwyklym glosnikiem to niewiele wiecej może
    5. juz niedługo… – będzie super i w ogóle fajnie

    • Anonim

      Uzupełnię:
      1: …jak byś od dawna nie miał Google w telefonie (a żadne z nich nie rozumie po polsku)
      2 i 3: głośnikiem nieproporcjonalnie drogim do jakości otrzymanego dźwięku

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    Home i Home mini często można dorwać taniej. Nawet i do $19 da się zejść za mini.
    W Q1 przewiduję, że dostaniemy język polski :) Zwłaszcza, że pojawiły się screeny z rosyjskim.

  • galtom

    Chromecast??? To kolejne urzadzenie, ktore nie wiem do czego jest. Mam (na szczescie dostalem, nie kupilem), wpiete w TV… przydaje sie do niczego.
    Video z NAS odtwarzam aplikacja w TV albo dekoderze – nie musze w tym celu leciec po tablet albo rozładowywać telefonu.
    Zdjecia z telefony – Miracast…. dziala tak samo
    Netflixa mam w TV
    Hulu mam w Xbox

    • railleur

      Ale kto ci broni brandzlować się domowymi serwerami czy miracastami? Inni wolą mieć chromecast plus głośnik Home i wszystko mają w jednym wygodnym ekosystemie Google. To niedrogie urządzenia i w dodatku bardzo dobrze działają.

    • TomekD

      Rozładowywać telefonu ? Przecież puszczasz coś na Chromecast i odkładasz telefon.

    • galtom

      No i jak chce inne zdjęcie z Google Photos to co?
      Poz tym jak ostatno sprawdzalem jak to dziala z tabletem to ten sam film odtwarzal sie i tu… i tu…

    • TomekD

      To mamy różne doświadczenia, ja uruchamiam aplikację HBO GO, wybieram film, przekierowuję go na Chromecasta i wyłączam telefon. Zrobiłem przed chwilą próbę. Włączyłem HBO GO puściłem film i wyłączyłem telefon, odtwarza dalej, to samo z youtube. Co ma Google Photos do tego o czym napisałem ?

    • galtom

      Owszem… po co tyle zachodu?

      ” ja uruchamiam aplikację HBO GO, wybieram film, przekierowuje go na Chromecasta i wyłączam telefon. ”

      Ja urcuhamiam HBO Go i ogladam… na cholerę ma sie bawic z telefonem i przekierowaniem?
      Z YT to samo… gdzie tu wartość dodana pt. telefon i przekierowanie d Chromecasta…?

      Gdyby tych aplikacji nie blo, starszy typ TV – spoko… le i HBO i YT i Netflix… wszystko jest.
      A to czego nie ma – patrz Hulu, na durnym Chromecast i tak działać nie chce bo DNS musi byc Google i koniec – wiec Smart DNS i aplikacje Hulu w telefonie (żeby nie włączać Xboxa) mozna sobie wsadzic :-(

      Co ma Google Photos? No bo jak chcesz obsługiwać Google Photos z wyłączonym telefonem?

    • TomekD

      Ale ja nie napisałem, że chcę obsługiwać Google Photos, nie chcę też żeby Chromecast robił mi grzanki.
      Żeby uruchomić HBO GO, youtube, Netflixa musisz wziąć do ręki pilota, żeby uruchomić Hulu musisz włączyć Xboxa, wziąć do ręki pada itd. Jak na razie wygląda to tak jakbyś nie miał dostępu do Chromecasta i wymyślał kolejne powody dlaczego go nie chcesz. Dla innych jest przydatne tyle i tylko tyle.

    • galtom

      „Ale ja nie napisałem, że chcę obsługiwać Google Photos” – akurat do tego sensownie sie przydaje.

      „Zeby uruchomić HBO GO, youtube, Netflixa musisz wziąć do ręki pilota” – acha… a zeby wlaczyc TV i puścić firm przez Chromecasta z telefonu to nic do reki brać nie musisz.

      Poza tym Chromecast jednak obciąża dodatkowo baterie telefonu… skoro moge ogladac film bez tego, to po cholerę mam ja wyssać… Potem nagle gdzieś trzeba wyjść a tu zamiast 40% 15%.

      Co do Hulu – chętnie skorzystałbym z Chromecasta ZAMIAST Xboxa, ale sie nie da – tak to Google świetnie wymyśliło.

