• Ile kosztuje startup w Polsce?

    • Data: 14.09.2007 0:43
    • 14,407 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 43 »

    Na wielu forach oraz w wielu serwisach internetowych co chwila pojawiają się pytania o potencjalne koszty stworzenia serwisu takiego jak strona x czy y. Niestety dyskusje te przeważnie kończą się na technicznych szczegółach i wyższości jedngo frameworku lub CMS-a nad drugim.

    Zastanawiałem się ostatnio, ile trzeba mieć pieniędzy, aby uruchomić własny startup o powiedzmy średniej złożoności jeśli chodzi o funkcjonalność.

    Załóżmy więc, że mamy naszym zdaniem świetny pomysł i chcemy nieco “chałupniczym” sposobem zbudować własny serwis internetowy (nie umiemy programować, tworzyć grafiki itp). Załóżmy również, iż nasza strategia będzie bazowała na przygotowaniu prototypu i sprawdzeniu czy pomysł “chwyci” zanim zainwestujemy w niego więcej pracy i pieniędzy. Całą logikę aplikacji, nawigacji i wszystko co jest związane z funkcjonalnością serwisu przygotowujemy i opisujemy sami.

    Z jakiego rodzaju kosztami należy się więc liczyć? – będą to przede wszystkim koszty związane z :

    • Programowaniem
    • Grafiką
    • Hostingiem
    • Promocją
    • Testami
    • Inne

    Programowanie

    Przede wszystkim musimy sami wybrać za pomocą “czego” serwis ma być zbudowany – czy będzie on robiony przy wykorzystaniu frameworku (polecam), czy może dostosujemy jakiegoś CMSa (tutaj trzeba uważać), czy też może zlecimy napisanie własnego systemu od podstaw.

    Zakładając, iż mamy dość ograniczony budżet, wybrałbym opcję z frameworkiem (pisanie własnego systemu było by dość kosztowne, a z CMS-ami różnie bywa), oczywiście trzeba wybrać jeden z lepszych i tych, które się rozwijają i mają przyszłość.

    Po wybraniu, w oparciu o jaki system, czy też narzędzie, nasza strona będzie tworzona musimy wynająć programistę. Zakładając, że chcemy uniknąć dużych kosztów będziemy poszukiwać osoby, która chce “dorobić po godzinach” lub studenta.

    W moim przekonaniu miesięczny koszt na programowanie powinien zamknąć się w przedziale 3-5 tysięcy złotych miesięcznie. Zakładamy, że prace programistyczne potrwają dwa – trzy miesiące dla jednej osoby (oczywiście możemy zatrudnić do programowania dwie lub więcej osób na raz itp – wariantów jest dość sporo i wszystko zależy od naszych potrzeb)

    Koszt programowania jest to więc około 10 tysięcy złotych, trzeba założyć również mały zapas na ewentualne poprawki i dodatkowe zasoby. Finalna liczba powinna kształtować się w granicach 12 tysięcy złotych .

    Grafika

    Tutaj sprawa zawsze jest trudniejsza, gdyż o gustach się nie dyskutuje, jeśli mamy koncepcję graficzną dla naszego serwisu będzie nam łatwiej i taniej. Z grafiką i generalnie designem strony na początku projektu nie ma co przesadzać bo i tak koncepcja ulegnie jeszcze kilka razy zmianie.

    Grafik kolega czy grafik “zawodowiec” ? – jeśli mamy ograniczoną ilość funduszy to wybierzemy raczej opcję z grafikiem kolegą (grafik kolega, czyli osoba zajmująca sie amatorsko grafiką i projektowaniem stron). Często okazuje się, że dla przetestowania pomysłu i budowy prototypu taka opcja w zupełności wystarcza.

    Załóżmy więc, iż grafika (w skład której wchodzi logo, projekt wyglądu serwisu i wykonanie grafiki) kosztować nas będzie między 2 a 5 tysięcy złotych (czyli wybierzemy coś pomiędzy amatorem a zawodowcem). Ponieważ nasze fundusze są dość skromne dlatego zaplanujmy, że musimy zmieścić się w 3 tysiącach złotych

    Hosting


    Ponieważ nasz startup będzie tak naprawdę prototypem, dlatego też nie ma sensu już od samego początku wydawać pieniędzy na dedykowany serwer. W kwocie do 1,500 PLN bez problemu wykupimy najlepszy pakiet w firmach poziomu home.pl. Tego typu hosting z powodzeniem powinien wytrzymać ruch, jaki wygeneruje nasz startup (oczywiście wszystko zależy od tego, jak został zbudowany nasz serwis)

    Promocja


    Jeśli nie mamy dużo pieniędzy to akcję informacyjną o powstaniu naszego serwisu będziemy musieli przeprowadzić kosztem naszej pracy. W chwili obecnej jest już kilka miejsc, gdzie możemy ogłosić powstanie serwisu (startups.pl, blogi, serwisy typu idg, webinside itp)

    Testy


    Chcemy, aby nasz serwis (mimo iż będzie on prototypem) prezentował odpowiedni poziom, dlatego też warto zwrócić szczególną uwagę na fazę testów. Ograniczeni funduszami musimy wykonać je we własnym zakresie lub z dość ograniczoną liczbą użytkowników. Kosztem w tym przypadku będzie nasza praca polegająca na zorganizowaniu i przeprowadzeniu testów.

    Inne

    W kosztach “innych” musimy zbudować pewną rezerwę na nieprzewidziane wypadki (najczęściej zmiany koncepcji) oraz na koszt uruchomienia działalności gospodarczej. Działalność gospodarcza – wydaje się, niezbędna do osiągania zysków z przedsięwzięcia, prowadzenia rozmów na temat inwestycji itp. Oczywiście nie musimy zakładać firmy w momencie uruchomienia prototypu – jeśli jednak pomysł się sprawdzi (a na to liczymy) to trzeba uwzględnić wydatki związane z prowadzeniem własnego biznesu.

