Mamy kolejne dzieło analityków od PARP. Tak dużo wniosków analizowali, że już kilkukrotnie dopuścili do realizacji takiej samej usługi w sieci. Afiliant.com powstał jako nowa sieć afiliacyjna. I znowu mamy reklamodawców i wydawców i różne formy rozliczeń i formatów reklam.

Chcę być dobrze zrozumiany – nie mam nic do Afiliant.com i podobnych produkcji. Niech sobie będzie ich nawet 50 w Polskim internecie. Problemem jest to, że takie produkcje wspierane są przez pieniądze unijne, które jak rozumiem powinny z zasady wspierać różne kategorie biznesu internetowego. Tymczasem mamy już chyba ponad 3 podobne serwisy z wsparciem PARP (min admatik.pl, webepartners.pl i nie zakładałbym się, że nie powstaną kolejne.

W tym kontekście bardzo ciekawi mnie jak tak naprawdę są analizowane wnioski o dotacje – czy za każdym razem siadają przy nich osoby, które tak bardzo oderwane są realiów naszego internetu (bo ile może takich sieci w Polsce się utrzymać wiedząc, że konkurencja na tym rynku jest dość spora a sam biznes wcale nie jest łatwy i nie kończy się na witrynie internetowej)? Pytanie też czy nie ma jednej wspólnej bazy z dofinansowanym projektami po to aby nie akceptować kolejnych bardzo podobnych projektów?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.ziarnica.pl Baldi

    czym się martwisz? niech powstają i niech osiągają założone w swoich biznesplanach wskaźniki. jeśli ich nie osiągną to będą dopiero mieć ból ;-)
    nie nasz cyrk, nie nasze małpy.

    • http://www.facebook.com/michuk Borys Musielak

      @Baldi cele i wskaźniki jakie akceptuje PARP są tak samo oderwane od rzeczywistości jak sporo projektów, tyle że w drugą stronę. Nikt rozsądny nie wpisuje celów w postaci kwót sprzedaży czy przychodu. Zwykle są to cele faktycznie nic nie mówiące jak „liczba kreacji” w przypadku reklam czy „liczba użytkowników” w przypadku stron. Jeśli ktoś nie próbował być tylko zbyt ambitny to cele z wniosku powinien spełnić na długo przed terminem.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Baldi: czym się martwisz? niech powstają i niech osiągają założone w swoich biznesplanach wskaźniki. jeśli ich nie osiągną to będą dopiero mieć ból ;-)
    nie nasz cyrk, nie nasze małpy.

    A właśnie, że nasz. Wolę aby PARP zamiast kolejny raz wspierać to samo, zajął się innym serwisem czy szalonym pomysłem.

  • sieciobywatel

    Konkurencja nikomu nie zaszkodziła. Nikt nie zakłada w startupach, że każdy projekt się powiedzie, a jeżeli projektów jest kilka, to klient tylko na tym skorzysta.

  • Lukasz

    Nie opłaca się korzystanie z takich sieci? Jak to wychodzi np. do AdTaily – ktoś może się podzielić wiedzą?

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    sieciobywatel: Konkurencja nikomu nie zaszkodziła. Nikt nie zakłada w startupach, że każdy projekt się powiedzie, a jeżeli projektów jest kilka, to klient tylko na tym skorzysta.

    Ale co ten komentarz ma do PARP? Przecież nie czepiam się startupu tylko faktu, że PARP kilka identycznych projektów wsparł ostatnio funduszami.

  • http://www.admatik.pl Robert

    Admatik nie jest kolejną siecią afiliacyjną. OK różnice są niewielkie ale są. Na rynku miejsce jest, ale trzeba iść bardziej w kierunku sprawniejszego zagospodarowania wydawców premium a nie długiego ogona.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Robert: Admatik nie jest kolejną siecią afiliacyjną

    jak to zwał tak to zwał ale w 85% to to samo :) I nie jest to wytyk w stronę żadnego z wymiennych serwisów.

  • Waszer

    A na końcu ktoś zrobi agregator sieci afiliacyjnych i też będzie zyskował.

