33

Polacy boją się zwracać uwagę swoim pracodawcom, nawet anonimowo

O uruchomieniu serwisu iniJOB pisaliśmy Wam na początku roku. To portal, gdzie pracodawcy mogą zakładać swoje profile, a pracownicy zgłaszać swoje uwagi na temat warunków pracy, panującej atmosfery czy składać własne propozycje odnośnie poprawy jakości pracy.

W kilka miesięcy po starcie profile pracodawców są, ale uwag, krytyki czy inicjatyw jak na lekarstwo. Pracownikom głównie brakuje wyjazdów integracyjnych, jakichś sprzętów w kuchni, klimatyzacji czy automatów z napojami.

Bez wątpienia mamy jakąś blokadę przed przed przekazaniem pracodawcy, co mógłby zmienić w naszym miejscu pracy. Mimo, że są to zgłoszenia anonimowe, jednak wolimy trzymać to dla siebie. Prawdopodobnie z obawy, że jakimś sposobem i tak to zostanie uwidocznione pracodawcy.

Bartosz Michałek, twórca iniJob:

Choć projekt rozwija się tak jak zakładaliśmy, dotrzymujemy założonych sobie celów, to zaskoczyła nas niechęć do dzielenia się informacjami o pracodawcy. Polacy niezbyt chętnie informują o tym, co im się nie podoba, mają tu ewidentną blokadę. Staramy się to zmieniać, edukować i zachęcać, zarówno pracowników jak i pracodawców do otwartości na dialog.

To jest dla nas wyzwanie, by przekonać o pełnej anonimowości, którą gwarantuje iniJob. Musimy weryfikować zgłoszenia, aby upewnić się, że dana osoba pracuje w konkretnej firmie, ale zapewniam, że nie ujawniamy danych nikomu. Anonimowość pracowników to jeden z fundamentów.

Osobiście widzę tu problem braku zaufania do tego typu serwisów, gdzie te dane są jednak gromadzone. Pracownicy są niby zapewnieni o anonimowości, ale zawsze gdzieś tam w tle jawi się wątpliwość, czy skoro firmy opłacają swoje profile, czy aby w którymś momencie nie mają dostępu do tych danych.

Mimo wszystko twórcy iniJOB.com, nie chcą rezygnować z rozwijania serwisu i zdecydowali się na ekspansję zagraniczną, niezależnie i równolegle rozwijając anglojęzyczną wersję.

W tym celu uruchomili na beesfund.com pierwszą emisję akcji spółki, dzięki której każdy może stać się współwłaścicielem serwisu. Jej celem jest zebranie 400 tys. zł, które zostaną przeznaczone na uruchomienie wersji anglojęzycznej serwisu i przygotowanie do ekspansji zagranicznej, głównie chodzi o rynek amerykański.

Przygotowano do emisji łącznie 5 tysięcy akcji iniJOB (oferują 9,09% akcji), przy jednostkowej cenie w wysokości 80 zł. Na na tę chwilę znalazło się 24 nabywców, który wykupili akcji na łączną kwotę 21 tys. zł. To są dane po 7 dniach od uruchomienia akcji, więc jest to dość optymistyczne przyjęcie.

Bez wątpienia to też ciekawe posunięcie, do tej pory zwykle mieliśmy do czynienia z akcjami crowdfundingowymi, głównie na Kickstarterze, które nie cieszą się już zbytnim zaufaniem Polaków, z uwagi na liczne wpadki, niedotrzymania terminów czy w ogóle zawieszaniem ich z różnych powodów.

Pomysł na sprzedaż akcji, to uczciwe podejście. Osoby widzące w projekcie potencjał, decydują się na zwykłą inwestycję i późniejsze partycypowanie w ewentualnych zyskach.

Co do ekspansji na rynek amerykański, wydaje się bardzo trudnym przedsięwzięciem, tak jak trudny jest to rynek, zwłaszcza z uwagi na to, że amerykanie lubią się sądzić. Na pewno jednak wzbudzą zainteresowanie pracodawców, którzy będą chcieli wyłapywać w ten sposób nieprawidłowości w swoich strukturach i niwelować je, by uniknąć ewentualnych procesów. Pytanie, czy uda się do tego przekonać pracowników. Zadanie równie trudne, co u nas, ale być może się uda. Trzymam kciuki.

