• iBroker.pl wygrywa w konkursie Money.pl – mam trochę mieszane uczucia

    • Data: 16.01.2009 14:50
    • 4,672 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 41 »

    Dzisiaj rano w internecie pojawiła się informacja o pierwszym laureacie konkursu organizowanego przez money.pl czyli “Milion na Start-up”. Zwycięzcą (rozumiem, że nie jedynym?) zostaje serwis iBroker.pl

    iBroker.pl z tego co rozumiem przejął schedę po opisywany przez ze mnie kiedyś na Antyweb serwisie mrovisko.pl. Wtedy był to serwis który agregował ogłoszeni o pracę, oraz dawał możliwość zamieszczania własnych – pomysł z rozproszoną dystrybucją ogłoszeń był już wtedy. To co różni iBrokera od poprzedniej wersji to brak agregacji ogłoszeń z innych serwisów i skupienie się na pozyskaniu własnych ogłoszeniodawców. Ogłoszenia własne mają być dystrybuowane do współpracujących serwisów które będą zarabiały na klikach i rejestracji użytkowników z ich polecenia.



    Pomysł wydaje się dość ciekawy. Robi to już jeśli chodzi o ogłoszenia o pracę serwis workit.pl (od twórców flakera) z tym, że iBroker w późniejszych etapach rozwoju ma też sprzedawać ogłoszenia nie związane z pracą.

    Skąd więc moje wątpliwości skoro pomysł mi się podoba? Przede wszystkim patrząc teraz na iBroker widzę przerażającą pustkę – nie wiem od kiedy serwis wisi w internecie? Wprawdzie branża za którą się zabrali twórcy nie jest łatwa bo wymaga kontaktów i znajomości (trzeba namówić najlepiej większe serwisy do tego aby umieściły ogłoszenia) ale dziwi mnie praktycznie brak samych ogłoszeń.

    Money mówi, że

    “Największą przewagą konkurencyjną projektu jest wprowadzenie na polski rynek nieznanej dotąd usługi multipostingu ogłoszeń”.

    Przykład mroviska (rok 2007) i workit pokazuje iż ani to nie jest młody pomysł ani też nie znany w Polsce, po prostu nikt z money się chyba wcześniej za taki projektem nie rozglądał.

    Co ciekawe miałem ostatnio propozycję zamieszczenia bloku z ogłoszeniami od pracuj.pl (wprawdzie zasady rozliczania nie były dla mnie atrakcyjne ale myślę, że nie długo się to zmieni) – całkiem więc możliwe, że za chwilę “multiposting ogłoszeń” (ciekawy słowo twór) nie będzie tworzył przewagi.

    Czy więc iBroker.pl ma szanse na rynku? Moim zdaniem z takim partnerem jak money.pl (które obejmując 70% udziałów stało się tak naprawdę właścicielem) i jego możliwościami reklamowymi oraz bazą współpracujących serwisów jest to jak najbardziej realne.

    Pytanie czy serwis dał by sobie radę sam? I czy money przez tą inwestycje nie wybrało tak naprawdę startupu “pod siebie” (a przy tej oglądalności można by powiedzieć brutalnie o zakupie skryptu)? Nie chcę powiedzieć, że jest to coś złego bo tak robi każdy inwestor – tylko w tym przypadku był to konkurs na startupy a nie wybieranie inwestycji dla money.pl. A może się czepiam i tak miało być?

    Niezależnie od motywacji organizatora konkursu gratuluję twórcom iBroker.pl inwestora! Na razie płacą dość sporo za kliknięcia (25 groszy) – mam nadzieję, że stawka ta zostanie utrzymana nawet wtedy kiedy ogłoszenia będą liczone w tysiącach sztuk :) Jeśli serwis przy współpracy z money.pl rozwinie skrzydła z pewnością skorzystam z możliwości zarabiania na dobry treściach (bo ogłoszenia o pracę są chyba zawsze dobrymi treściami).

    KOMENTARZE

    1. mariusz

      Na stronie konkursu czytamy:
      “Komisja wyróżniła projekt za oryginalność(…)”

      Ja wiem czy taka oryginalność? Uważam, że przeciwnie – raczej inwestycja bardzo zachowawcza (i dzięki temu zapewne o niższym stopniu ryzyka..). Gdybym miał komuś dać milion – pewnie też byłoby to coś z mniejszym ryzykiem, nawet kosztem innowacyjności :P Zwłaszcza, jeśli twórcy mają doświadczenie i ich biznesplan był dobry.

      Gratulacje!

    2. dReddi

      Osobiście takie konkursy mnie nie przekonują. Widać wyraźnie, że ta inwestycja była, jak to zostało napisane, “pod money.pl”. Napewno były ciekawsze pomysły, może trochę bardziej ryzykowne i odmienne od tematyki money.pl ale z innej dziedziny aniżeli ogłoszenia o pracę itp. Money.pl zdecydowało się na bezpieczną inwestycję, a 70% udziałów czyni je praktycznie właścicielem. Zastanawiam się ile minie czasu zanim money.pl wchłonie ibroker.pl jako jedną z podstron na money.pl…Pozdrawiam

    3. lol

      Za ten milion mogą sobie stworzyć od podstaw 158 takich serwisów, lub jeśli źle licze maksymalnie 157. iBroker.pl to obecnie żadna marka, ani innowacja.

