inis.pl to narzędzie do e-mail marketingu. To co odróżnia ten produkt od konkurentów to fakt, że Inis jest produktem (prawie) darmowym. Nie wiem jak zaawansowane jest to narzędzie i czy faktycznie da się je porównać chociażby z Frashmail ale wydaje mi się, że nie do końca o to chodzi. Celem dla tego typu produktu mogą być mniejsze podmioty i mniejsi wydawcy.

Dla przykładu miałem kiedyś ofertę sprzedaży mailingu do użytkowników Canon Board. Okazało się jednak, że nie mam do tego narzędzia. Wewnętrzne mechanizmy okazały się nie efektywne przy mailingu do 35 tysięcy osób. Z kolei kupowanie dedykowanego systemu do jednorazowej akcji nie miało większego sensu.

Warto też przypomnieć, że e-mail marketing cechuje się wysoką zwrotu z inwestycji i jest nadal najbardziej efektywnym kanałem komunikacji (według raportu IAB za 2009 rok).



Kiedy jednak przykrzymy się bliżej inis.pl okazuje się, że nie ma nic za darmo. W zamian za udostępnienie całego systemu do email marketingu Inis oczekuje, że klienci od czasu do czasu zrealizują dla Inis wysyłkę do swojej bazy adresowej. Od czasu do czasu oznacza nie częściej niż dwie wysyłki w miesiącu. Jeśli ktoś nie chce zaakceptować takiego układu może skorzystać z płatnej opcji.

Czytając ten warunek współpracy zaczynam się więc zastanawiać dla kogo tak naprawdę jest to narzędzie? Raczej na pewno nie jest to coś z czego skorzysta taki mały wydawca jak ja, który sporadycznie sprzedaje reklamę przez email i nie widzi sensu w dodatkowym mailingu dwa razy w miesiącu w imieniu Inis.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://motionfreaks.pl MF

    W tym przypadku to prawie robi zdecydowanie dużą różnicę.
    Skoro narzędzie nie jest dla małych, ani nie jest dla dużych – to dla kogo? Chyba głównie dla samego inis.

    • http://www.inis.pl Romek Grygierek

      Witam,
      Inis ma dwie opcje, wersję darmową – która doskonale sprawdzi się u wydawców, którzy już wysyłają reklamy, a także w firmach, które uzyskają odpowiednie zgody od swoich subskrybentów. A także wersję płatną – z najważniejszymi funkcjami do realizacji kampanii e-mail marketingowych i z najniższymi stawkami na rynku.

      Dla tych, którzy jeszcze nie zdecydowali się na to, która wersja jest dla nich najodpowiedniejsza podsyłam lekturę ostatniego wpisu na naszym blogu:
      „Wybrać wersję darmową czy płatną systemu?”
      http://www.inis.pl/Blog/teoria-w-praktyce/Wybrac-wersje-darmowa-czy-platna-systemu

    • http://www.getresponse.pl Simon Grabowski

      Narzedzie Inis.pl zostalo stworzone przez ludzi z Sare
      zeby wynajmowac lub sprzedawac adresy email. W tej
      branzy, ktora mam przyjemnosc wspoltworzyc od 12 lat,
      jest tylko jedno okreslenie na taka dzialalnosc: SPAM.

      Osoby, ktore oskarzaja mnie i pozostalych przeciwnych
      temu „rewolucyjnemu modelowi biznesu”, nie rozumieja
      istoty email marketingu lub po prostu sa to pracownicy
      Sare, ktorzy walcza o obrone czegos czego obronic nie mozna.

      We wczorajszej rozmowie z prezesem Sare sam zasugerowalem
      mu zeby skasowal zapisy z regulaminu Inis umozliwiajace
      im wysylanie spamu do subskrybentow dwa razy w miesiacu.

      Co dzieki temu osiagna?

      Majac w pelni darmowy produkt i niespamujac list swoich
      subskrybentow beda mieli LEPSZY produkt i beda LEPIEJ mogli
      konkurowac z moim GetResponse.pl (ktory jest darmowy i
      i nie spamuje list uzytkownikow)

      Dyskusja o modelu biznesu ludzi z Sare/Inis wynika tylko i
      wylacznie z troski o przyszlosc email marketingu w Polsce.

      Panowie Pruszynski, Debowski, Grybierek, posluchajcie
      glosu rozsadku i usuncie wszystkie zapisy umozliwiajace
      Wam/Waszym klientom spamowanie list subskrybentow
      Waszych darmowych uzytkownikow.

      Bedziecie mieli lepszy produkt i nie bedziecie szkodzic
      email marketingowi w Polsce, a co za tym idzie oderwiecie
      od Sare i ich klientow metke spamera, ktora w ostatnia
      dniach do Was przylgnela.

  • http://solith.com.pl Krzysiek Dróżdż

    Ciekaw jestem jedynie, czy autorzy/potencjalni klienci świadomi są, jak łatwo jest stracić osoby z bazy mailingowej. Nikt z nas nie lubi przecież dostawać spamu i bynajmniej nie w tym celu zapisujemy się na newslettery i nie na tym polega permission marketing.

  • raZ

    nie ma sie czym podniecac, jest juz program do mailingu i to darmowy, calkiem darmowy, z przeroznymi funkacjami, i co wazne, wszystko idealnie dziala…. ktos zgadnie jaki?

  • Łukasz

    Nie ważne jak mówią byle by nie przekręcali nazwy a propos „Frashmail” :)

  • Łukasz

    No kurde ! popatrz szkoda, że w tym internecie to wszystko nie jest za darmo! A to nie fart. Cholera jeszcze chcą zarobić ! Wyzysk klasy robotniczej.

  • bronsky

    Hmm… Cel jest szczytny… darmowy program do email marketingu… Po zalozeniu konta testowego wyłania sie caly obraz (chyba nedzy i rozpaczy). Tak jak autor wpisu, oraz autorzy komentarzy.. nie zaryzykowalbym automatyczna wysylką Ines 2 razy w tygodniu.. a dlaczego??
    1. po wyslaniu jednego emaila – jednej kampanii na swoja skrzynke na gmailu.. automatycznie wiadomosc pojawia sie w spamie.. – co to oznacza – po pierwsze albo brak mozliwosci przetestowania antyspamem przed wysylka, albo adres IP serwera jest delikatnie mowiac blee (z tego co widze aplikacja jest na serwerach hostersow wiec sklonie sie chyba do pierwszej sugestii)
    2. brak mozliwosci sprawdzenia jak email wyglada na innych programach pocztowych (przeciez kazdy z klientow pocztowych inaczej czyta kodzik :) )
    3. biorac pod uwage tylko platny charakter wysylki – brak taki funkcji nie napawa optymistycznie – moze to poczatek swietlanego rozwoju – i sprawdzanie rynku
    4. jak ktos mowil jest sporo darmowych aplikacji np. phplist (opensource) bez kryptoreklamy – to oczywiscie przyklad ktorego nie uzywam ale jest i funkcjonalnosci ma zblizone do inis a jest za free. Ktos moze powiedziec ze placimy za know-how tylko poki co wielkiej bazy tego know-how nie ma
    5. pomijam oczywiscie drobne niedociagniecia typu brak segmentacji, targetowania generowania raportow do csv i xml – oczywiscie mowie o tym jako potencjalny uzytkownik platnej wersji aplikacji
    6. mala nieprawda w stwierdzeniu ze „Skorzystaj z najtańszej opcji na rynku.” z tego co pamietam jest 2-3 inne z funkcjami ktore wymienilem wyzej i duuzo tansze – nazwy teraz nei sa wazne..
    Nie chodzi mi o to zeby w negatywnym swietle postawic aplikacje ale … jesli mowimy „a” powiedzmy i „b” – jesli autorzy „naprawia-poprawia” swoj produkt bedzie on dobra alternatywa – poki co wg mnie polityka darmowosci mija sie z celem .. majac baze nawet 1000 subskrybentow nie oddalbym jej za zadne skarby – pozyskanie takiego subskrybenta jest neizwykle trudne, czasochlonne i coraz droższe.

    • bronsky

      pojawil sie maly błąd „nie zaryzykowalbym automatyczna wysylką Ines 2 razy w tygodniu..” oczywiscie w miesiacu :)

  • ryba

    To jest kolejny tego typu projekt. Wcześniej pojawił się http://www.prosponder.pl, zresztą wysyłałem info o tym narzędziu Grzegorzowi.

    Łukasz: Łukasz

    w 100% zgadzam się z Tobą ;)

  • http://blog.sebastiannowak.net Sebastian Nowak

    Myślę, że w dziedzinie emailmarketingu dużo ciekawszym wydarzeniem jest polska wersja GetResponse – getresponse.pl

  • belissa

    Inis to Sare. Nawet kontakt mają do siedzieby w Rybniku. Inna sprawa – umowa jest potrzebna (jak komuś przekazać bazę bez umowy? to jest zgodne z prawem?). Wysyłka do bazy dwa razy w miesiącu to nic innego jak zwykły barter… Co więcej – bardzo nieładny przykład reklamy, która oczernia konkurencję i przy okazji, wychwala Sare. Czy Antyweb zdaje sobie z tego sprawę, że to marna promocja Sare?

  • belissa
  • Gość

    GetResponse to kolejny (bardzo fajny) system odpłatny, a tu mamy inny model biznesowy. Super pomysł – powodzenia Inis!

  • Krzysiek

    No nie wiem… Kolejny system jakich na polskim rynku wiele. Inis próbuje za to czegoś innego. Z biznesowego punktu widzenia dla mnie dużo ciekawsze.

  • http://www.inis.pl Roman Grygierek

    Witam,
    Inis targetowany jest do dwóch grup odbiorców. Po pierwsze dla wydawców, i to nie ważne czy dużych czy małych, ponieważ oni i tak często wysyłają newslettery i mailingi reklamowe do swoich subskrybentów. Dlatego jeden czy dwa kolejne nie zrobią im żadnej różnicy.
    Należy również pamiętać, że maksymalna ilość reklam nigdy nie przekroczy 2 w miesiącu, często się również może zdarzyć, że nawet przez rok nie zostanie wysłany żaden mailing.
    Jeśli chodzi o treści reklam – słuszna uwaga Krzysztofie – nikt nie lubi otrzymywać nie zamówionej informacji. Dlatego też w ramach systemu zbieramy dane, które pozwolą określić branże i zainteresowania odbiorców, a wysyłane reklamy będą tak dopasowane, aby trafić w ich zainteresowania. Nie dopuścimy do sytuacji aby klient zainteresowany branżą finansową otrzymywał informacje o promocji betonów komórkowych.
    Warto również pamiętać o wersji płatnej. Jeśli ktoś pomimo tych wszystkich korzyści nadal czuje pewien dystans do opcji darmowej bądź chciałby wysyłać sporadycznie mailinig a nie chce dzielić się swoją bazą adresów udostępniamy Inis w opcji prepaid z najprostszymi stawkami na rynku.
    Nie mamy abonamentu, stałych opłat, kosztów utrzymania bazy, polityka cenowa jest jasna i przejrzysta.
    2gr/e-mail – przy wysyłce do 50 000 adresów
    1gr/ e-mail – jeśli jednorazowo wysyłamy więcej

    Wybierając opcję płatną mamy zatem pełną funkcjonalność systemu bez żadnych reklam i kosztów gdy nie realizujemy wysyłki.

