2

Intel walczy o swoje. EPYC nie taki mocny?

Zdaniem Intela „nie wszystko złoto co się świeci”.

W domyśle – procesory AMD EPYC przeznaczone do serwerów wcale nie muszą wypadać tak korzystnie w porównaniu do jego Xeonów. I przedstawia obszerne analizy, pokazujące, że rodzaj użytych benchmarków i ich ilość nie są wystarczające, by konkurencja mogła ogłosić swoje zwycięstwo. Co ciekawe, w swoich materiałach Intel ujął nawet przedstawione niedawno, rekordowe wyniki w dwóch benchmarkach SPEC serwera HP ProLiant DL385 Gen10 z procesorami EPYC 7601.

Test testowi nierówny

Stwierdzili przy tym, że takie testy nie są zbyt reprezentatywne w zastosowaniach serwerowych. Chociażby dlatego, że można majstrować przy ustawieniach poszczególnych części testu, tak by osiągnąć jak najwyższe wyniki. A to czyni je bardziej przydatnymi w marketingu niż do codziennej pracy.

Intel przedstawił też swoje własne testy. Dwuprocesorowe konstrukcje – wspomniane EPYC 7601 vs. Xeon 8180 i 8160 – porównuje się pod względem opóźnień pamięci, w zastosowaniach typowych dla korporacji oraz chmury. Jak można się domyślić, Intel wygrywa, przy okazji opisuje też, z czego mogą wynikać różnice.

Zestawiono też rezultaty serwera z jednym EPYC 7601 z dwoma podobnymi konstrukcjami wyposażonymi w Xeony Gold 6148 i Platinum 8160. Co ciekawe, procesor AMD wygrywa w części testów bardziej zależących od pamięci. Przegrywając jednocześnie wyraźnie w testach wymagających jak największej mocy obliczeniowej pojedynczego rdzenia/wątku. I tu Intel nie omieszkał podkreślić, jak istotne jest to w przypadku aplikacji, których licencje są płatne od każdego rdzenia.

Nie tylko wydajność

Na koniec sprawdzono stabilność działania systemów, wykonując 10 razy te same testy. Przewaga serwerów opartych na Xeonach jest wyraźna. Intel wspomina nawet litościwie, że maszyny z rozwiązaniami AMD mogłyby poprawić tu swoje rezultaty. Jednak w trakcie nie mieli dostępu do odpowiednich narzędzi.

Można by powiedzieć, że to jedna z odsłon wojny na prezentacje i prężenia muskułów. Nic, tylko wstawić popkorn do mikrofalówki i czekać na kolejne odcinki. Jednak głębsza analiza skłania obserwatorów takich jak Anandtech do wyciągnięcia bardziej drobiazgowych wniosków. Według nich, prezentacja Intela pokazuje, jak złożony jest świat serwerów. Oraz jak wielu, mocno różniącym się zastosowaniom musi sprostać serwerowy procesor. Intel wciąż ma przewagę na wielu polach i jednym z nich jest stabilność. Przed AMD jeszcze długa droga i duże pole do poprawek. Xeony są obecnie bezpieczniejszym wyborem. A przypomnijmy, że mówimy tu o serwerach, a nie komputerach dla entuzjastów, gdzie wspomniane bezpieczeństwo ma zupełnie inną wartość. Swoją analizę Anandtech podsumowuje stwierdzeniem, którego mogliśmy się spodziewać. Potrzeba dużo czasu na dodatkowe testy, ale generalnie dobrze, że AMD przedstawiło coś takiego jak EPYC. Zapewnia to bowiem konkurencję, na której w ostatecznym rozrachunku powinniśmy zyskać my wszyscy.

Źródło: ananadtech

  • aPoCoMiLogin

    Doszedłem do opisu w którym intel testował maszyny wirtualne, testując 56 wirtualek na swoim zestawie i 42 na zestawie od AMD. Po tym akapicie przeszedłem do podsumowania..

  • Luke

    Skoro Intel, który na rynku serwerów wygląda jak ZSRR przy Nepalu musi się „tłumaczyć” i przedstawiać swoje testy (i to dość obszerne), to się niebieskim tylna część ciała leciutko pali ;-). Problem jest inny – HPE, Dell i inni znaczący producenci wzięli EPYCi pod skrzydełka i używają w swoich produktach, a to problem. Drugi raz podpłacanie żeby nie używać niczego od konkurencji nie przejdzie, a przecież korporacje IT nie są głupie i nie biorą rozwiązań konkurencyjnych „z litości”, tylko z innych powodów.
    EPYC i związany z nimi ekosystem jest jeszcze młodziutki, jednak po analizie architektury oraz testów śmiem twierdzić, że jest co najmniej podobny wydajnościowo. To wystarczy, żeby Intel się zaniepokoił. Co jest in-plus? Kwestie bezpieczeństwa – EPYC to świetnie zabezpieczone procesory (na papierze oczywiście). Kwestia licencji na procesor – tutaj EPYC zamiata Intelem, bo przy tylu rdzeniach na CPU jest bardziej opłacalny. Ilość linii PCIe, większa ilość RAM przy jednym CPU. Co jest najważniejszą przewagą AMD? CENA – serwery od nich w pewnych wariantach są tańsze od Intela o połowę, zaś konstrukcje oparte o 1 CPU „żrą” przeważnie mniej prądu, co ma istotny wpływ na planowanie zakupów – w korpo walczy się o każdy ułamek procenta.
    Nie jestem fanboyem – dzięki RYZEN i EPYC Intel zejdzie na ziemię i będzie oferował konkurencyjne produkty w lepszych cenach. Mają lepszy ekosystem, większe bezpieczeństwo itd i odbudowanie chociaż części rynku utraconej przez Opterony zajmie AMD lata. Jest jednak jeden mały problem.
    Krzem zbliża się do granicy, zaś Intel ma problem z wytwarzaniem wysokowydajnych wielordzeniowych procesorów na jednym kawałku krzemu w konkurencyjnej cenie (wcześniej nie musiał, teraz musi). AMD dobrze wykombinowało, że skoro nie można iść w GHz, zaś proces produkcyjny nie może zmniejszać się w nieskończoność, należy coś wymyślić. InfinityFabric może tutaj być kluczem – pomijając oparcie o niego NAVI czy wykorzystanie w „cywilnych” CPU, w serwerach może nieźle namieszać. Zresztą w tę stronę idzie świat – serwery na ARM są już na rynku, a te jak wiadomo nie mają takiej wydajności na rdzeń jak x86, jednak nadrabiają nowoczesną architekturą i niskim poborem energii. Jakiś as napisał że na rynku serwerów liczy się jedynie wydajność – nie, zawsze liczą się pieniądze :). Kwota zakupu, licencja, serwis i koszt utrzymania (pobór prądu). Należy pamiętać, że największy zysk nie jest z tych topowych klientów, którzy zapłacą każdą cenę za najwyższą wydajność, jak również nie od „dziadów”, którzy kupują najtańsze rozwiązania, ale właśnie od „średniaków” gdzie liczy się każdy cent. I tu ARM może „zjeść” w przeciągu dekady zarówno Intela jak i AMD, jeśli obydwie firmy się nie „ogarną”.