Źródło: inf. prasowa/Money.pl.


Niedawno uruchomiliśmy serwis z Pracą w IT! Gorąco zachęcamy do przejrzenia najnowszych ofert pracy oraz profili pracodawców.

  • Meretycz

    Nic dziwnego. Jak ktoś ma 20 pracowników i dostanie 4 skargi to najpewniej opieprzy całą załogę za „wywlekanie spraw na zewnątrz”.

    • Nawet, jeśli firma ma tam swój profil i zależy jej na dobrej atmosferze?

    • Meretycz

      Już kiedyś o tym pisaliście, chociaż nie mogę tego znaleźć. Była tam masa komentarzy mówiących, że to się skończy tak jak się skończyło i podana masa argumentów za tym. Także jeśli chcesz wiedzieć co poszło nie tak to tam zajrzyj. Sam chętnie bym jeszcze raz je przeczytał ale coś nie mogę znaleźć. Swoją drogą macie straszną wyszukiwarkę na stronie…

    • WordPress ma kiepska wyszukiwarkę, sam wyszukuje w google, fraza antyweb

    • Meretycz

      Akurat tutaj to ja dałem ciała, bo pomyliłem was z SW (mam nadzieję, że mi za to bana nie wlepisz… Na prawdę mi przykro!) ale u was też było i ton komentarzy podobny.

    • :)

    • Meretycz
    • mall

      W trakcie opieprzania dołoży jeszcze argument o tym jak bardzo się zawiódł, jak bardzo stracił zaufanie do nielojalnej załogi, która wywleka wewnętrzne sprawy na forum publiczne. :)

    • Meretycz

      Otóż to, to samo tłumaczyłem założycielowi portalu! A ten swoje, że nic takiego nie będzie miało miejsca bo nie to jest celem portalu…

    • mall

      Być może portal ma szansę odnieść sukces poza Polską? Choć zdaje się, że w krajach położonych na zachód od Odry jest mniejszy problem z przekazywaniem uwag kierownictwu.
      Życzę powodzenia.

    • Meretycz

      Nie bardzo. Z tego co zauważyłem to oni sobie „wymyślili” jak się zachowują pracownicy i pracodawcy zamiast próbować się dostosować do rzeczywistości. Z tego co zrozumiałem to ma działać tak: pracownik składa anonimową skargę, oni dzwonią do pracodawcy i mu mówią, że pracownikom nie podoba się to, to i to, zatroskany pracodawca dziękuje za rozmowę i poprawia to co nie podoba się pracownikom.

    • Bartosz Michałek

      Przedstawione założenia na temat zachowań pracowników, wynikają z przeprowadzonych badań oraz własnych, wieloletnich obserwacji twórców portalu. Działanie portalu wygląda następująco: pracownik rejestruje się i zgłasza anonimowo inicjatywę, oraz wysyła, również anonimowe, zaproszenie do jej wsparcia do swoich współpracowników. Dzięki temu mogą oni poprzeć jej realizację. Do pracodawcy trafia (różnymi drogami) informacja na temat powstałej inicjatywy oraz zaproponowane zmiany. Ma on wtedy możliwość odpowiedzenia na inicjatywę i przedstawienia swojego stanowiska lub zaoferowanie kompromisowego rozwiązania.

      I WAŻNE: Naszą intencją NIE jest generowanie skarg, zażaleń, itd. Dajemy narzędzie do komunikacji dla pracowników i pracodawców. Jeżeli komunikacja w firmie działa dobrze – wtedy komunikacyjna funkcjonalność (będziemy mieli kolejne / nowe funkcjonalności) iniJOB nie jest potrzebna. Jeżeli komunikacja w firmie szwankuje to pracownik może za naszym pośrednictwem przesłać pracodawcy sugestię / inicjatywę / pomysł. Inicjatywa znajdzie uznanie – miejsce pracy staje się lepsze dla dwóch stron.