    4. Tomek

      Gratulacje jeszcze raz dla Maćka Białka za pozyskanie dobrego inwestora a dla ludzi z Money: Arka, Olka i Lecha dobrego wyboru! Kolejny startup z Wrocławia na dobrej drodze ;)

    5. krzyś

      Fajny pomysł. Sprawdzony. Zgodnie z teza, że najlepiej się słucha piosenek, które każdy zna. Wydaje mi się, że money.pl boi się inwestować w innowacyjne projekty (czyżby brak wiary w powstanie “drugiego Skype” nad Wisłą?).
      Wydaje mi się, że ten projekt wygrał konkurs już wcześniej (przypadkowo laureaci są również z Wrocławia), a prawdziwego zwycięzcę poznamy dopiero niebawem. Gratuluje Ibrokerom!

    6. Porazka

      Cóż, cieszę się, że nie startowałem w konkursie – zastanawiałem się nad tym dość poważnie, ale nie chciałem wysyłać na masowy konkurs swojego pomysłu i działającego prototypu – tak, aby ktoś to tylko podglądnął. Teraz widzę że słusznie, Money.pl zebrało pewnie sporo pomysłów, biznesplanów itd – ktoś dla nich przygotował praktycznie niezłą analizę rynku, a oni zainwestowali w jakiś podrzędny serwis z 5-cioma ogłoszeniami – ile z to zapłacili, 100zł? 200zł?

      Co do innowacyjności to śmiech na sali, ktoś powinien sprawdzić w słowniku co to słowo oznacza, zanim zacznie go używać w informacjach prasowych.

    7. Grzegorz Marczak

      @Porazka:

      Teraz widzę że słusznie, Money.pl zebrało pewnie sporo pomysłów, biznesplanów itd

      Sorry ale takie podejście to paranoja, a poza tym ja uważam, że iBroker.pl to ciekawy serwis. No i mam wątpliwości czy dobrze rozumiesz znaczenie słowa innowacyjność..

    8. krzysztof

      Money.pl, o2.pl (sailfund.pl), wp.pl (laborka) i jeszcze kilka innych, tworząc takie programy, poszukują przede wszystkim pomysłów, ale również gotowych projektów, które będą pasowały do ustalonych w tych firmach strategii. Z założenia nie będą one ryzykować niepotrzebnie. Nie zainwestują w projekt, do którego nie będą mogli “zagonić własnych zasobów osobowych”. Nie są klasycznymi funduszami seed czy VC, nawet jeśli niektóre za takie chcą uchodzić. Stąd pewnie ta ostrożność.

    9. Anonim

      Wygrał projekt skrojony pod money i pod media. Gotowy, medialny, doskonale pasuje do grupy(zauważcie że jest z Wrocławia)

      Po co był ten konkurs i po co, aż milion. Ano po to aby zebrać wszystkie biznesplany i zespoły z rynku i zobaczyć w kogo można po cichu zainwestować… często są to projekty niebanalne, z potencjałem, a najgorszy dla nich teraz byłby rozgłos. Money sobie zrobiło doskonałe rozeznanie dzięki obiecaniu aż miliona:) Trzeba było się wykazać sprytem jak zebrać wszystko w tak krótkim terminie.

      Aha pieniążki wyłoży raczej ktoś inny(zza Odry) niż money, z całym szacunkiem ale money chyba sobie jeszcze nie może pozwolić na oddanie 1mln.

      Tak tylko dedukuję

    10. eustachy

      Sprawdź ile zarabia innowacja jak skype w polsce. ;) money wybrał projekt który ma zarabiać a nie ładnie wyglądać w portfolio i dlatego wybrał coś czego w polsce niema bo nie widziałem żeby ktoś docierał do pasywnych na rynku pracy osób czyli pracujących jak ktoś nie wie ;) i to płacąc tylko za efekt a nie czas emisji. Pozdro dla wro

    11. eustachy

      Sprawdź ile zarabia innowacja jak skype w polsce. ;) money wybrał projekt który ma zarabiać a nie ładnie wyglądać w portfolio i dlatego wybrał coś czego w polsce niema bo nie widziałem żeby ktoś docierał do pasywnych na rynku pracy osób czyli pracujących jak ktoś nie wie ;) i to płacąc tylko za efekt a nie czas emisji. Pozdro dla wrocka

    12. ols

      @krzysztof: nie sądzę, żeby ktokolwiek poszukiwał “pomysłów” – pomysły są nic nie warte bez stojących za nimi ludzi z pasją/umiejętnościami. Duże serwisy szukają ludzi/zespołów, które są głodne sukcesu, ambitne i niespętane problemami występującymi w korporacjach i mają coś przydatnego w garści. Tu chodzi właśnie o nieangażowanie własnych zasobów osobowych.
      Dobrze, że przywołałeś laborkę, bo ten “konkurs” wyjątkowo się wyróżnia. “Warunkiem otrzymania Nagród […] jest przekazanie praw autorskich i pokrewnych do Projektów na rzecz WP w formie pisemnej, przy czym przekazanie nastąpi nieodpłatnie”. Czyli – szukają czegoś na etapie pomysłu/projektu i zabierają autorowi za stosunkowo niewielkie pieniądze. Nie jestem w stanie zrozumieć, jaki w tym sens (1. nie sądzę, żeby w warunkach korporacyjnych projekt realizował się sprawniej niż w startupie; 2. czy w WP jest tak cienko z pomysłami, że trzeba je kupować?). No i jeszcze – jeśli projekt jest tak dobry, żeby wygrać konkurs to raczej jest wart więcej niż 10 czy 30 tysięcy – a taką kwotę można pozyskać na 100 sposobów bez oddawania pełni praw autorskich.

