Czekałem na rozmowę (podczas TechCrunch Disrupt) Arringtona z Bartz z killku powodów. Przede wszystkim chciałem posłuchać czy szefowa Yahoo jest naprawdę tak charyzmatyczną osobą jak ją opisują, po wtóre chciałem zobaczyć jak wypadnie konfrontacja z człowiekiem, który raczej nie wyrażał się „ciepło” o jej dokonaniach w firmie. Zaczęło się wszytko od „How the fuck are you” co raczej nie jest powszechnym sposobem na zaproszenie gościa do dyskusji, szczególnie kiedy gościem tym jest CEO jednego z największych portali internetowych na świecie.

No ale widocznie taką formę ekscytującego przywitania uzgodnił Arrington z Carol Bartz. Wyszło dość naturalnie i nawet śmieszenie. Później jednak było już i na poważnie i nerwowo.

Arrington przegrał właściwe dwie końcowe potyczki słowne. Pierwszą w momencie kiedy zasugerował, że Bartz nie powinna mówić o problemach Google związanych z tym, że ich głównym źródłem dochodów jest wyszukiwarka. Bartz szybko ripostowała, że nawet firma taka jak Google musi mieć zapewniony stały rozwój (bo tego wymagają akcjonariusze), a robi się to poprzez właśnie dywersyfikacje źródeł dochodów. Arrington przytoczył przykład Coca Coli która nadal produkuje napoje – i tutaj znowu popełnił błąd bo Bartz natychmiast wymieniła mu ścieżkę rozwoju produktów tej firmy. Czyli od słodkich gazowanych drinków do soków, wody czy napojów z małą ilością cukru.

Najgorzej jednak Arrington oberwał kiedy zarzucił Bartz i Yahoo brak inwencji, bycia innowacyjnym, tworzenia nowatorskich produktów i technologii itp. Oskarżał Bartz o to, że jest jedynie dobrym managerem do spraw finansowych (bo akcje rosną a kondycja firmy znacznie się poprawiła) a nie szefem z wizją.



Riposta Bartz na zarzut Arringtona była nokautująca. Po pierwsze przypomniała, że Jobs (wcześniej Apple był podawany jako przykład) po powrocie do Apple potrzebował aż 4 lat na stworzenie pierwszego iPoda a wartość firmy wzrosła znacząco dopiero po 7 lat o zatrudnienia go na stanowisku CEO. Ona pracuje w Yahoo dopiero 16 miesięcy i nie należy się spodziewać, że dokona cudów na miarę iPoda czy iPada w takim okresie czasu.

Później przeszła do ataku bardziej personalnego w którym stwierdziła, że Arrington raczej też nie wie jeszcze do końca co zrobi z swoim małym biznesem i nie chce od niego słuchać bzdur na temat tego czego to magicznego Yahoo powinno dokonać w tak krótkim okresie czasu. Całą wypowiedz podsumowała natomiast dwoma słowami „Fuck Off”. I tym razem nie wyglądało to na wyreżyserowaną scenkę.

Można Bartz zarzucić, że jest nieco „przaśna” (jej maile do pracowników miały taki właśnie charakter) i zachowuje się jak „baba z jajami” a nie poważny CEO. W tym jednak przypadku trudno się z nią nie zgodzić – choć może personalny atak mogła sobie darować lub też ująć to w inny sposób.

Arrington chyba się trochę zagalopował z zarzutami (cały wywiad był generalnie słaby merytorycznie z jego strony), brzmiało to trochę jakby mały chłopiec zarzucał dużej firmie giełdowej, że zamiast być innowacyjną i tworzyć „fajne zabawki” ta najpierw zaczęła od porządków i skupiła się na poprawie nie najlepszej sytuacji finansowej.

Moim zdaniem Bartz zdecydowanie wygrała potyczkę z Arringtonem. Zobaczcie zresztą sami – wklejkę z video załączam poniżej.


Watch live streaming video from disrupt at livestream.com

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Pingback: Prasówka 25.05.2010 « Blog NetCenter Solution

  • Pingback: Tweets that mention How the fuck are you? Fuck Off ! – rozmowa Arringtona z CEO Yahoo Carol Bartz -- Topsy.com

  • http://www.facebook.com/michalsadowski Michał Sadowski

    http://www.youtube.com/watch?v=IsV-lgnAjps „Mike Arrington is most trollish person I’ve ever worked with.” – I to jest chyba najlepsze podsumowanie Arringtona. Najłatwiej lansować się na krytyce innych.

  • Pingback: sadek: antyweb.pl/ Jak miło zobaczyć "zagiętego" Arringtona :) | flaker.pl

  • http://yahoo.com Y!

    mimo że tutaj zaprezentowała się ok, to ogólnie jest ona słabym CEO, dobra jest tylko w gadce, ale nie wniosła nic nowego do firmy, a że stock idzie w góre to normalne bo jest poprostu odbicie po recesji i większość akcji idzie w góre, póki co potrafiła tylko pozwalniać ludzi i oddać engine wyszukiwarki w ręce M$

    wiem co mówię bo Bartz jest moją szefową…

  • dc1

    @!Y – gdzie jest odbicie od recesji? W USA moze? Wolne zarty.

    Swietny wywiad. +1 dla Bartz.

    • http://yahoo.com Y!

      mam na mysli odbicie na giełdach, gdzie po gwałtownym załamaniu, kursy akcji większości firm poszły w góre, także nie jest to zasługa Bartz

  • http://jan.rychter.com/blog/ Jan Rychter

    Arrington jest niekompetentny. Nie rozumiem, dlaczego jest uważany za autorytet — to prawnik, który zaczął pisać o rynku start-upów. Cieszę się za każdym razem, gdy ktoś mu przyciera zarozumiałego nosa.

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      No nie do końca jest taki niekompetentny jeśli chodzi o ten biznes:

      http://www.crunchbase.com/person/michael-arrington

      „In 2000 he cofounded Achex, an online payments company. Achex was acquired by First Data Corp in 2001 for $32 million. Achex is now the back end infrastructure to Western Union online.”

      Poza tym każdemu można zarzucić, że się nie zna :)

    • Coward Anonymous

      @Grzegorz
      Wlasnie dales swietny przyklad, ze Arrington to zakala. Jego biznesy daja rade… jak juz Arrington je sprzeda.

  • Pingback: Michał Sadowski – sadek: antyweb.pl/ Jak miło zobaczyć “zagiętego” Arringtona :)

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Y!: co potrafiła tylko pozwalniać ludzi i oddać engine wyszukiwarki w ręce M$
    wiem co mówię bo Bartz jest moją szefową…

    No ale spodziewałeś się cudów po 16 miesiącach i tym w jakiej kondycji finansowej była firma kiedy ją przejęła?

    • http://yahoo.com Y!

      @Grzegorz – to jest troche bardziej skomplikowana sprawa, rentowność można odzyskać na różne sposoby, a oddawanie kluczowego elementu firmy w obce ręce nigdy nie jest dobrym pomysłem

      to tak jak sprzedawanie wędki, żeby przez pare dni mieć za co kupić jedzenie

      negatywne skutki widoczne będą za 5lat, gdy Bartz już dawno nie będzie CEO Yahoo…

  • h2ols

    @y!: idąc tą logiką nie mielibyśmy dostępu do większości internetowych zabawek. w końcu przez analogię: od ponad 20 lat mało który producent samochodów sam wytwarza silniki i raczej regularnych spektakularnych wtop nie ma.

    • http://yahoo.com Y!

      tak, tylko firm produkujących silniki jest więcej niż 2

  • MareX

    Doskonała lekcja pokory dla Arringtona :-)