    • Meretycz

      Badania… Jakie badania? Ale tak konkretnie. Działanie portalu zakłada, że pracodawca to niedomyślny kretyn przy jednoczesnym założeniu, że nie uzna tego za wywlekanie brudów na zewnątrz. Jeśli natomiast pracodawca nie jest zacietrzewionym palantem to do składania „inicjatyw” nie jest potrzebny żaden pośrednik. Sporo w tym co napisałeś marketingowego bełkotu, na który jestem uczulony, dlatego jeśli wydam Ci się nieprzyjemny w tym komentarzu to wybacz, to nic osobistego. A co do rezultatów… Liczby przemówiły. A dawałem wam sugestie i pokazywałem gdzie leżą problemy. Zachowaliście się…. jak ten pracodawca oporny na wszelkie porady pracowników. Nie cieszy mnie wasza porażka, ale sama sytuacja jest jednak zabawna.

    • Bartosz Michałek

      Jestem zdumiony z jakim zaangażowaniem próbujesz wykazać, że nasz pomysł nie ma sensu :) Ale to rzeczy:
      1) badania – na końcu tego komentarza
      2) to, że teraz rozmawiamy w formie komentarzy jest dowodem na to, że formy komunikacji ewoluują; tak też się dzieje w kontekście relacji pracownik – pracodawca; iniJOB korzysta na tym trendzie
      3) liczby jeszcze nie przemówiły w przypadku iniJOB; jesteśmy dopiero na początku drogi; kolejne funkcjonalności w duchu realizacji naszej misji przed nami
      4) glassdoor wyceniany na 1 mld USD potwierdza, że zmiana w podejściu do relacji pracownik-pracodawca właśnie się realizuje – idziemy tym tropem
      5) nie wywlekamy brudów na zewnątrz, nie jesteśmy księgą skarg i zażaleń, nie uderzamy w niczyje interesy; relacja pracownik – pracodawca jest bardziej złożona niż próbujesz wykazać powyżej; pracownicy mają blokady przed otwartą komunikacją – boją się, że ostatecznie to im zaszkodzi – dlatego potrzebny jest iniJOB

      Życie pokaże czy mamy rację. Ja mam przekonanie, że mamy :) A poniżej wycinek z badań.

      Jak wynika z badania „Rola kadry kierowniczej w komunikacji wewnętrznej”, przeprowadzonego wśród pracowników reprezentujących 25 branż, aż 64% respondentów wskazało, że komunikacja kierownicza w ich firmach nie podlega ocenie (martis Consulting, Listopad 2015, http://martis-consulting.pl/wp-content/uploads/2015/11/prezentacja-wynikow-badania_final1.pdf). Wg raportu, brak oceny to brak wiedzy o przebiegu komunikacji kierowniczej, jej jakości, reakcji pracowników i obszarach do ewentualnej poprawy. Ponadto zgodnie z omawianym badaniem aż 39% respondentów wskazuje, iż kierownicy w ich firmach nie są wspierani w prowadzonej komunikacji. Biorąc pod uwagę strategiczne znaczenie jakości komunikacji kierowniczej w komunikacji wewnętrznej, a szczególnie komunikacji odpowiedzi na postulaty pracowników, taki wynik znacząco obniża efektywność komunikacji, a w konsekwencji zaangażowania pracowników. Ponadto 55% respondentów zgodziło się ze stwierdzeniem, iż komunikacja wewnętrzna jest ważnym wsparciem dla procesów biznesowych. Zatem komunikacja wewnętrzna jest kluczowa dla każdego przedsiębiorstwa, niezależnie od branży.

    • Meretycz

      Bo… nie ma sensu? Z resztą wyniki przemówiły. A to na co się powołujesz to bełkot. Dużo cyfr, dużo mądrych słów ale jak człowiek się nad tym zastanowi to nic z tego nie wynika tak właściwie. Jak wasz biznes ruszy to bardzo chętnie Cię przeproszę i przyznam się do błędu, ale…. To samo mówiłem kilka miesięcy temu i mamy to co mamy.

    • Bartosz Michałek

      daj nam trochę czasu i zobaczymy kto ma rację, ok?

    • Meretycz

      Ile? Bo można tak w nieskończoność odwlekać z waszej pozycji.

    • Bart

      :) to nie gra i nie zakład. Ale dla Twojej wiadomości potrzebujemy rok czasu zeby rozwinąć skrzydla

    • Meretycz

      A mi się wydaje, że potrzebujecie ludzi zainteresowanych takimi usługami.

