smartfon na rogu blatu
23

Miarka się przebrała. Pora znaleźć nowy kanon wyglądu idealnego smartfona

Ludzie lubią to, co im dobrze znane. Wiele premierowych produktów z przeszłości, które wyprzedzały swoją epokę, szybko odeszło w zapomnienie, nie osiągając planowanego sukcesu. Wskutek tego na rynku mobilnym mamy najczęściej do czynienia z podobnymi do siebie, prawie identycznymi, modelami. Czy w takiej sytuacji możemy liczyć na kolejną rewolucję w smartfonach w najbliższym czasie?

Jeden wzór designu

Pierwsze skojarzenie ze smartfonem? iPhone. Seria zapoczątkowana w 2007 roku na dobre zdefiniowała ten rynek, pokazując jak powinien wyglądać inteligentny telefon, nokautując dotykowym. pojemnościowym ekranem i lepsza stylistyką ówczesnych rywali od Nokii czy BlackBerry. Konkurencja wkrótce zaczęła adoptować design Apple do własnych potrzeb. Aktualnie sytuacja się odwróciła i to właśnie producent z Cupertino musi już sięgać po pomysły swoich konkurentów.

dwa smartfony leżące na sobie

Kiedyś ideał smartfona definiowal jego przód z przyciskiem fizycznym po ekranem. W końcu musiał choć nieco przypominać iPhone lub Samsunga Galaxy. Teraz natomiast wszyscy idą w stronę eliminacji ramek wokół wyświetlaczy, więc na jakiekolwiek klawisze nie ma miejsca. Moim zdaniem to największa stylistyczna rewolucja, jaka zaistniała na tym rynku, może kolejna będzie już związana z elastycznymi ekranami?

Znajomy interfejs

Kto lubi zmieniać swoje przyzwyczajenia w obsłudze telefonu? Najpewniej za wyjątkiem garstki geeków, niewiele osób, ponieważ najlepiej, kiedy mamy to, co już wielokrotnie obsługiwaliśmy. Wiemy, że tam zmienimy dzwonek połączenia pochodzącego, a tam ustawimy budzik, a z kolei na tym pasku mamy w rogu WiFi. Teoretycznie wszędzie korzystanie z interfejsu jest zbliżone. Jednak wystarczy spojrzeć na Androida i dostrzec dostępność ogromnej liczby nakładek systemowych, modyfikując wygląd poszczególnych zakładek.

xiaomi i jego interfejs

Z tego względu w przeszłości mniej znane, dopiero rozwijające się firmy wzorowały swoje interfejsy na tym, co wówczas było najlepiej znane, czyli iOS. Na przykład pierwsze odsłony TouchWiza, EMUI MIUI były zdecydowanie nim mocno inspirowane. Musiało minąć trochę czasu, zanim te firmy zdobyły popularność i własną społeczność użytkowników, zresztą teraz mniejsi chińscy producenci podchodzą do tej sprawy zupełnie inaczej. Po prostu dają „czystego”, przejrzystego Androida. Dobrze pokazuje to, że złote czasy Apple na rynku smartfonów już minęły, bynajmniej nie pod względem finansowym, ale to już inna sprawa.

Co mówi doświadczenie?

Produkty rzeczywiście przełomowe nigdy nie cieszyły się wielkim zainteresowaniem. Każdy z nas odczuwa swoisty strach przed nieznanym i wiążę się to bezpośrednio również z urządzeniami, które różnią się zbyt bardzo od już nam znajomych. Niektóre modele po prostu wyprzedziły swoją epokę. Moim ulubionym przykładem pozostaje IBM Simon z 1994 roku, czyli PDA wyprzedzający wszystkich o całą dekadę, niestety nie okazał się hitem sprzedaży. Oferował wiele, lecz przy tym kosztował aż 899 dolarów w USA w abonamencie na dwa lata. Opcjonalnie można było dokupić aplikację DispatchIt, który był ówczesną formą pulpitu zdalnego, ale opłata za oprogramowanie na komputer wynosiła, uwaga, uwaga, 2999 dolarów.

wyginający się smartfon - projekt

Jestem ciekaw, jak to będzie wyglądać przy nowych urządzeniach ze składanymi ekranami. Takie modele szykuje Samsung i LG – zastanawiam się, czy i jak szybko, o ile w ogóle, ludzie zaczną się nimi naprawdę interesować. Popularność danego urządzenia nie opiera się na zaznajomionych z tematami technicznymi użytkownikach, a zwykłych Kowalskich. Przeciętny człowiek musi zauważyć, że coś rzeczywiście jest modne i warte swojej ceny. Uważam jednak, że większy wpływ na to mają działania PR-owe aniżeli faktyczna wartość produktu.

Dobre to, co znane!

Niektórzy producenci twardo obstają przy swoim i kolejne wersje ich nakładek na Androida nieznacznie się różnią od poprzednich, np. LG i jego UX czy Sony z Xperia Experience. Na pewno może to być zaleta dla użytkowników ich starszych modeli przesiadających się na nowsze. Nie muszą niczego sprawdzać w internecie czy w instrukcji obsługi (ktoś ją jeszcze czyta?), gdzie, co jest. Tutaj jednak ważniejsza jest zgodność z założeniami intuicyjnego interfejsu. Jeżeli natomiast chodzi o wygląd urządzeń, to jednak zawsze mamy do czynienia z jednym wzorcem. Kiedyś był nim iPhone, teraz Samsung Galaxy S8 czy Essential Phone. Który producent jako kolejny wyznaczy trendy w projektowaniu telefonów?

