213

Chcesz dużo zarabiać i pracować bez stresu? Zostań informatykiem…

Który zawód można uznać za idealny? Ile osób, tyle odpowiedzi - wpływa na to wiele czynników i sprawa nie sprowadza się jedynie do kwestii finansowych. Można jednak wskazać na profesje, które w danym miejscu czy czasie cieszą się szczególnymi względami i można sporo zyskać poświęcając im swój czas. Na rynku europejskim (choć to szersze zjawisko) wciąż rośnie zapotrzebowanie na specjalistów z branży IT. Gdy już się wejdzie do tego biznesu, pracownik musi być zadowolony...

Informatyk to od jakiegoś czasu słowo klucz na rynku pracy. Już kilka kwartałów temu pisałem, że speców z tej branży brakuje w Polsce i w Europie. Nasz kraj potrzebuje 50 tysięcy specjalistów, w przypadku Unii Europejskiej mowa już o milionie ludzi. Podaż nie nadąża za popytem. Część specjalistów opuszcza Stary Kontynent i wyjeżdża do USA czy Azji, część tworzy własne biznesy i… sama szuka pracowników. Tych braków nie da się uzupełnić w krótkim czasie, bo wyszkolenie fachowców trwa kilka lat. Do tego przydałoby się jakieś doświadczenie.

Wracam do tego tematu nie bez przyczyny – trafiłem na wyniki badań przeprowadzonych przez amerykańską firmę ADP, która przepytała 10 tysięcy pracowników w kilku państwach Europy (w tym w Polsce). Badano różne kwestie, ale podsumowując należy napisać, że zawodem prawie idealnym jest wspomniany informatyk. To ludzie związani z nowymi technologiami są najbardziej zadowoleni ze swojej pracy – daje im satysfakcję i szczęście, zapewnia odpowiedni balans między życiem prywatnym a zawodowym. Pozwala się po prostu spełnić. Co sprawiło, że najbardziej zadowolonym ze swej pracy na Starym Kontynencie jest informatyk?

W odpowiedzi można oczywiście napisać, że wynagrodzenie: specjalista z sektora IT biedy raczej nie cierpi. Ale na tym sprawa się nie kończy – ludzie z sektora przekonują, iż firmy, w których pracują, zapewniają im odpowiednie wsparcie, że poziom stresu jest niewielki, a perspektywy są dobre. Jest jeszcze coś: rozwój. Informatyk musi się dokształcać i podnosić swoje umiejętności, jeśli nie chce wypaść z obiegu. To sprawia ponoć, że ludzie doceniają swoją pracę i czują się w niej dobrze. Dopóki stwarza wyzwania, dopóty daje satysfakcję.

Praca idealna? Jeśli przypomnę kilka tekstów z przyszłości, wyjdzie na to, że tak. Pisaliśmy m.in. o tym, że programiści mogą być zwolnieni z podatku dochodowego, publikowaliśmy wywiad z człowiekiem, który swoją pracę wykonuje zdalnie z egzotycznej wyspy, Tomasz opisał też historię „łowienia” go przez firm z branży – na wstępie oferowano mu spore pieniądze, a praca sama go szukała.

Po co to wszystko piszę? Żeby Was zachęcić do uczenia się programowania. Jeżeli jesteście dopiero w liceum i stoicie przed wyborem studiów (lub też w ogóle zastanawiacie się nad pomysłem na życie), poważnie rozważcie pójście w tym kierunku. Oczywiście nic na siłę – nie ma sensu robić w życiu czegoś, co Was zupełnie nie kręci. Jeżeli jednak macie taką możliwość, predyspozycje, chęci i wątpliwości, chciałbym, żeby te przykłady Was przekonały. Umiejętności programowania otwierają dziś wiele drzwi i stwarzają ogromne szanse. Branża sprawia wrażenie zdesperowanej.

Można zatem zdobyć dobrze płatną pracę, która jednocześnie daje sporo satysfakcji i nawet nie jest stresogenna. Idealne rozwiązanie. Chociaż podpiszę się pod słowami kolegi z redakcji i sam też będę zachęcał do zainteresowania się tym zawodem/sektorem, to zwrócę uwagę na dwie rzeczy: po pierwsze, przywołane przeze mnie badania prezentują obraz pewnej średniej. Nie oznacza to jednak, że każdy, kto podejmie się pracy w tym biznesie będzie szczęśliwy, zarobi kokosy i nie nabawi się przy tym siwych włosów. Informatyk może być bardziej zadowolony, niż kelner, nauczyciel, pielęgniarka czy księgowa, ale… nie musi. Najważniejsze nadal jest indywidualne podejście, a nie raporty firm i zdanie mediów.

Druga kwestia odnosi się do przyszłości: jestem ciekaw, czy informatyk, specjalista z branży IT, będzie tak pożądany za 10-15 lat? Może się okazać, że obecny popyt mocno nakręci podaż, przybędzie fachowców i zmieni się sytuacja na rynku. Znowu to pracodawcy będą mogli przebierać w pracownikach. Przyszłości jednak nie da się przewidzieć – ta branża nadal wydaje się bardzo perspektywiczna, więc warto się nią zainteresować. W trosce o szczęście…

  • zenek73

    Bez stresu? Napraaawde?
    I pewnie jeszcze do biurka kawę przynoszą modelki topless a do pracy zawozi nas karoca zaprzężone w jednorożce. Oczywiście to nie praca lekarza, policjanta czy w sumie wielu innych zawodów można by wymienić. Ale nie ma pracy bezstresowej. A praca informatyka to deadline, zmiany planów, itd itp. Jak każda inna praca. Nie ma pracy bezstresowej. Tu tez pracuje się z ludźmi. Ludzie są różni.

    • Tak, nie ma pracy bezstresowej. Po prostu pracownicy w tej branży najmniej narzekają ;)

    • iksde

      „branży”? Takie uogólnienia prowadzą do tego, że stawiasz grafika z pensją 2500 brutto obok machine learning engineera zarabiające go tyle samo, tylko dziennie ;)

    • Tomasz Budzyński

      Skoro Informatyk i specjalista branży IT to to samo to po co czytać resztę.

    • iksde

      informatyk jak i specjalista z branży IT to na tyle ogólne określenia, że spełnia je również osoba będąca grafikiem komputerowym.

    • Piotr

      ale sie obrazacie hehhehe jak dizeci.. ile macie 20 lat i 1 prace ze tak piszecie.. troche dystansu do siebie.. minie kilka lat i bedziecie sie z tego smiac.

    • albo raczej potwierdzać, że pisarz nie wie co pisał … po 21 latach w IT to nie jest praca bezstresowa.

      9 lat jako sieciowiec – kiedy moge wyłączyć router ? A pierdolnie cały bank czy tylko jeden oddział ?
      Kilka lat jak PM – jak zaplanowac budżet ? Na jeden czy 10 milionów ? i czy wyrobie terminy ?

      Bez stresu … lol !

    • aaaaaaaa!

      Piszesz o informatykach jako jednym worku specjalistów IT, programistów itd.? To źle piszesz. To nie jedna branża.

    • nie ja przeprowadzałem te badania

    • więc świadomie przepisałeś nieprawdę?

    • Vir

      To może powinieneś podejść do nich krytyczniej, skoro w samym nazewnictwie stosują kardynalny błąd? :)

    • To trzeba było zapytać ludzi pracujących w IT a nie klepać bzdury

    • Magda

      @sikorak87:disqus pokora przychodzi z wiekiem, na pewno do tego dojdziesz:)

    • JK

      to powiedz Mackowi ze bzdury pisze a gosc wyzej ma racje takie uproszczenia sa szkodliwe

    • Drooith

      Branża moim zdaniem jedna (IT), natomiast samo pojęcie informatyk jest dzisiaj zbyt ogólne – generalnie oznacza chyba speca od komputerów ;) Ale jak w przypadku każdej innej branży jest szereg specjalizacji.

    • Wodnik Szuwarek

      Tak samo lekarzem jest chirurg i dentysta, ale jeden i drugi robi zupełnie co innego. Dzisiaj informatyk jest kojarzony ze zwykłym niewykształconym leszczem naprawiającym komputery.

    • Drooith

      Tak, to taki obrazek z postkomuny – ‚pan od drukarek’ :P

    • PIT

      Czasem dentysta i lekarz chirurg robią to samo :) – https://pl.wikipedia.org/wiki/Chirurgia_szcz%C4%99kowo-twarzowa

    • michal

      informatyka to jest tak nauka o komputerach jak astronomia o teleskopach…

    • Juras

      Informatyka nie oznacza speca od komputerów :). Informatyka to nauka o zbieraniu, przetwarzaniu, przesyłaniu informacji. Komputer jest tylko jednym z narzędzi realizacji.

    • infeltk

      „Komputer jest tylko jednym z narzędzi realizacji.” a są inne?

    • Tentaki

      Informatykiem jest też pani Kasia z księgowości, która wymyśla lepszy sposób segregowania papierów.