      A dongle wisi sobie u mnie z tylu TV – tylko nie wiem po co… Bo nie mam (poza wyświetlaniem zdjęć z Google Photos 2 razy do roku) po co go uruchamiać. Do Hulu nie działa, reszta aplikacji mam w TV wiec nie wiem po co mam je włączyć w telefonie – dodatkowo.

    • TomekD

      Żeby uruchomić HBO GO, youtube, Netflixa musisz wziąć do ręki pilota – „acha… a zeby wlaczyc TV i puścić firm przez Chromecasta z telefonu to nic do reki brać nie musisz.”, „Owszem… po co tyle zachodu?” – Chodzi tylko o to, że narzekałeś, że to jakieś wielkie problemy a ja twierdzę, że wykonujesz taką samą ilość czynności.
      „Potem nagle gdzieś trzeba wyjść a tu zamiast 40% 15%” – wygląda na to, że nie czytasz tego o czym piszę lub świadomie to pomijasz. Włączam aplikację do odtwarzania i mogę wyłączyć ją lub telefon, bateria nie jest w żaden sposób drenowana. Jeżeli, rzeczywiście masz Chromecasta to sobie bez problemów sprawdzisz.
      „Do Hulu nie działa, reszta aplikacji mam w TV wiec nie wiem po co mam je włączyć w telefonie – dodatkowo.” – Tak jak pisałem, to nie jest urządzenie dla wszystkich, jako młotek też nie zadziała, za mało waży. U mnie się sprawdza. Dla mnie EOT.

    • galtom

      „Chodzi tylko o to, że narzekałeś, że to jakieś wielkie problemy a ja twierdzę, że wykonujesz taką samą ilość czynności.”

      Nie nazekam, ze to jakies wielkie problemy, tylko ze z telefonem jednak czynosci jest wiecej to raz, a dwa, nie widze zadnej przewagi. Po co mam rozladowywac telefon i robic rzeczy wiecej, skoro nie ma tu zadnej wartosci ddanej – BA, Chromecasta trzeba jeszcze sobie kupic.

      „Włączam aplikację do odtwarzania i mogę wyłączyć ją lub telefon, bateria nie jest w żaden sposób drenowana.”

      Owszem jest, bo to jednak telefon nadaje ciagle sygnal do Chromecasta. Moje obserwacje (Google to potwierdzaja), ze telefnon dziala na baterii krocej a dodatkowo czesto i gesto uzytkownicy (i Androida i iOS) skarza sie na „unexpected battery drain”. Ale nwet i bez tego – pytam po raz kolejny – GDZIE TU WARTOSC DODANA?

      Zamiast pilota do reki musze wzia i pilota i telefon i jeszcze Chromecasta kupic.

      „Do Hulu nie działa, reszta aplikacji mam w TV wiec nie wiem po co mam je włączyć w telefonie – dodatkowo.” – Tak jak pisałem, to nie jest urządzenie dla wszystkich

      Generalnie to ono jest dla nikogo. Prawda jest taka, ze do niczego nie jest ci potrzebne, ale jak juz kupiles to co masz zrobic? Jakos wydanie kasy trzeba uzasadnic :-)

    • A ja właśnie zamówiłem drugiego Chromecasta do drugiego telewizora bo nie znalazłem do tej pory nic wygodniejszego :)

      Włączam telewizor, siadam na kanapie puszczam HBO/Netflix/Showmax i nic więcej mnie nie interesuje.

      Miało robić tyle i dokładnie tyle robi. Więcej mi nie potrzeba.

    • galtom

      Alez kochany, zamów jeszcze 5 – na zdrowie! Tylko to nadal nie jest odp. na moje pytanie + nie do konca piszesz prawde:

      „Włączam telewizor, siadam na kanapie puszczam HBO/Netflix/Showmax i nic więcej mnie nie interesuje.” – tak to moge ja napisac. Siadam, biore pilota, wlaczam TV, aplikacje, ogladam.

      Ty siadasz wlaczasz tv, przelaczasz sie na odpowiednie wejscie HDMI, potem bierzesz do reki telefon, odpalasz aplikacje, wybierasz streamowanie do Chromecasta, potem wybierasz Chromecasta do ktorego wysylasz obraz i dopiero ogladasz…

      Super :-)

    • Źródło HDMI wybiera się automatycznie. Chromecast jeden w danej sieci. I jest dokładnie tak jak napisałem. Siadam i oglądam. Aplikacje i tak mam wcześniej w tablecie.

      Dla mnie najwygodniejsza opcja żeby po prostu oglądać a sprawdziłem ich wiele – dekodery i smartTV zawsze coś miały nie tak.

