Hyundai IONIQ Hybrid
59

Hyundai IONIQ Hybrid – już jeździliśmy

Hyundai IONIQ Hybrid wreszcie trafia do Polski, a my mieliśmy już okazję nim jeździć. Sprawdziliśmy więc jak wersja hybrydowa radzi sobie na polskich drogach, jak przyspiesza i ile zużywa paliwa w mieście i na trasie. Czy doczekaliśmy się solidnej konkurencji dla Toyoty Prius?

Rodzina samochodów Hyundai IONIQ została zaprezentowana na tegorocznych targach motoryzacyjnych w Genewie. Wówczas po raz pierwszy koreański koncern zaprezentował światu swoją koncepcję aut z ekologicznym źródłem napędu. Mówimy tutaj o rodzinie aut, bo IONIQ występuje w wersji hybrydowej, elektrycznej oraz Hybrid Plug-In. W pierwszej kolejności na rynek polski wchodzi IONIQ Hybrid, ale już w kolejnym miesiącu zaprezentowany zostanie „elektryk”, który ma być dostępny pod koniec tego roku, w Polsce właśnie. Wersja Plug-In będzie dostępna w połowie 2017 roku.

Hyundai IONIQ Hybrid

Hyundai IONIQ Hybrid

Nie da się ukryć, że Hyundai IONIQ kształtem nawiązuje do ikony pojazdów hybrydowych: Toyoty Prius. Powodem jednak nie jest proste kopiowanie. Taki właśnie jest najlepszy z punktu widzenia aerodynamiki kształt samochodu – oczywiście dla aut miejskich. W przypadku IONIQ-a współczynnik oporu powietrza wynosi 0,24. Nie należy się jednak jakoś mocno przywiązywać do tej wartości, bo to tylko jedna składowa. Istotne jest jednak to, że Hyundai poczynił spore starania w kierunku poprawy tego parametru.

Oprócz klinowego kształtu (nisko osadzona maska, spoiler z tyłu, dwudzielna tylna szyba), zdecydowano się na specjalne uformowanie nadkoli (kurtyny powietrzne) oraz zainstalowanie na felgach odpowiednich elementów aerodynamicznych. Ale aerodynamika to również podwozie, które jest zakryte tak bardzo, jak to tylko możliwe. Interesującym rozwiązaniem są też klapy w przednim grillu, które – jeśli tylko temperatura silnika na to pozwala – są zamknięte w celu zmniejszenia i tak już niskiego oporu powietrza.

Aerodynamika to jedno, nie można jednak zapominać o masie własnej. Lżejsze auto wymaga mniejszej ilości energii zarówno do rozpędzania jak i zatrzymywania. Dlatego też maska oraz tylna klapa zostały wykonane z aluminium, podobnie jak większość elementów zawieszenia. Skutkiem tego jest niska masa własna wynosząca 1370 kg.

Hyundai IONIQ Hybrid

Zamknięte klapy w Hyundai IONIQ Hybrid

Hyundai IONIQ Hybrid – silnik i układ napędowy

Samochód hybrydowy? Silnik spalinowy powinien działać w trybie Atkinsona. To właściwie element konieczny. Tak też jest w przypadku samochodu Hyundai IONIQ Hybrid, którego silnik benzynowy ma pojemność 1,6 litra i został opracowany specjalnie dla tego samochodu. Jego moc wynosi 105 KM i współpracuje on z jednostką elektryczną o mocy 43,5 KM. Całość może dostarczyć 141 KM na przednie koła za pośrednictwem 6-biegowej, 2-sprzęgłowej skrzyni biegów 6DCT.

To właśnie ostatni element odróżnia najbardziej IONIQ-a od Priusa. Toyota korzysta bowiem z bezstopniowej przekładni, która ma całkiem duże grono przeciwników. W przypadku Hyundaia mamy do czynienia z klasycznym można by powiedzieć automatem, choć nowoczesnym, bo dwusprzęgłowym, który umożliwia ręczne wybieranie przełożenia – gdyby ktoś w takim samochodzie czuł taką potrzebę.

Za gromadzenie energii odpowiedzialny jest zestaw polimerowych akumulatorów litowo-jonowych o pojemności 1,56 kWh, które wg zapewnień producenta ważą jedynie 33 kg.