    • Marx

      twoja głowa chociażby

    • Janko Muzykant

      Moja ciocia na wieść o tym, że jestem ‚informatykiem’ poprosiła mnie, żebym zajrzał do magnetowidu, bo coś szwankuje :-)

    • Krzysztof Kalinowski

      oJ widzę że tu chyba nikt nie rozumie pojęcia AGREGACJA. Rynek pracy dzieli się tez np na pracowników zatrudnionych w rolnictwie, przemyśle i usługach. I nikt się nie oburza że „horra dorra – przecież usługi to jest zarówno sprzątaczka, jak i doradca inwestycyjny” :P
      Z każdym większym poziomem agregacji danych tracimy część informacji, ale pozwala to nam uzyskać szersze spojrzenie.
      A w tym wypadku szersze spojrzenie jest takie że szeroko pojęte IT dość dynamicznie rośnie, a spora część prac może być wykonywana zdalnie, stąd jest to atrakcyjny segment rynku pracy.

    • kofeina

      Tyle, że to niekoniecznie wynika ze specyfiki pracy w „branży”, a bardziej z tego, kim ci ludzie są i jakie mają podejście (IMO).

    • Ale po komentarzach widzę, że jednak nerwowo – Polacy zestresowani

    • kofeina

      Tak zostaliśmy wychowani ;)

      Ale poza tym, to wsadziłeś kij w mrowisko. Rozumiem, że takie badania ogólne, ale jednak branża IT to całe spektrum zawodów mniej lub bardziej stresujących. A spora ich ilość nie wymaga nawet znajomości programowania.

    • Tyle, że to można pewnie powiedzieć o każdej branży.

    • kofeina

      Pewka.

      Z mojego doświadczenia wynika, że owi „informatycy” to ludzie, którzy przede wszystkim nie dziwią się, że w pracy się pracuje (co, jak się okazuje, w innych branżach nie jest takie oczywiste…). Dodatkowo, są to też ludzie, którzy wiedzę potrzebną do wykonywania zawodu na pewnym poziomie zdobyli we własnym zakresie. No i przede wszystkim – kiedy nie pasuje im środowisko, w którym pracują, to je zmieniają.

    • Drooith

      Czemu zestresowani? Punktują pewne oczywiste stwierdzenia wynikające z treści artykułu. Nie widzę tu stresu, raczej urealnienie sytuacji :)

    • Ależ ja sobie z nich zdaję sprawę. Tyle, że nie ja przeprowadzałem to badanie – zrobiła to profesjonalna firma z działki HR. Widać, potrzebne są badania dotyczące tylko tego biznesu…

    • Drooith

      A czytałeś to źródłowe badanie czy tylko ten krótki wpis z bloga do którego dałeś linka (z jakże ‚modelową’ fotką ‚zadowolonego informatyka’. ? Pytam bo do badania nie mogę się dostać bez rejestracji.

    • Jak słyszę HR to mam dość ; ) – oni są oderwani od rzeczywistości.

    • kofeina

      Zróbmy szkolenie w tonący statek!

    • WartoRozmawiac

      Odpuść dyskusje z tymi głąbami. Jestem, jak wynika z Twojego opisu, informatykiem i w żaden sposób mnie nie uraziło użyte przez Ciebie uogólnienie. Pieniędzy z konta mi nie ubyło, wiedzy z głowy również nie. Praca nie jest bezstresowa, łatwo popaść w monotonię i znudzenie, ale fakt, powodów do narzekań jest mało. Ci, co tutaj zawzięcie dyskutują, chyba po prostu nie mają co robić i przyczepiają się o byle pierdołę pomijając pozostałą treść tekstu.
      Trzymajcie się cieplutko i przejmujcie się tylko istotnymi rzeczami 😊

    • kofeina

      Czyli jednak nie warto rozmawiać? ;)

    • WartoRozmawiac

      Rozmawiac warto, ale nie warto przerzucać się nasączonymi emocjami zlepkami losowych wyrazów odbiegającymi od głównego tematu tylko po to, by „przypieprzyć” Bogu ducha winnemu rozmówcy :)

    • kofeina

      Niestety, ale opisałeś w ten sposób bardzo wiele „dyskusji” w internecie

    • Juras

      Jak zwykle bronisz swoją niekompetencję pokracznie, obracając niby w żarcik, który śmieszy chyba jedynie ciebie.

    • smoczeq

      po prostu zacznij rzetelnie wykonywać swoją pracę.

    • fakt

      najmniej narzekają, bo 90% z nich ma hipotekę 30 lat, a menedżer i jego wazeliniarze słuchają, notują i donoszą.

    • PROGRAMISTA Z WARSZAWY

      moze i malo narzekaja bo sa przewaznie mlodzi jak ja… ale stres JEST OGROMNY… psychiczne wykonczenie po 10 latach jest dosc duze.. najlepiej co jakis czas zmieniac galaz zeby jakos sie nie wypalic

    • JK

      bo może bardziej lubia swoja prace ale mity siejecie aż miło… a potem ktos postronny mysli, że człowiek siedzi sobie, a mana sama z nieba leci a ty już nie masz pomysłu jaki bajer sobie kupic i tylko sie slyszy „tobie to dobrze… ” i szkoda mu tlumaczyc bo przeciez czytal takie baje i wie lepiej

    • pisać stronki

      Hej!

      mam podobne pytanie. Chciałbym zostać piłkarzem, nie jakimś super jak Lewandowski, ale takim solidnym polskim Ligowcem, Myślicie że są szanse na dostanie sie do jakiegoś ekstraligowego klubu po 4 miesiącach treningu? Wiem, żę są to bardzo indywidualne sprawy, ale czy według Was jakaś osoba byłaby wstanie nauczyć się kopać piłke w takim czasie? Dałbym sobie czas do wrzesnia na naukę kopania piłki związanej z klubem na M. Oczywiscie nie jestem w stanie poświęcic mega dużo czasu – przypuśćmy 2h dziennie na kopanie (bieganie to już inna bajka).
      Czy od teraz do tego września (może sierpnia) jest możliwe dostanie się do jakiegoś klubu z ekstraklasy lub jakiegoś pierwszoligowca?
      Wiem, że wiele zależy od zacięcia i pewnie od wrodzonych predyspozycji.

    • kofeina

      Jasne, że jest możliwe! A kogo znasz?

    • Piotr Potulski

      Sądząc z nicka powinieneś już wyrobić w sobie przyzwoitą porcję cynizmu pozwalającą mieć wywalone na deadline’y, zmiany, zgłoszenia błędów itp. Zarabiamy nieźle, nie mamy kontaktu z klientem, pracy na rynku jest tyle, że jeśli nie jesteś kompletną ofermą to szef nawet patrzeć na ciebie zbyt krytycznie nie może, bo za tydzień będziesz w innej firmie.

    • Krzysztof

      Jestem programistą od kilku lat. Jest to praca bezstresowa.

  • W podobnym temacie się wypowiedziałem u siebie na blogu, gdzie pokazałem jak może wyglądać kariera programisty od początku. Myślę, że warto zajrzeć: http://blog.piotrnalepa.pl/2017/02/09/zostac-js-developerem-moja-historia/

  • Michal Kubiak

    Ta bez stresu zwłaszcza jak jest błąd na produkcji podczas prezentacji systemu dla klienta…
    Albo dokonujesz zmian w produkcyjnej bazie danych i jeden niewłaściwy znak kładzie całą firmę a ty wylatujesz :)

    • NDIE

      to są skrajne przypadki ale oprócz tego jest bardzo lajtowo

    • fakt

      chyba w Allegro w dziale komunikacji z użytkownikami.

    • Jak już pisałem, to średnia z ankiet – w każdym zawodzie zdarzają się stresujące momenty. Ale w jednych jest ich więcej, w innych mniej. Wiele też zależy od firmy.

    • Bez pojęcia

      Skoro już uogólniasz to mam dla Ciebie następującą zależność w tym zawodzie: zarobki są proporcjonalne do stresu. I pan wylegujący się gdzieś na wyspie tego nie zmieni.

      Kolejna rzecz to „informatyk” vs „specjalista”. Pan/pani „informatyk” ogarniający problemy życia codziennego w jakimś biurze, czy firmie to nie ta sama półka co inżynier-specjalista w swojej dziedzinie.

      Wrzucasz do jednego wora ludzi z kompletnie różnych biegunów.

      Zachęcasz do nauki programowania jakby to było takie proste. Owszem, każdy może nauczyć się posługiwania językiem programowania. Tak samo jak ja mogę namalować obraz, czy coś wyrzeźbić… Ale po pierwsze jesteś jednym z wielu, a po drugie czas szybko płynie i już jutro poczujesz oddech młodszej i tańszej konkurencji… Samo „bycie na czasie” tutaj nie wystarczy.

      Chcesz komfortowo pracować zdalnie z jakiejś wyspy? Najpierw rzuć okiem na stawki konkurentów z Indii, czy okolic.

      Chcesz dużo zarabiać? Nie możesz być jednym z wielu na rynku pracy.

