• inis.pl narzędzie do email marketingu prawie za darmo

    inis.pl to narzędzie do e-mail marketingu. To co odróżnia ten produkt od konkurentów to fakt, że Inis jest produktem (prawie) darmowym. Nie wiem jak zaawansowane jest to narzędzie i czy faktycznie da się je porównać chociażby z Frashmail ale wydaje mi się, że nie do końca o to chodzi. Celem dla tego typu produktu mogą być mniejsze podmioty i mniejsi wydawcy.

    Dla przykładu miałem kiedyś ofertę sprzedaży mailingu do użytkowników Canon Board. Okazało się jednak, że nie mam do tego narzędzia. Wewnętrzne mechanizmy okazały się nie efektywne przy mailingu do 35 tysięcy osób. Z kolei kupowanie dedykowanego systemu do jednorazowej akcji nie miało większego sensu.

    Warto też przypomnieć, że e-mail marketing cechuje się wysoką zwrotu z inwestycji i jest nadal najbardziej efektywnym kanałem komunikacji (według raportu IAB za 2009 rok).



    Kiedy jednak przykrzymy się bliżej inis.pl okazuje się, że nie ma nic za darmo. W zamian za udostępnienie całego systemu do email marketingu Inis oczekuje, że klienci od czasu do czasu zrealizują dla Inis wysyłkę do swojej bazy adresowej. Od czasu do czasu oznacza nie częściej niż dwie wysyłki w miesiącu. Jeśli ktoś nie chce zaakceptować takiego układu może skorzystać z płatnej opcji.

    Czytając ten warunek współpracy zaczynam się więc zastanawiać dla kogo tak naprawdę jest to narzędzie? Raczej na pewno nie jest to coś z czego skorzysta taki mały wydawca jak ja, który sporadycznie sprzedaje reklamę przez email i nie widzi sensu w dodatkowym mailingu dwa razy w miesiącu w imieniu Inis.

  • KOMENTARZE

    1. MF

      W tym przypadku to prawie robi zdecydowanie dużą różnicę.
      Skoro narzędzie nie jest dla małych, ani nie jest dla dużych – to dla kogo? Chyba głównie dla samego inis.

    2. Krzysiek Dróżdż

      Ciekaw jestem jedynie, czy autorzy/potencjalni klienci świadomi są, jak łatwo jest stracić osoby z bazy mailingowej. Nikt z nas nie lubi przecież dostawać spamu i bynajmniej nie w tym celu zapisujemy się na newslettery i nie na tym polega permission marketing.

    3. raZ

      nie ma sie czym podniecac, jest juz program do mailingu i to darmowy, calkiem darmowy, z przeroznymi funkacjami, i co wazne, wszystko idealnie dziala…. ktos zgadnie jaki?

    4. Łukasz

      Nie ważne jak mówią byle by nie przekręcali nazwy a propos “Frashmail” :)

    5. Łukasz

      No kurde ! popatrz szkoda, że w tym internecie to wszystko nie jest za darmo! A to nie fart. Cholera jeszcze chcą zarobić ! Wyzysk klasy robotniczej.

    6. bronsky

      Hmm… Cel jest szczytny… darmowy program do email marketingu… Po zalozeniu konta testowego wyłania sie caly obraz (chyba nedzy i rozpaczy). Tak jak autor wpisu, oraz autorzy komentarzy.. nie zaryzykowalbym automatyczna wysylką Ines 2 razy w tygodniu.. a dlaczego??
      1. po wyslaniu jednego emaila – jednej kampanii na swoja skrzynke na gmailu.. automatycznie wiadomosc pojawia sie w spamie.. – co to oznacza – po pierwsze albo brak mozliwosci przetestowania antyspamem przed wysylka, albo adres IP serwera jest delikatnie mowiac blee (z tego co widze aplikacja jest na serwerach hostersow wiec sklonie sie chyba do pierwszej sugestii)
      2. brak mozliwosci sprawdzenia jak email wyglada na innych programach pocztowych (przeciez kazdy z klientow pocztowych inaczej czyta kodzik :) )
      3. biorac pod uwage tylko platny charakter wysylki – brak taki funkcji nie napawa optymistycznie – moze to poczatek swietlanego rozwoju – i sprawdzanie rynku
      4. jak ktos mowil jest sporo darmowych aplikacji np. phplist (opensource) bez kryptoreklamy – to oczywiscie przyklad ktorego nie uzywam ale jest i funkcjonalnosci ma zblizone do inis a jest za free. Ktos moze powiedziec ze placimy za know-how tylko poki co wielkiej bazy tego know-how nie ma
      5. pomijam oczywiscie drobne niedociagniecia typu brak segmentacji, targetowania generowania raportow do csv i xml – oczywiscie mowie o tym jako potencjalny uzytkownik platnej wersji aplikacji
      6. mala nieprawda w stwierdzeniu ze “Skorzystaj z najtańszej opcji na rynku.” z tego co pamietam jest 2-3 inne z funkcjami ktore wymienilem wyzej i duuzo tansze – nazwy teraz nei sa wazne..
      Nie chodzi mi o to zeby w negatywnym swietle postawic aplikacje ale … jesli mowimy “a” powiedzmy i “b” – jesli autorzy “naprawia-poprawia” swoj produkt bedzie on dobra alternatywa – poki co wg mnie polityka darmowosci mija sie z celem .. majac baze nawet 1000 subskrybentow nie oddalbym jej za zadne skarby – pozyskanie takiego subskrybenta jest neizwykle trudne, czasochlonne i coraz droższe.

    7. ryba

      To jest kolejny tego typu projekt. Wcześniej pojawił się http://www.prosponder.pl, zresztą wysyłałem info o tym narzędziu Grzegorzowi.

      Łukasz: Łukasz

      w 100% zgadzam się z Tobą ;)

    8. Sebastian Nowak

      Myślę, że w dziedzinie emailmarketingu dużo ciekawszym wydarzeniem jest polska wersja GetResponse – getresponse.pl

    9. belissa

      Inis to Sare. Nawet kontakt mają do siedzieby w Rybniku. Inna sprawa – umowa jest potrzebna (jak komuś przekazać bazę bez umowy? to jest zgodne z prawem?). Wysyłka do bazy dwa razy w miesiącu to nic innego jak zwykły barter… Co więcej – bardzo nieładny przykład reklamy, która oczernia konkurencję i przy okazji, wychwala Sare. Czy Antyweb zdaje sobie z tego sprawę, że to marna promocja Sare?

    10. Gość

      GetResponse to kolejny (bardzo fajny) system odpłatny, a tu mamy inny model biznesowy. Super pomysł – powodzenia Inis!

    11. Krzysiek

      No nie wiem… Kolejny system jakich na polskim rynku wiele. Inis próbuje za to czegoś innego. Z biznesowego punktu widzenia dla mnie dużo ciekawsze.

    12. Roman Grygierek

      Witam,
      Inis targetowany jest do dwóch grup odbiorców. Po pierwsze dla wydawców, i to nie ważne czy dużych czy małych, ponieważ oni i tak często wysyłają newslettery i mailingi reklamowe do swoich subskrybentów. Dlatego jeden czy dwa kolejne nie zrobią im żadnej różnicy.
      Należy również pamiętać, że maksymalna ilość reklam nigdy nie przekroczy 2 w miesiącu, często się również może zdarzyć, że nawet przez rok nie zostanie wysłany żaden mailing.
      Jeśli chodzi o treści reklam – słuszna uwaga Krzysztofie – nikt nie lubi otrzymywać nie zamówionej informacji. Dlatego też w ramach systemu zbieramy dane, które pozwolą określić branże i zainteresowania odbiorców, a wysyłane reklamy będą tak dopasowane, aby trafić w ich zainteresowania. Nie dopuścimy do sytuacji aby klient zainteresowany branżą finansową otrzymywał informacje o promocji betonów komórkowych.
      Warto również pamiętać o wersji płatnej. Jeśli ktoś pomimo tych wszystkich korzyści nadal czuje pewien dystans do opcji darmowej bądź chciałby wysyłać sporadycznie mailinig a nie chce dzielić się swoją bazą adresów udostępniamy Inis w opcji prepaid z najprostszymi stawkami na rynku.
      Nie mamy abonamentu, stałych opłat, kosztów utrzymania bazy, polityka cenowa jest jasna i przejrzysta.
      2gr/e-mail – przy wysyłce do 50 000 adresów
      1gr/ e-mail – jeśli jednorazowo wysyłamy więcej

      Wybierając opcję płatną mamy zatem pełną funkcjonalność systemu bez żadnych reklam i kosztów gdy nie realizujemy wysyłki.

