36

Instagram i Twitter zaczynają cierpieć na chorobę zwaną „Facebook”

Twitter i Instagram były swego czasu odskocznią od Facebooka. Serwisy rządziły się innymi prawami, nie były skażone jego największymi wadami, ale wraz z upływem czasu zaczynają cierpieć na te same dolegliwości. Niezadowolonych takim obrotem spraw przybywa, choć jak na razie nie odbija się to na statystykach. No właśnie - na razie.

Twitter służy do bycia na bieżąco, Instagram pozwala na udostępnianie zdjęć. Zastosowanei obydwu serwisów jest powszechnie znane i niezmienne od lat. Zmieniają się jednak zasady ich funkcjonowania, niestety na gorsze. Fundamentem Twittera są zawsze aktualne informacje i chronologiczny strumień wiadomości. O ile tego drugiego aspektu (jak na razie) nie naruszono, o tyle Twitter próbując zaangażować użytkowników jeszcze bardziej, wyświetla im na szczycie strumienia „najważniejsze” i spersonalizowane wiadomości. Wystarczy chwila nieuwagi i informacja sprzed kilkunastu godzin będzie sprawiać wrażenie bardzo świeżej. Oczywiście w większości przypadków nie ma to żadnych poważniejszych konsekwencji, ale utrata dostępu do najnowszych informacji w pierwszej kolejności jest kompletnie niezrozumiałym dla mnie posunięciem. Początkowo z funkcji tworzenia takich podsumowań (w oficjalnej aplikacji) można było zrezygnować. W odwodzie pozostają nieoficjalne klienty serwisu.

Instagram staje się drugim Facebookiem

wideo instagram prezentacja grafika

I to wcale nie jest dobra wiadomość. Wprowadzane na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy zmiany spowodowały, że Instagram działa na podobnej zasadzie, co Facebook. Treści przybywa, użytkowników również – podjęto więc decyzję o wprowadzeniu tych samyc mechanizmów, które kierują News Feedem. Zamiast strumienia zawierającego wszystkie aktywności obserwowanych profili w chronologicznej kolejności, mamy do czynienia z istnym miszmaszem, który podobno powstał specjalnie dla mnie. Problem w tym, że ja wcale sobie takowego nie życzę. Dlaczego algorytmy mają decydować o tym, co chcę zobaczyć i co jest dla mnie istotne? Dlaczego w pierwszej kolejności mam zobaczyć zdjęcie sprzed 3-4 dni, zamiast najnowszą fotkę znajomego z wyjazdu, którą wrzucił przed kilkoma minutami?

Taka sytuacja ma doprowadzić do jednego – spędzania jak największej ilości czasu na korzystaniu z aplikacji. Podejrzewam, że wśród Was są osoby, które podobnie jak ja pamiętają czasy, gdy Facebooka można było przeglądać od deski do deski. To znaczy pamiętaliśmy (mniej więcej), które posty już widzieliśmy, a które nie. Dzięki temu można było nadrobić zaległości i zamknąć kartę/okno/aplikację, by powrócić za jakiś czas. Dziś taka sytuacja jest niemożliwa do osiągnięcia, ponieważ przewijając News Feed zawsze natrafimy na coś nowego. Coś, czego nie widzieliśmy, a co w jakimś stopniu jest dla nas istotne. Jedno polubienie danego posta przez naszego znajomego – takie podstawy są wystarczające, by zapchać News Feed treściami przygotowanymi „specjalnie dla nas”.

Szanse na to, że wprowadzane latami zmiany zostaną cofnięte są iluzoryczne. Choć nigdy nie dopuszczałem takiej myśli, tak teraz zaczynam uważać, że nadejdzie chwila, w której każdy z wymienionych w tekście serwisów może spotkać się z nagłym odpływem użytkowników. Zdobycie popularności przez zamiennika Facebooka, Twittera i Instagrama odbędzie się na zupełnie innych zasadach, ale niezadowolenie użytkowników może sięgnąć zenitu.

  • Marcin Wasilewski

    Whatsappa tez pomału to spotyka. Facebook niszczy wszystko co dobre do okoła

    • Konrad Kozłowski

      Zgadza się, WhatsApp także na tym ucierpiał.