    Przy tego typu serwisie (przypomnę, że budujemy prototyp) zarezerwowałbym na nieprzewidziane wydatki około 2 tysięcy złotych.

    Podsumowując



    Całkowity koszt uruchomienia prototypu naszego startupu zbliżony jest do 20 tysięcy złotych.

    Osoby, które decydują się na uruchomienie własnego startupa są to często programiści, graficy itp – w takim przypadku część podanych powyżej kosztów możemy jeszcze redukować.

    Oczywiście można się z tą kwotą nie zgadzać, można podważyć każdą z wymienionych przeze mnie pozycji i dowolnie ją zmniejszać lub zwiększać. Osobiście jednak jestem przekonany, iż mając 20 tysięcy złotych był bym w stanie uruchomić prototyp średnio zaawansowanego serwisu internetowego.

    KOMENTARZE

    1. Mendax

      Wreszcie w miarę realne szacunki! Brawo!

      Chociaż… mam pewne zastrzeżenia co do sekcji “promocja”; jak nie zapomnę, to później rozwinę.

    2. Łysy

      Za 20tys zlotych to poloze konkurencje na kolana, wiekszosc przeznaczylbym na pozycjonowanie strony w szukarkach, jedyny sprawdzony i najbardziej oplacalny sposob, chyba ze startujemy z czyms ekstremalnym i nie wiadomo pod jaka fraza tego szukac. Co do kosztow serwera to wydaja mi sie jakies nieproporcjonalne wzgledem programisty i grafika. 10tys to bierze specjalista (z przynajmniej 5 letnim doswiadczeniem) za jednak dosc trudny do napisania cms a mowimy przeciez o srednim serwisie wiec przynajmniej o polowe mniejsze koszty. Zeby grafikowi dac 3tys to chyba strona glowna + 25 podstron… wliczajac porzadne logo o wartosci 1000zl. I co do serwera to 1500zl/rok to malutko na sredniej wielkosci serwis, polknie ten serwer w calosci za pol roku.

    3. BP

      Świetny artykuł i nareszcie tak rzeczowo popełniony w blogosferze :)

      Dopisując pare spraw – ma racje Łysy, że pozycjonowanie to jest kluczowa sprawa przy promocji – tutaj jeżeli samemu sie nie ma wiedzy można polec przy kosztach za taką usługę (o dziwo często budżet nawet 600zł miesięcznie nie wystarcza)
      Natomiast nie do konca się zgodze z łysym, że serwer taki na początek to za mało – jeżeli na pół roku dedyk starczy to już jest znak, że strona generuje taki ruch (biorąc np opcje podstawowego dedyka w home.pl) – że powinien być przekuty na pierwsze zyski – czy to z reklamy czy z usług.

      Natomiast co do samego postu – to uważam, że brakuje tutaj jednej podstawowej rzeczy – biznesplanu – i nie chodzi mi tutaj – jakie koszty poniesiemy – tylko gdzie szukać pieniądza – bo te 20 tys. w jakimś celu się inwestuje.
      Bo wydać te 20tys nie jest problemem w czasach kredyów czy innych możliwości typu VC – pytanie jest jak je odzyskać i jeszcze zarobić, a od tego powinno się zaczynać.
      A nie, jak pewien Pan, który stworzył serwis web 2.0 notowany w pierwszej 10siatce tematycznej Gemiusa – zapomnial o modelu biznesowym, a teraz sie poci, bo go koszty miesieczne utrzymania serwisu i programistów zżerają, a zapomniał uwględnić że strona na czymś musi zarabiać :)

      Jest jeszcze jeden sposób na ograniczenie kosztów na samym poczatku, który jest dość sensowny – całość (w sensie software) zamówić – zamiast zatrudniać programisty – bo może się okazać, że zamóienie czegoś jako całości odbędzie się nawet nie tyle, że szybciej, ale taniej.

    4. dc1

      1) brak biznes planu, 2) prototyp z hostingiem za 1500zl, 3) programowanie: w dobie internetu myslenie lokalne? dlaczego nie mozna zatrudnic dobrych programistow np. Bulgarii? Sa o polowe tansi od nas i tak samo dobrzy. 4) watpliwa definicja (brak?) pojecia “prototyp serwisu” (z jednej strony prototyp, z drugiej hosting dla serwisu ktory generuje juz spory ruch). 4) ogolnie – tekst calkiem calkie, jak widac mozna probowac z takimi pieniedzmi spokojnie cos zrobic – w tej chwili zakladajac firme mozna dostac dofinansowanie do 40 000 zl i zwolnienie z oplaty ZUS. Niech mi ktos powie, ze warunki prowadzenia biznesu w Polsce sa ciezkie. Pozdrowienia i czekam na nastepne teksty “made by Antyweb”.

    5. bogumil

      hm. jeśli zakładamy że nie znasz absolutnie nikogo, a tylko pomysł to jak najbardziej przybliżone wyliczenie.
      Ale jest wielu takich którzy wydają o wiele wiele mniej na powstanie takowych serwisów. Ale pomysł ok.

    6. hazan

      @Dc1 – rozprawka dotyczy jedynie kosztów, biznes plan to chyba oddzielny temat.

      Co do hostingu to uważam, że 1500 pln to nie jest wygórowana kwota.