    • Bartosz Michałek

      Mamy plan i go realizujemy. Będziemy rozwijać produkt i usługi dla obu stron: pracowników i pracodawców i krok po kroku będziemy zdobywać kolejne bazy. Będzie dobrze :)

  • doogopis

    I jak sie robi w niedużej firmie to szef raczej sie kapnie kto to napisał. Bo przecież wcześniej problem musiał być zgłaszany szefowi. A i robota taka jest,prywaciaże to często mędy dorobkiewicze i liczy sie dla nich zysk,a nie stękanie pracowników. Ludzie sie boją konsekwencji.

    • Rzadko są zgłaszane właśnie, taka platforma ma to ułatwić

    • Meretycz

      Nie ma szans. Rozmawiałem kiedyś z twórcą tego portalu w komentarzach na SW. Nie potrafił zrozumieć czemu ktoś mógłby mieć jakieś obawy czy zastrzeżenia, jedynie był pewny że to się uda bo tak sobie wymyślił i już.

  • porquenolosdos

    Szkoda że wszedłem na ich stronę i wygląda na to, że boty przejęły komunikaty https://uploads.disquscdn.com/images/a3f0065b3f64e407faf6405f10fac7f087a1b66adcaa674227d185325dabe245.jpg

    • Ups

    • Anonim

      Pod jakim profilem są te komentarze od botów? Bo nie widzę.

  • Matjus Zicz

    Ja u siebie nie muszę, śmiało walę prosto w twarz szefowi co też nie zawsze przynosi efekt bo tylko przytakuje i sprawa się rozmywa albo się wydrzemy na siebie i też nic potem nie zmienia.

    • qwerty

      Mam tak samo. Cóż – gdy pałka się przegnie to poleci papier, szybciej z mojej strony niż z jego.

  • jan

    bo takie zgłaszanie jest bez sensu i nic nie wnosi zarówno ze strony pracodawcy jak i pracownika, sądzisz że pracodawca nie widzi braku parkingów albo zbyt małego pomieszczenia gospodarczego – przepisy wymagają to jest szkoda kasy na więcej, tak samo pracownik co z tego, że se ponarzeka… może pokrzyczeć w poduszkę – efekt nawet większy…
    masz problem coś przeszkadza zgłoś przełożonemu nie zadziała zmień pracodawce

  • gzub

    Większości potrzeba podwyżki, przy odpowiedniej płacy, można wykonywać każdą pracę, w każdych warunkach. Jakieś korpoludki mogą narzekać na brak automatu na kawę, czy za małą lodówkę, ale jedyne, na czym znacznej większości w tym kraju zależy, to zacząć godnie zarabiać, zwłaszcza teraz, gdy wszystkie podstawowe produkty zaczynają mieć nieludzko wysokie ceny…

  • Alot

    Kiedyś rozmawiałem z pewnym startuperem. W pewnym momencie, całkiem zaskakująco dla mnie, rzucił, że sporo wpływów będzie miał też ze… sprzedaży danych użytkowników różnym podmiotom. Zapytałem go, po co chce ryzykować ich zaufaniem, skoro będzie czesał kasę, przyzwoitą kasę z usług. Odpowiedział, że to jest kasa, więc nie ma co się pieścić.

    Zatem odpowiedź jest prosta.
    Brak gwarancji, że takie informacje nie zostaną sprzedane, powoduje, że ludzie nie chcą się w tego typu miejscach udzielać.
    Dzisiaj właścicielem jest Kowalski i obiecuje anonimowość, jutro właścicielem będzie jakiś fundusz, który postanowi spieniężyć każdą możliwość.

  • Szymon Pieprzyk

    wg mnie to grube przegięcie, że na stronie widać zajawki zgłoszeń innych

  • jacek

    Pracuję w firmie FastTony i żaden z pracowników nie ma najmniejszych oporów, żeby wprost przekazać szefowi swoje uwagi. Każdy problem jest dyskutowany, a szef nie wstydzi się przyznać racji pracownikowi jeśli takową ma. Efektem tego, jest wspaniała atmosfera i brak jakiegokolwiek stresu przed rozmową z szefem.