  • Pawel

    http://www.osmiornica.com 20zł i do prostego meilingu wystarczy.

  • Pawełek
  • http://keebee.pl ke_be

    GroupMail ;)

    raZ: nie ma sie czym podniecac, jest juz program do mailingu i to darmowy, calkiem darmowy, z przeroznymi funkacjami, i co wazne, wszystko idealnie dziala…. ktos zgadnie jaki?

  • http://www.getresponse.com Simon Grabowski

    Inis ma niezwykle interesujące zapisy w regulaminie, które chcą wykorzystać do spamowania list swoich użytkowników w biały dzień:

    * W ramach darmowej opcji korzystania z Aplikacji Licencjobiorca wyraża zgodę na automatyczne realizowanie przez Aplikację wysyłki dwóch e-mailingów reklamowych wciągu każdego miesiąca korzystania przez Licencjobiorcę z Aplikacji na zasadach opisanych w niniejszym Regulaminie.

    * Licencjodawca uprawniony jest do żądania potwierdzenia przez Licencjobiorcę realizacji dwóch wysyłek e-mailingowych, w każdym miesiącu korzystania przez Licencjobiorcę z Aplikacji, do bazy adresowej Licencjobiorcy zaimportowanej do Aplikacji. Koszt wysyłek, o których mowa powyżej pokryje Licencjodawca. Termin realizacji wysyłki oraz treści będą widoczne dla Licencjobiorcy potwierdzającego wysyłkę w jego koncie.

    Innymi słowy, żądają od użytkownika prawa do spamowania ich list 2 razy w miesiącu?? Jak to jest możliwe, że pod przykrywką „darmowego email marketingu”, za „małym druczkiem” paragrafów, można ukryć prawdziwą intencję, jaką jest spamowanie baz swoich użytkowników?

    Mam 12 lat doświadczenia w email marketingu, ponad 140,000+ klientów i użytkowników ze 172 krajów na świecie, ale czegoś takiego jeszcze nigdy nie widziałem. Platforma email marketingowa „w biały dzień” spamująca bazy swoich klientów…

    Takie praktyki INIS.PL i SARE.PL (które najwyraźniej stoi za całą tą akcją) są zaprzeczeniem idei permission-based email marketing.
    Apropos, sprawdzając INIS.PL we WHOIS pokaże się „Damian Rutkowski z Rybnika” — ten sam, który jest Wiceprezesem Sare sp. z o.o. (również z siedzibą w Rybniku). Chcą być spamerem doskonałym, to powinni jeszcze potrafić zatrzeć ślady…

    Prędzej czy później ludzie się zorientują co do takich praktyk, i będzie to smutny wake-up call, zarówno dla Inis, jak i dla Sare.

    Kto chciałby hostować własną listę u spamerów? I jaki serwis antyspamowy
    nie zablokuje emaili z platformy, która w biały dzień spamuje subskrybentów swoich użytkowników 2 razy w miesiącu?

  • http://www.inis.pl Roman Grygierek

    Widzę, że zawrzało i niektórym puściły nerwy. Mam nadzieję, że nie wynika to z obaw przed konkurencyjnym systemem, a z czystego niezrozumienia naszej intencji i modelu biznesowego.

    Po kolei postaram się nakreślić jeszcze raz temat.
    Uwaga wstępna, Panie Simonie (Szymonie), proszę najpierw doczytać artykuł Pana Artura Małek (http://www.internetstandard.pl/), a później pisać komentarze, czy też wklejać wcześniej przygotowany tekst nie pasujący do tematu.
    To moja drobna uwag – naprawdę proszę nie mieć mi tego za złe.
    Pan Artur rozmawiał wczoraj ze mną i bez żadnych podstępów uzyskał informację, że Inis jest spółką, która została założona przez założycieli SARE. Cytuję:
    „Roman Grygierek dotychczas zatrudniony był w SARE. Również w skład zarządu Inis wchodzą dwie osoby, które jednocześnie pełnią te funkcje w SARE: Damian Rutkowski i Tomasz Pruszczyński”

    Skąd zatem informacja, że ukrywamy się z tym faktem?
    Pomysł jest mój, tak jak napisał Pan Artur, udało się mi przekonać członków zarządu SARE do udostępnienia części rozwiązań technologicznych i do powołania nowej spółki. Spółki o innych celach niż SARE. I to w zasadzie tyle jeśli chodzi o powiązanie z SARE. O pozostałe proszę pytać zarząd SARE.

    Co do Inis i pomysłu który wdrożyliśmy.
    Zapis w regulaminie – owszem są takie, podobne zapisy są na stronie „ O nas „ oraz tuż obok formularza zakładania konto. Wracając do regulaminu proszę przytoczyć także te:

    „37. Licencjobiorca oświadcza, że uzyskał stosowne zgody osób zgromadzonych w zaimportowanej do Aplikacji bazie danych na otrzymywanie przez nie wiadomości handlowych wysyłanych drogą elektroniczną.”

    Czyż nie jest to jasno powiedziane, że wymagana jest zgoda na otrzymywanie informacji handlowych drogą elektroniczną?

    Zarzuca Pan, że nigdzie w świecie czegoś takiego nie widział. Cenię Pana doświadczenie w e-mail marketingu, ale wystarczy zobaczyć rynek polski. Czyż portale internatowe takie jak Interia, o2 czy wp i inne nie realizują wysyłek reklamowych do posiadaczy kont pocztowych na tych portalach. I nie są to oferty tylko tych portali a oferty innych podmiotów.

    Zasada jest jasna – jeśli chcemy mieć darmowe konto pocztowe na którymś z portali w Polsce to wyrażamy zgodę na otrzymywanie informacji handlowych droga elektroniczną. Ja sam posiadam konto na takim portalu i codziennie otrzymuję informacje których nie zamówiłem, ale świadomie się na nie zgodziłem, bo uważam, że nie warto płacić za skrzynkę pocztową. Czy w związku z tym te wszystkie funkcjonujące portale w Polsce są spamerami? Gdzie jest tu spam?

    Podobna zasada jest u nas. Jeśli chcesz wysyłać za darmo z inis budują bazę adresową w ten sposób, że twoi klienci wyrażą zgodę na otrzymywanie informacji handlowych drogą elektroniczną. Zatem gdzie tu mowa o spazmowaniu jeśli subskrybenci będą na samym wstępnie poinformowani o wysyłce 2 Malingów reklamowych.
    My postanowiliśmy pójść nieco dalej – zbieramy takie dane o grupach naszych klientów, aby dodatkowo dopasować treść naszych reklam do ich zainteresowań. Nie chcemy aby subskrybenci zainteresowani marketingiem otrzymywali informacje z dziedziny np. budownictwa.

    To jest nasz pomysł na dystrybucję programu do e-mail marketingu.
    Nikogo nie zmuszamy do zakładania kont darmowych. Oczywiście będą firmy, które bardzo cenią sobie kontakty które posiadają i nie będą korzystali z Inis, a z innych – tradycyjny systemoo do e-mail marketingu . Z drugiej strony zdajemy sobie sprawę, że jest gro firm, które chciałyby korzystać z e-mailingu jako uzupełnienie swoich działań marketingowych , jednak nie mają na to środków. W związku z czym przyjmują wszystkie zasady konta darmowego, jak w przypadku kont pocztowych na portalach, i będą korzystały z Inis.

    Mam nadzieję, że emocje trochę opadły i wyjaśniłem zawiłości.

    Pozdrawiam

  • http://www.getresponse.com Simon Grabowski

    „If it looks like a duck, swims like a duck, and quacks like a duck, then it probably is a duck.”

    Moze pan sie konspirowac i chowac za paragrafami waszej umowy,
    ale prawda jest taka, ze w swiecie email marketingu jest tylko
    jedno okreslenie na firmy dzialajace w ten sposob co wy:
    SPAMMER.

    I predzej czy pozniej ta metka do INIS.PL i SARE.PL przylgnie
    (jezeli to jeszcze sie nie stalo).

    Subskrybenci waszych uzytkownikow nie beda wyrazac zgody
    na wasze spamerskie maile tylko dlatego, ze wy byscie chcieli
    eby ja wyrazali, czy tez dlatego, ze zakonspirowaliscie takie
    roszczenie w dwoch paragrafach umowy dla uzytkownika.

    Prosze nie osmieszac sie infantylnymi porownaniami do portali,
    ktore tworza swoim uzytkownikom skrzynki pocztowe. Wy kreujeci
    sie na platforme do email marketingu (B2B), dzieki ktorej
    mozna budowac liste. Nie dostarczacie samej skrzynki (jak portale),
    tylko spamujecie listy waszych uzytkownikow!

    Poza tym, to sa dwie inne sprawy:

    1. co innego gdy uzytkownik otrzymuje promocyjnego maila
    promocyjnego (na co zgodzil sie, bo zalozyl konto)

    2. co innego, gdy SUBSKRYBENT tego uzytkownika zaczyna
    dostawac wasz spam.

    Wy jestescie spamerem nie dlatego, ze spamujecie swoich
    uzytkownikow, tylko dlatego, ze zamierzacie spamowac
    subskrybentow swoich uzytkownikow.

    Prosze poczytac sobie, co to jest „permission-based email
    marketing” i odrobic lekcje, ktora swiat email marketingu
    odrobil w czasie gdy SARE nie istnialo jeszcze.

    Nie macie prawa spamowac baz danych waszych uzytkownikow.

    To co robicie jest niemoralne, nieetyczne, SZKODLIWE dla
    waszych uzytkownikow i prawdopodobnie rowniez nielegalne.

    • Zbyszek

      No , ale przecież przez inis ludzie nie mają rozsyłać newsettlerów, tylko informacje handlową. Czyli użytkownicy się muszą na nią wcześniej zgodzić i jak zawsze to bywa na wysyłanie przez partnerów handlowych. W tym przypadku inis daje narzędzie za rozsyłanie własnej informacji handlowej, które w rozliczeniu bierze możliwość wysyłania własnych reklam.

      Dwa razy w miesiącu bez określenia jakiś szczegółów, to z drugiej strony trochę odstrasza ludzi ceniących swoich użytkowników, bo nie mamy wglądu w treść reklam (np na swoim portalu możemy odradzać dana firmę, a tu nagle mogą użytkownicy dostać maila z reklamą danej firmy ;)) oraz w termin – użytkownik może dostać owe dwie reklamy zaraz po naszej i otworzyć skrzynkę a tam 3 wiadomości reklamowe.