      Bardzo dobry wpis, poproszę więcej takiego antyweba.

    13. Grzegorz Marczak

      @ols:

      czy w WP jest tak cienko z pomysłami, że trzeba je kupować?)

      walnąłeś argumentem z dolnej póki trochę. Nie wiem po co im prawa autorskie to faktycznie dziwne – może są podyktowane jakimiś względami prawnymi aby móc oceniać i ewentualnie wykorzystać projekt? Chociaż to i dla mnie nie zrozumiałe

      Z drugiej strony przecież jeszcze nie dawno wszyscy krzyczeli jak to sam pomysł nie jest nic wart więc nie powinno się narzekać – bo może się uda a płacenie za pomysł 10-30 tys to chyba nie tak źle. Jak ktoś potrafi zarobić na pomyśle więcej to nie startuje – to proste

    14. krzysztof

      @ols: Ok. Pomysł to niezbyt precyzyjne określenie. Ale na swoją obronę mam historię jednej firmy ze stajni Money.pl. Kiedyś serwis nazywał się krytycy.pl. Dzisiaj, o czym twórcy w pewnej prezentacji, z którą przejechali się po kilku spotkaniach, sami mówią, że po jakimś czasie od momentu inwestycji w firmie zmieniło się wszystko, łącznie z modelem biznesowym, “… który jeszcze się pewnie zmieni”. W tym kontekście Money.pl inwestował w jakimś sensie w pomysł. “Duże serwisy szukają ludzi/zespołów, które są głodne sukcesu, ambitne i niespętane problemami występującymi w korporacjach i mają coś przydatnego w garści. Tu chodzi właśnie o nieangażowanie własnych zasobów osobowych.” To zdanie opisuje sposób działania klasycznych funduszy seed. W przypadku money.pl, co pokazuje przykład ich firmy zależnej, wyżej opisanej, zaangażowane musiały być całkiem spore siły. Nie dlatego, że twórcy sobie by sami nie dali rady ze zmianami, bo to pewnie dla nich pikuś. Maney.pl prawdopodobnie był inicjatorem tych wszystkich zmian. Twórca, a tak jest w 99% przypadków, po otrzymaniu finansowania próbował by realizować pierwotne plany. To inwestor był ich motorem, a nie udało by się bez zaangażowania własnych zasobów. Poza tym, jak zauważyłeś money.pl to serwis (portal), a właściwie firma prowadząca serwis (portal). Co za tym idzie, w przeciwieństwie do funduszy może sobie pozwolić na angażowanie zasobów osobowych, bo je ma i to zarówno jeśli chodzi o marketing, finanse jak i sprawy techniczne.
      Krytycy.pl się zmienili, zakładam, że ibroker.pl za czas niedługi też ujawni swoje nowe oblicze.

    15. ols

      @hazan: z jakiej półki by nie był, nie rozumiem sensu wypłacania komuś kilkunastu tysięcy, odcinania go od projektu i realizowania tego co wymyślił w ramach portalu.

      @krzysztof: długi komentarz, a opiera się na jednym “prawdopodobnie”. Nie wiemy, czy było tak jak piszesz. Może będąc w ramach większej organizacji zobaczyli nowe szanse i zmodyfikowali swój początkowy plan.
      I duża firma niespecjalnie może sobie ot tak angażować swoich ludzi (chyba że w roli członków zarządu ;) – oni mają 8h dzień pracy, urlopy i inne nieznane w startupach dziwactwa. Koszty marketingu czy spraw technicznych takiego startupa są raczej pomijalne w skali firmy typu Money.
      Jednak sądzę, że to raczej inwestycja w zespół niż w pomysł :-)

    16. krzysztof

      @ols: Wszystko się zgadza. Ale w materiałach informacyjnych o akcji “Milion na…” money.pl określa, co obok kasy może jeszcze zaoferować.Jest tam pomoc techniczna, marketingowa i inne. Poza tym money.pl jest inwestorem branżowym, a nie finansowym. Inwestuje w projekty zbieżne z jego strategią. Mniej dla niego jest ważna wycena spółki. W każdym projekcie Money.pl obejmuje większość udziałów, żeby rządzić i w razie potrzeby realizować strategię dobrą dla money.pl(inwestora), a nie dla spółki. W świecie rzeczywistym niestety interes inwestora i interes jego spółki mogą być różne. Zespół (pomysłodawcy) mają oczywiście wpływ na spółkę, mają zapewnione bezpieczeństwo, mogą blokować pewne działania, otrzymują oczywiście swoją część ewentualnych zysków, ale w przypadku rozbieżności poglądów, zawsze zostaną przegłosowani.
      Chociażby tylko dlatego pozwolę sobie pozostać przy swoim zdaniu, że zespół traci w przypadku takich inwestycji trochę na znaczeniu.

    17. Menedżer

      Dlaczego wszyscy się tak napalają na innowacyjność? Biznes ma zarabiać – a jeśli innowacyjność mu w tym pomoże, to niech taki będzie.