      Bez urazy, ale piszesz o temacie bez pojęcia. Ludzie Cię zjedzą w komentarzach, ale odsłony będą.

    • Napisz do firmy, która organizuje takie badania ;)

    • Bez pojęcia

      Ale do programowania zachęcasz na podstawie badania, którego nie rozumiesz :)

      Wybacz, ale wsadziłeś kij w niewłaściwe mrowisko. Z ludźmi z tej branży nie pograsz jak z innymi ;)

    • Do programowania zachęcam na podstawie informacji docierających z rynku od lat. I nie zachęcam każdego – głównie tych, którzy mają predyspozycje i są zainteresowani taką pracą.

    • Bez pojęcia

      Ponadto pominąłeś jedną ważną sprawę. Skutki wieloletniego siedzenia za biurkiem w klimatyzowanym biurze. Popytaj ludzi, zobacz jak wyglądają. Potem zachęcaj innych.

    • To akurat wiem po sobie.

    • WartoRozmawiac

      Nikt Cię do tego nie zmusza. Tak samo jak nikt nie zabrania Ci negocjowania warunków pracy z pracodawcą :)

    • Juras

      Napisał do kogoś kto napisał na ten temat artykuł. A tyle piszecie o rzetelnym dziennikarstwie. Wiem wiem, dotacje by się wam przydały od państwa na zwiększenie rzetelności.

    • Adrian Nyszko

      Ale wy za to pisaliście artykuł, więc przydaloby sie własnej opinii. Wiadomo że wszelakie takie badania oni biorą kompletnie z nie powiem czego. I jak będzie trzeba to w podobnym badaniu stwierdzą że praca strażaka nie będzie stresująca

    • Drooith

      Co by nie mówić, trafnie ujęte.

  • kofeina

    Bezstresowość w sektorze IT zależy od sektora, w którym to IT się znajduje ;)

  • Michał Przytulski

    bez stresu… dobre…

  • Iksde

    praca software developera/engineera jest tak samo bezstresowa jak praca kierowcy autobusu w Krakowie czy Warszawie ;)

  • Przemek

    Proszę przestańcie wrzucać zdjęcia gwałtu na programowaniu jakim jest wordpress.

    • aaaaaaaa!

      Ale tego najwięcej na stockach mają po niskich cenach :)

  • zakius

    w systemach o dość dobrze zdefiniowanych wymaganiach jest wysoka odpowiedzialność lub zespół, z którym się nie da pracować (poprawki po outsourcingu, które trwają dłużej, niż napisanie od zera itp.) za to jak zespół jest spoko i system nie jest krytyczny to osoba decyzyjna nie potrafi wychować sobie klientów i codziennie się zastanawiasz, kiedy przyjdzie mail stwierdzający, że to pod czym klient się podpisał to jednak nie to, czego chciał i ostatnie dwa tygodnie pracy możesz wywalić, oczywiście kasę dostaniesz, ale morale leci na pysk

    oczywiście są i sytuacje pośrednie, systemy krytyczne o nie do końca zdefiniowanych warunkach brzegowych i po prostu NIE WIADOMO co ma się dziać w tych warunkach (czasem „a nieważne, to się i tak nie stanie”, a za miesiąc jednak się dzieje i trzeba podnosić system z kolan…)

  • Paweł Łogasz

    Ja stworzyłem stronę, dzięki której każdy może mieć możliwość rozpoczęcia pracy jako tester oprogramowania.
    http://www.zacznijtestowac.pl – wszystko darmowe.

    • Adrian Bartosz Niechciał

      Fajna, znam, kiedyś czytałem. Tylko po co taka chamska reklama?

    • Henryk

      Nagrywanie testów w Selenium IDE – serio ?? Przeciez to nie ma sensu. Wiem bo sam programuje klepie testy od dobrych paru lat i to nie tylko UI. Ludzi ktorzy chca takie rzeczy robic musza umiec programowac, a co jak ktos bedzie chcial porzenic API z UI i sobie jakiegos dane do testow przygotowac a pozniej zrobic teardown aby syf nie zostal po testach. Ogolnie stronka spoko tylko wez wrzuc jakis przyklad jak klepnac testy wykorzystujac PageObject Pattern a nie uczy ludzi nagrywac testow…. Prosze cie :)

  • Pluto

    Może chodzi o to, że informatyków brakuje i w firmie zastanowią się dziesięć razy zanim takiego zwolnią :) Nie ma obaw o stratę pracy to nie ma stresu, czasem prędzej samemu znajdzie się innego pracodawcę nic pracodawca pracownika.

    • w korpo nie myślą – zwalnia się na potęgę – przecież da się zastąpić zasób innym tańszym zasobem ;)

  • Dada

    „Żeby Was zachęcić do uczenia się programowania. Jeżeli jesteście dopiero w liceum i stoicie przed wyborem studiów” Mój pracodawca każe się „programistą” ze studiów wytrzeć tym papierkiem… Prawda jest taka że w polsce nauka programowania na uczelniach jest żenującą w tym sektorze najbardziej kompetentni są samouki.

    • Piotr

      Bo ja wiem.. przecież studia nie mają nauczyć Cię programowania, tylko rozszerzyć horyzonty, czyli uczyć wszerz a nie wgłąb. Takie jest założenie. I jako takie są całkiem ok. A przynajmniej moja była ok – PW.

    • Dada

      Hmm co do rozszerzania horyzontów jak zauważysz ikony tego sektoru porzucili studia tylko taka luźna anegdota. Tak serio ktoś się zaweźmie sam z siebie i zacznie robić intensywne kursy, uczyć się samodzielnie to będzie o wiele bardziej cenionym fachowcem widzę to po moim sektorze jakie są wymogi na to stanowisko.

    • Juras

      Człowieku jakie ikony? Kilku zawodników rzuciło studia, bo studia zabierają czas, którego już nie mieli. Prawda jest taka, że ci rzucający te studia to niewielki promil. Większość gigantów z tej branży posiada po kilka fakultetów i doktoraty. Poza tym sprawdź sobie kogo zatrudniały te ikony.

      Samo znajomość języka programowania to tylko czubek góry lodowej wiedzy jaką trzeba posiąść aby być dobrym programistą.

    • Dada

      Chyba procent… jak już. I to nie tylko mowa o informatykach, popatrz ogólnie na zdobywców nagród nobla w różnych dziedzinach. Zobacz ile osób prowadzących własne firmy rzuciło studia.”Większość gigantów z tej branży posiada po kilka fakultetów i doktoraty. Poza tym sprawdź sobie kogo zatrudniały te ikony.” i pracują pod osobami które takowych nie mają… pomagasz mi w argumentacji widzę;). „Samo znajomość języka programowania to tylko czubek góry lodowej wiedzy jaką trzeba posiąść aby być dobrym programistą.: a gdzie ja napisałem o języku programowania? myślisz że samouk może się nauczyć jedynie języka programowania? Cóż a z twojego komentarza można wywnioskować że to ja jestem ignorantem…

    • Juras

      Jesteś bardzo niepoważny. Wejdź sobie na stronę googla i sprawdź jakie wykształcenie posiadają najważniejsi ludzie w tej firmie. Zresztą możesz sobie wejść też na inne wielkie firmy z tej branży i sprawdzić to samo.

      Przykro mi stary jesteś ogromnym ignorantem, pewnie dlatego, bo nie skończyłeś żadnych studiów. Masz jednak szansę jeszcze nadrobić straty.

      P.S Wiesz dlaczego chętniej zatrudniają takich wykształconych? Bo żeby studia skończyć trzeba mieć coś we łbie i radzić sobie z problemami. To jest jakiś gwarant, że potrafisz się czegoś nauczyć, poza ględzeniem głupot :).

    • Dada

      Hmm bez obrazy ale jak ktoś mi próbuje argumentować oni nie skończyli studiów bo coś tam to są giganci pracują dla nich, nich?. naprawdę to ja jestem niepoważny.” Wejdź sobie na stronę googla i sprawdź jakie wykształcenie posiadają najważniejsi ludzie w tej firmie. Zresztą możesz sobie wejść też na inne wielkie firmy z tej branży i sprawdzić to samo.” one more time, jak już mówiłem studia są masówką i są teraz często kojarzone z poziomem wiedzy który został sztucznie wykreowany i nie przekłada się na realne umiejętności co te ikony udowodniły. „Przykro mi stary jesteś ogromnym ignorantem, pewnie dlatego, bo nie skończyłeś żadnych studiów. ” Ciekawe bo wcześniej właśnie pisałem że skończyłem… i kto tu wychodzi na ignoranta nie czytając nawet komentarzy osoby z którą prowadzi dyskusje? „P.S Wiesz dlaczego chętniej zatrudniają takich wykształconych? Bo żeby studia skończyć trzeba mieć coś we łbie i radzić sobie z problemami. To jest jakiś gwarant, że potrafisz się czegoś nauczyć, poza ględzeniem głupot ” Ciekawe, w moim zawodzie przyszła osoba po studiach. Tak sobie radziła z problemami że szef ją poprosił pierwszego dnia żeby wyszła. Chciałbym żeby był to odosobniony przypadek. P.S A wiesz czemu dobrzy HR zatrudniają bez studiów? bo potrafił sobie poradzić sam z problemami nauczył się tego od podstaw przez praktykę. „Wejdź sobie na stronę googla” wejdz poczytaj o freelancerach gdzie liczą się umiejętności nie papier przeanalizuj statystyki opierając się na naszej dyskusji

    • Juras

      Kolego freelancerze miło się z tobą gawędzi, aczkolwiek nie mam już tobie nic więcej do powiedzenia :)

    • Dada

      I znowu… gdzie napisałem że jestem freelancerem? kolego masz naprawdę problemy z przyswajaniem wiedzy i masz racje tobie tylko papier bo raczej nieumiejętności mogą tyłek uratować. Niestety brak argumentów tym się właśnie objawia.