Ile pali Hyundai IONIQ Hybrid?

Przeprowadziliśmy testy spalania, z których wynika, że hybrydowy Hyundai IONIQ rzeczywiście potrafi być bardzo oszczędny. Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać. Najpierw wyniki:

  • Miasto: 4,4 l/100 km
  • Trasa 90 km/h: 4,0 l/100 km
  • Trasa 120 km/h: 5,4 l/100 km

Obiektywnie: te wyniki są bardzo dobre, szczególnie jeśli mowa o średnim zużyciu paliwa w mieście. Nie da się zwykłym samochodem spalinowym (bez napędu hybrydowego) o takiej wielkości uzyskać porównywalnego rezultatu w stosunkowo gęstym ruchu miejskim. Jeśli chodzi o trasę, to rzecz jasna oszczędne diesle są w stanie taki wynik osiągnąć, ale to i tak dobrze świadczy o możliwościach IONIQ-a, który jednak ma silnik benzynowy.

Hyundai IONIQ Hybrid

Trochę gorzej wygląda to w porównaniu do Priusa, który spala – przypomnijmy – 3,5 l/100 km w mieście, 3,5 l/100 km w trasie przy 90 km/h oraz 4,9 przy 120 km/h.

Z jednej strony różnice nie wydają się duże – mówimy bowiem o 0,5 litra na trasie i mniej niż 1 litrze w mieście – JEDYNIE! Ale z drugiej strony, jeśli uświadomimy sobie, że te różnice oznaczają mniejsze zużycie paliwa o 20% w mieście i o 12,5% na trasie, to tym bardziej docenimy kunszt inżynierów Toyoty.

Sprawa nie jest jednak taka prosta, bo samochody, które otrzymaliśmy na prezentacji miały ekstremalnie małe przebiegi. Wiemy dobrze, że silnik potrzebuje przynajmniej kilkuset kilometrów na tzw. dotarcie i przez ten czas osiągi mogą być gorsze, a zużycie paliwa większe – wszystkiemu winne są podwyższone opory wewnętrzne. Stąd też zakładam, że jestem w stanie osiągnąć lepsze rezultaty przy kolejnym użyczeniu tego samochodu, gdy przebieg będzie już wyraźnie większy niż 1000 km.

Ocena mojej jazdy w Hyundai IONIQ Hybrid

Jest jedna kwestia, która moim zdaniem dosyć mocno wpłynęła na wynik spalania szczególnie w mieście. Silnik spalinowy włączał się niemal natychmiast po nawet niewielkim wciśnięciu pedału gazu. Żeby go nie aktywować przyspieszać trzeba byłoby tak wolno, że naraziłbym się na poganianie przez innych użytkowników drogi. Wydaje mi się, że silnik elektryczny mógłby przekazywać na koła więcej mocy bez konieczności włączania jednostki spalinowej.

Nie bez znaczenia są też 17-calowe koła, które co prawda korzystniej wyglądają i zapewniają lepsze właściwości jezdne, to jednak negatywnie wpływają na ilość zużytego paliwa.

Właśnie z powyższych powodów uważam, że Hyundai IONIQ ma jeszcze ukryty potencjał, który da się uwolnić.

Jak jeździ Hyundai IONIQ?

Jeśli nie próbujemy mocno oszczędzać paliwa, to samochodem tym jeździ się jak każdym innym. Hyundai IONIQ zaskakująco dobrze się prowadzi, co zawdzięcza m.in. stosunkowo sztywnemu zawieszeniu. Oczywiście nie ma mowy o sportowych doznaniach, ale daleko mu do stereotypu powolnej hybrydy. Taka jazda jest jednak okupiona całkiem pokaźną ilością zużytego paliwa. Wynik na poziomie 8l/100 km przy dynamicznej jeździe po mieście nie powinien być zaskoczeniem w tym samochodzie, niestety.

Widok z oczu kierowcy na kokpit Hyundai IONIQ Hybrid

Konsola centralna w Hyundai IONIQ Hybrid

Drążek zmiany biegów w Hyundai IONIQ Hybrid

Jakość wykonania jest wręcz bardzo dobra, oczywiście w porównaniu do innych aut tej klasy. Zakres regulacji fotela jest bardzo duży, a kolumny kierownicy wręcz ekstremalnie duży. To duży plus. W środku praktycznie nic nie zdradza, że siedzimy w hybrydzie. To spora odmienność od tego, co obserwujemy w przypadku Priusa.

