Intel Capital wraz z SET Ventures oraz Innovation Nest zainwestował 4,9 miliona dolarów w polską spółkę Elmodis. Elmodis jest to zaawansowany system monitorowania pracy silników elektrycznych. Na bazie analizy „szumu prądu” są w stanie zdiagnozować problem nie tylko z samym silnikiem ale również z konkretnym elementem silnika. Na podstawie zbudowanego systemu analitycznego firmy zajmujące się przemysłem są w stanie na bieżąco monitorować pracę maszyn oraz generować oszczędności związane z zużyciem prądu.

Intel Capital corocznie inwestuje ok 500 milionów dolarów w innowacyjne technologie (w swojej historii wydali na inwestycje łącznie 11.8 miliardów dolarów inwestując w ponad 1470 przedsiębiorstw) – jest to jeden z najbardziej liczących się VC na świecie.

Warto zwrócić na to uwagę, ponieważ inwestycja takiego podmiotu w polski biznes na pewno zostanie zauważona. Intel Capital bardzo dawno nie inwestował dużych pieniędzy w Polsce a szczególnie kiedy mówimy o rundzie A. Ostatnią seedową inwestycją Intela była firma SnowCookie. Tym bardziej więc cieszy mnie fakt, że wreszcie coś się ruszyło i mamy kolejny powód do rozmowy o polskich technologiach.

Zdaję sobie sprawę, że przemysł i monitorowanie silników elektrycznych nie wydaje się może najbardziej ekscytującym tematem. Diabeł jednak tkwi w szczegółach. Zacznijmy więc od paru ciekawych liczb. Na świecie pracuje około 300 milionów silników elektrycznych (wentylatory, linie produkcyjne, pompy paliwowe, kompresory, dźwigi itp). 2/3 energii elektrycznej zużywanej przez przemysł na świecie „zjadane” jest właśnie przez silniki elektryczne. Gdyby ich pobór prądu ograniczyć o 20-30% bylibyśmy w stanie zredukować emisję CO2 na poziomie 63 milionów ton (dane od The International Energy Agency).

Z wymiennych 300 milionów silników pracujących na świecie (a ciągle ich przybywa) szacuje się, że tylko 1% jest monitorowanych przez systemy zbliżone do takich jakie stworzyła polska firma. Różnica między rozwiązaniami obecnymi na rynku a polskim Elmodis jest jednak bardzo znacząca. Dostępne technologie analizy pracy silnika opierają się na pomiarze drgań i temperatury jakie generuje maszyna. Są to drogie rozwiązania (ok 150 tysięcy złotych per maszyna ) i skomplikowane w instalacji. Fabryki decydują się więc na ich instalacje tylko dla kluczowych silników.

Tymczasem polski Elmodis oferuje usługę analizującą pomiary napięć i prądów zasilających monitorowany silnik. Są w stanie na podstawie tej analizy diagnozować pracę maszyny, informować o problemach z podzespołami silnika oraz sugerować potencjalne oszczędności jeśli chodzi o konfiguracje silnika i jego pracę. To jednak nie wszystko. Zaawansowane metody pomiarów (które mają opatentowane) generują dane, które potem poprzez system w chmurze dostępne są dla zarządzających fabryką czy linią produkcyjną. Stworzyli więc system pracujący w modelu SaaS, w którym koszt monitorowania jednego silnika wacha się w przedziale od kilkudziesięciu do kilkuset EUR. Przy czym kupujący nie ponosi kosztów inwestycji, płaci jedynie abonament za monitorowanie konkretnej liczy urządzeń. Ta elastyczność powiązana z niskimi kosztami per maszyna może sprawdzić, że firmy produkcyjne będą zainteresowane monitoringiem całych linii produkcyjnych a nie tylko wybranych jednostek.

Dlaczego przemył będzie zainteresowany tego typu rozwiązaniami? Utrzymanie linii produkcyjnej to bardzo duże koszty, nie wspominając już o awarii, która powoduje zatrzymanie pracy. Do tego obecne koszty związane z przeglądem i utrzymaniem są również bardzo wysokie i nie gwarantują nam monitorowania sytuacji na bieżąco a jedynie okresowe przeglądy. Elmodis oferuje relatywnie tanie rozwiązanie z wysokim poziomem skuteczności. Mają zdiagnozowane i przebadane główne modele silników elektrycznych a ich moduł pomiaru (Elmodis Advanced Distributed Edge Computing) jest w stanie monitorować aż 100 KPI związanych z pracą silników. Do tego wszystkiego dane są dostępne w aplikacji Elmodis w Chmurze Microsoft Azure.

Ważną zaletą Elmodis jest również stosowanie machin learining – technologii, dzięki której są w stanie nie tylko monitorować urządzenia ale również sugerować zmiany wpływające na oszczędności w konsumpcji prądu.

Dlaczego Intel zainteresował się takim biznesem? Jak dowidziałem się z rozmowy z Marcinem Hejką szacuje się, że wartość rynku związanego z monitorowaniem maszyn elektrycznych to w tej chwili 2,5 miliarda dolarów. Przy czym rynek ten ma bardzo dobre perspektywy jeśli chodzi o wzrosty tej wartości. Potencjał jest więc duży. Do tego dochodzi doświadczony zespół, który w branży przemysłowej ma ponad 10 letnie doświadczenie. Mają też gotowy produkt, który właśnie testowany jest w 10 polskich firmach.