      Rozwiązanie na chwilę obecną dla osób handlujących mailingami na allegro i posiadających wiedzy jak to zrobić w własnym zakresie.

  • Jarek

    Panie Romanie raczej blednie odczytuje pan intencje zapisu ktory pan przytacza (37). Licencjonobiorca jest zobowiazany do uzyskania zgody na otrzymywanie korespondencji email od swojej bazy ale T Y L K O korespondencji od niego idacej B E Z udostepniania mozliwosci wysylki innym osobom. I tu nie uchronia nikogo nawet zapisy ze niby to licencjonobiorca zgadza sie na udostepnienie swojej bazy do takich celow. On za przeproszeniem nie ma tu nic do gadania :) To subskrybent/odbiorca decyduje na co sie zgadza. Zgadzam sie z panem Simonem ze to spam. Mysle ze bedziecie miec nielada problemy z takim zapisem, az czekam az zapisze sie do klienta korzystajacego inis i dostane email nie od niego a od Sare czy Inis. Uhh bedzie sie dzialo.

  • bronsky

    To i ja swoje piec groszy dodam.. Wg mnie Simon Grabowski ma troche racji .. to jest ewidentne spamerstwo w bialych rekawiczkach.
    System jest w sumie prosty… wysylanie defakto niechcianej poczty do subskrybentow swoich uzytkownikow – pretekst darmowa aplikacja…
    Tylko pojawia sie teraz pytanie .. czy jest fair przerzucac „odpowiedzialnosc” za wiadomosci wsylane do subskrybentow na wlasciciela bazy danych. Wnioskuję ze w zgodzie ze wszystkim na swojej stronei dla subskrybentow powinienem napisac ze oprocz oferty np cotygodniowych informacji o nowych produktach dla dzieci w sklepie dostana informacje handlowe np o lekach na hemoroidy lub cokolwiek innego. Jesli bylbym subskrybentem np newsletera w sklepie z produktami dla dzieci i dostawal takei emaile to bym czym predzej wypisal sie z takiej listy.
    Mozna niby to podciagnac pod barter lub „oplate za system w naturze” ale subskrybenci zgadzaja sie na emaile od sklepu a nie od platformy e-mail marketingowej.
    Moim zdaniem to nie trafiony biznes.. pozatym mysle ze ta „oplata w naturze” jest nierownomierna do wartosci co niektorych baz danych subskrybentow…
    Nie mniej gratuluje formy reklamy … słupki w analitics-ie poszly w gore :)
    Moge zyczyc powodzenia ale raczej nie pokusze sie do uzytkowania systemu.. moge podpowiedziec … chyba prosciej bylo postawic system na tanszych serwerach z uptime 99 lub 99,5% i zaoferowac np abonament pol roczny lub roczny :) Zreszta moja wizja takiego biznesu jest nieco inna ale podobno nie wolno uczyc ojca jak dzieci robic .. :)

  • http://www.emailmarketing.pl Maciek

    Czytając niektóre wypowiedzi pana Grygierka (np. „Inis targetowany jest do dwóch grup odbiorców. Po pierwsze dla wydawców, i to nie ważne czy dużych czy małych, ponieważ oni i tak często wysyłają newslettery i mailingi reklamowe do swoich subskrybentów. Dlatego jeden czy dwa kolejne nie zrobią im żadnej różnicy”) zastanawiam się od ilu dni (może tygodni?) ma on styczność z email marketingiem. O jakiej konwersji można w ogóle mówić w przypadku subskrybentów, którym kilka niechcianych, niezamówionych i nie dostosowanych do ich potrzeb maili w miesiącu „nie robi różnicy”? Jeszcze nie widziałem wypowiedzi brand managera platformy email marketingowej, który tak jawnie przyznawałby się do spamerskich praktyk i zerowej skuteczności jego produktu. FYI, założyłem dziś konto w Inis i praktycznie puste wiadomości testowe wylądowały w spamie na Gmailu. Cóż, jak widać Google’owski algorytm naprawdę się nie myli. Pzdr.

  • http://www.sare.pl Krzysztof Dębowski

    Panie Szymonie… Bardzo proszę o stonowanie nieco tonu wypowiedzi, szczególnie w odniesieniu do SARE. Od ponad sześciu lat to my edukujemy polski rynek na temat tego czym jest permission marketing. Zaczęliśmy to robić jako pierwsi. Mamy na koncie dziesiątki publikacji i prelekcji, które mówią o tym co robić, aby nie rozsyłać spamu. Natychmiast rozwiązujemy umowy z firmami, które próbowały za naszym pośrednictwem wysyłać niezamwione maile, przewodzimy pracom grupy roboczej w IAB, której jednym z celów jest zapobieganie wysyłania spamu. Ufają nam najwięksi odbiorcy w Polsce i za granicą whitelistując nasze serwery, co przekłada się na bardzo wysoką dostarczalność naszych wysyłek. Dzięki temu nigdy nie mieliśmy istotniejszych problemów związanych ze spamem. Pan róznież, przez te ponad sześć lat naszej działalności, nie zgłaszał nigdy jakichkolwiek zastrzeżeń, także dziwi mnie, że robi Pan to teraz, kiedy w SARE nic się nie zmieniło.

    Co do Inisa to jest to samodzielna spółka oferująca narzędzie o totalnie odmiennym modelu biznesowym. Spodobał nam się pomysł, zainwestowaliśmy w niego i tyle. Działalność Inisa jest jednak zupełnie inna niż SARE. Po to zresztą powstała osobna firma, żeby zaznaczyć te różnice.

    Oczywiście możemy sobie teraz dyskutować czy model biznesowy Inisa ma sens czy nie, gdzie są potencjalne zagrożenia itd. Póki co powiem tylko, że zanim zdecydowaliśmy się zainwestować w projekt rozmawialiśmy z wieloma wydawcami i pomysł im się spodobał. Oni i tak wysyłają mailingi reklamowe do swoich użytwkowników, więc generalnie nie widzą problemu, żeby został wysłany jeszcze jeden czy dwa.

    Także użytkownicy mają świadomość, że otrzymywanie wiadomości reklamowych jest nieodłącznym elementem korzystania z jakiejś darmowej usługi. Proszę zapisać się na newsletter Money.pl, Bankier.pl, Mediarun.pl, WirtualneMedia.pl bądź jakikolwiek inny. W każdym formularzu rejestracji znajdzie Pan zapis mówiący, że użytkownik „wyraża zgodę na otrzymywanie korespondencji o charakterze handlowym od podmiotu X wysyłanych przez niego także na zlecenie podmiotów trzecich”. Nie ma więc mowy o niezamówionej korespondencji. Proszę też zerknąć sobie na początek tego wpisu Grześka gdzie pisze on, że sam chciał wysłać mailing reklamowy do swoich odbiorców i potrzebował do tego celu narzędzia. Nie ma się więc co oburzać, że reklama towarzyszy darmowym treściom, bo tak działa cały internet. Bez reklam owych darmowych treści ani usług by nie było.

    A jeśli ktoś ma w bazie odbiorców, którzy nie zaakceptują otrzymywania reklam w zamian za dostarczane im treści to może założyć konto bez reklam i tyle. Podejrzewam jednak, że będzie to zdecydowana mniejszość, bo jak już napisałem wszyscy wydawcy i tak wysyłają mailingi reklamowe swoim użytkownikom, oczywiście za ich zgodą.

    • http://www.getresponse.pl Simon

      Panie Krzysztofie,

      Kazdy widzi od razu, ze Inis to Sare. Rozumiem, ze jest Wam nie na rękę to, ze zostaliscie przylapani na goracym uczynku i nie zalezy Wam na dalszym rozglosie tego status quo. Nie widze jednak zadnego powodu, zeby tonowac wypowiedzi w aspekcie spamu wysylanego przez Sare/Inis. Ludzie maja prawo wiedzieć, ze to co robicie jest nieetyczne, niemoralne, potencjalnie nielegalne i krzywdzi Waszych użytkowników, a Waszym wydawcom przypnie metke spamera (bo Wy juz ja sobie przypieliscie sami). Cokolwiek dobrego zrobiliscie dla spolecznosci ecommerce, leglo to w gruzach, i ten czas sie juz skończył bezpowrotnie w momencie gdy sprecyzowaliscie swoje intencje spamowania baz Waszych uzytkownikow Inis.

      Prosze nie mydlic oczu smiesznymi porownaniami do newsletterow money.pl czy bankier.pl. Kogo probujecie nabrac? Wy nie jestescie newsletterem, ktory ma subskrybentow i zeby utrzymać sie od czasu do czasu wysyła reklamy. Nie jestescie tez portalem, ktory daje darmowe skrzynki. Wam nie wystarcza wysylanie emaili do bazy Waszych użytkowników. Wy chcecie spamowac bazy nieswiadomych ***subskrybentow*** Waszych użytkowników.

      Czy Pan rozumie, ze subskrybent *nic* nie dostaje w zamian od Sare/Inis, zeby Wasze porownanie bylo na miejscu? Wy macie relacje z Waszymi użytkownikami, a nie z ich subskrybentami, bez wzgledu na to jaki przebiegly checkbox umiescicie i na jaka ustawę, czy paragraf zapisany malym druczkiem sie powolacie. To co chcecie robić to spam w czystej formie. Rzeczy nalezy nazywac po imieniu.

      Zdecydowaliscie sie w Sare/Inis pojsc w najgorszym możliwym kierunku, decydujac sie na niszczenie i zatruwanie list Waszych (potencjalnie nieświadomych) użytkowników. To karygodne, i gdybym ja zaserwowal cos takiego 140k uzytkownikow ia klientow GetResponse z calego swiata i ponad 2.000 z Polski (GetResponse.pl), to srodowisko antyspamowe rozerwaloby nas na strzępy. Co do waszych whitelist, zobaczymy czy uda Wam sie utrzymac taki status, biorac pod uwage wasze najnowsze spamerskie praktyki.

      Jest jeszcze czas zrobic rachunek sumienia, wycofac sie z glupiego pomysłu, i przestać działać na szkode swoich użytkowników, ich subskrybentow, Waszych wydawców, oraz na Wasza wlasna szkodę.

      Możecie traktować to jako slowa „wrogiego konkurenta” i dalej szukac argumentów na obrone czegos co jest nie do obrony, ale predzej czy pozniej zreflektujecie sie, ze ten „rewolucyjny model biznesu” byl bardzo zlym ruchem.

  • Simon

    Spamhaus Inis/Sare kreuje sie na usluge email marketingową, a email marketing nie ogranicza sie do jednego typu wysyłki. To moga byc newslettery, followupy, informacje handlowe itd.

    To nie spammerzy tacy jak Inis/Sare maja prawo decydowac, ze subskrybenci ich użytkowników beda dwa razy w miesiacu otrzymywac spam od Inis/Sare.