      @Łysy – przy Pytamy nie wydaliśmy złotówki na pozycjonowanie i jakoś poszło, założyłem zresztą jakąś rezerwę z której można taki koszt pokryć. Osobiście jednak bez dobrego pomysły pozycjonowanie nie wiele pomoże.

    7. deney

      @dc1

      heh, a gdzie Ty masz takie fundusze? Ostatnie podobne o jakim słysza łem to 2.5 ZPORR – max 5 tyś euro + refundacja ZUS (nie zwolnienie, z ZUSu nikt nie zwolni;) przez pol roku… a upierdlistwo straszne, zeby to dostac

    8. chlitto

      heh wlasnie chcialem napisac ze pozycjonowanie nie jest potrzebne przy takich stronach jak pytamy.pl :)
      pozycjonowanie zelezy tylko i wylacznie od serwisu jaki chcemy prowadzic. strony typu digg, google reader, streamy czy pytamy raczej zdobywaja ‘klientow’ przez marketing wirusowy anizeli przez wyszukiwarki – generuja one zapewne znaczny ruch ale sukces tych serwisow to raczej nie kwestia pageranku:)

      pozycjonowanie przydaje sie przy stronach tematycznych gdzie umieszczane sa wlasne teksty czy sklepach internetowych gdzie wazne sa wlaśnie wejscia z wyszukiwarek – w niektorych przypadkach sa niepotrzebne ale “wszystko zalezy”

      btw fajnie byloby gdyby ktos omowil raczej aspekty typu ‘jak zaoszczedzic przy robieniu startupu’ – jak sobie zalatwic ‘informatyka z bulgarii’, porownanie jakis profesjonalnych hostingow (deydkowane/kolokacja), wykorzystanie amazon s3 itp. itd.

    9. fiedzik

      @Dc1 – programiści z Bułgarii? większość startupowców sama programuję czy zajmuję się grafiką, więc nie potrzebują wsparcia z zagranicy. Co do hostingu, to całkowicie zgadzam się z hazanem, nie ma sensu wydawać na dedyka i wchodzić w koszty. W końcu jest to prototyp, jeśli pomysł chwyci uwierz mi, nie będziesz miał problemów z kasą na pokrycie kosztów, po prostu zostaniesz kupiony (oczywiście jeśli szukasz takiego wsparcia). Siedzę w tym trochę i widzę jakie jest parcie różnych inwestorów, dużych i małych by załapać się do inwestycji w internet.

      Co do promocji, to jeśli chodzi o sam model serwisu i pokazanie czym on jest, to wymienione przez hazana metody są jak najbardziej dobre, ale wyłącznie jako prezentacja dla “branży”. Nie jest to wystarczająca metoda dla “tłumów”, w końcu nie tworzymy serwisu dla geeków. Tutaj potrzebne są już duże nakłady na pozycjonowanie, reklamę i cały PR. Należy jednak pamiętać jak silną pozycję zaczynają mieć blogi i osoby je prowadzące, że mogą wpłynąć na jakąś przynajmniej chwilową popularność. To samo tyczy się testów, gdzie pierwsze reakcje na serwis właśnie są opisywane na blogach. (zresztą chyba nie muszę pisać o sile Techcruncha czy Mashable). Twórca właśnie w ten sposób dostaje pierwsze feedback i ma szanse na poprawki czy udoskonalenie funkcji.

      W między czasie pojawiło się jedno fajne pytanie. Jak zaoszczędzić na stworzeniu startupa? Od razu nasuwa mi się kilka odpowiedzi.

      po pierwsze najważniejsze NIE ZAKŁADAJ FIRMY!
      nie wiem czemu część osób myśli że trzeba zacząć od założenia firmy i szukania kasy od PAŃSTWA. Nie oszukujmy się nie jest łatwo dostać finansowanie z budżetu, a ma się od razu balast w postaci ZUSu (nawet po ulgach jest to 260zł), a nie wspominając o czasie poświeconym na staniu w urzędach.

      Druga sprawa ; PRACUJ W DOMU!
      następny grzech popełniany przez większość, to wynajęcie biura. Jasne że fajnie to wygląda jak się ma swoje biuro, a może nawet sekretarkę. Biuro tak ale nie na tym etapie.

      Trzecia sprawa SPRAWDZ CO MOZESZ ZROBIC SAM I ZROB TO; nie każdy jest programistą czy grafikiem, ale może ma jakieś cechy które pomogą zmniejszyć koszty projektu. Ja osobiście nie jestem grafikiem, ale swój layout robiłem sam.

      cztery ZNAJDZ WSPÓŁPRACOWNIKA (wspolnika), nie chodzi mi tutaj o człowieka czy firmę z kasą która bez mignięcia okiem wyłoży pare melonów (te są w BGŻ :) ), ale osobę która pomoże wykonać twój projekt. Formą jej zapłaty będą udziały w projekcie. np. ja mam pomysł, zrobie layout, zajmę się marketingiem, a ty zakodujesz wszystko i masz jakiś tam procent.

      pięć UDZIELAJ SIĘ! pisz bloga, jeśli potrafisz i masz ochotę. Po za tym udzielaj się na blogach, forach czy różnego rodzaju dyskusjach, zawsze pozostawiając podpis do swojej strony.

      pisząc te kilka punktów, pogrzebałem po sieci i znalazłem świetnie wyszczególnione uwagi odnośnie startu z projektami na blogu Artura, jest to 25 rad z którymi trzeba się zapoznać. Na prawdę warto

    10. markowy

      “hazan: rozprawka dotyczy jedynie kosztów, biznes plan to chyba oddzielny temat”

      Oj chyba jednak koszty są związane z biznes planem – one z niego wynikają. Przy swoich wyliczeniach przyjmujesz założenie, że startup musi być oparty o kodowanie (co automatycznie staje się założeniem do biznes planu). A przecież można wykorzystać gotowe narzędzia (np joomla) i zmniejszyć znacznie koszty kodowania. Nawet ostatnio pisałeś o takim pomyśle w ramach Pinkubatora (może nie był zbyt dobry), ale startup to nie musi być tylko pomysł na nowy soft może to być przecież też pomysł na kontent.

