intel logo firmy
1

Czas na samochody z logo „Intel Inside”. Gigant wchodzi na rynek autonomicznych aut

Tworzący się perspektywiczny rynek autonomicznych samochodów to wielka pokusa dla gigantów technologicznych, którzy zawczasu zamierzają sobie na nim zaznaczyć swój kawałek tortu. Po przejęciu Mobileye, wejście Intela do stawki było bardziej niż pewne. Teraz firma zapowiada, że rozpocznie testy własnej technologii z pomocą floty 100 pojazdów.

Samochody Intela mają się odznaczać 4 poziomem autonomii, co oznacza, że w większości przypadków będą one w stanie same poruszać się w ruchu ulicznym. Nie jest to jednak liczba najwyższa w owej gradacji – istnieje jeszcze hipotetyczny poziom 5, wedle którego zakłada się pełną autonomię w każdych warunkach. Pewne jest zatem to, że nad pojazdami należącymi do floty giganta technologicznego będą czuwać prawdziwi kierowcy, którzy przejmą kierownicę, gdy „coś pójdzie nie tak”.

bmw 7 zdjęcie z przodu

Jak podaje New York Times, pojazdy zostaną początkowo wdrożone do ruchu drogowego w Arizonie, gdzie również odbywają się testy Waymo oraz Ubera. W tym stanie szlaki są już przetarte, również lokalne prawodawstwo zostało pod względem testów autonomicznych pojazdów przetestowane, co Intelowi znacznie ułatwi wdrożenie potrzebnych badań. Kwestią otwartą jest to, jakie konkretnie auta zostaną zaadaptowane do testów. Już wcześniej Intel zawiązał współpracę z BMW i stwierdził wcześniej, że to właśnie BMW serii 7 będą wchodzić w skład 40 pierwszych samojezdnych pojazdów. Nie wiadomo, jak sprawa ma się obecnie, ale bardzo możliwe, że wybór modelu nie zostanie zmieniony.

Rynek autonomicznych aut to spora szansa dla gigantów technologicznych

 

Dlaczego? Bo to właśnie oni mają potrzebne zaplecze, aby stworzyć algorytmy pozwalające pojazdom poruszać się bez udziału kierowcy. Machine learning, technologie chmurowe, sztuczna inteligencja to tylko jedne z terminów, które są koniecznie potrzebne do stworzenia pewnego i bezpiecznego rozwiązania w dziedzinie samojezdnych pojazdów. Jednak nie da się zepchnąć producentów aut do roli aktora drugoplanowego. Ci są dobrzy w tym, co robią dotychczas – tworzeniu samochodów. Dzięki ich doświadczeniu na tym polu oraz bogatemu zapleczu gigantów technologicznych jesteśmy coraz bliżej rewolucji, wedle której kiedyś na naszych drogach będą jeździć również te pojazdy, w których kierowca nie jest wymagany.

  • Piotr

    Widać, że autonomiczne samochody to poważna sprawa, skoro aż tak wielu wielkich graczy na rynku w to wchodzi. Cieszy mnie to :)