Hyundai wyposażył IONIQ-a w kilka rozwiązań, które z pewnością ułatwią życie. Po pierwsze mamy interfejs umożliwiający uruchomienie Android Auto i Apple CarPlay. Po drugie kierowca może skorzystać z funkcji Live Services, które oferują np. informacje o korkach itp. Po trzecie w środku znajduje się bezprzewodowa ładowarka na smartfona. Producent zapewnia także aktualizację map aż przez 10 lat! To naprawdę sporo.

IONIQ jest oczywiście wyposażony w liczne aktywne systemy bezpieczeństwa. Asystent martwego pola i aktywny tempomat to dziś praktycznie standard. Tutaj mamy jeszcze system utrzymujący samochód na zajmowanym pasie ruchu (działa całkiem sprawnie), a także system autonomicznego hamowania. Udało mi się sprawdzić ostrzeżenia przed potencjalną kolizją (działają właściwie), ale nie zdążyłem sprawdzić samego hamowania. Temat na kolejny raz.

Standardowy tryb wyświetlacza Hyundai IONIQ Hybrid

Tryb sportowy w Hyundai IONIQ Hybrid

Na koniec

Rzecz jasna po tak krótkich, bo kilkugodzinnych, testach nie da się przedstawić obiektywnej opinii na temat samochodu. Dlatego też nie będę się na nią silił. W moim odczuciu, na pierwszy rzut oka Hyundai IONIQ nie zawodzi. To pierwsza generacja hybrydowego auta tego koncernu i już teraz udało się znacząco zmniejszyć zużycie paliwa względem konwencjonalnej konstrukcji. Oczywiście, by choćby zrównać się z Toyotą Prius potrzebne są kolejne prace rozwojowe, ale inżynierowie z Korei Południowej wiedzą w którą stronę iść.

Hyundai IONIQ ma jednak kilka argumentów w ręku. Po pierwsze cena, która rozpoczyna się od 99 900 zł (w obecnie trwającej promocji). Po drugie gwarancja: 5 lat bez limitu kilometrów, a na akumulatory 8 lat lub 200 tys. km. Do tego 8-letni Assistance na terenie Europy.

Hyundai IONIQ Hybrid

  • takar

    Focus znawca automobili śmiech na sali…… I AW i SW się ośmiesza tematyką motoryzacyjną. Ledwo technologię ogarniacie a teraz jeszcze o samochodach chcecie ignoranci.

    • tomek

      Ale co zlego jest w tym artykule? Napisz recenzję swojego auta po śmiejemy się wszyscy:)

    • Drogi kolego – Tomek jest dziennikarzem motoryzacyjnym. Jeśli masz jakieś merytoryczne uwagi to proszę je przedstaw. Jeśli natomiast chcesz trollować udaj się na YT czy w inne miejsce gdzie w komentarzach można sobie pisać wszystko co ślina na język przyniesie.

    • fan

      Synek – przeczytaj tekst a potem komentują albo najlepiej nie komentuj skoro jak widać nie znasz się na motoryzacji tylko na trollowaniu.

  • Być może taka hybryda jest fajna ale czy opłacalny zakup to druga kwestia .
    Po drugie jakoś Hyundai do mnie nie przemawia
    ps.
    Kupiłem w tym roku żonie Hyundai Mini Van bo taki chciała rodzinny i mam wrażenie po pół roku jazdy że to badziewie, tandetne plastiki , twarde zawieszenie które już przy szybkości 140 km/h tak się trzęsie jakby się miał samochód rozlecieć na drodze
    Kolejnego auta marki Hyundai nie kupię już .

    • Pluto

      Ja do Hyundaia też nie jestem przekonany, ale nie odmówię im tego, że robią postępy. Porównałeś auto czysto użytkowe do auta osobowego, które mają inne przeznaczenie co przekłada się na jakoś materiałów i komfort użytkowania.