    18. spec_u

      ja tam im nie wróżę sukcesu… nie mam pojecia od keidy sa w sieci ale 6 ogloszen a z tego 3 faki nie wróżą anjlepeij :D

      Plusem dla wydawców napewno (o ile serwis sie rozwineie) to 25 groszyz a klik jakby nie patrzeć na polskie warunki to naprawde DUZO ale… wczesniej wydaca musi zaplacic to 50 gr za klik a tu juz moze być “mały” problem ;asdfff

    19. emes

      Miałem przyjemność być zarówno w finale konkursu Money.pl jak i w finale laborki WP. Co do money to jest trochę prawdy w tym co mówicie. Raczej bali się mocno innowacyjnej (a co za tym idzie mniej pewnej) inwestycji, stąd pewnie wybór ibrokera. Pomysł z którym my startowaliśmy opierał się na sprawdzonych założeniach, ale jego główna funkcjonalność która miała zapewnić sukces (w naszej ocenie), była unikalna na skalę światową. Feedback jaki dostaliśmy to: pomysł fajny ale zmodyfikujcie go rezygnując z tej funkcjonalności. Pomimo zakończenia konkursu, tak jak napisali w notce, dalej prowadzą z nami rozmowy. Zobaczymy jak się potoczą.
      O czym warto wspomnieć i co Panowie z money podkreślali to że w inwestycji z MnS kluczowy nie jest pomysł, a zespół który ma go realizować, więc nie oceniajmy wyboru zwycięzcy tylko po opisie średnio innowacyjnej idei

      Jeśli chodzi o Laborkę to raczej konkurs dla studentów (powiedziałbym że nawet licealistów), podczas finałowej prezentacji nie dostaliśmy nawet wody i musieliśmy sami iść na korytarz nalać sobie z butli daru natury… Nagrodzony został m.in. chłopak, który chciał zrobić google ale z wynikami prezentowanymi w formie baniek. Próżno szukać tam drugiego Skype’a :) Fakt faktem WP przejmuje prawa do realizacji pomysłu, ale w praktyce wygląda to tak, że dają kasę a zespół sam zajmuje się produkcją i wdrożeniem, oczywiście ze wsparciem WP.

    20. Porazka

      @Grzegorz Marczak

      Sorry ale takie podejście to paranoja, a poza tym ja uważam, że iBroker.pl to ciekawy serwis. No i mam wątpliwości czy dobrze rozumiesz znaczenie słowa innowacyjność..

      Nie musisz mnie od razu obrażać słowami typu paranoja czy oskarżeniami, że nie rozumiem słów, których używam. To raz.

      Dwa – nie trzeba naprawdę być ekspertem i wchodzić w szczegóły konkursu, pewne rzeczy dobrze widać z pewnej odległości. Jak to było w tym przypadku? Money.pl robi wielkie halo o milionie złotych na inwestycje (szum był ogromny, wielka akcja PR/marketingowa itd), po czym po kilku miesiącach wybiera podrzędny projekt, który jest wręcz śmieszny – 6 ogłoszeń w serwisie działającym co najmniej od października sprawia, że o tym serwisie nikt nawet nie powinien dyskutować, bo jest totalnie nieistotny.

      Trzy – nie mówię, że Money.pl zrobiło źle wybierając ten serwis – może mają na niego pomysł, może stoi za nim super ekipa. Tego nie wiem. Wiem jedynie, że jest narażaniem się na śmieszność i komentarze takie jak mój poprzez nazywanie iBrokera.pl innowacyjnym – zamiast pisać że kupili super serwis, niech dadzą sygnał że wybrali iBroker.pl, za którym stoi super zespół, który ma super plany i który ma super potencjał.

      Cztery – jeżeli Money.pl od początku chciał wybrać kogoś pokroju iBroker.pl, to niepotrzebnie robił taką aferę z milionem złotych i gadaniem o innowacyjności itd. Mógł spokojnie napisać, że szuka niewielkich projektów związanych z branżą w której działa Money.pl (finansowa i pochodne), za którymi stoją niewielkie zespoły, które potrzebują wsparcia. Niestety w moich (i z tego co czytałem: nie tylko) oczach założenia konkursu nijak nie pasują do jego rozstrzygnięcia. I chodzi mi tylko o to – ja jestem zawiedziony tą inwestycją i rozstrzygnięciem, bo spodziewałem się że efekty konkursu będą o wiele lepsze. Ktoś tutaj napompował duży balon, z którego wyszedł serwis z sześcioma ogłoszeniami. Sytuacja prawie jak z polską kadrą na ME.

    21. Maciej_Bialek

      Panie z ksywa “porazka” … zacznijmy od tego, ze nie rozumie Pan czym jest “imię” wpisując w to pole slowo “porazka”

      Idac dalej, zgadzam sie, ze serwis nie jest innowacyjny, lecz uslua jest takowa, gdyz nikt do tej pory nie oglasza sie( nie reklamuje) w systemie cpc i cpcv (cost per cv)

      Od pazdziernika trwaly rozmowy z inwestorami, dlatego wlasnie na naszym “podrzednym” serwisie niema ogloszen ;) wierze jednak ze pojawia sie niebawem i o to postara sie nasz super zespol, ktory jest zawsze jest kluczem do zwyciestwa

      Nie widzialem innych biznesplanow, ale rozmawialem z kilkoma ekipami, ktore tez wyslaly swoje zgloszenie na konkurs Money.pl. Widocznie ich biznesplany, zakladajace potezne swiatowe przychody juz w pierwszym kwartale dzialalnosci zostaly uznane za nieprzemyslane i dlatego nie zaszly dalej.