    • Dlatego powinny być protokoły a nie aplikacje. Tak jak jest z e-mailem. Trzyma się i nigdy nie umrze, bo każdy ma dowolność aplikacji.

      A komunikatory? Jedno wielkie gówno.

    • zakius

      jest XMPP i jest telegram
      i żadnego nikt nie używa
      oczywiście XMPP ma swoje wady (każdy serwer sobie implementuje ile mu się podoba), oba nie obsługują windowsowej usługi powiadomień, ale jednak by się przydało…
      z oficjalnie opisanych protokołów najlepiej ma się chyba IRC, ale za nim to ciągnie się znacznie więcej upierdliwości

    • Smok

      Z tydzień temu szukałem alternatywy dla whatsappa. Zobaczyłem telegram – faktycznie pusto, nikogo nie ma. Ale przekonałem najważniejszych znajomych do przejścia więc whatsapp leci niebawem do kasacji. Ludzie poprostu chcą mieć coś idiotoodpornego – nie rozumiem tego. Jest tyle aplikacji i możliwości a wybieramy gorsze usługi należące do wielkich korporacji :/

      Akurat to trochę wina bloggerów bo jak wielka firma coś wypuści to pojawiają się odrazu newsy… a o mniejszych graczach się nie pamięta. A szkoda bo często oferują więcej.

    • zakius

      tak, ja mogę sobie znajomych przekonywać, ale jak oni swoich znajomych nie przekonają, a oni swoich… chyba rozumiesz

    • Alot

      Wszyscy chcą zarabiać. Więc patrzą co robi ten, komu się udaje zarabiać i usiłują powtarzać.
      Mechanizm stary jak świat.

      Z tym, że ja wolałbym zapłacić za konto na TT, żeby się nie zmieniał. Bo to co było i jeszcze jest, jest świetne.
      Więc TT, moim zdaniem powinien iść w stronę kont premium. Ma na to papiery.

    • To prawda dlatego warto szukać nowych, ciekawych aplikacji, dzięki którym można pewne media zastąpić. Facebook zaraża wszystko i wszystkich. Jest tak wszechobecny w internecie, że jest to przerażające. Nic dziwnego, że wszystkie aplikacje i serwisy chcą brać przykład z ich rozwiązań.

  • Elmot

    FB spuściłem po brzytwie, ale IG lubię i szkoda mi tego serwisu. Marzy mi się płatna apka IG, gdzie wylatują reklamy, a timeline jest w pełni konfigurowalny.

    • Konrad Kozłowski

      Ile byłbyś skłonny zapłacić? 10 zł miesięcznie? 20 zł?

    • Elmot

      Ha, subskrypcja :) Nie, raczej wolałbym jednorazowy deal, ale jeśli subskrypcja, to rocznie 100 PLN byłoby dla mnie ok. VSCO X jest za 80 PLN/rok i to jest spoko cena. Tak na marginesie, to czy znane są wpływy z reklam na IG?

    • Alot

      Za w pełni konfigurowalnego lekkiego fejsa, mógłbym płacić 50 PLN rocznie.

  • damianglu

    Jak to spotka Twittera to gdzie ja bede codziennie zaglądał w poszukiwaniu informacji? Fb już dawno dla mnie zdechł. Naszczęście jest jeszcze feedly ale to nie to co Twitter :( . Zobaczymy już ładne pare lat to zapowiadają i może znowu na zapowiedziach się skończy.

    • Konrad Kozłowski

      Ale mogą znaleźć się pod ścianą i nie będzie zbyt kolorowo.

    • damianglu

      Ale czy to dobra droga i w stronę sukcesu? Wątpie.

    • zakius

      polecam czytnik RSS
      feedly? nie ma używalnego klienta desktopowego
      męczyć się w imię synchronizacji? dziwna ta moda

    • damianglu

      Na desktopie wole po prostu otworzyć stronę, nie żadne wynalazki. Choć najwięcej konsumuje przez mobile i tu feedly sprawdza się jak na moje wymagania znakomicie.

    • zakius

      na desktopie jeszcze bardziej trzeba zwykłego czytnika, bo strony stają się coraz bardziej chaotyczne

    • Chttr.co polecam.