  • Mich

    Oczywiście nikt nie widzi że to wszystkie idzie z podatków. Polska ma 100 mld deficytu na rok (o tyle rosnie co roku), 40 mld złotych kosztuje obsługa długu. Więc może w końcu w Polskiej Republice Bananowej zaczniemy oszczędzać kase?
    Taki sam przewał jak z dotacjami do start upów jest w branży szkoleniowej. A teraz pytanie do Was czy ktoś z Was korzysta z jakiegoś serwisu zrobionego z kasy z EU?! Sam chciałem korzystać z gagaboxa ale mają soft tylko na symbiana i iphona, rozumiem ze android ktory jest najpopularniejszym obecnie system się nie liczy. Za pewne kasa z funduszu sie skonczyla i juz na apke po androida nie starczy. De facto jest to socjal dla brańży IT, piszą projekt dostają kase i zyje z pisania stronki przez x czasu… Strona wchodzi i sie okazuje klapa, ale przez rok kasa plynela.

    • http://www.facebook.com/kamil.janiszewski Kamil Janiszewski

      Popieram patrzenie od tej strony. Kasa w Parp jest z podatków, nie ważne czy z naszych czy unijnych. Fundusze vc jakoś nie inwestują w kilka podobnych pomysłów, bo wiedzą, że w rezultacie ich startupy konkurowałyby ze sobą za kasę z tej samej puli.

      Mamy więc milion pierwszy przykład że co państwowe to do d…, ciągle jest jednak szansa, że mądre głowy z parp wymyśliły innowacyjny model inwestowania i za kilka lat sieci afiliacyjne niegdyś ufundowane za kasę z unii opanują światowy rynek.

    • Piotr

      Tu nie chodzi tylko o kasę ,ale i o zdrową konkurencję.

    • Marek

      @Kamil problem polega na tym, że jeśli te ‘podatki’ nie poszłyby na tego typu projekty, to poszłyby na pensje i emerytury służb mundurowych, dopłaty dla rolników czy do ich krusowego ubezpieczenia. Taka jest niestety alternatywa.
      Profesor Kołodko twierdzi, że nie ma różnicy w wydawaniu pieniędzy zgarniętych z podatków i przetransferowanych na emerytów a wpompowanych w gospodarkę przez POIG. Moim zdaniem jest różnica, nawet jeśli POIG będzie w 100% programem strzelonym (i nie mówię tutaj tylko o 8.1/8.2 ale o działaniach wspierających polską naukę, prace badawczo-rozwojowe, transfer technologii czy dyfuzję innowacji) to i tak te pieniądze przejdą przez konkretne zespoły naukowców, informatyków, przedsiębiorczych młodych ludzi.
      Jeśli ktoś zagwarantowałby, że fundusze europejskie z POIG mogły byc lepiej wydane to jestem za inną formą alokacji. Rzeczywistość jest jednak taka, że lepiej nie redystrybuować w ogóle w ten sposób środków i czekać cierpliwie kolejne dziesięciolecia na rozwój organiczny (lub jego brak, bo nikt jego nie zagwarantuje).

    • Wyrwidąb

      @Marek:

      Jeśli już tak rzucasz hasełkami, to wolałbym żeby te pieniądze poszły na pensje dla mundurowych, niż na kolejny bezsensowny startup.

    • rapidcoder

      [quote]
      Sam chciałem korzystać z gagaboxa ale mają soft tylko na symbiana i iphona, rozumiem ze android ktory jest najpopularniejszym obecnie system się nie liczy[/quote]

      W zeszłym roku gagabox miał się całkiem nieźle i chyba planowali wersję na Androida. Z Androidem jest chyba taki problem, że w Polsce mało ludzi umie na to pisać soft (= ceny są wysokie), albo mają ciekawsze zajęcia.

  • Sz

    Obserwuje tak te wpisy o PARP-ie na AntyWeb i zawsze przetacza się to samo… W domyśle -> jakbym Ja stworzył serwis i dostał dotację to byłoby OK, ale jak ktoś inny to już nie (bo ktoś jest przebieglejszy, sprytniejszy i potrafi wykorzystać okazję).

    • Piotr

      PARP powinien wybierać różne projekty do dofinansowania ,a nie 10 takich samych,te projekty same się unicestwią.