    • Tentaki

      Ile procent ludzi zostaje najważniejszymi osobami na stanowiskach kierowniczych? Warto patrzeć na takie jako realny cel?
      Osobiście nie mam studiów i w momencie gdy moi rówieśnicy kończą swoje będę miał ponad 4 lata komercyjnego etatowego doświadczenia. Zgadnij kto będzie bardziej atrakcyjnym kandydatem do zatrudnienia.

    • kofeina

      Prawda jest taka, że nauka programowania na poszczególnych uczelniach potrafi się różnić jak niebo i ziemia.

    • Dada

      Prawda ale rzadko daje wymierne korzyści niestety u nas w firmie i ogólnie innych gdzie pytaliśmy panowała tendencja że to ludzie zwani samoukami byli o wiele lepszymi specjalistami, do czego zmierzam, autor swoim stwierdzeniem daje do zrozumienia zapisz się na studia, będziesz specjalistą. Prawda jest taka że po roku pracy w innej branży jestem specjalistą i mam szerszą wiedzę jak po 5 latach studiów do których się przykładałem a według statystyk była to uczelnia(zwłaszcza dzięki temu kierunkowi) w 10 uczelni w polsce. Niestety teraz studia to masówka tylko na pieniądze.

    • Drooith

      Moim zdaniem dobre studia dla programisty dają podstawę teoretyczną której nie da żaden tutorial. W programowaniu w pewnych sytuacjach taka wiedza się przydaje. Oczywiście najlepiej jak teoria jest połączona z praktyką ale nie negował bym całkowicie roli studiów. Tak czy owak nic nie zastąpi pasji.

    • Dada

      Prawda niestety programowanie to głównie praktyka wolałbyś zatrudnić osobę po 5 letniej nauce teorii czy 5 letnim programowaniu? NIe neguje tylko uważam poparte doświadczeniem że lepszy programista bawiący się tym z pasji niż „student” który przez masówkę dostał papier.

    • kofeina

      To zależy jaką masz firmę…

    • Dada

      Teraz logistyka, głównie transport magazynowanie i ewidencja leków towarów chłodniczych i niebezpiecznych.

    • kofeina

      No to zależy jeszcze kogo potrzebujesz.

    • Drooith

      Zatrudnił bym programistę po studiach (to raczej klasyczne wymaganie) :) I wiadomo że w tej branży praktyka > teoria (jak w wielu innych).

    • Dada

      Popatrz na oferty, w większość dobrych firm poszukuje się osób z umiejętnościami bez „papierka” Przeważnie rekrutacja wstępna służy do ocenienia tych umiejętności.

    • Adrian Bartosz Niechciał

      Jeśli przyłożysz się do studiów informatycznych, to będziesz rozwijał się szybciej niż osoba, która zaczęła swoją naukę od jednego języka i tutoriali. Na studiach masz tych języków programowania sporo, uczysz się różnych podejść (zorientowane obiektowo, funkcyjne, programowanie grafiki, programowanie w logice), masz bazy danych, uczą Cię myślenia jeśli chodzi o programowanie (często programy pisze się najpierw na kartkach, a dopiero potem przy komputerze), dostajesz masę tej wiedzy, która jest dookoła, a jeśli trafisz na ogarniętych kolegów-studentów (np. już doświadczonych programistów albo chociaż pasjonatów), to możesz wspólnie z nimi założyć koło i stworzyć jakiś ciekawy projekt. ;) Generalizujesz, bo większość studentów się nie przykłada i jest to właśnie ta masówka, o której mówisz.
      Ach — prawie zapomniałbym o możliwości odbycia praktyk studenckich! Można po nich nawet zostać przyjętym do pracy w danej firmie, a jeśli nie, to chociaż poznać smak wstawania na 8:00 do biura i podstawy pracy w zespole.

    • inżynier

      Nie każdego studia rzucily po pierwszej sesji, nie każdy musi mieć kompleksy kelpacza worpressa

    • Juras

      I trafiłeś w sedno :).

    • Dada

      Inżynier z podstawowymi umiejętnościami czytania ze zrozumieniem(mam papierek). Jedynie twoja „wiedza” utwierdza mnie w przekonaniu.

    • Dada

      P.S poczekaj może dorobisz się własnej firmy i kiedy przyjdzie Ci zatrudniać ludzi zobaczymy… e skreśl to. Jesteś inżynierem więc będziesz na kogoś robił

    • Adrian Nyszko

      Ja bym raczej napisał w artykule żeby strzec się przed szkołą, bo tam tylko zdurnieje. Jak ktoś tego nie przetrawi za dziecka to na studiach będzie się tylko męczył niemiłosiernie

  • Drooith

    Swego czasu modne były zarządzane i marketing, bankowość, kierunki europejskie po których ‚każdy miał mieć pracę’. Rynek pracy jest zmienny i nie ma idealnej recepty na ‚łatwe i bezstresowe’ życie. Poza tym fajnie by było mieć trochę pasji w tym co się robi, a nie podążać tylko za trendami, ‚kasą’ i wygodą. Co do stresu, tak jak w każdym zawodzie – nie ma tu nic za darmo.

    • Pisząc to myślałem właśnie o marketingu i zarządzaniu – swego czasu oblegane studia, dzisiaj wygląda to inaczej

    • kofeina

      Tyle, że przecież zarządzanie ludźmi każdy Polak ma we krwi, a zrozumienie, że zbiór liczb wymiernych jest równoliczny ze zbiorem liczb naturalnych już niekoniecznie.

    • „zarządzanie ludźmi każdy Polak ma we krwi”

      udało Ci się ;)

    • kofeina

      ślepy traf ;)

    • Piotr

      Odnoszę wrażenie, że mimo to, że te kierunku były modne, to już wtedy nie było jakoś super dużo pracy dla nich. Sama moda nie sprawia, że ktoś będzie tego rzeczywiście potrzebował.

      Z IT jest inaczej – tu jest i było bardzo dużo pracy. Czy tak będzie przez długi czas? Dużo na to wskazuje, ale kto wie…

    • Drooith

      Myślę że tak, szczególnie że poza programowaniem są dziedziny które można założyć są mocno rozwojowe – np. bezpieczeństwo czy ‚big data’. Ale, co oczywiste, im więcej będzie na rynku ‚informatyków’ tym trudniej będzie o dobrą pracę bazując tylko na ‚skończyłem szkołę i chcę mieć dobrą pracę’. Nie należy zapominać także o tym, że ten zawód z powodu swojej elastyczności ma też konkurencję z innych, tańszych krajów (choćby Indie). Stąd trzeba jak do wszystkiego podchodzić do takich rewelacji z głową. Cudów nie ma nigdzie ;)

  • K. Lafior

    cyt. „pracować bez stresu?” – JEBŁEM.

  • Mustachian

    Pierwsze zdanie w pierwszym akapicie:
    „Który zwód można uznać za idealny?”

    • fakt

      taki, w którym polski programista dostaje 4-5x mniej za 2x więcej pracy niż jego odpowiednik w USA :)

    • baluk

      No właśnie. Jeśli zarobki w tym raporcie są zgodne ze stanem faktycznym, to rzeczywiście mamy im czego zazdrościć: https://challengerocket.com/pl/blog/top-10-jezykow-programowania-z-najwyzszymi-zarobkami-w-2017.html

    • Rollo

      Co ciekawe – najbardziej popularne języki wg. GitHub niekoniecznie są najlepiej płatne.
      Przykład:
      GitHub nr 1 (JavaScript) = 92k USD rocznie
      GitHub nr 2 (Java) = 130k USD rocznie
      GitHub nr 3 (Python) = 105k USD
      GitHub nr 4 i 5 (Ruby i PHP) = poza pierwszą dziesiątką

  • W mojej karierze jako programista pracowałem przez rok w firmie, w której dziennie pracowałem nawet nad trzema różnymi stronami – głownie sklepami internetowymi. Każdy nasz błąd przynosił straty finansowe klientom. Ale nie było czasu na dopieszczanie strony, bo kolejna czekała do zrobienia, poprawienia itp. Czasami w domu budziłem się w nocy, bo przypomniało mi się coś, co mogło doprowadzić do błędu na stronie. Chyba najbardziej stresujący okres w mojej karierze. Wielu programistów tak zaczyna, wielu tak pracuje do końca kariery.