    13. ke_be

      GroupMail ;)

      raZ: nie ma sie czym podniecac, jest juz program do mailingu i to darmowy, calkiem darmowy, z przeroznymi funkacjami, i co wazne, wszystko idealnie dziala…. ktos zgadnie jaki?

    14. Simon Grabowski

      Inis ma niezwykle interesujące zapisy w regulaminie, które chcą wykorzystać do spamowania list swoich użytkowników w biały dzień:

      * W ramach darmowej opcji korzystania z Aplikacji Licencjobiorca wyraża zgodę na automatyczne realizowanie przez Aplikację wysyłki dwóch e-mailingów reklamowych wciągu każdego miesiąca korzystania przez Licencjobiorcę z Aplikacji na zasadach opisanych w niniejszym Regulaminie.

      * Licencjodawca uprawniony jest do żądania potwierdzenia przez Licencjobiorcę realizacji dwóch wysyłek e-mailingowych, w każdym miesiącu korzystania przez Licencjobiorcę z Aplikacji, do bazy adresowej Licencjobiorcy zaimportowanej do Aplikacji. Koszt wysyłek, o których mowa powyżej pokryje Licencjodawca. Termin realizacji wysyłki oraz treści będą widoczne dla Licencjobiorcy potwierdzającego wysyłkę w jego koncie.

      Innymi słowy, żądają od użytkownika prawa do spamowania ich list 2 razy w miesiącu?? Jak to jest możliwe, że pod przykrywką “darmowego email marketingu”, za “małym druczkiem” paragrafów, można ukryć prawdziwą intencję, jaką jest spamowanie baz swoich użytkowników?

      Mam 12 lat doświadczenia w email marketingu, ponad 140,000+ klientów i użytkowników ze 172 krajów na świecie, ale czegoś takiego jeszcze nigdy nie widziałem. Platforma email marketingowa “w biały dzień” spamująca bazy swoich klientów…

      Takie praktyki INIS.PL i SARE.PL (które najwyraźniej stoi za całą tą akcją) są zaprzeczeniem idei permission-based email marketing.
      Apropos, sprawdzając INIS.PL we WHOIS pokaże się “Damian Rutkowski z Rybnika” — ten sam, który jest Wiceprezesem Sare sp. z o.o. (również z siedzibą w Rybniku). Chcą być spamerem doskonałym, to powinni jeszcze potrafić zatrzeć ślady…

      Prędzej czy później ludzie się zorientują co do takich praktyk, i będzie to smutny wake-up call, zarówno dla Inis, jak i dla Sare.

      Kto chciałby hostować własną listę u spamerów? I jaki serwis antyspamowy
      nie zablokuje emaili z platformy, która w biały dzień spamuje subskrybentów swoich użytkowników 2 razy w miesiącu?

    15. Roman Grygierek

      Widzę, że zawrzało i niektórym puściły nerwy. Mam nadzieję, że nie wynika to z obaw przed konkurencyjnym systemem, a z czystego niezrozumienia naszej intencji i modelu biznesowego.

      Po kolei postaram się nakreślić jeszcze raz temat.
      Uwaga wstępna, Panie Simonie (Szymonie), proszę najpierw doczytać artykuł Pana Artura Małek (http://www.internetstandard.pl/), a później pisać komentarze, czy też wklejać wcześniej przygotowany tekst nie pasujący do tematu.
      To moja drobna uwag – naprawdę proszę nie mieć mi tego za złe.
      Pan Artur rozmawiał wczoraj ze mną i bez żadnych podstępów uzyskał informację, że Inis jest spółką, która została założona przez założycieli SARE. Cytuję:
      „Roman Grygierek dotychczas zatrudniony był w SARE. Również w skład zarządu Inis wchodzą dwie osoby, które jednocześnie pełnią te funkcje w SARE: Damian Rutkowski i Tomasz Pruszczyński”

      Skąd zatem informacja, że ukrywamy się z tym faktem?
      Pomysł jest mój, tak jak napisał Pan Artur, udało się mi przekonać członków zarządu SARE do udostępnienia części rozwiązań technologicznych i do powołania nowej spółki. Spółki o innych celach niż SARE. I to w zasadzie tyle jeśli chodzi o powiązanie z SARE. O pozostałe proszę pytać zarząd SARE.

      Co do Inis i pomysłu który wdrożyliśmy.
      Zapis w regulaminie – owszem są takie, podobne zapisy są na stronie „ O nas „ oraz tuż obok formularza zakładania konto. Wracając do regulaminu proszę przytoczyć także te:

      “37. Licencjobiorca oświadcza, że uzyskał stosowne zgody osób zgromadzonych w zaimportowanej do Aplikacji bazie danych na otrzymywanie przez nie wiadomości handlowych wysyłanych drogą elektroniczną.”

      Czyż nie jest to jasno powiedziane, że wymagana jest zgoda na otrzymywanie informacji handlowych drogą elektroniczną?

      Zarzuca Pan, że nigdzie w świecie czegoś takiego nie widział. Cenię Pana doświadczenie w e-mail marketingu, ale wystarczy zobaczyć rynek polski. Czyż portale internatowe takie jak Interia, o2 czy wp i inne nie realizują wysyłek reklamowych do posiadaczy kont pocztowych na tych portalach. I nie są to oferty tylko tych portali a oferty innych podmiotów.

      Zasada jest jasna – jeśli chcemy mieć darmowe konto pocztowe na którymś z portali w Polsce to wyrażamy zgodę na otrzymywanie informacji handlowych droga elektroniczną. Ja sam posiadam konto na takim portalu i codziennie otrzymuję informacje których nie zamówiłem, ale świadomie się na nie zgodziłem, bo uważam, że nie warto płacić za skrzynkę pocztową. Czy w związku z tym te wszystkie funkcjonujące portale w Polsce są spamerami? Gdzie jest tu spam?

      Podobna zasada jest u nas. Jeśli chcesz wysyłać za darmo z inis budują bazę adresową w ten sposób, że twoi klienci wyrażą zgodę na otrzymywanie informacji handlowych drogą elektroniczną. Zatem gdzie tu mowa o spazmowaniu jeśli subskrybenci będą na samym wstępnie poinformowani o wysyłce 2 Malingów reklamowych.
      My postanowiliśmy pójść nieco dalej – zbieramy takie dane o grupach naszych klientów, aby dodatkowo dopasować treść naszych reklam do ich zainteresowań. Nie chcemy aby subskrybenci zainteresowani marketingiem otrzymywali informacje z dziedziny np. budownictwa.

      To jest nasz pomysł na dystrybucję programu do e-mail marketingu.
      Nikogo nie zmuszamy do zakładania kont darmowych. Oczywiście będą firmy, które bardzo cenią sobie kontakty które posiadają i nie będą korzystali z Inis, a z innych – tradycyjny systemoo do e-mail marketingu . Z drugiej strony zdajemy sobie sprawę, że jest gro firm, które chciałyby korzystać z e-mailingu jako uzupełnienie swoich działań marketingowych , jednak nie mają na to środków. W związku z czym przyjmują wszystkie zasady konta darmowego, jak w przypadku kont pocztowych na portalach, i będą korzystały z Inis.

      Mam nadzieję, że emocje trochę opadły i wyjaśniłem zawiłości.

      Pozdrawiam

    16. Simon Grabowski

      “If it looks like a duck, swims like a duck, and quacks like a duck, then it probably is a duck.”

      Moze pan sie konspirowac i chowac za paragrafami waszej umowy,
      ale prawda jest taka, ze w swiecie email marketingu jest tylko
      jedno okreslenie na firmy dzialajace w ten sposob co wy:
      SPAMMER.

      I predzej czy pozniej ta metka do INIS.PL i SARE.PL przylgnie
      (jezeli to jeszcze sie nie stalo).

      Subskrybenci waszych uzytkownikow nie beda wyrazac zgody
      na wasze spamerskie maile tylko dlatego, ze wy byscie chcieli
      eby ja wyrazali, czy tez dlatego, ze zakonspirowaliscie takie
      roszczenie w dwoch paragrafach umowy dla uzytkownika.

      Prosze nie osmieszac sie infantylnymi porownaniami do portali,
      ktore tworza swoim uzytkownikom skrzynki pocztowe. Wy kreujeci
      sie na platforme do email marketingu (B2B), dzieki ktorej
      mozna budowac liste. Nie dostarczacie samej skrzynki (jak portale),
      tylko spamujecie listy waszych uzytkownikow!

      Poza tym, to sa dwie inne sprawy:

      1. co innego gdy uzytkownik otrzymuje promocyjnego maila
      promocyjnego (na co zgodzil sie, bo zalozyl konto)

      2. co innego, gdy SUBSKRYBENT tego uzytkownika zaczyna
      dostawac wasz spam.