    To subskrybent przy zapisywaniu sie do *wybranej* listy reklamowej wyraza swiadoma zgode na uzyskiwanie informacji z tej konkretnej listy reklamowej. Nie chce, nie planuje i nie oczekuje, ze Inis/Sare, bedzie go spamowal swoimi reklamami, lub reklamami swoich klientow.

    To co robi Inis/Sare to spam w bialy dzien, i myśle, ze zaden myslacy marketer nie bedzie chciał korzystac z platformy o tak niskiej reputacji jak Inis/Sare, ktora sama na wlasne życzenie wystawia sobie metke spammera.

    Kto przy zdrowych zmyslach chce poswiecac czas na budowanie *w pocie czola* bazy odbiorców zeby Panowie z Inis/Sare mogli ja następnie zaspamowac 2x w mies?

    Przewiduje, ze w najblizszej przyszlosci ISPs i filtry antyspamowe zaczna blokowac emaile z Inis/Sare gdy zorientuja sie co do praktyk email marketingowych z firmy z Rybnika.

    Zbyszek: No , ale przecież przez inis ludzie nie mają rozsyłać newsettlerów, tylko informacje handlową. Czyli użytkownicy się muszą na nią wcześniej zgodzić i jak zawsze to bywa na wysyłanie przez partnerów handlowych. W tym przypadku inis daje narzędzie za rozsyłanie własnej informacji handlowej, które w rozliczeniu bierze możliwość wysyłania własnych reklam.
    Dwa razy w miesiącu bez określenia jakiś szczegółów, to z drugiej stronytrochę odstrasza ludzi ceniących swoich użytkowników, bo nie mamy wglądu w treść reklam (np na swoim portalu możemy odradzać dana firmę, a tu nagle mogą użytkownicy dostać maila z reklamą danej firmy ;)) oraz w termin – użytkownik może dostać owe dwie reklamy zaraz po naszej i otworzyć skrzynkę a tam 3 wiadomości reklamowe.Rozwiązanie na chwilę obecną dla osób handlujących mailingami na allegro i posiadających wiedzy jak to zrobić w własnym zakresie.

  • Pingback: Permission marketing a spam – czy Twój dostawca widzi różnicę? | Email Marketing Blog | E-mail Marketing i Web 2.0

  • http://www.sare.pl Krzysztof Dębowski

    Decyzja czy wysyłać mailingi reklamowe swoim użytkownikom należy do wydawców. Większość z nich i tak to robi, biorąc za to pieniądze od reklamodawców. Proszę pozostawić im wybór czy za wysłanie kolejnej reklamy wezmą pieniądze czy darmowy system mailingowy.

    Inis Sp. z o.o. opiera się na takim modelu biznesowym i należy to oddzielić od tego co robi niezmiennie od lat SARE. Po to zresztą powstała odrębna spółka, żeby zaznaczyć te różnice w zakresie działalności.

    Wydaje mi się, że wszyscy przedstawili sobie wzajemnie już wszystkie argumenty, dlatego proponuję zakończyć tę dyskusję. A decyzję czy wysyłać swoim użytkownikom reklamy i na jakich zasadach naprawdę pozostawmy wydawcom :)

    • Jarek

      Tak sobie czytam pana wypowiedzi panie Krzysztofie i coraz bardziej mam wrazenie ze swiadome lamanie prawa i praktyki spamowania spowodowaly ze Sare zalozylo osobna spolke aby w momencie gdy wydawcy/odpowiednie sluzby sie kapna to aby prawnie nie pociagnely za soba Sare. Jednak tak jak w wielu opiniach nie tylko tutaj wasze oddzielenie Inis od Sare jest chyba tylko na papierze bo nawet dzwoniac na infolinie Inis zglasza sie Sare.
      Prosze szanowac moja inteligencje, prosze uszanowac inteligencje polakow. Sare/Inis to jedynie inne nazwy praktyk spammerskich jakie probojecie zalegalizowac dziwnymi zapisami. Jesli ja subskrybent zapisuje sie do jakiejs listy to nie chce otrzymywac reklam od kogos innego. Inis/Sare to nie bankier.pl jak pan wyzej pisze bo mi, subskrybentowi nie oferuje pan i pana firmy nic. Godzac sie na zapis do danej listy nawiazuje umowe z waszym klientem, ale dla Was to nic nie oznacza.
      Mysle rowniez ze nie fair jest to ze narazacie swoiich klientow na osmieszenie co raz i konsekwencje prawne to dwa tylko dlatego ze gdy widza taki zapis w regulaminie, nie znaja sie na tym i mysla ze chyba to jest okay wiec zakladaja konta.
      Moze i wyprzedzam w przyszlosc ale podkreslajac ze to „za darmo” macie nadzieje sie w przyszlosci ze wszystkiego wykrecic mowiac „ale przeciez nie wzielismy od Was zlotowki”.
      Oj nieladnie, nieladnie.

    • http://www.getresponse.com Simon Grabowski

      Proszę nie przerzucać odpowiedzialności na wydawców.

      To Wy, ludzie z SARE i Inis.pl, tworzycie środowisko do spamowania subskrybentów Waszych użytkowników.

      Nikt, komu zależy na relacji ze swoimi subskrybentami, nie zgodzi się na to, żeby SARE/Inis zatruwało mu liste swoimi spam-mailami 2 razy w miesiącu.

      Dyskusja na temat Waszych spamerskich praktyk nie ustanie, bo toksyczne i potencjalnie nielegalne (co będziemy weryfikować w sądzie) modele biznesu — takie jak SARE/Inis — przynoszą szkodę ecommerce w Polsce.

    • Krzysztof

      Inis Sp. z o.o. opiera się na takim modelu biznesowym i należy to oddzielić od tego co robi niezmiennie od lat SARE. Po to zresztą powstała odrębna spółka, żeby zaznaczyć te różnice w zakresie działalności.

      Takie to oddzielne spółki, że jak zadzwoniłem na numer telefonu podany na stronie Inis to zgłosiło się Sare :)

  • http://www.sare.pl Krzysztof Dębowski

    Powiem jasno: Oskarżanie SARE o wysyłanie jakiejkolwiek niezamówinej korespondencji bez posiadania na to dowodów jest pomówieniem i jawnym działaniem na szkodę firmy. Konkurencja konkurencją, ale chyba się Pan trochę zagalopował. Jeśli ma Pan jakiś konkretny zarzut proszę go sformułować i przesłać do mnie. Jeśli nie to uznaję naszą rozmowę za zakończoną.

  • http://getresponse.pl Oskar

    Witam,
    Odbiegając nieco od tematu chciałbym zadać jedno konkretne pytanie dotyczące systemu Inis. Nie bardzo rozumiem jak miałby działać w tym serwisie proces wypisu z listy.
    O odpowiedź do zakreślonego poniżej scenariusza prosiłbym osoby znające bądź tworzące ten istotny z punktu widzenia reputacji nadawcy mechanizm w INIS/SARE.

    Dany adres email nazwijmy go umownie X@X.pl jest zapisany do kilku absolutnie nie powiązanych ze sobą w żaden sposób list: A,B,C,D. Inis dostał zlecenie na wysłanie mailingu do 10 tysięcy mężczyzn i w tą pulę wpadł adres X@X.pl z listy A. Właściciel skrzynki X@X.pl zdenerwowany faktem, że otrzymał informację niedostosowaną do jej zainteresowań klika link wypisu. I co się teraz dzieje?

    a) Adres zostaje usunięty z listy A i pozostaje na listach B,C,D
    b) Adres zostaje usunięty ze wszystkich list wszystkich klientów korzystających z systemu Inis
    c) Adres nie zostaje usnięty z list klientów bo to nie ich mailing spowodował decyzję o rezygnacji z subskrypcji
    d) Inne rozwiązanie. (jakie?)

    Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź.

    • http://www.inis.pl Romek

      Witam,
      Na chwilę obecną przyjęliśmy praktyki stosowane przez domy mediowie i różnych wydawców internetowych, ale możliwe, że w miarę rozwoju produktu i sygnałów z rynku będziemy weryfikowali te rozwiązania.
      Informacja podstawowa: e-mailing reklamowy tak jak regularne korespondencje zostanie wysłany ze skrzynek użytkowników darmowych kont, właścicieli list A,B,C,D.
      Nadawcą mailingu reklamowego będzie więc właściciel/właściciele serwisu/listy adresowej na którą zapisał się nasz subskrybent – umownie nazwany przez Pana X@X.pl. Czyli w przytoczonym przykładzie subskrybent X@X.pl otrzyma 4 te same e-mailing reklamowe od 4 rożnych adresatów w różnym czasie.
      Co do wypisu, jeśli klient, tak jak Pan pisze jest „zdenerwowany faktem, że otrzymał informację niedostosowaną do jego zainteresowań” to widocznie fakt, że właściciel listy (A,B,C,D) nie poinformował swojego subskrybenta o treściach reklamowych, które może otrzymywać, np. w odpowiednio sformowanej polityce prywatności lub poprzez zrealizowanie wysyłki potwierdzającej chęć otrzymywania danych treści.

      Jeśli jednak zdarzy się, że odbiorca będzie chciał się wypisać z danej listy subskrypcyjnej, do czego ma oczywiście pełne prawo – to klikając Ink rezygnacji od danego nadawcy wypisuje się z listy adresowej tego nadawcy.

      Czyli przyjmując scenariusz pesymistyczny, że z pośród 4 naszych nadawców (A,B,C,D) nadawca „C” ukrył, że w zamian za przesyłanie codziennych informacji ze świata motoryzacji może wysłać dwa e-mailingi o treści handlowej, a mimo to taka reklama została zrealizowana, wówczas wspomniany, zdenerwowany odbiorca X@X.pl klikając link rezygnacji wypisuje się z listy adresowej nadawcy „C”.

  • Maciek

    Czytam i powiem jedno… sit na maksa.. Pan Dembowski z Sare/inis nie dość, że sam mówi o dobrych praktykach, a robi takie rzeczy pod inna marką… słowem masakra… ale już widać dlaczego Inis nie jest członkiem IAB.

    Panie Krzysztofie, czy Pan jako współtwórca dobrych praktyk e-mail marketingu nie powinien się do nich stosować… a nie tworzyć pod przykrywką narzędzie do spamowania.