    • minionek

      Ja w poczatkach mojej kariery pracowalem w firmie, gdzie na czterech programistow i trzech grafikow przypadalo siedmiu PM-ow :)
      I kazdego projekty byly najwazniejsze :)

      Wytrzymalem 4 miesiace

    • najgorsze jest chyba, że na spotkania biznesowe przychodzą właśnie tacy i gdy klient pyta czy coś jest możliwe w danym czasie oni zawsze odpowiadają tak, a potem programista się poci, aby zrobić to w krótkim czasie, bo strona ma działać do końca tygodnia…

  • Bękart Mroku

    A kto to jest informatyk? Są różne specjalizacje i rożne widełki stresowo/płacowe. Może pan zmieniający tonery w jakimś urzędzie nie ma stresu ale też i nie zarabia jakoś rewelacyjnie.

    • Akurat ten pan w urzędzie może być zestresowany

    • kofeina

      Z moje go doświadczenia to najbardziej wyluzowani ludzie ;)

    • Zależy jak spojrzeć, byłem kiedys supportem dla pewnego UM. Wyglądało to tak, że szef ci mowi:
      Coś się zesrało z ich serwerem, jedź zrób restart.

      Jak dojedziesz na miejsce, to cię zaczepi pani Grażynka, bo coś jej dziwnie drukarka drukuje (wymieniasz tusz), idziesz dalej a pani Basia mówi, ze cos z komputerem nie tak bo się program usunął (trzeba było jej skróty na pulpicie przesunąć), w następnym pokoju już czeka pani Czesia która ma problem z buczeniem kompa (stację dyskietek trzeba dokręcić).

      Tak sobie dzień zlatuje, z zaplanowanej godziny zrobiło się 6 godzin (bo na każdą wymianę tusza, zmianę kabelka musisz mieć papier z pieczątką od pani Zosi) i jeszcze szef się pyta co tak długo ; )

    • Bękart Mroku

      A jakież powody do stresu miałby? Jest praktycznie nie zwalniany bo ciężko znaleźć kogoś na jego miejsce. Praca nie stresująca, „kocha to poczeka”. Jedyny powód do stresu to poziom wynagrodzenia, ale z drugiej strony taka praca to wybór własny więc nie ma co się stresować.
      Mam paru znajomych w urzędach nie są zbyt zestresowani.

    • Zależy też z kim się pracuje i kto jest wyżej – czasem nie wygląda to kolorowo. Ale trwa się w takim miejscu

    • Bękart Mroku

      Ale to akurat występuje w każdym zawodzie i w każdym miejscu pracy.
      Tylko, że w urzędach dość szybko się uczy ludzi pokory w stosunku do Pana Informatyka ;-)
      Kwestia odpowiedniego podejścia do ludzi. Jak tydzień poczeka na naprawę komputera to spokornieje ;) Każdemu brak pasjansa daje się we znaki :P

  • Michał Korba

    No dobrze. To ja mam takie pytanie: zakładając, że chcę się przebranżowić, a moja nauka programowania skończyła się na Basicu, od czego zacząć dzisiaj? Jakiego języka się uczyć, żeby to miało ciągle sens za jakiś czas?

    • kofeina

      Nauka programowania a nauka języka programowania to dwie różne rzeczy.

    • Bękart Mroku

      Czepiasz się :p

    • kofeina

      Troszkę. Ale bez tego mamy „programistę” znającego C#, który nie będzie potrafił zrobić nic w Javie…

    • Bękart Mroku

      To nie do końca tak. Bo Java i .NET to cały framework. Żeby zrobić coś większego w Javie musiałbym spory research zrobić czego użyć, jakich klas i bibliotek. I osobiście nie dotykam Javy bo nie lubię ;-)
      Bardziej mnie martwi, że przychodzi młody i nie wie co to wskaźnik :-( ale on jest pan inżynier

    • kofeina

      Tam napisałem, że nie potrafi „nic zrobić w Javie”, chodziło mi o coś całkowicie podstawowego.

      Co do tego młodego inżyniera, to faktycznie smutne :(
      Ale są uczelnie, w których, by zaliczyć przedmiot „programowanie” musisz utworzyć obiekt Kwadrat w Javie, a na innych musisz napisać interpreter wymyślonego języka programowania.
      (tak, to są prawdziwe zadania z przedmiotu o tej samej nazwie na dwóch różnych uczelniach z mojego miasta)

    • Bękart Mroku

      Oba równie przydatne ;-) Jakby studia wyglądały tak, że przychodzisz i przez 3,5 roku bierzesz udział w projekcie, żywym dla klienta ale pod nadzorem wykładowców, to by wypuszczali specjalistów ;-) I specjaliści by uczyli.

    • Juras

      Jakbyś był programistą Javy też nie wiedziałbyś co to wskaźnik. kofeina ma rację, znajomość języka, a umiejętność programowania to dwa różne gatunki literackie. To tak jak w życiu. Znajomość języka nie gwarantuje, że masz coś w nim do powiedzenia. Oczywiście, nie znając języka nie powiesz nic, więc po matematycznemu, znajomość języka programowania to warunek konieczny, ale nie wystarczający.

    • Bękart Mroku

      Masz rację. Język tylko służy do zapisu algorytmu który wymyśliłeś. A dobrze wymyślić nie tak łatwo.

    • Michał Korba

      No dobrze. Czyli chcę się nauczyć programować. Od czego zacząć?

    • kofeina

      Raczej nie ma dobrej odpowiedzi… Chciałem tylko napisać, że w tej branży nie ma co się przywiązywać do języka na sztywno, bo nikt nie da Ci gwarancji, że za 20 lat Java będzie nadal używana, natomiast jest wysoce prawdopodobne, ze programowanie obiektowe będzie miało się całkiem nieźle.

      Ja bym zaczął od pytania dlaczego chcę zacząć programować?

    • Michał Korba

      No jak to dlaczego? Chcę dużo i bezstresowo zarabiać i do tego mieć perspektywy rozwoju i satysfakcję z pracy ;-). Tropikalna wyspa nie jest wymagana.

    • borysses

      Zacznij od ksiazki „Elokwentny Java Script – Podstawy programowania”, przybliża koncepty programowania obiektowego oraz pozwala na poznanie najszybciej zmieniajacego sie krajobrazu programistycznego jakim jest js z przyleglosciami.

      http://eloquentjavascript.net

      The problem with object-oriented languages
      is they’ve got all this implicit environment that they carry around
      with them. You wanted a banana but what you got was a gorilla holding
      the banana and the entire jungle.

    • Michał Korba

      Dzięki.

    • Henryk

      Ja nie wiem czy sama ksiazka bez zadan cos ci da… Z programowaniem to jest tak ze trzeba tez pisac kod, miec jakies zadania do zrobienia. Jest taka fajna strona z ktorej sam korzystam bo sie chce przebranzowic z software developer in test na frontend developera https://www.freecodecamp.com/. Na tej stronie uczac cie od podstaw JS, HTML, CSS, z naciskiem na bootsrapa. Masz taski z algorytmiki do ograniecia, co nauczy cie jak korzystac z struktur danych jak array, list, set etc. Wszystko jest za darmo jest chat gdzie ludzi mozesz popytac jak masz jakis problem. Lookinj sobie na ta liste czego sie nauczysz w miedzyczasie https://www.freecodecamp.com/map

  • scribe_pl

    bez stresu? dużo zarabiać będąc informatykiem? informatyk to nie programista!

    • a lekarz to nie dermatolog

    • scribe_pl

      stomatolog to nie lekarz! dermatolog jest lekarzem

  • Juras

    Nie wiesz kolego o czym piszesz. Zresztą na tym portalu to norma :). Bez stresu? Stres jest ogromny w tej robocie. Pracowałem w kilku firmach i owszem w niektórych było bez stresu, ale w niektórych praca wygląda tak. Przychodzisz do roboty, a tam już czeka na ciebie lista zadań do zrobienia na następny dzień. Niestety nie jest to robota, w której z góry możesz wyliczyć ile czasu zajmie wykonanie konkretnej czynności. Dostajesz więc zadania na jutro, które niekoniecznie są możliwe do realizacji. Przyczyn braku możliwości jest wiele, a to kolega coś źle zrobił, a to biblioteka jakaś nie działa jak trzeba, ale ty jeszcze o tym nie wiesz. W pewnych okolicznościach coś działa, w pewnych nie. Ilość zmiennych do ogarnięcia bardzo duża, praca wymaga koncentracji i pracy mózgu na najwyższych obrotach.

    Już widzę, jak w komentarzach się bronisz, że nie ty zrobiłeś te badania. Nie ty je zrobiłeś, ale ty je cytujesz i wymyślasz pierdoły na poparcie zawartych w nich tez. Bezmyślnie. Odnoszę wrażenie, że programistą raczej byś nie został :). Ta firma która robiła te badania pewnie jest tak samo profesjonalna jak AW.