    • 5 to nie taki glupi pomysl. Jest funkcja broadcast i wtedy nadajesz na wszystkie urzadzenia, znaczy sypialnia, kuchnia, garaz, lazienka, dzie tylko masz chromecasta. Sluchasz muzyki bez przerywania. :)

    • railleur

      Znowu ci to Google siedzi w gardle? Sprzedaj wszystko od nich albo podaruj komuś i przestaniesz cierpieć. Ja nie mam czasu na oglądanie Netflix, HBO i jakiegoś Hulu do którego trzeba chyba mieć lokalizację USA? Mi wystarczy chromecast i od niedawna głośnik Home. Chromecast kosztuje tylko 39€. no chyba, że chcesz 4k za 79€? Nie ma nic prostszego, obsługa telefonem, tabletem, przeglądarką Chrome. Rzucam ekran z filmem z internetu, z dysku twardego lub przenośnego, można słuchać radia, zdjęcia itp… Wystarczy tylko zainicjować daną czynność i z urządzenia można korzystać w inny sposb lub uśpić. Po jakiego wuja mam zaopatrywać się w NAS-y, miracasty, xbox-y i inne cudactwa od Microsoftu jak to samo zrobi i to bardzo dobrze tani chromecast?

    • galtom

      „Znowu ci to Google siedzi w gardle? Sprzedaj wszystko od nich albo podaruj komuś i przestaniesz cierpieć. ” – czesto czytasz rzeczy nie napisane? A moze i widujesz rzeczy niewidzialne? :-)

      „Ja nie mam czasu na oglądanie Netflix, HBO i jakiegoś Hulu do którego trzeba chyba mieć lokalizację USA? ” – to masz pecha, ja mam czas.

      ” Rzucam ekran z filmem z internetu, z dysku twardego lub przenośnego, można słuchać radia, zdjęcia itp… ” – super ale ja zadalem jedno proste pytanie, na ktore ciagle nikt z Was nie odpowiedzial.
      Po co to robic przez dodatkowe urzadzenie, skoro nie trzeba?

      To troche jakby whodzic do auta przez bagaznik… Mozna? No pewnie, ze mozna… tylko po jaka cholerę?

      „Po jakiego wuja mam zaopatrywać się w NAS-y, miracasty, xbox-y i inne cudactwa od Microsoftu jak to samo zrobi i to bardzo dobrze tani chromecast?”

      Po pierwsze kto ci karze sie w cos zaopatrywać? Znow przeczytales cos czego nikt nie napisal.
      Po drugie nie wiem co ma NAS wspolnego z Microsoftem.
      Po trzecie Miracast jest wbudowanych chyba w abolutnie wszysttkie TV sprzedawane od conajmniej lat 5 czy 6 na rynku.

      Po czwarte… pokaz jak grasz w gry z PS4 albo Xboxa na Chromecast skoro robi to samo. CZEKAM.

      Ps. „Mi wystarczy” i nie pisze sie MI tylko MNIE – https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/mnie-czy-mi-tobie-czy-ci;5375.html

      Mi – to takie samoloty są

    • railleur

      Owszem, można wciąż podłączać urządzenia konwencjonalnie przy pomocy przewodów HDMI czy USB, można wykupić w pakiecie różne programy TV itp… Można kupić dedykowany sprzęt, nie neguje tego. Wszystko podług własnych potrzeb i zainteresowań. Ty nie widzisz wartości dodanej w zakupie Chromecasta czy inteligentnego głośnika, ja nie widzę sensu w dalszym kupowaniu dedykowanych urządzeń, bo po prostu nie kręci mnie to. Muzyki już nie kolekcjonuje na dyskach, wolę kupić abonament w Spotify, Deezer czy Google Music. TV tylko w minimalnym pakiecie, graczem nie jestem, co najwyżej czasami szachy, ale tutaj Lichess ogrywa mnie jak dziecko ;)

    • galtom

      „Owszem, można wciąż podłączać urządzenia konwencjonalnie przy pomocy przewodów HDMI czy USB, można wykupić w pakiecie różne programy TV itp… Można kupić dedykowany sprzęt, nie neguje tego. ”

      Ale co to ma do rzeczy???

      TV na zywo Chromecast nie zastapi.
      Xboxa/PS4 nie zastapia – i nie ma zastapic.

      A to co potrafi, generalnie potrafi tez juz TV.
      Poki nie bylo aplikacji VOD to taki dongle mial sens, choc wydaje sie, ze te, ktore majaj po prostu Andka na pokladzie sa jeszcze bardziej wszechstronne.

