9

Inteligentne okulary, które mają sens

Google Glass było fajne na papierze, wszyscy wiemy jak skończył ten projekt. Tymczasem naukowcy pracują nad naprawdę przydatnymi inteligentnymi okularami. Pomogą one osobom, które mają problemy z widzeniem - chodzi przede wszystkim o osoby starsze. Okulary wyostrzą dla nich ten obraz, na który aktualnie patrzą.

Google Glass wspomniałem nie bez powodu. Podobał mi się ten pomysł, czerpał pełnymi garściami z filmów i książek science-fiction, pokazując nam że rozwiązania znane z wymyślonej przyszłości mogą któregoś dnia stać się naszą codziennością. Tymczasem na przeszkodzie stanęły zarówno ograniczenia techniczne, jak również wygląd Google Glass. Pomysłem z większą perspektywą na komercyjny sukces są na pewno Spectacles od Snapchata (a w zasadzie Snapa) – tyle tylko, że to gadżet, bajer dla użytkowników aplikacji, a nie coś, co faktycznie można nazwać inteligentnym okularami. Dla przypomnienia – Spectacles pozwalają nagrywać snapy wbudowaną w okulary kamerą. Dzięki takiemu rozwiązaniu zarejestrowany materiał wygląda jakby faktycznie widziały go nasze oczy.

Ciągle zadawałem sobie pytanie dlaczego leczony jestem technologią autorstwa Benjamina Franklina. Nie żyję przecież w XVIII wieku.

– powiedział Carlos Mastrangelo, autor opisywanych okularów.

I tu zaczyna się robić poważnie, bo nikt nie mówi o zabawie. Carlos Mastrangelo to profesor elektroniki i inżynierii komputerowej na Uniwersytecie w Utah, który stworzył inteligentne okulary. Ale nie inteligentne w sposób, do którego przyzwyczaiło nas Google Glass. Jego wynalazek potrafi ostrzyć obraz na konkretnym obiekcie. Brzmi trochę jak gadżet, ale jest grupa osób, którym taki wynalazek może odmienić życie.

Dla kogo?

Wiem, że błyskawiczne ostrzenie obrazu brzmi jak fajna funkcja, ale docenią ją przede wszystkim osoby cierpiące na starczowzroczność (zwaną też presbiopią). To pogorszenie widzenia na bliskie odległości – chodzi o zmniejszenie lub utratę zdolności akomodacji oka, które wynika z procesu starzenia się organizmu. Wraz z wiekiem zmniejsza się elastyczność gałek ocznych, dotyczy to osób cierpiących na krótkowzroczność i nadwzroczność, a także tych, których te wady nie dotyczą.

Inteligentne okulary ostrzą obraz na obiekcie widzianym przez noszącego, niezależnie od tego czy jest on blisko, czy daleko. Brzmi to trochę jak szkła progresywne, tu jednak do głosu dochodzi technologia. Okulary posiadają płynne soczewki, a specjalny, działający na podczerwień czujnik bada odległość między obiektem a okularami. Później przekazuje informacje soczewce, która dostosowuje się do sytuacji. Trwa to jedynie 14 milisekund, a bateria w takich okularach wystarcza na ponad 24 godziny pracy. Niewiele i ciężko mi wyobrazić sobie żeby okulary były kolejnym urządzeniem, które trzeba każdej nocy ładować. Z drugiej strony same okulary wyglądają jeszcze jak projekt i na pewno kolejna generacja będzie działać dłużej i prezentować się lepiej. Nowsze wcielenie sprzętu ma posiadać kamerą do śledzenia gałki ocznej, co pozwoli czujnikowi jeszcze lepiej ocenić na co aktualnie patrzy osoba z okularami na nosie.

Kiedy na rynku?

Będziemy musieli jeszcze trochę poczekać i niestety również sporo wydać. Mastrangelo spekuluje, że okulary pojawią się na rynku za dwa/trzy lata i będą kosztować od 500 do 1000 dolarów. Twórca wierzy jednak w ich komercyjny sukces – oczywiście nie wszyscy będą sobie mogli na takie okulary pozwolić, ale jeśli faktycznie potrafią to, co obiecuje Mastrangelo, na pewno znajdą nabywców.