      Wy jestescie spamerem nie dlatego, ze spamujecie swoich
      uzytkownikow, tylko dlatego, ze zamierzacie spamowac
      subskrybentow swoich uzytkownikow.

      Prosze poczytac sobie, co to jest “permission-based email
      marketing” i odrobic lekcje, ktora swiat email marketingu
      odrobil w czasie gdy SARE nie istnialo jeszcze.

      Nie macie prawa spamowac baz danych waszych uzytkownikow.

      To co robicie jest niemoralne, nieetyczne, SZKODLIWE dla
      waszych uzytkownikow i prawdopodobnie rowniez nielegalne.

    17. Jarek

      Panie Romanie raczej blednie odczytuje pan intencje zapisu ktory pan przytacza (37). Licencjonobiorca jest zobowiazany do uzyskania zgody na otrzymywanie korespondencji email od swojej bazy ale T Y L K O korespondencji od niego idacej B E Z udostepniania mozliwosci wysylki innym osobom. I tu nie uchronia nikogo nawet zapisy ze niby to licencjonobiorca zgadza sie na udostepnienie swojej bazy do takich celow. On za przeproszeniem nie ma tu nic do gadania :) To subskrybent/odbiorca decyduje na co sie zgadza. Zgadzam sie z panem Simonem ze to spam. Mysle ze bedziecie miec nielada problemy z takim zapisem, az czekam az zapisze sie do klienta korzystajacego inis i dostane email nie od niego a od Sare czy Inis. Uhh bedzie sie dzialo.

    18. bronsky

      To i ja swoje piec groszy dodam.. Wg mnie Simon Grabowski ma troche racji .. to jest ewidentne spamerstwo w bialych rekawiczkach.
      System jest w sumie prosty… wysylanie defakto niechcianej poczty do subskrybentow swoich uzytkownikow – pretekst darmowa aplikacja…
      Tylko pojawia sie teraz pytanie .. czy jest fair przerzucac “odpowiedzialnosc” za wiadomosci wsylane do subskrybentow na wlasciciela bazy danych. Wnioskuję ze w zgodzie ze wszystkim na swojej stronei dla subskrybentow powinienem napisac ze oprocz oferty np cotygodniowych informacji o nowych produktach dla dzieci w sklepie dostana informacje handlowe np o lekach na hemoroidy lub cokolwiek innego. Jesli bylbym subskrybentem np newsletera w sklepie z produktami dla dzieci i dostawal takei emaile to bym czym predzej wypisal sie z takiej listy.
      Mozna niby to podciagnac pod barter lub “oplate za system w naturze” ale subskrybenci zgadzaja sie na emaile od sklepu a nie od platformy e-mail marketingowej.
      Moim zdaniem to nie trafiony biznes.. pozatym mysle ze ta “oplata w naturze” jest nierownomierna do wartosci co niektorych baz danych subskrybentow…
      Nie mniej gratuluje formy reklamy … słupki w analitics-ie poszly w gore :)
      Moge zyczyc powodzenia ale raczej nie pokusze sie do uzytkowania systemu.. moge podpowiedziec … chyba prosciej bylo postawic system na tanszych serwerach z uptime 99 lub 99,5% i zaoferowac np abonament pol roczny lub roczny :) Zreszta moja wizja takiego biznesu jest nieco inna ale podobno nie wolno uczyc ojca jak dzieci robic .. :)

    19. Maciek

      Czytając niektóre wypowiedzi pana Grygierka (np. “Inis targetowany jest do dwóch grup odbiorców. Po pierwsze dla wydawców, i to nie ważne czy dużych czy małych, ponieważ oni i tak często wysyłają newslettery i mailingi reklamowe do swoich subskrybentów. Dlatego jeden czy dwa kolejne nie zrobią im żadnej różnicy”) zastanawiam się od ilu dni (może tygodni?) ma on styczność z email marketingiem. O jakiej konwersji można w ogóle mówić w przypadku subskrybentów, którym kilka niechcianych, niezamówionych i nie dostosowanych do ich potrzeb maili w miesiącu “nie robi różnicy”? Jeszcze nie widziałem wypowiedzi brand managera platformy email marketingowej, który tak jawnie przyznawałby się do spamerskich praktyk i zerowej skuteczności jego produktu. FYI, założyłem dziś konto w Inis i praktycznie puste wiadomości testowe wylądowały w spamie na Gmailu. Cóż, jak widać Google’owski algorytm naprawdę się nie myli. Pzdr.

    20. Krzysztof Dębowski

      Panie Szymonie… Bardzo proszę o stonowanie nieco tonu wypowiedzi, szczególnie w odniesieniu do SARE. Od ponad sześciu lat to my edukujemy polski rynek na temat tego czym jest permission marketing. Zaczęliśmy to robić jako pierwsi. Mamy na koncie dziesiątki publikacji i prelekcji, które mówią o tym co robić, aby nie rozsyłać spamu. Natychmiast rozwiązujemy umowy z firmami, które próbowały za naszym pośrednictwem wysyłać niezamwione maile, przewodzimy pracom grupy roboczej w IAB, której jednym z celów jest zapobieganie wysyłania spamu. Ufają nam najwięksi odbiorcy w Polsce i za granicą whitelistując nasze serwery, co przekłada się na bardzo wysoką dostarczalność naszych wysyłek. Dzięki temu nigdy nie mieliśmy istotniejszych problemów związanych ze spamem. Pan róznież, przez te ponad sześć lat naszej działalności, nie zgłaszał nigdy jakichkolwiek zastrzeżeń, także dziwi mnie, że robi Pan to teraz, kiedy w SARE nic się nie zmieniło.

      Co do Inisa to jest to samodzielna spółka oferująca narzędzie o totalnie odmiennym modelu biznesowym. Spodobał nam się pomysł, zainwestowaliśmy w niego i tyle. Działalność Inisa jest jednak zupełnie inna niż SARE. Po to zresztą powstała osobna firma, żeby zaznaczyć te różnice.

      Oczywiście możemy sobie teraz dyskutować czy model biznesowy Inisa ma sens czy nie, gdzie są potencjalne zagrożenia itd. Póki co powiem tylko, że zanim zdecydowaliśmy się zainwestować w projekt rozmawialiśmy z wieloma wydawcami i pomysł im się spodobał. Oni i tak wysyłają mailingi reklamowe do swoich użytwkowników, więc generalnie nie widzą problemu, żeby został wysłany jeszcze jeden czy dwa.

      Także użytkownicy mają świadomość, że otrzymywanie wiadomości reklamowych jest nieodłącznym elementem korzystania z jakiejś darmowej usługi. Proszę zapisać się na newsletter Money.pl, Bankier.pl, Mediarun.pl, WirtualneMedia.pl bądź jakikolwiek inny. W każdym formularzu rejestracji znajdzie Pan zapis mówiący, że użytkownik “wyraża zgodę na otrzymywanie korespondencji o charakterze handlowym od podmiotu X wysyłanych przez niego także na zlecenie podmiotów trzecich”. Nie ma więc mowy o niezamówionej korespondencji. Proszę też zerknąć sobie na początek tego wpisu Grześka gdzie pisze on, że sam chciał wysłać mailing reklamowy do swoich odbiorców i potrzebował do tego celu narzędzia. Nie ma się więc co oburzać, że reklama towarzyszy darmowym treściom, bo tak działa cały internet. Bez reklam owych darmowych treści ani usług by nie było.

      A jeśli ktoś ma w bazie odbiorców, którzy nie zaakceptują otrzymywania reklam w zamian za dostarczane im treści to może założyć konto bez reklam i tyle. Podejrzewam jednak, że będzie to zdecydowana mniejszość, bo jak już napisałem wszyscy wydawcy i tak wysyłają mailingi reklamowe swoim użytkownikom, oczywiście za ich zgodą.

    21. Simon

      Spamhaus Inis/Sare kreuje sie na usluge email marketingową, a email marketing nie ogranicza sie do jednego typu wysyłki. To moga byc newslettery, followupy, informacje handlowe itd.

      To nie spammerzy tacy jak Inis/Sare maja prawo decydowac, ze subskrybenci ich użytkowników beda dwa razy w miesiacu otrzymywac spam od Inis/Sare.

      To subskrybent przy zapisywaniu sie do *wybranej* listy reklamowej wyraza swiadoma zgode na uzyskiwanie informacji z tej konkretnej listy reklamowej. Nie chce, nie planuje i nie oczekuje, ze Inis/Sare, bedzie go spamowal swoimi reklamami, lub reklamami swoich klientow.