Podczas mojego spotkania z Intel Capital nie dowiedziałem się oczywiście jakiego poziomu udziały Intel i pozostali inwestorzy rundy A objęli – trzeba jednak zakładać, że zgodnie z zasadami inwestycji „poważnych” inwestorów nie jest to więcej niż 30%. Dzięki temu pozostawiają otwarte drzwi dla kolejnych zainteresowanych inwestycją przy następnej rundzie – a ta będzie konieczna.

4,9 miliona dolarów jakie pozyskało Elmodis to kwota pozwalająca na sprawdzenie czy i jak szybko można rozwinąć biznes. Główny nacisk położony będzie w tej fazie na sprzedaż produktu. Przy tego typu rozwiązaniach, specjalistów od sprzedaży nie jest zapewne za wielu a do tego sam proces sprzedaży może być skomplikowany i długi. Ten element biznesu będzie więc głównym wyzwaniem dla Elmodis – jeśli im się uda to wierzę, że powstanie naprawdę duża polska firma o wycenie sięgającej setek milionów dolarów.

Gratulacje dla Elmodis, wreszcie Intel Capital zainwestował większe pieniądze w polską technologię. Gratulacje również dla Innovation Nest, oni pierwsi zainwestowali w Elmodis (runda seed na poziomie 250 tysięcy dolarów).

Osobiście cieszę się, że Intel Capital wraz z zespołem Marcina Hejki przełamał wreszcie tę długą passę braku większych inwestycji w PL. Z rozmowy podczas spotkania wiem, że dla nich też jest to ważna sprawa ponieważ chcieliby robić więcej inwestycji w Polsce. Trzymam kciuki aby tak się stało.

  • JamesVoo

    „jest to więc jeden z najbardziej liczących się w tech chwili VC na świecie.”
    Co?

    • tak – znalazłeś błąd – poprawiłem. Ciekawy tekst prawda?

    • Arti

      Proszę o poprawki błędów ortograficznych. Nie wypada publikować z błędami.

    • JamesVoo

      W sumie dość ciekawy, byłby lepszy w odbiorze, gdyby osoby mające jakieś pojęcie techniczne nie musiały szukać znaczenia terminów ekonomicznych czytając bloga poświęconego technologii

    • o jakie terminy chodzi ?

    • JamesVoo

      Chociażby VC

    • axxa

      nie. ładny jestem, prawda?

  • „Na świecie pracuje około 300 milionów silników elektrycznych
    (wentylatory, linie produkcyjne, pompy paliwowe, kompresory, dźwigi itp)”

    Nie chce mi się wierzyć, że tylko tyle – no chyba że liczymy wyłącznie silniki od pewnego rozmiaru. Można prosić o źródło, skąd wzięto tą liczbę? Może tam będzie też jakieś doprecyzowanie…

    • Liczby pochodzą z prezentacji Elmodis – mogę dopytać o źródło bo na pewno są na bazie jakiegoś przemysłowego raportu.Zakładam też, że chodzi o silnik elektryczne używane w przemyśle a nie wszystkie.

    • Dopytaj jeśli jesteś w stanie, ciekawi mnie to.

      I też zakładam, że mieli na myśli wyłącznie silniki od pewnego „poziomu opłacalności” montowania ich usługi (bądź w ogóle usługi monitoringu pracy danego silnika). Chętnie zweryfikuję swoją wiedzę :)

    • Włóczykij

      Gdyby chcieli liczyc wszystkie to w sumie jest ich na pewno zdecydowanie wiecej niz ludzi na ziemi :P Krokowe na pewno odpadaja i inne male. Skoro mowia, ze za monitorowanie jednego silnika chca kilkadziesiat-kilkaset euro to mysla tylko o tych wiekszych.

  • Mateusz Tocha

    Czy wiadomo coś więcej na temat analizy tego szumu prądu? Czy to zwykła analiza harmonicznych podczas pracy? może transformacja świergotowa? Generalnie sam pomiar prądu może dać wiele informacji, pod warunkiem że posiada się model silnika który chociaż minimalnie pozwala na predykcję tego co przyniesie przyszłość. Jestem ciekaw jak rozwiążą problem z przechowywaniem danych, skoro ma tutaj być zastosowany machine learning to jak próbka danych z jakiego okresu muszą dysponować. Generalnie teraz panuje trend na „jakość energii” wiec ma to potencjał, problemem może być fakt uświadomienia ludzi ze tego potrzebują.

    • Przypuszczalnie po prostu przeanalizowali na kilkuset przykładowych silnikach, jakie zjawiska elektryczne są w stanie wychwycić i zmierzyć w czasie, po czym przygotowali sobie charakterystyki anomalii (np. problem ze szczotkami da się pewnie wykryć przez cykliczne, chwilowe zwiększanie się mocy i oporu) – a ten machine learning to po prostu najpierw nauczenie się ogólnej charakterystyki pracy konkretnego silnika, a potem oddzielenie zauważonych anomalii od stanu normalnego, i dopasowanie tych anomalii do posiadanych charakterystyk (potencjalnie do więcej niż jednej).

      Ciekawi mnie tylko, jak sobie zorganizowali laba…

  • Blazi

    Raz, że temat ciekawy, dwa, że technologia ciekawa, trzy, super, że dzieje się to w Polsce. Jak to zaskoczy to technologie będą używane na długo po tym jak zapomnimy o istnieniu takich wynalazków jak „facebook”. :)

  • maciej

    panowie, a ile to kosztuje?

    • Jak zwykle w takich przypadkach – za drogo i nieopłacalnie.

  • Theverge

    Warto uwypuklić że Intel capital to cvc a nie vc. Różnica nie jakaś wielka, ale jednak cele tych funduszy są inne.

  • rafal

    ciekawa firma, szkoda, że nie zainwestował ktoś inny niż ten niebieski moloch