ijustmadelove.com – to pomysł z Polski. W serwisie tym na mapie możemy pokazać gdzie właśnie uprawialiśmy seks (wraz z pokazaniem pozycji – mamy kilka do wyboru, ale nie będę się skupiał na ich opisie). Pomysł absurdalny i pewnie dlatego chwytliwy. Gdyby nie wiele wersji językowych to nie dowiedzielibyśmy się pewnie w ogóle o jego istnieniu – a tak twórcy mogą liczyć na swoje 5 minut w internecie.




Dla mnie tego typu produkcje robi się po to aby pokazać, że potrafimy zrobić coś kreatywnego, zaskakującego czy chwytliwego i pewnie przy niewielkim nakładzie pracy (choć nie mówię, że wszystkie te cechy można przypisać ijustmadelove.com).

O serwisie tym napisało już kilka zagranicznych blogów i w efekcie pojawiło się już ponad 24 tysiące zaznaczonych miejsc. Pomysł z kategorii absurdalnych ale jak widać przyciąga tych, którzy dla zabawy klikną sobie na mapce (a o ile można wierzyć statystykom to ten przyrost jest dość dynamiczny).

Można powiedzieć, że z punktu widzenia autorów to udana produkcja i promocja własnej twórczości. Sztuką jest teraz umiejętne wykorzystanie tego chwilowego buzzu. Niestety kiedy przyjrzymy się bliżej serwisowi to o jego wykonaniu właściwie nie można powiedzieć wiele dobrego. Kilka prostych funkcji które strona ma realizować (dodawanie punktów na mapie, filtrowanie znaczników według czasu dodania) nie działa na wszystkich przeglądarkach i systemach (?!?!). Wydajność już teraz jest problemem i przy pojawieniu się kolejnych paru tysięcy znaków na mapie może być krytyczna. Graficznie też nic nie zachwyca.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://interaktywnie.com Dominik Szarek

    Grzegorz,
    najlepsze jest to, że z tego co ja się orientuję to ten serwis istnieje już dość długo.. ciekaw jestem skąd teraz takie nagłe zainteresowanie nim? Jeśli się nie mylę to nawet na medycyna24.pl o tym pisali… ktoś wie?

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Dominik Szarek


    Mashable napisało o nim w ubiegłym tygodniu :) i potem to chyba już z górki bo blog ten obserwuje ponad 1,3 miliona osób na twitterze

  • Pingback: antyweb.pl: AntyWeb | » I Just Made Love czyli seks na | flaker.pl

  • Pingback: popularne-strony: AntyWeb | » I Just Made Love czyli seks na | flaker.pl

  • http://www.brzoskowski.pl Bartek

    Zróbmy coś jeszcze bardziej kreatywnego, np. serwis wskazujący miejsca, gdzie ostatnio robiliśmy kupę lub jedliśmy gofry :) Poziom kreatywności będzie bardzo podobny

  • ;)

    kreatywnego, zaskakującego czy chwytliwego

    przeczytalem – chwilowego ;)

    Kilka prostych funkcji które strona ma realizować

    po co wiecej?

    nastepny news bedzie o gazecie ;)

  • http://drugastronamiasta.pl JN

    serwis faktycznie istnieje jakis czas (na bank ogladalem przed wakacjami) a pomysl bardzo prosty i pozytywny, fajnie ze ‘sex w sieci’ czasami ma ludzki wymiar (nie, porno go nie ma).

    @Bartek – jezeli dla siebie sex to te same emocje i skojarzenia co robienie kupy i jedzenie gofrow to hmm, ok, rob serwisy o kupie i gofrach ;)

  • ;)

    @JN:

    pomysl bardzo prosty i pozytywny, fajnie ze ’sex w sieci’ czasami ma ludzki wymiar


    starzeje sie :((( czy ktos jeszcze uwaza ze pisanie o tym gdzie sie dokonywalo aktu seksualnego ma jakas wartosc dla nas samych albo innych ? hmm sextwitter

    pozytywne to jest chyba przezywanie seksu a nie wstawanie z lozka i zasiadanie za klawiszami zeby opisac o tym gdzie i jak … nie widze tu pozytywow czy ludzkiego wymiaru ale jak mowie starzeje sie, dzis w modzie sa glaerianki wiec pewnie najwiecej sextwittow bedzie z arkadii

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @;):

    starzeje sie :((( czy ktos jeszcze uwaza ze pisanie o tym gdzie sie dokonywalo aktu seksualnego ma jakas wartosc dla nas samych albo innych ? hmm sextwitter


    imho tak jak napisałem, nie ma to mieć żadnej wartości – chwilowy buzz i tyle. Przecież tego typu produkcji nie ma co rozpatrywać przez pryzmat biznesu, startupu, pieniędzy itp.

  • http://drugastronamiasta.pl JN

    @;) zalezy o jakiej wartosci piszesz, to raczej sympatyczna ciekawostka i tyle i kompletnie nie mam pojecia co maja do tego galerianki, serio to Ci sie glownie kojarzy z sexem? wow, to ja sie chyba starzeje..

  • zdzicho

    Tylko co z modelem biznesowym? Może jakaś płatna wersja, w której przy wybranych punktach pojawi się przycisk „watch online”? :]

  • opek

    @;)


    starzeje sie :((( czy ktos jeszcze uwaza ze pisanie o tym gdzie sie dokonywalo aktu seksualnego ma jakas wartosc dla nas samych albo innych ? hmm sextwitter pozytywne to jest chyba przezywanie seksu a nie wstawanie z lozka i zasiadanie za klawiszami zeby opisac o tym gdzie i jak … nie widze tu pozytywow czy ludzkiego wymiaru ale jak mowie starzeje sie, dzis w modzie sa glaerianki wiec pewnie najwiecej sextwittow bedzie z arkadii


    Fajnie by było pamiętać, że galerianki to zjawisko śladowe i nie można mówić o modzie. Galerianki to nawet nie 1% młodych dziewczyn, pochodzących głównie z patologicznych rodzin.
    Odnośnie serwisu „I just made love”, to znajdzie on swój target z dobie uprzedmiotowienia seksu. Pytanie, czy da się taki, jak to Grzegorz napisał, buzz, przekuć na jakieś dłuższe trwanie serwisu w sieci.
    W sumie gdyby udostępnić możliwość zamieszczania opisu swoich przeżyć wraz z podaniem dokładnego miejsca (w sensie adresu hotelu, motelu, plaży, itp), umożliwić ludziom ocenianie tych wpisów, to czytający chcieliby mieć możliwość przeżycia tego samego. Więc można nawiązać współpracę z właścicielami hoteli, moteli, itp. i sprzedawać tam noclegi… O rany, ale debilne:)

  • http://onthego.pl Marcin

    Zaczęło się od tego że Google pokazało ten przykład jak kreatywne wykorzystanie map http://googlemapsmania.blogspot.com/2009/09/making-love-on-google-maps.html a później poszło z górki.
    Wygląda na ładny gadżet do portfolio.

  • http://digerati.pl Michał Sadowski

    Co jak co, ale nie można im zarzucić braku pomysłowości ;]

  • http://arek.besuperhero.pl arecki

    @Marcin

    Zaczęło się od tego że Google pokazało ten przykład jak kreatywne wykorzystanie map http://googlemapsmania.blogspot.com/2009/09/making-love-on-google-maps.html a później poszło z górki.


    Proponuję czytać ze zrozumieniem

    This blog is not sponsored by or affiliated with Google