      To co robi Inis/Sare to spam w bialy dzien, i myśle, ze zaden myslacy marketer nie bedzie chciał korzystac z platformy o tak niskiej reputacji jak Inis/Sare, ktora sama na wlasne życzenie wystawia sobie metke spammera.

      Kto przy zdrowych zmyslach chce poswiecac czas na budowanie *w pocie czola* bazy odbiorców zeby Panowie z Inis/Sare mogli ja następnie zaspamowac 2x w mies?

      Przewiduje, ze w najblizszej przyszlosci ISPs i filtry antyspamowe zaczna blokowac emaile z Inis/Sare gdy zorientuja sie co do praktyk email marketingowych z firmy z Rybnika.

      Zbyszek: No , ale przecież przez inis ludzie nie mają rozsyłać newsettlerów, tylko informacje handlową. Czyli użytkownicy się muszą na nią wcześniej zgodzić i jak zawsze to bywa na wysyłanie przez partnerów handlowych. W tym przypadku inis daje narzędzie za rozsyłanie własnej informacji handlowej, które w rozliczeniu bierze możliwość wysyłania własnych reklam.
      Dwa razy w miesiącu bez określenia jakiś szczegółów, to z drugiej stronytrochę odstrasza ludzi ceniących swoich użytkowników, bo nie mamy wglądu w treść reklam (np na swoim portalu możemy odradzać dana firmę, a tu nagle mogą użytkownicy dostać maila z reklamą danej firmy ;)) oraz w termin – użytkownik może dostać owe dwie reklamy zaraz po naszej i otworzyć skrzynkę a tam 3 wiadomości reklamowe.Rozwiązanie na chwilę obecną dla osób handlujących mailingami na allegro i posiadających wiedzy jak to zrobić w własnym zakresie.

    22. Permission marketing a spam – czy Twój dostawca widzi różnicę? | Email Marketing Blog | E-mail Marketing i Web 2.0

      [...] na spamowanie ich list  Nie umknęło to również uwadze Grzegorza Marczaka z Antyweb.pl, który daleki był od pochlebnej opinii na temat takiego „darmowego” [...]

    23. Krzysztof Dębowski

      Decyzja czy wysyłać mailingi reklamowe swoim użytkownikom należy do wydawców. Większość z nich i tak to robi, biorąc za to pieniądze od reklamodawców. Proszę pozostawić im wybór czy za wysłanie kolejnej reklamy wezmą pieniądze czy darmowy system mailingowy.

      Inis Sp. z o.o. opiera się na takim modelu biznesowym i należy to oddzielić od tego co robi niezmiennie od lat SARE. Po to zresztą powstała odrębna spółka, żeby zaznaczyć te różnice w zakresie działalności.

      Wydaje mi się, że wszyscy przedstawili sobie wzajemnie już wszystkie argumenty, dlatego proponuję zakończyć tę dyskusję. A decyzję czy wysyłać swoim użytkownikom reklamy i na jakich zasadach naprawdę pozostawmy wydawcom :)

    24. Krzysztof Dębowski

      Powiem jasno: Oskarżanie SARE o wysyłanie jakiejkolwiek niezamówinej korespondencji bez posiadania na to dowodów jest pomówieniem i jawnym działaniem na szkodę firmy. Konkurencja konkurencją, ale chyba się Pan trochę zagalopował. Jeśli ma Pan jakiś konkretny zarzut proszę go sformułować i przesłać do mnie. Jeśli nie to uznaję naszą rozmowę za zakończoną.

    25. Oskar

      Witam,
      Odbiegając nieco od tematu chciałbym zadać jedno konkretne pytanie dotyczące systemu Inis. Nie bardzo rozumiem jak miałby działać w tym serwisie proces wypisu z listy.
      O odpowiedź do zakreślonego poniżej scenariusza prosiłbym osoby znające bądź tworzące ten istotny z punktu widzenia reputacji nadawcy mechanizm w INIS/SARE.

      Dany adres email nazwijmy go umownie X@X.pl jest zapisany do kilku absolutnie nie powiązanych ze sobą w żaden sposób list: A,B,C,D. Inis dostał zlecenie na wysłanie mailingu do 10 tysięcy mężczyzn i w tą pulę wpadł adres X@X.pl z listy A. Właściciel skrzynki X@X.pl zdenerwowany faktem, że otrzymał informację niedostosowaną do jej zainteresowań klika link wypisu. I co się teraz dzieje?

      a) Adres zostaje usunięty z listy A i pozostaje na listach B,C,D
      b) Adres zostaje usunięty ze wszystkich list wszystkich klientów korzystających z systemu Inis
      c) Adres nie zostaje usnięty z list klientów bo to nie ich mailing spowodował decyzję o rezygnacji z subskrypcji
      d) Inne rozwiązanie. (jakie?)

      Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź.

    26. Maciek

      Czytam i powiem jedno… sit na maksa.. Pan Dembowski z Sare/inis nie dość, że sam mówi o dobrych praktykach, a robi takie rzeczy pod inna marką… słowem masakra… ale już widać dlaczego Inis nie jest członkiem IAB.

      Panie Krzysztofie, czy Pan jako współtwórca dobrych praktyk e-mail marketingu nie powinien się do nich stosować… a nie tworzyć pod przykrywką narzędzie do spamowania.

      Każda w miarę inteligentna osoba połączy dwa fakty…. po pierwsze system do spamowania i zbierania baz danych o dziwnym statusie prawnym – nie jestem prawnikiem więc się nie wypowiadam, ale wygląda mi to na jawne łamanie prawa…. z drugiej strony spółka SARE która świadczy usługi malingów na zlecenie….

      tak więc mechanizm wygląda zapewne tak…
      ktoś zakłada konto w Inis/Sare powiedzmy, że jest to firma z branzy turystycznej
      inna konkurencyjna firma turystyczna przychodzi do Sare/Inis i zamawia mailing do zdefinowanej grupy (czytaj listy swojej konkurencji)

      oficjalnie jedno zlecenie będzie robione przez Sare drugie przez Inis…. a de facto… chcecie chandlować danymi waszych klientów. Co więcej znając swoich klientów nie trudno posadzić new biznesa (którego chyba ostatnio szukaliście) aby obdzwonił konkurecje….

      pięknie… słowem Krzysztof Dębowski orendownik etycznych, legalnych, praworządnych działań jest osobą delikatnie mówiąc cyniczną i tworzenie “oddzielnej” spółki nic tu nie zmienia….

      jest Pan spamerem, a Pana hasło “czysty e-mail marketing” cóż wiemy dlaczego tak się chcecie pozycjonować… ale prawda jest taka, że g… i tak zawsze wypłynie na powierzchnię….

      mam nadzieje ze IAB, SMB i inne organizacje stojące na straży dobrych praktyk e-marketingu w Polsce dadzą Wam do wiwatu

    27. Marcin

      Zaczyna sie robic nie milo .. ale jesli to wszystko co robi Inis powiedzmy spolka corka Sare jest legalne to najprosciej zweryfikowac to. Inis niech poda ustawe, paragraf lub obojetnie co na jakiej podstawie ich dzialanie jest w pelni legalne, potem przekazac calosc specjaliscie lub do sadu i tam zostanie rozstrzygniete.

      Jestem bardzo ciekaw jakie stanowisko ma tez IAB na ten temat … nie chodzi mi oczywiscie o stanowisko Sare tylko calej organizacji… Jesli jest ok niech wystawia oswiadczenie “dadza glowe ze jest ok i juz” wtedy zweryfikuje sie stanowisko IAB i ustawodawcy i bedzie jasne i czytelne czy jest ok. :)

    28. Wojtek

      Panie Krzysztofie, nie bardzo rozumiem po co Pan dalej “brnie”. W żargonie piłkarskim sam Pan SARE strzela gola. Przecież wysyłanie WASZYCH emaili do OBCYCH WAM subskrybentów zapisanych na listach Waszych użytkowników to jest spam w najczystszej formie. Im bardziej będzie Pan bronić tego spamerskiego modelu biznesu, tym większy niesmak Internautów będzie Pan wzbudzać i tym ostrzejsza będzie reakcja wszystkich.

      Pisanie o pomówieniach wydaje się być zabawne, bo już na pierwszy rzut oka widać dwie rzeczy.

      Po pierwsze, SARE = Inis.