      Dziekuje wszystkim za slowa otuchy i krytki, bo one zawsze motywuja, a tym co twierdza, ze udalo sie nam dzieki znajomosciom ;) to radze sobie zrobic liste osob, ktore chce sie poznac i zaczac je poznawac bo przeciez chyba nic i nikt nie stoi na przeszkodzie, zeby zaprosic kogos na obiad czy kawe :) a niestety nikt nie daje pieniedzy ludziom, ktorych nie zna… ja bynajmniej bym nie dal banki osobie, ktora nie chciala nawet dac sie poznac.

      Takze Panowie pamietajcie, ze sukces to nie tylko ciezka praca, ale wiele czynnikow jak chociazby szczescie, siec kontaktow, wiedza, determinacja, empatia i zmotywowany zespol chcacy pojsc za liderem w ogien…

      Czuwaj

    22. jurek

      Lubie zaglądać na antyweb.pl. Ciekawie tu, ale przeszkadza mi niechlujstwo językowe autora: “dał by” i “słowo twór” powinno sie pisać łącznie…

    23. Hnery

      Witam!
      Mnie zastanawia jedno.
      Maciej Białek to właściciel GPS24.pl czyli prężnie działającego sklepu internetowego.
      Dlaczego wolał oddać 70% udziałów zamiast rozwijać projekt z tym super przecież zespołem. Jak rozumiem środków nie brakowało a ostało się tylko 30%.
      Jeżeli ktoś jest pewny pomysłu i ma środki na jego rozwój to po co inwestor?
      Mam wrażenie, że w Polsce często startupy szukają inwestora, ale w gruncie rzeczy nie wiedzą po co..

    24. Orzech

      Czy polacy nie mogą nic samemu wymyślić nie kopiują serwisy z zachodu

    25. chm

      Ciekawe jest to, że na głównej stronie widnieje informacja, że
      “Płacisz tylko 50 groszy za odsłonę. Sprawdź jakie to skuteczne i tanie”.
      W takim układzie CPM wynosi 500 zł (!!) za jedno ogłoszenie.

      Co prawda, w regulaminie model opisany jest jako CPC, z ceną 50 gr za klik, jednak pierwsze wrażenie jest piorunujące ;)

      Ps.
      Antywebie ustaw tabindexy dobrze, żeby po napisaniu komentarza tab przenosił focus na guzik skomentuj a nie cofał stronę do góry :)

    26. dc1

      Fajnie czyta sie komentarze ludzi z doswiadczeniem, ktorzy na koncie maja kilka oryginalnych, innowacyjnych oraz udanych startupow…

    27. Markos

      Hnery@ to w sumie proste. Warto znaleźć do pomysłu reklamowego ludzi, którzy znają się na reklamie :)

    28. Porazka

      @Maciej_Bialek

      Panie z ksywa “porazka” … zacznijmy od tego, ze nie rozumie Pan czym jest “imię” wpisując w to pole slowo “porazka”Idac dalej, zgadzam sie, ze serwis nie jest innowacyjny, lecz uslua jest takowa, gdyz nikt do tej pory nie oglasza sie( nie reklamuje) w systemie cpc i cpcv (cost per cv) Od pazdziernika trwaly rozmowy z inwestorami, dlatego wlasnie na naszym “podrzednym” serwisie niema ogloszen ;) wierze jednak ze pojawia sie niebawem i o to postara sie nasz super zespol, ktory jest zawsze jest kluczem do zwyciestwaNie widzialem innych biznesplanow, ale rozmawialem z kilkoma ekipami, ktore tez wyslaly swoje zgloszenie na konkurs Money.pl. Widocznie ich biznesplany, zakladajace potezne swiatowe przychody juz w pierwszym kwartale dzialalnosci zostaly uznane za nieprzemyslane i dlatego nie zaszly dalej.

      1) Zacznijmy od tego, że nie rozumie Pan czym jest “imię”, wpisując w to pole imię i nazwisko, oddzielone podkreśleniem.

      2) Idąc tym tropem – zrobię serwis z ogłoszeniami o pracę, w którym będzie czerwone logo i pole do wpisania w nim ulubionego koloru pracownika. To też będzie innowacyjne.

      3) Nie musi Pan pisać o serwisie “podrzędny” w cudzysłowie – serwis z sześcioma ogłoszeniami jest po prostu podrzędny – popularność jest na poziomie błędu statystycznego w porównaniu do konkurencji.

      4) Ja nie widziałem innych biznesplanów ani nie rozmawiałem z osobami, które je wysłały – nie wiem więc, jakie były i jakie przychody zakładały po pierwszym kwartale. Wiem, że fakt przejęcia przez money.pl serwisu iBroker.pl to dla mnie rozczarowanie, bo sam serwis wyceniłbym na chwilę obecną na mniej niż 1000 zł. Oczywiście nie mówię o zespole, jego kwalifikacjach i planach na przyszłość – oceniam to co jest, na podstawie informacji prasowej z Money.pl – że oto wybrali innowacyjny serwis itd. Nie będę się powtarzał i rozwijał ponownie tego samego wątku co w poprzednim komentarzu.