      I to nie jest kwestia „kreci” / „nie kreci” – ja ci nie odmawiam prawa do posiadania.

      Natomiast jesli masz Netlfa w TV a ogladasz przez Chromcast to sie zastanawiam nad semsem tego rozwiazania? moze sie nie znam (dlatego pytam) ale ni widze tu zadnej przewagi.

      Tez korzystam ze Spotify ale do tego wystarcz mi po prostu glosnik BT. Fakt, nie moge do niego gadac… ale i taka bym nie gadal – to zaglusza muzyke ;-)

    • railleur

      „TV na zywo Chromecast nie zastapi.”

      Ale czy chromecast ma zastąpić kablówkę?

    • galtom

      A to ja podalem ten argument? „Owszem, można wciąż podłączać urządzenia konwencjonalnie przy pomocy przewodów HDMI czy USB, można wykupić w pakiecie różne programy TV itp…” – tak jakby Chromcast mogl to zastapic. Moz esie zdecyduj.

      Jak rozumiem ma sluzyc do przesylaniu mediow z telefonu/tabletu do TV. OK. W sytuacji gdy nie ma alternatywy i prostszego rozwiazania to jakby oczywiste.

      Ale ciągle tu wszyscy pisza jak HBO czy Netflixa ogladaja – n to ja sie pytam po co, skoro jest aplikacja w TV.

    • Maruda

      galtom napisał: „acha… a zeby wlaczyc TV i puścić film przez Chromecasta z telefonu to nic do reki brać nie musisz? ”
      Ja nie muszę brać pilota żeby włączyć tv, puszczam to co chcę oglądać na chromecasta i telewizor włącza się sam i przełącza na port do którego jest podłączony chromecast.
      Poza tym, przynajmniej dla mnie, obsługa popularnych VoD, odtwarzanie prywatnych filmów czy zdjęć itp. jest wygodniejsze przez tablet lub telefon niż przez menu smart-tv.

    • galtom

      Chyba, ze tak. Twoja odp. na tle poprzednich ma przynajmniej rece i nogi – argumenty ;-)

    • Flint_PS

      Uzywałem ChromeCasta bardzo dużo, kiedy miałem telewizor z gównianym systemem. Teraz mam lepszy, i chromecast się kurzy – natomiast korzystam z wersji Audio.

    • galtom

      No wlasnie mam podpbne odczucia w zakresie video… Kiedy nie bylo aplikacji Chromecast byl super!

      A co do wersji audio? Co masz na mysli?

    • Flint_PS

      Urządzenie ChromeCast Audio (https://www.morele.net/chromecast-audio-849324/). Wpinasz do wejścia Audio dowolnego zestawu HiFi.

      Używam zamiast telewizorowej aplikacji Spotify, ponieważ może działać bez włączonego telewizora.

    • galtom

      Aaaaa, OK. To ja po prostu przez BT do Hi-Fi sie podpinam.

    • Flint_PS

      Mój amplituner niestety nie oferuje tego bajeru, a jest za dobry, żeby go wymieniać.

      Zresztą, castowanie jest jednak wygodniejsze przy więcej niż jednym smartfonie w domu =).

    • galtom

      Ja t bym chcial wymyślić jak bezprzewodowo podpiąć stary, 22″ monitor do laptopa (sam obraz wystarczy) ale tak, zeby dzialalo rozszerzenie pulpitu a nie kopia….
      Mini-HDMI zacyzna mi umierać :-(

    • Flint_PS

      Jeśli ma dziurwę na HDMI, to właśnie ChromeCast może być rozwiązaniem.

    • galtom

      Ma, probowalem – nie bardzo widze jak przez Chromecast zrobic extend desktop w W10…

    • Flint_PS

      A w jakich konkretnych scenariuszach użycia? Co chcesz w ten sposób robić?

    • galtom

      We wszystkich – bezprzewodowo rozszerzyć pulpit Tak jak teraz kablem :-)

    • Flint_PS

      I ta bezkablowość co zmieni?

    • galtom

      Pozbawi mnie kabla, ktory mi przeszkadza.
      Mam gniazdo w lapku z prawej strony i jestem prawo reczny a korzystam z myszki…

    • Flint_PS

      Nie wyobrażam sobie rozwiązania, które by było równie wygodne i równie szybkie (w sensie synchronizacji, opóźnień itd.) jak kabel. Może odsuń lapka i oprócz myszki korzystaj również z pełnowymiarowej klawiatury?