    11. fiedzik

      poczytałem to dogłębniej, może nie są to rady przy tworzeniu stratupów, a raczej rozpoczęciem i prowadzeniem działalności, ale warto się z nimi zapoznać w końcu większość startupów powsawała w garażu

    12. dc1

      fiedzik-> hazan napisal ze w wyliczeniu placi na programowanie, wiec ja takze do tego sie odnioslem i napisalem, ze mozna taniej wynajac kogos np. z Bulgarii (firma w ktorej pracuje wynajmuje dwoch programistow z Bulgarii ktorzy sa calkiem niezli).

      hazan-> napisales o prototypie, wiec hosting za 1500zl? Wydaj mi sie za 500 zl w iq.pl/home.pl wystarczy. BIZNES PLAN, skoro to ma byc prototyp (np. do pokozania inwestorom) to biznes plan takze nalezy wliczyc w koszty poczatkowe.

    13. Artur Kurasinski

      Hmmm hmmmm hmmmm.. 20 tys. pln z jednej strony jesli planujemy zrobic klon Digga to kwota az za duza. Z drugiej strony jesli piszesz serwis typu nozbe.com to na pewno jest ona za mala nawet na protoyp- ergo wszystko jest zalezne od jakim projekcie mowimy (wielksoc).

      Generalizujac mozna powiedziec tak (i czesto robi tak wiele VC) – skoluj sam 20 tys.pln i zrob prototyp – jesli ci sie uda, to znaczy, ze to co napisalem w BP jest prawda i my sie dolozymy ze swoimi $$$. Czyli mierz wielkosc i rozwoj serwisu poprzez mozliwosci finansowe. Za 20 tys. pln nie zrobisz np. calo rocznych testow usability. Nie zrobisz miesiecznej kampanii na GG. Nie przygotujesz 100 projektow graficznych. ALE moze ci sie udac postawic serwis na jakims OS sofcie, pokazac, ze dziala i pokazac go innym ludziom proszac o opinie.

      Czyli – pytanie czy 20 / 30 / 50 /100 tys. pln starczy jest pytaniem – jaki serwis robi i do jakiego poziomu chce go rozwinac w przyszlosci?

      Post fajny, po raz kolejny jako nielicznemu chcialo Ci sie zrobic podsumowanie, tabelki – szacun.

    14. maszyna

      Moim zdaniem pisanie biznes planu w czasie kiedy pomysł chcemy wypróbować jest nieopłacalne. Dlaczego? Po co? w jakim celu pisać biznes plan skoro nie chcecie szukać inwestora.

      Nie uwierzę że jak ktoś ma wizje musi ją poprzeć papierkiem a co ważniejsze musi sobie przeczytać w przyszłości jak chciał na czymś zarabiać. Sama społeczność w sobie jest coś warta czasami setki złotych czasami miliony.

      Takie przedsięwzięcia czasami za bardzo są traktowane w kategoriach zwykłego biznesu. Społeczność to nie mąka, jajka czy chleb. To nie są tak bardzo wysublimowane produkty, że będziecie mieli pewność, że tą społeczność zbudujecie i co ważniejsze ją sprzedacie. Jajka czy chleb się zawsze sprzedadzą :)

      Co do zmniejszenia kosztów. Kiedyś zmniejszałem je na wódko metodę :P. Kolega zrobi grafikę za flaszkę, drugi użyczy serwera początkowego na flaszkę.

      Teraz to już nie wypala nie chcą brać flaszek, ale koszty można ciąć. Koszty reklamy? promocji.

      Część ludzi w moim mniemaniu uważa że traffic to wszystko, uważa przez to, że pozycjonowanie to jedyna skuteczna metoda. A wiecie dlaczego ja uważam, że ślepy traffić z googla jest niewymierny ?

      Bo jakość tej społeczności jest niska, w tym modelu da się tylko zarabiać na kontekstówce czy wyświetlaniu banera na CPC.

      Może po prostu to wynika z braku doświadczenia na pewnym polu albo zatwardziałym przekonaniom ale nawet mały trafik może generować przychody zależy tylko w jakiej dziedzinie się obracamy i z kim mamy zamiar współpracować. Wtedy np ktoś umieści baner nie w oparciu o CPC a o wynajem powierzchni na miesiąc.

      Koszty pracowników z bułgarii ? ;] proponuje Indie albo chiny pełno ich na guru.com albo gaf.com ale z ich jakością bywa różnie. Poza tym czasami tak ględzą po angielsku, że nie wiem czy mówią po swojemu czy po naszemu.

      Co do zmniejszania kosztów silnikami ala Joomla. Zbudujecie sobie wielką wieżę wielkości pałacu kultury a jak pomyśl się uda to będziecie musieli ją zburzyć żeby postawić coś większego :P
      Skalowalnośc gotowych silników jest dyskusyjna.

    15. Zabiel

      Dodam tylko do rozważań, że istotnym czynnikiem warunkującym koszty powstania serwisu są:
      a) zakres działania serwisu (niektóre serwisy muszą posiadać np. dobre wykładnie prawne swoich działań, a prawnicy – kosztują)
      b) czas w jakim chcemy ten serwis uruchomić (im krócej, tym większe koszty)
      c) przewidywana skalowaność biznesu (im lepiej oszacowana docelowa skala biznesu w przyszłości, tym mniejsze ewentualne koszty przebudowy)
      Zgadzam się natomiast w pełni ze stwierdzeniem, że najważniejszy jest pomysł i szybkość działań.

