13

6. sezon House of Cards będzie krótszy i skupi się na…

Jesteśmy coraz bliżej wyjaśnienia się sytacji wokół ostatniego sezonu flagowej produkcji Netflixa. House of Cards powróci, ale szósta seria będzie krótsza i skupi się na postaci Claire Underwood.

Serwis comingsoon.net donosi, że produkcja 6. sezonu House of Cards zostanie wznowiona w 2018 roku. Przeciągające się prace nad scenariuszem wymusiły odroczenie powrotu do zdjęć, o czym pisałem wcześniej, a dotychczas nakręcone sceny prawdopodobnie w większości będą musiały trafić do kosza.

Czas na Claire Underwood

Dalsza współpraca Netflix z Kevinem Spacey nie wchodzi w grę, dlatego nie powróci on do roli Franka Underwooda. Jak wielokrotnie wspominałem, twórcy serialu pozbędą się tej postaci – wciąż powtarza się, że Francis zostanie zamordowany. Stery w House of Cards ma przejąć Robin Wright wcielająca się w małżonkę Franka, czyli Claire Underwood. Decyzja o takim wybrnięciu z zaistniałej sytuacji wydaje się najbardziej rozsądna (szczególnie biorąc pod uwagę ostatnią scenę 5. sezonu), ale bardzo liczę na pojawienie się nowej, silnej i charyzmatycznej męskiej postaci. A może na pierwszy plan wysunie się Doug Stamper (Michael Kelly)?

6. sezon House of Cards – ile będzie mieć odcinków?

Ted Sarandos, Chief Content Officer w Netflix, w swojej wypowiedzi wyraził zadowolenie z faktu możliwości przedstawienia fanom zamknięcia całej historii. Dojdzie do tego w 8 odcinkach nowego sezonu, a więc seria będzie krótsza o 5 rozdziałów w stosunku do każdej z poprzednich. Wciąż tylko nieoficjalnie mówi się o spin-offach, które mają być już rozwijane a które mają być szansą na powrót do świata Underwoodów. Ten zobaczymy jednak z perspektywy kogoś zupełnie innego. Tutaj również najcześciej padają imię i nazwisko Douga Stampera, jako głównego bohatera takiego serialu.

  • Blazi

    Cały artykuł możnaby streścić w jednym, niezbyt rozbudowanym zdaniu. Proszę, nie róbcie z siebie platformy newsowej…

    • Konrad Kozłowski

      Dokładnie, to tylko news, a nie obszerny artykuł. A sekcja Po Godzinach to właśnie miejsce, gdzie tego typu informacje publikujemy.

    • Alot

      Zróbicie shorty na stronie głównej. Tak się zdobywa szacunek czytelnika.

      Ah, wait, ale wtedy będzie mniej klików.

  • Szkoda, że idą w tym kierunku. Skoro nie chcieli dalej współpracować ze Spaceyem, mogli po prostu anulować 6. sezon, a po cichu dogadać się i odsprzedać prawa jakiejś firmie, która by takich obiekcji już nie miała – a idę o zakład, że takich firm by się znalazło przynajmniej kilka, w tym takich, które by miały potencjał, aby kontynuować ten serial na tak samo wysokim poziomie. A kto wie, może i z tej całej afery dało by się jeszcze coś dodatkowego wycisnąć, na zasadzie np. jakichś aluzji do widzów, wplecionych w fabułę…

    • doogopis

      Tak,zwłaszcza że Spacey lubi łapać kogo sie da za fiuta. Pewnie mają go po dziurki. Bo co że wziął tego rudego szczura na ręce i rzekomo sie na nim położył? To jeszcze nie koniec świata. Ale tym łapaniem za fiuty skreślił swoja przyszłość. Troche mu sie w d poprzewracało od gwiazdorstwa. Jeszcze tamten jego ofiara to wielki działacz lgbt. Po h.ju. A zresztą kto wie czy po czasie go nie wezną znowu. To gwiazdy przecież.

    • Zauważ, że pomimo tego dali radę zrobić 5 sezonów. I dali by też radę (pomimo tego całego łapania, które przecież uskuteczniał „po godzinach”) zrobić 5 albo i 10 kolejnych, gdyby tylko mieli pomysł na sensowną, przyciągającą widzów fabułę, no i przede wszystkim gdyby sprawa nie wypłynęła.

      A po dziurki, to może i go mieli, ale głównie szeregowi aktorzy ról epizodycznych, których można bez problemu wymienić. W razie potrzeby nawet wszystkich za jednym razem.

    • doogopis

      A zobacz jak se zaszalał.
      http://natemat.pl/221759,kevin-spacey-idzie-na-dno-zawieszono-zdjecia-do-house-of-cards-oskarzaja-go-kolejne-osoby
      Wiadomo że ciężko stwierdzić czy jest tak czy inaczej,ale kiedyś chyba nikt go tak nie oskarżał. A tak weszedł na tapete to mu jadą. Równia pochyła. Ludzi w sumie nie szokuje nawet fakt że jest ciepły. Mi tam homo nie przeszkadza,ale coś musiał przegiąc. A ten tylko tamtego dupka wziąl na ręce i chciał sie na nim położyć,pijany a on też homo,przypadek. To by go tak skreśliło? Może sie przelało?

    • Ale ja nie o tym. Ok, Netflix ma wysokie standardy. Ale mógł się _po_cichu_ dogadać z inną firmą, która ma nieco niższe, 6. sezon oficjalnie anulować i sprzedać prawa – wówczas Spacey by sobie np. przez rok przezimował, a np. za 2 lata byśmy zobaczyli „pełny” (a nie okrojony i zmodyfikowany z uwagi na okoliczności) 6. sezon, po prostu wyprodukowany przez nieco inną firmę.

    • Alot

      Nalezy też zauważyć, to co pomijasz, mianowicie, że to są na razie medialne fakty. Wyłącznie.

    • grzesiek

      Netflix ma problem z poprawności polityczną szeroko rozumianą. Filmy i seriale promujące lgbt, uciśnionych muzułmanów, smutnych i niedouczonych czarnych, prześladowanych homoseksualistów… Itd itd. Kevin nie pasuje do takiego obrazka. Bo on to ten wyzyskiwacz. 😂

    • Krzysztof Tukiendorf

      Gdyby wyszło, że to jego łapali, to by było zamówienie na następnych 5 sezonów…

    • grzesiek

      Bardziej chodziło o to, że inna stacja schowała by się za prawikami i dalej realizowali serial. Bo jak wiadomo w Hollywood wszyscy „walą” wszystkich. Tylko Netflix tego nie zrozumiał. Ot i tyle. 😋

  • Tony Montana

    House of Cards to Francis Underwood i vice versa. Bez niego to może być jedynie House of Farts.