      Po drugie, widać, że Pańska strategia przypomina strategię złodzieja przyłapanego na gorącym uczynku, który — żeby odwrócić uwagę — drze się na cały głos “UWAGA! Złodziej!” :-))

      W każdym razie, ja już lecę po popcorn i colę, bo niezły show się zapowiada :-))

    29. Obserwator

      Psy szczekaja, karawana jedzie dalej… Jak patrzę na prezentacje Inis;
      http://www.slideshare.net/mobile/InisSystem/prezentacja-inis#1
      to wiem dlaczego pan Simon/Szymon i reszta tak żuca błotem. Po prostu psuje to ich biznes i obawiaja się konkurencji. Rynek jak zwykle to zweryfikuje i zobaczymy za rok kto miał rację.

    30. Krzysztof Tokarczyk

      Próbowałem założyć konto w inis.pl i już mail aktywacyjny wpadł mi w skrzynkę na SPAM. Jak widać Google (korzystam z Gmaila) szybko rozpoznał spamerów.

      Od początku system wydawał się podejrzany. Jak się okazało SARE pod przykrywką inis.pl próbuje ominąć prawo i wysyłać spam.

      IAB powinno przyglądnąć się praktykom tej firmy bo to nie pierwszy raz gdy na jaw wychodzi cynizm i hipokryzja SARE. Już niejednokrotnie zostali przyłapania na tym, że niby edukując rynek i propagując etyczne działania łamali prawo. Sam Krzysztof Dębowski został przyłapany na wysyłaniu do mediów informacji prasowych gdzie preparując maile i fałszując podpisy podawał się za Sobolewskiego – szefa IAB. Co ciekawe – robił to używając systemu SARE.

      W internecie nadal dostępny jest ten mail
      http://marketing-news.pl/photos/upd/080904091538_spreparowany_mail_large.jpg

      Teraz Ci sami ludzie próbują łamać prawo i biorą się za wysyłanie spamu nadal uważając się za tych, co to edukują rynek.

    31. Obserwator

      Do Tomka:
      Skoro Inis to taka płotka to dlaczego Pan Grabowski/Implix tak się piekli na działania konkurencji? Biznesowe zachowanie to nie jest – nie lepiej załatwić to np poprzez organizacje IAB, jeżeli już mu coś nie pasuje? Tak tylko cała nasza branża będzie miała łatkę pieniaczy i ludzi, którzy nie potrafią się dogadać…
      Do Krzysztofa Traczyka:
      Rzeczywiście, niech np IAB rozstrzygnie, czy działania Inis to spam, czy nie, tak jak rozstrzygał spór pomiędzy Sare i Freshmail. Przytoczony przez Pana oskarżenia miały zupełnie inny wymiar – Freshmail/Opcom przepraszał konkurencję i przyznał się do winy, więc lepiej przytoczyć tą historię, a nie dawać maila z połowy nierozstrzygniętej sprawy.
      http://antyweb.pl/iab-zrobilo-swoje-opcom-przeprasza-a-is-jest-posadzony-o-brak-obiektywizmu/
      Zakończcie Panowie lepiej ten temat, nie oskarżajcie się nawzajem, bo to o wszystkich źle świadczy i nikt na tym nie korzysta.
      Rynek, jak już wcześniej pisałem, to zweryfikuje i na koniec i tak klient wybierze lepsze.

    32. K

      Sare / Inis pogrywa sobie ostro.

      Nie dość, że wysyłają na mój adres spam (nigdy nie rejestrowałem się w bazie Inis, więc skąd mają mojego maila?), to jeszcze łamią prawo nie umieszczając linka rezygnacji. Jako dowód załączam poniższy screen:

      http://img38.imageshack.us/img38/5074/inism.jpg

    33. Maciek

      Dla wszystkich obserwujących oto fragment Kodeksu Dobrych Praktyk IAB, którego współtworzeniem zajmowały się Sare/Inis.pl

      oto jeden z głównych zapisów:

      5. Usuwanie z listy mailingowej

      a. Każda przesyłana wiadomośd powinna umożliwid odbiorcy łatwe zgłoszenie żądania
      usunięcia jego adresu e-mail z listy mailingowej lub informowad o możliwości
      rezygnacji z usługi, która bezwarunkowo wymaga otrzymywania przez odbiorcę
      komercyjnych wiadomości.

      b. Żądania usunięcia z listy mailingowej powinny byd przez nadawcę honorowane
      niezwłocznie, optymalnie za pomocą zautomatyzowanego mechanizmu.

      Cały dokument jest dostępny tutaj:

      http://www.iabpolska.pl/images/dopobrania/Dobre_praktyki_e-mail_marketingu.pdf

      Z tego co wiedzę
      http://img38.imageshack.us/img38/5074/inism.jpg

      Nie ma tu nic o sposobie rezygnacji

      Powiem tak – jak dla mnie to szczyt hipokryzji – “Czysty e-mail marketing” sit

      Sara-Spamiara – taki slogan powinni mieć

      Obłuda jaka towarzyszy ekipie Sare/Inis.pl jest niezwykła – nie wiem jeszcze dlaczego IAB nie zajęło się tym tematem oraz SMB – wszak Sare jest członkiem obydwu tych organizacji…

      czy przypadkiem takie zachowanie jednego z członków nie świadczy źle o tych organizacjach.

      Jak dla mnie – Onet, Interia i reszta polskich dostawców również powinna zareagować i wyciąć możliwość działania firmie Sare/Inis.pl

    34. Oskar

      Romek:
      Nadawcą mailingu reklamowego będzie więc właściciel/właściciele serwisu/listy adresowej na którą zapisał się nasz subskrybent – umownie nazwany przez Pana X@X.pl. Czyli w przytoczonym przykładzie subskrybentX@X.pl otrzyma 4 te same e-mailing reklamowe od 4 rożnych adresatów w różnym czasie.

      Rozumiem, że ma Pan na myśli, że będą wysłane 4 te same e-mailingi reklamowe od 4 różnych nadawców (nie adresatów).
      To bardzo ciekawa praktyka. Końcowy odbiorca zobaczy tą samą wiadomość czterokrotnie w swojej skrzynce. Nie trzeba być Sherlockiem, żeby domyśleć się jak subskrybent zareaguje na KOLEJNĄ wiadomość reklamową o TEJ SAMEJ TREŚCI.

      Pisze Pan, że w przypadku kiedy wiadomość zostanie wysłana z polem “from” nadawcy C, to w przypadku wypisu subksrybent zostanie usunięty z listy C a pozostanie na listach A,B i D.
      Nasz hipotetyczny adres X@X.pl może więc za tydzień dostać ponownie taką samą niechcianą treść reklamową, z tą jedyną różnicą że tym razem od nadawcy A, po kolejnym tygodniu od nadawcy B itd. Nie wiem jakby Pan nazwał sytuację w której subskrybent wielokrotne wypisuje się z różnych kampanii, gdzie impulsem do wypisu jest konkretna niechciana wiadomość, a mimo tego ciągle ową wiadomość otrzymuje. Ja mam na to określenie – dość zwięzłe, czteroliterowe: SPAM.

    35. Obserwator

      Widzę, że frustracja konkurencji sięga zenitu…
      Polaczki – zamiast iść do przodu, wolą się opluwać. Jak konkurencja wymyśla coś nowego innowacyjnego, to weźcie się do roboty. Brawo Inis – darmowy e-mail marketing górą!

    36. Pawel

      Kolego, po co sie blaznisz i obrazasz ludzi, ktorym zalezy na przyszlosci email marketingu w Polsce, i ktorzy nie chca zeby wygladal jak szambo? Przeciez kazdy sie domysla, ze jestes pracownikiem spamerow z SARE=Inis.

      Przez Wasze spamerskie taktyki i plan rozsylania reklam do list Waszych uzytkownikow, wystawiacie sobie jak najgorsza opinie i doklejacie metke spamerow Waszym klientom.

      Gdybym ja byl na miejscu klientow SARE=Inis, natychmiast w podskokach uciekalbym od Was gdzie pieprz rosnie. Kto w 2010 roku chce byc kojarzony z wysylaniem spamu?

      Czy nie potrafisz czytac? Sare mogloby miec prawdziwie darmowy email marketing i LEPSZY produkt, gdyby zrezygnowalo ze spamowania list swoich
      uzytkownikow (to zasugerowal wlasnie *konkurent SARE=Inis*, ktorego tak opluwasz i wyzywasz od Polaczkow, za to, ze nazywa rzeczy po imieniu).

      Ale NIE — wychodzac z zalozenia, ze “zaden pieniadz nie smierdzi” Pan Pruszynski, Debowski Grybierek i spolka chca zarabiac pieniadze wynajmujac listy swoich uzytkownikow spamerom i SAMEMU spamujac przy pomocy platformy SARE=Inis.

      SARE=Inis, obudzcie sie i przestancie brnac w to bagno dalej.