    16. shipo

      Powiem ,że znam mało start upów polskich które startowały przy nakładzie 5,10,20tys. jak można zauważyć większość tego typu stron tworzone są przez grupy znajomych. np. jeden programuje drugi robi grafikę i tu wcale nie trzeba nakładu w takich kwotach, wystarczy na start ok.700-1000zł.

      Oczywiście każdy ma prawo do własnej opinii mogę uważać ,że kwota 20tys. to za dużo, ale z drugiej strony masz rację jeśli chodzi o osobę która nie ma zielonego pojęcia o stronach www i chce na szybko zrobić serwis. wtedy koszta rzędu 20tys. to standard.

    17. chlitto

      co do tego biznesplanu to nie ze on tu brakuje, raczej jest to tak oczywiste ze poprostu nie wspomniane:)
      a serwer za 1500zl/m to raczej troche za duzo na pierwsze miesiace… najlepiej sobie subcesywnie upgradowac:)

      @fiedzik: ogolnie mam wrazenie ze stresciles mi ebook centernetworks:P a co do tego “większość startupowców sama programuję czy zajmuję się grafiką, więc nie potrzebują wsparcia z zagranicy” to chyba nie czytales tego co hazan wyskrobal:P mowa byla o ‘czlowieku z wizja’ ktory nie umie programowac…

      @Artur Kurasinski: dlatego tez hazan napisal ze ma to byc projekt sredniozaawansowany;]

      @maszyna: nawet pomysl: “umiescic link do blablabla w gornym prawym rogu strony” powinien byc spisany, we wszystkich poradikach, blogach itp itd nawet we wspomnianym ebooku center networks wszyscy podkreslaja ze wszystko trzeba spisac, wniosek nasuwa sie sam WSZYSTKO TRZEBA SPISAC (no chyba ze to jakis spisek producentow papieru:) – jesli jestes taki pewien swojego pomyslu, masz dopracowany kazdy szczegol, napisanie biznesplanu zajmie ci maks 3godziny wiec duzo czasu raczej nie stracisz, a dowiesz sie za to ile rzeczy masz niedopracowanych – nie wprowadzaj herezji:P

      biznesplan oczywiscie nie jest potrzebny jesli nie chcemy pozyskac od kogos funduszy, ale ogolny plan/streszczenie calego przedsiewziecia +kazdy nowy pomysl +plany na przyszlosc to juz TRZEBA SOBIE SPISAC. jednak jesli chcemy na startup wydac nasze ciezko zarobione pieniadze (wspomniane 20tys) to glupota byloby nie napisanie DLA SIEBIE biznes planu…

    18. Rafal Mrzygłocki

      Z mojego doświadczenia najważniejsza jest promocja! Umówmy sie marketing za 1 PLN nie istnieje! Zgadzam się, że pisanie na blogach i umieszczanie na wykopie newsów pozwala dotrzeć głównie do Geek userów i zaprzyjaźnionych z nimi osób.

      Dlatego moim zdaniem, drogi są trzy:

      - pomysł na marketing wirusowy, który będzie wystarczająco zaraźliwy żeby dotarł do przeciętnych użytkowników (ryzykowne)

      - tradycyjna kampania reklamowa, którą dla przykładu miało zumi.pl (drogie)

      - alians z dużym graczem, który ma już użytkowników (trudne)

      Pozdrawiam

      Rafał Mrzygłocki

    19. fiedzik

      @chlitto co do opisanych punktów, to jest akurat przykład do mojego życia, choć rzeczywiście pogrzebałem w necie na ten temat i natknąłem się na opis Artura, dlatego skończyłem swoją wyliczankę na punkcie 6. Ja również jestem “człowiekiem z wizją” i nie programuje w PHP, a jednak kilka moich serwisów chodzi w necie, a właśnie jest to zasługa trzymania się tych kilku punktów.

    20. maszyna

      @chlitto – popełniasz podstawowy błąd myląc biznesplan z dokumentacją. Jeżeli według twojego rozumowania każdy link, każdy obrazek, każdy duperel ma być spisany w biznesplanie to zapraszam do przedstawienia takiego biznes planu w formie dokumentacji inwestorowi. Na pewno chętnie się z nim zapozna.

      Napisanie biznes planu zajmie mi 3 godziny ? ;] to ty chyba nie pisałeś porządnego biznes planu. Skoro uważasz, że wszystkie kalkulacje, szacunki, włączane ryzyko, dokumentacje dotyczącą pozyskiwania środków na start opis każdego etapu wdrażania projektu a także sytuacje awaryjne spiszesz w 3 godziny ;]

      No chyba, że dla ciebie biznes plan to jest 10 stron o “rozmieszczaniu ikonek na ekranie” albo też “w którym miejscu umieszczę baner”.

      Zgadzam się, że każdy porządny projekt powinien mieć ręce i nogi, spisany dokument podstawowych zależności i funkcji systemu a także przewidywane pole manewru. Bo inaczej programowania i projektowanie zaczyna nie być planem a długa przygodą. Jednak pisaniem biznes planu możesz się raczej zniechęcić jeżeli nastawiasz się na “eksperyment”. Eksperyment to eksperyment przecierasz nowe szlaki a nie szykujesz sie do kampanii wrześniowej.

      Poza tym najpierw piszesz ze jest oczywisty a potem ze nie potrzebny. Czasami nie potrzebny raczej wyklucza oczywisty.