      5) Proszę naprawdę nie traktować tych uwag osobiście. Nie mam nic do iBroker.pl czy Waszego zespołu, życzę Wam powodzenia. Jedynie czuję się zawiedziony, bo w mojej opinii Money.pl zepsuło całkiem dobry konkurs – jeżeli mają pieniądze (1 mln zł) na inwestycje, mają dobry zespół, know-how i doświadczenie – moim zdaniem stać ich na więcej. Ogłosili duży konkurs, który zapowiadał się ciekawie, a skończył o wiele gorzej – zabrakło im odwagi, a w informacjach prasowych starają się pokazać coś zupełnie innego.

      6) Połowa – jeżeli nie większość – moich wniosków może być błędna, jeżeli Money.pl dostało 10 wniosków, z których żaden nie był ciekawszy czy bardziej innowacyjny niż iBroker.pl. Jeżeli tak właśnie było – to ze startupami w naszym kraju jest gorzej niż mi się wydaje.

      Pozdrawiam

    29. Grzegorz Marczak

      @dc1:

      Fajnie czyta sie komentarze ludzi z doswiadczeniem, ktorzy na koncie maja kilka oryginalnych, innowacyjnych oraz udanych startupow…

      Coś w tym jest – mnie natomiast przeraża to nasze poszukiwanie innowacyjności – niektórym się wydaje że to klucz do sukcesu..

    30. Marcin Deręgowski

      Widzę, że komentujący podzielili się na pewne grupy. Jedna z nich uważa, że to konkurs typu – wygraj i dostań milion – tu szkoda komentować, to konkurs nie dla nich i powinni zmienić sposób myślenia o biznesie zanim zaczną dalej szukać swojego miejsca w Sieci.
      Druga grupa to ludzie gdzieś po środku – wierzący, że owszem pieniądze są “na biznes” a nie do ręki ale należą się najlepszemu pomysłowi – oni niestety też powinni zweryfikować swoje podejście do tego tematu. Taki konkurs to element biznesu – nic więcej, liczy się prosta matematyka – możliwe dochody projektu pomnożone przez prawdopodobieństwo sukcesu, przy czym inwestor ma prawo nie angażować się w przedsięwzięcia o małym prawdopodobieństwie (biznes to nie loteria).
      Trzecia grupa, to ludzie, którzy od początku zrozumieli o co chodzi. Money robi konkurs, bo chce znaleźć możliwość inwestycji. A więc projekt powinien mieć cechy, które są interesujące nie dla wyimaginowanego jury, ale dla inwestora: biznesplan, stan zaawansowania projektu, ludzie w zespole, doświadczenie i zaangażowanie zarządzającego projektem itd.
      Myślę, że wiele pomogłaby znajomość projektów, które przegrały. Pomimo, że sam projekt nie wygląda specjalnie atrakcyjnie, to argumenty “na nie” wydają mi się zabawne. Operowanie liczbami, że za milion złotych można stworzyć xxx takich serwisów to naiwność biznesowa polegająca na pojmowaniu startup’u jako skryptu. Można zrobić projekt wart 10 mln w którym wartość oprogramowania będzie stanowiła mniej niż 1%. Czy wiecie, że roczny koszt utrzymania kilkuosobowego, dobrego zespołu w Polsce to około 500 000 zł?
      Do prawidłowej oceny konkursu bardzo brakuje nam “tła”, bez tego nie będziemy wiedzieli czym przekonał Money’a Maciek . Czy fakt, że ma już na koncie jeden poważny sukces przesądził o tym? A może ludzie, którzy zaangażowali się lub zamierzają w projekt sa warci tych pieniędzy. Może model zarabiania i agregacji jest prosty i tani? Może klienci money są już gotowi, żeby skorzystac z takiej usługi?
      Ja nie podejmę się oceny wyników tego konkursu. Gdybym widział np.: 4 projekty wraz z opisem, wtedy spokojnie można było by ocenić ich merytoryczne wartości, a w takim przypadku wszelkie dywagacje są plotkami.

      Myślę jednak, że ten konkurs to kolejna lekcja nauki, dla tych którzy uczyć się chcą. Projekt to nie pomysł, to ludzie i wykonanie, to zaangażowanie członków zespołu, to pomysł na zarabianie.
      I lekcja druga – startup to nie to co widać wierzchu lub w krótkim opisie, to nie kolorowe obrazki i “fajny” pomysł, to nie idea streszczona w kilku zdaniach – to praca, praca i przyszła praca + pieniądze.

      Ciągle nie jestem przekonany, czy Maciek będący już właścicielem prosperującego serwisu powinien angażować się w nowy projekt. Ale jeżeli
      to co napisał
      @Porazka:

      Połowa – jeżeli nie większość – moich wniosków może być błędna, jeżeli Money.pl dostało 10 wniosków, z których żaden nie był ciekawszy czy bardziej innowacyjny niż iBroker.pl. Jeżeli tak właśnie było – to ze startupami w naszym kraju jest gorzej niż mi się wydaje.

      jest prawdą to nie ma co czepiać się zwycięzcy, tylko zastanowić się dlaczego tak jest. Dlaczego polscy “startupowcy” są tak “mocni w gębie” przy piwku, ale nie sa gotowi zaangażować się w projekt na poważnie – rzucając dotychczasową pracę i przeznaczając na niego swoje wszystkie zasoby?