    Każda w miarę inteligentna osoba połączy dwa fakty…. po pierwsze system do spamowania i zbierania baz danych o dziwnym statusie prawnym – nie jestem prawnikiem więc się nie wypowiadam, ale wygląda mi to na jawne łamanie prawa…. z drugiej strony spółka SARE która świadczy usługi malingów na zlecenie….

    tak więc mechanizm wygląda zapewne tak…
    ktoś zakłada konto w Inis/Sare powiedzmy, że jest to firma z branzy turystycznej
    inna konkurencyjna firma turystyczna przychodzi do Sare/Inis i zamawia mailing do zdefinowanej grupy (czytaj listy swojej konkurencji)

    oficjalnie jedno zlecenie będzie robione przez Sare drugie przez Inis…. a de facto… chcecie chandlować danymi waszych klientów. Co więcej znając swoich klientów nie trudno posadzić new biznesa (którego chyba ostatnio szukaliście) aby obdzwonił konkurecje….

    pięknie… słowem Krzysztof Dębowski orendownik etycznych, legalnych, praworządnych działań jest osobą delikatnie mówiąc cyniczną i tworzenie „oddzielnej” spółki nic tu nie zmienia….

    jest Pan spamerem, a Pana hasło „czysty e-mail marketing” cóż wiemy dlaczego tak się chcecie pozycjonować… ale prawda jest taka, że g… i tak zawsze wypłynie na powierzchnię….

    mam nadzieje ze IAB, SMB i inne organizacje stojące na straży dobrych praktyk e-marketingu w Polsce dadzą Wam do wiwatu

  • Marcin

    Zaczyna sie robic nie milo .. ale jesli to wszystko co robi Inis powiedzmy spolka corka Sare jest legalne to najprosciej zweryfikowac to. Inis niech poda ustawe, paragraf lub obojetnie co na jakiej podstawie ich dzialanie jest w pelni legalne, potem przekazac calosc specjaliscie lub do sadu i tam zostanie rozstrzygniete.

    Jestem bardzo ciekaw jakie stanowisko ma tez IAB na ten temat … nie chodzi mi oczywiscie o stanowisko Sare tylko calej organizacji… Jesli jest ok niech wystawia oswiadczenie „dadza glowe ze jest ok i juz” wtedy zweryfikuje sie stanowisko IAB i ustawodawcy i bedzie jasne i czytelne czy jest ok. :)

  • Wojtek

    Panie Krzysztofie, nie bardzo rozumiem po co Pan dalej „brnie”. W żargonie piłkarskim sam Pan SARE strzela gola. Przecież wysyłanie WASZYCH emaili do OBCYCH WAM subskrybentów zapisanych na listach Waszych użytkowników to jest spam w najczystszej formie. Im bardziej będzie Pan bronić tego spamerskiego modelu biznesu, tym większy niesmak Internautów będzie Pan wzbudzać i tym ostrzejsza będzie reakcja wszystkich.

    Pisanie o pomówieniach wydaje się być zabawne, bo już na pierwszy rzut oka widać dwie rzeczy.

    Po pierwsze, SARE = Inis.

    Po drugie, widać, że Pańska strategia przypomina strategię złodzieja przyłapanego na gorącym uczynku, który — żeby odwrócić uwagę — drze się na cały głos „UWAGA! Złodziej!” :-))

    W każdym razie, ja już lecę po popcorn i colę, bo niezły show się zapowiada :-))

  • Obserwator

    Psy szczekaja, karawana jedzie dalej… Jak patrzę na prezentacje Inis;
    http://www.slideshare.net/mobile/InisSystem/prezentacja-inis#1
    to wiem dlaczego pan Simon/Szymon i reszta tak żuca błotem. Po prostu psuje to ich biznes i obawiaja się konkurencji. Rynek jak zwykle to zweryfikuje i zobaczymy za rok kto miał rację.

    • Tomek

      Ciekawe czy anonimowy „obserwator” jest pracownikiem Sare i czy jego władza nad ortografia jest równie prężna jak jego znajomosc pojec zwiazanych ze spamem (apropos „żucania błotem”). Grabowski daje GetResponse.PL za darmo, bez spamowania list swoich użytkowników. SARE (Inis) daje wybrakowany produkt za darmo, ale spamuje subskrybentow swoich uzytkownikow. Grabowski i GetResponse maja ponad 140k użytkowników i sa jedna z najwiekszych firm do email marketingu na świecie. Z tej perspektywy Sare/Inis to malutka płotka, na wlasne zyczenie wystawiajaca sie na odstrzal przez wykorzystywanie spamerskich praktyk.

      Ja sie kompletnie nie dziwie, ze wszyscy biją na alarm, bo to spamerstwo, ktore ugotowalo Sare jest po prostu czymś ohydnym.

  • Krzysztof Tokarczyk

    Próbowałem założyć konto w inis.pl i już mail aktywacyjny wpadł mi w skrzynkę na SPAM. Jak widać Google (korzystam z Gmaila) szybko rozpoznał spamerów.

    Od początku system wydawał się podejrzany. Jak się okazało SARE pod przykrywką inis.pl próbuje ominąć prawo i wysyłać spam.

    IAB powinno przyglądnąć się praktykom tej firmy bo to nie pierwszy raz gdy na jaw wychodzi cynizm i hipokryzja SARE. Już niejednokrotnie zostali przyłapania na tym, że niby edukując rynek i propagując etyczne działania łamali prawo. Sam Krzysztof Dębowski został przyłapany na wysyłaniu do mediów informacji prasowych gdzie preparując maile i fałszując podpisy podawał się za Sobolewskiego – szefa IAB. Co ciekawe – robił to używając systemu SARE.

    W internecie nadal dostępny jest ten mail
    http://marketing-news.pl/photos/upd/080904091538_spreparowany_mail_large.jpg

    Teraz Ci sami ludzie próbują łamać prawo i biorą się za wysyłanie spamu nadal uważając się za tych, co to edukują rynek.

  • Obserwator

    Do Tomka:
    Skoro Inis to taka płotka to dlaczego Pan Grabowski/Implix tak się piekli na działania konkurencji? Biznesowe zachowanie to nie jest – nie lepiej załatwić to np poprzez organizacje IAB, jeżeli już mu coś nie pasuje? Tak tylko cała nasza branża będzie miała łatkę pieniaczy i ludzi, którzy nie potrafią się dogadać…
    Do Krzysztofa Traczyka:
    Rzeczywiście, niech np IAB rozstrzygnie, czy działania Inis to spam, czy nie, tak jak rozstrzygał spór pomiędzy Sare i Freshmail. Przytoczony przez Pana oskarżenia miały zupełnie inny wymiar – Freshmail/Opcom przepraszał konkurencję i przyznał się do winy, więc lepiej przytoczyć tą historię, a nie dawać maila z połowy nierozstrzygniętej sprawy.
    http://antyweb.pl/iab-zrobilo-swoje-opcom-przeprasza-a-is-jest-posadzony-o-brak-obiektywizmu/
    Zakończcie Panowie lepiej ten temat, nie oskarżajcie się nawzajem, bo to o wszystkich źle świadczy i nikt na tym nie korzysta.
    Rynek, jak już wcześniej pisałem, to zweryfikuje i na koniec i tak klient wybierze lepsze.

  • K

    Sare / Inis pogrywa sobie ostro.

    Nie dość, że wysyłają na mój adres spam (nigdy nie rejestrowałem się w bazie Inis, więc skąd mają mojego maila?), to jeszcze łamią prawo nie umieszczając linka rezygnacji. Jako dowód załączam poniższy screen:

    http://img38.imageshack.us/img38/5074/inism.jpg

    • http://www.inis.pl Romek Grygierek

      Witam,
      Panie Krzysztofie Tokarczyk, bo ewidentnie widać, że to Pan wkleja na różnych serwisach tą samą treść o spamowaniu Pana skrzynki pocztowej.

      Proszę mi powiedzieć cóż to za dowód? Pokazuje Pan ogólnie dostępną notatkę prasową, która została wysłana do mediów.
      Skoro twierdzi Pan, że na Pana skrzynkę dotarła ta notatka prasowa, to dlaczego pokazana jest tylko treść e-maila dostępną w wielu mediach, a nie cała informacja łącznie z nadawcą i adresatem.

      Odnosząc się do pozostałych wpisów, jak widać głównie konkurencji, która nie zrozumiała w ogóle sensu i modelu opcji darmowej zapraszam do lektury:

      My udostępniamy konto darmowe pod pewnymi warunkami, a mianowicie to klient korzystając z opcji darmowej jest zobowiązany aby otrzymać zgody od swoich adresatów na treści wysyłanie przez niego oraz na dwie dodatkowe treści handlowe, które mogą, ale nie koniecznie muszą być wysłane w danym miesiącu.
      Może to zrobić poprzez odpowiednio przygotowaną politykę prywatności czy też zmianę regulaminu i poinformowanie o tym swoich odbiorców.

      Praktyka taka bardzo często stosowane jest w sieci. Zapisując się np. do portalu Profeo.pl wyrażamy jednocześnie zgodę na otrzymywanie treści handlowych wysyłanych z tego portalu od podmiotów nie koniecznie powiązanych z tym serwisem. Przytaczam ten przykład, bo akurat dzisiaj otrzymałem mailing reklamowy od nich, który dotyczył usług pewnego banku z melonikiem, a który na pewno nie jest własnością wspomnianego portalu.
      Podsyłam link do regulaminu jaki był w tym mailu:
      http://www.profeo.pl/content/page/law/

      Czy to jest spam?

      Zdajemy sobie sprawę, że uzyskiwanie tego typu zgody może być uciążliwe i czasami wręcz niemożliwe, dlatego udostępniamy wersję płatną systemu z najważniejszymi funkcjami do realizacji kampanii e-mail marketingowych za bardzo konkurencyjne na rynku stawki- 2gr lub 1gr za wysłanego e-maila.

      Z drugiej strony jednak jest pytanie, czy firmy, które nie mają środków na profesjonalny e-mail marketing i chcą wziąć na swoje barki uzyskiwanie zgody od swoich adresatów na otrzymywanie treści handlowych mają zrezygnować z e-mail marketingu? Dlaczego im tego nie udostępnić?

      Dla tych, którzy jeszcze nie zdecydowali się na to, która wersja jest dla nich najodpowiedniejsza, bądź nie są przekonani do produktu podsyłam lekturę ostatniego wpisu na naszym blogu:

      „Wybrać wersję darmową czy płatną systemu?”
      http://www.inis.pl/Blog/teoria-w-praktyce/Wybrac-wersje-darmowa-czy-platna-systemu

      Pozdrawiam

  • Maciek

    Dla wszystkich obserwujących oto fragment Kodeksu Dobrych Praktyk IAB, którego współtworzeniem zajmowały się Sare/Inis.pl

    oto jeden z głównych zapisów:

    5. Usuwanie z listy mailingowej

    a. Każda przesyłana wiadomośd powinna umożliwid odbiorcy łatwe zgłoszenie żądania
    usunięcia jego adresu e-mail z listy mailingowej lub informowad o możliwości
    rezygnacji z usługi, która bezwarunkowo wymaga otrzymywania przez odbiorcę
    komercyjnych wiadomości.

    b. Żądania usunięcia z listy mailingowej powinny byd przez nadawcę honorowane
    niezwłocznie, optymalnie za pomocą zautomatyzowanego mechanizmu.