      Poza tym czy ktoś tu mówił o pozyskiwaniu inwestora? Myślałem, że koncentrujemy się na metodzie chałupniczej. ;

      “…Załóżmy więc, że mamy naszym zdaniem świetny pomysł i chcemy nieco “chałupniczym” sposobem zbudować własny serwis internetowy…”

      Jeżeli jednak wchodzisz już na pole poszukiwania inwestora to pokaż mi inwestora VC który zainteresuje się projektem na papierze :P bo skoro przyjmujemy tok ewolucyjny to biznesplan można napisać jak się ktoś tym pomysłem zainteresuje i wtedy tak to zajmie 3 godziny bo już wiemy co mamy.

      Większość VC interesuje się biznesami we wczesnej fazie rozwoju ale już z jakimś dorobkiem, niechętnie inwestują w ludzi z pomysłem a bardziej w spółki które dają im realną szansę kontroli i mają już małą ale jakąś pozycję na rynku

      Każdy z nas ma swoje zdanie więc please nie mów mi tu, że wprowadzam herezje.

    21. dc1

      maszyna-> “Moim zdaniem pisanie biznes planu w czasie kiedy pomysł chcemy wypróbować jest nieopłacalne…” Jak ktos ma np. 20 000 zl zeby sobier serwis “wyprobowac” to jasne, nie musi pisac biznesplanu.

      Wydaje mi sie ze pakujac juz 20 000zl w serwis, trzeba zrobic biznes plan zeby moc serwis pokazac potencjalnemu inwestorowi. Ja wiem ze dla “chalupnikow” to jest zbedny wydatek, ale naprawde, zeby inwestor mogl zrozumiec o co w tym wszystkim biega i na co ma wykladac kase music przeczytac dokument w zrozumialym “formacie”:)

      20 000zl – dobra kwota na poczatek, mozna spokojnie napisac serwis i rozejrzec sie za inwestorem, ktory byc moze wrzuci 500 000zl (Iloggo) lub 600 000 (Wykop). Nie wiem czy to juz bylo poruszane, ale ile pytamy.pl dostalo?;)

    22. chlitto

      @maszyna: to: “nawet pomysl: umiescic link do blablabla w gornym prawym rogu strony powinien byc spisany” bylo odnosnie tego “Nie uwierzę że jak ktoś ma wizje musi ją poprzeć papierkiem” co odebralem nie jako biznesplan, tylko ogolnie jakakolwiek ‘notatke’/dokumentacje – a to juz bylaby herezja:P my bad;]

      “oczywisty” – jesli ryzykujemy kapitalem
      “nie potrzebny” = nie wymagany – jesli pracujemy “na wódko metodę:P”

      @fiedzik: kurde, nie wiem czemu ale przedtem czytajac twojego posta ostatni akapit mi umknal i nie widzialem “źródła”:/ automatycznie przypisalem wiec zrodlo do tegoz ebooka:)

    23. fiedzik

      powstały z racji czyjejś fascynacji, chęci sprawdzenia swojego pomysłu czy najprościej pokazania że ja mogę zrobić to lepiej.(inaczej).

      Mamy przecież flickr, youtuba, del.icio.us i pewnie wiele wiecej takich przykładów gdzie twórcy nie siedzieli nad biznesplanem, nie wypełniali rubryk przychody, koszty, a po prostu najzwyczajniej wstawali rano i ostro zasuwali nad swoim projektem. Nie wiem czy serwisy te by powstały jak ktoś skupiał się wyłącznie na tabelkach i szacowaniu kosztów.
      Oczywiście na takie praktyki nie stać dużych graczy (choć to już się też zmienia), by wypuszczać coś dla idei. Tam liczą się cyferki; wydatki, przychody, UU i wszystko w około tego się kręci. Uważam że szybkość reakcji na panujące trendy i sposób realizacji projektów jest po stronie małych, a wręcz mikroskopijnych “firm”(duetów programista + marketingowiec czy grafik), które działają, a nie myślą o biznesplanach. Na to przyjdzie czas jak wystartujemy, wtedy zaczniemy zastanawiać się nad jakimś modelem biznesowym. OK może model już był przy tworzeniu startupa, teraz przyszło to tylko bardzo ściśle sprecyzować.

      Ponadto WIELCY gracze za jakiś czas przestaną tworzyć wszystko od podstaw, łatwiej i taniej będzie im przejąć działające serwisy, a ich twórców zaciągnąć w swoje szeregi kadrowe.
      Najlepszy przykład jak się uczy Agora, która po w topie z Gwarem, woli kupić? (podpisać kontrakt ) blogfroga niż tworzyć taki serwis od podstaw.

    24. fiedzik

      tak mała dygresja do biznesplanu, trwa mocna polemika nad jego potrzebą ale rzeczywistość jest trochę inna. Na myśl przychodzą mi różne serwisy które powstały z racji czyjejś fascynacji, chęci sprawdzenia swojego pomysłu czy najprościej pokazania że ja mogę zrobić to lepiej.(inaczej).

      Mamy przecież flickr, youtuba, del.icio.us i pewnie wiele wiecej takich przykładów gdzie twórcy nie siedzieli nad biznesplanem, nie wypełniali rubryk przychody, koszty, a po prostu najzwyczajniej wstawali rano i ostro zasuwali nad swoim projektem. Nie wiem czy serwisy te by powstały jak ktoś skupiał się wyłącznie na tabelkach i szacowaniu kosztów.
      Oczywiście na takie praktyki nie stać dużych graczy (choć to już się też zmienia), by wypuszczać coś dla idei. Tam liczą się cyferki; wydatki, przychody, UU i wszystko w około tego się kręci. Uważam że szybkość reakcji na panujące trendy i sposób realizacji projektów jest po stronie małych, a wręcz mikroskopijnych “firm”(duetów programista + marketingowiec czy grafik), które działają, a nie myślą o biznesplanach. Na to przyjdzie czas jak wystartujemy, wtedy zaczniemy zastanawiać się nad jakimś modelem biznesowym, ok może model już był przy tworzeniu startupa, teraz przyszło to tylko bardzo ściśle sprecyzować.