  • http://ddarko.org DDarko

    Problem nie jest w projektach, nie jest też w PARP-ie. Największy problem jest w polskiej mentalności i myśleniu. Jak to Sz napisał: „jakbym Ja stworzył serwis i dostał dotację to byłoby OK”.
    1. Jesteśmy zazdrośni.
    2. Jesteśmy głupi – pozwalamy na tworzenie podobnych produktów na małym jak na razie rynku.
    3. Jesteśmy pazerni – zgłaszamy takie projekty wiedząc, że już są podobne i nie mają szansy na powodzenie. Głównie z pobudek o jakich pisze Mich „dostają kase i zyje z pisania stronki przez x czasu”
    4. i wiele więcej … ale najgorsze, że nie myślimy jak się poprawić tylko jak zarobić więcej i robić mniej.

    Nikt nie chce patrzeć na obrazek całościowy. Wszyscy myślą jak się tu nachapać. A co będzie z krajem za kilka lat, z naszą gospodarką. Pieniądze z unii są ograniczone. Jak ich nie wykorzystamy to przepadną. A niedługo to my będziemy zrzucać się dla innych krajów na dofinansowania. Ciekawe z czego :] Sam PARP jest tylko jedną z setek organów naszego kraju. I żadna w moich oczach nie działa dobrze. Taki urzędnik ma to w d. Robi swoje i idzie do domu. Dostaje pensje i jest dobrze. Ale jego decyzje kształtują gospodarkę (po małych kawałeczkach, ale to się zbiera).

    Może my (ludzie co trochę myślą) na tym stracimy, a może nie… ale i tak nic dobrego z tego nie wyjdzie. Dlaczego u nas nie powstają takie Facebook’i ? Myślicie, że nie umielibyśmy tego z-programować ? A może nie wpadliśmy na taki pomysł. Jestem pewien, że mamy dużo lepsze pomysły. Myślę, że problem jest w nas (w polakach).

  • rafu

    PARP nie patrzy na to ile jest serwisów i nie ocenia skuteczności biznesplanu ale sprawdza czy wniosek spełnia okreslone kryteria merytoryczne. Skoro inna podobna strona spełniła te kryteria to dziwne by było gdyby druga ich nie spełniała.
    A po drugie to faktycznie, patrząc na komentarze stron z dofinansowania można je podsumować tak: gdyby to ja dostał tyyyle kasy …. zwykły żal i zazdrość

  • http://www.afiliant.com/ Rafał

    Grzegorzu – Dzięki za wpis na nasz temat, w najbliższym czasie postaramy się dostarczyć Ci więcej okazji do pisania na nasz temat oraz ogólnie o całej afiliacji.
    Dopiero startujemy, ale planujemy bardzo szybki rozwój i wprowadzenie wielu przydatnych mechanizmów, które ułatwią życie wydawcom i pozwolą im na lepsze targetowanie reklam na swoich serwisach.

    Nawiązując do Twojej uwagi o PARPie, to pamiętaj, że w ostatnich latach z działania 8.1 wpłynęło do nich kilkanaście tysięcy projektów. Dofinansowanie dostało około 1000 (możliwe ze więcej – nie sprawdzałem tego ostatnio). Zakładam że były to najlepsze projekty… chociaż jak niestety wiemy, czasami bywało tak, że były to poprawne merytorycznie, które dostarczono jako pierwsze (III nabór).
    Mając 1000 projektów nie sposób uniknąć sytuacji, gdzie tematyka 3 z nich jest podobna. Afiliacja jest teraz bardzo mocno rozwijającą się częścią reklamy internetowej i bedzie bardzo intensywnie wzrastać. Szczerzę to dziwię się(i cieszę), że nie było więcej projektów w tym sektorze.
    A założeniem tych (i innych) dotacji jest ogólne wspieranie rozwoju i sądzę, że powstanie konkurencji nie jest dla nich problemem. Zresztą dla wydawców korzystających z sieci afiliacyjnych to chyba nawet lepiej że powstały te 3 projekty, a nie tylko jeden.