    • Jedno co mi się podoba w Hyundai to fajne karoserie i takie ponad czasowe mniej się starzejące wizualnie vs. inne marki
      Mini Van to typowe auto osobowe 5 drzwiowe z podwyższoną karoserią dla pasażerów .
      Dla mnie jest to wygodne jak mam w foteliku małe 10m-cy dziecko i żona musi go na parkingu przewijać lub gdy robimy zakupy
      Dlatego sprzedałem merca clk 200 coupe bo go nie chciała i kupiłem jej Hyundai MiniVan co faktycznie z perspektywy czasu uważam za trafny wybór takiego auta niż typu „sedan”

    • LinekPark

      IX 20??

    • aaa

      każdy japoniec/koreańczyk tak ma. teraz się o tym dowiedziałeś znawco szajsunga>? nawet mazda chociaż się znacząco poprawiła wciąż zajeżdża tandetą w środku.

  • Pluto

    Nie jestem zwolennikiem hybryd, nie lubię takich półśrodków, wolę pełne elektryki. Jednak wiem, ze hybryda przy aktualnej infrastrukturze punktów ładowania dowiezie nas do celu ponieważ czasem trzeba pojechać dalej niż tylko na odcinku dom – praca.
    Dziwię się trochę, że producenci nie idą w stronę, którą poszło trochę BMW i3 z REX, czyli elektryk z generatorem prądu na benzynę, to wydaje mi się najlepszym kompromisem w obecnej, przejściowej sytuacji. Może chodzi o akumulatory, które musiały by mieć pojemność z 5x większą. Czekam na elektryka o którym wspomniano na początku artykułu :)

    • Wiesz u mnie w Hyundai też podczas jazdy się akumulator doładowuje ale chyba na większą skalę aby naładować większe akumulatory do elektryka było by to za mało

    • Pluto

      W każdym samochodzie jest akumulator i on jest ładowany. Chodzi o to, by samochód napędzać silnikiem elektrycznym a silnik spalinowy mieć tylko do ładowania, jako generator prądu. W takiej sytuacji 100% czasu pracy silnika idzie w ładowanie aku. Jazda odbywa się tylko na prądzie. Masz pełne akumulatory albo ładujesz się z gniazdka to nie zużywasz prądu, masz mało prądu bo jedziesz dalej niż zasięg akumulatora to ładujesz się benzyną z generatora. Wilk syty i owca cała, coś jak w BMW i3 z REX, ale tamtejszy generator jest stosunkowo słaby i podczas jazdy po autostradzie nie nadąża w ładowaniu i ma zbiornik paliwa niewielkiej pojemności (chyba 11l)

    • Daniel Markiewicz

      9l zbiornik, pojemnosc silniczka 650cm2, spalanie uwaga: 10l/100km, 9litrowy silniczek doklada ci 90km zasięgu. do tego znacznie zwieksza mase samochodu, przez co obniza zasieg na elektryku. Tak jak pisałes o półsrodkach… niestety baterie są bardzo drogie a ich produkcja niewystarczająca na pełne elektryki dlatego jeszcze długo hybrydy będą mialy sens ze stopniowo coraz wiekszym udzialem systemu elektrycznego nad spalinowym.

    • Lokomotywy spalinowe przecież działają na zasadzie generatora i silnika elektrycznego.

    • wyborcapisudokolejnychwyborow

      wolę beznynę 98 lub 100. jej zapach podczas tanowania i pozniej rura.

    • Pluto

      To ja w swojego elektryka naładuje ze słońca a później rura w ciszy i zostawię Ciebie z tyłu :)

  • Dawid

    Fajnie że pojawiają się nowe hybrydy. Cena wydaje mi się jednak dalece przestrzelona. Hyundai chce konkurować z Priusem i tutaj cena jest konkurencyjna ale chyba zapomnieli że Toyota ma jeszcze Auris-y których ceny są jednak dużo niższe…

    • Kamil

      W cenniku podstawowym (nie-promocyjnym) Ioniq Hybrid startuje od 105 000 zł, czyli z tego samego poziomu, jak nowy C-HR od Toyoty.

  • wyborcapisudokolejnychwyborow

    Prius wygląda tak paskudnie, że za darmo, a wręcz nawet za dopłatą bym tym nie pojechał.
    IoniQ wygląda przyzwoicie i to jego sukces w tym temacie.
    Najtaniej jeździ się na gazie LPG, a to też eko.

