Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że zbawieniem ludzkości i wyszukiwarek ma być real time search. Miesiące mijają – Google zrobiło sobie wyszukiwanie w czasie rzeczywisty (choć u mnie to nadal nie działa ale nie mam czasu sprawdzić dlaczego) i co? Czy nastąpiła jakaś rewolucja, którą przegapiłem. Może wyniki na tyle się poprawiły, że już nikt nie narzeka ?

Buzz związany z „real time” cichnie powoli wraz z Twitterem. Wydaje mi się, że Facebook zdecydowanie wygrał potyczkę o dominację w mediach i tym samy skutecznie zagłusza cały real time.

Jeszcze pół roku temu oba tematy (Twitter i real time) były obecne praktycznie codziennie we wszystkich mediach internetowych (i nie tylko) teraz o Twitterze słychać w momentach kiedy na to naprawdę zasługuje – czyli pojawienie się jakieś znanej osobowości lub jakaś ważna informacja związana z serwisem.



Śmiem twierdzić, że media trochę znudziły się tematem mikroblogów pod przywództwem Twittera. Teraz na ustach wszystkich jest foursquare.com, który mnie osobiście nie zachwycił – choć może jest to związane z jego niedostępnością w polskich miastach.

Wracając jednak do wyszukiwania w czasie rzeczywistym – moim zdaniem potencjał takiej metody wyszukiwania jest spory jednak nie będzie doceniony przez większość internautów. Rzadko kiedy mamy potrzebę przeglądać informacje na bieżąco dodawane w serwisach mikroblogowych czy na Facebooku. Są one wartościowe w momencie kiedy śledzimy jakieś właśnie trwające wydarzenie lub zbieramy informacje o czymś co dosłownie w danej chwili jest na topie w serwisach informacyjnych.

Cały czas też pozostaje problem związany z kategoryzacją oraz wykorzystaniem danych prezentowanych w czasie rzeczywistym. Jeśli jest ich za dużo to ich wartość drastycznie malej a zarządzanie nimi w momencie kiedy się pojawiają wydaje się być na razie misją nie możliwą do zrealizowania.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • spinna

    Strasznie dużo literówek (ucięte wyrazy). Wiem, że to nie strona na temat poprawności j. polskiego, ale przed publikacją warto przeczytać dwa razy co się pisze. Nawet jeśli news zostanie opublikowany z 15 min poślizgiem.

    • Paweł

      Już od kilku wpisów następuje coraz większy wysyp błędów stylistycznych i literówek. Ile razy, Grzegorzu, mają Ci jeszcze czytelnicy przypominać, żebyś czytał swoje „wypociny” przed opublikowaniem, nawet dwa razy…

    • Michal

      tekst jest zrozumiały a w języku chodzi o komunikacje. co ma ortografia wspólnego z wyszukiwaniem w czasie rzeczywistym???

    • http://www.facebook.com/arnold.buzdygan Arnold Buzdygan

      Michał: W jzęyku nie tlyko chdozi o komuinakcję. Jset tkaże nośnikiem emcoji, stnaów, relcaji (szacunku lub pogardy) itd.
      O kmouniakcję to chodzi w komunikatorze zwanym grónolotine językeim angielskim.
      Jak widzisz powyższe zdania czyta się bez trudu i pewnie część ludzi – ta bradzo dborze czytająca – nawet nie zauważy przestawień literek, ale czy o to chodzi?
      Nie wiem co używa Grzesiek, ale Firefox ma polski słownik i pokazuje błędy ortograficzne i literówki i mógłby z tego korzystać bez większej straty czasu.

      pozdrawiam
      Arek

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      @Arnold – to ja Cię proszę – zrób test. Weź ten tekst wklej do FF w jakiś edytor i zobacz co ci podkreśli i jakie błędy sprawdzi. Potem pogadamy bo może masz lepszą wtyczkę :)

    • http://www.facebook.com/arnold.buzdygan Arnold Buzdygan

      Faktycznie – nic nie poprawił, ale jest do poprawienia „w czasie rzeczywisty”

      pozdrawiam
      Arek

  • Przemek

    Zejdźcie z Grzegorza, przecież nie robi celowo literówek. Wolę czytać więcej interesujących postów z paroma niedociągnięciami stylistycznymi niż rzadko zamieszczanych popisów elokwencji, wymuskanych i ociekających dopieszczonymi frazami.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000658080969 Piotr Smoleń

    Ja tam literówek nie zauważam.

  • http://www.fallenart.co.uk Michal

    hej internetowicze,

    prosze powiedzcie mi, czy w kazdym newsie musi przewijac sie facebook ? Mam wrazenie ze to taka NK (tylko troche wieksza), duzo szumu, poszukac znajomych i w koncu sie znudzi. Tak bylo swego czasu z NK.

