58

Smart okulary Intela chętnie bym kupił – mają sens i… dobrze wyglądają

Czy inteligentne okulary mają przed sobą przyszłość? Jeśli odpowiedź opierałaby się wyłącznie na doświadczeniach z ostatnich lat, byłaby pewnie prosta: nie mają. Najgłośniejszym projektem z tego poletka były Google Glass i po fazie euforii, przyszedł czas marazmu: okazało się, że to nie jest czyste złoto, że nie ma rozwiązań, które mogłyby je uczynić atrakcyjnym. Zaliczono falstart, z każdym miesiącem było gorzej, w końcu świat zapomniał o tym eksperymencie. Ale nie o samej idei - teraz wskrzesza ją Intel i wiele wskazuje na to, że firma wyciągnęła wnioski z błędów internetowego giganta.

Intel Vaunt – zapamiętajcie tę nazwę, bo jeszcze może powrócić i to z przytupem. Na razie sprzęt spoczywa w laboratoriach New Devices Group firmy Intel, ale na tym jego historia nie musi się przecież kończyć. Jeśli jednak ktoś spyta: kiedy to trafi na rynek, nie uzyska odpowiedzi. Nie jest nawet jasne, która firma zajmie się dystrybucją. Wiele wskazuje na to, że sam Intel nie podejmie się tego zadania – skupi się raczej na dostarczaniu rozwiązań partnerom. Tak, jak ma to miejsce z procesorami. Biorąc to pod uwagę, raczej nie ma co liczyć, że okulary znajdzie się pod choinką w 2018 roku…

Dlaczego tym razem miałoby się udać? Dlaczego Intel Vaunt nie ma podzielić losu Google Glass i przynajmniej kilku innych projektów, które pojawiły się wcześniej lub później (z okularami Spectacles na czele)? Szans upatrywałbym w… wyglądzie. Te okulary nie rzucają się w oczy, sprawiają wrażenie „normalnych”. To nie są gadżety z przewodami, przyciskami, odstającymi elementami: ot, okulary, jakich pełno w salonie optycznym. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

Ten sprzęt nie posiada kamery, nie ma gładzika do sterowania, wyświetlacza. Cała elektronika spakowana jest w oprawce. Co się na nią składa? Źródło zasilania, procesor, chip Bluetooth, akcelerometr, kompas. No i element generujący obraz. Intel wymyślił, by ludzkie oko potraktować laserem. Niebezpieczny, wręcz groźny pomysł? Raczej nie – firma przekonuje, że to nieszkodliwe, zastosowano laser niskiej mocy, jednostkę pierwszej klasy. Za jego sprawą obraz rzucany jest na siatkówkę. Nie ma znaczenia, czy, ewentualnie jaką wadę wzroku ma osoba używająca sprzętu – i tak zobaczy to, co pokazuje sprzęt.

Obraz jest czerwony, nie wyświetla się przez cały czas – jeśli użytkownik nie chce, jego wzrok nie będzie bombardowany informacjami. Skoro już do tego dotarliśmy: jakie dane może wyświetlać Intel Vaunt? Sprzęt ma być sparowany ze smartfonem, więc powiadomi np., kto dzwoni, kto wysłał wiadomość tekstową. To samo zrobi smartfon, ale on nie jest cały czas przed oczami. W zamyśle twórców okulary nie powinny męczyć, tych informacji, powiadomień nie może być za dużo, by nie zrobił się bałagan, szum, który odbierze radość z korzystania z produktu.

Gdy czytałem o możliwych zastosowaniach, pojawił się motyw wyświetlania przepisów kulinarnych. Sam sporo gotuję i przyznam, że czasem odnajdywanie informacji w książkach czy na komputerze w trakcie pracy jest problematyczne, bo ręce są zajęte czy brudne – z takim sprzętem byłoby pewnie łatwiej, miałby przepis przed oczami. Skoro ja znalazłem dla siebie zastosowanie, pewnie zrobiłyby to miliony ludzi na świecie. To już jednak pole do popisu dla deweloperów – urządzenie ma do nich trafić jeszcze w tym roku (platformy Android oraz iOS) i to w zasadzie od tej grupy będzie zależało, co pozwolą zrobić okulary firmy Intel.

W przyszłości sprzęt miałby otrzymać mikrofon i doczekałby się integracji z asystentami głosowymi. To mogłoby naprawdę mocno rozszerzyć funkcjonalność. Przynajmniej w teorii. W praktyce wciąż powraca pytanie: co finalnie trafi na rynek? I czy tym razem ludzie się na to skuszą? Kiedy patrzę na projekt Vaunt, odnoszę wrażenie, że Intel zrozumiał, co poszło nie tak z Google Glass (sam zajął się tym tematem już kilka lat temu). Odchudzono produkt (dosłownie i w przenośni), dzięki czemu nie musi on być wyłącznie obiektem zainteresowania geeków. Jeśli i tym razem pomysł okaże się chybiony, pewnie trzeba będzie postawić sprawę jasno: smart okulary to ślepa uliczka…

Informacje na temat produktu, grafiki i wideo prezentujące okulary pochodzą z serwisu The Verge.