  • DonMatteo

    W przypadku Insta news feed najbardziej daje ciała w przypadku profili sportowych. Wchodzę dajmy na to dzień po meczu, a tam grafika z wyjściowym składem na to spotkanie, albo wynikiem do przerwy xD Inne tego typu kwiatki, gdzie pojawiają się informacje kompletnie nieaktualne, które zdążyłem przemielić na innych platformach.

  • Piotr Szostak

    Pytaniem pozostaje gdzie wyemigrują niezadowoleni?

    • Nemesis Nave

      Osobiście to czekam z niecierpliwością na jakąś mocną alternatywę dla fb. Choć jeśli Google+ nie dało rady, to może być ciężko z przejęciem użytkowników przez jakikolwiek portal.

    • Piotr Szostak

      Mam wrażenie, że na razie nie ma alternatywy :(

    • Krzysztof Szołtysek

      Za wschodnią granicą dobrze trzyma się vkontakte, ale nie wiem czy spełniło by wymagania dzisiejszych użytkowników social mediów.

    • Piotr Szostak

      Nie znałem, ale po pobieżnym przyjrzeniu się, przypomina mi trochę starego facebooka.

    • Jest alternatywa – Chttr.co – która staje się coraz popularniejsza. Więc pewnie tam trafią.

  • W punkt! O ile Instagramowi pomogło dodanie Stories, tak inne wynalazki go bardzo psują. Jednak jeszcze nie jest tak źle (no może pomimo, zbyt często pojawiających się reklam). Jednak to co się dzieje z Twitterem, to jest tragedia… Tak jak na FB (niedługo usuwam konto) irytowały mnie wyświetlane na feedzie posty polubione przez znajomych, tak i tutaj nie wiem po co TT podsuwa mi non stop wpisy, które ktoś po prostu polubił?! No kurczę. W ogromnej mierze jest to zapychanie ściany i w mojej perspektywie jest totalnie nie interesujące. A mogliby dodać po prostu możliwość konfiguracji takich rzeczy..

    • MoiraAtropos

      ostatnio właśnie z powodu wyświetlania mi tego co polubił obserwowany przeze mnie profil kliknęłam „unfollow” przy 90% kont, bo w feedzie zrobił się tak niemiłosierny bałagan, że nie wiedziałam co czytam heh

    • Jest coś takiego jak Chttr.co, na którego migruje coraz więcej osób. Polecam.

    • Niestety jest bardzo lakoniczne w opisie, a nie chcę na darmo się tam rejestrować. Na czym polega główna idea tej strony?

  • Hornet

    Da się przeglądać od deski do deski, ale trzeba pamiętać o segregacji od najnowszych i zainstalować wtyczkę usuwającą syf typu „XXX lubi YYY” czy „XXX skomentował ZZZ” np. „friends feed for Facebook” https://chrome.google.com/webstore/detail/friends-feed-for-facebook/nlenanfmnogchfccgdadohbacedphodd

    • Ka25

      No proszę, czyli jeszcze da się coś z tym zrobić…

      Spróbowałem, jak na razie mogę polecić – trzeba tylko pamiętać o tym, że ustawienie feedu do wyświetlania najnowszych to must-have, inaczej wyświetlają się raptem 4 newsy w pętli.

  • Mikołaj Zaremba

    „Zastosowanei obydwu serwisów…” „decyzję o wprowadzeniu tych samyc mechanizmów…” Ktoś tu musi nauczyć się sprawdzać artykuły przed opublikowaniem :)

  • Sebosz

    Ja w zakładkach mam dodanego facebooka z takim linkiem: https://www.facebook.com/?sk=h_chr dzięki czemu zawsze wyświetla mi wszystko w chronologicznej kolejności. Polecam.

  • I dlatego też rozwijamy Chttr.co (http://theinspire.eu/newsroom/2017/chttr-is-now-part-of-inspire-network.html). Alternatywa, na którą migruje coraz więcej ludzi. Zachęcam do zapoznania się.

  • Marian Koniuszko

    Wystarczy na fejsbooku miec prawdziwych znajomych (a nie kolekcje 3000 ludzi z ktorymi sie gdzies przez przypadek zetknelismy), blokowac tych, ktorzy wrzucaja jedynie „smieszne obrazki” albo „pomoz pieskowi” i feed jest czysty, przejrzysty a zorientowanie sie co znajomi wrzucili w ciagu ostatniego tygodnia to kwestia jednej kupy.