To są wearables, na które czekam

Noszę smartwatche choć nie do końca wiem dlaczego – równie dobrze mógłbym się obejść bez nich. Ciekawią mnie kurtki z powerbankami, plecaki z bateriami słonecznymi czy buty z czujnikami. To jednak cały czas gadżety, które w żaden sposób nie zmieniają życia. Ich twórcy potrafią często ubrać je w fajne slogany reklamowe (szczególnie podczas zbiórek społecznościowych) i sprzedać swój gadżet ludziom, którzy tak naprawdę go nie potrzebują.

Z drugiej strony mamy produkty jak opisane okulary, które faktycznie są w stanie zmienić życie, w tym wypadku powalczyć z problemami ze wzrokiem. Fakt, zapowiadają się na bardzo drogi produkt i szczerze wątpię by ktokolwiek podjął się ich promocji, ale takie wynalazki dają nadzieję na przyszłość. Przyszłość, w której technologia będzie zmieniać nasze życie na lepsze a nie tylko je uprzyjemniać. Na przykład odtworzyć czucie w bionicznych kończynach.

zdjęcia

źródło

  • Member Berries

    Inteligentne okulary mają sens, gdy będą działać jak sprzęt szpiegowski i „wikipedia na głowie” :) tzn. mijasz człowieka na ulicy i wiesz o nim wszystko

    • Zależy z której strony na takie okulary patrzysz. Oczywiście doskonale Cię rozumiem, dlatego koncepcja Google Glass mi się podoba – fajnie byłoby mieć przed okiem ekran z dostępem do sieci, albo lepiej, podpięcie do sieci bez ekranu przed okiem, czip w głowie. Z drugiej strony kurczę, takie okulary pomagają osobom z chorymi oczami. NAPRAWDĘ SIĘ DO CZEGOŚ PRZYDAJĄ – więc to ma sens!

    • Member Berries

      Te okulary z autofocusem też są spoko… ale byłyby jeszcze bardziej spoko, gdyby miały zoom, a najlepiej noktowizor czy lasserowy celownik (zastosowania militarne).

    • I tak wiem, że chodzi Ci o oglądanie dziewczyn bez ubrania :)
      A tak poważnie…to jest ciekawa gałąź rozwoju. Choć podejrzewam, że najpierw taką technologię przytuli wojsko.

    • Member Berries

      Okulary pokazujące ludzi nago albo widzące przez ściany to byłby murowany hit. Gość, który to wymyśli zostanie panem świata, tyle będzie mieć kasy.

  • doogopis

    Ciekawe kiedy ta superoptyka zrobi to co potrafi oko widzieć ostro to co daleko i blisko. Niby to tylko optyka a do tej pory nikt tego nie potrafi zrobić.
    Takie soczewki bedą kosztować kupe siana,raczej bedą za drogie.

    • Ale pamiętaj, że to może nie być produkt na rynek masowy. Zobacz, masz leciwego człowieka, który ma pieniądze, a potrzebuje technologii by dobrze widzieć. Jego będzie na nią stać. Będą pieniądze na dalszy rozwój, będzie można kombinować jak robić takie okulary tańsze i tańsze. Aż może kiedyś zwykły szary człowiek będzie mógł sobie na nie pozwolić. Chociaż…
      1000 dolarów, to nie jest zaporowa cena za możliwość widzenia tak, jak kiedyś. Operacje na oczy są droższe.

    • doogopis

      Ale to takie soczewki zmiennoogniskowe,może do smartfonów? Jako zoom optyczny. Czy w jakimś innym sprzęcie jak lornetki czy lunety,to też sprzęt drogi. Ale czy coś by to dało? Może kiedyś dopracują te soczewki,kto wie. Kiedyś może bedą tanie.

  • Maruda

    Powstało już coś takiego dla ubogich mieszkańców trzeciego świata w wersji manualnej, tylko że w nausznikach były mini strzykawki z tłoczkiem z precyzyjną regulacją oddzielnie dla prawego i lewego oka, dzięki czemu właściciel sam regulował ostrość. Wtłaczając więcej płynu pomiędzy bardzo przezroczyste folie, zwiększał wypukłość soczewek i odwrotnie.