4

Ile można zarobić na legendzie Steve’a Jobsa? Bardzo dużo

Postać Steve’a Jobsa, który opuścił świat żywych na początku października ubiegłego roku, nadal wywołuje na świecie wielkie poruszenie. Jego imieniem nazywane są ulice, doczekał się już przynajmniej jednego pomnika, eksperci spekulują, co jeszcze mógłby stworzyć wizjoner z Cupertino, a domy aukcyjne sprzedają rzeczy związane ze współzałożycielem Apple. Co można kupić? I co najważniejsze: za ile? Pisaliśmy już dzisiaj o unikatowym prototypie iPada, który sprzedano na amerykańskim […]

Postać Steve’a Jobsa, który opuścił świat żywych na początku października ubiegłego roku, nadal wywołuje na świecie wielkie poruszenie. Jego imieniem nazywane są ulice, doczekał się już przynajmniej jednego pomnika, eksperci spekulują, co jeszcze mógłby stworzyć wizjoner z Cupertino, a domy aukcyjne sprzedają rzeczy związane ze współzałożycielem Apple. Co można kupić? I co najważniejsze: za ile?

Pisaliśmy już dzisiaj o unikatowym prototypie iPada, który sprzedano na amerykańskim eBay’u za ponad 10 tys. dolarów. Czy to dużo? I tak i nie – dla przeciętnego zjadacza chleba może to być olbrzymia suma, ale dla kolekcjonera, który w przyszłości zamierza zarobić na sprzedaży tego gadżetu będzie to zapewne świetna inwestycja i nie ma sensu liczyć się z kosztami (niewykluczone, że za kilka/kilkanaście lat sprzęt będzie wart prawdziwą fortunę, a wtedy owe 10 tys. wyda się niektórym śmieszną kwotą). Niecodzienny iPad to jednak tylko część fantów związanych z legendarnym CEO Apple, które w najbliższym czasie mogą zmienić właściciela.

Dom aukcyjny Sotheby’s w czerwcu wystawi na aukcję komputer Apple-1, czyli pierwszy produkt korporacji z nadgryzionym jabłkiem w logo. Maszyna trafiła do sprzedaży w roku 1976 w cenie 666,66 dolarów. Urządzenie poważnie różniło się od produktów konkurencji i niektórzy już wtedy przewidywali, iż firma może poważnie namieszać w branży IT (choć pojawiła się cała masa opinii deprecjonujących to osiągniecie; wielu specjalistów skazywało firmę i jej projekty na porażkę). Apple-1 został wyposażony w procesor MOS 6502 o taktowaniu 1 MHz oraz 4 KB pamięci operacyjnej (z możliwością rozszerzenia do 48 KB).

Wyprodukowano około 200 urządzeń tego typu, z czego do naszych czasów przetrwało zapewne 50 egzemplarzy. Należy wspomnieć, iż komputer jest dziełem Steve’a Wozniaka, lecz powiązanie go s postacią Jobsa poważnie zwiększa wartość produktu. Znawcy rynku przewidują, iż 15 czerwca gadżet osiągnie wartość od 120 do 180 tys. dolarów. Na tym jednak nie koniec.

Kolejną rzeczą licytowaną przez Sotheby’s będą zapiski służbowe Stev’a Jobsa z czasów, gdy pracował w Atari. Cztery kartki zapisano w roku 1974 (Jobs miał wówczas 19 lat). Notatki dotyczą propozycji zmian w grze World Cup Football. Z papierów nie wynika nic ciekawego, ale wyszły spod ręki przyszłego szefa Apple, więc mogą osiągnąć wysoką cenę. Ile? Prawdopodobnie około 15 tys. dolarów. Oczywiście zarówno notatki, jak i komputer mogą być sprzedane za dużo większe sumy. Wystarczy wspomnieć, iż w roku ubiegłym zlicytowano umowę, dotyczącą powołania do życia firmy Apple. Dokument wyceniano na 150 tys. dolarów, a ostatecznie trafił on do nowego właściciela za 1,6 mln dolarów. Być może zatem warto było zainwestować owe 10 tys. USD w prototyp iPada…

Foto: 1,2,3

  1. Beer Rulezz napisał(a):

    to sa jakies jaja… a za ile chodzi chusteczka do nosa steve’a (lub papier… wiadomego uzytku) ? ;)

    1. Maciej Sikorski napisał(a):

      Póki co ciężko stwierdzić. Jeśli jesteś w ich posiadaniu, to radzę nie wyrzucać i badać rynek pod kątem sprzedaży ;)

    2. Cyberangel1975 napisał(a):

      Czym się tak podniecasz… Tak jak by nigdy wcześniej nie sprzedano niczego związanego ze znaną osobą. Może po prostu przeszkadza Ci, że chodzi o SJ?

  2. Mike Durkiewicz napisał(a):

    „666,66 dolarów” -dziwny zbieg okoliczności :)