  • :)

    Jak dla mnie: delikatnie cieńsza bryła iPhone SE. Przydałby się również lekko większy ekran w nim kosztem ramek pod i nad ekranem. Wtedy byłby idealny :)

  • Realq

    Od kiedy telefony zaczęły masowo rosnąć do 5” i wyżej od razu było wiadome że bezramkowce są przyszłością, bryła nie mogła rosnąć w nieskończoność (ówczesne potworne 6 calowce) i trzeba ją było przyciąć jak najbardziej się da. Producenci długo kazali nam czekać bo o ile na początku istniały ograniczenia techniczne to już w 2014r sprzedawano G3 i Aquos Crystal które były prawie bezramkowe i dopiero wraz z premierą Mi Mix coś ruszyło

    • Albert Lewandowski

      Tylko wcześniej były produkowane na znacznie mniejszą skalę, a teraz wszystkie firmy dysponują już odpowiednimi mocami przerobowymi. Ponadto Mi Mix udowodnił, że zwykłym ludziom podoba się takie rozwiązanie. Zapewne wcześniej producenci spodziewali się, że takie urządzenie nie miałoby szans stać się hitem sprzedaży.

  • Samuraj

    Trendy wymyślają producenci i przekonują nas do swoich racji. Wiąże się to z chęcią parcia do przodu, nie stania z technologią w miejscu.
    Z jednej strony bardzo słuszna koncepcja bo zapewnia rozwój, z drugiej strony nie jest to poparte chęciami do zmian użytkowników.
    Jak już wspomniałem, przekonujemy się do istniejących rzeczy. OD 5 lat ekrany rosną i większość z użytkowników, nawet posiadacze 6 calowych urządzeń wówczas podpisałaby się pod cyrografem z diabłem, że NIGDY 5,5 calowy smartfon nie będzie ergonomiczny.
    Jak widać daliśmy się przekonać, a nasze palce wirtualnie się wydłużyły.
    Tak samo niewygodne, nieergonomiczne „bezramkowe” smartfony. Piękne ale fatalne w użytkowaniu….a wystarczyła reklama Samsunga o pozbywaniu się granic.
    Na szczęście jest jeszcze wybór i nie 100% producentów idzie tą drogą i jeszcze z rok, dwa będzie możliwość kupowania smartfonów z „brzydkimi” ramkami.
    Szkoda, że producenci nie mają ciśnienia na optymalizację baterii.

    • Albert Lewandowski

      Można to również porównać do takiego „ślepego” wprowadzania rewolucyjnch rozwiązań.

      Obecne smartfony są do komfortowej obsługi dłońmi, nie jedną dłonią – kciuk magicznie nie urośnie. Jakimś ratunkiem jest tryb obsługi jedną ręką.

      Urządzenia z normalnymi ramkami będą jeszcze dostępne nawet dłużej. Sporo osób po prostu nie będzie zainteresowanych bezramkowcami.

      Niektóre firmy stawiają na optymalizację, ale są w zdecydowanej mniejszości.

  • Ja mam iPhone’a 7 Plus, który jest – w mojej opinii oczywiście – brzydki i nudny do bólu. Natomiast design Galaxy S8 czy Note’a 8 jest dla mnie ekstra.

    Tak czy inaczej, zdecydowanie wolę żeby iPhone miał lepszą baterię niż inny design. System mi odpowiada, podzespoły są dobre, jest odporny na zachlapania. Dla mnie byłby ideał, gdyby tylko bateria okazała się lepsza.

  • Kontrowersyjny temat, gdyż z jednej strony jestem w stanie zrozumieć apple’owską konsekwencję design u – z drugiej w takim układzie niebezpiecznie przypomina to „ojca chrzestnego”-konserwatystę (nawet najnowszy iPhone jak dla Mnie nadal niespecjalnie wyróżnia się od poprzednich, nie na tyle by mówić o nowym stylu), który latami pozostaje przy swoim, zmiany i fantazje pozostawiając „potomstwu”.

    Warto zauważyć, że podążanie za trendami grozi tym samym. Jednakowoż w temacie designu urządzeń jak widać, nie ma strachu (bezbramkowy trend skądś się wziął – i nie z Apple).

    Jeśli chodzi zaś o interfejs Androida – tu „frywolność” producentów ma swą zaletę: daje znacznie większe pole możliwości dla użytkownika (myślę że częściowe perturbacje w unifikacji są tego warte) – czego świetnym przykładem jest biel androidowego GUI, której wielu producentów kurczowo się trzyma, ale dzięki np. MIUI mamy możliwość nadal cieszyć się ciemnym interfejsem, jeśli takie Nasze życzenie. Z większym naciskiem na unifikację ta wmuszona biel dla niejednej osoby byłaby sporym dyskomfortem.

    • Albert Lewandowski

      Konserwatyzm w stylistyce w urządzeniach elektronicznych to zawsze najbezpieczniejsza droga dla producenta. Nadmierne eksperymentowanie może się negatywnie odbić na wynikach sprzedaży danego modelu.

      W kwestii oprogramowania w pełni się zgadzam. Każdy ma szansę dzięki temu znaleźć coś dla siebie.

    • zobaczymy jak na ten brak konserwatyzmu zareagują klienci Apple wraz z premierą Apple X. Osobiście myśle iż sukcesu 7 nie powtórzy, nawet się nie zbliży. Spora cześć z tych co mają kupić teraz nowe jabłko wybierze klasyczne 8. No chyba iż będę zmuszony przełknąć własne słowa i kreowania potrzeb w wykonaniu Apple okaże się trafne lub po prostu umiejętnie tymi potrzebami u klientów zamanipulują.

    • Szemot

      Dokłądnie, ludzie mówią o nowym designie IPX. Przeciez jak go wyłączyć i dć do ręki laikowi to nie odrózni go od IP8. Bo wygląd ten sam i wielkość niemalże identyczna. Róznica to brak home i tyle.

  • Alot

    Co to jest ‚wzór designu’?