    Cały dokument jest dostępny tutaj:

    http://www.iabpolska.pl/images/dopobrania/Dobre_praktyki_e-mail_marketingu.pdf

    Z tego co wiedzę
    http://img38.imageshack.us/img38/5074/inism.jpg

    Nie ma tu nic o sposobie rezygnacji

    Powiem tak – jak dla mnie to szczyt hipokryzji – „Czysty e-mail marketing” sit

    Sara-Spamiara – taki slogan powinni mieć

    Obłuda jaka towarzyszy ekipie Sare/Inis.pl jest niezwykła – nie wiem jeszcze dlaczego IAB nie zajęło się tym tematem oraz SMB – wszak Sare jest członkiem obydwu tych organizacji…

    czy przypadkiem takie zachowanie jednego z członków nie świadczy źle o tych organizacjach.

    Jak dla mnie – Onet, Interia i reszta polskich dostawców również powinna zareagować i wyciąć możliwość działania firmie Sare/Inis.pl

  • http://getresponse.pl Oskar

    Romek:
    Nadawcą mailingu reklamowego będzie więc właściciel/właściciele serwisu/listy adresowej na którą zapisał się nasz subskrybent – umownie nazwany przez Pana X@X.pl. Czyli w przytoczonym przykładzie subskrybentX@X.pl otrzyma 4 te same e-mailing reklamowe od 4 rożnych adresatów w różnym czasie.

    Rozumiem, że ma Pan na myśli, że będą wysłane 4 te same e-mailingi reklamowe od 4 różnych nadawców (nie adresatów).
    To bardzo ciekawa praktyka. Końcowy odbiorca zobaczy tą samą wiadomość czterokrotnie w swojej skrzynce. Nie trzeba być Sherlockiem, żeby domyśleć się jak subskrybent zareaguje na KOLEJNĄ wiadomość reklamową o TEJ SAMEJ TREŚCI.

    Pisze Pan, że w przypadku kiedy wiadomość zostanie wysłana z polem „from” nadawcy C, to w przypadku wypisu subksrybent zostanie usunięty z listy C a pozostanie na listach A,B i D.
    Nasz hipotetyczny adres X@X.pl może więc za tydzień dostać ponownie taką samą niechcianą treść reklamową, z tą jedyną różnicą że tym razem od nadawcy A, po kolejnym tygodniu od nadawcy B itd. Nie wiem jakby Pan nazwał sytuację w której subskrybent wielokrotne wypisuje się z różnych kampanii, gdzie impulsem do wypisu jest konkretna niechciana wiadomość, a mimo tego ciągle ową wiadomość otrzymuje. Ja mam na to określenie – dość zwięzłe, czteroliterowe: SPAM.

  • Obserwator

    Widzę, że frustracja konkurencji sięga zenitu…
    Polaczki – zamiast iść do przodu, wolą się opluwać. Jak konkurencja wymyśla coś nowego innowacyjnego, to weźcie się do roboty. Brawo Inis – darmowy e-mail marketing górą!

    • http://getresponse.pl Oskar

      Szanowny Obserwatorze, jeśli chodzi o innowacyjność, to pragnę przypomnieć, iż pierwszy SPAM odnotowano już w 1978 roku, więc o żadnej innowacyjności nie może być mowy.

      Jakby SARE/Inis stworzyło jakąś nową fukcjonalność, która byłaby pierwszą tego typu na rynku i sprawiała, że klient może dzięki niej wysyłać lepsze, skuteczniejsze kampanie e-mail marketingowe, to miało by to znamiona innowacyjności.
      Prawda jest taka, że „innowacyjność” nowego dziecka SARE, czyli firmy Inis polega na całkowitym zaprzeczeniu idei permission-based email marketingu i zezwoleniu na wysyłanie niezamówionej/niechcianej korespondencji subskrybentom swoich klientów.
      Jeśli SARE=Inis nie pójdzie po rozum do głowy i nie wycofa się z tego absurdalnego pomysłu, to gorąco liczę na odpowiednią reakcję całej branży, której powinno zależeć na tym, aby prawdziwy email marketing nie był przez pomysły typu Inis utożsamiany ze spamem.

  • Pawel

    Kolego, po co sie blaznisz i obrazasz ludzi, ktorym zalezy na przyszlosci email marketingu w Polsce, i ktorzy nie chca zeby wygladal jak szambo? Przeciez kazdy sie domysla, ze jestes pracownikiem spamerow z SARE=Inis.

    Przez Wasze spamerskie taktyki i plan rozsylania reklam do list Waszych uzytkownikow, wystawiacie sobie jak najgorsza opinie i doklejacie metke spamerow Waszym klientom.

    Gdybym ja byl na miejscu klientow SARE=Inis, natychmiast w podskokach uciekalbym od Was gdzie pieprz rosnie. Kto w 2010 roku chce byc kojarzony z wysylaniem spamu?

    Czy nie potrafisz czytac? Sare mogloby miec prawdziwie darmowy email marketing i LEPSZY produkt, gdyby zrezygnowalo ze spamowania list swoich
    uzytkownikow (to zasugerowal wlasnie *konkurent SARE=Inis*, ktorego tak opluwasz i wyzywasz od Polaczkow, za to, ze nazywa rzeczy po imieniu).

    Ale NIE — wychodzac z zalozenia, ze „zaden pieniadz nie smierdzi” Pan Pruszynski, Debowski Grybierek i spolka chca zarabiac pieniadze wynajmujac listy swoich uzytkownikow spamerom i SAMEMU spamujac przy pomocy platformy SARE=Inis.

    SARE=Inis, obudzcie sie i przestancie brnac w to bagno dalej.

  • Gierat

    Obserwator: Widzę, że frustracja konkurencji sięga zenitu…
    Polaczki – zamiast iść do przodu, wolą się opluwać. Jak konkurencja wymyśla coś nowego innowacyjnego, to weźcie się do roboty. Brawo Inis – darmowy e-mail marketing górą!

    Common, jak ktoś posiadający chcociaż odrobinę inteligencji może taki system poprzeć. System, który zabija biznes własnych klientów, umożliwając konkurentom wysyłanie niezamówionej targetowanej lub nie, poczty do subskrybentów właściciela konta. Przecież tutaj nie ma mowy o współzawodnictwie tylko o łamaniu podstawowych zasad przyjętych na całym świecie. Jeśli robisz biznes: sprzedajesz wykałaczki i zbudowałeś odpowiednią bazę mailingową zainteresowanych, w normalnej sytuacji wysyłasz do nich informacje typu: „teraz w promocji 100 wykałaczek za 1 pln”. W Inis/Sare, twój konkurent kupuje targetowany emailing i Twoi subksrybenci otrzymują info od niego, że wykałaczki firmy „y” są lepsze od Twoich. W ten sposób tracisz swoich stałych klientów, Twój biznes podupada a ty się zastanawiasz w jakie gówno wdepnęłeś.

  • Obserwator

    Do Gierat:
    W zupełności się z Tobą zgadzam, też będąc firmą sprzedającą wykałaczki nie korzystałbym z wersji bezpłatnej Inis, tylko z płatnej. Nie dla takich klientów jest ta wersja sytemu.
    Ekipa z Inis wyjaśniła to na swoim blogu:
    http://www.inis.pl/Blog/teoria-w-praktyce/Wybrac-wersje-darmowa-czy-platna-systemu
    Widzę jednak, że konkurencja tak się wystraszyła Inis, że chce ją spalić na stosie. Już kiedyś palono czarownice… ;)

  • K

    Romek Grygierek:
    Proszę mi powiedzieć cóż to za dowód?Pokazuje Pan ogólnie dostępną notatkę prasową, która została wysłana do mediów.
    Skoro twierdzi Pan, że na Pana skrzynkę dotarła ta notatka prasowa, to dlaczego pokazana jest tylkotreść e-maila dostępną w wielu mediach, a nie cała informacja łącznie z nadawcą i adresatem.

    Czy zarzuca mi Pan preparowanie e-maila otrzymanego od Was? Nie każdy działa jak Pan Dębowski i fałszuje emaile. Proszę – oto notatka z nadawcą. Zaznaczam, że nie jestem i nie byłem dziennikarzem:

    http://img180.imageshack.us/img180/628/notatkaprasowaruszadarm.jpg

    Nigdy nie rejestrowałem się w bazie Inis (natomiast jestem w bazie Sare). Skoro to jednak dwie różne firmy to dlaczego otrzymałem tą przesyłkę? Jakim prawem wysyłacie ją do mnie? Dlaczego nie ma w niej linku rezygnacji?

    Dlaczego nie przyznacie się do błędów, które popełniliście. Dlaczego nie zmienicie modelu biznesowego Inis, tylko z uporem maniaka wpychacie na rynek narzędzie do spamowania? Każdy może popełnić błąd, ale trzeba umieć wyjść z takiej sytuacji z twarzą, a nie brnąć w zaparte, kłamać i szukać kolejnych wymówek.

    Jedyne co osiągacie taką postawą, to coraz bardziej przylegającą do was etykietkę SPAMERÓW.

  • http://www.inis.pl Romek Grygierek

    Panie Krzysztofie, ponawiam pytanie: a gdzie jest dowód?
    Przecież na tym e-mailu nie ma Pana jako adresata? Oczywiście w PS to dwie minuty roboty – także pewnie jutro się okaże że jakimś cudem nagle się tam Pan znalazł.

    Ewidentnie widać, że pokazuje Pan e-maila, który został wysłany do konkurencji zapisanej na newsletter, bo w końcu dla niej Pan pracuje, a do niej owszem wysłałem. Wiem co mam w bazie adresów i wiem co zostało wysłane, także proszę sobie odpuścić.

    Faktem jest, że jeśli faktycznie wysłałbym tą notatkę do Pana od razu bym się przyznał i przeprosił – pomyłki zdarzają się każdemu, ale akurat nie w tym przypadku, także proszę o zachowanie zdrowego rozsądku.
    Pozdrawiam.