    • arek

      i taki to jego sukces. już wolałbym mieć mniej ładny samochód ale marki która zapoczątkowała hybrydy i zajmuje się już nimi prawie 20 lat. i dodatkowo za niedużą dopłatą mieć spokój z akumulatorami do 10 lat bo taką gwarancję oferuje toyota na swoje hybrydy.

  • Mroku

    większość hybryd jest sprzedawana na rynku b2b i potem jeżdżą na taksówkach i we flotach. Porównajcie rzetelnie priusa z tym autem. To jest test w stylu: przejechałem się nowym demo carem. I niewiele z niego wynika :)

    • Tomasz Niechaj

      Takie porównanie będzie możliwe, gdy będziemy mieli możliwość dłuższego przetestowania takiego samochodu, nie sądzisz? Napisałem wyraźnie też, że auto miało bardzo mały przebieg, co mogło negatywnie wpłynąć na wyniki. Dlatego też trzeba poczekać na testy oparte na dłuższym testowaniu, które już niebawem. To sytuacja całkowicie normalna.

    • Mroku

      Masz 100% racji. Tylko jadą tu po Was …. to może zróbcie coś co w jakiś sposób odróżni Was od konkurencji. To jest ciekawy wpis oczywiście ale taki wpis można znaleźć wszędzie. W teście nie ma nic czego nie ma gdzie indziej ot przejechaliśmy się autem no i tyle. Każde nowe auto jest teraz spoko.

    • Tomasz Niechaj

      A możesz mi podać choćby jeden argument merytoryczny, który został tutaj wystawiony przeciwko nam? Druga sprawa: powiedz mi w jaki sposób mam zrobić obszerniejszy materiał? Nawet Motor (magazyn) dostał to auto na ograniczony czas (choć kilka dni przed większością dziennikarzy, co w pełni rozumiem) i również przygotował podobny materiał. Wybór jest więc między niczym, a tym co widzisz powyżej. Napisz, co chcesz dostać w materiale, który będzie przygotowany po pełnych testach, a nie narzekanie na sytuacje, na którą nie mamy wpływu.

    • Mroku

      Chciałbym wiedzieć czy ten samochód jest w jakikolwiek sposób fajny czy to kolejne agd na 4 kołach. Dla kogo Waszym zdaniem o jest etc.

    • Tomasz Niechaj

      Na takie pytania będę mógł odpowiedzieć po dłuższym teście. Trudno bowiem ocenić wygodę foteli bez możliwości przejechania się np. 400 km bez przystanku. Mi auto się podoba, ale to jest czysto subiektywna opinia na podstawie kilku godzin jazd. A nie zwykłem wyrażać pochopnie swoich opinii, więc dlatego się od tego wstrzymałem w materiale.

    • Mroku

      A co ci się w nim podoba??:) Subiektywnie ??

    • Tomasz Niechaj

      Napiszę Ci, bo to nie jest fragment artykułu. Co nie zmienia faktu, że wciąż nie udzieliłeś mi ani odpowiedzi na pytanie dotyczącej za co „jadą tu po Was”, ani też nie wskazałeś mi jakim sposobem mielibyśmy się wyróżniać względem konkurencji. Bo to, że wyróżniamy się na tle naszej bezpośredniej konkurencji, to… tak dziękuję, nie trzeba o tym wspominać :)

      Wracając do IONIQ-a: podoba mi się to, że to auto jest stosunkowo normalne, nie stara się pokazywać na lewo i prawo, że jest hybrydą i że z tego powodu jest trendy. To właśnie nie podobało mi się w Priusie i dlatego tak bardzo też spodobał mi się Auris. Druga sprawa to zawieszenie, które jest stosunkowo sztywne, a ja takie lubię. Daje sporą pewność prowadzenia, szczególnie przy wyższych prędkościach mam na myśli nawet większe niż autostradowe. Gigantyczna wręcz regulacja kolumny kierownicy – w zasadzie nie potrafię wskazać auta, które miałoby to lepiej rozwiązane. Implementacja Android Auto i Apple CarPlay – działa to oczywiście tak samo jak w każdym innym aucie to mającym. Jakość wykończenia w środku nie porywa, ale jest solidnie i dobrze spasowane. Silnik jest całkiem żwawy, a skrzynia biegów nadąża.