    • Na Chromcast audio podlaczony do wzmacniacza wysylam muzyke z komputera.

  • Morski Morświn

    Jedynym sensownym dla mnie zastosowaniem takirgo głośnika byłoby spuszczenie wody i klapy w kiblu po sraniu… na serio, mówię „google.. NOW!!!” i po sprawie :)

    • railleur

      Bardzo inteligentny komentarz napisałeś ;)

    • Morski Morświn

      Rozumiem że wg ciebie inteligentniejsi są ci co piszą wiersze przy użyciu tego głośnika i puszczają youtuby o kotach? Jeśli to ustrojstwo ma być użyteczne to musi przydać się w codziennych czynnościach jak właśnie sranie gdzie higiena rąk jest bardzo ważna… inne zastosowania dla mnie to tłumacz online czyli np. arab mówi „alablaha harlahabalabaha leahabha halalelabalela” a głośnik tłumaczy „jestem uchodźcą” ewentualnie aselum malejkum brada ale tego tłumaczyć akurat nie trzeba. Sterowanie światłem? Grzejnikiem? To jakies bezsensowne gadżety dla szpanu. Innych zastosowań nie widzę

    • Grubas

      A to czytałeś? „nie zamówimy za pomocą głośnika pizzy, zakupów do domu, kwiatów,
      a także problemem będzie np. kupienie biletów na samolot.” (sic!). Okazuje się, że nie
      zamówimy także masażu tajskiego, udźca baraniego, podwawelskiej, wizyty u
      stomatologa, opiekunki do dziecka, lawety ani lotu na księżyc. Nie mogę
      jednak przeżyć, że nie zamówisz głośnikiem inteligentnego głośnika.
      Inteligentny głośnik.. to byłoby coś! „Hej, membrana! Zawołaj odkurzacz na ssanie!” – i inteligentny odkurzacz skomunikowany z inteligentnym głośnikiem przybywa na sprzątanie okruchów chleba pochodzącego z inteligentnej maszynki do pieczenia chleba z mąki od inteligentnego sprzedawcy… A tak… cóż, przyszło czytać nam o tym, że warto kupować coś, czego nie warto. Czytam Fakt, zszedłem na psy… tylko cycków brak. Eh…

    • gamer

      Po co mi inteligentna maszyna do pieczenia chleba? Lepsza jest inteligentną mąką, która w zależności od tego co chce, sama upiecze się w chleb, czy spód do pizzy:)

    • Morski Morświn

      Ja nie odważyłbym użyć inteligentnego odkurzacza do ssania… nigdy nie wiadomo jaką moc załączy, jednak manualnie samemu najlepiej dostosować do potrzeb.

    • Grubas

      Spokojnie, jajWatch wszystko zmierzy, więc dobierze odpowiednią moc. Jest tylko jeden haczyk – wcześniej skonsultuje wyniki z dr Siri oraz inżynierami z Kupertino.

    • Morski Morświn

      Nie mam z tym problemu, dla osiągnięcia odpowiedniego wyniku mogę wysłać im nawet próbkę materiału genetycznego…

    • Grubas

      No to telemetria… pełną gębą!

  • galtom

    Pytanie w kwestii asystenta (w telefonie) nie glosnika, ale temat bliski:

    O co chodzi z zachowaniem asystenta?

    1. Klikam „mikrofon” z widgetu Google albo wchodze w Google Now i klikam mikrofon pola wyszukiwania – jez. pol. jest rozpoznany – moge powiedzieć „Przypomnijm mi…”, „Zadzwoń…”, itp.

    2. Mowie „OK Google”/”Hey Google” – nie moge juz dalej mówić po polsku bo tel. wszystko rozpoznaje wyłącznie po angielsku.

    WTF? Kiedys tak nie było i mogłem jadac autem powiedzieć OK Google, zadzwoń, itd…

    • Marx

      bo kiedys to nie byl asystent tylko Google Now, i rozpoznawal j. polski. Ale zapomnial :)

  • doogopis

    Do puki nie ma wsparcia dla naszego języka to niepotrzebny gadżet!

  • Marian Paździoch syn Józefa

    A na co komu plastikowe „pierdzidło” z budzikiem za kilkaset złotych? Ani to nie gra dobrze ani nie jest szczególnie użyteczne. Kolejne urządzanie służące głownie uzupełnieniu bazy danych gigantów IT o nowe informacje.