7

Huawei P20 i P20 zadebiutują już w drugim kwartale 2018 – mam wobec nich wielkie oczekiwania

Huawei jest swojego rodzaju fenomenem. W ciągu ostatnich kilku lat udało mu się wejść do pierwszej trójki największych producentów smartfonów na świecie, mimo że do niedawna większe szanse na dorównanie Samsungowi i Apple dawano Xiaomi. Tymczasem to właśnie twórca serii Mate i P zaskoczył wszystkich swoją formą. Po fenomenalnym 2017, nadchodzi powoli 2018, a wraz z nim wiele interesujących premier.

Rozkład jazdy na 2018

Dzięki niektórym doniesieniom z konferencji na całym świecie, możemy dowiedzieć się często wcześniej na temat szykowanych nowości. Niedawno do sieci trafiło zdjęcie planów wprowadzenia do sprzedaży kolejnych urządzeń Huawei. Grafika została przygotowana przez izraelskiego dystrybutora marki, więc przedstawione na niej informacje wydają się być wiarygodne. Co ciekawego na nich ujrzymy?

W pierwszym kwartale 2018 bez większych zaskoczeń. Oprócz już nam dobrze znanych Mate 10 Pro oraz Mate 10 Lite, możemy tam także przeczytać o dostępnym od pół roku smartbandzie Band A2, inteligentnej wadze Scale, o której pisaliśmy dla Was niedawno, oraz kamerce 360 stopni. Ogółem nowości tu nie znajdziemy. Interesująco zaczyna się już w kolejnej kolumnie.

Najważniejsze nowości

Właśnie w drugim kwartale przyszłego roku producent zaprezentuje oficjalnie najważniejszą serię produktów, czyli P. Wtedy też poznamy następców P10, P10 Plus oraz P10 Lite – najbardziej prawdopodobne, że będą nazywać się P20, P20 Plus i P20 Lite. Z punktu widzenia marki, będą one kluczowe do kontynuowania dobrej passy z 2017. Apple, a także Samsung udowodniły, że siła tkwi przede wszystkim we flagowcach i z ich sprzedaży można uzyskiwać naprawdę zadowalające przychody.

Huawei P9 czy P10 należą do grona naprawdę dobrych high-endów, które zdobyły serca wielu klientów. Jednak od ich kolejnej generacji musimy wymagać już więcej. Firma zyskała rozpoznawalność oraz prestiż, a rywale od konkurencji nie ułatwią jej zadania. Co na razie wiemy o P20? Wiele mówi się o trzech aparatach z tyłu, które będą w stanie wykonywać razem zdjęcia o rozdzielczości aż 40 Mpix. Do tego przednia kamerka pochwali się swoimi 24 Mpix. Wszystko uzupełni naturalnie wydajny układ Kirin 970 z osobną jednostką do uczenia maszynowego, a obraz będzie wyświetlany na wyświetlaczu o proporcjach 18:9 (2:1) i rozdzielczości 2160 x 1080 pikseli.

Wielkie oczekiwania

Mam nadzieję, że ten model będzie rewolucją w ofercie. Liczę na to, że zaskoczy swoim wyglądem, jeszcze wyższą jakością wykonania, a pod względem możliwości fotografowania oraz nagrywania filmów będzie mógł wygrać z Pixelem 2 czy Samsungiem Galaxy S9. Jeżeli tylko to mu się uda, wówczas Huawei będzie w stanie zyskać kolejnych fanów, a to rzecz niezbędna do zostania numerem jeden na świecie.

W tym wszystkim należy pamiętać o Xiaomi. Ten producent również ma spore ambicje i Mi7 zapowiada się bardzo ciekawie, choć ze względu na bardziej atrakcyjną cenę, będzie wypadał nieco gorzej od propozycji Huawei. Wracając jeszcze do bohatera tego wpisu, wiele będzie zależeć także od P20 Lite. W segmencie urządzeń za około 1000 złotych jego poprzednicy radzą sobie znakomicie, a ten segment jest naprawdę spory. Jestem zatem ciekaw, jakim urządzeniem chiński gigant będzie w nim walczył.

Wszystkiego dowiemy się już za kilka miesięcy.

źródło: Gadgety przez Android HeadlinesNeowin