    • Mroku

      Odnośnie 1. No nie przeważają tu komentarze pozytywne. Przepraszam jeśli odebrałes to jako hejtuje. Jestem uczululony na papke z blogów o samochodow 2. Dzięki za info. Mam takie same wrażenia związane z toyota Prius i lexusem :) Samochód stara ci się udowodnić że jest mądrzejszy od ciebie. I dla osoby która lubi jeździć za bardzo izoluje od świata zewnętrznego. Ten wydaje się być bardzo samochodowy

    • Tomasz Niechaj

      No ale prosiłem Cię o wskazanie negatywnych komentarzy dotyczących artykułu. Gdzie takowe są?

    • Mroku

      powyżej i poniżej.

    • Tomasz Niechaj

      Ręce opadają…

    • Mroku

      Kolega poniżej dość zasadnie porównuje Twój test do notki prasowej. Po odfiltrowaniu ględzenia o akumulatorach nie ma tu wielu pozytywnych komentarzy. 1 komentarz poniżej – ja też uważam że nie udowadniasz czemu to auto jest niby tyle warte. W moim komentarzu odnośnie motoryzacji na AW nie miałem na mysli tylko tego artykułu. Moim zdaniem kiedy nie piszecie o wyświetlaczu to teksty brzmią jak przepisane z PRowych notek. Tekst o audi i tym że wycofują się z torsena – boże błagam naprawdę uważasz że sprzęgło jest lepsze przecież to bullshit? Toyota Auris hybrid prowadzi się sportowo? To ciekawe jak ze skrzynia CVT zmieniasz dystrybucje masy przy użyciu pedału gazu. Więc niech ci ręce nie opadają. PEACE

    • Tomasz Niechaj

      1. Jeśli fakt, że IONIQ jest tańszy od Priusa nie jest argumentem, to nie wiem co nim ma być, serio.
      2. Twoje wrażenie, z całym szacunkiem, pozostaw sobie :)
      3. W materiale o quattro ultra napisałem, (cytat) „dla mnie quattro z techniką ultra jest OK, różnicy względem dotychczas stosowanego napędu nie stwierdziłem. Fakt stosowania sprzęgła nie oznacza dla mnie z automatu gorszego rozwiązania.” Widzisz gdzieś tutaj bym napisał, że jest lepsze? Bo ja nie widzę.
      4. Toyota Auris, napisałem dokładnie: „Auris Hybrid prowadził się wręcz sportowo, a przede wszystkim bardzo pewnie i przewidywalnie, nawet przy wysokich prędkościach na zakrętach. […] Mógłbym wręcz zacząć mówić o sportowej przyjemności z jazdy Aurisem, ale się powstrzymam, bo wiecie, że mimo wszystko to nie jest prawdziwa sportowa „fura”. Ale biorąc pod uwagę klasę samochodu i jego przeznaczenie, tak właśnie wypadałoby napisać.”

      Jak więc widać za każdym razem tWOJE (widać nie masz za grosz szacunku) wrażenie mija się z tym co napisałem.

  • Marx

    Serio 100 tyś złotych polskich to argument za?

    • Tomasz Niechaj

      W tekście jest wyjaśnione dlaczego.

    • Marx

      to podobnie jak napisać że rakieta kosmiczna za 2 mld to tanio, bo inni mają drożej. I prawda, i nieprawda.

  • Rado

    Nie chciałbym się czepiać ale na większości zdjęć tego artykułu, samochody są źle zaparkowane czyli na zieleni :):):)

  • Jerzy Jabłoński

    Tekst powinien być notką prasową (dumnie brzmi :p) a nie artykułem. Nic nie wnosi poza informacją że samochód jest. I ile kosztuje w promocji. I w sumie na tym (i ew. zdjęciach) powinno się skończyć. Jakieś sensowne dane techniczne, albo odnosnik do nich tez bylby ok. Nie przepadam za wodolejstwem ;)

    • Tomasz Niechaj

      Rozumiem, że testy spalania i omówienie charakterystyki jazdy i zawieszenia znajdziesz w takiej notce prasowej. Przyjąłem.

