Kiedy w roku 2006 tworzyłem pierwszą listę serwisów web 2.0, znalazł się na niej również idziemy.net. Serwis w stylu upcoming.org, niestety nie zyskał uznania wśród polskich internautów i zawiesił swoje działanie, wystawiając się nawet w pewnym momencie na sprzedaż (na Allegro).
W ramach projektu Startup School idziemy.net zostało jednak reaktywowane. Tym razem jest to miejsce w którym możemy sprawdzić co ciekawego jest w kinach, porozmawiać o dobrym filmie i przede wszystkim wybrać się wspólnie z innym użytkownikami serwisu do kina. Idea idziemy.net nie wiele się zmieniła – z tą różnicą, że nie jest to już tak szeroka tematyka jak było to kiedyś – autorzy tym razem koncentrują się jedynie na filmach i kinie.
Wizualnie idziemy.net jest chyba również nawiązaniem do serwisu z 2006 roku. Bardzo minimalistyczny wygląd pozwala skoncentrować się na głównej informacji czyli premierach tygodnia. Potem jesteśmy prowadzeni, przez opis filmu, trailer, komentarze użytkowników i docelowo powinniśmy zaznaczyć, że wybieramy się do kina na ten konkretny film.

4 lata temu się nie udało – dlaczego miało by udać się teraz? Naprawdę trudno jest odpowiedzieć na to pytanie. Może autorzy liczą, że użytkownicy zmienili się na tyle, że teraz zaakceptują taką zorganizowaną formę umawiania się do kina? Niestety mówiąc wprost ja nie wierzę aby tego typu inicjatywa miała szansę się rozkręcić.
Przede wszystkim, do kina również dobrze można pójść samemu co z i przyjaciółmi – nie zmienia to chyba w żaden sposób tego jak odbieramy i przeżywam film. Jeśli zaś chodzi o zapowiedzi nowych filmów, komentarze i trailer – są już dziesiątki serwisów realizujących podobne funkcje włącznie z liderem tej kategorii czyli filmweb.pl.
Docelowo w idziemy.net planowane jest zbudowanie funkcjonalności umożliwiającej zakup biletów do kina, pomysł dobry który moim zdaniem powinien być sygnalizowany na stornie od samego początku. Właściwie tylko ten element serwisu spowodował by, że miałby ochotę odwiedzić go ponownie.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Wybór miasta – nie działa, jakieś porcjowanie na głównej – nie działa, mail kontaktowy … = zagadka. Dziwna nawigacja, szata graficzna…tak zdecydowanie sprzed jakiegoś czasu, brak rejestracji, brak jakichkolwiek połączeń z innymi serwisami, a sam pomysł jest hmm… chyba nie rozumiem pomysłodawców.
Na chwile obecna jest marnie, powtórzę tutaj swoje opinię jaka wczoraj wyraziłem na blogu WebPuls http://disqus.com/forums/webups/gdzie_idziemy_idziemy_do_kina_idziemynet/trackback/
Wydaje mi się, że na początek lepszym rozwiązaniem byłoby skoncentrowanie się na teatrze. Wśród znajomych zauważyłem, że wszyscy mają chęć wyjść raz w miesiącu to teatru, ale nie znają się na nim zupełnie, więc nie wiedzą jaki spektakl wybrać. Wystarczy jedna osoba, która wybiera termin i spektakl i zebranie grupy 10 osób nie jest problemem. Dodatkową korzyścią jest, że wystarczy zapowiedzieć taką wizytę w teatrze i jest duża szansa na zniżkę. Z takiego serwisu skorzystałbym. Obcnie teatr w internecie traktowany jest zbyt poważnie. Do kina bariera wejścia jest zbyt niska, aby chciało mi się umawiać z obcymi mi osobami.
Dla mnie różnica potrafi być ogromna.
To trochę jak z seksem – im trzeźwiej, tym ważniejsza jest klasa drugiego.
Serwis byłby świetny jako dodatek do większego serwisu o kinie. Albo jako aplikacja dla Facebooka. Sam z siebie mało kto będzie wchodził na specjalną stronę tylko do umawiania się do kina z nieznajomymi.