    Ps. O samym PARPie już było wiele powiedziane, ale od siebie dodam, że czasami brak słów.
    Kontakt z nimi? Nikt nie odbiera telefonu – przez 2 tygodnie dzwoniłem po 20-40 razy dziennie. Dodzwoniłem się 2 razy. Nie było zajęte – po prostu nikt nie odbierał.
    Pieniądze? Niedługo minie rok od złożenia wniosku o pierwszą płatność, a funduszy jak nie było tak nie ma. Na szczęście przewidywaliśmy taki scenariusz… ale jest to zdecydowanie nie fair (umowa mówi o około 2 miesiącach czekania na wypłatę).

  • Adam

    @Grzegorz – Ilu branzowych ekspertow (m.in. na lamach Antyweb) bylo oderwanych od realiow polskiego internetu, mowiac ze: 1) NK.pl sie nie przebija („kolejna spolecznosciowka”), 2) klony Groupona nie maja szans itd. 3) Twitter to glupi pomysl – kto chcialby wysylac krotkie wiadomosci tekstowe?
    Ilu ekspertow inwerstowalo bajonskie kwoty w startupy ktore sie nie udaly?

    Wszelkie opinie typu „O Boze kolejny klon” albo „to sie nie moze udac” to lanie wody, nic wiecej.

    Tylko rynek jest w stanie zweryfikowac jakosc pomyslu i zaangazowanie tworcow.

  • nuka

    Nie przesadzałabym z nagonką na projekty unijne, w końcu mamy na rynku wolna konkurencję i środki unijne są rozplanowywane zgodnie z daną perspektywą. Nie wiem, czy akurat ta sieć afiliacyjna wypali, na pewno warto obserwować wszelkie tego typu sygnały w e-biznesie, jako fanka mediów społecznościowych wolę nowinki z facebooka i znalazłam też bohatera dnia poprzedniego: http://www.facebook.com/pages/Afiliantcom/191139904230731?v=wall
    zobaczymy co z tego się zrodzi.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Sz: Obserwuje tak te wpisy o PARP-ie na AntyWeb i zawsze przetacza się to samo… W domyśle -> jakbym Ja stworzył serwis i dostał dotację to byłoby OK, ale jak ktoś inny to już nie (bo ktoś jest przebieglejszy, sprytniejszy i potrafi wykorzystać okazję).

    obserwuj dalej może wreszcie wyciągniesz poprawne wnioski, bo te na pewno takie nie są

  • http://www.facebook.com/bartosz.barlowski Bartosz Barlowski

    Moje 3 grosze nr. Dotacji unijnych.
    „Dostaliśmy”, powalczylismy z biurokracja i wycofalismy się w polowie z projektu. Mało kto o ty wie, ale rozliczanie i prowadzenie projektu 8.1 jest jak w socjalizmie. To co jest w planie musi zostać zrealizowane. Jakiekolwiek zmiany w projekcie trwają miesiącami, przez co cała „innowacja” projektu zostaje unicestwiona przez gorset administracyjny.

    Mysle, ze nasz pomysł był ciekawy, ale 8.1 to nie było dla nas.

    Z własnego doświadczenia nie polecam sieganie po dotacje unijne.
    http://www.mepi.pl

    • http://www.facebook.com/michuk Borys Musielak

      @Bartosz

      Ciężko się nie zgodzić. Niestety PARP nie zależy na powodzeniu projektów, tylko na realizacji planu. Realizując projekt są więc dwa wyjścia:
      a) robić go tak jak zapisano w harmonogramie, przedstawiać faktury, zgarniać płatności (najpierw wkładając w ten biznes kilkaset tysięcy z własnej kieszeni oczywiście) a potem zamknąć go bo to na 99% nie skończy się sukcesem
      b) robić go tak jakyby dofinansowania nie było (czyli po prostu reagować na rynek, podejmować decyzje korzystając ze zdrowego rozsądku, robić zmiany), a w papierach wpisywać to co zostało napisane w harmonogramie.

      Pośrednich opcji nie ma. PARP nie zgadza się nawet na banalne zmiany, a dowiesz się o tym np po pół roku (w naszym przypadku). To zwyczajnie spowolnia realizację celów, a w ekstremalnych przypadkach może ci również całkowicie wyłożyć firmę i wpędzić w niezłe długi.