  • Maciek

    ale tu nie chodzi przecież o to do kogo było wysłane, nawet jeżeli to konkurencja to i tak nie zamawiała informacji od Inis.pl

    Co więcej nie ma tam linku rezygnacji, a to jest podstawa dobrych praktyk e-mail marketingu i o tym pan z Inis.pl/Sare jakoś nie pisze

    słowem… sit na maksa – cóż więcej powiedzieć

  • Ola

    Tak sobie to czytam… i fakt pan Panie Romku musi się jeszcze dużo nauczyć… ale prawda jest tak, że żal mi Pana… wszak wszyscy zainteresowani wiedzą, że za tym całym pomysłem nie stoi Pan – Pan jest wszak tylko pracownikiem – ale stoi pierwszy, cyniczny spamer RP, czyli Krzysztof D. – szef Sare/inis.pl

    Który chyba sam się w swoim podejsciu do biznesu pogubił … tak czy siak mam nadziej, ze branża rozprawi się z Panem Krzysztofem D. z Sare, a Panu panie Romku życzę lepszego i bardziej lojalnego pracodawcy :)

  • Jarek

    Ale fajnie sie to czyta, doslownie opera mydlana w wykonaniu Sare->Inis he he. Co mnie mlodego czlowieka ucza powyzsze tlumaczenia sare? Jak cie zlapia mow ze to nie ty, jak cie zlapia za reke mow ze to nie twoja reka a jak juz zlapia ciebie nawet za noge mow ze konkurencja sie czepia bo sie boi ha ha ha.
    Ja zawsze powtarzam Google is your friend -> Grabowski z GetResponse to jeden z liderow swiatowych, Sare ze swoim Inis to malutkie ploteczki. Uhh jak Getresponse sie boi, trzesa portkami wywolujac tsunami. To tak jak mowic ze Microsoft boi sie pana Jasia z Krakowa bo ten wymyslil nowy system MajrkoSowt Lindovs 7915 XP… ha ha ha. Ale jak sie nie ma w sumie argumentow na obrone to trzeba na konkurencje zrzucic… Tylko szkoda ze jestem bezrobotny :(( Moze pan Grabowski mnie zatrudni i bedzie to kolejny argument/zmieniacz tematu Sare ? LOL.
    Internauci pamietajcie – Jak was na czyms przylapia mowcie ze to konkurencja sie czepia, niewazne jaka. Zlodzieje – jak was zlapia to mowcie ze to rywalizujacy gang sie czepia i mowi ze kradniecie a wy przeciez sprzatacie jedynie za darmo komus mieszkanie :) A jak….

  • http://mirekpolyniak.wordpress.com/ Mirek Połyniak

    Witamy w polskim piekle :( – jeśli ktoś wierzy w utopie typu profesjonalne narzędzia za darmo to szczerze współczuję
    i może warto sprowadzić tę dyskusję na merytoryczne tory dot. modelu biznesowego Inis i związanych z nią zapisów – chętnie wysłucham merytorycznych argumentów ludzi, którzy znają się na e-mail marketingu
    tylko może bez opluwania firm trzecich, etc.

  • http://www.linkowani.pl Grzegorz

    Nie wiem dlaczego tutaj wszyscy się obrzucają błotem, głównie platformę Inis. To ich model biznesowy taki założyli i tego się trzymają. Osobiście uważam, że dwa mailingi do własnej bazy (zwłaszcza jak ktoś posiada małą bazę) to troche za dużo i myślę, że bez zastanowienia zacząłbym korzystać z platformy przy założeniach że jest wymagany tylko jeden mailing miesięcznie (Panie Romanie może jakaś promocja, jakiś wyjątek od zasady):)

    Panie Simonie Grabowski jeśli chodzi o Pana platformę to też nie widzę tylko samych pozytywów. Promocja „Latem za darmo” kończy się w połowie września, konto w promocji ma ograniczoną liczbę subskrybentów, których można dodać.

    Przetestowałem oba systemy – moje minusy i plusy.

    Grupy adresowe:

    Jeśli chodzi o getresponse i „spamowanie” (zaznaczam, mówię to w cudzysłowiu) to też można by się przyczepić do Waszej polityki. Gromadząc swoją bazę i chcąc ją zaimportować do getresponse wysyłacie maila z prośbą o potwierdzenie subskrybcji. Skoro importuję bazę, chcąc wysyłać mailingi, newslettery – to chyba jasne że mam taką zgodę. A przez tą wiadomość subskrybent może zostać zniechęcony i mogę utracić część bazy. Ogromny minus.

    Pewnie, że da się w getresponse zaimportować adresy bez potwierdzenia, ale wymaga to wymiany kilku maili, najpierw biurem obslugi później jesteśmy przekierowani do kolejnego działu, i nawet jak wyrażą na to zgodę,to samemu nie da się tego zaimportować tylko mogą to zrobić pracownicy, więc jak ktoś dopisze się do bazy to trzeba pisać do biura obsługi czekać zanim zaiportują itd.

    W Inis.pl na szczęście da się dokonać importu bez potrzeby dlugotrwałego kontaktu z pracownikami.

    Wygląd platformy:

    Tutaj moim zdaniem góruje getresponse grafika jest znacznie lepsza w porównaniu do Inis. Ot to moje odczucia.

    Wysyłanie wiadomości:

    Obie platformy mają dość intuicyjny system wysyłania wiadomości, plus dla getresponse że wymaga wersji txt, ale z drugiej strony nie wszyscy chcą wysyłać wiadomość dodatkowo w takim formacie. Niestety nie znalazłem także możliwości zaimportowania pliku .html, pewnie nie problem jest przekleić kod html, no ale brakuje tego.

    Miałem zacząć na codzień używać getresponse jednak zniechęciło mnie to że autmatycznie wstawiany jest tam link do wypisywania się z bazy. Moje pytanie jest- dlaczego?? I dlaczego nie można tego zlikwidować, skoro posiadam swój mechanizm wypisywania użytkowników ze swojej bazy. Wole wypisać użytkownika automatycznie ze swojej bazy(aby mieć ją zawsze aktualną) i uaktualnić to w getresponse a nie odwrotnie.

    To takie moje uwagi na gorąco.

    W chwili obecnej odczucia w stosunku do obu platform (bo dyskusja toczyla sie na temat inis i getresponse) są mieszane.
    Nie będę osobiście narazie korzystał z żadnej z dwóch wymienionych platform dopóki:
    Inis – będą dwie wysyłki do bazy (jestem w stanie zaakceptować 1 na m-c)
    Getresponse- nie będzie możliwości samemu importu adresów bez kolejnego denerwującego użytkowników potwierdzenia subskrycji oraz nie będzie możliwości wyłączenia automatycznie wstawianego linku do wypisu do mojej wiadomości (bo może sobie tego nie życzę).

  • http://www.getresponse.com Simon

    Panie Grzegorzu,

    1. Nawet po ustaniu promocji „Latem za darmo” bedziemy mieli najlepsza oferte na rynku i w pelni darmowe, niewygasajace konto. Szczegoly podamy wkrotce. Mysle, ze bedzie Pan zadowolony :-)

    2. Jesli chodzi o import bez potwierdzenia, to takie cos jest mozliwe zazwyczaj poprzez Biuro Obslugi Klienta, ktore odpowiada w ciagu 24h lub szybciej (rowniez w weekendy). To nie jest bug. Wysylanie emaili potwierdzajacych daje pewnosc, ze istnieje relacja pomiedzy subskrybentem a email marketerem. Obecnie pracujemy nad „poluzowaniem” zasad importu na rynek polski, tak zeby umozliwic import bez potwierdzenia (ale w kontrolowany sposob). Zupelny liberalizm nie jest mozliwy, poniewaz wiemy z 12 lat doswiadczen w jaki sposob ta funkcjonalnosc potrafi byc naduzywana przez niewielki odsetek klientow.

    3. Uniemozliwienie wysylania wiadomosci HTML bez rownorzednej wiadomosci w PLAIN TEXT jest celowym zabiegiem, a nie ograniczeniem funkcjonalnosci w GR. Wynika to z tego, ze na swiecie ISPs penalizuja dostarczalnosc wiadomosci, ktore dochodza tylko w HTML, bez wersji tekstowej.

    4. Automatyczne wstawianie linka do wypisywania sie z listy jest wymogiem ustawowym w niektorych krajach, i jedna z dobrych praktyk email marketingu wszedzie na swiecie. Pan akurat dysponuje wlasnym systemem wypisywania subskrybentow z bazy, ale baza subskrybentow jest na serwerach GR, ktore nie maja synchronizacji z Panska baza. Nie mozemy polegac na tym, ze kazdy nasz uzytkownik bedzie mial zewnetrzna baze unsubscribe’ow, bo to byloby nierealne oczekiwanie wobec wiekszosci naszych uzytkownikow. Co wiecej, zle funkcjonujacy system wypisywania sie z listy (lub np. z jakiegokolwiek powodu blednie dzialajaca synchronizacja tych danych) moze byc naruszeniem prawa na niektorych linkach. GR przejmuje w pelni proces „higieny listy wysylkowej” i chroni naszych klientow, po to zeby nasi uzytkownicy nie musieli o tym w ogole myslec (analogicznie dzieje sie z automatyczna obsluga „zwrotek”, czy skarg spamowych).

  • http://www.linkowani.pl Grzegorz

    Panie Szymonie.

    Ad.1 Z niecierpliwością czekam na informację o Państwa ofercie.

    Ad.2. W żadnym wypadku nie miałem na myśli złego działania biura obslugi klienta, aczkolwiek to troszke zniechecajace, że importu muszę dokonać właśnie poprzez biuro obsługi. Rozumiem, że warto mieć pewność, że jest relacja pomiędzy dwoma stronami, ale co w przypadku kiedy nabede bazę danych od innej firmy? Jest to możliwe i jak najbardziej zgodne z prawem.

    Ad. 3 Jak najbardziej przyznałem rację, że jest to dobre rozwiązanie, aczkowolwiek, czasem brakuje tego aby można było samemu zadecydować.

    Ad.4 Niestety najbardziej przyczepię się tego 4 punktu. Wiąże się to po części z pkt.1. Ponieważ dysponuje 4 bazami z różnych moich serwisów, chcąc zaimportować bazę bez potwierdzenia, biuro obsługi powiedziało ze chcą jeden plik z dodatkowym polem z jakiem bazy pochodzi adres, abym mógł sobie później jakoś je filtrować, ale…. I tutaj pojawia się cały problem, bo nie mam nic przeciwko linku do wypisywania się…ale… Użytkownik zapisany do serwisy ABC, po kliknieciu linku zobaczy „Zostales zapisany do kampani , albo i co pomysli sobie wtedy użytkownik ( co Pan by sobie pomyślal widząc taką stronę i napis???), będzie zniesmaczony tym ze nie wie gdzie się zapisał?

    Aha zapomniałem napisać, jeszcze jednej mojej uwagi dot. systemu, mianowicie chodzi o stopkę, wymagacie w niej zbyt wielu rzeczy ktore mają być wstawione automatycznie, miasto, kod pocztowy itd. moze odrobinka dowolności, bo może ktoś być firmą, zajmująca się tylko i wyłączenie wysyłaniem mailingów, a więc stopka i dane innej firmy powinne być tam zamieszczone, a nie dysponenta konta.

    Bardzo proszę Panie Szymonie o nie traktowanie moich wpisów jak jakiś zarzutów, czy wytykania błędów a jedynie jak uwag osoby, która raz na jakiś czas potrzebuje wysłać mailing bądź newsletter. Oczywiscie jest więcej uwag dot. Pana platformy, a to z tego względu, że obecnie nie korzystam z inis ze wzgledu na to, aby nie być zobligowanym przy sporadycznym korzystanie przeze mnie z mailingów i newsletterów na wysyłkę az dwóch mailingów do swojej bazy.

