19

Dwa świeże smartfony od HTC. Model U Ultra to mocarz z nowinką Sense Companion

Targi CES za nami, firmy i media szykują się do MWC w Barcelonie, ale pomiędzy imprezami nie będzie ciszy - dowodem HTC, które postanowiło pochwalić się nowymi smartfonami. Plotki na ich temat krążyły w Sieci już od jakiegoś czasu, pojawiły się nawet zdjęcia. Teraz przyszedł czas na szczegóły, poznajemy kolejne modele, które mają pomóc korporacji wyjść z kryzysu. Co dorzucono do mocnych podzespołów? Asystenta stanowiącego namiastkę sztucznej inteligencji...

HTC U Ultra oraz HTC U Play dla niektórych mogą być pewnym zaskoczeniem: cisza, spokój i nagle nowe słuchawki zaraz po zakończeniu wielkiej imprezy technologicznej. Tajwańska firma wcześnie startuje z premierami w tym roku. Pojawia się przy tym linia, której nazwa ma wskazywać na użytkownika (U jako user czy You). To człowiek ma być w centrum, do niego ma się dostosowywać sprzęt. Jak to osiągnąć? Chociażby przez postępującą personalizację. Tym razem nie chodzi jednak o zmianę obudowy, a o przedsmak sztucznej inteligencji.

Na pokład nowych telefonów trafi Sense Companion, czyli asystent, który ma pomagać człowiekowi. Nic nowego, inne firmy przecież pracują nad tym od lat. HTC też, ale tym razem firma chciała podkreślić, że nie śpi i jest na czasie: patrzcie, my też mamy SI w telefonie. Ile w tym rzeczywistego SI? Niech każdy sobie sam odpowie. Nie twierdzę, że rozwiązanie nie ma sensu – jeśli faktycznie działa sprawnie i uczy się nawyków użytkownika, to może się okazać przydatne. Podpowie, by zabrać sweter czy parasol, gdy człowiek wychodzi z domu, zaleci, by podłączyć smartfon do ładowarki, jeśli wie, że szykuje się dłuższe wyjście, a bateria zaraz się wyczerpie. Klientom może się to spodobać.

Na jakie podzespoły można liczyć? Serce stanowi Snapdragon 821, wspiera go 4 GB RAM, do tego 64 ub 128 pamięci wewnętrznej. Ekran 5,7-calowy QHD wspierany przez… mniejszy ekran – znajduje się w prawym górnym roku, służy do przekazywania powiadomień czy sterowania odtwarzaczem muzycznym. Do tego dwa aparaty (kłania się rozwiązanie Ultra Pixel), gniazdo na karty microSD. A skoro już przy gniazdach jesteśmy: HTC U Ultra nie posiada portu jack – kolejny producent decyduje się na usunięcie tego elementu.

Wątpliwości może wzbudzać akumulator o pojemności 3000 mah, zapewne nie przypadnie wszystkim do gustu szklana obudowa: błyszcząca, a przy tym dość śliska – rośnie ryzyko upuszczenia sprzętu, pewnie przyda się jakiś futerał. Produkt ma być dostępny w czterech kolorach, dostawy na tajwańskim rynku wystartują w tym miesiącu, globalnie podobno w marcu. Cena dużego smartfonu współpracującego dzisiaj z platformą Android w wersji Nougat? Blisko 750 dolarów (64 GB). Niby płaci się tyle za flagowce, konkurencja oferuje sprzęt w podobnych cenach, ale firma ponoć przekonuje, że to nie jest flagowy model. Mamy po prostu dobry smartfon w dobrej cenie…

Warto dodać, że wraz z HTC U Ultra zaprezentowano HTC U Play. Jest mniejszy (5,2 cala, 1920×1080 pikseli) i słabszy: mniej RAM, średniej klasy procesor MediaTek, akumulator o pojemności 2500 mAh. Sprzęt, który ma naprawdę mocną konkurencję. Cena będzie tu odgrywać bardzo istotną rolę.

Czy z tymi propozycjami HTC „wróci do gry”? Śmiem wątpić. Szukam czegoś wow, rozwiązania wyróżniającego słuchawkę na tle innych modeli i mam problem. Pojawia się stare pytanie: dlaczego miałbym wybrać akurat HTC? Bo mają dobry sprzęt? Cóż, dzisiaj wiele firm ma dobry sprzęt, część z nich oferuje go w naprawdę przystępnej cenie. Niestety (dla HTC), nastały takie czasy, że trudno się wybić, zaskoczyć klienta i jeszcze na tym zarobić. Nasze oczekiwania są wygórowane, a firmom trudno na nie odpowiedzieć. Nie ma lekko, ale walczyć trzeba…