      Tajemnicą poliszynela jest, że wszsytkie sensowne projekty dofinansowane przez PARP wybierają drogę b). Reszta (zwykle są to portale społecznościowe dla mieszkańców Piotrkowa i tym podobne) idą na łatwiznę wybierając a), a kilku nieszcześników próbuje robić to uczciwie, jednocześnie pamiętając o zdrowym rozsądku. Nie chciałbym być w ich skórze…

  • Forty

    Ciekawy jestem w którą stronę pójdzie internet czy w afiliacje? Jeśli tak to chłopaki na pewno dadzą rade :)Jeśli nie to kasa wyrzucona w błoto. Ja przypuszczam, że to będzie opłacalny biznes.

  • Mariusz

    Grzegorz Marczak:
    obserwuj dalej może wreszcie wyciągniesz poprawne wnioski, bo te na pewno takie nie są

    Grzesiek to weź i opisz jakieś udane 8.1, tylko nie takie co ładnie wyglądają i chłopaki dostają nagrody, ale konkret. Ktoś wziął kasę, zrobił projekt i teraz na nim sobie zarabia :). No chyba, że takich nie ma to … wtedy Masz rację i faktycznie nie da się pisać inaczej o projektach z 8.1 jak źle.

    Co do reszty dyskutantów – warto chyba oddzielić dwa wątki w dyskusjach powtarzające się stale i wszędzie (nie tylko na Antyweb): 1. Jeden czy 8.1. to dobry sposób dystrybucji naszych podatków (jasne, że nie ;).
    2. Skoro już ludzie wzięli to czy dadzą radę zrobić coś porządnego, co np.: pozwoli zarobić im więcej niż na lewych kosztach podpiętych pod projekt. Jak na razie wygląda to żałośnie – nierynkowo ułatwiony start i % porażek chyba większy niż przy „normalnych” projektach.

  • http://www.webepartners.pl Ewa

    Jetem właściecielem i twórczynią wspomnianej tutaj sieci afiliacyjnej WebePartners.pl. Prowadzę jednosobową działalność, wniosek o dotację napisałam sama nie śpiąc kilka nocy. Jakże wielka była moje radość gdy wniosek przeszedł i dotacja została przyznana. Realizacja projektu rozpoczęła się w sierpniu 2009r. a zakończyła we wrześniu 2010r. Mamy luty 2011 i niestety minie jeszcze kilka dobrych miesięcy, zanim zakończę rozliczanie projektu i ujrzę na swoim koncie choć pierwszą transzę z przyznanej mi dotacji. Od ponad 18 miesięcy finansuję cały projekt za własne pieniądze. Nie posiadam sponsorów ani inwestorów. Przez ponad rok tworzyłam serwis realizując wszystkie założenie z biznes planu i rozliczając kolejne etapy projektu. Takiej biurokracji i bzdurnej papierologii nikt, kto nie zetknął się z roliczaniem dotacji unijnych, nie jest sobie w stanie wyobrazić. Chciałabym swoją wypowiedzią obronić wszystkich realizujących projekty unijne, którzy są z zasady kareceni za „łatwe” pieniądze. Trzeba mieć nieprzeciętnie dużo samozaparcia a przede wszystkim dużo pieniędzy, aby móc zrealizować jakikolwiek projekt w ramach dotacji 8.1.

    Nawiązac jeszcze do krytyki dofinasowywania przez PARP podobnych projektów. Jeśli chodzi o sieci afiliacyjne, to akurat konkuretncja w tym temacie jest bardzo wskazana, a zyskać mogą jedynie na tym wydawcy i wszyscy użytkownicy internetu. Więcej sieci afiliacyjnych to więcej programów partnerskich, różnorodność programów, wyższe stawki dla wydawców poprzez wzrost konkutencyjności programów. To przede wszystkim wzrost świadomości internautów, że na tym można po prostu zarobić. I do tego stworzony został właśnie program 8.1. aby Polacy nauczyli się wykorzystywać wszystkie narzędzia jakie dostarcza internet. Myślę, że pytanie „po co powstaje kolejna sieć afiliacyjna w Polsce” jest śmieszne, gdy patrzy się na kraje zachodniej Europy, gdzie możliwości współpracy w różnorodnych modelach afiliacyjnych są ogromne a polski rynek afiliacyjny dopiero się rodzi.