    37. Gierat

      Obserwator: Widzę, że frustracja konkurencji sięga zenitu…
      Polaczki – zamiast iść do przodu, wolą się opluwać. Jak konkurencja wymyśla coś nowego innowacyjnego, to weźcie się do roboty. Brawo Inis – darmowy e-mail marketing górą!

      Common, jak ktoś posiadający chcociaż odrobinę inteligencji może taki system poprzeć. System, który zabija biznes własnych klientów, umożliwając konkurentom wysyłanie niezamówionej targetowanej lub nie, poczty do subskrybentów właściciela konta. Przecież tutaj nie ma mowy o współzawodnictwie tylko o łamaniu podstawowych zasad przyjętych na całym świecie. Jeśli robisz biznes: sprzedajesz wykałaczki i zbudowałeś odpowiednią bazę mailingową zainteresowanych, w normalnej sytuacji wysyłasz do nich informacje typu: “teraz w promocji 100 wykałaczek za 1 pln”. W Inis/Sare, twój konkurent kupuje targetowany emailing i Twoi subksrybenci otrzymują info od niego, że wykałaczki firmy “y” są lepsze od Twoich. W ten sposób tracisz swoich stałych klientów, Twój biznes podupada a ty się zastanawiasz w jakie gówno wdepnęłeś.

    38. Obserwator

      Do Gierat:
      W zupełności się z Tobą zgadzam, też będąc firmą sprzedającą wykałaczki nie korzystałbym z wersji bezpłatnej Inis, tylko z płatnej. Nie dla takich klientów jest ta wersja sytemu.
      Ekipa z Inis wyjaśniła to na swoim blogu:
      http://www.inis.pl/Blog/teoria-w-praktyce/Wybrac-wersje-darmowa-czy-platna-systemu
      Widzę jednak, że konkurencja tak się wystraszyła Inis, że chce ją spalić na stosie. Już kiedyś palono czarownice… ;)

    39. K

      Romek Grygierek:
      Proszę mi powiedzieć cóż to za dowód?Pokazuje Pan ogólnie dostępną notatkę prasową, która została wysłana do mediów.
      Skoro twierdzi Pan, że na Pana skrzynkę dotarła ta notatka prasowa, to dlaczego pokazana jest tylkotreść e-maila dostępną w wielu mediach, a nie cała informacja łącznie z nadawcą i adresatem.

      Czy zarzuca mi Pan preparowanie e-maila otrzymanego od Was? Nie każdy działa jak Pan Dębowski i fałszuje emaile. Proszę – oto notatka z nadawcą. Zaznaczam, że nie jestem i nie byłem dziennikarzem:

      http://img180.imageshack.us/img180/628/notatkaprasowaruszadarm.jpg

      Nigdy nie rejestrowałem się w bazie Inis (natomiast jestem w bazie Sare). Skoro to jednak dwie różne firmy to dlaczego otrzymałem tą przesyłkę? Jakim prawem wysyłacie ją do mnie? Dlaczego nie ma w niej linku rezygnacji?

      Dlaczego nie przyznacie się do błędów, które popełniliście. Dlaczego nie zmienicie modelu biznesowego Inis, tylko z uporem maniaka wpychacie na rynek narzędzie do spamowania? Każdy może popełnić błąd, ale trzeba umieć wyjść z takiej sytuacji z twarzą, a nie brnąć w zaparte, kłamać i szukać kolejnych wymówek.

      Jedyne co osiągacie taką postawą, to coraz bardziej przylegającą do was etykietkę SPAMERÓW.

    40. Romek Grygierek

      Panie Krzysztofie, ponawiam pytanie: a gdzie jest dowód?
      Przecież na tym e-mailu nie ma Pana jako adresata? Oczywiście w PS to dwie minuty roboty – także pewnie jutro się okaże że jakimś cudem nagle się tam Pan znalazł.

      Ewidentnie widać, że pokazuje Pan e-maila, który został wysłany do konkurencji zapisanej na newsletter, bo w końcu dla niej Pan pracuje, a do niej owszem wysłałem. Wiem co mam w bazie adresów i wiem co zostało wysłane, także proszę sobie odpuścić.

      Faktem jest, że jeśli faktycznie wysłałbym tą notatkę do Pana od razu bym się przyznał i przeprosił – pomyłki zdarzają się każdemu, ale akurat nie w tym przypadku, także proszę o zachowanie zdrowego rozsądku.
      Pozdrawiam.

    41. Maciek

      ale tu nie chodzi przecież o to do kogo było wysłane, nawet jeżeli to konkurencja to i tak nie zamawiała informacji od Inis.pl

      Co więcej nie ma tam linku rezygnacji, a to jest podstawa dobrych praktyk e-mail marketingu i o tym pan z Inis.pl/Sare jakoś nie pisze

      słowem… sit na maksa – cóż więcej powiedzieć

    42. Ola

      Tak sobie to czytam… i fakt pan Panie Romku musi się jeszcze dużo nauczyć… ale prawda jest tak, że żal mi Pana… wszak wszyscy zainteresowani wiedzą, że za tym całym pomysłem nie stoi Pan – Pan jest wszak tylko pracownikiem – ale stoi pierwszy, cyniczny spamer RP, czyli Krzysztof D. – szef Sare/inis.pl

      Który chyba sam się w swoim podejsciu do biznesu pogubił … tak czy siak mam nadziej, ze branża rozprawi się z Panem Krzysztofem D. z Sare, a Panu panie Romku życzę lepszego i bardziej lojalnego pracodawcy :)

    43. Jarek

      Ale fajnie sie to czyta, doslownie opera mydlana w wykonaniu Sare->Inis he he. Co mnie mlodego czlowieka ucza powyzsze tlumaczenia sare? Jak cie zlapia mow ze to nie ty, jak cie zlapia za reke mow ze to nie twoja reka a jak juz zlapia ciebie nawet za noge mow ze konkurencja sie czepia bo sie boi ha ha ha.
      Ja zawsze powtarzam Google is your friend -> Grabowski z GetResponse to jeden z liderow swiatowych, Sare ze swoim Inis to malutkie ploteczki. Uhh jak Getresponse sie boi, trzesa portkami wywolujac tsunami. To tak jak mowic ze Microsoft boi sie pana Jasia z Krakowa bo ten wymyslil nowy system MajrkoSowt Lindovs 7915 XP… ha ha ha. Ale jak sie nie ma w sumie argumentow na obrone to trzeba na konkurencje zrzucic… Tylko szkoda ze jestem bezrobotny :(( Moze pan Grabowski mnie zatrudni i bedzie to kolejny argument/zmieniacz tematu Sare ? LOL.
      Internauci pamietajcie – Jak was na czyms przylapia mowcie ze to konkurencja sie czepia, niewazne jaka. Zlodzieje – jak was zlapia to mowcie ze to rywalizujacy gang sie czepia i mowi ze kradniecie a wy przeciez sprzatacie jedynie za darmo komus mieszkanie :) A jak….

    44. Mirek Połyniak

      Witamy w polskim piekle :( – jeśli ktoś wierzy w utopie typu profesjonalne narzędzia za darmo to szczerze współczuję
      i może warto sprowadzić tę dyskusję na merytoryczne tory dot. modelu biznesowego Inis i związanych z nią zapisów – chętnie wysłucham merytorycznych argumentów ludzi, którzy znają się na e-mail marketingu
      tylko może bez opluwania firm trzecich, etc.

    45. Grzegorz

      Nie wiem dlaczego tutaj wszyscy się obrzucają błotem, głównie platformę Inis. To ich model biznesowy taki założyli i tego się trzymają. Osobiście uważam, że dwa mailingi do własnej bazy (zwłaszcza jak ktoś posiada małą bazę) to troche za dużo i myślę, że bez zastanowienia zacząłbym korzystać z platformy przy założeniach że jest wymagany tylko jeden mailing miesięcznie (Panie Romanie może jakaś promocja, jakiś wyjątek od zasady):)

      Panie Simonie Grabowski jeśli chodzi o Pana platformę to też nie widzę tylko samych pozytywów. Promocja “Latem za darmo” kończy się w połowie września, konto w promocji ma ograniczoną liczbę subskrybentów, których można dodać.

      Przetestowałem oba systemy – moje minusy i plusy.

      Grupy adresowe:

      Jeśli chodzi o getresponse i “spamowanie” (zaznaczam, mówię to w cudzysłowiu) to też można by się przyczepić do Waszej polityki. Gromadząc swoją bazę i chcąc ją zaimportować do getresponse wysyłacie maila z prośbą o potwierdzenie subskrybcji. Skoro importuję bazę, chcąc wysyłać mailingi, newslettery – to chyba jasne że mam taką zgodę. A przez tą wiadomość subskrybent może zostać zniechęcony i mogę utracić część bazy. Ogromny minus.