    Sam nie uzywam, ale te internetowe newsy zaczely byc dla mnie goraczka, gdzie sie nie obejrze to facebook, twitter – a ja z niczego nie korzystam. Czy to znaczy, ze nie do mnie to wszystko jest skierowane ? Moze wypadlem z obiegu ?

    Nie wydaje mi sie, aby Internet tak sie skurczyl do FB i swiata poza nim nie widac. To moze My, a raczej WY do tego doprowadziliscie ?

    • Sauron

      Nie jesteś sam – tez nie używam i raczej mnie odrzuca. Mam nieodparte wrażenie, że stracę czas w najbardziej idiotyczny sposób (to chyba nawet gorsze od większości gier). Wolę czytać antyweba :)

    • http://www.facebook.com/arnold.buzdygan Arnold Buzdygan

      Michał: jeszcze się nie skurczył, ale systematycznie się kurczy.
      Sam też mam tam profile głównie po to żeby mi ktoś fałszywek nie założył, ale inni korzystają z tego bo mają wszystko pod nos podstawione, nie muszą się znać.
      To już koniec Internetu – twarzobóg i google (youtube) to będzie dla większości synonim Internetu

      Jakby co to http://www.arnoldbuzdygan.com/?p=701

      pozdrawiam
      Arek

  • spinna

    Przemek: Zejdźcie z Grzegorza, przecież nie robi celowo literówek. Wolę czytać więcej interesujących postów z paroma niedociągnięciami stylistycznymi niż rzadko zamieszczanych popisów elokwencji, wymuskanych i ociekających dopieszczonymi frazami.

    Masz rację jednak o wiele przyjemniej czyta się pełne zdania niż pełn zdan. Prawda?

  • http://killingcreativity.com/ Filip Tepper

    Foursquare jest już od dłuższego czasu dostępny wszędzie.

  • Maciejo

    a ja mam takie inne pytanie, jak w google włączyć wyszukiwanie w czasie rzeczywistym?

  • Pingback: Prasówka 12.03.2010 « Blog NetCenter Solution

  • http://u-mnie.blogspot.com Yadis

    Real time serch to pierdoła, dodatek przy większości wyszukiwań, generalnie zbędna dla większości internautów funkcja, jednak są sytuacje, kiedy ratuje cię od zawału serca.

    Kiedyś myślałam ze zwariuję szukając informacji o śmiertelnym wypadku na jednej z tras o której wiedziałam, że jechała nią w danym terminie moja mama. Chciałam wiedzieć tylko gdzie i o której był wypadek, żeby przeliczyć czy w ogóle mogła w nim uczestniczyć, bo nie mogłam się do niej dodzwonić. A wszystkie strony wyszukiwań zawierały informacje co najmniej sprzed kilku miesięcy, jeśli nie lat (urok algorytmów wyszukiwania). Więc naprawdę wyszukiwanie real time jest potrzebne i warto o nim mówić, tym bardziej że większość internautów nawet nie wie o takiej możliwości.

    A Twitter rzeczywiście się przejadł (wspominany w kontekście jako jedno z najważniejszych narzędzi generujących taką natychmiastową, ale szybko się dezaktualizującą treść, opisywaną „na żywo”)…

  • Dodaj

    indeksowanie treści przez Google w kilka minut po publikacji (wizyta robota w kilkadziesiąt sekund, rekord w wynikach po kilku minutach) zauważyłem już w okolicach początku 2007 roku, od tamtej pory wiele się nie zmieniło… to oczywiście kwestia optymalizacji SEO… teraz jest to raczej kosmetyka i rozszerzenie takiego indeksowania na serwisy, które nie są zoptymalizowane, bierne pod kątem SEO…

  • http://www.wojtekwitek.pl Fotograf Lublin

    Ja do dziś nie wiem czy to już jest Live czy jeszcze nie. Lekkie zamieszanie i tyle.

  • Lifer010

    Z tym Facebookiem to już wszędzie teraz go widać, Microsoft go promuje i operatorzy GSM, promują bo mają podpisane umowy. Dla mnie Facebook, to międzynarodowa książka kontaktowa. Co do wyszukiwania w czasie rzeczywistym, to ja tego efektu nie dostrzegam, może to nie w pełni działa? Dużo z tym szumu było ale coś nie wyszło.

  • OMAR

    Google przejmie Facebooka. Kwestia czasu. Albo…Facebook stanie się gigantem stojącym obok Google…

  • Wiechu

    Zainteresowanym RSS online z wielu portali pod jednym kliknięciem oraz dostępem do własnych zakładek z dowolnego komputera na świecie polecam:
    http://youbookmarks.com/