  • http://www.projektoskop.pl Błażej

    Mariusz: weź i opisz jakieś udane 8.1, tylko nie takie co ładnie wyglądają i chłopaki dostają nagrody, ale konkret.

    to może takie coś:

    Właśnie zakończyliśmy wdrażanie z 8.1. portalu http://www.Projektoskop.pl.
    W styczniu mieliśmy 350 tys. UU i 3 mln odsłon. Zaczęliśmy też na nim zarabiać – planujemy przychody 500 tys. zł w 2011. Główne źródła to płatne przekierowania użytkowników do pracowni projektowych (model podobny do ceneo), reklamy (praktycznie tylko branżowe) oraz płatne leady od różnych oferentów (kredyty, firmy budowlane itp.).

    Niby agregatorów projektów domów jest kilka, ale nasz ma kilka cech wyróżniających:
    1. unikalne wyszukiwarki, w tym wyszukiwarka graficzna (nie jest łatwo przejrzeć 12 tys. projektów)
    2. model biznesowy (inni sprzedają projekty)
    Między innymi dlatego mamy największą bazę pracowni (63 biura) i jedną z największych baz projektów (prawie 12 tys.).

    Choć rozliczenia z PARP faktycznie są wyjątkowo upierdliwe, to bez tych 660 tys. zł 8.1 zapewne byśmy tego projektu nie zrealizowali. Za duże ryzyko. Oprócz samego portalu nabyliśmy też sporo doświadczenia i to nie tylko w zakresie użerania się z biurokracją. W sumie zatem oceniamy, że nam się opłaciło.

    więcej tutaj: http://antyweb.pl/aula-swietna-prezentacja-projektoskop-pl-i-speedup/

  • M.

    myślę, że znalazłoby się zdecydowanie więcej trafnych projektów. dyskusja zeszła jak widzę na rzekomo bezcelowe wydawanie unijnej kasy. dla mnie to wygląda zupełnie inaczej. jestem osobą bezpośrednio związaną z tego typu funduszami.

    niektórzy nie mają pojęcia, ile pieniędzy unijnych, nie znajdujących pokrycia, jest zwyczajnie marnowanych. napisanie atrakcyjnego i innowacyjnego projektu wymaga świetnego przygotowania już w momencie starania się o dotacje, dlatego pozostanę gorącym entuzjastą inicjatyw zwłaszcza w zakresie e-commerce

    nie sądzicie, że gdybanie o tym czy PARP marnuje kasę czy nie mija się z celem?

  • skup butelek

    bubleDoT

    Wymyslacie panele graficzne a z tylu zadnej arch oraz biznesu.

    Po miesiacach 10 dochodzisz, ze tyle samo zarobisz an prowadzeniu warzywniaka za dworcem.

    Jedyne pocieszajce do mam dla ciebie druhu to jest to ze warzywniak zamkna za 5 lat, a ty dopiero wtedy mozesz oczekiwac pierwszych zwrotow. CZekac na dividendy troche dlugo ale na tym polga inwestycja? pytanie ktory tu wzor zwrotu divident zastosowac bo margines bledu jest zbyt duzy.

    P.S.brakuje posterow na anty?

    Przepycham na pradze.

  • mi-au

    Od razu widać, że program „Innowacyjna Gospodarka” największy problem ma właśnie z innowacyjnością… Ja to widzę tak: urzędasy z PL dostały od urzędasów z UE wytyczne jak należy zatwierdzać wnioski o dofinansowanie. Wątpię żeby ktoś silił się na sprawdzanie oryginalności danego projektu. Liczy się tylko zgodność z formalnymi wytycznymi. Jakby ktoś chciał sobie założyć drugie Allegro albo Ceneo to też pewnie dostałby kasę. Jeśli oczywiście spełni wymagania :-)

    Ale Grzegorzu nie zgodzę się z tym, że dofinansowanie z PARP powinien dostać tylko jeden program afiliacyjny. Zasada kto pierwszy ten lepszy nie jest dobrym pomysłem, bo przecież ten drugi w kolejce może być z jakichś względów bardziej innowacyjny… :-)

  • Sdss

    900mln zł mówi samo za siebie.