      Ponadto WIELCY gracze za jakiś czas przestaną tworzyć wszystko od podstaw, łatwiej i taniej będzie im przejąć działające serwisy, a ich twórców zaciągnąć w swoje szeregi kadrowe.
      Najlepszy przykład jak się uczy Agora, która po w topie z Gwarem, woli kupić? (podpisać kontrakt ) blogfroga niż tworzyć taki serwis od podstaw.

    25. Łysy

      500 000zl to masa kasy, jakos niemoge zrozumiec gdzie sie te pieniadze rozplynely na Illogo czy Wykop, jak dla mnie oba projekty sa banalne. Wiec czy serwery takie drogie, czy moze reklama, choc na Onecie nie widzialem zeby sie ktos reklamowal? ;)

    26. qx

      Kurczę… Jak chcesz sobie stworzyć beznadziejny serwis, od którego odrzuci wszystkich na starcie, to sobie tak szacuj. Wimmer niedawno też szacował i wyszło mu “troszkę” więcej, a mi – jeszcze więcej, niż jemu, bo też parę rzeczy olał. Pewnie, że sporo może zrobić kolega-amator. Chwyć kolegę za mordę i każ mu tyrać 3 m-ce “bo tak”, potem nigdy nie odbierze telefonu od Ciebie. Zapomniałeś o kosztach “utrzymania” siedziby choćby tylko przez czas stawiania biznesu na nogi, o sekretarce, kawie, sprzątaczkach, telefonach, ludziach, którzy zadbają o PR, o kimś, kto zdobędzie jakiś materiał “na początek”…
      Jakby to powiedzieć… Nie obraź się, ale ten post to nie jest przykład dobrej planistyki.
      Chyba, że mówimy o czymś naprawdę małym i naprawdę amatorskim, ale nie o to chodzi, prawda?
      Nie twierdzę, że przedsięwzięcie ma wystartować z wielką pompą, ot normalnie… Za 20 tyś nikt Ci nic takiego nie napisze, Mistrzu, chyba, że będzie to coś naprawdę prostego. Na moje 20 tyś to miesięczny koszt utrzymania (nie pensja, tylko koszt) jednego programisty i zakupu jego stanowiska pracy: upsa, komputera, lampki, zgodnego z przepisami bhp biurka, piórnika, nieśmiertelnych żółtych sklerotek, telefonu, kabli, słuchawek…

    27. qx

      Łysy: 500 tyś to koszt pracy 6-10 ludzi przez pół roku.

    28. hazan

      “Jakby to powiedzieć… Nie obraź się, ale ten post to nie jest przykład dobrej planistyki.”

      Post ten nie miał być polemiką tylko pokazaniem kosztów startupa – nie zgadzasz się z nimi to trudno.

      “..Kurczę… Jak chcesz sobie stworzyć beznadziejny serwis, od którego odrzuci wszystkich na starcie, to sobie tak szacuj..”

      Rozumiem, że jesteś praktykiem – który wydaje miesięcznie ponad 20 tysięcy + pensje na programistę :) – zaprezentuj nam ten bogaty serwis bo ja chyba takiego w polsce nie znam. :)

    29. Łukasz

      @Zabiel
      “a prawnicy – kosztują” – są w Polsce firmy (Poznań) które podchodzą do sprawy tak jak prawnicy z Doliny Krzemowej: “jesteście dopiero startupem, zajmiemy się wami a zapłacicie kiedy już będziecie mieli czym”, taki model jest dla nich opłacalne pomimo ryzyka że Twoja firma upadnie

    30. dc1

      Hazan: “zaprezentuj nam ten bogaty serwis bo ja chyba takiego w polsce nie znam.” – po Tobie spodziewalbym sie wiecej (ja wiem ze to Twoje podworko;) A co do “qx’a” to faktycznie, przesadzil (20 000 – 1 programista, fajnie sie ludziom w glowach przewraca).

    31. hazan

      dc1 – faktycznie zapomniałem uśmieszku na końcu dodać :)

    32. Łysy

      @qx fajnie, a masz moze jakies dane dotyczace ogladalnosci tych serwisow, ile uu i odslon na miesiac? Pytam dlatego ze wydaje mi sie to i tak przesadzona kwota.

    33. Konrad

      @qx: “..Zapomniałeś o kosztach “utrzymania” siedziby choćby tylko przez czas stawiania biznesu na nogi, o sekretarce, kawie, sprzątaczkach, telefonach, ludziach,..” – kolega chyba nie czytał postu ze zrozumieniem… nie chodziło chyba o koszty utrzymania firmy, biura, sprzątaczek, tylko o początkowy (kilkumiesięczny) koszt startupu.

      @hazan – ciekawy blog, życzę wzrotu oglądalności do poziomu takiego Michaela A.