  • http://www.inis.pl Romek Grygierek

    Panie Grzegorzu, zapis o dwóch mailingach wskazuje na maksymalną ilość wysyłek jaką może w zamian za korzystanie z systemu zlecić do wysłania Inis swoim użytkownikom. Zdarza się, że tylko jedna wysyłka jest realizowana, a w pewnym przypadkach nawet żadna. Na chwilę obecną średnia ilość wysyłek zrealizowanych przez użytkowników na zlecenie Inis to 0,9, co daje niecałą wysyłkę na jedno konto.
    Faktem jest, że darmową wersję systemu Inis w lepszy sposób wykorzystają firmy/organizacje wysyłający częściej niż raz w miesiącu i posiadający średniej wielkości bazy. To oni najlepiej odczuwają zredukowanie swoich kosztów e-mail marketingu praktycznie do zera. Z drugiej strony Ci najmniejsi użytkownicy mają do dyspozycji odpłatny system za najniższą stawkę na rynku – zaledwie 39 pln/ miesiąc.
    Uchylając rąbka tajemnicy, powiem tyle, że obecnie pracujemy nad skorelowaniem intensywności korzystania z systemu Inis przez użytkownika z realizacją przez niego zleconych przez nas mailingów reklamowych. Chcemy faktycznie odciążyć mniejszych i wysyłających rzadko użytkowników.

  • http://www.getresponse.com Simon

    Panie Grzegorzu,

    2. Kupowanie list, nawet jesli jest zgodne z prawem, jest niezgodne z miedzynarodowym „kodeksem” email marketingu i z dobrymi praktykami w tej branzy. Kupowanie list czy wypozyczanie list to pierwszy problem do problemow z dostarczalnoscia poczty, do utraty reputacji przez marketera i do zablokowania przez miedzynarodowych ISPs, takich jak Yahoo, Hotmail, MSN. Te same kanony „dobrych praktyk” beda tez stosowane w Polsce, chociaz tutaj mamy do czynienia z pewnym „opoznionym zaplonem”. W USA czy w Europie Zachodniej wiekszosc platform email marketingowych absolutnie zabrania „kupnych” list. Kupujac liste nie mozna kupic zgody subskrybenta na otrzymywanie emaili. W 2010 roku to subskrybent decyduje co jest spamem, a co nie jest spamem, i kupowanie listy to najszybszy krok zeby zostac posadzonym o spam. Nie rekomendujemy tego typu praktyk.

    3. Zastanawialismy sie nad opcja wyboru, ale podjelismy decyzje, ze nie bedziemy udostepniac opcji, ktorych wybor (nawet swiadomy) bedzie skutkowal obnizeniem dostarczalnosci poczty.

    4. W GR moze Pan tworzyc nieograniczona liczbe kampanii i przypisanych do nich list wysylkowych. Jezeli ma Pan cztery bazy, to moze Pan stworzyc cztery kampanie i zaimportowac do nich 4 listy. Gdy subskrybent bedzie sie wypisywal i np. jest na 3 listach, to GR zastosuje mechanizm „multi unsubscribe” dzieki czemu subskrybent zobaczy wszystkie listy, do ktorych jest zapisany i bedzie mogl *wybrac* te konkretnie, z ktorych chce sie wypisac. To jest bardzo pozadana dla marketerow funkcjonalnosc, dlatego, ze niektorzy subskrybenci moga nie zyczyc sobie informacji o X i Y, ale caly czas moga chciec otrzymywac informacje o Z.

    Co do stopki to ma Pan dobra uwage i juz tlumacze skad sie bierze ten wymog (i dlaczego zaraz go zdejmiemy dla wersji polskiej GR)… Otoz w USA (gdzie mamy ponad 100k klientow) istnieje regulacja CAN-SPAM, ktora ustawowo narzuca obowiazek umieszczania tych informacji w stopce. W Polsce zmienimy dzialanie tej funkcjonalnosci i dodawanie adresu do stopki bedzie opcjonalne.

    Nie traktuje Panskich wpisow jako zarzutow, tylko jako dobre i rzeczowe sprzezenie zwrotne od uzytkownika GetResponse. Cieszymy sie, ze skorzystal Pan z naszego rozwiazania i bedziemy pracowac zeby spelnic wszystkie Panskie oczekiwania w email marketingu.

  • http://www.linkowani.pl Grzegorz

    Panie Romanie.

    Oczywiscie 39 zl to nie jest bardzo duża kwota, ale mając na mysli niewielknie bazy mialem na mysli bazy 3-4 tys, a kwota o ktorej Pan pisze jest do 500 adresow.

    Czy zmiany o ktorych Pan pisze, ze planujecie wprowadzic obejma także już zarejestrowanych i korzystajacych z systemu użytkowników?

    I jeśli chodzi o ta ilość obecnie wysyłanych mailingów, to być może zdecyduję się na troszke dluższe testy- jedną ze swoich baz. Aczkolwiek mam pytanie rozumiem ze Panstwa mailing będzie wysyłany do grupy/adresow e-mail ktore aktualnie sa w systemie?
    Prosze o informacje, bowiem jesli Państwa mailingi będą bardzo uciążliwe, w jaki sposob bede mogl zrezygnowac? Chodzi o to ze rozliczamy sie w jakis cyklach miesiecznych tzn. jesli np. wysylam swoj mailing 2 wrzesnia tzn ze musze utrzymac u was w systemie adresy e-mail do 2 pazdziernika aby umożliwic i wywiązać się z regulaminu umozliwiając inis wysyłke wiadomości?

  • Natalia

    Czytam sobie cały ten emocjonujący wątek i chyba czegoś nie rozumiem…

    Panie Romanie, jaka jest korzyść z „najniższej stawki na rynku 39 zł/miesiąc” (pisze Pan pewnie o planie „do 500 subskrybentów”) skoro FreshMail i GetResponse (z którego ja osobiście korzystam i jestem bardzo zadowolona) dają to samo za naprawdę najniższą stawkę na rynku, czyli 0 zł.

    Dla mnie nie do pomyślenia jest żeby marketer ryzykował utratę reputacji umożliwiając platformie Inis wysyłanie „cudzych” maili do mojej własnej listy. Przecież ja buduję tą listę w pocie czoła buduję od kilku lat.

    Spam czy nie spam, wydaje mi się, że „darmówka” z Inis jest mocno toksyczna dla każdego, komu zależy na pielęgnowaniu relacji ze swoją listą. A mi zależy…

  • http://www.inis.pl Romek Grygierek

    Panie Grzegorzu, w zasadzie na wszystkie Pana pytania można odpowiedzieć „tak”, czyli :
    - wprowadzone w przyszłości zmiany obejmą wszystkich użytkowników,
    - tak, mailing obejmuje adresy, które użytkownik posiada w koncie,
    - okresem rozliczeniowym jest miesiąc, ale liczony od dnia założenia konta. Może Pan zrezygnować z korzystania z aplikacji w każdym momencie korzystania z systemu – My zgodnie z regulaminem mamy 14 dni od otrzymania wniosku na usuniecie Pana adresów z systemu i tym samym całkowicie zamknięcie konta
    Pozdrawiam

  • http://www.linkowani.pl Grzegorz

    To ja pozwole sobie na jeszcze jeden komentarz w tym temacie, pomimo dużych obaw postanowiłem jednak skorzystać z rozwiązania Inis, nie można powiedzieć, że nie zależy mi na swojej bazie, ale z drugiej strony, jeśli komuś zależy na bazie to potrafi samemu wstawić link do wyspisywania i nie musi to być robione z automatu.
    A właśnie to najbardziej przeszkadza mi w systemie GetResponse i jedyny powód dla którego z niego nie korzystam.

  • Natka

    Grzegorz, ja się trochę dziwię, bo dla mnie automatyczna higiena listy w GetResponse jest przewagą, a nie wadą. Dzięki temu ja nie muszę się martwić o wypisywanie ludzi z listy, bo to się odbywa w pełni automatycznie, a moja lista nie zawiera dzięki temu subskrybentów, którzy nie chą otrzymywać wiadomości. Dla mnie idea że system taki jak Inis wysyła spamy do moich subskrybentów 2x w miesiącu jest nie do zaakceptowania. No ale każdy ma inne potrzeby :)

  • http://www.linkowani.pl Grzegorz

    Natka, dokładnie masz racje, każdy ma inne potrzeby i to jego wybór, który system wybierze.
    Jeśli chodzi o higienę, to moim zdaniem dużo zależy od tego w jaki sposób pozyskałaś adresy e-mail (nie mówie tutaj o legalności i nie legalności- bo jedynie w gre wchodzi tylko to pierwsze) ale np. czy brak zgody na newsletter czy mailing prowadzi do braku dostępu do usług które oferujesz swoim klientom.

    Ja potrzebuję mieć aktualną bazę u siebie w serwisie, a wypisywanie jest możliwe tylko z bazy w getresponse, czyli kliknięcie w wypisz oznacza ze mam usera u siebie w serwisie a np. nie powinno go tam już być, a nie ma go już w getresponse i co mi po tym?

    Odwracajac sytuacje gdyby byl zastosowany mój system wypisywania- użytkownik korzystając z niego wypisuje się od razu ode mnie z bazy i napewno nie dostanie mailingu czy newsletter’a bo wysyłając newsletter od nowa importuję swoję bazą z tego wzgledu ze mogli w między czasie dojść nowi użytkownicy.

  • Sigur Ros

    Od czterech miesięcy używam Inisa i nie mogę narzekać na nic. Chciałem przetestować sobie tą aplikację, czy faktycznie jest za darmo. Szczerze powiem, że póki co jestem pozytywnie zaskoczony. Realizuję wysyłki mailingowe do swoich subskrybentów zupełnie za darmo, nie ma żadnych limitów. System jest prosty i można sobie wygenerować formularz subskrypcji i zbierać nowe adresy, to też jest pomocne.

    Raz w miesiącu wysyła się mailing reklamowy, ale nie jest to tak uciążliwe jak piszecie. W systemie pojawia się mailing, ja dostaję info mailem i przy logowaniu, że czeka coś do wysłania. Mam wgląd co to jest i wysyłam jeżeli mi pasuje. W sumie, co mnie zdziwiło to podsyłają dwa do wyboru, tzn. raz otrzymałem właśnie info, że czeka mailing do wysłania, ale nie chciałem wysyłać, bo dzień wcześniej poszedł inny, który dostałem z sieci afiliacyjnej, więc nacisnąłem zrezygnuj myśląc, że mi zamkną konto, albo coś innego. Tymczasem dostałem info, że mogę zrezygnować z jednego mailingu w miesiącu jak mi nie odpowiada i podeślą mi inny. No faktycznie, za 4 dni dostałem inny – był ok. więc puściłem. Mam w swojej bazie 5 tysięcy adresów i na razie nie miałem większych problemów.

    Plusem jest to, że można zarobić wysyłając kolejne reklamy. Sami podsyłają mailing na konto, ja sprawdzam co to jest i wysyłam. Czekam właśnie na przelew.