      Pewnie, że da się w getresponse zaimportować adresy bez potwierdzenia, ale wymaga to wymiany kilku maili, najpierw biurem obslugi później jesteśmy przekierowani do kolejnego działu, i nawet jak wyrażą na to zgodę,to samemu nie da się tego zaimportować tylko mogą to zrobić pracownicy, więc jak ktoś dopisze się do bazy to trzeba pisać do biura obsługi czekać zanim zaiportują itd.

      W Inis.pl na szczęście da się dokonać importu bez potrzeby dlugotrwałego kontaktu z pracownikami.

      Wygląd platformy:

      Tutaj moim zdaniem góruje getresponse grafika jest znacznie lepsza w porównaniu do Inis. Ot to moje odczucia.

      Wysyłanie wiadomości:

      Obie platformy mają dość intuicyjny system wysyłania wiadomości, plus dla getresponse że wymaga wersji txt, ale z drugiej strony nie wszyscy chcą wysyłać wiadomość dodatkowo w takim formacie. Niestety nie znalazłem także możliwości zaimportowania pliku .html, pewnie nie problem jest przekleić kod html, no ale brakuje tego.

      Miałem zacząć na codzień używać getresponse jednak zniechęciło mnie to że autmatycznie wstawiany jest tam link do wypisywania się z bazy. Moje pytanie jest- dlaczego?? I dlaczego nie można tego zlikwidować, skoro posiadam swój mechanizm wypisywania użytkowników ze swojej bazy. Wole wypisać użytkownika automatycznie ze swojej bazy(aby mieć ją zawsze aktualną) i uaktualnić to w getresponse a nie odwrotnie.

      To takie moje uwagi na gorąco.

      W chwili obecnej odczucia w stosunku do obu platform (bo dyskusja toczyla sie na temat inis i getresponse) są mieszane.
      Nie będę osobiście narazie korzystał z żadnej z dwóch wymienionych platform dopóki:
      Inis – będą dwie wysyłki do bazy (jestem w stanie zaakceptować 1 na m-c)
      Getresponse- nie będzie możliwości samemu importu adresów bez kolejnego denerwującego użytkowników potwierdzenia subskrycji oraz nie będzie możliwości wyłączenia automatycznie wstawianego linku do wypisu do mojej wiadomości (bo może sobie tego nie życzę).

    46. Simon

      Panie Grzegorzu,

      1. Nawet po ustaniu promocji “Latem za darmo” bedziemy mieli najlepsza oferte na rynku i w pelni darmowe, niewygasajace konto. Szczegoly podamy wkrotce. Mysle, ze bedzie Pan zadowolony :-)

      2. Jesli chodzi o import bez potwierdzenia, to takie cos jest mozliwe zazwyczaj poprzez Biuro Obslugi Klienta, ktore odpowiada w ciagu 24h lub szybciej (rowniez w weekendy). To nie jest bug. Wysylanie emaili potwierdzajacych daje pewnosc, ze istnieje relacja pomiedzy subskrybentem a email marketerem. Obecnie pracujemy nad “poluzowaniem” zasad importu na rynek polski, tak zeby umozliwic import bez potwierdzenia (ale w kontrolowany sposob). Zupelny liberalizm nie jest mozliwy, poniewaz wiemy z 12 lat doswiadczen w jaki sposob ta funkcjonalnosc potrafi byc naduzywana przez niewielki odsetek klientow.

      3. Uniemozliwienie wysylania wiadomosci HTML bez rownorzednej wiadomosci w PLAIN TEXT jest celowym zabiegiem, a nie ograniczeniem funkcjonalnosci w GR. Wynika to z tego, ze na swiecie ISPs penalizuja dostarczalnosc wiadomosci, ktore dochodza tylko w HTML, bez wersji tekstowej.

      4. Automatyczne wstawianie linka do wypisywania sie z listy jest wymogiem ustawowym w niektorych krajach, i jedna z dobrych praktyk email marketingu wszedzie na swiecie. Pan akurat dysponuje wlasnym systemem wypisywania subskrybentow z bazy, ale baza subskrybentow jest na serwerach GR, ktore nie maja synchronizacji z Panska baza. Nie mozemy polegac na tym, ze kazdy nasz uzytkownik bedzie mial zewnetrzna baze unsubscribe’ow, bo to byloby nierealne oczekiwanie wobec wiekszosci naszych uzytkownikow. Co wiecej, zle funkcjonujacy system wypisywania sie z listy (lub np. z jakiegokolwiek powodu blednie dzialajaca synchronizacja tych danych) moze byc naruszeniem prawa na niektorych linkach. GR przejmuje w pelni proces “higieny listy wysylkowej” i chroni naszych klientow, po to zeby nasi uzytkownicy nie musieli o tym w ogole myslec (analogicznie dzieje sie z automatyczna obsluga “zwrotek”, czy skarg spamowych).

    47. Grzegorz

      Panie Szymonie.

      Ad.1 Z niecierpliwością czekam na informację o Państwa ofercie.

      Ad.2. W żadnym wypadku nie miałem na myśli złego działania biura obslugi klienta, aczkolwiek to troszke zniechecajace, że importu muszę dokonać właśnie poprzez biuro obsługi. Rozumiem, że warto mieć pewność, że jest relacja pomiędzy dwoma stronami, ale co w przypadku kiedy nabede bazę danych od innej firmy? Jest to możliwe i jak najbardziej zgodne z prawem.

      Ad. 3 Jak najbardziej przyznałem rację, że jest to dobre rozwiązanie, aczkowolwiek, czasem brakuje tego aby można było samemu zadecydować.

      Ad.4 Niestety najbardziej przyczepię się tego 4 punktu. Wiąże się to po części z pkt.1. Ponieważ dysponuje 4 bazami z różnych moich serwisów, chcąc zaimportować bazę bez potwierdzenia, biuro obsługi powiedziało ze chcą jeden plik z dodatkowym polem z jakiem bazy pochodzi adres, abym mógł sobie później jakoś je filtrować, ale…. I tutaj pojawia się cały problem, bo nie mam nic przeciwko linku do wypisywania się…ale… Użytkownik zapisany do serwisy ABC, po kliknieciu linku zobaczy “Zostales zapisany do kampani , albo i co pomysli sobie wtedy użytkownik ( co Pan by sobie pomyślal widząc taką stronę i napis???), będzie zniesmaczony tym ze nie wie gdzie się zapisał?

      Aha zapomniałem napisać, jeszcze jednej mojej uwagi dot. systemu, mianowicie chodzi o stopkę, wymagacie w niej zbyt wielu rzeczy ktore mają być wstawione automatycznie, miasto, kod pocztowy itd. moze odrobinka dowolności, bo może ktoś być firmą, zajmująca się tylko i wyłączenie wysyłaniem mailingów, a więc stopka i dane innej firmy powinne być tam zamieszczone, a nie dysponenta konta.

      Bardzo proszę Panie Szymonie o nie traktowanie moich wpisów jak jakiś zarzutów, czy wytykania błędów a jedynie jak uwag osoby, która raz na jakiś czas potrzebuje wysłać mailing bądź newsletter. Oczywiscie jest więcej uwag dot. Pana platformy, a to z tego względu, że obecnie nie korzystam z inis ze wzgledu na to, aby nie być zobligowanym przy sporadycznym korzystanie przeze mnie z mailingów i newsletterów na wysyłkę az dwóch mailingów do swojej bazy.

    48. Romek Grygierek

      Panie Grzegorzu, zapis o dwóch mailingach wskazuje na maksymalną ilość wysyłek jaką może w zamian za korzystanie z systemu zlecić do wysłania Inis swoim użytkownikom. Zdarza się, że tylko jedna wysyłka jest realizowana, a w pewnym przypadkach nawet żadna. Na chwilę obecną średnia ilość wysyłek zrealizowanych przez użytkowników na zlecenie Inis to 0,9, co daje niecałą wysyłkę na jedno konto.
      Faktem jest, że darmową wersję systemu Inis w lepszy sposób wykorzystają firmy/organizacje wysyłający częściej niż raz w miesiącu i posiadający średniej wielkości bazy. To oni najlepiej odczuwają zredukowanie swoich kosztów e-mail marketingu praktycznie do zera. Z drugiej strony Ci najmniejsi użytkownicy mają do dyspozycji odpłatny system za najniższą stawkę na rynku – zaledwie 39 pln/ miesiąc.
      Uchylając rąbka tajemnicy, powiem tyle, że obecnie pracujemy nad skorelowaniem intensywności korzystania z systemu Inis przez użytkownika z realizacją przez niego zleconych przez nas mailingów reklamowych. Chcemy faktycznie odciążyć mniejszych i wysyłających rzadko użytkowników.

