Zapowiadany wcześniej na koniec października, bądź początek listopada telefon HTC Dream (znany również jako gPhone) według najnowszych informacji podanych przez agencję Reuters trafi do sprzedaży już 23 września. Dotychczas producenci przyzwyczajali nas do przesuwania terminów w przyszłość. Tym czasem Google jest chyba na tyle zadowolone z pierwszego telefonu z Androidem, że postanowiło przyśpieszyć jego premierę.

Telefon trafi do sprzedaży w sieci T-Mobile, moim jest więc szansa na to, że pojawi się on u nas w Erze. Orientacyjna cena nie jest jeszcze znana, ale biorąc pod uwagę klasę i typ tego urządzenia stawiam na przedział cenowy 450-650 $ (na amerykańskim rynku).
Źródło wiadomości oraz ilustracji: Engadget






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

[...] gPhone w sprzedaży już od 23 wrzesnia, a zapowiadana cena to 450-650 $. Więcej na antyweb. [...]
Testuje wlasnie HTC Touch Diamond – dobry, ale Windows Mobile nieco sie przycina:/ (slaby procesor/mala ilosc pamieci?), podobnie jak w klasycznych PDA.
Mozliwosci duzo wieksze niz iPhone, ale obsluga nie jest tak komfortowa.
Pod koniec miesiaca biore sie za Samsung Omnia, ktory prezentuje sie jeszcze ciekawiej.
No i poczekam na HTC Dream, to moze byc ciekawostka!
[...] gPhone w sprzedaży już od 23 wrzesnia, a zapowiadana cena to 450-650 $. Więcej na antyweb. [...]
Zdjęcie chyba nie przedstawia HTC Dream.
Ciekawy jestem jaki będzie Android i czy będzie w stanie konkurować wyglądem i funkcjonalnością z iPhone OS. Te 500$ (w zaokrągleinu) to oczywiście bez kontraktu, bo z to powinno być taniej niż za iPhone 3G.
[...] ubiegłym tygodniu pisałem, że Google przyśpiesza premierę pierwszego telefonu z Androidem. Dzisiaj natomiast pojawiła [...]
[...] jutro premiera pierwszego telefonu z Androidem – HTC Dream znanego również jako G1. W blogosferze robi się [...]
[...] jutro premiera pierwszego telefonu z Androidem – HTC Dream znanego również jako G1. W blogosferze robi się [...]