      Z kosztami można oczywiście dyskutować, programiści napiszą większość sami, inni zatrudnią sprzątaczki… wydatki na marketing też nie mają górnej granicy.
      Może za daleko wybiegam, ale pozostaje jeszcze jedna kwestia dla każdego startupu: co po tych pierwszych powiedzmy trzech miesiącach? Firma założona, ZUS ciągnie po 600 zł/mc/osobę, rozmowy z inwestorami się przeciągają, userów przybywa, skalowalność – prototyp trzeby przepisać na nowo dla tego miliona użytkowników, szukać znowu programistów, ci pierwsi już wyjechali..
      Sądzę, że na tym drugim etapie większość startupów może polec. Ale mam nadzieję, że niektórym się uda…

    34. Bartek Juszczyk

      I tą drogą komentarze zmieniły się w to … co przeczytać mozna na forach, czyli licytacja kto da więcej/mniej :) No offence. Jak napisał Artur Kurasiński – zależy co się tworzy, dlatego – załóżmy 20K, wydajmy tyle ile będzie trzeba, a resztę przeznaczmy na mądrą promocję (i tu bez dyskusji “co jest skuteczniejsze” błagam :) ). Pozdr.

    35. Ile kosztuje startup w Polsce - komentarze at AntyWeb

      [...] napisałem na blogu o przybliżonych kosztach uruchomienia startup-a w Polsce. Podane koszty związane z samym uruchomieniem serwisu w wersji [...]

    36. Planemoo Blog » Blog Archive » Re: Ile kosztuje startup w Polsce?

      [...] Antyweb pisze o przybliżonych kosztach Web2.0 w Polsce. Tutaj moje 3 grosze, jako twórcy “kolejnego polskiego startupu”. Mam nadzieję, że jeśli nie okaże się to pomocne to przynajmniej nieco kogoś zainspiruje: Obliczenia te są oczywiście wyssane z palca i inne być nie mogą o czym przekonałem się pisząc ostatnio dwa pobieżne biznesplany. Nie chcę przez to powiedzieć, że nie warto takich kalkulacji przeprowadzać – wręcz przeciwnie. Przyjrzyjmy się dwóm wariantom. Pierwszy nazwę umownie “hobbystycznym”: [...]

    37. Klos

      Ciekawy temat. Właśnie to przerabiam, dlatego postanowiłem napisać o tym szerzej u nas. Zapraszam.

    38. polandman

      Po co hosting skoro promocja serwisu jest zerowa ?
      Jeśli nie będzie ruchu, tzn. reklamy to nie będzie potrzebny w ogóle płatny hosting bo odwiedzalność będzie się sprowadzała jedynie z przypadkowych wizyt.

      Oczywiście zakładając iż ten kto tworzy nowy serwis nie posiada już ‘czegoś’ większego na czym mógłby wypuścić darmową reklamę.

      Dużo mam zastrzeżeń jeszcze jednak, każdy człowiek inaczej myśli i rożne rzeczy mają rożne wartości.

    39. Startup | Blog BP

      [...] czy być zimnym, czy emocjonalnym przypominają dyskusję Pana Wrzosina z wpisem na Antywebie o tym „Ile kosztuje startup w Polsce” , czyli czy tyle a tyle wystarczy… Ale i wpływ emocji i koszty weryfikuje RYNEK. Jednym [...]

    40. – e-waluacja » Archiwum » PAŃSTWO PRZYJAZNE ZA PRYWATNE PIENIĄDZE

      [...] jako przedsiębiorca, operuje zapewne kwotami netto – a to oznacza, że serwis kosztował tyle, co pół startup’u Web2.0. Panie przewodniczący – po wstępnej analizie funkcjonalnej zapewniam, że można taniej. I [...]

    41. Xsavier

      Wyliczenia mimo, że teoretyczne, są bardzo zbieżne z prawdą
      (potwierdzone empirycznie)

      Oczywiście można również ten sam projekt zrobić za 10,100 a nawet 1000 razy tyle i wcale nie jest to trudne. Koszty łatwo mnożyć – wystarczy zakupić specialistyczne oprogrmowanie do gafiki, projektowania, developmentu, testów, wspomagające prowadzenie projektu, projektowanie wyglądu stron, do projektowania bazy danych, silnik bazy danych, legalne najbardziej popularne systemy operacyjne i pakiety biurowe, oprogramowanie biurowe na wszystkie używane komputery, kupić komputery, drukarki, wynająć biuro, urządzić biuro, podłączyć internet, zapłacić rachunki za prąd, telefon, ochronę, sprzątanie, ogrzewanie, kupić telefony firmowe, wynajć sekretarkę, profesionalnego grafika z dużym portfolio i uznaniem w branży, dobrego prawnika, księgową, osobę odpowiadającą za ergonomię, projektanta, kupić samochód firmowy, zatrudnić testerów, opłacać ZUS i podatki, przeprowadzić specialistyczne audyty wydajnościowe, prawne, bezpieczeństwa, zlecić napisanie biznes planu znanaje firmie doradczej, wziąć na całość wysoko opodatkowany kredyt, zainwestować z porządne pozycionowanie, porządną reklamę – copywritera, znaną agencję interakywną, zapłacić za modeli do reklam, fotografa, wizarzystę, dźwiękowca, grafika, pokryć koszty druku plakatów, banerów, billboardów, zapłacić za ich powieszenie i miejsce do powieszenia, uwzględnić że czas na prowadznie projektu można było przeznaczyć na inną pracę i sporo zarobić (koszt alternatywny, również można policzyć dla całego zespołu), …

    42. instalki

      Proszę popatrzeć na projekty typu nasza-klasa.pl paru studentów zebrało sie zarwało mase nocy stworzyli projekt i… udało się.

      Moimm zdaniem zaprezentowane zestawienie jest jak najbardziej słuszne, a jego wielkość Czy zapłacimy tylko za hosting i domene CZy całą mase programistów i grafików zależy do nas samych i naszych umiejętności.

      Pozdrawiam

    Odpowiedz

    Connect with Facebook