    • Adrian

      Maciej S. i wszystko jasne. Ostatni artykuł o Belle Epoque, którego nawet nie oglądał, napisał… Maciej S.
      Pomyśleć, że kiedyś AW trzymał poziom, jakieś 6 lat temu.

  • Radek93

    Jest gdzieś informacja, jakich programistów brakuje najbardziej? Chodzi mi o język kodowania. Na pewno jest jest to HTML + CSS :)

    • kofeina

      Haskell to protip ;)

    • borysses

      W cenie taz jest Fortran i Erlang.

    • Cyr4x

      Tak, jest cały wysyp ofert na php i front-end. Tylko w tym wpadku zwykle pojęcie dużo zarabiać to marzenie ściętej głowy.

    • Drooith

      Ludzie od front-endu są mocno poszukiwani. Ale dzisiaj front-end to nie html + css + js do walidacji formularzy. Ekosystem jest bardzo rozbudowany ;)

    • akamed

      Obecny frontend to biegłość we frameworku jednego sezonu. Za rok twoja „wiedza” jest mozcno przestarzała, rynek szuka nowych „specjalistów”

    • Drooith

      Nie możesz za rok poznać innego frameworka?

    • Juras

      Poza drobnym faktem iż HTML i CSS to nie języki programowania…albo nie. Tak zabawnie się niektóre komentarze czyta. Niech tak zostanie.

    • borysses

      HTML + CSS w tandemie spelniaja wymog kompletnosci Turinga :)

    • Juras

      Podtrzymuję moją poprzednią wypowiedź :)

    • borysses

      Skoro spelniaja to da sie w nich zaprogramowac cokolwiek. A czy wygodnie i z sansem to inna sprawa :D

    • Tentaki

      W języku do markupu i stylowania tego markupu nie da się programować logiki.

    • borysses

      Da sie w nim stworzyc automaton komorkowy a ten jak dowiodl ten kolo od mathematici i volphram alfa jest w pelni turing kompletny co oznacza ze da sie nim zaprogramowac kazdy mozliwy do zaprogramowania na komputerze algorytm.

    • Tentaki

      Nie, nie da się. Da się stworzyć coś, co działa w niby taki sposób, ale wymaga to interakcji użytkownika lub iteracji poprzez Javascipt (który jest pełnoprawnym językiem). Sam HTML i CSS nie da możliwości wykonania tego co zrobisz, czyli w efekcie stworzenia programu.

    • borysses

      W takim wypadku C nie jest jezykiem programowania bez I/O :P Dzieki pseudo klasom nth-of-type i :target w CSS3 tenze jest zdolny do wykonywania elementarnej arytmetyki (elementarna natomiast moze posluzyc do tworzenia bardziej skomplikowanej tak jak jest to w alpha calculus). HTML jest odpowiednikiem turingowej tasmy. Interakcje usera mozna zastapic js, ktory bylby odpowiednikiem motorka przesuwajacego tasme nie majacego czynnego udzialu w obliczeniach.

      W sumie mozna sie scierac, ze zaden jezyk programowania ani zaden komputer nie spelnia wymogow maszyny turinga bo nie ma nieskonczonej ilosci pamieci.

      http://eli.fox-epste.in/rule110/

    • borysses

      O kurde, to tez jest niezle:

      a=’11001′;%w[010 000 1111].cycle{|x|(p a)>’09’&&a<<x;a[0]=''}

    • Marcin Laskowski

      Java i .net (przynajmniej tak HR twierdzi), zresztą zerknij na oferty :)
      Z tych lepiej zarabiających.

  • kofeina

    Co jest najbardziej stresujące dla pracownika branży IT? Sąsiad, który przychodzi z prośbą o pomoc, bo mu laptop się przestał włączać ;)

    • Bękart Mroku

      Stara prawda ;-)

  • Równie dobrze można być lekarzem i żyć bez stresu i użerania się z pacjentami, w domyśle chodzi mi o patologa ale co tam wszystkich lekarzy do jednego worka… Tak samo w artykule zrobiłeś z branżą IT. Ehhh….

  • Za 10-15 lat będzie odwrotnie. Będzie popyt na humanistów, aby mogli szerzej zrozumieć sztuczną inteligencję.

    • borysses

      Humanistyke bedzie ciezko zautomatyzowac, no moze poza postmoderna bo ta juz zostala rozpykana lata temu ;)

  • Paweł K

    Za 15 lat to przyjdzie sztuczna inteligencja, która sama będzie pisać kod a programiści będą protestować jak niegdyś tkacze ;)

    • drzazga3009

      A kto stworzy tą sztuczną inteligencję? Czy sztuczne inteligencje mogą tworzyć inne sztuczne inteligencje? Czy mogą się od siebie na wzajem uczyć? Ktoś nad tym będzie musiał sprawować pieczę. Może zwykły klepacz kodu robotę straci, ale machine learning engineer raczej nie.

    • Adrian

      Oczywiście że będą mogły. Za kilkanaście lat, kiedy dojdzie do singularity, sztuczna inteligencja będzie mogła sama tworzyć inteligentne boty, a człowiek nie będzie jej potrzebny.

  • borysses
  • Adrian Nyszko

    Szukaj błędu w kodzie pare godzin i dowiedz się że to był np tylko przecinek albo pisz program przez cały dzień i na koniec pracy okaże się że wszystko do kosza. No oczywiście że zero stresu, no pewniee… Mam wrażenie jakby to był jakiś hurraoptymistyczny artykuł z Onetu albo opinia jakiegoś mądrego z rządu. Jak takie coś czytam to momentalnie krew zalewa

  • Anty

    „speców z tej branży brakuje w Polsce i w Europie. Nasz kraj potrzebuje 50 tysięcy specjalistów” gdzie? Gdzie? Albo może za ile? Bo ja jakoś tego zalewu DOBRYCH ofert nie widzę. Dużo się o tym pisze, niby są jakieś ogłoszenia, aczkolwiek nie takie ilości, za to konkretów tyle co kot napłakał.

  • minionek

    Antyweba recepta na artykul z >100 komentarzy – a ze skuteczna, swiadczy o tym i moj komentarz :) chyle czola :)

    – cos o przedsiebiorcach/przepisach/skarbowce, podlane polityka od p. Marczaka
    – Apple, koniecznie z nutka ironii, wrzutka o fanbojach, patentach – i mamy hicior, z przynajmniej 30 komentarzami od samego tylko Nazira
    – cos o nauce, najlepiej kosmosie i pokrewnych tematach, koneicznie kontrowersyjne i poparte „badaniami amerykanskich naukowcow”
    Tutaj mozna zawsze liczyc na doogopisa i jego przebogata kolekcje dowodow na plaska ziemie i nieistniejace satelity
    – jakas drama na YT ze ktos kogos cos tam, ze komentarz, ze on kogos a ona nie, ze… yyy…zieeew…zapomnialem puenty

    No i wreszcie klasyka: cos o wspanialej, przebogatej, ociekajacej luksusami i zbytkami, mitycznej „pracy w IT”

    Panie Macieju, tego to ucza w jakis szkolach czy na jakis kursach?
    Bo wszystkie te tzw. blogi technologiczne wygladaja identycznie :D

    • Henryk

      Rozumiem ze abblock jest na miejscu ;)

      W sumie AW jest jednym z nielicznym miejsc gdzie pozwalam wyswietlac reklamy

    • minionek

      Niestety, nie mam kontroli nad reklamami, bo te „wycina” proxy HTTP na brzegu sieci korporacyjnej mojej firmy :)

  • Daniel

    Dobra kto mi powie kto to jest ten informatyk? Nie lubię jak się ogólnia pewne rzeczy. Infromatyka to nie to samo co matematyka. Na informatykę składa się wiele innych branż z IT: programista nisko- czy wysoko- poziomowy, administrator usług, „sieciowiec” – spec od sieci. To kilka z nich. I tu jest taki problem. Powiedz ludziom, że jesteś informatykiem a oni już do Ciebie lecą z swoimi problemami. Może wydać Wam się to śmieszne ale czasami bywa tak, żę programista nie zawsze daje sobie radę z swoim sprzętem. Wtedy przychodzi spec od takich problemów – administrator. Są dziedziny gdzie informatyk ma lekko – praca w urzędzie (nie musi być na bieżąco z nowinkami) i są też takie gdzie praca to czasami piekło – zazwyczaj programista – deadline czy widzi mi się klienta. Projekt skończony każdy zadowolony przychodzi klient i mówi, że chciałby jeszcze coś tam. Za tydzień ostateczny termin a tu jeszcze robota.
    A z innej beczki. Sam jestem informatykiem – dziedzina sieci i bezpieczeństwo. I powiem tak. Są firmy, które nie spojrzą na Twoje dokumenty bo nie masz jednej małej pozycji a są też tacy co od razu mówią – mamy to gdzieś chcemy sprawdzić czy to co jest napisane to prawda i po tym decydują czy dostaniesz pracę. Ale najwięcej jest tych co liczy się dokument

    • minionek

      > Ale najwięcej jest tych co liczy się dokument

      To sie zmienia wraz ze stazem i doswiadczeniem.