    • Jerzy Jabłoński

      Testy spalania? A jak te testy były przeprowadzone? Odczyt z komputera czy wyjeździliście parę zbiorników (czyli parę tysięcy km więc wątpię bo wóz mieliście na krótko jak sam pisałeś) i sprawdzaliscie realne spalanie „pod dystrybutorem”? Charakterystyka zawieszenia? Jest twardo, ale nie za twardo i samochodem jezdzi sie jak kazdym innym. Dużo nie mówi, ale fakt jakaś charakterystyka jest, zwracam honor.

      Wybacz, ale to co opublikowaliśmy wyżej to ani test, ani recenzja. To powinna być notatka prasowa, a test, rzetelny powinien się pojawić jak już samochód porządnie przetestujecie. A tak to nawijanie o dupie Maryni i w froncie rzeczy reklama (zamierzona czy nie, ale jednak).

    • Tomasz Niechaj

      Tak się składa, że prezentacja IONIQ-a była w zasadzie w miejscu, gdzie mierzę spalanie. Całkiem przypadkowo znajdują się tam aż trzy stacje benzynowe… Chyba wiesz już do czego zmierzam?

      Tak się też składa, całkiem przypadkiem zresztą, że oprócz mnie na prezentacji było około 40 innych dziennikarzy. Sądzę, że przynajmniej kilku z nich opracowało już swój materiał. Jestem więc pewien, że będziesz w stanie mi przesłać link do swojego komentarza pod ich materiałami, w którym piszesz, że w ogóle nie znają się na rzeczy, bo nie zmierzyli spalania na dystansie „paru tysięcy kilometrów” na którym to wypala się „parę zbiorników”. Dasz radę, nie mylę się prawda? Nie rzucasz chyba słów na wiatr, prawda?

      Sądzę też, że nie będzie stanowiło dla Ciebie żadnego problemu podesłanie linka do serwisu/bloga motoryzacyjnego, który nie robi materiałów z prezentacji samochodów – tych na których auto ma się na kilka godzin.

      Wracając do notki prasowej: pokażesz mi gdzie Hyundai porównuje spalanie do Priusa w porównywalnych warunkach? Wspomina też gdzieś o bardzo szybkim włączeniu się silnika spalinowego? A może ktoś (nie tylko Hyundai) sprawdził system antykolizyjny?

      No i na koniec. Nie wiem czy nie jesteś już nazbyt zmęczony, ale z Twojej wypowiedzi wynika, że krytykujesz swój własny artykuł – w końcu „Wybacz, ale to co opublikowaliśmy wyżej to ani test, ani recenzja.”. Ale to może przez to, że nawijasz w nim o „dupie Maryni i w froncie”.

    • Jerzy Jabłoński

      Polskiej prasy motoryzacyjnej nie czytuję wiec z tymi wpisami bedzie ciezko. Ten tekst przeczytałem tylko dlatego, że mam AW w Feedly. Ale sądząc po ogólnym poziomie tekstów pojdziecie drogą Spiders Web więc raczej już nie będę truł tutaj czterech liter.

      Za błędy przepraszam, musiałem zrobić factory-reset i klawiatura nie ogarnia, a ja też nie wszystko wychwycę.

    • Tomasz Niechaj

      Jerzy, nie tylko mylisz się na klawiaturze, ale również w osądach. Choć wiedziałem to już wczoraj. Miłego :)

    • Jerzy Jabłoński

      To raczej opinia niż osąd. A wiadomo – opinię każdy ma swoją :D

  • anemusek

    Prius faktycznie potrafi zejść w mieście do 3l ale jak się przyciśnie to 7l nie jest niczym nadzwyczajnym.

    • Daniel Markiewicz

      bo niestety ale oszczędnosc hybryd to troche sciema, mniejsze srednie spalanie uzyskuje się dzieki ukladowi elektrycznemu, za to uklad spalinowy jest mniej wydajny niz w samochodach czysto spalinowych. dlatego w miescie gdzie bateria jest duzo bardziej doladowywana z hamowania ma to wplyw na spalanie, a poza miastem po wyczyszczeniu baterii lecisz na spalaniu jak benzyna z ubieglego wieku :)

    • Tomasz Niechaj

      Jeśli oszczędność hybryd to ściema, to nie wiem jakim sposobem spalam nimi dwa razy mniej paliwa w mieście względem analogicznego samochodu bez napędu hybrydowego. A silniki w nich zamontowane bynajmniej nie pochodzą i nie charakteryzują się zapotrzebowaniem na paliwo jak „benzyny z ubiegłego wieku”.