      I nie chodzi tu o jakość samych pomysłów, tylko ze startupami jest tak słabo, bo po 3 miesiącach 99% ludzi braknie pary (a 2 lata to rozsądne minimum na zaistnienie projektu !).

    31. skok22

      @Marcin Deręgowski :

      Czy wiecie, że roczny koszt utrzymania kilkuosobowego, dobrego zespołu w Polsce to około 500 000 zł?


      Dobry zespół, który tyle kosztuje nie weźmie udziału w takim konkursie bo się to mu nie opłaca nawet gdyby za pomysł płacono gotówką na stole. A w tym przypadku nie mówimy o pieniądzach tylko o udział w sp. z o.o. których wartość jest czysto wirtualna ponieważ wyjscie ze spółki odbywać się będzie na warunkach i zasadach wiekszego czyli tego Money.pl
      Takie konkursy znane są od starożytności i średniowiecza kiedy król ogłaszał konkurs o rękę swojej córki. Śmiałkowie gineli w pojedynkach lub paszczy smoka a rekę księżniczki dostawał królewicz z sąsiedniego królestwa. :)

    32. Porazka

      @Grzegorz Marczak

      Coś w tym jest – mnie natomiast przeraża to nasze poszukiwanie innowacyjności – niektórym się wydaje że to klucz do sukcesu..

      Nie chodzi o to czy kluczem do sukcesu jest innowacyjność czy jakieś inne czynniki. Chodzi o to, aby nieinnowacyjnego lub bardzo-mało-innowacyjnego projektu nie promować poprzez nazywanie go innowacyjnym. To tak jakby przy sprzedaży Ferrari sprzedawca mamił klienta że auto jest nie tylko szybkie, ale i tanie w utrzymaniu. Po co?

      Aby to się stało zrozumiałe, napiszę wprost: wybierając iBroker.pl, Money.pl powinno uzasadnić inaczej swoją decyzję, aniżeli poprzez nazywanie tego innowacyjnym. Mój poprzednik jasno napisał co sądzi o samych pomysłach – są niewiele warte. Liczy się kto za nimi stoi, ile jest w stanie poświęcić, jak pracuje – tymczasem Money.pl o tym milczy, kreując błędny wizerunek iBroker.pl – jeżeli największą siłą tego przedsięwzięcia jest innowacyjność i to co już jest wykonane (od strony technicznej) – to naprawdę, ten konkurs powinien się nazywać “tysiąc na startup”, a nie “milion”.

      I naprawdę proszę się nie denerwować czy nie odbierać tego emocjonalnie. Przedstawiam tylko anonimowo moje skromne zdanie, iż Money.pl kończąc ten duży projekt zepsuło jego dobry wizerunek, który kształtowany był przez okres jego trwania. Mam wrażenie, które można streścić zdaniem “z dużej chmury mały deszcz” – wrażenie, które powstało wskutek przeczytania informacji prasowej i odwiedzenia serwisu iBroker.pl. Tyle – chodzi o wizerunek, a nie dywagowanie czy pomysł iBrokera jest dobry i czy ludzie w ten serwis zaangażowani są w stanie osiągnąć sukces.

    33. Hnery

      O fajną opinię o ibroker.pl wydał sam pomysłodawca tego proektu na tej stronie w dziale “Opinie o nas”.

      “Wreszcie wiem za co płacę. Moje ogłoszenie dotarło do odpowiednich ludzi za niewielkie pieniądze”

      * Maciej Białek, HRM Gps24.pl :-)

    34. narg

      @Hnery:

      O fajną opinię o ibroker.pl wydał sam pomysłodawca tego proektu na tej stronie w dziale “Opinie o nas”.“Wreszcie wiem za co płacę. Moje ogłoszenie dotarło do odpowiednich ludzi za niewielkie pieniądze” * Maciej Białek, HRM Gps24.pl :-)

      już znikneło :)
      no, no pełen profesjonalizm :)

    35. Maciej_Bialek

      Chcialbym zaznaczyc, iz to co aktualnie widac na stronie ibroker.pl to tylko 1 z produktow, ktore zostaly opisane w wygranym biznesplanie jako czesc calego projektu.

      Zaluje, ze aktualnie nie mozemy pokazac wszystkich funkcjonalnosci ibroker.pl, ale z pewnoscia bedziemy rozwijac je w kierunku zwiekszenia efektywnosci rynku HR w Polsce.

      Domyslam sie, ze wielu ludzi spodziewalo sie projektu, ktory bedzie “teleportowal” ludzi i przedmioty po wifi, ale nie na tym polega innowacja w moim mniemaniu na dzien dzisiejszy.

      Projekt zaklada efektywne i oszczedne podejscie do oglaszania w sieci. A to czy bedzie to innowacja czy tez nie osadzi rynek, a nie My obserwatorzy wynikow konkursu.