      Po ok. 10 latach nikt juz nie patrzy na papiery – gdy ostatnio zmienialem prace, w 90% przypadkow byl test (ale nie a/b/c, tylko mialem np. 3 dni na napisanie apki webowej, ktora musiala dzialac na lokalnie uruchomiony serwerze na Node.js, komunikowac sie z API Twittera z uzyciem autoryzacji po OAuth i dzialac jak prosta wyszukiwarka twittow po username. Plus testy, plus patrzyli, jakich narzedzi uzylem, czy logike napisalem z reki, czy uzylem gotowego rozwiazania itd.)

      A jak rekruter zamiast pierddzielenia o dupie maryni od razu pyta o link do konta na GitHubie to juz wiem, ze gosciu konkret i nie bedzie sie bawil w papierologie :)

    • Daniel

      No to tak. Lecz co może powiedzieć młody człowiek? Komisjo postawiłem sieć w domu? :D No nie za bardzo. Testy a/b/c lub d to nic takiego. Możesz mieć farta i trafić. No doświadczenie to co innego. No ale informatyka to nie dziedzina, która stoi w miejscu. Załóżmy, że popularnym językiem jest obecnie Java ale za kilka miesięcy będzie to inny język a Java pójdzie w zapomnienie. To jest właśnie to. Informatyka to najszybciej rozwijająca się dziedzina „nauki”

    • minionek

      Jezyki sie zmieniaja, ale koncepcje pozostaja te same (algorytmika, struktury danych itd.)

      Obecnie wlasnie powinno sie rozwijac w tym kierunku.

      Np. webdev. Zamiast z wywieszonym jezykiem „ogarniac” kazdy nowy framework czy inny „the best and only#” tool – warto skupic sie na podstawach – jak dziala przegladarka, jak engine renderuje HTML i CSS, jak dziala silnik JS-a np. w V8, protokol HTTP, albo sam JavaScript (ale tak doglebnie – tu polecam serie 2You Don’t Know JS” Kylie’go Simpsona – genialna lektura, dostepna zreszta na GitHubie – https://github.com/getify/You-Dont-Know-JS)

      Znajac podstawy, kazdy „nowy” framework czy tool w JS (Angular 2, Vue, WebPack, React, Redux – cokolwiek) – ogarniasz w tydzien.

    • Daniel

      Powiedz to wykładowcą. :) Ja tam jestem w sieciach i się z tego cieszę. Mógłbym być programistą no ale. Jak wiesz czasami kod zadziała a czasami nie. A wtedy gorączka czemu nie działa. Nie dlatego powstał żart o programistach, że nigdy nie wiedzą co się dzieje: „nie wiem dlaczego to nie działa, nie wiem dlaczego to działa”

    • minionek

      > Ja tam jestem w sieciach i się z tego cieszę

      I tego sie trzymaj, jesli interesujesz sie tez IT Sec – to idz w to. Zrob w miedzyczasie jakis cert z pentestingu (polecam OSCP ale to ciezkie jest jak cholera)
      Dobra praca sama Cie znajdzie.

      > Jak wiesz czasami kod zadziała a czasami nie. A wtedy gorączka czemu nie działa. Nie dlatego powstał żart o programistach, że nigdy nie wiedzą co się dzieje: „nie wiem dlaczego to nie działa, nie wiem dlaczego to działa”

      Urban legend :) Jesli Twoj kod nie dziala, a Ty nie wiesz czemu, nie potrafisz go zdebugowac – to sorry, chyba minales sie z powolaniem :D

      > Powiedz to wykładowcą
      wykladowcom :) celownik w l.mng. ma koncowke -om :) Ale to tak na marginesie :)

    • Daniel

      A certyfikaty. Już mam parę ale najbardziej dumny jestem z CCNA. Lecz dużo mi on nie da jak nie będę miał styczności z mediami. To tak jak mieć prawo jazdy kat. B i nie jeździć pojazdem.
      A co do programowania. Nie raz słyszałem czy to w tech czy na studiach – „proszę wyłączyć program i włączyć go ponownie” – no i zaczął działać. Z debugera umiem korzystać, choć czasami się zastanawiam co miałem na myśli pisząc dany kod po paru latach. Niestety wina po mojej stronie bo nie robiłem komentarzy :D
      A co do błędu. Oj tam. Przeoczyłem go. No ale tak to jest jak myśli się o czymś innym a robi się co innego. :)

    • Piotr

      Dzięki za podlinkowanie do „You don’t know JS”! Nie wiedziałem, że ta seria książek jest dostępna za free. Przyda się :)

    • minionek

      Your welcome :)

      To jeszcze lap to:
      https://github.com/getify/Functional-Light-JS

    • stefan

      Uwaga. Testy w polowie przypadkow sluza za darmowy mechanizm wykonywania calych projektow!

      Zdolny PM jest w stanie przydzielic zadania roznym kandydatom na pracownikow, a etatowy pozbiera to w calosc i projekt gotowy :) Takie kombinacje tylko w Polsce.

  • Mizuto

    Niestety – wystarczy spytać 5 osób o zarobek – 1 osoba zarabia 50.000 a 4 osoby po 2.000, ale średnia wychodzi 10.400. pracuję w branży IT od 5 lat i nie dość, że stres mam na każdym rogu, ciągle trzeba się uczyć, bo wiedza z wczoraj nie jest adekwatna do dzisiejszej technologii, to jeszcze o dobry zarobek w PL nawet „informatykowi” ciężko… Jednostki mają się dobrze – na tyle, że wyniki badań mają bardzo zawyżoną średnią…

    • konkret

      dokładnie. Tylko wazeliniarze w korpo żyją złudzeniami że na jednym stanowisku przepracują do emeryturki.

      Ja mam na kindlu co roku średnio 50 książek po 700stron każda o programowaniu.

      Aktualnie czytam JEDNOCZEŚNIE osiem. Wiem, to mało efektywne.

      Kończę jedną co 2 tygodnie. Nie mam czasu na granie, filmy, tylko nauka.

    • minionek

      Mozesz cos wiecej napisac, jak mozesz czytac 8 ksiazek jednoczesnie?
      Ja srednio przerabiam dwie jednoczesnie, ale staram sie „mieszac” – jedna programowanie, druga cos z IT Sec (teraz np. „Python. Wprowadzenie” i „Browser’s Hackers Handbook”) – bo ich tresc nie wchodzi w konflikt :D

      Ale osiem o programowaniu w tym samym czasie? Jak to ogarniasz?

      > Nie mam czasu na granie, filmy, tylko nauka

      I to jest kwintesencja tez „lekkiej” i przyjemnej pracy w IT.

    • Piotr

      A dlaczego aż tyle czytasz? Nie powiesz chyba, że to jest norma wśród programistów. Jaki jest cel tak się zajeżdżać?

  • Konrad Obst

    „Bezstresowa praca”😂😂😂 Wszystko ma być gotowe na wczoraj, jak wszędzie…

  • Sorro

    Wszystko fajnie, tylko gdzie zdobyć doświadczenie, skoro ludzi po studiach nie chcą nawet na praktykach.

  • Ppetr0

    Jak na artykuł opublikowany na blogu traktującym o IT… to tytuł jest bardzo kontrowersyjny.
    Zapraszam do centrum monitoringu infrastruktury informatycznej dużych firm i przedsiębiorstw takich jak elektrownie – tam też pracującą informatycy, a pracę maja baaaardzo stresującą.
    Rozumiem, że to wyjątek potwierdzający regułę :)

  • Skoro artykuł zachęca do nauki programowania, to ja zachęcam do rozpoczęcia tej nauki https://kuvi.pl/kursy-video/tworzenie-stron-www :)

  • Piotr

    JEDNA RADA do AUTORA..

    na przyszlosc nie pisz informatyk tylko moze .. pracownik IT… bo jak widzisz w komentarzach wiele osob nie ma dystansu do siebie.. wiekszosc tych osob ma 20 lat i pierwsza prace i dowiedzial sie wlasnie ze to nie jest fachowe okreslenie na to ze sa programistami grafikami testerami itp.. oczywiscie ze nie jest.. to ogolne okreslenie jak lekarz czy mechanik.. … ojej przeciez tak sie mowi.. lekarza … mechanik.. ale wiecie co?? jest jescze mechanik elektryk, jest wulkanizator itp… jest stomatolog to tez lekarz.. jest kardiolog.. to tez lekarz…

    ALE OBRAZACIE sie na informatyka… mam 30 lat.. i powiem WAM ze jak dorosniecie a co wazniejsze nabierzecie dystansu do siebie zrozumiecie ze to dosc smieszne okreslenie… i raczej nie ma roznicy…

    • adi

      Dokładnie, ludzie jeszcze młodzi i nie wiedzą jak życie wyglada. Z drugiej strony po to są komentarze, więc ciekawie się czyta. Tyle emocji, czyli dobry tekst. Brawo dla autora!