    49. Simon

      Panie Grzegorzu,

      2. Kupowanie list, nawet jesli jest zgodne z prawem, jest niezgodne z miedzynarodowym “kodeksem” email marketingu i z dobrymi praktykami w tej branzy. Kupowanie list czy wypozyczanie list to pierwszy problem do problemow z dostarczalnoscia poczty, do utraty reputacji przez marketera i do zablokowania przez miedzynarodowych ISPs, takich jak Yahoo, Hotmail, MSN. Te same kanony “dobrych praktyk” beda tez stosowane w Polsce, chociaz tutaj mamy do czynienia z pewnym “opoznionym zaplonem”. W USA czy w Europie Zachodniej wiekszosc platform email marketingowych absolutnie zabrania “kupnych” list. Kupujac liste nie mozna kupic zgody subskrybenta na otrzymywanie emaili. W 2010 roku to subskrybent decyduje co jest spamem, a co nie jest spamem, i kupowanie listy to najszybszy krok zeby zostac posadzonym o spam. Nie rekomendujemy tego typu praktyk.

      3. Zastanawialismy sie nad opcja wyboru, ale podjelismy decyzje, ze nie bedziemy udostepniac opcji, ktorych wybor (nawet swiadomy) bedzie skutkowal obnizeniem dostarczalnosci poczty.

      4. W GR moze Pan tworzyc nieograniczona liczbe kampanii i przypisanych do nich list wysylkowych. Jezeli ma Pan cztery bazy, to moze Pan stworzyc cztery kampanie i zaimportowac do nich 4 listy. Gdy subskrybent bedzie sie wypisywal i np. jest na 3 listach, to GR zastosuje mechanizm “multi unsubscribe” dzieki czemu subskrybent zobaczy wszystkie listy, do ktorych jest zapisany i bedzie mogl *wybrac* te konkretnie, z ktorych chce sie wypisac. To jest bardzo pozadana dla marketerow funkcjonalnosc, dlatego, ze niektorzy subskrybenci moga nie zyczyc sobie informacji o X i Y, ale caly czas moga chciec otrzymywac informacje o Z.

      Co do stopki to ma Pan dobra uwage i juz tlumacze skad sie bierze ten wymog (i dlaczego zaraz go zdejmiemy dla wersji polskiej GR)… Otoz w USA (gdzie mamy ponad 100k klientow) istnieje regulacja CAN-SPAM, ktora ustawowo narzuca obowiazek umieszczania tych informacji w stopce. W Polsce zmienimy dzialanie tej funkcjonalnosci i dodawanie adresu do stopki bedzie opcjonalne.

      Nie traktuje Panskich wpisow jako zarzutow, tylko jako dobre i rzeczowe sprzezenie zwrotne od uzytkownika GetResponse. Cieszymy sie, ze skorzystal Pan z naszego rozwiazania i bedziemy pracowac zeby spelnic wszystkie Panskie oczekiwania w email marketingu.

    50. Grzegorz

      Panie Romanie.

      Oczywiscie 39 zl to nie jest bardzo duża kwota, ale mając na mysli niewielknie bazy mialem na mysli bazy 3-4 tys, a kwota o ktorej Pan pisze jest do 500 adresow.

      Czy zmiany o ktorych Pan pisze, ze planujecie wprowadzic obejma także już zarejestrowanych i korzystajacych z systemu użytkowników?

      I jeśli chodzi o ta ilość obecnie wysyłanych mailingów, to być może zdecyduję się na troszke dluższe testy- jedną ze swoich baz. Aczkolwiek mam pytanie rozumiem ze Panstwa mailing będzie wysyłany do grupy/adresow e-mail ktore aktualnie sa w systemie?
      Prosze o informacje, bowiem jesli Państwa mailingi będą bardzo uciążliwe, w jaki sposob bede mogl zrezygnowac? Chodzi o to ze rozliczamy sie w jakis cyklach miesiecznych tzn. jesli np. wysylam swoj mailing 2 wrzesnia tzn ze musze utrzymac u was w systemie adresy e-mail do 2 pazdziernika aby umożliwic i wywiązać się z regulaminu umozliwiając inis wysyłke wiadomości?

    51. Natalia

      Czytam sobie cały ten emocjonujący wątek i chyba czegoś nie rozumiem…

      Panie Romanie, jaka jest korzyść z “najniższej stawki na rynku 39 zł/miesiąc” (pisze Pan pewnie o planie “do 500 subskrybentów”) skoro FreshMail i GetResponse (z którego ja osobiście korzystam i jestem bardzo zadowolona) dają to samo za naprawdę najniższą stawkę na rynku, czyli 0 zł.

      Dla mnie nie do pomyślenia jest żeby marketer ryzykował utratę reputacji umożliwiając platformie Inis wysyłanie “cudzych” maili do mojej własnej listy. Przecież ja buduję tą listę w pocie czoła buduję od kilku lat.

      Spam czy nie spam, wydaje mi się, że “darmówka” z Inis jest mocno toksyczna dla każdego, komu zależy na pielęgnowaniu relacji ze swoją listą. A mi zależy…

    52. Romek Grygierek

      Panie Grzegorzu, w zasadzie na wszystkie Pana pytania można odpowiedzieć „tak”, czyli :
      - wprowadzone w przyszłości zmiany obejmą wszystkich użytkowników,
      - tak, mailing obejmuje adresy, które użytkownik posiada w koncie,
      - okresem rozliczeniowym jest miesiąc, ale liczony od dnia założenia konta. Może Pan zrezygnować z korzystania z aplikacji w każdym momencie korzystania z systemu – My zgodnie z regulaminem mamy 14 dni od otrzymania wniosku na usuniecie Pana adresów z systemu i tym samym całkowicie zamknięcie konta
      Pozdrawiam

    53. Grzegorz

      To ja pozwole sobie na jeszcze jeden komentarz w tym temacie, pomimo dużych obaw postanowiłem jednak skorzystać z rozwiązania Inis, nie można powiedzieć, że nie zależy mi na swojej bazie, ale z drugiej strony, jeśli komuś zależy na bazie to potrafi samemu wstawić link do wyspisywania i nie musi to być robione z automatu.
      A właśnie to najbardziej przeszkadza mi w systemie GetResponse i jedyny powód dla którego z niego nie korzystam.

    54. Natka

      Grzegorz, ja się trochę dziwię, bo dla mnie automatyczna higiena listy w GetResponse jest przewagą, a nie wadą. Dzięki temu ja nie muszę się martwić o wypisywanie ludzi z listy, bo to się odbywa w pełni automatycznie, a moja lista nie zawiera dzięki temu subskrybentów, którzy nie chą otrzymywać wiadomości. Dla mnie idea że system taki jak Inis wysyła spamy do moich subskrybentów 2x w miesiącu jest nie do zaakceptowania. No ale każdy ma inne potrzeby :)

    55. Grzegorz

      Natka, dokładnie masz racje, każdy ma inne potrzeby i to jego wybór, który system wybierze.
      Jeśli chodzi o higienę, to moim zdaniem dużo zależy od tego w jaki sposób pozyskałaś adresy e-mail (nie mówie tutaj o legalności i nie legalności- bo jedynie w gre wchodzi tylko to pierwsze) ale np. czy brak zgody na newsletter czy mailing prowadzi do braku dostępu do usług które oferujesz swoim klientom.

      Ja potrzebuję mieć aktualną bazę u siebie w serwisie, a wypisywanie jest możliwe tylko z bazy w getresponse, czyli kliknięcie w wypisz oznacza ze mam usera u siebie w serwisie a np. nie powinno go tam już być, a nie ma go już w getresponse i co mi po tym?

      Odwracajac sytuacje gdyby byl zastosowany mój system wypisywania- użytkownik korzystając z niego wypisuje się od razu ode mnie z bazy i napewno nie dostanie mailingu czy newsletter’a bo wysyłając newsletter od nowa importuję swoję bazą z tego wzgledu ze mogli w między czasie dojść nowi użytkownicy.

    Odpowiedz

    Connect with Facebook

  • W POPRZEDNIM TYGODNIU

    Do czego używacie telefonu?
    iPad WiFi 3G w Plusie
    Kto jest najszybszy?
    ipla gwiazdą polskiego internetu?
    Pracuj.pl na iPhone - Mobilny bezrobotny
    Google Voice - Dzwonimy z Gmail
    Zamiast zmywać gary zostańcie e-przedsiębiorcami czyli przemyślenia o 8.1