    • Daniel Markiewicz

      no przeciez już na to opowiedziałem, dzięki układowi elektrycznemu, skoro poza miastem spalanie hybryda ma jak moja 12to letnia mazda….

    • Tomasz Niechaj

      No nie powiedziałbym. Prius/Auris mimo wszystko schodzi do 4 l/100 km (lub niżej), czego nie mogę powiedzieć o żadnym innym aucie benzynowym porównywalnej wielkości. O dieslu owszem, ale nie benzynowym. Ale oczywiście w pełni zgadzam się, że na trasę hybryda niewiele lub wręcz prawie nic nie daje.

    • Daniel Markiewicz

      na samej benzynie? to szacun:)

    • Tomasz Niechaj

      Jadąc rzeczywiście zgodnie z przepisami w trasie (ale nie drogami szybkiego ruchu, po prostu międzymiastówki) bez wyprzedzania takim Priusem/Aurisem da się zejść nawet do 3,5 l/100 km. Stosunkowo często przy niskich prędkościach, szczególnie jeśli jest nieco z górki, jedzie się na samym elektryku. Oczywiście porównywalny wynik jest do osiągnięcia np. Hondą Civic z 1.6 dieslem (sprawdziłem).

    • LinekPark

      Ja spalam na trasie 30 kilka km, gdzie 1/3 to miasto w drodze do i ze szkoły, czyli 2 razy dziennie jakieś 5.1 do 5.5 litra. Jeżdżąc do serwisów na początku miasta raz miesiąc na praktykę miesięczną obowiązkową i nie płatną, a następnie prawie w to samo miejsce, ale już dostając kasę(dobrowolny staż) i robiąc 31km w 1 stronę spalałem 4,8l. A jeżdżę do 3000obr/min, bo dalej nie bardzo mi już 2.0HDi 90 w mej 206 z 2003 z 240000km przebiegu przyśpiesza, a spalanie zaczyna wtedy rosnąć. Jadąc do 2000, czasem 2300 urwie się max 0.2l. Nie widzę sensu mając ofertę przesiadać się na hybrydę. Pełny elektryk byłby dopiero alternatywą.

    • lybra

      To ja Wam powiem że moja Honda Civic 1.33 IMA z 2004 roku pali 6,5L/100km przy ciągłym deptaniu do dechy na autostradzie (trasa Chorwacja – Polska) a w mieście od 5,5 do 6,5 (lato/zima). Rekord spalania poza miastem jaki udało mi się do tej pory osiągnąć to 3,5. Jeżdżę tym autem 2 lata, teraz zrobiłem regenerację baterii więc może jeszcze poprawię wynik na autostradzie (2 osoby plus bagaże).

    • bazyl

      owszem dwucyftowy wynik w priusie to nie problem ale trzeba mieć naprawdę ciężką nogę. ja przy 150 tym najnowszym na liczniku miałem 4,9.

  • Michał Mazurowicz

    Poza miastem to spalanie szału nie robi. Powiedział bym, że bardzo przeciętnie. O 1 liter więcej spali mi 1.0 120km z turbiną przy ekonomicznej jeździe.

    • LinekPark

      1.0 i turbo… :/ Ciekawi mnie koszt utrzymania tego cuda gdy będzie miało 10-15 lat… ;D

    • Michał Mazurowicz

      Pewnie podobnie jak 10-15 letniego diesla. Auto zmieniam za pi razy drzwi 5 lat więc cóż ;)

  • NG

    To auto raczej pomiędzy Auris Hybrid a Prius. Prius jest jednak dosyć ekstremalny w rozwiązaniach w celu oszczędzania paliwa. I dlatego jest jednak droższy. Auris trochę tańszy, niemal całkiem normalny (w sensie podobny do innych kompaktów) ale też mniej efektywny. Ten zdaje się być po środku.