      Kazdy mial prawo zglosic swoj projekt i uargumentowac jego przydatnosc i mozliwe przychody. Wygralismy poniewaz przylozylismy sie do doglebnej i zmudnej analizy rynku, zachowan konsumentow i klientow firm HR. Kazda zlotowka w biznesplanie byla dziesieciokrotnie sprawdzona. Mialem szanse rozmawiac z kilkoma uczestnikami o ich projektach i wiem, ze duzej czesci z nich podejscie do biznesplanu bylo lakoniczne. Sama wiara i wew. przekonanie pomyslodawcow o wspanialosci ich projektow nie wystarczy :(

      Nie moge powiedziec: Przepraszam, ze wygralismy i nie bedziemy drugim Skajpem na polskiej ziemii :) bo bardzo sie ciesze, ze bedziemy mieli szanse budowac ciekawa wartosc wspolnie z money.pl

      Ciesze sie, ze staranne podejscie do tematu i wpasowanie projektu w potrzeby rynku zostaly docenione, bo dzieki temu ibroker.pl ma szanse zbudowac dobre narzedzie dla szukajacych pracy i pracodawcow.

      Prosze zauwazyc, ze spolka Money.pl zaznacza, ze prowadzi kolejne rozmowy z uczestnikami konkursu. Mam nadzieje, ze wyloni sie kolejny bardziej “innowacyjny” ;) projekt… byc moze wymagaly one wiekszej pracy nad liczbami z uwagi na fakt swojej zlozonej innowacyjnosci.

      3mam kciuki za kolejne projekty i goraco zachecam do udzialu w tego typu przedsiewzieciach.

      Tym wszystkim co twierdza, ze pochlanianie 70% udzialow to zlo wcielone… odpowiem w ten sposob.

      ” Mozliwosc obcowania z miedzynarodowym zespolem fachowcow w dziedzinie internetu i szanse rozwoju osobistego sa dla mnie o wiele cenniejsze niz wielkosc % udzialow, ktore udalo mi sie zachowac”, poza tym tak jak juz wspomnialem ” lepiej jesc tort z kims niz samemu ciastka”

      … dla maruderow zawsze zostaje kredyt albo UE, ale widze, ze wiekszosc woli etat i komentowanie rynku na blogach. BRAWO :)

      Czuwaj.

    36. Maciej_Bialek

      Hnery i narg :) nie czepiajcie sie… to byla robocza wersja strony a nie oficjalna odslona ibroker.pl sp z o.o.

    37. Mateusz

      Innowacja – stanowi nową (dla organizacji, społeczności czy cywilizacji), wprowadzoną przez człowieka wartość bądź jakość dotyczącą jej celów i/lub sposobów ich realizacji.

      Innowacja biznesowa jest zatem nowością mającą zastosowanie w działalności gospodarczej.

      Definicja z wikipedii dla tych co nie zgadzają się z nazwaniem iBrokera innowacyjnym projektem.

    38. Michał Mech

      Kilka osób w komentarzach pisze, że może to jest inwestycja w zespół. Że zespół jest najważniejszy i.t.d A jak pokazuje życie projekt nie posiada ani innowacyjności ani zespołu, który dopiero się tworzy.
      http://forum.php.pl/Wroclaw_Programista_PHP_t112500.html

    39. Kuba

      Michał, zgodnie z definicją zespołem są już 2 (dwie) osoby a ponieważ wiem trochę więcej od Ciebie o zespole iBroker to zapewniam Ciebie, że zespół na starcie liczy 5 osób.
      Kolejna kwestia to dla większości przedsiębiorczych ludzi zrozumiałe jest to, że zespół się rozrasta jeśli jest taka potrzeba…widocznie iBroker ma taką potrzebę. Czy twórcy pracuj.pl zaczynali swój biznes z kilkuset osobami? Czy nasza-klase stworzył zespół, który w niezmiennym składzie działa do teraz i nikogo nie dotrudnił? To chyba normalne, że dotrudnia się pracowników?
      Wielki szacun dla chłopaków z iBrokera, że chcą dotrudnić osoby z zewnątrz a nie swoich “kolesi”, w końcu jakby nie patrzeć mają bańke na rozkręcenie biznesu, a jak by byli nie odpowiedzialni to zaprosili by do współpracy swoich kumpli płacąc im konkretne wynagrodzenia a wolą pozyskać SPECJALISTÓW z rynku, to chyba dla przedsiębiorczych ludzi też jest zrozumiałe?

      Czytając niektóre wypowiedzi mam wrażenie, że przez ich autorów przemawia żal i zazdrość… może sami złożyli “super, hiper, mega fajne” pomysly na konkurs Money`a i im poprostu się nie udało?

      Proponuję dać czas iBrokerowi i za rok wrócić do dyskusji, wtedy będzie już coś więcej wiadomo, czy usługi iBrokera okazały się dobrym pomysłem na biznes, czy nie? W tym momencie możemy się co najwyżej zmużdżać nad tym czy jest to innowacyjne czy nie? A ponieważ ludzie są różni, więc i opinie w tym temacie są różne…natomiast wyniki finansowe są konkretnymi liczbami i to one zadecydują czy to dobry biznes!

    40. Tomasz

      Trochę czasu minęło, a zainteresowania iBrokerem zupełnie brak. Zero ofert w serwisie. Czyli tak, jak się spodziewałem…

    41. Anonim

      Drodzy Państwo tu nie chodziło o budowanie nowego serwisu tylko o rozreklamowanie samego money.pl

    Odpowiedz

    Connect with Facebook