  • Jedenzerojeden

    Wyuczyłem się zawodu informatyka, i z przykrością stwierdzam że był to błąd. Nie mogę znaleźć pracy, żeby nie robić dziennie 50km w jedną stronę. W okolicy, tylko blacharz, mechanik, p. Produkcji, etc. Szkoda, bo wiązałem z tym zawodem swoją przyszłość.

    • Stefan

      Dzisiaj informatyk czy programista to robol w korporacji. Praca w systemie scrum jak na tasmie w fabryce. Nadzorca, wazelinarze, donosiciele, scisla kontrola wydajnosci, itd. Jestesmy niczym trybiki w maszynce do trzepania kasy dla prezesow.

      Zwykly stolarz czy malarz pracujacy na zlecenia dla ludzi jest bardziej szanowany.

    • Adrian

      Trafna diagnoza, ale na szczęście są wśród informatyków rozsądni ludzie pracujący jako freelancerzy albo prowadzący własny biznes. I oby ich jak najwięcej!

    • Proponuję poszukać pracy zdalnej – bardzo łatwo o taką.

  • pgawronski

    Mogę zamienić się na kilka godzin ze śmiałkiem który twierdzi ze to praca bezstresowa. Jak juz poniżej ktoś wspomniał ciagłe zmiany planów bo coś nagle przestaje działać, etc. Nie ma o czym mówić. Porównanie do lekarza czy innych zawodów raczej nie jest dobre bo lekarz nauczy sie swojej specjalizacji i ją wykonuje dokształcając sie co kilka lat. W IT pół roku to wieczność.

    Zestawienia informatyka do lekarza ma sie tak jakby powiedzieć ze lekarz rodzinny moze być zarazem okulistą i chirurgiem.

    Informatyk musi znać sie na wszystkim bo nie będziesz płacił ekipie która ci wymieni hardware tylko dlatego ze Twój background to kodowanie.

    Tak czy siak prace polecam osobom które chcą oddać sie swojej pracy całkowicie. Pracować dużo po godzinach i tylko i wyłącznie osobom które lubią komputery. Tego sie nie idzie nauczyć to trzeba czuć.

    • stefan

      I dac sie zajebac na smierc.

      Widzisz siebie w wieku 65 lat jako programista?

      Lekarz bedzie szanowanym starym lekarzem. Stolarz bedzie szanowanym starym fachowcem.

      A programista w Polsce? Bedzie wymieniony na 20 studentow.

    • pgawronski

      Ale ja rozumiem o czym mówisz;) dlatego napisałem ze mój background to programowanie natomiast moja praca związana z tym nie jest co nie przeszkadza mi w rozwijaniu swoich projektów o których moze kiedyś każdy usłyszy. Trzeba mieć marzenia ale i myśleć programowanie jest na krótka chwile dobrym pieniądzem ważne co robi sie ze swoją kariera i pieniędzmi

  • Jacek

    Gdzie v jest Nazir?
    To nie ma temat ale może by tak wspomnieć o częstotliwościach LTE?

  • memphiz

    Po pierwsze nie każdy programista to informatyk a nie każdy informatyk to programista.
    Po drugie może i pensje są dobre ale zazwyczaj dopasowane są do poziomu i wiedzy danego pracownika IT. Tak jak w każdym zawodzie są profesjonaliści i amatorzy, więc morał jaki płynie z artykułu – „zostań informatykiem będziesz dobrze zarabiał” jest tylko w części prawdziwy. Tak jak wszędzie duże pieniądze idą zazwyczaj za wiedzą która okupiona jest latami pracy i nauki.
    No i po trzecie – bezstresowa praca. RLY ? Wiadomo że są różne firmy, z różnym podejściem do pracowników jednak ogólna zasada jest taka. Jak wszystko dobrze działa: To niech sobie tam IT dłubie w swoich śmiesznych programikach których nie rozumiemy. Ale niech broń boże coś się zepsuje (nawet nie z winy IT) – informatyk jest zawsze winny również za plagi egipskie.
    Analogicznie to tak jakby przyjeżdżać do swojego mechanika i krzyczeć na niego że się auto zepsuło – nie do pomyślenia prawda ? A w IT to codzienność.

    Bezstresowa – proszę….

  • Piotr

    Pracuję jako PM oraz programista od kilkunastu lat. Kasa rzeczywiście przyszła z czasem i nie narzekam na finanse. Nie ma tygodnia abym nie dostał intratnej oferty na LinkedIn gdzie padają już w pierwszym mailu konkretne propozycje finansowe. Niestety artykuł z jednej strony pełen jest truizmów z drugiej niestety bredni. Nie ma czegoś takiego jak zawód informatyk. A już apel o uczenie się programowania – chyba autor wszedł w rolę ministra edukacji. Programowanie nie jest osiągalne dla wszystkich. To samo dotyczy administrowania serwerami, sieciami, analityki itd. Niestety to smutna prawda i jeżeli sytuacja nie zmieni się począwszy od podejścia do kształcenia już 7 latków a nawet młodszych dzieciaków to zostaniemy z bandą (w tym mną) 60 latków którzy będą rozchwytywaniu na rynku tyle tylko, że nie będą już mieli na to ani ochoty ani sił zapewne. Rada na przyszłość dla autora – research to podstawa. Pogadaj z ludźmi, którzy TO robią znajdź medianę, opisz. Nie jesteś z branży, ale nie tłumaczy to pisania takich bredni.

  • Gibki Bongo

    Bez stresu? Jak się tworzy proste aplikacje np na platformy mobilne to może tak. Natomiast złożone systemy np bankowe czy telekomunikacyjne to niestety ogrom pracy, odpowiedzialności, wiele ryzyk, problemy i co za tym idzie stres.

  • Bunga Bunga

    Informatycy to nie tylko programiści ten stereotyp jest krzywdzący i daje fałszywy obraz tego zawodu.Informatycy pracują np w serwerowniach ale też jako konsultanci online,graficy dtp,administratorzy stron internetowych, administratorzy w grach, monterzy w różnego rodzaju sieciach typu UPC,Vectra itd.Nie każdy zarabia minimum 10 tysięcy na rękę więc nie jest to taki kolorowy zawód jak go malują.

  • Athlon007

    Jezeli tak uważacie, to zapraszam na devRant.io – zobaczycie jak bardzo bezstresowa jest to praca.

  • Mashiro

    W tytule jest słowo „informatyk” użyte jako zawód…

  • fakt

    zawsze patrzę na parking firmy do której aplikuję. Najlepszy programista jeździł w najlepszym wypadku używanym BMW. Reszta rowerami.

  • Marcin

    Gdzie oprócz uczelni można się nauczyć programowania od podstaw? Polecicie jakieś godne uwagi strony, tutoriale?

  • Andrzej

    Mnie najbardziej wkuć&€- że trąbią jak to bardzo specjalistów brakuje w każdej dziedzinie od mechaników stolarzy po informatyków. Przeglądając oferty pracy 95% szuka specjalisty najlepiej od razu chcą takiego mieć w firmie ale tylko 5% jest takich co przyjmie kogoś po szkole i go czegoś nauczy. I to jest problem.

  • Joanna Błauciak

    Wrzucanie wszystkich specjalistów pracujących w branży IT jest sporym uproszczeniem. Bo kimże jest teraz informatyk? Kimś, kto zna kilka języków programowania, koduje, powołuje do życia aplikacje, systemy i inne narzędzia, czy może specjalistą od bezpieczeństwa sieci komputerowych, sprzętu, serwerów, etc. Bo mi się jednak wydaje, że jednak tym drugim. I nie sądzę, żeby wynagrodzenia tej grupy zawodowej były jakieś spektakularne. Inaczej ma się sprawa z programistami/developerami, zwłaszcza z takimi z większym stażem – oni rzeczywiście mogą liczyć na atrakcyjne zarobki, ale one i tak mocno zależą od języka programowania, doświadczenia oraz od…pracodawcy. W stanach roczne wynagrodzenie programistów pracujących w 10 najlepiej płatnych językach w 2017 będzie wyglądało mniej więcej tak (źródło: ChallengeRocket.com) https://uploads.disquscdn.com/images/e105fec705918f1b262480fde735ff74732f82f2d6c2f9bae3805665b1e34397.jpg

    • Challenge Rocket

      @Joanna
      Dzięki za wspomnienie o nas :)
      Warto dodać, że wymieniony w rankingu TOP 10 wcale nie jest dziesiątką najpopularniejszych języków programowania. Zarówno dane z GitHub jak i z Tiobe czy portalu Indeed (oferty pracy na rynku amerykańskim) wskazują, że nie zawsze najpopularniejszy język (tj. najczęściej używany, poszukiwany i określany jako wymagany na dane stanowisko) jest najlepiej płatny.

  • :V